Monday, December 31 2007

USSR WWII KIAs & MIAs

Posted by admin on 2007-12-31 20:59:27 CET

That is an invaluable source of data on Russian (USSR) soldiers
died or disappeared during WW II compiled by Russian Defense


The original documents are incredible! Some have photographs or
fingerprints. The language is Cyrillic, German and others possibly.

The address is http://www.obd-memorial.ru/

tell a friend :: comments 0


17 września: pro et contra

Posted by admin on 2007-12-31 20:45:20 CET

Szczerze mówiąc, chciałbym zacząć nie od 17 września 1939 roku, lecz od drugiej połowy 18 wieku, kiedy Imperium Rosyjskie toczyło wojnę z Imperium Atamańskim o te tereny, które dzisiaj są częścią południową Ukrainy. Oczywiście możemy przeklinać Katarzynę II.


A także generał-gubernatora Noworosji Grigorija Potiomkina i generała Tekelija, który zlikwidował Sicz Zaporoską; można organizować odpowiednie akcje wokół pomnika cesarzowej Katarzyny Wielkiej w Odessie - i będzie to na ogół całkiem sprawiedliwe... Ale zapraszam do innej refleksji. Do refleksji na temat wysiłków tysięcy Ukraińców, i nie tylko tych, którzy właśnie kolonizowali samo terytorium dla przyszłej Ukrainy w drugiej połowie 18 wieku. We wielkim czasie historii do składu Ukrainy weszły, zresztą, te tereny, które, zaczynając gdzieś od 11 wieku, należały do księstw słowiańskich. I w tym jest pewna absolutna sprawiedliwość.

Podobnie możemy mówić o wrześniu 1939 roku. Z jednej strony - to olbrzymia intryga stalinowska, bliska do straszliwych agresji III Rzeszy i skierowana przeciwko ówczesnej Polsce, z innej zaś strony - Ukraina chyba po raz pierwszy w swojej historii od ostatnich stuleci uzyska swoje terytorium jako całość. Jak śpiewamy w naszym hymnie - „od Sanu do Donu". Jest to nadzwyczaj ważne dla nas z wami.

Jeśli wyobrazimy sobie, że nie byłoby września 1939 roku, możemy sobie przypomnieć wydarzenia, dotyczące wyspy Zmijinyj w związku z pretensjami terytorialnymi sąsiedniej Rumunii, przypomnieć te lub inne sytuacje, które powstawały wokół tablicy pamiątkowej wybitnego poety rumuńskiego Eminescu w Czerniowcach... Kiedyś osobiście zobaczyłem tam pewne rumuńskie znaki polityczne. To znaczy, że jeszcze dziś ktoś nie potrafi pogodzić się z tym, że Czerniowcy - to miasto ukraińskie, a nie „stolica podrumuńskiej Bukowiny".

17 września 1939 roku - to było bardzo ważne wydarzenie. Dlaczego mówimy o intrygach Stalina, ale nie o milionach naszych wojaków, którzy zrobili to we wrześniu 1939 roku, na poziomie instynktownym, na poziomie oddalonej przyszłości? Zrobili to, co jest niezbędne dla historii naszego narodu ... Właśnie tak powinniśmy patrzeć na tę datę dzisiaj.

Najpierw mieszkańcy Galicji, Wołynia i Polesia odebrali przyjście Armii Czerwonej pozytywnie. Ponieważ ci ludzie mieli na myśli właśnie niepodzielność Ukrainy. Później Galicja za to wszystko zapłaciła. Ale dziś mamy już Ukrainę jako całość, która może być podstawą dla naszego dalszego rozwoju historycznego, a nawet przyszłego wzlotu. Szczerze mówiąc, już nic więcej nam nie pozostaje.

Czy możemy mieć pretensje terytorialne do naszych sąsiadów? Nie, w żadnym razie! Gra skończona! Gdyż zaistniała przekonująca terytorialna Ukraina. Oczywiście, jeśli ktoś bardzo pragnie i ma jakieś swoje wyobrażenia, można wysuwać pretensje do państw sąsiadujących. Gdyby to była pierwsza połowa ubiegłego stulecia, można byłoby poważnie zabrać się do tej kwestii.

Kiedyś zwolennicy ukraińskiej idei nacjonalistycznej marzyli o tym, że „Zielony klin" na Dalekim Wschodzie jest w pewnym sensie enklawą politycznej Ukrainy. To samo możemy powiedzieć w stosunku do Kubania. Niestety historia bardzo poważnie rozprawiła się z tymi tak zwanymi enklawami. W dzisiejszej sytuacji pozostaje tylko jedno: -na odpowiednim poziomie inteligentnie patronować te lub inne enklawy Ukraińców poza granicami Ukrainy. Pretensji już nie może być żadnych. Nic, oprócz skandalu, to już nie da. W takim samym stopniu dotyczy to pretensji naszych sąsiadów wobec Ukrainy. Świat się zmienił od tamtych czasów.

Możemy uważać, że Ukraina, w tym dzięki wydarzeniu 17 września 1939 roku, stała się państwem całościowym w sensie etnograficzno-geograficznym. Dlatego ta data jest w pewnym sensie pozytywna.

Co się tyczy braku spójnej oceny przez Galicjan września 1939 roku, to generacja, która zaznała niewyobrażalnie dużo upokorzeń oraz kłamstwa, ma na to prawo. Należy spokojnie odbierać takie humory i oceny na Ukrainie Zachodniej. Dlatego, że kiedyś one się skończą. A Lwów ostatecznie dojdzie do wniosku, że on wraz z Donieckiem i Kijowem, Odessą i Symferopolem tworzy jedyny system całości geopolitycznej - niezależną Ukrainę.



Tłumaczenie z języka ukraińskiego Iryny Duch

Wadym Skuratiwśkyj dla ZAXID.NET

tell a friend :: comments 0


Narodzeni we Lwowie

Posted by admin on 2007-12-31 20:43:17 CET

Już od ponad sześćdziesiąt lat nasze miasto pozbawione jest polskiej składowej, brutalnie wyrwanej z jego duchowego serca przez gwałtowników stalinowskich. Ta plaga stała się nieodwracalną utratą i dotychczas ma bolesny oddźwięk w życiu skaleczonego społeczeństwa. Spadkobiercy miasta, posiadającego wielką przeszłość, dotychczas cierpimy na amnezję, która wyraźnie zubaża przestrzeń naszej pamięci historycznej.


Stalinowcy patologicznie nienawidzili Polaków. Być może, w tym samym stopniu, co i Ukraińców. Po tym, jak drogą infernalnego Wielkiego Głodu komunistyczni zbrodniarze przebili grzbiet ukraińskiemu społeczeństwu Ukrainy Centralnej i Wschodniej, wzięli się za tamtejszych katolików obrządku łacińskiego. Liczba rozstrzelanych w ramach tak zwanej „Polskiej operacji" NKWD lat 1937-1938 dotyczy każdego czwartego Polaka (111 tysięcy spośród ok. 420 tysięcy polskich mieszkańców radzieckiej Ukrainy), a ponad trzydzieści tysięcy powędrowało w wagonach towarowych na Sybir. Później w wyniku czterech fal deportacji, które miały miejsce we wschodniej części okupowanej przez nazistów oraz komunistów Rzeczypospolitej w latach 1940-1941, na spotkanie ze śmiercią, z cierpieniem, poniewieraniem i upokorzeniem pojechało co najmniej trzysta tysięcy Polaków z terenów obecnej Ukrainy Zachodniej. Ale do „ostatecznego rozwiązania polskiej kwestii" paranoik z wyschniętymi rękami, który nie mógł wybaczyć zabrania Kijowa przez zjednoczoną armię Piłsudskiego oraz Petlury, a także późniejszej upokarzającej ucieczki armii bolszewickiej spod Warszawy w 1920 roku, dotarł w latach 1945-1946, kiedy to 800 tysięcy Polaków z Galicji i Wołynia zostało skazanych na wieczne wysłanie. Było wśród nich także ponad sto tysięcy Polaków ze Lwowa, którzy jesienią 1944 roku stanowili ok. 67% jego mieszkańców.

Stalinowscy zbrodniarze nazywali ten haniebny uczynek „repatriacją", to znaczy, „powrotem do ojczyzny". Ale jaką ojczyzną była dla moich rodaków ziemia, brutalnie oczyszczona od niemieckich aborygenów (przesiedleńców wysyłano głównie na Zachód obecnej Rzeczypospolitej Polskiej)? Prawdziwą ojczyzną dla lwowskich Polaków był tylko Lwów, gdzie przez ponad tysiąc lat mieszkała dynamiczna polska wspólnota.

Gorzkość utraty odczuło także w tym czasie ok. pół miliona Ukraińców z Polski, w tym mój dziadek, babcia i ojciec. Ojciec cierpiał najmniej, gdyż jego małą ojczyzną przez pierwsze sześć lat dzieciństwa była Bawaria. Co do reszty rodziny, oni nigdy nie pozbyli się szoku, spowodowanej utratą. Dlatego doskonale rozumiem ból moich polskich rodaków.

„W październiku 1945 roku nas czworo, to znaczy, moi rodzice, siostra i ja, - pisze w genialnym eseju „Dwa miasta" wybitny polski poeta współczesności Adam Zagajewski, który na czas przesiedlenia miał zaledwie cztery miesiące, - odbyliśmy tygodniową wycieczkę ze Lwowa do Gliwic. Groby bliskich nam osób pozostały na Wschodzie. Aniołowie-stróże zapewne długo się wahały przed tym, jak się zdecydować prowadzić nas w tej niepewnej wędrówce w wagonie towarowym. Duchy notariuszy, nauczycieli, lekarzy, szlachciców, wyjętych z siodła, którzy najczęściej wegetowali, żyjąc na czyjeś koszty. (...)

Mimo wszystko, z wojny i deportacji oni wynieśli pozostałości dawnych domów i mebli: wykonane z łozy krzesło, huculski dywan, akwarele i obrazy, zdjęcia, na których można było zobaczyć dam w gigantycznych kapeluszach oraz bardzo lubiane, już dawno nieżyjących psów i kotów. Żyli oni po rodzinnemu, lubili niedzielne, a szczególnie świąteczne obiady i kolacje, podczas których umieli wytwarzać pewny szczególny hormon ciepła rodzinnego, braterskiego, a także bliskości i zaufania. Wtedy oni rozmawiali o tym, co się odbywało w domach i na ojczyźnie. Podczas tych niekończących się poczęstunków wszystko, co dalekie i obce, stawało się nie rzeczywistym, istniało tylko to, co było własne i bliskie. (...)

W 1945 roku prawie cała rodzina pakowała walizy i skrzynie, przygotowując się pozostawić Lwów i jego okolice. W tym samym czasie pakowały się niezliczone niemieckie rodziny, które otrzymały rozkaz pozostawić swoje budynki i mieszkania na Śląsku, w Gdańsku, Szczecinie, Olsztynie i Królewcu. Miliony przyciskały kolanem uparte walizy, odbywało się to po spotkaniu trzech starszych panów w Jałcie.

W październiku tego roku okazaliśmy się w gorszym mieście - w Gliwicach (...) Moi cioci i wujkowie, ich znajomi i kuzyni ich znajomych, klany i rodziny - wszyscy wyjechali ze Lwowa i spotkali się - nie wszyscy, ale wielu z nich, - na ulicach Gliwic. (...)

Nowi mieszkańcy Gliwic przypominali pozornie zwykłych Europejczyków. Zostali oni deportowani głównie ze Wschodu; to byli „świeży" emigranci, którzy nigdy ni wyjeżdżali ze swego kraju. Po prostu kraj zmieścił się na Zachód, tylko tyle. A oni wraz z krajem. Po drugie, prawie wszyscy mogli postawić przed nazwą swego zawodu, powołania czy egzystencji cząstkę „eks- „. Byli to eks-sędziowie, eks-oficerowie, eks-profesorowie (nie wspominając już o eks-dzieciach), pozbawieni swoich poprzednich karier przez nowy system, który surowo egzaminował przeszłość każdego obywatela; warto zauważyć, że nawet osoby najmniej zamożne jakąś przeszłość miały). (...)

Ci ludzie (...) tylko po części należeli do rzeczywistości i współczesności, a poza tym raczej byli podobni do cieni. Żywe cienie, emigranci we własnym kraju, eks-profesorowie już nieistniejącego uniwersytetu, eks-oficerowie już nieistniejącej armii, wschodni akcent już nieistniejącego Wschodu, eks-doradcy i eks-adwokaci, stanowiska, przynależące do innej ery, po raz kolejny przeszyte płaszcze, buty z przedwojennej skóry, zblakłe kalosze z naszytymi atrybutami już nie istniejących firm. (...)

Ci spośród wygnańców, którzy zawędrowali do Gliwic, będąc w podeszłym wieku, już nie mieli siły, aby zmienić bodaj coś we własnych strojach, sposobie myślenia czy wypowiadania się. Oni nieśli w sobie tę dawność jak naftalinę. Starej mody kostiumy, dawne marynarki z krótkimi rękawami, zaprasowane na wieki nogawice spodni, buty, mające dwadzieścia lat; oni chodzili w nich ostrożnie, aby nie uszkodzić podeszwy, nie zdrapać powierzchni skóry. Oni chodzili po alejach parku, wypoczywali w cieniu poniemieckich kasztanowców i buków, profesorowie i adwokaci, szewcy i kurierze, urzędnicy i kierowcy tramwajów. Oni się nudzili, żyli na mizerne emerytury, krążyli miastem, statecznie krocząc po niemieckim bruku.

Nie wiedziałem, że to krążenie jest powolnym umieraniem. (...) Byli oni zaciągnięci umieraniem i zaskoczeni miejscem, w którym musieli umrzeć. Umierali z poczuciem braku zaufania, gdyż dobrze nie znali tej miejscowości, tego powietrza, tej ziemi. (...) Tracili pamięć. Na ogół z powodów zmian biologicznych, starości, jednak wydawało się, że niektórzy pragnęli sklerozy i zapomnienia, i chętnie wybierali mgłę, w której zlewały się epoki, osoby i daty. (...) Tracąc pamięć, oni wracali do utraconego miasta. Paradoks, a jednak, tracąc pamięć, oni wracali do niej, gdyż, jak wiadomo, osłabienie pamięci w wieku podeszłym oznacza utratę kontroli nad najnowszymi warstwami wspomnień i powrotu do wspomnień dawnych, których już nic nie potrafi wymazać z pamięci. Oni wracali do Lwowa".

Post stalinowskie reżimy komunistyczne zagładziły demokratyczne rewolucje końca XX wieku. Opisane przez Zagajewskiego dziadkowie i babcie już nigdy nie zobaczyli rodzimego miasta. Natomiast zobaczyli go i polubili ich potomkowie. Współczesny Lwów jest jeszcze bardzo oddalony od europejskich standardów bytowych, ale tego można nabyć i nie trzeba wątpić w to, że on osiągnie je w dość bliskiej perspektywie. Ta nadzieja wyrasta z pragmatycznego, sensu stricte, pragnienia dzisiejszych lwowian „sprzedawać" milionom turystów image miasta sławnego i bogatego na zabytki kultury i historii.

A mimo to są rzeczy, o których warto mówić, aby zdołać upartych demonów mroku, czatujących na nas w ciemnych szczelinach naszej egzystencji. Chodzi przede wszystkim o dyskursy, które apelują do ukrytej tradycji stalinowskiej, polegającej na „wykorzenieniu" z mego rodzimego miasta „całego polskiego duchu". Depolonizacja Lwowa, dokonana w ramach dobrze opanowanych przez komunistów legitymowanych strategii szowinistycznych, na ogół stała się trwała i skuteczna. Cząstka polskiego dziedzictwa została skutecznie wymazana z oznaczonej przestrzeni i z licznych obiektów materialnych i kulturowych, oraz, co najważniejsze, - ze społecznej pamięci historycznej dzisiejszych lwowian.

Wirus rzetelnie wpajanej przez komunistyczną propagandę nieprzyjaźni do narodu „panów" (adepci identyczności tłumu nie byli przyzwyczajeni słuchać ten banalny zwrot z ust nawet najbardziej przeciętnych osób, które w taki sposób stwierdzali swoją indywidualną godność oraz duchową odrębność!;) całkiem naturalnie został wrośnięty w molekularne tkanki naszego dzisiejszego myślenia o świece. Większość z nas żyje z nim, nawet nie zauważając tego zła, zwykle przekazywanego w ramach programów szkolnych i uczelnianych, w potocznej publicystyce, najbardziej ogólnymi modelami zachowania.

Katastroficznie mało mamy wiedzy o polskiej przeszłości Lwowa. Tutaj nie ma żadnej restauracji, gdzie można byłoby delektować się daniami „starolwowskiej polskiej kuchni". W świadomości społecznej miejsce genialnych uczonych i gospodarzy urbanistycznego organizmu zajęli barwni chuligani-batiary, którzy zubożyli obraz miasta Boja-Żeleńskiego, Banacha i Bartla, miasta sławnego Uniwersytetu i unikatowej tradycji intelektualnej, do poziomu złodziejskiej stolicy mętów społecznych. Ofiarą tego prymitywizmu zostały nawet tysiące reprezentantów ukraińskiej tradycji demokratycznej, - narodowcy, socjalistyczni demokraci czy po prostu demokraci, którzy trafili poza granice pamięci historycznej większości rodaków, zblaknąwszy na tle gloryfikacji plebejstwa i prymatu siły.

Tłumaczenie z języka ukraińskiego Ołeha Ducha

Andrij Pawłyszyn dla ZAXID.NET

tell a friend :: comments 0


Celnicy pomagali w przemycie papierosów

Posted by admin on 2007-12-31 20:39:16 CET

42 osoby, w tym 10 funkcjonariuszy Urzędu Celnego w Przemyślu, oskarżono o udział w grupie przestępczej zajmującej się przemytem papierosów z Ukrainy.


Skarb Państwa stracił w związku z tym około 900 tysięcy złotych.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, Elżbieta Kosior, akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany w poniedziałek do Sądu Okręgowego w Przemyślu.
Przywóz tych papierosów z zagranicy ułatwiali funkcjonariusze Urzędu Celnego w Przemyślu, pracujący na przejściu granicznym w Medyce, w zamian za udzielenie im korzyści majątkowych, które przyjmowali od członków grupy - mówiła Kosior.

O założenie i kierowanie grupą przestępczą prokuratura oskarżyła Marka Sz. Odpowie on też za udzielanie korzyści majątkowych funkcjonariuszom celnym. Celnikom prokuratura zarzuciła przyjmowanie łapówek w kwotach od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych w zamian za umożliwienie i pomoc w przemycie wyrobów tytoniowych.

Pozostałym oskarżonym prokuratura zarzuciła udział w grupie przestępczej i przemyt wyrobów tytoniowych bez znaków skarbowych akcyzy.

tell a friend :: comments 0


Ukraina 2007: "kraj nie posunął się do przodu"

Posted by admin on 2007-12-31 20:30:49 CET

Na Ukrainie najważniejszym wydarzeniem kończącego się roku były przedterminowe wybory parlamentarne. Ukraińscy politolodzy i historycy twierdzą jednak, że w 2007 roku kraj nie posunął się do przodu.


Waleryj Czałyj z Centrum imienia Razumkowa podkreśla, że trwające od wiosny spory polityczne doprowadziły do zastoju w polityce zagranicznej. Dotyczy to stosunków zarówno z Unią Europejską i NATO jak i z Rosją. Jednak zdaniem politologa Wołodymyra Fesenki, pod koniec roku - po wyborach parlamentarnych i powołaniu rządu Julii Tymoszenko, Ukraina zaczęła wychodzić z kryzysu politycznego.

Według historyków - Jarosława Hrycaka i Stanisława Kulczyckiego, przedterminowe głosowanie ma szanse znaleźć się w podręcznikach historii. W przyszłości będzie można też zapewne przeczytać o licznych katastrofach, do których doszło w tym roku: tragedii w kopalni imienia Zasad'ki, gdzie zginęło stu górników, czy wybuchu gazu w budynku mieszkalnym w Dniepropietrowsku, który pochłonął życie 23 osób. Jarosław Hrycak podkreśla, że te wydarzenia pokazują w jakich warunkach zmuszeni są żyć Ukraińcy. Podsumowując miniony rok, najpopularniejszy kanał telewizyjny Inter, podkreślił, że jedną z niewielu dobrych wiadomości było zdobycie prawa do organizacji Euro 2012 wraz z Polską. Jednak to wydarzenie wejdzie do podręczników historii dopiero za 5 lat.

tell a friend :: comments 0


Ukraińcy dopiero dziś dostają świąteczne prezenty

Posted by admin on 2007-12-31 20:29:09 CET

Na ulicach 3 tysięcy ukraińskich miast i miasteczek odbędą się sylwestrowe zabawy. Jednak dla większości Ukraińców Sylwester jest przede wszystkim świętem rodzinnym.


Dla 1/3 mieszkańców Ukrainy, Sylwester jest najbardziej oczekiwanym dniem w roku, a co czwartemu kojarzy się z dzieciństwem. Właśnie dzisiaj wieczorem, do domów przychodzi Dziadek Mróz z noworocznymi prezentami - większość Ukraińców, około 65 procent, zastanie w czasie spotkań z rodziną i bliskimi, jedynie co dziesiątego u znajomych.

Najpopularniejszym sylwestrowym napojem jest szampan, za nim wódka, wino i koniak. Ponieważ nie pić zamierza jedynie 13 procent Ukraińców, w gazetach, telewizji i radiu jest wiele porad dotyczących tego, jak dać sobie radę 1 stycznia. Wiceminister zdrowia Walerij Iwasjuk radzi, aby zjeść łyżkę miodu przed wyjściem na sylwestrową zabawę oraz po powrocie z niej. - Wtedy można być zdrowym, wesołym i uniknąć nieprzyjemnych sytuacji - mówi wiceminister.

tell a friend :: comments 0


Pomogli ukraińskim bibliotekarzom

Posted by admin on 2007-12-31 13:05:28 CET

Cztery publiczne punkty z bezpłatnym dostępem do internetu w ukraińskich miastach Równem, Dubnie, Ostrogu i Kostopolu - to efekt wspólnego projektu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie, Państwowej Biblioteki Obwodowej w Równem i Centralnej Biblioteki Bornholmu.


Współpraca olsztyńskich bibliotekarzy z ich kolegami z Ukrainy i Danii rozpoczęła się już na początku 2006 r. Ich wspólny projekt w sierpniu uzyskał akceptację polskiego MSZ, a jego głównym koordynatorem została Renata Pietrulewicz z WBP w Olsztynie. MSZ sfinansował zakup 20 komputerów, wideoprojektorów, ekranów, drukarek laserowych, poprawę łączy internetowych, a także remonty w budynkach, w których teraz mieszczą się publiczne punkty z dostępem do internetu.

Projekt pod hasłem "Realizujemy prawo do informacji" sfinansowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.


Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

tell a friend :: comments 0


Od 1 stycznia wizy tranzytowe dla Polaków podróżujących przez Białoruś

Posted by admin on 2007-12-31 13:04:10 CET

Od 1 stycznia wchodzi obowiązek posiadania białoruskiej wizyty tranzytowej dla obywateli Polski podróżujących przez Białoruś - przypomina ambasada Białorusi w Polsce.


Do 1 marca zachowane będzie prawo przejazdu tranzytem przez Białoruś bez wiz
tranzytowych, "w celu gwarancji powrotu przez przeszkód" do Polski, Litwy, Łotwy i Ukrainy dla obywateli Polski, mających ważne wizy lub stałe bądź czasowe pozwolenie na zamieszkanie w państwach członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw, Mongolii i Chinach

tell a friend :: comments 0


Gazowe problemy

Posted by admin on 2007-12-31 13:03:03 CET

Rozmowa z Januszem Steinhoffem, byłym ministrem gospodarki

RZ: Niedawno opublikowaliśmy list szefa jednej z najważniejszych firm należących do rosyjskiego Gazpromu, odpowiedzialnej za eksport gazu do Europy i m.in. kontakty z Polską. Zapewnia on, że nam ta współpraca przynosi wiele korzyści. Czy podziela pan taką opinię?

Janusz Steinhoff: List prezesa Miedwiediewa można traktować raczej jako próbę dotarcia do polskiej i europejskiej opinii publicznej, bo wizerunek Gazpromu, delikatnie mówiąc, nie jest najlepszy. Być może jest to też reakcja na działania polskiego rządu zmierzające do poprawy stosunków z Rosją. Ale niestety, niczego nowego nie wnosi, zawiera jedynie puste deklaracje i na dodatek niezgodne z prawdą informacje, jak choćby ta, iż Gazprom nigdy nie przerwał dostaw gazu dla swoich odbiorców. Gdyby ktoś mnie o to spytał dziesięć lat temu, rzeczywiście powiedziałbym, że to prawda, ale teraz, po przypadkach przykręcenia gazowego kurka Ukrainie i Białorusi, większość Europejczyków zdaje sobie sprawę z faktu, iż w warunkach konfliktu Gazprom nie szuka rozwiązania w arbitrażu, lecz sięga po najbardziej skuteczną broń, jaką jest ograniczenie czy też wstrzymanie dostaw. Przykładem wykorzystywania dominującej pozycji na lokalnych rynkach jest w ostatnim czasie uzależnienie dostaw gazu dla Polski przez kontrolowaną przez Gazprom spółkę RosUkrEnergo od zgody PGNiG na zmianę formuły cenowej dostaw gazu w ramach kontraktu jamalskiego. Gazprom stosuje podwójne standardy – jeden wobec siebie, gdy jego szefowie zapewniają, że jest to typowo giełdowa spółka dbająca o interesy swoich akcjonariuszy. A drugi na przykład wobec EuRoPol Gazu, gdy oczekuje, że ta polsko-rosyjska spółka będzie prowadziła działalność non profit. A skoro płacimy rynkową cenę za rosyjski gaz ziemny, to dlaczego Gazprom ma płacić nierynkowe stawki za jego tranzyt przez Polskę do Niemiec? Jedyny pozytywny sygnał płynący z listu prezesa Gazprom Eksportu to deklaracja wyjaśnienia spornych spraw ze stroną polską, lecz niektóre argumenty w nim zawarte nie nastrajają pozytywnie.

Przez ostatnie lata w kontaktach z Gazpromem ponieśliśmy przynajmniej dwie porażki – pierwsza to zgoda na zmianę wzoru cenowego w wieloletnim kontrakcie, druga to fakt, że rosyjski koncern płaci za tranzyt tyle, ile sam uznaje za stosowne. W kwestiach kluczowych dla wspólnej spółki EuRoPol Gaz praktycznie trwa pat – zarówno w sprawach kadrowych, jak choćby spłaty zadłużenia. Czy mamy szansę na szybką zmianę sytuacji?

Skoro obie firmy – Gazprom i PGNiG – przez ostatnie lata nie były w stanie dojść do porozumienia, to wydaje się, że w najbliższych miesiącach też to się nie uda. Sytuacja może zmienić się tylko w efekcie rozmów na szczeblu międzyrządowym. Takim forum mogłaby być komisja wspólna ds. handlu i współpracy gospodarczej. To powinny być poważne merytoryczne rozmowy w zaciszu gabinetów, bez otoczki propagandowej

Ale trudno wyobrazić sobie, że nagle Rosjanie zmienią zdanie i zrezygnują ze swoich oczekiwań wobec EuRoPol Gazu. A jeśli nawet nieco ustąpią, to znów będą oczekiwali czegoś w zamian.

List Miedwiediewa dowodzi, że faktycznie Rosjanie podtrzymują swoje stanowisko, ale są skłonni do rozmów bezpośrednich i to stwarza nadzieję na wolę kompromisu. Dla nas ich dotychczasowa postawa – zwłaszcza wobec EuRoPol Gazu – jest nie do przyjęcia. Nasze stanowisko w tym względzie jest po prostu racjonalne i zgodne z ogólnie przyjętymi w tej materii standardami.

Ale racjonalizm w tym przypadku nie ma wielkiego znaczenia. Gdyby chodziło tylko o to, to Gazprom nie kwestionowałby wyższych opłat za tranzyt gazu rurociągiem jamalskim przez Polskę. Jakie więc możemy mieć argumenty?

Przesłanki merytoryczne są po naszej stronie. Polska deklarowała otwartość i zainteresowanie projektami transportu energii z wykorzystaniem tranzytowego położenia naszego kraju. Bezpieczeństwo tranzytu powinno opierać się na regułach obowiązujących w UE. Dotyczy to z jednej strony kwestii związanych z materią regulacyjną, a z drugiej kwestii własnościowej infrastruktury przesyłowej i ewentualnego oddzielenia jej od dostawcy ropy czy gazu. Kierownictwo Gazpromu, firmy kontrolowanej przez rząd Federacji Rosyjskiej, powinno mieć świadomość, iż determinacja i tempo wprowadzenia regulacji podnoszących bezpieczeństwo dostaw w UE w znacznym stopniu wynika z praktyk stosowanych aktualnie przez rosyjskiego dostawcę. Mamy w tym przypadku do czynienia z eskalacją działań, przykładem niech będą próby przejęcia gazociągów ukraińskich czy białoruskich. Na uwagę zasługuje fakt, iż w planowanym gazociągu Nord Stream pomimo często deklarowanego międzynarodowego charakteru tego projektu Gazprom zapewnił sobie pakiet kontrolny, czyli pozycję, jakiej nie posiada w polskim odcinku gazociągu jamalskiego. Można przypuszczać, iż właśnie ten argument przesądził o realizacji tego z ekonomicznego punktu widzenia całkowicie nieracjonalnego projektu.
[...]

Więcej informacji w serwisie Rzeczpospolita

tell a friend :: comments 0


Rosjanie okazali się chytrzejsi

Posted by admin on 2007-12-31 13:00:19 CET

Ukraińskiej kompanii Naftogaz nie udała się próba zakupu uzbeckiego gazu z pominięciem rosyjskiego monopolisty, firmy Gazprom. W grudniu nowy prezes Naftogaz Ukrainy Oleg Dubina zaproponował uzbeckiej kompanii Uzbeknaftogaz rozpoczęcie w ramach dywersyfikacji dostaw na Ukrainę 7 mld m sześc. gazu.


Cena miała wynosić 170 USD za 1 tys. m sześc., czyli drożej niż za gaz uzbecki płaci RosUkrEnergo, rosyjsko-ukraińska spółka o nieprzejrzystym kapitale. Jednak po tych zabiegach strony ukraińskiej służba prasowa rosyjskiego Gazpromu powiadomiła, że monopolista dokonał już zakupu od strony uzbeckiej owych 7 mld m sześc. gazu. Cena kontraktu wyniosła 130 USD za 1 tys. m sześc. gazu w pierwszym półroczu i 150 USD w drugim półroczu 2008 roku. Z kolei gaz z Kazachstanu Rosja będzie kupować w cenie 150-180 USD za 1 tys. m sześciennych.
Wieloletnia zakulisowa walka Ukrainy z rosyjskim imperium gazowym nie daje żadnych konkretnych rezultatów. Nie bez wpływu na ten stan rzeczy wydaje się fakt, że większość ukraińskich oligarchów energetycznych jest uzależniona od dostaw energetycznych z Rosji.
Nowy rząd Julii Tymoszenko obiecuje zmniejszyć zużycie gazu na Ukrainie o 3 mld m sześc. rocznie. Ukraina w skali roku zużywa tyle gazu, ile Niemcy, których gospodarka jest nieporównywalnie potężniejsza od ukraińskiej. Jednak zarobki oligarchów ukraińskich zajmujących się dystrybucją gazu są nieporównywalnie większe od zarobków ich niemieckich kolegów.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Sunday, December 30 2007

Małanka 2008 z BRACTWEM w GWINCIE !

Posted by admin on 2007-12-30 15:31:11 CET

Chcesz w gronie znajomych spędzić Sylwestra 2008?

Zapraszamy na Małankę 13 stycznia 2008r. w klubie Gwint w Białymstoku jest to hulanka - zabawa sylwestrowa z Bractwem Młodzieży Prawosławnej!

Potrzebujesz "swojej" dobrej muzyki?

Dobrą zabawę zagwarantuje DJ przy porywającą do tańca muzyce rosyjskiej, ukraińskiej, białoruskiej - i nie tylko!

Chcesz pobawić się z Bratczykami?
Chcesz poznać przyjaciół?

Aby podobnie jak w ubiegłym roku na naszej Małance było dużo znajomych twarzy (500 - 600 osób) przyłącz się do przekazywania tej informacji i zaproś swoich znajomych !

Nie masz pomysłu jak powitać 2008 rok?

Przyjdź i weź ze sobą znajomych a na pewno nie pożałujecie… Razem stworzymy klimat, którego nie ma na zwykłych imprezach.


Przewodniczący Bractw Parafialnych WSTEP WOLNY! (wymagany osobisty odbiór biletu w BMP)

Bilety:
- przedsprzedaż 10zł,
- w dniu imprezy 12 zł

Dochód z sylwestra przeznaczony będzie na cele statutowe Bractwa Młodzieży Prawosławnej w Polsce.

Szczegółowe informacje oraz rezerwacja stolików w sklepiku BMP DBG:
ul. Św. Mikołaja 4, Białystok
tel. (085)7424527 w godzinach od 9.30-16.30
oraz sklepie TANGO i klubie GWINT

Masz pytania pisz: bractwo_zc@poczta.onet.pl


ZAPRASZAMY! DO ZOBACZENIA W GWINCIE!

BMP ZC - Tomek Hanczaruk


Źródło: www.cerkiew.pl

tell a friend :: comments 0


Koncert Jury Poliszczuka

Posted by admin on 2007-12-30 15:28:08 CET

Ukraińska Agencja Artystyczna "Hamalija" zaprasza na koncert Jury Poliszczuka z Łucka na Ukrainie, który odbędzie się 12 stycznia (sobota) o godz. 20.00 w pubie Gryf w Białymstoku (ul. Suraska 1, wstęp wolny).


Jura Poliszczuk jest zawodowym muzykiem. Gra w orkiestrze w teatrze w Łucku. Był wykładowcą w Akademii Muzycznej. Występuje także w pubie "Maydan" w Łucku. Jest znany publiczności Białegostoku, jego zespół "Czorni Czereszni" grał kilkukrotnie "Małanki" w różnych restauracjach miasta. Jura gościł także na występach solowych w pubach.

Jego wykonawstwo on sam określa jako ukraińska muzyka miejska. Są to utwory ogólnoukraińskie, jak i jego własne kompozycje.

Zapraszamy do posłuchania, jak i wspólnego śpiewania z Jurą.

tell a friend :: comments 0


Sobór Biskupów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego

Posted by admin on 2007-12-30 15:25:55 CET

W piątek 21 grudnia 2007 r. w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej odbył się Sobór Biskupów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (w jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego) - donosi www.cerkiew.pl. Wzięło w nim udział 50 hierarchów, czyli prawie wszyscy biskupi tego Kościoła.

W przededniu Soboru, w dniu św. Mikołaja 19 grudnia, odbyła się chirotonia kolejnego hierarchy UKP – 30-letniego biskupa perejasławskiego Aleksandra (Drabynko). Nowowyświęcony biskup jest sekretarzem zwierzchnika UKP metropolity Włodzimierza oraz redaktorem oficjalnej strony internetowej Kościoła (www.orthodox.org.ua). W chirotonii, której przewodniczył metropolita Włodzimierz, uczestniczyło 48 hierarchów. Jak zaznaczono na stronie internetowej UKP „Prawosławije w Ukrajini” (www.orthodoxy.org.ua) „tego dnia do nabożeństwa został wprowadzony element nabożeństwa autokefalicznego: zabrzmiały życzenia Wielu Lat (ukr. Mnoholittia) dla wszystkich zwierzchników Kościołów autokefalicznych, poczynając od Jego Świątobliwości Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja i kończąc na zwierzchniku UKP Wielce Błogosławionym Metropolicie Włodzimierzu” - relacjonuje dalej www.cerkiew.pl.

Sobór rozpoczął się molebnem w cerkwi Wszystkich Świętych (Prepodobnych) Peczerskich. Na wstępie zebrani hierarchowie zatwierdzili decyzje odbywających się w 2007 r. posiedzeń Synodu UKP, w tym powstanie trzech nowych diecezji. Sobór zatwierdził też nową redakcję Statutu Wewnętrznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego.

Na Soborze omawiano problemy, które pojawiły się w życiu diecezji chusckiej na Zakarpaciu. Zgromadzeni hierarchowie zatwierdzili decyzję Synodu UKP z 14 grudnia br. o przejściu w stan spoczynku dotychczasowego biskupa chusckiego i wynohradiwskiego Hipolita, uznając jego działalność za destrukcyjną.

Sobór krytycznie ocenił również działalność Związku Prawosławnych Obywateli Ukrainy, kierowanego przez Walerija Kaurowa. W specjalnej rezolucji stwierdzono, iż „działalność organizacji społecznej Związek Prawosławnych Obywateli Ukrainy nie ma nic wspólnego z Ukraińskim Kościołem Prawosławnym. Przewodniczący tej organizacji, pan Walerij Kaurow, nie ma prawa wyrażać stanowiska Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego oraz wypowiadać się w jego imieniu w jakiejkolwiek kwestii”. W tym kontekście Sobór potępił wprowadzanie w życie Kościoła haseł politycznych. Obradom Soboru towarzyszyły pikiety organizowane przez tę organizację.

Sobór zajął się również Apelem wystosowanym przez Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego i przekazanym dzień wcześniej na ręce metropolity Włodzimierza, a także listem skierowanym przez Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny. Sobór zdecydował o skierowaniu obu pism do Komisji do spraw przywrócenia jedności Ukraińskiego Prawosławia.

Oficjalny protokół posiedzenia Soboru Biskupów UKP: informuje www.cerkiew.pl

tell a friend :: comments 0


Międzynarodowa droga E-40 jest już przejezdna

Posted by admin on 2007-12-30 15:23:14 CET

Międzynarodowa droga E-40, prowadząca do przejścia granicznego z Ukrainą w Korczowej jest już przejezdna - poinformował Paweł Międlar z zespołu prasowego podkarpackiej policji.

Rano trasa ta była zablokowana po zderzeniu się samochodu osobowego z TIR-em na moście w Radymnie (Podkarpackie).

W wypadku ranni zostali czterej obywatele Niemiec - w tym dwaj ciężko - którzy podróżowali samochodem osobowym. Ranni trafili do szpitali w Przemyślu i Jarosławiu. Kierowcy TIR-a nic się nie stało.

Do zderzenia doszło na moście i nie było możliwości zorganizowania objazdów. Utworzyły się niewielkie korki, które - zdaniem Międlara - powinny szybko się rozładować.

tell a friend :: comments 0


Włamywacz ujęty na gorącym uczynku

Posted by admin on 2007-12-30 15:21:57 CET

Policjanci z Konstancina zatrzymali na gorącym uczynku mężczyznę, który włamał się do jednego z domów przy ul. Fabrycznej. Obywatel Ukrainy, mimo że miał prawie dwa promile alkoholu we krwi, wybił szybę i przez okno wszedł do środka. Gdy do domu wkroczyli policjanci, mężczyzna tłumaczył, że nie wie jak się tu znalazł, nie miał też przy sobie żadnych dokumentów. Trafił do policyjnego aresztu.

Dochodziła godzina 16.30 gdy policjanci z komisariatu w Konstancinie-Jeziornie otrzymali wezwanie na ulicę Fabryczną. Według informacji przekazanych przez dyżurnego, zaniepokojeni sąsiedzi zauważyli, że po jednej z posesji kręci się jakiś mężczyzna, którey nie jest jej właścicielem. Już po chwili funkcjonariusze byli na miejscu. Ustalili, że mężczyzna korzystając z chwilowej nieobecności właścicieli, postanowił włamać się do domu. Wybił szyby w oknie i wszedł do środka.

Policjanci bez chwili zwłoki ruszyli tą samą drogą, co włamywacz. Gdy weszli do wnętrza lokalu, zastali tam ledwo trzymającego się na nogach i mocno zdziwionego mężczyznę. W pomieszczeniu widoczne były ślady penetracji. Szafki i szuflady były pootwierane, a po całym pokoju chaotycznie porozrzucane różne przedmioty. Mężczyzna nie potrafił odpowiedzieć, czyje to mieszkanie i co on w nim robi, tłumaczył, że nie wie jak się tu znalazł. Jak się okazało, mężczyzna jest obywatelem Ukrainy, w trakcie zatrzymania nie miał przy sobie żadnych dokumentów.

Dziś zajmą się nim dochodzeniowcy. Czyn taki jest zagrożony karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KGP

tell a friend :: comments 0


Robotnicy ze Wschodu chcą u nas pracować

Posted by admin on 2007-12-30 15:20:36 CET

Rusza rekrutacja Białorusinów, Ukraińców i Rosjan do bydgoskich firm. - Niech się jednak nikt nie łudzi: nie zwerbujemy do miasta taniej siły roboczej. Będziemy współpracować tylko z przedsiębiorstwami, które naprawdę borykają się z brakiem rąk do pracy - zastrzegają pomysłodawcy projektu.

Bydgoskie przedsiębiorstwa, w ciągu ostatniego półrocza zatrudniły 101 Ukraińców, Białorusinów i Rosjan. Etaty dają im głównie duże firmy budowlane, m. in. Budopol. - Dla wielu pracodawców, którzy w regionie miesiącami szukają ludzi, robotnicy ze Wschodu to ostatnia deska ratunku - mówi Patrycja Klarkowska z Kujawsko-Pomorskiej Agencji Pracy APC, która uruchamia oficjalny serwis rekrutacyjny dla pracowników z Ukrainy, Białorusi i Rosji.

APC nawiązała już współpracę z pośrednikiem pracy z Ukrainy. - Inicjatywa wyszła od tamtejszych doradców zawodowych - mówi Klarkowska. - Na Wschodzie rąk do pracy nie brakuje, a na dodatek Ukraińcy chętnie zgłaszają gotowość wyjazdu do Polski. Sami zaproponowali, by ich pośrednik delegował ich do pracy u nas.

Agencja stworzy bazę danych Ukraińców, Białorusinów i Rosjan, którzy chcieliby mieć etat w Polsce. Jeśli jakaś bydgoska firma znajdzie wśród nich osoby odpowiadające ich wymaganiom, agencja skontaktuje je ze sobą, pomoże załatwić wszystkie formalności, a nawet znaleźć zakwaterowanie w Bydgoszczy.

APC zastrzega jednak, że będzie pracować wyłącznie dla dużych przedsiębiorców. - To oferta dla firm, które mają realny problem z ekipą - mówi Klarkowska. - Nie chcemy wspierać małych przedsiębiorców, zatrudniających trzy osoby, bo ci bez problemu znajdą ręce do pracy na miejscu. A chcąc ściągnąć pracownika z Ukrainy czy Białorusi, najprawdopodobniej liczą po prostu na tanią siłę roboczą.

Dotychczas firmy, które chciały posiłkować się robotnikami ze Wschodu, musiały sobie radzić same.

Pracodawca, który potrzebował na przykład budowlańca z Ukrainy na trzy miesiące, musiał to zgłosić w urzędzie pracy, wypełnić formularz i wysłać go do pracownika ze Wschodu. Ten szedł z dokumentem do konsulatu i dostawał wizę z pozwoleniem na pracę na trzy miesiące. Nasi sąsiedzi zza Buga chętnie z nowych przywilejów korzystają, bo normalnie zdobycie polskiej wizy wymaga koczowania w wielomiesięcznych kolejkach.

- Problem polegał jednak na tym, że bydgoskie firmy musiały wskazać dane osobowe takiego Ukraińca - mówi Tomasz Zawiszewski z Urzędu Pracy. - Niektóre mogły mieć problem z dostępem do takich informacji. Teraz będą mogli skorzystać z bazy APC.

Zainteresowanie zatrudnianiem pracowników ze Wschodu wzrosło po 20 lipca tego roku. Wówczas polski rząd, po apelach przedsiębiorców, którzy skarżyli się na brak rąk do pracy, ograniczył uciążliwe procedury do minimum.

Więcej informacji w serwisie Gazeta.pl

tell a friend :: comments 0


Od 1 stycznia wizy tranzytowe dla Polaków podróżujących przez Białoruś

Posted by admin on 2007-12-30 15:12:30 CET

Od 1 stycznia wchodzi obowiązek posiadania białoruskiej wizyty tranzytowej dla obywateli Polski podróżujących przez Białoruś - przypomina ambasada Białorusi w Polsce w komunikacie przekazanym PAP w niedzielę.


Jednocześnie - jak podkreślono w komunikacie - do 1 marca zachowane będzie prawo przejazdu tranzytem przez Białoruś bez wiz tranzytowych, "w celu gwarancji powrotu przez przeszkód" do Polski, Litwy, Łotwy i Ukrainy dla obywateli Polski, mających ważne wizy lub stałe bądź czasowe pozwolenie na zamieszkanie w państwach członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw, Mongolii i Chinach.

tell a friend :: comments 0


7 parlamentarzystów jedzie obserwować wybory w Gruzji

Posted by admin on 2007-12-30 15:11:04 CET

Siedmiu polskich parlamentarzystów będzie obserwatorami z ramienia Rady Europy i OBWE podczas wyborów prezydenckich w Gruzji 5 stycznia - poinformował PAP w niedzielę rzecznik marszałka Sejmu Jerzy Smoliński. W związku z tym marszałek Sejmu nie wydał zgody na wyjazd przedstawicieli sejmowej komisji spraw zagranicznych

W skład delegacji obserwatorów ma wejść dwóch posłów PO, dwóch posłów PiS, jeden poseł LiD i dwóch senatorów. Jak podkreślił Smoliński w komunikacie przekazanym PAP, posłowie ci są członkami delegacji parlamentarnej do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy: Tadeusz Iwiński (LiD), Danuta Jazłowiecka (PO), Karol Karski (PiS), Dariusz Lipiński (PO) oraz delegacji Sejmu do Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE: Marek Suski (PiS).

W związku wcześniejszą decyzją o wyjeździe grupy parlamentarzystów - podkreślił Smoliński - marszałek Bronisław Komorowski odmówił wyjazdu do Gruzji Pawłowi Kowalowi (PiS) i innym przedstawicielom sejmowej komisji spraw zagranicznych, o co zwracał się szef komisji Krzysztof Lisek (PO).
Marszałek nie wyraził zgody na ten wyjazd, uznając, że udział 7 polskich parlamentarzystów będzie wystarczającym wkładem polskiego parlamentu w obserwację gruzińskich wyborów - argumentował Smoliński.

Rzecznik marszałka zwrócił także uwagę, że Kowal zamierzał przebywać w Gruzji od 2 do 4 stycznia. - Jego wyjazd w charakterze obserwatora wyborów, których nie mógłby przecież rzeczywiście obserwować, gdyż odbędą się one w sobotę 5 stycznia od początku budził wątpliwości. Mógł się raczej kojarzyć z turystyką poselską prowadzoną na koszt polskiego podatnika - podkreślono w komunikacie.

Zdaniem Kowala, posłowie i senatorowie z Polski, którzy jadą w ramach organizacji międzynarodowych nie są reprezentantami polskiego parlamentu. - Moim zdaniem marszałek podjął błędną decyzję i do jej obrony używa różnych metod - dodał poseł PiS.

W jego ocenie, wybory w Gruzji można obserwować nie tylko będąc w punktach wyborczych. Kowal zaznaczył w rozmowie z PAP, że nikt nie spytał go o program jego wizyty w Gruzji, w ramach którego miał spotkać się m.in. z szefem gruzińskiego MSZ.

5 stycznia odbędą się w Gruzji wcześniejsze wybory prezydenckie. Na ich rozpisanie władze Gruzji zdecydowały się po burzliwych protestach opozycji i ogłoszeniu stanu wyjątkowego. Faworytem jest obecny prezydent Micheil Saakaszwili.

Najpoważniejszym z jego rywali jest były przedsiębiorca i prawnik Gaczecziladze, wybrany jako wspólny kandydat 10 partii, które zorganizowały listopadowe manifestacje. 43-letni Gaczecziladze, dawny sprzymierzeniec Saakaszwilego, oskarża go obecnie o zapędy autorytarne. Z kandydowania wycofał się najbogatszy Gruzin, miliarder Badri Patarkaciszwili, oskarżany o spiskowanie w celu obalenia rządu.

Z sondaży przedwyborczych wynika, że na Saakaszwilego chce głosować 20 procent badanych, którzy wybierali spośród siedmiu kandydatów.

tell a friend :: comments 0


wkrótce inwestor dla elektrowni atomowej

Posted by admin on 2007-12-30 15:09:15 CET

Litwa w ciągu najbliższego miesiąca zamierza powołać narodową spółkę inwestycyjną, która ma sfinansować litewską część budowy nowej elektrowni atomowej i dwóch mostów energetycznych: litewsko-polskiego i litewsko-szwedzkiego.


Do litewskiego parlamentu trafił w sobotę zaakceptowany przez rząd model inwestora narodowego, a także wymagane poprawki do ustawy o elektrowni atomowej.

Rząd liczy na to, że Sejm w trybie nadzwyczajnym podejmie odpowiednie decyzje i jeszcze w styczniu Litwa rozpocznie negocjacje z Polską, Łotwą i Estonią w sprawie wspólnego projektu budowy elektrowni atomowej w miejscu zamykanej w 2009 roku Ignalińskiej Elektrowni Atomowej.
Zgodnie z przyjętą w czerwcu bieżącego roku ustawą o elektrowni atomowej spółkę inwestycyjną miały utworzyć dwie państwowe firmy: Lietuvos Energia i Wschodnie Sieci Rozdzielcze oraz prywatne Zachodnie Sieci Rozdzielcze, których właścicielem jest NDX Energia. Ustawa zakładała też przewagę kapitału państwowego; spółka miała być tworzona na bazie Lietuvos Energia.

Po kilkutygodniowych negocjacjach z NDX Energia rząd zgodził się z żądaniem prywatnego przedsiębiorstwa, by narodowy inwestor był powoływany na bazie niezależnego przedsiębiorstwa, w którym państwo będzie dysponowało 61,7 proc. akcji, a NDX Energia 38,3 proc.

Taki model inwestora narodowego wymaga pilnej nowelizacji ustawy.

Spółka inwestycyjna o nazwie Leo LT (Lithuanian Electricity Organisation) ma być największym przedsiębiorstwem na Litwie z udziałem kapitału państwowego i prywatnego. Jej kapitał zakładowy ma wynosić 5 mld litów (prawie 1,5 mld euro).

tell a friend :: comments 0


Saturday, December 29 2007

Banderowskie szaleństwo

Posted by admin on 2007-12-29 16:05:21 CET

W Starym Samborze ma powstać w 2008 roku pomnik watażki OUN Stepana Bandery. Zostanie on odsłonięty w ramach przygotowania do obchodów 100-lecia urodzin zbrodniarza. Bandera był głównym organizatorem bestialskich mordów, dokonanych na tysiącach niewinnych Polaków na południowo-wschodnich kresach Polski w latach 1939-1947. W Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (byłe niezreformowane KGB) utworzono specjalną grupę roboczą dla zapoznania się z dokumentami archiwalnymi o działalności OUN i UPA, a także działalnością wybitnych aktywistów wyzwoleńczego ruchu Ukrainy - powiadomił rzecznik prasowy SBU.


Jak większość polsko-ukraińskic h kwestii historycznych jest to sprawa bolesna i drażniąca - ocenił w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" dr Marcin Kwiecień, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Pomijając te wszystkie zaszłości, należy obiektywnie spojrzeć na postać Bandery. Wiadomo, iż każdy naród ma swoje tradycje i odwołuje się do swoich ludzi z przeszłości, ale stawianie pomnika takiej postaci jak Stepan Bandera jest pewną prowokacją - skonstatował.
- Na pewno na gloryfikacji tej postaci nie zależy oficjalnym czynnikom rządowym Ukrainy - stwierdził historyk. - Do głosu dochodzą jakieś małe, marginalne wręcz organizacje społeczne czy polityczne. Niepokojące jest jednak to, że bez względu na to, jak są to małe organizacje, to nikt z władz nie przeciwdziała tego typu inicjatywom - zauważył. Dodał, że chociaż w Polsce również żyją ludzie o różnych, skrajnych poglądach, to nikt nie upamiętnia zbrodniarzy, stawiając im pomniki.

Powstała grupa badająca OUN-UPA
Po przeprowadzeniu inspirowanych przez SBU obrad okrągłego stołu: "Aktywizacja wzajemnych wysiłków odnośnie do prawdziwego wyświetlenia działalności OUN i UPA na podstawie dokumentów archiwum SBU i innych materiałów", powołano specjalną komisję mającą z założenia zafałszowywać historię. Oprócz funkcjonariuszy SBU (KGB) w skład grupy roboczej weszli znani ukraińscy historycy: Roman Krucyk, Oleksandr Hajdamacha, Wołodymyr Werstiuk itd. Oprócz dokumentów archiwów ukraińskich grupa robocza SBU ma się zapoznać z archiwami: Polski, Rosji, Niemiec, USA i Wielkiej Brytanii. W planach tej ekipy "badaczy prawdy historycznej" jest wydanie wspólnie z żydowskim Yad Vashem zbioru dokumentów "Ukraińcy i Żydzi w OUN-UPA w okresie II wojny światowej". Szef SBU Walentyn Naływajczenko, komentując powołanie grupy roboczej, oświadczył: "Cel jest konkretny i szlachetny - wyjaśnienie, rozpowszechnienie i akceptacja prawdy historycznej z przeszłości narodu ukraińskiego".
Trudno przy tym oczekiwać, że nacjonalistycznie nastawieni historycy ukraińscy i byli funkcjonariusze KGB zachowają obiektywizm. Wydaje się niemalże pewne, iż dokumenty związane ze zbrodniami OUN-UPA rozpatrzą w sposób wybiórczy i daleki od rzetelnej krytyki tekstu źródłowego. Powołanie komisji ma służyć przede wszystkim wybieleniu i gloryfikacji OUN-UPA oraz jej nazistowskich watażków.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
Łukasz Sianożęcki

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Juszczenko popiera członkowstwo Ukrainy w NATO

Posted by admin on 2007-12-29 16:03:49 CET

Najważniejszym zadaniem ukraińskiej polityki zagranicznej w przyszłym roku jest podpisanie nowego porozumienia z Brukselą. Prezydent Wiktor Juszczenko podkreślił też, że Ukraina powinna dołączyć do planu działania na rzecz członkostwa w NATO.


Wiktor Juszczenko zaznaczył, że w nowym rządzie MSZ powinno zajmować się koordynacją polityki zagranicznej. Najważniejsze zadania dotyczą kontaktów z Rosją, Unią Europejską oraz NATO. Już w kwietniu, na szczycie Sojuszu w Bukareszcie, Kijów powinien dołączyć do planu działania. W przyszłym roku ma też zostać podpisana umowa z Unią Europejską.

- Kontynuujemy dążenia naszego kraju do pełnej integracji Ukrainy ze Wspólnotą Europejską i NATO - powiedział prezydent. Kijów już raz był o krok od podpisania planu działania na rzecz członkostwa w NATO - we wrześniu 2006 roku. Ówczesny premier Wiktor Janukowycz stwierdził jednak, że Ukraina nie jest jeszcze do tego gotowa. Obecne władze też nie należą do entuzjastów członkostwa w NATO.

Zdaniem premier Julii Tymoszenko oraz ministra spraw zagranicznych Wołodymyra Ohryzko jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić. Nie oznacza to jednak, że z NATO nie należy ściśle współpracować.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko chce zmienić konstytucję

Posted by admin on 2007-12-29 16:02:13 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko powołał Narodową Radę Konstytucyjną w celu opracowania nowej redakcji konstytucji. Na czele Rady stanął prezydent. W pracach nad zmianami konstytucyjnymi wezmą udział przedstawiciele różnych opcji politycznych i społecznych, a także prawnicy-konstytucjoniści. Wszystkie propozycje odnośnie do kandydatur do Rady mają być składane do 15 stycznia 2008 roku.


Zdaniem części obserwatorów politycznych na Ukrainie, zmiany konstytucji będą dotyczyły przede wszystkim zwiększenia uprawnień prezydenckich i zmniejszenia roli parlamentu i premiera. W kraju rozpoczęło się już przygotowanie do nowych wyborów prezydenckich, które mają się odbyć na początku 2010 roku. Najpoważniejszymi rywalami Wiktora Juszczenki do prezydenckiego fotela są: bardzo popularna na Ukrainie Julia Tymoszenko oraz znany z prorosyjskich poglądów Wiktor Janukowycz. Prezydent liczy jednak na wygraną swojej kandydatury.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Odprawa towarów zgłoszonych drogą elektroniczną

Posted by admin on 2007-12-29 16:00:33 CET

Państwowa Służba Celna Ukrainy wydała rozporządzenie (nr 800 z 26 września 2007r.) zatwierdzające tryb przeprowadzania kontroli i odprawy celnej towarów na podstawie deklaracji przedstawionej w formie elektronicznej. Rozporządzenie nabierze mocy prawnej 45 dni po oficjalnej publikacji (Oficjalny Dziennik Urzędowy Ukrainy nr 78 z 26 października 2007 r.).

Źródło : Rzeczpospolita

tell a friend :: comments 0


Ruszy budowa przejścia z Ukrainą

Posted by admin on 2007-12-29 15:59:30 CET

Wojewoda podkarpacki Mirosław Karapyta podpisał decyzję o wydaniu pozwolenia na budowę polsko - ukraińskiego, drogowego przejścia granicznego Budomierz - Hruszew.


Wniosek do wojewody skierowało starostwo powiatowe w Lubaczowie. Decyzja wojewody oznacza, że inwestycja rozpocznie się w przyszłym roku.

Władze powiatu lubaczowskiego i gmin z tego terenu liczą, że nowe przejście poprawi sytuację gospodarczą regionu.

Miasto Lubaczów i gmina Lubaczów, w związku z uruchomieniem przejścia, planują wspólnie powołać park inwestycyjny.

Miałby on przyciągnąć inwestorów i stworzyć nowe miejsca pracy.

tell a friend :: comments 0


TRK Ukraina z licencją na kanał Futbol

Posted by admin on 2007-12-29 15:58:00 CET

Ukraiński regulator medialny Nacionalnyj Sovjet udzielił spółce TRK Ukraina licencji na nadawanie kanału futbolowego drogą satelitarną. Podanie o udzielenie pozwolenia zostało złożone 28 listopada bieżącego roku. Nowy kanał będzie nazywać się Futbol i zacznie nadawanie w 2008 roku.


Kanał Futbol poświęcony będzie ukraińskiej piłce nożnej i przygotowaniom do Euro 2012.

Parametry techniczne głównego kanału TRK Ukraina:

Sirius 2 (5°E)

11,766 GHz, pol. H
SR 27500, FEC 3/4
DVB-S/MPEG-2

SID=6140
V PID=6141
A PID=6142

Kodowanie: Viaccess PC2.6.

tell a friend :: comments 0


Jak każą, to zrobią

Posted by admin on 2007-12-29 15:56:47 CET

Rozmowa z Andrijem Griszczenką (Ukraina)
W Polsce grał w Górniku Zabrze, Chemiku Police, Stomilu Olsztyn, Aluminium Konin, Stali Stalowa Wola, Górniku Polkowice, Górniku Łęczna, z którym awansował do ekstraklasy oraz Arce Gdynia. W połowie sezonu 2006/07 wrócił
na Ukrainę, do rodzinnego Korostenia. Dziś jest grającym trenerem tego zespołu. FK Korosteń występuje w trzeciej lidze.



• Za cztery lata Polska razem z Ukrainą zorganizuje piłkarskie mistrzostwa Europy. To będzie święto czy klapa?


- Moim zdaniem, święto. Futbol daje radość i tak będzie w 2012 roku. Wiadomo że nasze kraje musiały zaczynać niemal od zera, nie tak jak Belgia z Holandią czy Portugalia, gdzie infrastruktura była niemal gotowa.


• Ale cztery lata to wcale nie tak dużo. Zwłaszcza że wiele spraw jest jeszcze do zrobienia, od stadionów, przez drogi, hotele, lotniska.


- W UEFA też o tym wiedzieli, a mimo to zaryzykowali. Euro 2012 nie otrzymali Włosi, wciąż nawet na to liczący, tylko Ukraina i Polska. Proponuję zachować spokój, bo cztery lata, to też niemało.


• W Polsce pracy jest mnóstwo.


- A na Ukrainie to nie? Jednak nasz naród jest taki, że jak każą zrobić, to będzie zrobione. Zdążymy na czas. Drogi budowane są w bardzo mocnym tempie. Zresztą, do sprawy na Ukrainie podchodzimy kompleksowo, więc z pozostałymi kwestiami nie będzie gorzej. Na pewno od Polski nie będziemy odstawali.


• Stadiony.


- Na ich wygląd i wyposażenie kładzie się duży nacisk. Robi to nasza piłkarska federacja. Szkoda tylko że stara się dążyć do doskonałości czyimś kosztem. Niedawno dostaliśmy w klubie pismo, w którym zostaliśmy zobligowani do wykonania podgrzewanej płyty. W trzeciej lidze?! Wymogi cały czas są podnoszone, co ma poprawić ogólny wizerunek całego piłkarstwa na Ukrainie. Obiekty, na których mają być rozegrane mecze w mistrzostwach, będą na pewno zrobione na odpowiednią chwilę. Praktycznie już jest gotowy stadion w Dniepropietrowsku, a w szybkim tempie budują obiekt w Doniecku. A niedługo będzie rekonstruowany ten w Kijowie.


• Pozostaje jeszcze przekroczenie granicy. Polacy narzekają na ukraińskich celników.


- A Ukraińcy na polskich. Wszyscy u nas się martwią, bo wcześniej można było się swobodnie poruszać, a teraz, po wejściu Polski do strefy Schengen, trzeba płacić sporo za wizy. Nie wiem, jak to zostanie rozwiązane, ale tym niech się martwią nasze rządy, gdyż stracić mogą wszyscy.


• W Polsce przedsmakiem do Euro 2012 będą najbliższe finały, bo "biało-czerwoni” wywalczyli historyczny awans.


- Ukrainie, niestety, to się nie udało. Byliśmy w trudnej grupie, z Francją, Włochami i Szkocją, ale tym nie można tłumaczyć wszystkiego. Po prostu nasza reprezentacja była słaba. Andrij Szewczenko czy Serhij Rebrow, to już nie ci sami gracze, co przed kilku laty. I oni już nie będą zbawcami naszego zespołu narodowego. Wystarczy też popatrzeć na wyniki Szachtara Donieck i Dynama Kijów, które są coraz gorsze. Czas skończyć ze ściąganiem przeciętnych obcokrajowców, w dodatku za grube miliony. To żadne wzmocnienia.


• Nie żałujesz powrotu na Ukrainę? Przecież w Polsce miałeś jeszcze oferty.


- Miałem propozycje gry z Odry Wodzisław i Zagłębia Sosnowiec, ale mimo to postanowiłem wrócić do domu. Żeby też wszystko zacząć od początku, tak jak Ukraina. I uważam, że zrobiłem dobrze, w odpowiednim momencie. Mam bar, sklep, a do klubu przyszedł bogaty sponsor. Mój kraj się cały czas zmienia. Jeśli ktoś ma pieniądze, to nie odczuje różnicy między życiem w Polsce i na Ukrainie.



Rozmawiał Artur Ogórek

tell a friend :: comments 0


Rosjanie ubiegli Ukrainę

Posted by admin on 2007-12-29 15:54:55 CET

Kijów nie podpisze umowy na import gazu z Uzbekistanu. Przegrał rywalizację z Gazpromem. Dywersyfikacja dostaw miała uniezależnić Ukrainę od pośrednika – RosUkrEnergo



Rząd Julii Tymoszenko próbuje uniezależnić się od rosyjskich surowców. W czwartek państwowa spółka Naftogaz złożyła uzbeckiej firmie Uzbeknaftogaz oficjalną propozycję – kupno 7 mld m sześć. gazu po atrakcyjnej cenie – 170 dolarów za tys. m sześć. To więcej niż opłaty za gaz płacone pośrednikowi w sprzedaży rosyjskiego surowca na Ukrainę, spółce RosUkrEnergo (140 dol. za tys. m sześć.).

Moskwa szybko zneutralizowała ukraińskie próby uniezależnienia się od rosyjskiego pośrednika. Jeszcze tego samego dnia Gazprom wydał oficjalny komunikat: „Rozmowy w Taszkencie o warunkach importu uzbeckiego gazu ziemnego i jego tranzytu w 2008 r. są zakończone. Podpisaliśmy porozumienie w sprawie ceny, która odpowiada koniunkturze tamtejszego rynku”. Gazprom kupi 7 mld m sześć. gazu z Uzbekistanu w cenie zbliżonej do opłat za surowiec turkmeński (130 dol. w pierwszym półroczu 2008 r.) i kazachski (150 dolarów). Zdaniem niektórych kijowskich ekspertów umowa Gazpromu z koncernem Uzbeknaftogaz zamyka szanse Ukrainy na znalezienie w najbliższym czasie alternatywnych źródeł dostaw surowców energetycznych.

– Wpływ Rosji na gospodarkę uzbecką jest silniejszy, niż ma to miejsce w przypadku Ukrainy. Dlatego Taszkent poważnie traktuje ofertę Gazpromu. Z drugiej strony Rosjanie są zdeterminowani w poszukiwaniu źródeł gazu i ropy, bo syberyjskie złoża już się wyczerpują – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksandr Todijczuk, były szef spółki Ukrtransnafta, zarządzającej ukraińskimi gazociągami.

Informacje o fiasku rozmów ukraińsko-uzbeckich ujawnił w piątek wpływowy dziennik „Kommiersant-Ukraina”. „Negocjacje Gazpromu z Taszkentem w sprawie dostaw surowca trwały ponad miesiąc. Strony doszły do porozumienia tuż po tym, gdy swoją ofertę złożyli Ukraińcy” – napisała gazeta. Rozmówcy dziennika podkreślali, że porozumienie z Uzbekami byłoby korzystne dla Kijowa nie tylko ze względów politycznych (dywersyfikacja rosyjskich dostaw), ale także gospodarczych – importowany surowiec można byłoby reeksportować po znacznie wyższej cenie.

Władze w Kijowie już zapowiadają wznowienie rozmów w połowie roku. Uzbeków mogłaby skusić atrakcyjna cena.

Więcej w serwisie Rzeczpospolita

tell a friend :: comments 0


Euro 2012 in Ukraine; Yulia Tymoshenko; who is the Greatest Ukrainian?

Posted by admin on 2007-12-29 15:49:16 CET

On April 18, 2007, in Cardiff, Ukraine together with Poland have been selected as host countries for Euro 2012. Documentary movie with Vitali Klitschko's interview in Ukrainian language about this historic event and a lot more fun videos:
http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.one&id=10593&catid=19

Yulia Tymoshenko for the second time became a Prime Minister announcing a crusade against corruption in Ukraine and promised „no amnesty" to those found guilty of embezzlement or illegal transactions that had benefited them: http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.one&id=10564&catid=13

Ukrainian people were choosing their "Greatest Ukrainians" ever:
http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.one&id=10580&catid=14

UkrainaTV.com after one year testing and integrating launched its HD UTV service:
http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=hdutv.HDUTVDemo&categoryid=52

For 2008 let's wish Ukrainian National Team a very successful start for the World Cup 2010 qualifications and Yulia Tymoshenko to bring Ukraine into the European Union in the very near future.

We wish you Health, Happiness, Love, Success and Prosperity in 2008 and beyond!

If you get home sick during the Holidays, would like to visit famous places in Ukraine ( http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.list&catid=69) , would like to enjoy a great Ukrainian humor http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.list&catid=62 , or watch Ukrainian Music Videos http://www.ukrainatv.com/index.php?fuseaction=files.list&catid=9 remember UkrainaTV.com is just a click away in your living room.

Z Novym Rokom i Rizdvom Xrystovym!

Veselykh Sviat!

www.UkrainaTV.com

tell a friend :: comments 0


Akt wandalizmu na cmentarzu żydowskim w Augustowie

Posted by admin on 2007-12-29 15:40:56 CET

Kilka macew znajdujących się w miejscu byłego cmentarza żydowskiego w Augustowie (Podlaskie) zostało zbezczeszczonych m.in. przez umieszczenie na nich swastyk, poinformowała miejscowa policja. O szkodach doniosła funkcjonariuszom mieszkanka miasta.


Jak powiedział Andrzej Murawski, rzecznik augustowskiej policji, zbezczeszczono pięć ze znajdujących się w tym miejscu 16 kamieni nagrobnych. Jak mówił, sprawcy oblali je czarną farbą i umieścili na nich faszystowskie symbole, m.in. swastyki.

Policjanci zostali powiadomieni o zajściu przez mieszkankę Augustowa w piątek po południu, jednak, według Murawskiego, trudno powiedzieć, kiedy dokładnie doszło do zniszczenia macew. Dochodzenie już jest prowadzone w tej sprawie, a urzędnicy z miejskiego magistratu zajmą się usunięciem szkód.
Oprócz kilkunastu macew na tym niewielkim cmentarzu znajduje się pomnik ku czci augustowskich Żydów zamordowanych podczas II wojny światowej.

tell a friend :: comments 0


Po wejściu do strefy Schengen zmalał ruch na wschodniej granicy

Posted by admin on 2007-12-29 15:38:43 CET

Zmniejszenie ruchu na granicy z Rosją oraz wzrost nielegalnej migracji do Niemiec i Czech odnotowała Straż Graniczna w tydzień po wejściu Polski do strefy Schengen.


Jak powiedział p.o. rzecznik komendanta głównego Straży Granicznej Jacek Sońta, ruch na wschodniej granicy zmalał, a tym samym jest mniej kolejek na przejściach. Jednak zastrzegł, że dopiero za kilka tygodni można będzie porównać dokładne statystyki i ocenić, w jakim stopniu wejście Polski do strefy Schengen wpływa na ruch na granicach.

Dodał, że Straż Graniczna, która obecnie prowadzi kontrole na terenie całego kraju, odnotowała wzrost liczby zatrzymań Czeczenów, legalnie przebywających w Polsce, którzy próbują dostać się do Niemiec lub Czech. Osoby te mają dokumenty uprawniające do pobytu jedynie na terenie Polski, a nie mają wiz Schengen.
Jak poinformowała PAP rzeczniczka warmińsko-mazurskiej SG Agnieszka Golias, w czwartek na przejściu granicznym z Rosją w Gronowie na wjazd oczekiwało 255 aut osobowych, gdy dokładnie rok temu było ich 504. Na wyjazd na tym samym przejściu w piątek około południa czekało 296 aut, a rok temu - 583 samochody.

Identycznie sytuacja wygląda na dwóch pozostałych przejściach granicznych w Bezledach i Gołdapi. Na tym ostatnim przejściu ruch zmalał trzykrotnie w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Jak poinformował rzecznik Izby Celnej w Olsztynie Ryszard Chudy, znaczny spadek ruchu granicznego wiąże się m.in. z opłatami za wizy i opłatami za ubezpieczenie. Według Chudego, na mniejszy ruch graniczny na wschodniej granicy może mieć wpływ również większa liczba celników, co utrudnia przemyt.

Praktycznie bez kolejek można przekraczać granicę z Białorusią w województwie podlaskim. Tylko w Kuźnicy na wjazd do Polski autem osobowym trzeba czekać dwie godziny, na wyjazd cztery - poinformowała rzecznik podlaskiego oddziału SG Anna Wójcik. Według niej, ten spokój spowodowany jest okresem pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem. Funkcjonariusze podlaskiej SG w ostatnim tygodniu nie odnotowali prób nielegalnego przekroczenia granicy UE na przejściach polsko-białoruskich.

Także okresem świątecznym, a nie wejściem Polski do strefy Schengen, tłumaczy zmniejszenie długich kolejek TIR-ów na przejściach granicznych w Lubelskiem, rzecznik nadbużańskiego oddziału SG ppłk Andrzej Wójcik. - Większość ruchu u nas na granicy ma podłoże ekonomiczne. Wejście do strefy Schengen jak dotychczas nie zmieniło sytuacji; także nasza praca nie zmieniła się - dodał Wójcik.

Na polsko-ukraińskich przejściach granicznych na Podkarpaciu kolejki sięgają kilku godzin; kierowcy samochodów osobowych wjeżdżających do Polski muszą czekać na odprawę od 2 do 6 godzin na przejściach w Krościenku, Medyce i Korczowej. Nieco krócej czekają wjeżdżające do Polski ciężarówki. W Korczowej czekają do dwóch godzin, a w Medyce odprawiane są na bieżąco. Dłużej kierowcy ciężarówek oczekują na wyjazd z kraju; w Korczowej - około 4 godzin, w Medyce - 8.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa bieszczadzkiego oddziału SG w Przemyślu kpt. Elżbieta Pikor, w pierwszej dobie po wejściu Polski do strefy Schengen, SG zatrzymała w Bieszczadach dwóch nielegalnych imigrantów z Gruzji, którzy przekroczyli tzw. zieloną granicę. Stan jednego z mężczyzn był krytyczny. W święta w Krościenku zatrzymano natomiast dwóch obywateli Mołdawii, którzy także nielegalnie przekroczyli granicę; chcieli dotrzeć do Niemiec.

Natomiast na zachodniej granicy w Lubuskiem główne zmiany to wzrost nielegalnej migracji, spadek liczby ujawnianych przemytów i zatrzymywanych osób oraz brak kolejek na granicy.

Jak poinformował Andrzej Kamiński z lubuskiego oddziału SG, funkcjonariusze SG oraz policji federalnej z Niemiec odnotowali lawinowy wzrost nielegalnej migracji cudzoziemców legalnie przebywających w Polsce, w większości Czeczenów.

- Tylko w pierwszych dniach po otwarciu granicy w Lubuskiem zatrzymano już ponad 120 osób tej narodowości, które podróżowały do naszych zachodnich sąsiadów, głównie pociągami i autokarami - powiedział Kamiński.

Z kolei najbardziej widoczną pozytywną zmianą jest brak kolejek na przejściach granicznych. Jedynie w Słubicach i Frankfurcie nad Odrą trzeba niekiedy poczekać na wyjazd lub wjazd do Polski.

Zniesienie kontroli wpłynęło także na znaczny spadek liczby zatrzymanych osób i ujawnianych przemytów. "Od 21 grudnia zatrzymaliśmy dwóch Polaków poszukiwanych listami gończymi. Przed otwarciem granicy każdej doby w nasze ręce wpadało po kilka takich osób" - powiedział PAP Kamiński. Strażnicy nie ujawnili też żadnego dużego przemytu papierosów, narkotyków czy nielegalnego transportu odpadów. Według Kamińskiego, nie można porównać prowadzonych obecnie wyrywkowych kontroli na drogach dojazdowych do granicy z tymi, jakie odbywały się na przejściach.

Zatrzymanie dwóch obywateli Czeczenii bez dokumentów i jednego Polaka poszukiwanego listem gończym oraz 5 tys. paczek papierosów z ukraińskimi, białoruskimi i rosyjskimi znakami akcyzy - to z kolei bilans pracy w ostatnim tygodniu mobilnych patroli SG w woj. zachodniopomorskim, o czym poinformował rzecznik prasowy pomorskiego oddziału SG w Szczecinie ppłk Jacek Ogrodowicz.

Także na dolnośląskim odcinku granicy ostatni tydzień minął spokojnie. Jak powiedziała rzeczniczka prasowa Łużyckiego oddziału SG kpt. Joanna Woźniak, w tym czasie zatrzymano 10 obcokrajowców, w większości Ukraińców nielegalnie przebywających na terenie Polski. Jak dodała, jest to liczba przeciętna, a okres świąteczny był raczej spokojny. - Obecnie trwa jeszcze przenoszenie sprzętu z placówek, gdzie wcześniej odbywała się kontrola, natomiast funkcjonariusze pełnią znacznie więcej patroli w strefie nadgranicznej - dodała Woźniak.

Poważniejszych incydentów nie odnotowano również w sudeckim oddziale SG. Strażnicy obserwują, że niektórzy kierowcy samochodów osobowych rozglądają się szukając punktów kontrolnych.

Natomiast w Gdańsku - jak poinformował rzecznik prasowy morskiego oddziału SG (MOSG) kmdr Grzegorz Goryński - funkcjonariusze SG zaprzestali przeprowadzania odpraw na promach kursujących wewnątrz UE, np. z Gdańska i Gdyni do Danii czy Szwecji. Zlikwidowano również dwa lądowe przejścia graniczne polsko-niemieckie w Świnoujściu i jedno morskie w Międzyzdrojach, które obsługiwało statki "białej floty".

- Obserwujemy wzmożony ruch na dotychczasowych przejściach granicznych, ale jest to z pewnością spowodowane okresem świąteczno-noworocznym - powiedział Goryński.

tell a friend :: comments 0


Friday, December 28 2007

Problemy ze zwrotem ziemi wileńskiej

Posted by admin on 2007-12-28 20:04:19 CET

Proces zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie, którą w większości zamieszkują Polacy, wbrew obietnicom rządu sprzed roku nie zostanie zakończony do końca tego roku - uznali uczestnicy narady u premiera Litwy Gediminasa Kirkilasa.


Mogę jedynie powiedzieć, że nasze zobowiązanie do zakończenia procesu zwrotu ziemi znacznie przyśpieszyło ten proces - oświadczył premier po zakończeniu narady.

Proces zwrotu ziemi na Litwie, znacjonalizowanej przez władze radzieckie, rozpoczął się przed 17 laty. W niektórych rejonach kraju już się zakończył. Natomiast w rejonie wileńskim ziemię zwrócono tylko dla 70 proc. osób ubiegających się o jej zwrot, a w Wilnie jedynie 12 proc. Zarówno w rejonie wileńskim, jak i w Wilnie byłymi właścicielami ziemi są głównie Polacy.
Sprawa zwrotu ziemi jest jednym z największych problemów litewskich Polaków. Od lat jest to stały temat rozmów polityków Polski i Litwy. Przed rokiem socjaldemokratyczny rząd mniejszościowy Kirkilasa zobowiązał się, że do końca 2007 roku ziemia na Litwie, w tym na Wileńszczyźnie, zostanie zwrócona.

Zdaniem wileńskiego dziennikarza Zbigniewa Balcewicza, który od lat zajmuje się tematyką restytucji mienia, "deklaracje premiera były absolutnie bez pokrycia". - To było zwykłe populistyczne hasło - powiedział Balcewicz. On sam przewiduje, że proces ten potrwa jeszcze lata.

Powodów przedłużania się zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie wymienia się kilka: brak ziemi (m.in. w wyniku przejęcia jej pod zabudowę i obiekty użyteczności publicznej), trwające procesy sądowe, korupcja, ale - jak zaznacza Balcewicz - "najbardziej skomplikowało ten proces to, że w 1997 roku sejmowa większość konserwatywna zezwoliła na przenoszenie odzyskiwanej ziemi z jednego miejsca na inne".

Zgoda na "przenoszenie" ojcowizny z jednego miejsca w inne umożliwiła osobom bardziej wpływowym na "zamianę" ziemi przodków w mało atrakcyjnych rejonach kraju na działkę w okolicach Wilna, nad morzem, czy np. w kurortach, gdzie ziemia jest znacznie droższa. W efekcie prawowici właściciele ziemi w atrakcyjnych rejonach utracili ją, gdyż została rozdana "przybyszom" z innych rejonów. M.in. w rejonie wileńskim ziemi zabrakło dla jej prawowitych właścicieli.

Jak poinformował w piątek premier Kirkilas, na początku stycznia odbędzie się kolejna narada w sprawie usprawnienia procesu zwrotu ziemi.

tell a friend :: comments 0


Prezydent Niemiec popiera Wypędzonych

Posted by admin on 2007-12-28 20:02:28 CET

Prezydent Niemiec Horst Koehler poparł ewentualny udział Związku Wypędzonych (BdV) w tworzeniu planowanej w Berlinie placówki mającej upamiętnić i dokumentować powojenne przesiedlenia



Prezydent Niemiec Horst Koehler

W wypowiedzi dla sobotniego wydania dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Koehler zaznaczył, że nie istnieje dla niego "żaden przekonujący powód", by wyłączyć BdV z prac nad przewidzianym w niemieckiej rządowej umowie koalicyjnej "widocznym znakiem" pamięci o ucieczkach i wypędzeniach.

Zdaniem Koehlera, "ich (tzn. ziomkostw) kompetencja powinna być tutaj pomocna". Tekst wypowiedzi prezydenta redakcja gazety udostępniła w piątek agencji dpa. Koehler uznał za nieuzasadnione polskie żądania, by tworzenie placówki upamiętnienia wysiedleń odbywało się bez udziału przewodniczącej BdV Eriki Steinbach. Według niego, strona polska "z pewnością wykaże zrozumienie dla tego, że o niemieckich kwestiach personalnych rozstrzyga się w Niemczech".

Jak podkreślił niemiecki prezydent, nie istnieją żadne zasadnicze sprzeczności między planowanym w Berlinie "widocznym znakiem" pamięci o wysiedleniach i polską propozycją stworzenia w Gdańsku muzeum drugiej wojny światowej. Obie instytucje mogłyby stać się elementami europejskiej sieci przypominania, przyczyniającej się do pojednania między narodami - wskazał Koehler.

Niemiecki Bundestag przeznaczył w budżecie na przyszły rok 750 tysięcy euro na rozpoczęcie prac nad tworzeniem w Berlinie stałej placówki, której zadaniem ma być dokumentacja i upamiętnienie przymusowych przesiedleń Niemców po II wojnie światowej.

Powstanie "widocznego znaku" przypominającego o krzywdzie wypędzeń i piętnującego przymusowe przesiedlenia ludności jako instrument polityki zapisały w umowie koalicyjnej z listopada 2005 roku partie tworzące rząd kanclerz Angeli Merkel - CDU/CSU i SPD.

Zarząd Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) potwierdził na początku listopada, iż przy tworzeniu centrum upamiętnienia wypędzeń w Berlinie należy uczynić wszystko "dla zapobieżenia prowokacji", także w aspekcie personalnym - co było niewątpliwą aluzją do osoby Eriki Steinbach.

Czołowi politycy socjaldemokratyczni wypowiadali się już wcześniej przeciwko udziałowi przewodniczącej Związku Wypędzonych w realizacji centrum. Natomiast zdaniem współrządzącego bloku chadeckiego CDU/CSU, sam Związek powinien zadecydować, kogo do tego zadania oddeleguje.

tell a friend :: comments 0


Rada Najwyższa uchwaliła budżet na 2008 rok w pierwszym czytaniu

Posted by admin on 2007-12-28 19:57:31 CET

Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła budżet na 2008 rok w pierwszym czytaniu. Na tą decyzję zagłosowało 243 deputowanych.

Deputowani tez dali możliwość Gabinetowi Ministrów dopracować budżet.

tell a friend :: comments 0


Nie jedź do Schengen z wtórnikiem

Posted by admin on 2007-12-28 10:27:59 CET

Kierowcy, którym ukradziono lub którzy zgubili tablice rejestracyjne i zamiast nowych założyli duplikaty z takimi samymi numerami, narażają się na kłopoty, podróżując po krajach strefy Schengen. Państwa te nie uznają tak zwanych wtórników tablic, więc kierowcę, który ich używa, mogą potraktować jak... złodzieja - ostrzega dziennik "Polska".


"Duplikat wydajemy na życzenie kierowcy, ale zawsze radzę, by wymienił je na nowe. Dla własnego bezpieczeństwa" - mówi Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów Urzędu Miasta Łodzi. Poza tym wymiana trwa krócej, bo tylko jeden dzień, a koszty są prawie identyczne.

Kradzież nawet jednej tablicy trzeba natychmiast zgłosić do wydziału komunikacji w miejscu rejestracji auta. Jeśli decydujemy się na wtórniki, urząd zabiera nam dowód rejestracyjny i tę tablicę, która została. Później wysyła ją do producenta, który dorabia skradzioną. Rajmund Kądziela przestrzega także przed chałupniczym dorabianiem tablic, bo i takie sytuacje się zdarzają. "To wbrew prawu. Tablice mają hologramy pozwalające na identyfikację ich oryginalności" - wyjaśnia Kądziela.

Na czas produkcji brakujących tablic urząd wydaje kierowcy tymczasowe tablice i czasowe pozwolenie na prowadzenie samochodu. "Informację o tym, że tablice są wtórnikami, wpisujemy do dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu. Polskiej policji drogowej to wystarczy" - mówi Kądziela.

Drogówka w krajach strefy Schengen jest bardziej podejrzliwa. Kierowca z wtórnikami może zostać uznany za złodzieja między innymi w Niemczech, bo tam pojęcie wtórników tablic nie istnieje. W razie ich zgubienia kierowca wymienia dowód rejestracyjny i dostaje nowe numery. Dzięki temu przestępca niczego nie przeskrobie na cudze konto. W policyjnych kartotekach natychmiast pojawia się informacja, które tablice zostały skradzione.

Dlaczego Polacy tak chętnie wybierają wtórniki? Z wygody. Wymiana dowodu rejestracyjnego wymaga wizyty w urzędzie, wypełnienia kilku druków i odstania co najmniej pół godziny w kolejce. Ale to nie koniec. Po otrzymaniu nowego dowodu trzeba jeszcze odwiedzić ubezpieczyciela i dokonać zmian w umowie ubezpieczeniowej, czyli poświęcić kolejny dzień na bieganie po urzędach - przyznaje dziennik "Polska".

tell a friend :: comments 0


Rosja dostarcza Iranowi paliwo nuklearne

Posted by admin on 2007-12-28 10:24:50 CET

Rosja dostarczyła do Iranu kolejną partię paliwa atomowego, przeznaczonego dla budowanej przez Rosjan irańskiej elektrowni atomowej w Buszerze - podała agencja IRNA.


Irańska agencja cytuje wiceprzewodniczącego Organizacji ds. Energii Atomowej Iranu Ahmada Fajjazbaksza, który podał, że druga już dostawa rosyjskiego paliwa nuklearnego dotarła do Iranu w piątek, 28 grudnia. Pierwszą otrzymano 20 grudnia.

Według rosyjskich źródeł, cytowanych przez agencję Reutera, ostatnia dostawa paliwa dla Buszeru dotrze z Moskwy do Iranu w lutym przyszłego roku.

Rosyjskie władze zastrzegały wcześniej, że dostawy rozpoczęto dopiero po przekazaniu przez Iran dodatkowych pisemnych gwarancji, iż paliwo nuklearne do elektrowni nie będzie wykorzystywane nigdzie indziej.

Rosja buduje elektrownię w Buszerze od wczesnych lat 90. Prace odraczano wielokrotnie, tłumacząc przerwy względami technicznymi. W październiku rosyjski pierwszy wicepremier Siergiej Iwanow zapowiedział, że elektrownia w Buszerze będzie działać pod ścisłą kontrolą Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).

Kwestia irańskiego programu nuklearnego od dawna wywołuje niepokój. Zachód oskarża Iran, że jego program jądrowy zmierza do budowy bomby atomowej. Teheran odpiera zarzuty, twierdząc, że jego celem jest pokojowe wykorzystywanie energii jądrowej.

tell a friend :: comments 0


Prawo dzierżawy działki pod hotel obok stadionu do EURO 2012 zostanie sprzedane na aukcji

Posted by admin on 2007-12-28 05:45:55 CET

Cena startowa - 2 600 tysięcy dolarów

Radni Lwowskiej Rady Miejskiej liczbą 73 głosów uchwalili sprzedaż na aukcji prawa dzierżawy działki gruntowej przy ul. I. Sułymy - ul. Spokojnej (obok przyszłego stadionu). Na tej działce zaplanowano zbudować hotel do EURO 2012. Powierzchnia wspomnianej działki - 1,1508 ha, jej wartość - 2 128,67 hrywien za metr kwadratowy, a cena startowa sprzedaży - 12 988 696 hrywien.
Oprócz tego, na rozpatrzenie sesji wyniesiona została także kwestia, dotycząca dwóch pozostałych działek pod budowę hoteli do EURO 2012.

tell a friend :: comments 0


28 Czeczenów zatrzymano podczas przekraczania granicy

Posted by admin on 2007-12-28 05:42:24 CET

Śląscy pogranicznicy udaremnili próbę nielegalnego wyjazdu z Polski 28 Czeczeńów, w tym 12 dzieci. Czeczeni zostali zatrzymani podczas kontroli pasażerów pociągu "Polonia" z Warszawy do Wiednia - poinformował rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej major Cezary Zaborski.


Czeczeni przebywali w niestrzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców. Ich pobyt w Polsce jest legalny. Posiadają tymczasowe zaświadczenia tożsamości. Nie wolno im jednak opuszczać Polski - powiedział Zaborski.

Rzecznik dodał, że zatrzymanym postawione zostaną zarzuty bezprawnego przekroczenia granicy państwowej. - W stosunku do zatrzymanych osób wystąpiono z wnioskami do Sądu Rejonowego w Cieszynie o umieszczenie w ośrodku strzeżonym - powiedział. Zaborski powiedział, że w ostatnich dniach, po wejściu Polski do strefy Schengen, śląscy pogranicznicy zauważyli, że coraz więcej Czeczeńców stara się nielegalnie przekroczyć granicę z Republiką Czeską. Największa grupa - 48 osób -próbowała wyjechać w niedzielę pociągiem "Chopin" do Wiednia. Po wylegitymowaniu zrezygnowali z dalszej podróży.

tell a friend :: comments 0


poświąteczny spokój na granicy

Posted by admin on 2007-12-28 05:40:54 CET

Praktycznie bez kolejek można przekraczać granicę z Białorusią w województwie podlaskim. Na wjazd do Polski autem osobowym trzeba czekać po dwie godziny w Kuźnicy i Połowcach, nie ma kolejek w Bobrownikach.


Zmniejszenie ruchu nie ma na razie związku z wejściem Polski do strefy Schengen, ale jest naturalnym stanem obserwowanym od lat w okresie świąt Bożego Narodzenia - powiedziała rzecznik Podlaskiego Oddziału SG Anna Wójcik.

Jej zdaniem, dopiero za kilka tygodni będzie można powiedzieć, czy i w jakim stopniu wejście Polski do strefy Schengen ma wpływ na ruch z Białorusią.
Tuż przed tym wydarzeniem wielu Białorusinów przyjeżdżających w celach handlowych do województwa podlaskiego zapowiadało, że nieprędko wrócą, bo uważają, że nowe wizy są dla nich za drogie.

Straż Graniczna nie dysponuje danymi dotyczącymi ruchu na granicy z Litwą, bo - jak przypomina - tę granicę można teraz przekraczać praktycznie wszędzie.

tell a friend :: comments 0


barbarzyński atak na Bhutto

Posted by admin on 2007-12-28 05:37:04 CET

Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał "barbarzyńskim aktem terrorystycznym" zamach na byłą premier Pakistanu Benazir Bhutto, w którym oprócz tej opozycyjnej polityk zginęło wiele osób.

W kondolencjach przekazanych prezydentowi Pakistanu Pervezowi Musharrafowi Putin wyraził nadzieję, że organizatorzy tej zbrodni zostaną przykładnie ukarani.

Zdaniem prezydenta Rosji zamach, do którego doszło w czwartek w Rawalpindi, "jest wyzwaniem rzuconym przez siły terroru nie tylko Pakistanowi, lecz całej społeczności międzynarodowej". Wcześniej zamach potępił oficjalny przedstawiciel MSZ Rosji Michaił Kamynin. Wyraził nadzieję, że władze Pakistanu zdołają zagwarantować spokój i bezpieczeństwo w kraju.

- Mamy nadzieję, że władze państwowe zapewnią stabilność i nie dopuszczą do ponownych aktów terroru. Zdecydowanie potępiamy to, co się stało, i wyrażamy nasze współczucie - oświadczył Kamynin.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko o planach na rok 2008

Posted by admin on 2007-12-28 05:35:59 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wyraził nadzieję, że w roku 2008 jego kraj znajdzie się w Światowej Organizacji Handlu (WTO) i że zakończą się prace nad projektem nowego porozumienia z Unią Europejską.


Na podsumowującej kończący się rok konferencji prasowej zorganizowanej pod hasłem "Narodowe priorytety" Juszczenko powiedział, że "luty będzie ostatnim miesiącem, gdy Ukraina nie będzie jeszcze członkiem WTO".

Ukraina liczyła na wejście do WTO przed rokiem 2008.
Prezydent Juszczenko liczy też na zakończenie w drugiej połowie roku 2008 opracowania projektu nowego, ścisłego porozumienia między Ukrainą a Unią Europejską.

Na czwartkowej konferencji prasowej Juszczenko powiedział, że ma nadzieję, iż kwestia projektu nowego porozumienia z UE zakończy się w drugim półroczu roku 2008, gdy Unii będzie przewodniczyć Francja.

Juszczenko, jak pisze Interfax-Ukraina, powiedział, że wierzy, iż w nowym porozumieniu znajdzie się wzmianka o perspektywach udziału Ukrainy w Unii "jako stowarzyszonego partnera politycznego".

Prezydent Ukrainy powiedział, że po wejściu do WTO Ukraina rozpocznie rozmowy Unią Europejską o utworzeniu strefy wolnego handlu.

tell a friend :: comments 0


Duchowni pobili się w bazylice

Posted by admin on 2007-12-28 05:34:13 CET

Duchowni Kościoła ormiańskiego pobili się z duchownymi greckiego Kościoła prawosławnego podczas przedświątecznego sprzątania Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem w Autonomii Palestyńskiej.


W ruch poszły miotły i kamienie. Cztery osoby odniosły lekkie obrażenia.

Księża i sprzątacze czyścili bazylikę przed obchodzonym w styczniu przez Ormian i prawosławnych Bożym Narodzeniem. Do przepychanek doszło, gdy jeden z prawosławnych Greków wszedł do części ormiańskiej. Walczące strony musiała rozdzielić palestyńska policja.
Bazylikę Narodzenia Pańskiego wybudowano w biblijnym miejscu narodzin Jezusa. Administrowana jest wspólnie przez prawosławnych Greków, Ormian oraz rzymskich katolików (do tych ostatnich należy przylegający do bazyliki kościół św. Katarzyny.

tell a friend :: comments 0


Thursday, December 27 2007

Tymoszenko unieważniła Postanowienie Rządu o przekazaniu lwowskiego lotniska we własność komunalną miasta

Posted by admin on 2007-12-27 14:32:26 CET

Gabinet Ministrów Ukrainy uchwalił Postanowienie z dnia 24 grudnia 2007 roku nr 1403 O przekazaniu aktów Gabinetu Ministrów Ukrainy, których działanie zostało wstrzymane przez rozporządzenie Prezydenta Ukrainy.


Tym postanowieniem Gabinet Ministrów unieważnił Rozporządzenie Gabinetu Ministrów Ukrainy z dnia 6 września 2007 roku nr 705 „o przekazaniu całościowego kompleksu majątkowego przedsiębiorstwa państwowego „Międzynarodowe lotnisko „Lwów” we własność terytorialną miasta Lwowa.



Кабінет Міністрів України прийняв Постанову від 24 грудня 2007 р. №1403 Про скасування актів Кабінету Міністрів України, дію яких зупинено указами Президента України.
Цією Постановою Кабмін скасував Розпорядження Кабінету Міністрів України від 6 вересня 2007 р. №705 “Про передачу цілісного майнового комплексу державного підприємства “Міжнародний аеропорт “Львів” у власність територіальної громади міста Львова.

tell a friend :: comments 0


Як Яценюк ставав спікером (фоторепортаж;)

Posted by admin on 2007-12-27 14:28:19 CET

227 голосів - "за". Верховна Рада має голову - 33-річного Арсенія Петровича Яценюка. На шляху до результату були сумнозвісні інтриги в Нашій Україні, чисельні консультації в Секретаріаті і поза ним, розмови про "технічність" кандидата, супротив комуністів і регіоналів "аж до пошматування бюлетеня Кисельовим" і, думаємо, ще багато чого, відомого лише дуже вузькому колу людей...





Початок дня: перспективи примарні?...


Екзамен перед регіоналами Яценюк не склав."Я ніколи не даю прямих відповідей, не чекайте цього"- такою була реакція в.о. міністра на запитання про те, як він хоче обиратися: таємно чи відкрито


Союзники Тимошенко і Яценюк узгоджують позиції перед боєм


Голосування розпочалося: Турчинов веде облік, Тимошенко стежить за порядком


Лідер БЮТ знає результат ще до його оголошення лічильною комісією


No comments...


Момент тріумфу

tell a friend :: comments 0


Na festiwal filmowy „KinoŁewczyk” uczestnicy przysłali 105 filmów z różnych krajów świata

Posted by admin on 2007-12-27 14:10:24 CET

Od 28 grudnia do 22 stycznia o godz. 18.00 w klubie filmowym Muzeum Idei potrwa projekcja filmów, przysłanych na Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Sztuki Filmowej „KinoŁewczyk”. „Na Festiwal Sztuki Filmowej „KinoŁewczyk” przysłano 105 prac z 21 krajów świata, w tym z Malezji oraz Brazylii”, - zaznaczył dziś, organizator festiwalu, dyrektor Muzeum Idei Ołeś Dzyndra.


Program festiwalu będzie się składać z następujących gatunków: film eksperymentalny, konceptualny, film muzyczny, poezja video, animacja. Autorzy najlepszych kompozycji filmowych otrzymają dyplomy i rzeźby ze szkła.

tell a friend :: comments 0


Program przygotowania Lwowa do EURO 2012 dziś nie zostanie zatwierdzony

Posted by admin on 2007-12-27 14:08:41 CET

Podczas sesji Lwowskiej Rady Miejskiej radni zagłosowali na wykluczenie z porządku dziennego kwestii, dotyczącej zatwierdzenia Programu przygotowania miasta Lwowa do przeprowadzenia finałów mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku.


Oprócz tego, radni wykluczyli kwestię reorganizacji Lwowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego „Dobrobyt - 401” oraz „Podzamcze - 404”.

Żadna z firm, które zgłosiły się budować we Lwowie stadion do EURO 2102, nie przedstawiła żadnych gwarancji finansowych budowy stadionu na 100 milionów euro, co jest zaznaczone w warunkach udziału w konkursie. Żadna z firm nie przedstawiła także ani kosztorysu budowy, ani biznes-planu. Bo nie może biznes-plan projektu na 800 milionów euro być opisany tylko na trzech stronach, to niepoważnie”, - powiedział dziś, 27 grudnia, w komentarzu dziennikarzom radny Lwowskiej Rady Miejskiej Wołodymyr Hirniak.


Według niego, wczoraj on miał prywatną rozmowę z dyrektorem Departamentu ds. EURO 2012 Ołehiem Zasadnym, który uznał, że złożone na konkurs projekty budowy stadionu nie mogą być realizowane, i że firmy-pretendenci maja złożyć jeszcze jeden pakiet dokumentów.

„Wczoraj miałem również rozmowę z kandydatem na stanowisko wicemera Lwowa ds. EURO 2012 Ołeksandrem Żarikowym. Okazuję się, że dotychczas nie widział propozycji firm, które chcą budować stadion do EURO 2012. Może dojść do tego, że EURO 2012 we Lwowie może wcale się nie odbyć”,- podkreślił Wołodymyr Hirniak.

Jako wyjście z sytuacji radny proponuje nie liczyć na inwestorów. „Miasto samo potrafi zbudować stadion do EURO 2012, a 30 ha ziemi wokół stadionu może po prostu sprzedać prywatnym strukturom, które wpłacą w ten sposób pieniądze do budżetu. Takie doświadczenie budowy stadionu ma wiele miast europejskich”, - podsumował W. Hirniak.

tell a friend :: comments 0


We Lwowie odbędzie się marsz "Pokój w każdym kraju"

Posted by admin on 2007-12-27 14:05:28 CET

1 stycznia 2008 roku o godz. 17.00 z błogosławieństwa arcybiskupa lwowskiego UKGK Ihora (Woźniaka) od cerkwi Przenajświętszej Eucharystii (Kościół Dominikański) we Lwowie rozpocznie się marsz pokoju "Pokój w każdym kraju"

Według członka wspólnoty świętego Idziego Andrija Zabawskiego, ten marsz został zorganizowany przez wspólnotę świętego Idziego w celu wsparcia pokoju i modlitwy o wszystkie kraje, wciąż cierpiące na skutek wojen i terroryzmu.

Zapraszani są wszyscy chętni.

tell a friend :: comments 0


Transferowa "bomba" Juszczenki

Posted by admin on 2007-12-27 14:02:26 CET

Wiktor Juszczenko oficjalnie przedstawił Rajisę Bohatyriową - czołową polityk opozycyjnej Partii Regionów - jako nowego szefa prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.


Rajisa Bohatyriowa należy do kierownictwa partii Wiktora Janukowycza i jest uznawana za osobę zbliżoną do sponsora tej siły Rinata Achmetowa. Wołodymyr Rybak z Partii Regionów powiedział w rozmowie z telewizyjnym Kanałem Piątym, że przyjęcie propozycji nie podoba się jej partyjnym kolegom. - Nie można być w opozycji i być jedną z pięciu najważniejszych osób w kraju. Rajisa Bohatyriowa musi wybrać - zaznaczył.

Prezydent Wiktor Juszczenko podkreśla, że zdecydował się na tę nominację, ponieważ Rajisa Bohatyriowa jest zdolna do konstruktywnej pracy, która jest potrzebna w tej instytucji. Zdaniem komentatorów, sekretariat prezydenta realizuje częściowo ideę szerokiej koalicji. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony będzie też w stanie kontrolować rząd Julii Tymoszenko, która dawała do zrozumienia, że zajmie się - nieuczciwym jej zdaniem - kupnem jednego z zakładów energetycznych przez Rinata Achmetowa.

tell a friend :: comments 0


Cyrankiewicz mógł współpracować z Gestapo

Posted by admin on 2007-12-27 10:30:41 CET

Józef Cyrankiewicz, jako więzień obozu w Auschwitz, handlował walutą i złotem zrabowanym przez Niemców więźniom - wynika z dokumentów IPN, do których dotarł wprost.pl. Zdaniem części historyków, potwierdza to hipotezy, że wykreowany przez propagandę PRL na twórcę oświęcimskiego ruchu oporu były premier kolaborował z Gestapo.


Według oficjalnej wersji, Cyrankiewicz do obozu trafił 2 września 1942 roku. Niemal od razu zaczął organizować obozowy ruch oporu. "Wprost" dotarł jednak do dokumentów IPN, które rzucają nowe światło na jego rolę w czasie II wojny światowej.

Chodzi o zapis przesłuchania Włodzimierza Lechowicza, komunistycznego działacza aresztowanego w 1948 roku w ramach walki Bolesława Bieruta z grupą Władysława Gomułki. W listopadzie 1948 roku, a wiec miesiąc po aresztowaniu, Lechowicz składał zeznania na temat Tadeusza Kochanowicza, współpracownika Cyrankiewicza z PPS.
O osobie sekretarza generalnego partii Józefa Cyrankiewicza Kochanowicz wyraża się z dużym niesmakiem. (…) Kiedyś wspominał mi, że podobno udział Cyrankiewicza w konspiracyjnej pracy politycznej w Auschwitz jest bardzo wątpliwy, ponieważ wiadomo, że Cyrankiewicz cały wolny czas w obozie przeznaczał na handel walutą i kruszcem – mówił podczas przesłuchania Lechowicz.

Najprawdopodobniej Cyrankiewicz miał dostęp do tzw. "Kanady", czyli magazynów, w których gromadzono precjoza i pieniądze zrabowane u więźniów. Mając parasol ochronny ze strony obozowego Gestapo, wymieniał zagrabione kosztowności z obozowymi funkcyjnymi, którzy nie mieli do nich dostępu.

Dzięki zdobywanym w ten sposób ubraniom i żywności, mógł łatwiej przeżyć w obozie – przypuszcza prof. Wiesław Jan Wysocki, dziekan Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW, autor biografii Rotmistrza Pileckiego.

Źródło: Wprost

tell a friend :: comments 0


premier może odwiedzić Ukrainę przed wizytą w Rosji

Posted by admin on 2007-12-27 10:27:11 CET

Niewykluczone, że premier Donald Tusk uda się z wizytą na Ukrainę, przed swoją wizytą w Rosji - powiedział w czwartek szef MSZ Radosław Sikorski.


Nie wykluczam, że premier pojedzie jeszcze na Ukrainę. Ja planuję być na Ukrainie w styczniu - powiedział Sikorski w radiu TOK FM, pytany dlaczego premier Tusk przed wizytą w Moskwie nie wybiera się na Ukrainę.

Tusk powiedział w poniedziałek w Gdańsku, że wstępną datą jego wizyty w Moskwie, zaproponowaną przez stronę rosyjską, jest 8 lutego 2008 r.
Sikorski zaznaczył, że w planowaniu wizyt zagranicznych "sporą rolę odgrywa przypadek", a na przykład w sprawie wizyty premiera Tuska w USA istotne znaczenie ma planowane na styczeń przemówienie prezydenta USA o stanie państwa i dlatego George Bush jest "wstrzemięźliwy w przyjmowaniu gości zagranicznych przez większość stycznia". - Tutaj bym się doszukiwał tych datowych koincydencji - powiedział szef MSZ.

Sikorski pytany o rosyjskie testy rakiet międzykontynentalnych powiedział, że to nie pierwsza taka próba. - Rosja wydaje ogromne sumy na zbrojenia. Dynamika wzrostu wydatków na obronność jest imponująca. To są wzrosty liczone w setkach procentów. I ma to praktyczny wymiar, że co jakiś czas nowe uzbrojenie jest testowane - zaznaczył.

We wtorek Rosjanie, w ramach ćwiczeń wojskowych, wystrzelili rakietę balistyczną ze znajdującego się w północnej części Morza Barentsa rosyjskiego atomowego okrętu podwodnego. Rakieta trafiła w wyznaczony cel na poligonie na Kamczatce.

Użyty we wtorkowej próbie pocisk RSM-54 Siniewa (Błękit) może w końcowej fazie lotu zmieniać trajektorię balistyczną na kurs manewrowy, by wprowadzać w błąd systemy antyrakietowe. Zachodnie oznaczenia tego pocisku to SS-N-23 lub Skiff. Poprzednia próba rakiety Siniewa odbyła się 17 grudnia, jej rezultat był również pomyślny.

Komentując sprawę wznowienia przez Rosjan lotów bombowców strategicznych, szef MSZ powiedział, że Rosja "w ten sposób komunikuje się ze światem zewnętrznym".

- Rosja w sensie wojskowym staje na nogi. Rosja zamawia nowy sprzęt, podjęła loty strategicznych bombowców, na które jej nie było stać w latach dziewięćdziesiątych - dodał Sikorski. Zaznaczył, że jest to możliwe dzięki wysokim cenom gazu i ropy.

Szef dyplomacji pytany, czy nie odbiera tego jako politycznych sygnałów, powiedział, że "Rosja ma ambicje bycia równoprawnym mocarstwem dla Zachodu i wie, że ma dwa elementy mocarstwowości, jeden to źródła, nośniki energii, a drugi to sprawy obronności w ogóle, a potencjału nuklearnego w szczególności" - powiedział Sikorski.

Duńskie i norweskie myśliwce F-16 musiały wystartować w czasie świąt Bożego Narodzenia w kierunku dwóch rosyjskich bombowców strategicznych Tu-160, które zbliżyły się do granic Danii i Norwegii. Pojawienie się w nocy z wtorku na środę zdolnych do przenoszenia broni jądrowej Tu-160, zasygnalizowało Duńczykom lotnictwo norweskie.

W środę rano rosyjski samolot wojskowy naruszył także fińską przestrzeń powietrzną od strony południowego wybrzeża.

Loty rosyjskich bombowców, znane z lat zimnej wojny i wznowione przed kilkoma miesiącami, prowadzą zwykle w kierunku W. Brytanii. W połowie drogi, nad Morzem Północnym, nadzór nad bombowcami przejmuje od Norwegów lotnictwo brytyjskie. Tym razem jednak Rosjanie zmienili trasę i skręcili w kierunku duńskich wybrzeży. Ostatni raz - jak podaje komunikat dowództwa duńskich sił powietrznych - podobne zdarzenie miało miejsce 30 października.

tell a friend :: comments 0


Premier Rosji krytykuje USA za sankcje gospodarcze wobec Białorusi

Posted by admin on 2007-12-27 05:54:47 CET

Premier Rosji Wiktor Zubkow ostro skrytykował USA za nałożenie sankcji gospodarczych na Białoruś, nazywając je naciskami "upolitycznionymi" i "nie do zaakceptowania" - poinformowały rosyjskie agencje informacyjne.


W listopadzie ministerstwo skarbu (finansów) USA zadecydowało o zamrożeniu aktywów białoruskiego koncernu naftowego i petrochemicznego Biełnieftiechim, "kontrolowanego przez autorytarnego prezydenta Alaksandra Łukaszenkę".

"Uważamy, że chodzi o decyzję polityczną. Oceniamy taką presję na Białoruś jako nie do zaakceptowania" - powiedział Zubkow na spotkaniu z białoruską delegacją w Moskwie - poinformowała AFP, powołując się na agencje Interfax i RIA-Nowosti. Rosyjski premier wezwał do zniesienia sankcji, zapewniając, że Moskwa wspiera Mińsk.
Ze swej strony podczas spotkania z Zubkowem premier Białorusi Siarhiej Sidorski ocenił, że amerykańskie sankcje są "nie do zaakceptowania z punktu widzenia prawa międzynarodowego".

Jak pisze AFP, Biełnieftiechim i jego przedstawicielstwa w Niemczech, na Ukrainie, Łotwie, w Rosji i Chinach, a także jego filia w Stanach Zjednoczonych zostały wpisane na listę podmiotów gospodarczych objętych sankcjami przez amerykańskie ministerstwo finansów. Oznacza to zamrożenie wszelkich aktywów i zakaz dokonywania transakcji z tymi podmiotami.

tell a friend :: comments 0


Gazprom przeciwny eksploatacji złóż przez obce koncerny

Posted by admin on 2007-12-27 05:53:35 CET

Przedstawiciel koncernu Gazprom opowiedział się przeciwko eksploatacji rosyjskich złóż surowcowych przez zagraniczne firmy. Rosyjskie ministerstwo ds. zasobów naturalnych przygotowuje poprawki do przepisów regulującym eksploatację takich złóż.


Jeśli chodzi o eksploatację złóż przez koncerny zagraniczne, nasze stanowisko jest negatywne - powiedział wiceprezes Gazpromu Aleksandr Ananienkow cytowany przez agencje Interfax i RIA- Nowosti.

- Myślę, że jest to niedokładnie tak - oznajmił natomiast rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow w radiu Echo Moskwy, dodając, że były przykłady wspólnego wydobycia surowców. Wiceprezes Ananienkow podkreślił, że Gazprom nie chce powtórzenia się sytuacji, jaka powstała w związku z eksploatacją przez zagraniczne firmy złóż gazowych na Sachalinie, na Dalekim Wschodzie. Według niego przedsięwzięcia te napotkały trudności z licencjami na eksploatację.

Dodał, że ponadto cudzoziemcy "nie mają zamiaru zrobić nic dla odbiorców na rosyjskim Dalekim Wschodzie i chcą sprzedawać gaz za granicę".

W minionych miesiącach zagraniczne koncerny zostały zmuszone do zrzeczenia się pakietów większościowych akcji związanych z eksploatacją rosyjskich złóż. Brytyjsko-holenderski koncern Royal Dutch Shell musiał odsprzedać rosyjskim firmom udziały w projekcie na Sachalinie, a koncern British Petroleum sprzedał udziały w złożach w Kowykcie, w obwodzie irkuckim.

Gazprom przejął od Shella kontrolę nad złożami Sachalin-2. Shell odstąpił kontrolę nad nimi, kiedy władze Rosji nie wydały zezwoleń środowiskowych, niezbędnych do ukończenia inwestycji.

Trzej akcjonariusze początkowi musieli zgodzić się na zmniejszenie o połowę swoich udziałów: Shell z 55 do 27,5 proc, japońskie Mitsui z 25 do 12,5 i Mitsubishi z 20 do 10 proc.

Projekt eksploatacji Sachalin-1, kierowany przez koncern amerykański ExxonMobil, dwie spółki-córki rosyjskiego Rosnieftu oraz japońskie konsorcjum Sodeco i indyjski ONGC Videsh został skrytykowany przez rosyjski rząd, który zarzucił im stałe zwiększanie wydatków. Exxon zamierzał z Sachalina do Chin eksportować 8 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

W poniedziałek rosyjski minister ds. zasobów naturalnych Jurij Trutniew oznajmił, że obce koncerny będą mogły uczestniczyć w eksploatacji rosyjskich złóż strategicznych na warunkach określonych w przygotowywanych właśnie przez ministerstwo poprawkach do obecnych przepisów.

tell a friend :: comments 0


Planowano zamach na gruzińskiego opozycjonistę ?

Posted by admin on 2007-12-27 05:52:28 CET

Oligarcha i opozycyjny kandydat w styczniowych wyborach prezydenckich w Gruzji Badri Patarkaciszwili powiedział, że podczas wizyty w Londynie planowano na niego zamach.


Patarkaciszwili poinformował, że otrzymał nagranie, na którym funkcjonariusz gruzińskiego MSW namawia czeczeńskiego watażkę, żeby ten zabił opozycjonistę przebywającego w stolicy Wielkiej Brytanii. Patarkaciszwili spędza dużo czasu w Londynie.

- Myślę, że chcą mnie zabić. Rozumieją, że jestem jedyną osobą, która ma możliwości, by zostać prezydentem Gruzji... i zrobią wszystko, żeby usunąć problem - powiedział Patarkaciszwili w rozmowie z agencją Associated Press.

Nie wiadomo, czy faktycznie i kiedy ewentualnie miałoby dojść do zamachu.

Patarkaciszwili powiedział, że przekazał nagranie Scotland Yardowi. Brytyjska policja nie chciała od razu odnieść się do zarzutów Gruzina.

Zastępca prokuratora generalnego Gruzji Nika Gwaramia powiedział, że jego biuro zbada zarzuty. Zastrzegł jednak, że mogą one być pretekstem dla Patarkaciszwilego, by nie przyjeżdżać do Gruzji.

Patarkaciszwili jest jednym z siedmiu kandydatów w wyborach i zarazem jednym z głównych rywali dotychczasowego szefa państwa Micheila Saakaszwilego. Uchodzi za najbogatszego człowieka w Gruzji; finansuje opozycję i kontroluje wraz z należącą do koncernu News Corp. Ruperta Murdocha prywatną telewizję Imedi TV.

Władze Gruzji zdecydowały się na rozpisanie wcześniejszych wyborów prezydenckich po burzliwych protestach opozycji i ogłoszeniu stanu wyjątkowego.

Wprowadzony 7 listopada stan wyjątkowy, który wywołał falę krytyki ze strony Zachodu, zniesiono 16 listopada.


tell a friend :: comments 0


Wednesday, December 26 2007

opozycjonistka sekretarzem Rady Bezpieczeństwa

Posted by admin on 2007-12-26 20:10:54 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko oficjalnie przedstawił Raisę Bohatyriową z opozycyjnej Partii Regionów Ukrainy, jako sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO).


Juszczenko dokonał prezentacji na posiedzeniu nowego rządu złożonego z ugrupowań mających swe korzenie w pomarańczowej rewolucji. Masowe demonstracje z listopada i grudnia 2004 roku przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim wyniosły do władzy Juszczenkę, którego rywalem wyborczym był kierujący Partią Regionów były premier Wiktor Janukowycz.

Janukowycz początkowo sprzeciwiał się nominacji Bohatyriowej, jednak ostatecznie wyraził zgodę, by przedstawicielka jego partii zajęła tak wysokie stanowisko w najbliższym otoczeniu Juszczenki.
Zgodnie z konstytucją przewodniczącym RBNiO jest prezydent Ukrainy, a jej bieżącymi pracami kieruje sekretarz. Rada zajmuje się strategicznymi problemami dotyczącymi szeroko pojmowanego bezpieczeństwa państwa.

Po wyborach parlamentarnych z 30 września Juszczenko publicznie popierał stworzenie rządu, na którego czele stanęła sojuszniczka prezydenta z czasów pomarańczowej rewolucji Julia Tymoszenko. Jednak ostatnio Juszczenko wyraził przekonanie, że również przedstawiciele opozycji powinni zajmować wysokie stanowiska w strukturach władzy państwowej. Według Juszczenki ma to zmniejszyć rozbieżności między proeuropejskimi zachodnimi i centralnymi regionami kraju, gdzie dominują tzw. pomarańczowe ugrupowania, oraz prorosyjskim wschodem Ukrainy, gdzie największe wpływy ma Partia Regionów.

Reuter pisze, powołując się na analityków, że mianując Bohatyriową Juszczenko być może chciał doprowadzić też do podziałów wśród swoich oponentów. Nowa sekretarz RBNiO uchodzi bowiem za osobę zbliżoną do najbogatszego Ukraińca Rinata Achmetowa, który choć również jest z Partii Regionów, to nie ma najlepszych kontaktów z liderem ugrupowania Wiktorem Janukowyczem.

Partia Regionów Ukrainy zwyciężyła we wrześniu w przedterminowych wyborach parlamentarnych na Ukrainie, zdobywając 175 miejsc w 450- osobowej Radzie Najwyższej. Partii nie udało się jednak stworzyć większości i ostatecznie po miesiącach sporów politycznych 18 grudnia został powołany gabinet Julii Tymoszenko. Ma on poparcie 228 deputowanych z bloku noszącego imię nowej premier i proprezydenckiego sojuszu Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona.

tell a friend :: comments 0


Янукович: Партия регионов будет действовать жестко, но по закону

Posted by admin on 2007-12-26 20:05:57 CET

Если действия нынешней власти будут деструктивными, то Партия регионов будет действовать жестко. Об этом сказал в интервью телеканалу «Интер» лидер фракции Партии регионов Виктор Янукович.

По его словам, Партия регионов будет прибегать к действиям, «которые предусмотрены законом», и добавил, что «мы - законопослушные люди».




В то же время Янукович сказал, что недавно услышал реплику от своих друзей по поводу того, что «вы пытаетесь играть шахматами с вашими оппонентами, а ваши оппоненты берут доску из-под этих шахмат и бьют вас по голове». Он отметил, что «мы на это обратим внимание», передает УНИАН.

Янукович заявляет, что какие-либо радикальные действия «никогда не шли на пользу государству». «Мы всегда были против радикальных действий», - сказал он.

Лидер Партии регионов заявил, что не завидует сегодня ни правительству, ни коалиции, поскольку «эта коалиция нежизнеспособная».

В то же время он отметил, что «мы не будем ставить никаких преград на пути работы этой коалиции, если она будет предлагать реальный путь развития страны и не будет таких громких популистских лозунгов, а будут реальные шаги».

Янукович отказался прогнозировать срок действия нынешнего правительства и только напомнил, что опыт показывает, что правительства меняются ежегодно.

tell a friend :: comments 0


26 грудня в історії

Posted by admin on 2007-12-26 19:49:07 CET

26 грудня в історії

• 1918 — Проголошено відновлення УНР.

• 1979 — Радянські війська захопили Кабул, столицю Афганістану

tell a friend :: comments 0


Dorohusk: Gigantyczna kolejka tirów czeka na odprawę

Posted by admin on 2007-12-26 19:45:31 CET

Aż 17 godzin muszą czekać na odprawę ciężarówki przed wyjazdem z Polski na Ukrainę w Dorohusku. Niestety scenariusz powtarza się co roku – święta, koniec roku, kontrakty i terminy powodują ogromne kolejki.

W najbliższych godzinach ośmiokilometrowy sznur samochodów ciężarowych powinien się skrócić ze względu na obowiązujący od godz. 8 do 22 zakaz poruszania się ciężarówek.

Wielką niewiadomą jest to, ile tirów z powodu zakazu ruchu, utknęło na parkingach w Polsce. Te ciężarówki zaczną pojawiać się w Dorohusku jutro nad ranem.

tell a friend :: comments 0


ШКОЛА ОУН В ЗАПОРІЖЖІ

Posted by admin on 2007-12-26 19:42:52 CET

23 грудня 2007 обласний провiдник ОУН на Запорiжжi Михайло Буряк прочитав слухачам школи лекцію "ОУН - iсторичний досвiд нацiї". Пiсля її обговорення були обговорювалися питання подальшого функціонування школи та складено план проведення лекцій на наступний місяць.

30.12.2007р.-"Степан Бандера-народжений для боротьби" читає В.Подлобнiков

6.01.2008р.-"Дивiзiя Галичина-погляд у минуле" читає М.Буряк

13.01.2008р.-"Практична психологiя"

20.01.2008р.-"Свiтоглядовi основи української традицiйної релiгiї"

27.01.2008р.-"День Соборностi України"-урок по пiдготовцi i виголошенню промов.

Заняття в Запорiзькiй Школi ОУН проводяться щонедiлi з 16 до 17.00 за адресою: м. Запорiжжя, вул. 40 рокiв Радянської України, буд. 58а, в канцелярiї Запорозького козацтва. Tелефон для довiдок: 80989185344
oun-zp@email.ua ICQ 447732532

Iнформацiйно-пропагандивна служба Запорiзької ОО ОУН

tell a friend :: comments 0


СТЕПАН БАНДЕРА - НАЦІОНАЛЬНИЙ ГЕРОЙ

Posted by admin on 2007-12-26 19:40:30 CET

1 січня 2008 року о 18-00 Українська громада Києва проведе акцію "Степан Бандера - національний герой", присвячену 99-ій річниці з Дня народження Провідника Організації Українських Націоналістів (революційної;) Степана Бандери та усім воїнам ОУН і УПА, які присвятили своє життя боротьбі за Україну.

Акція розпочнеться о 18-00 біля пам'ятника Тарасу Шевченку в однойменному парку, після чого сформована колона зі смолоскипами рушить бульваром Шевченка та Хрещатиком до Майдану Незалежності.

О 19-00 - мітинг на Майдані Незалежності.

Українська громада Києва

tell a friend :: comments 0


Dzisiaj Gabinet Ministrów zatwierdził projekt budżetu państwa na rok 2008

Posted by admin on 2007-12-26 19:37:21 CET

Na posiedzeniu Gabinetu Ministrów Minister Finansów Wiktor Pynzenyk prezentował projekt budżetu państwa na 2008 rok, przygotowany przez jego resort.

Po zakończeniu posiedzenia Premier-Minister Ukrainy Julia Tymoszenko poinformowała dziennikarzy, iż Gabinet Ministrów proponuje Radzie Najwyższej Ukrainy zatwierdzić dochody o wysokości 215,359 miliardów hrywien, wydatki - 235,427 miliardów hrywien, a deficyt - 18,5 miliardów hrywien.

tell a friend :: comments 0


W ciągu trzech lat władze miejskie Lwowa mają zamiar zakupić 50-60 trolejbusów

Posted by admin on 2007-12-26 19:34:46 CET

W ciągu trzech lat władze miejskie Lwowa mają zamiar zakupić 50-60 trolejbusów”, - poinformował podczas konferencji prasowej kierownik Departamentu ds. Transportu i Łączności Lwowskiej Rady Miejskiej Mykoła Szkurhan.


„W ubiegłym roku myśmy zakupili 15 trolejbusów. W tym roku - 4. Planowaliśmy, jednak, nabyć ich 6, jednak nie dostaliśmy z budżetu państwa 1,8 milionów hrywien. Jeżeli nie będziemy zakupywać trolejbusów, to będzie problem, ponieważ stare w krótkim czasie wyjdą z użytku”, - dodał Mykoła Szkurhan.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko przedstawił Bohatyriową oraz zażądał uchwalenia budżetu państwowego do 1 stycznia

Posted by admin on 2007-12-26 19:33:15 CET

Prezydent Wiktor Juszczneko bierze udział w poszerzonym posiedzeniu Gabinetu Ministrów Ukrainy. Na początku posiedzenia Juszczenko dokonał oficjalnego przedstawienia nowego sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rajisy Bohatyriowej. Prezydent podkreślił również, iż do 1 stycznia 2008 roku należy uchwalić budżet państwowy na następny rok.

Juszczenko podkreślił, że w razie nie uchwalenia budżetu w nowym roku kraina otrzyma nowy deficyt, który nie potrafi zwalczyć. „W celu rozpoczęcia nowego roku budżetowego, zawierającego nową skorygowaną bazę finansową, musimy wszystko zrobić, aby w tym tygodniu ten budżet został uchwalony w pierwszym, drugim oraz końcowym czytaniu”, - podkreślił Wiktor Juszczenko.

tell a friend :: comments 0


Komuniści mogą poprzeć budżet Tymoszenko

Posted by admin on 2007-12-26 19:31:31 CET

Stanowisko frakcji Komunistycznej Partii Ukrainy wobec budżetu państwowego Ukrainy na 2008 rok będzie zależeć od jego wskaźników, - powiedział poseł Rady Najwyższej, członek frakcji Komunistycznej Partii Ukrainy Ołeksandr Hołub.

Nie wykluczam, że możemy go poprzeć", - zaznaczył O. Hołub.

Jak wynika z jego słów, projekt budżetu państwowego na 2008 rok powinien zawierać ekonomiczną składową i odpowiadać obiecankom wyborczym tych partii, które trafiły do parlamentu. "W razie, gdy podobne warunki zostaną stworzone, istnieją szanse na uchwalenie budżetu państwowego do końca 2007 roku", - zaakcentował O. Hołub.

tell a friend :: comments 0


Z okazji obchodów 15 rocznicy założenia Wydział Historyczny Uniwersytetu Pedagogicznego w Drohobyczu otrzymał 100 tomów książek

Posted by admin on 2007-12-26 14:53:43 CET

Niedawno Wydział Historyczny Uniwersytetu Pedagogicznego w Drohobyczu obchodził 15 rocznicę założenia. Od 1940 do 1956 roku uczelnia kształtowała historyków, następnie tę specjalizację zlikwidowali. A 15 lat temu w strukturze tej uczelni pojawił się wydział historyczny. W tym okresie wydział, w ramach którego funkcjonuje pięć katedr, został potężnym centrum naukowym. Od 1992 roku na tym wydziale swoje prace obroniło 16 doktorów.

Z okazji jubileuszu ukazało się czasopismo naukowo-informacyjne „Wydział historyczny Uniwersytetu Frankowego w Drohobyczu 1940 - 2007”. Książka zawiera wiadomości o historii wydziału, jego katedrach, biografii wykładowców oraz naukowców.

Na uroczystości przybyło dużo gości z głównych ośrodków ukraińskiej nauki historycznej, a także koledzy z Polski.

Według dziekana Wydziału Historycznego Łeonida Tymoszenki, najcenniejszy prezent zrobił Uniwersytet Narodowy im. Iwana Franki we Lwowie - 100 tomów książek o tematyce historycznej. Ich przybliżona wartość stanowi pięć tysięcy hrywien.

tell a friend :: comments 0


Jutro Wiktor Juszczenko odpowie na pytania lwowskich dziennikarzy

Posted by admin on 2007-12-26 14:52:09 CET

27 grudnia o godz. 18.00 w lwowskim Ukraińskim Domu rozpocznie się podsumowująca ubiegły rok konferencja prasowa Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki pod tytułem „Priorytety Narodowe”.

Format konferencji prasowej przewiduje odpowiedzi głowy państwa na pytania akredytowanych przedstawicieli mediów bezpośrednio w Ukraińskim Domu, przedstawicieli regionalnych środków masowego przekazu podczas bezpośrednich telemostów pomiędzy Symferopolem, Lwowem, Donieckiem oraz Połtawą, a także odpowiedzi na pytania internatów, którzy zwyciężyli w konkursie „Zapytaj Prezydenta Ukrainy”, zorganizowanego przez portal internetowy „Ukraińska prawda”, „Hlawred”, „LIGAbiznesinform” oraz „Korespondent.net”.

Konferencja prasowa będzie nadawana na żywo w pierwszym programie telewizyjnym, „5 kanale”, 24 programie oraz innych programach radiowych i telewizyjnych.

tell a friend :: comments 0


Ukraina wydała zakaz sprowadzenia jaj inkubacyjnych z Polski

Posted by admin on 2007-12-26 14:50:43 CET

Zakaz obejmuje sprowadzenie z Polski na terytorium Ukrainy drobiu, produkcji i surowca z niego. Zakaz został wydany w związku z utrudnieniem sytuacji epizootycznej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej z powodu zachorowania drobiu na ptasią grypę.

Sprowadzenie na terytorium Ukrainy z Polski (z wyjątkiem województwa mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego) jaj inkubacyjnych oraz dobowego młodego drobiu jest możliwe wyłącznie pod warunkiem dokonania kontroli sanitarno-weterynaryjnej ze strony inspektorów państwowych medycyny weterynaryjnej Ukrainy w kraju eksportującym oraz na podstawie pisemnego zezwolenia Państwowego Komitetu Medycyny Weterynaryjnej Ukrainy.

Przypomnimy, że 13 grudnia br. Ukraina wydała zakaz na sprowadzenie z Polski drobiu, produkcji drobiowej oraz surowca, z wyjątkiem jaj inkubacyjnych oraz dobowego młodego drobiu.

tell a friend :: comments 0


Ukraiński Uniwersytet Katolicki zaprosi ok. 100 lwowian na wigilję

Posted by admin on 2007-12-26 14:48:56 CET

W niedzielę, 6 stycznia, Ukraiński Uniwersytet Katolicki zaprosi ok. 100 lwowian, którzy nie mają rodzin lub z różnych powodów pozbyli się swoich domów, na Wigilię, podczas której jej uczestnicy będą się modlić, śpiewać kolędy oraz spożywać dwanaście postnych dań. Na święto przyjedzie wertep z podmiejskiej miejscowości Obroszyno, który już od wielu lat aktywnie współpracuje z organizatorami tej akcji.

Zaproszenie na Uroczystą Kolację Wigilijną tradycyjnie można będzie otrzymać w cerkwiach Lwowa, których proboszczowie troszczą się o to, aby osoby najbardziej potrzebujące mogły zobaczyć pierwszą gwiazdkę wigilijną w rodzinnej atmosferze. Jak powiedział jeden z koordynatorów akcji, student III roku studiów Wydziału Filozoficzno-Teologicznego Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego Stepan Dubas, wspierają ją także lwowscy przedsiębiorcy. Ta inicjatywa studencka otrzymała błogosławieństwo duchowieństwa Uniwersytetu, do niej dołączyli również alumni Lwowskiego Seminarium Duchownego, a także pracownicy oraz wykładowcy uczelni.

Wigilijna Kolacja dla osób potrzebujących rozpocznie się oski godz. 15.00 w budynku Wydziału Filozoficzno-Teologicznego Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego przy ul. Chutoriwka, 35.

tell a friend :: comments 0


Truskawiec zestarzał się o 42 lata

Posted by admin on 2007-12-26 14:47:10 CET

Do niedawna uważano, że Truskawiec został założony 538 lat temu, gdyż w źródłach popularnonaukowych pierwsza wzmianka o miejscowości w tym miejscu uzdrowiskowym jest datowana 1469 rokiem. Okazało się, że ta wersja była mylna.

Niedawno historyk Łeonid Tymoszenko, dziekan wydziału historycznego Uniwersytetu w Drohobyczu udowodnił, ze pierwsza pisemna wzmianka o Truskawcu pojawiła się w 1427 roku w pierwszym dokumencie fiksacyjnym szlachcica Stanisława Korytki, który był właścicielem posiadłości Truskawiec. Tak, więc, uzdrowisko zestarzało się o 42 lata.

Swoim odkryciem profesor Tymoszenko podzielił się podczas międzynarodowej konferencji historycznej „Trzej bohaterowie z Truskawca”, poświęconej 65 rocznicy UPA oraz 75 rocznicy z dnia śmierci W. Biłasa oraz D. Danyłyszyna.

tell a friend :: comments 0


Rosyjski test morskiej rakiety balistycznej

Posted by admin on 2007-12-26 08:47:49 CET

Rakieta balistyczna, wystrzelona ze znajdującego się w północnej części Morza Barentsa rosyjskiego atomowego okrętu podwodnego, trafiła w wyznaczony cel na poligonie na Kamczatce - podały rosyjskie władze wojskowe.

Start rakiety z okrętu podwodnego odbył się w ramach ćwiczeń wojskowych. Głowica rakiety osiągnęła poligon w wyznaczonym czasie - głosi komunikat rosyjskiego ministerstwa obrony.

Użyty w próbie pocisk RSM-54 Siniewa (Błękit) może w końcowej fazie lotu zmieniać trajektorię balistyczną na kurs manewrowy, by wprowadzać w błąd systemy antyrakietowe. Zachodnie oznaczenia tego pocisku to SS-N-23 lub Skiff.
Rakietę wystrzelono z okrętu podwodnego "Tuła", należącego do serii siedmiu jednostek klasy Delfin (oznaczenie zachodnie Delta- IV). Każdy z tych okrętów ma wyrzutnie dla 16 pocisków balistycznych.

Poprzednia próba rakiety Siniewa odbyła się 17 grudnia, jej rezultat był również pomyślny.

tell a friend :: comments 0


Wigilie pierwszych chrześcijan

Posted by admin on 2007-12-26 08:45:28 CET

Temat brzmi jak zapowiedź opisu zwyczajów i praktyk, tymczasem zacząć trzeba od tego, że pierwsi chrześcijanie w ogóle ich nie znali.Chyba że do pierwszych chrześcijan doliczymy także ludzi żyjących w IV wieku, kiedy Boże Narodzenie zaczęto obchodzić w Rzymie.

Dlaczego tak późno? Odruchowe zdziwienie podszyte dobrym samopoczuciem, że jesteśmy przecież lepsi o to mocne wpisanie tak ważnego święta w nasz religijny, kulturowy i cywilny kalendarz, warto nieco przyhamować.

Historia zbawienia, rozważana w ciągu roku kościelnego zaczynając od Adwentu, pulsuje równocześnie gęstszym rytmem tygodni, z których każdy zaczyna się niedzielą. W tym dniu, „nazajutrz po szabacie", zmartwychwstał Jezus i dlatego, już od apostolskich czasów, w owym Dniu Pańskim jego wyznawcy gromadzili się na Łamaniu Chleba (zob. Dz 20, 7; 1 Kor 16, 2).

Pojmowanie tych spotkań, wyrażone w towarzyszących im komentarzach i hymnach, utrwaliły spisane w drugiej połowie I wieku teksty Nowego Testamentu. Eucharystia była dla jej uczestników epifanią obecności żyjącego pośród nich Chrystusa i antycypacją jego przyjścia ostatecznego na wieczną ucztę z wiernymi.

Coniedzielne eucharystyczne świętowanie paschalnego misterium to praźródło i synteza wszystkich świąt chrześcijańskich, jakie kiedykolwiek miały się pojawić. Wszystkie one bowiem miały wyrażać, wysławiać i eucharystycznie uobecniać tego samego Chrystusa z całym jego dziełem zbawienia. Prawda o Wcieleniu, Śmierci i Zmartwychwstaniu brzmi w Credo w niedzielę zwykłą tak samo jak na Pasterce i na sumie wielkanocnej, mimo że dobrane czytania i pieśni skupiają uwagę świętujących na jakimś fragmencie historii zbawienia czy uczestniczącej w niej postaci. Cześć dla żadnej z nich nie jest w chrześcijaństwie autonomiczna, jak ongiś w politeizmie, lecz ma swój sens tylko wtedy, gdy okazywana jest ze względu na związek owej persony z Bogiem.

Wydarzenia z życia Chrystusa i tematykę Jego nauczania podzielić można na dowolną ilość odcinków, wpisując je w nabożeństwa i różańce, by łatwiej było je ogarnąć w rozważaniu czy świętowaniu. Jeśli jednak nie ma to być tylko powtarzany w kółko serial biograficzny, którego bohater rodzi się znów w grudniu, cierpi w marcu, umiera w kwietniu, by w maju wstąpić do nieba, to na każdym etapie tego wspominania musi to być osobiste, choć we wspólnocie, spotkanie z żyjącym i czynnym, chwalebnym teraz Chrystusem.

Parcelacja historii zbawienia na odcinki ma bowiem nie tylko dobre strony. Porównać ją trzeba nie do archipelagu, lecz kontynentu.

Podobnie jak związek poszczególnych słów i przypowieści z całym przesłaniem Ewangelii. Można ją bowiem zniekształcić przez eksploatowanie tylko wybranych pod jakimś kątem fragmentów, zostawiając pozostałe w cieniu.

Pastuszkowie z hipermarketu

Czy nie podobnie jest z przeżywaniem i świętowaniem najważniejszych wydarzeń i prawd wiary?

Podstawowym wskaźnikiem miar i proporcji w życiu całkiem pierwszych chrześcijan są cztery Ewangelie. Wiele w nich miejsca poświęcono męce i zmartwychwstaniu Pańskiemu, trochę – i to tylko u Mateusza i Łukasza – jego dzieciństwu, śladowa wzmianka o latach młodości, najwięcej o publicznym nauczaniu.

Jego treści miały ograniczony udział w inspirowaniu dawnej pieśni kościelnej poszczególnych okresów roku liturgicznego. Dwa centra tegoż – bożonarodzeniowe i paschalne (w ciągu wieków część pasyjna przesłaniała zdecydowanie rezurekcyjną;) – zostały z czasem tak poszerzone i obudowane nieoficjalnymi śpiewami, że przy wczesnej (jak np. w 2008 r.) Wielkanocy między ostatnią kolędą śpiewaną 2 lutego a copiątkową Drogą Krzyżową i pieśnią „Wisi na krzyżu" upływa zaledwie kilka dni.

Możemy tylko zgadywać, co powiedziałby św. Paweł, oglądając co poniektóre historyczne realizacje chrześcijańskiego świętowania tajemnicy Wcielenia czy Paschy w ich szopkowo-pastorałkowym, czy cierpiętniczym wydaniu.

Obrońcy tzw. pobożności ludowej włączyliby mu zaraz swą ulubioną płytę o inkulturacji i teologii serca równoprawnej z tą oficjalną, jako że chrześcijaństwo jest nie tylko dla mędrców ze Wschodu czy Zachodu, ale i dla pastuszków czy innych maluczkich.

Co rzekłszy triumfalnie i zaraz o tym zapomniawszy, przeszliby zapewne do ulubionych biadań nad współczesną sekularyzacją i komercjalizacją świąt, jakby ta nie miała nic a nic wspólnego z błogosławieństwem dla ich wielowiekowego rozcieńczania na masowy użytek i godzenia się na ich folkloryzację, a w niej na mieszanie tego, co sakralne, z tym, co ludyczne. Co jednakże nie ma być narzekaniem na cudze narzekania, jeno propozycją, by obwiniając jakichkolwiek „onych" za panujący dziś społecznie styl świętowania Bożego Narodzenia przez mnóstwo chrześcijan, widzieć w tym również późne rachunki za dawne beztroskie upraszczanie orędzia wiary, byle przyspieszyć jej jak najszersze przyjęcie. Jakby rzekę dało się jednocześnie poszerzać i pogłębiać.

Urodzony 6 stycznia

Najstarsza wzmianka o obchodzeniu święta Bożego Narodzenia w Rzymie pochodzi z 336 r.

Zaprowadzenie tego święta historycy liturgii wiążą z motywem dziękczynienia Kościoła za zwycięstwo Konstantyna Wielkiego nad Maksencjuszem w 313 r. Jest to jednocześnie rok edyktu mediolańskiego, który przyniósł chrześcijanom wolność wyznawania swej wiary, a potem jakże brzemienny w skutki status religii panującej związanej z tronem.

Nie mając pewności co do dnia narodzenia Chrystusa, nie przyjęto żadnej z paru jego przypuszczalnych dat, lecz obliczono ją w zgoła dowolny sposób, odliczając mniemany wiek Ukrzyżowanego od mniemanej daty Jego śmierci.

Wyszło na to, że urodził się 6 stycznia: Kościół Wschodni pozostał przy tym terminie, Zachód umieścił tam Epifanię, czyli święto Objawienia (z czasem potocznie zwane świętem Trzech Króli, choć tak o ich liczbie, jak i królewskości w Piśmie głucho). Na dzień Pańskiego Narodzenia wybrano zaś datę wyłącznie symboliczną, w czasie zimowego przesilenia, kiedy to poganie świętowali narodziny boga Słońca. Tym bowiem narodzinom pragnęli przeciwstawić narodzenie Jezusa Chrystusa, prawdziwej „światłości świata" (J 8, 12), nazwanego już przez proroka „Słońcem sprawiedliwości" (Mal 3, 20).

Niektórzy chrześcijanie, znalazłszy w apokryfach datę poczęcia Chrystusa (25 marca), dochodzili do tego samego wniosku co do dnia Jego narodzenia. I tak już zostało. A słowa „dziś się narodził" rozbrzmiewają ciągle wdzięcznie w liturgii tego dnia i w kolędzie. Co i dobrze, bowiem rzecz nie w precyzyjnej rachubie czasu czy równych rocznicach, lecz w stałej a codziennej aktualności orędzia nadziei niesionego nieustannie śmiertelnym przez słowo, co stało się Ciałem dla naszego zbawienia.

Źródło: Tygodnik Powszechny ks. Jan Kracik


tell a friend :: comments 0


W pierwszym roku spodziewanych jest 200 tys. wniosków o Kartę Polaka

Posted by admin on 2007-12-26 08:39:32 CET

W pierwszym roku obowiązywania ustawy o Karcie Polaka spodziewanych jest około 200 tys. wniosków - podało Centrum Informacyjne Rządu, powołując się na dane przekazane przez konsulów.

Karta Polaka, która wejdzie w życie z końcem marca 2008 roku, wprowadza ułatwienia i przywileje dla Polaków, zamieszkałych na Wschodzie, gdyż nie jest tam uznawane podwójne obywatelstwo. Karta umożliwia m.in. refundację wizy schengenowskiej, dostęp do polskich szkół i uczelni oraz ułatwienia w uzyskiwaniu stypendiów, a także podejmowanie pracy i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce.

10 zł za jedną Kartę

Karta Polaka jest wydawana przez konsula, ma być ważna przez 10 lat od momentu jej przyznania i może być przedłużana na wniosek zainteresowanego. - Trwają przygotowania do przetargu na druk. W opracowaniu jest graficzny projekt Karty - podało Centrum Informacyjne Rządu. Karty będą drukowane w Warszawie i przesyłane do konsulatów.

Koszt wyprodukowania jednej karty szacowano na 10 zł. Przy założeniu, że refundacji podlegałyby rocznie wizy dla 100 tys. osób - około 24 mln zł. Dofinansowanie kosztów przejazdów (wprowadzenie 37-proc. zniżki dla posiadaczy Karty Polaka) to koszt 2 mln 664 tys. rocznie. Ogółem wszystkie koszty wprowadzenia Karty szacowano na 60-80 mln zł rocznie.

Osoby ubiegające się o Kartę Polaka muszą wykazać swój związek z polskością - w tym przynajmniej bierną znajomość języka polskiego, wykazać, że jedno z rodziców lub dziadków bądź dwoje pradziadków było narodowości polskiej, bądź przedstawić zaświadczenie organizacji polonijnej o działalności na rzecz kultury i języka polskiego.

Posiadacze Kart w centralnym rejestrze

Dane osób, które otrzymają Kartę, umieszczone będą w centralnym rejestrze prowadzonym przez Radę do Spraw Polaków na Wschodzie. Ustawa o Karcie Polaka wchodzi w życie 29 marca przyszłego roku.

Prace nad Kartą Polaka trwały blisko 10 lat. Kilka lat temu został opracowany projekt i skierowany do Sejmu, ale wówczas Sejm nad nim nie głosował. Rozwiązania podobne do Karty Polaka funkcjonują na Słowacji, w Grecji i na Węgrzech.

Za wschodnią granicą najwięcej Polaków mieszka na Ukrainie (około 1 mln); głównie w obwodzie żytomierskim, chmielnickim, lwowskim i kijowskim. Na Litwie mieszka około 325 tys. Polaków; od stuleci Polacy mieszkają na terenie południowo-wschodniej Litwy; głównie w Wilnie i rejonie wileńskim.

W Federacji Rosyjskiej mieszka - jak wynika z danych organizacji polonijnych - 350 tys. Polaków; najwięcej w obwodzie moskiewskim, w St. Petersburgu i na Syberii.



tell a friend :: comments 0


Tuesday, December 25 2007

Ющенко ввел Богатыреву в СНБО

Posted by admin on 2007-12-25 20:44:10 CET

Президент Украины Виктор Ющенко ввел Раису Богатыреву в состав Совета национальной безопасности и обороны Украины



Ющенко ввел Богатыреву в состав СНБО

Об этом идет речь в Указе “О внесении изменений в Указ Президента Украины от 11 сентября 2006 года №749 "О составе Совета национальной безопасности и обороны Украины".

Текст Указа от 25 декабря 2007 года размещен на Официальном сайте главы государства.

Напомним, Виктор Янукович сегодня заявил, что Партия регионов не согласилась на назначение Раисы Богатыревой на должность секретаря СНБО.

«Политсовет партии отказал в предоставлении согласия Богатыревой на назначение секретарем СНБО», - сказал он, подчеркнув, что считает недопустимым представительство оппозиции в органах государственного управления.

Напомним, что вчера Президент подписал указ о назначении Богатыревой секретарем Совета национальной безопасности и обороны Украины. В то же время лидер Партии регионов Виктор Янукович заявил, что Богатырева не давала согласия на назначение ее секретарем СНБО.

В то же время, регионал Василий Хара заявил, что Раиса Богатырева знала о возможном ее назначении секретарем Совета национальной безопасности и обороны, но не успела это обсудить с Януковичем.

Как сказал Хара, "она приняла самостоятельное решение относительно должности СНБО и имеет время подумать до утра". Теперь все зависит от ее личного решения, прибавил депутат.

tell a friend :: comments 0


Тимошенко смирилась с назначением Богатыревой

Posted by admin on 2007-12-25 20:41:08 CET

Премьер Юлия Тимошенко прокомментировала назначение Раисы Богатыревой на должность главы СНБО, отметив, что это является компетенцией Президента. В то же время, лидер ПР после встречи с Тимошенко сказал, что его партия на данное назначение не согласилась.
В частности, Тимошенко заявила, что настроена на конструктивное сотрудничество с Президентом и не намерена возражать против его кадровых решений.

«В наших двух командах, которые создали коалицию, существует договоренность о размежевании ответственности по тем или другим уровням власти. В соответствии с Конституцией является очевидным, что назначение секретаря СНБО является компетенцией Президента, и для этого ему не нужно никаких согласований и визирования», - сказала Тимошенко.

Премьер подчеркнула, что настроена на сотрудничество со всеми руководителями, которых назначает Президент Украины. «Я хочу завершить любые противостояния между разными ветвями власти», - сказала она.

В то же время Виктор Янукович сегодня после завершения встречи с Тимошенко сказал, что Партия регионов не согласилась на назначение Раисы Богатыревой на должность секретаря СНБО. «Политсовет партии отказал в предоставлении согласия Богатыревой на назначение секретарем СНБО», - сказал он, подчеркнув, что считает недопустимым представительство оппозиции в органах государственного управления.

При этом, по словам словам Януковича, Богатырева пока не приняла решения о переходе на должность секретаря СНБО. Теневой премьер считает, что все вопросы, связанные с дальнейшим членством Богатыревой в Партии регионов, будут обсуждаться только после того, как она официально объявит о своем окончательном решении.

«Руководство Партии регионов не было поставлено в известность о возможном назначении Богатыревой. Это было неожиданным для нас, и никто об этом не знал», - подчеркнул Янукович.

Напомним, что вчера Президент подписал указ о назначении Богатыревой секретарем Совета национальной безопасности и обороны Украины. В то же время лидер Партии регионов Виктор Янукович заявил, что Богатырева не давала согласия на назначение ее секретарем СНБО.

В то же время, регионал Василий Хара заявил, что Раиса Богатырева знала о возможном ее назначении секретарем Совета национальной безопасности и обороны, но не успела это обсудить с Януковичем.

tell a friend :: comments 0


BOHATYRIOWA ZGODZIŁA SIĘ NA STANOWISKO SEKRETARZA RADY BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO

Posted by admin on 2007-12-25 20:33:27 CET

Dziś Prezydium Partii Regionów poparło pozycję lidera partii Wiktora Janukowycza, polegającą na tym, że gdy jesteśmy w opozycji, nie możemy pracować we władzy i brać udziału w organach rządzących państwa”. Tak posłanka parlamentu, przedstawiciel Partii Regionów Hanna Herman skomentowała decyzję Prezydium partii w sprawie powołania Rajisy Bohatyriowej na stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.


„Rajisa Bohatyriowa podjęła decyzję - ona zgodziła się na stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego”, - dodała posłanka.

Odpowiadając na pytanie, czy oznacza wybór Rajisy Bohatyriowej ewentualne jej wykluczenie z Partii Regionów, Hanna Herman powiedziała: „Kiedy ktoś podejmuję decyzję, z którą nie zgadza się partia, to taka osoba musi zdawać sobie sprawę, jakiego wyboru dokonuje”.

tell a friend :: comments 0


Drewno z karpackich lasów będzie wywożone do Grecji

Posted by admin on 2007-12-25 20:32:13 CET

We wrześniu br. na zaproszenie Fundacji „Partenon” oraz Asocjacji Przedsiębiorstw Budowlanych Lwowa do nas przyjeżdżał z wizytą Ambasador Ukrainy w Grecji Wałerij Cybuch. Podczas spotkania omówiona została także kwestia dostawy drewna z regionu karpackiego do Grecji. W tym celu już powstało wspólne przedsiębiorstwo.

„Chcemy, aby n Ukrainę wpływały greckie inwestycje, a w tym celu należy stworzyć jak najlepsze warunki. Planujemy, mianowicie, że inwestycje wpłyną również w branżę turystyczną. Zamierzamy otworzyć we Lwowie Przedstawicielstwo Handlowe Ukraina - Grecja przy wsparciu naszej fundacji, chcemy również stworzyć stronę, która zawierałaby informacje dla potencjalnych greckich inwestorów”, - powiedział W. Krechowćkyj.

tell a friend :: comments 0


We Lwowie powstanie Konsulat Honorowy Grecji

Posted by admin on 2007-12-25 20:30:50 CET

We Lwowie powstanie Konsulat Honorowy Grecji, - powiedziała, podczas konferencji prasowej dyrektor Fundacji Dobroczynnej „Partenon” Łarysa Fedoriw.


Mimo to ona nie potrafiła powiedzieć, kiedy sam pomysł zostanie wcielony. Wiadomo tylko, że obecnie trwają techniczne procedury, związane z przygotowaniem dokumentów.

„Na Konsula Honorowego, moim zdaniem, należałoby wybrać prezesa zarządu Fundacji Wołodymyra Krechoweckiego”, - dodała ona.

Wołodymyr Krechowećkyj jest wiceprezydentem Asocjacji Przedsiębiorstw Budowlanych obwodu lwowskiego, radny Lwowskiej Rady Obwodowej.

tell a friend :: comments 0


Leo zrezygnował ze mnie

Posted by admin on 2007-12-25 15:33:41 CET

Nie wiem dlaczego Leo Beenhakker zrezygnował ze mnie. Przecież regularnie gram w klubie, jako obrońcy zdarza mi się strzelać gole" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" zawodnik ukraińskiego Metalista Charków Seweryn Gancarczyk.


"Tymczasem selekcjoner dał mi tylko jedną szansę w meczu towarzyskim z Danią. Byłem jeszcze w Moskwie na spotkaniu z Rosją, ale źle to się skończyło. Selekcjoner nawet mi nie wyjaśnił, dlaczego jako jedyny z powołanych wylądowałem wtedy na trybunach. A wcale się na to nie zanosiło. Normalnie trenowałem z resztą zawodników, w dzień meczu Beenhakker wziął nas na odprawę na stadion. Podał skład, ławkę rezerwowych i ja dowiedziałem się, że spotkanie oglądam z wysokości trybun" - dodał Gancarczyk, który sceptycznie ocenia swoje szanse na wyjazd na Euro 2008.

"Może jak zmienię klub i ruszę się z Charkowa, gdzieś na zachód? Tak, żeby sztab szkoleniowy miał bliżej, aby przyjechać i zobaczyć jak się prezentuję. Z jednej strony nie narzekam na grę w Metaliście, ale z drugiej po kilku latach spędzonych na Ukrainie dobrze byłoby zmienić klimat. Mam już 26 lat i przydałoby się jeszcze spróbować czegoś nowego" - podkreślił obrońca.
Metalist wycenia Gancarczyka na milion euro. "Ale to chyba cena do negocjacji. Do Metalista przyszedłem jako wolny zawodnik, więc dlaczego niby mam teraz kosztować tyle pieniędzy" - zakończył Gancarczyk.

tell a friend :: comments 0


kierowcy ciężarówek w 36-godzinnych kolejkach

Posted by admin on 2007-12-25 15:31:56 CET

Wśród ponad 600 kierowców tirów, którzy czekają na odprawę w 36-godzinnych kolejkach w Dorohusku wielu jest Białorusinów i Ukraińców. Dla nich to jeszcze przedświąteczny czas. Ale wielu to Polacy, którym przyszło Wigilię spędzić czekając w kolejce.


Nie narzekają, choć mówią, że to jedne z najsmutniejszych świąt. Wielu podkreśla, że to pierwsza i mają nadzieję ostatnia taka Wigilia.

Zgodnie z tradycją czekają na nich wolne miejsca przy wigilijnych stołach mieszkańców Dorohuska, ale nikt nie odejdzie z wielokilometrowej kolejki.

Jutro w nocy, po 36 godzinach czekania, granicę przekroczą także kierowcy tirów czekających w Koroszczynie. Najszybciej, bo za trzy godziny na Ukrainie będą kierowcy, którzy stoją przed przejściem granicznym w Hrebennem

tell a friend :: comments 0


Obcokrajowcy mieszkający w Krakowie też zasiądą do wigilii

Posted by admin on 2007-12-25 15:30:25 CET

Pochodzą z Armenii, Japonii, Mongolii, Ukrainy, Rosji czy dalekich Chin. Choć w większości nie są katolikami, święta Bożego Narodzenia spędzą zgodnie z polską tradycją. Będą śpiewać kolędy, dzielić się opłatkiem, jeść barszcz z uszkami i szukać prezentów pod choinką.

Trzeba szanować obyczaje kraju, w którym się mieszka - podkreślają obcokrajowcy mieszkający w Krakowie. Hua Yang z Szanghaju bardzo lubi polskie święta Bożego Narodzenia. Smuci go tylko, że na wigilijnym stole nie ma zupy ogórkowej ani jego ulubionego żurku z jajkiem i kiełbasą wiejską. - Ubóstwiam wszystkie polskie zupy - zdradza Hua.

Wigilię Hua Yang spędzi jak co roku ze swoją koleżanką, współwłaścicielką chińskiej restauracji w domu studenckim "Piast". Kucharz z Szanghaju czeka z niecierpliwością na Boże Narodzenie. - Bo to są bardzo ciepłe święta - podkreśla. - Zawsze wzruszam się, gdy dzielę się opłatkiem i składam życzenia - dodaje.

Maria Rogińska z Kijowa mile wspomina swoją Wigilię sprzed czterech lat... na porodówce w szpitalu im. Czerwiakowskiego. 23 grudnia urodziła syna Dańkę, a następnego dnia na obiad dostała czerwony barszczyk z uszkami i karpia. Maria jest prawosławną, jej mąż Nikita Kuzniecow z Petersburga - katolikiem, a więc mają w domu dwie wigilie.

Hiroshi Turosaki, pianista z Japonii, przyjechał do Krakowa tylko na rok, a mieszka już 16 lat. Po raz ósmy Hiroshi spędzi święta Bożego Narodzenia w Polsce. - Jak każdy Polak - mówi pianista. - W gronie najbliższych przy wspólnym stole. Podzielimy się opłatkiem, zjemy potrawy wigilijne - wymienia Hiroshi. Japoński pianista ma małżonkę z Polski i 13-miesięczną córkę Julcię. - Trudno mi zignorować to najważniejsze święto dla mojej rodziny - zaznacza. Hiroshi lubi wszystkie potrawy wigilijne, poza karpiem. Nie przypada za nim, jak zresztą wszyscy jego rodacy.

Otkongela Sodnoma z Mongolii, doktorant na wydziale prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, wybiera się na święta do Warszawy do kolegów, swoich krajanów. Zjedzą kolację. - Nie, nie polską, tylko naszą mongolską - śmieje się. - I usiądziemy przed telewizorem, by oglądać, jak Polacy spędzają święta.

Sergiej Aleksanian przyjechał do Krakowa z Armenii - kraju wygasłych wulkanów i tragicznych trzęsień ziemi . W Polsce mieszka z bratem i mamą już dziesięć lat. I jak sami twierdzą, zdążyli stać się Polakami z ormiańską duszą. Dlatego katolickie święta też obchodzą. Na stole będą polskie potrawy, nie zabraknie oczywiście ormiańskich. Podzielą się opłatkiem i złożą sobie życzenia w trzech językach: polskim, ormiańskim i rosyjskim.

Margułan Bajmukhan jest muzułmaninem z Kazachstanu. Ale to absolutnie nie przeszkadza mu organizować kolacji wigilijnej. Na gwiazdkę obdarowuje prezentami całą rodzinę i wszystkich znajomych. - Mieszkam w Polsce i szanuję wasze tradycje - mówi Margułan Bajmukhan, radca prawny w ambasadzie Kazachstanu. Nie ukrywa, że chętnie nuci nasze kolędy i zaopatruje się w kościele w opłatek. - Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - mówi. - Mój syn, też Kazach i też muzułmanin, ale chętnie pisze listy do świętego Mikołaja i 6 grudnia czeka na prezenty. Na gwiazdkę też dostanie. Bo tradycje i obyczaje kraju, gdzie mieszkamy, trzeba szanować - kwituje Margułan Bajmukhan.

Źródło: Anna Górska - POLSKA Gazeta Krakowska

tell a friend :: comments 0


Europę czeka zastój w bankowych fuzjach

Posted by admin on 2007-12-25 15:29:07 CET

Alessandro Profumo, prezes UniCredit Group, w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" o rosnącym znaczeniu Nowej Europy, swych planach wobec Pekao na Ukrainie, przerwanej erze fuzji w europejskiej bankowości, skutkach kryzysu kredytowego i o chińskich bankach

Maciej Samcik: UniCredit to dziś trzecia-czwarta pod względem kapitalizacji grupa bankowa w Europie. Jakie znaczenie dla jej rozwoju ma tzw. nowa Europa, czyli kraje leżące na wschód od Niemiec i na południe od Austrii? Obecnie w 17 krajach rozwijających się osiągacie ok. 20 proc. wszystkich swych zysków operacyjnych. Czy w najbliższych latach ten odsetek znacznie się zwiększy?

Alessandro Profumo: Udział zysków generowanych w "nowej" Europie powinien rosnąć. Wzrost gospodarczy w tych krajach jest znacznie szybszy niż w Europie Zachodniej. Wydaje mi się, że w ciągu czterech-pięciu lat grupa UniCredit będzie czerpała z "nowej" Europy 25-30 proc. dochodów.

W ostatnich latach grupa UniCredit była bardzo aktywna w zakupach nowych banków w Europie Środkowej i Wschodniej. Tylko w tym roku kupiliście banki na Ukrainie i w Kazachstanie. Staliście się największą grupą bankową w regionie. Czy przewiduje pan kolejne przejęcia banków w naszej części Europy?

- W tej chwili nie przewiduję. Proszę pamiętać, że rozwijamy się bardzo szybko, w ciągu trzech lat otworzymy w tym regionie ponad 1000 nowych placówek. Teraz skupimy się na wzroście organicznym w oparciu o aktywa, które już posiadamy.

Jednak nie we wszystkich krajach tzw. nowej Europy macie tak silną pozycję jak w Polsce, gdzie dzięki Pekao oraz przejęciu części aktywów BPH kontrolujecie 20 proc. rynku. W których krajach uważa pan pozycję rynkową UniCredit za jeszcze niezadowalającą?

- Już dziś jesteśmy graczem numer jeden w Polsce, Chorwacji, Bośni i Hercegowinie oraz w Bułgarii. W kilku innych krajach - w Turcji, Czechach, Rumunii i na Słowenii - mieścimy się w pierwszej trójce lub tuż za nią. I to jest nasz cel na wszystkich rynkach "nowej" Europy, na których jesteśmy obecni - być jednym z trzech największych banków.

Kiedy zakończy się restrukturyzacja grupy banków UniCredit w "nowej" Europie i osiągnie ona zadowalającą efektywność?

- Sądzę, że za dwa-trzy lata. Już dziś w wielu segmentach działalności osiągamy bardzo dobre efekty, np. jeśli chodzi o zarządzanie aktywami czy bankowość inwestycyjną. Chcemy lepiej wykorzystać np. kredyty konsumenckie. Dziś nasze banki w poszczególnych krajach prowadzą w ich zakresie własną politykę. Będziemy chcieli ujednolicić jej zasady.

Jakie znaczenie mają w strategii Unicredit kraje położone na wschód od Polski, w tym Ukraina i Rosja? Wasze udziały rynkowe są tam relatywnie niewielkie...

- Ukraina i Rosja to kraje, w których UniCredit w ostatnim czasie najwięcej inwestuje w otwieranie nowych placówek. Wartość naszych aktywów w samej tylko Rosji to 9 mld dol. To już bardzo dużo. W Rosji mamy 1,8 proc. rynku, ale i tak jesteśmy szóstym największym graczem na tamtejszym, bardzo rozdrobnionym rynku. Chcemy przekroczyć 2 proc. Na Ukrainie po zakończeniu transakcji zakupu Ukrsocbanku będziemy mieli 6,2 proc. rynku i chcemy ten udział powiększyć. Zauważamy też mniejsze rynki na wschodzie Europy, kupiliśmy przecież bank w Kazachstanie.

A Białoruś? To na mapie inwestycji UniCredit jedyna biała plama w naszej części Europy.

- I tak na razie zostanie. Nie planujemy żadnej inwestycji na Białorusi.

Pekao jest największym bankiem UniCredit w "nowej" Europie. Czy bierze pan pod uwagę przekazanie do Pekao całej działalności na Ukrainie? Dziś Pekao rozwija tam HVB Ukraina, a UniCredit kupił niedawno za 2 mld dol. Ukrsocbank.

- Ukrsocbank jest bardzo dużą inwestycją, która nie mogła być realizowana przez Pekao. W przyszłości w zarządzaniu operacjami ukraińskimi zamierzamy wykorzystać kompetencje Pekao i jego znajomość tego regionu Europy

Pomówmy o całym rynku bankowym w Europie. UniCredit przedstawia się jako "pierwszy prawdziwie europejski bank". Czy to oznacza, że konsolidacja na Starym Kontynencie dopiero się rozkręca i powstawanie paneuropejskich grup finansowych nabierze w najbliższych latach tempa?

- Są już w Europie grupy bankowe które działają w wielu krajach i zajmują istotną pozycję: hiszpański Santander, austriackie Erste i Raiffeisen, francuski Société Générale czy brytyjski HSBC. W dłuższym horyzoncie czasowym mogą się nasilić tendencje konsolidacyjne, ale w najbliższym czasie warunki nie będą sprzyjały konsolidacji

Skąd ten sceptycyzm? Ostatnie lata były dość obfite w bankowe fuzje.

- Ale teraz potencjalnym kandydatom do konsolidacji coraz trudniej będzie uzgadniać jej warunki. Kryzys na rynku kredytów subprime sprawił, że wyceny wielu banków znacząco spadły i są trudne do zaakceptowania dla potencjalnych sprzedających. Wszyscy chętni do konsolidacji będą teraz czekali. Na szczęście my już mamy za sobą etap intensywnych zakupów, więc ten problem nas nie dotyczy.

Jak długo według pana potrwa kryzys na rynku kredytów subprime?

- Moim zdaniem jeszcze kilka miesięcy. Sytuacja na rynku powinna się zacząć poprawiać po II kwartale przyszłego roku.

W jakim stopniu na całym zamieszaniu ucierpią banki europejskie?

- W każdym kraju jest trochę inaczej, ale generalnie wpływ będzie znacznie mniejszy niż w przypadku banków amerykańskich. A to dlatego, że w Europie banki na znacznie mniejszą skalę angażowały się w inwestycje oparte na papierach dłużnych związanych z kredytami subprime. My nie utworzyliśmy żadnych nadzwyczajnych rezerw i nie planujemy tego. Nasze zyski netto w trzecim kwartale 2007 r. - pomijając jednorazowe wydarzenia - wzrosły o 20 proc.

Czy to oznacza, że zamieszanie związane ze złymi kredytami nie odbije się wcale na cenach kredytów i ratach płaconych przez europejskich kredytobiorców?

- Koszty pieniądza na rynku rosną. A jeśli wyższa jest cena "surowca", to i produkt finalny kosztuje więcej. Ale banki amortyzują nieco wzrost ceny pieniądza mniejszymi marżami kredytowymi.

Czy nie odnosi pan wrażenia, że w ostatnich latach mamy do czynienia z marginalizacją europejskich banków na arenie światowej? Myślę zwłaszcza o tzw. Europie kontynentalnej. Jeśli spojrzymy na ranking dziesięciu największych na świecie grup bankowych, to znajdą się tam trzy banki amerykańskie, trzy chińskie, dwa z Wielkiej Brytanii i - w zależności od przyjętego kryterium - zaledwie jeden z Hiszpanii, Francji lub Włoch.

- Nie jest aż tak źle. W końcu Wielka Brytania też leży w Europie. Ale rzeczywiście, można odnieść wrażenie, że jako Europejczycy wciąż za często myślimy w perspektywie narodowej, a za rzadko w europejskiej. Powinniśmy poświęcać więcej uwagi temu, by tworzyć lepsze warunki do konsolidacji: ujednolicać przepisy, stworzyć wspólne prawo, spójny system ochrony konsumentów. Dzięki temu będziemy mogli lepiej wykorzystać efekt skali naszego kontynentu. To konieczność, zwłaszcza jeśli zdamy sobie sprawę, że cała Europa liczy ok. 450 mln konsumentów, podczas gdy jedne tylko Chiny to ponad 1,2 mld konsumentów!

Wspomniał pan o Chinach. To wschodząca potęga, także w bankowości. W ostatnich dniach chińskie instytucje finansowe informowały o zakupie sporych pakietów akcji w amerykańskich bankach - Citigroup i Morgan Stanley. Czy to jednostkowe przypadki, czy początek nowego trendu?

- Zdecydowanie to drugie. W Azji zgromadzono ogromne bogactwo i te pieniądze szukają dobrych inwestycji. Na razie azjatyckie instytucje finansowe kupują jedynie pakiety akcji amerykańskich banków w celach inwestycyjnych.

Czy zainteresowanie chińskiego kapitału dotrze też do Europy?

- Zapewne tak. Przecież już dziś chiński kapitał pojawił się np. w brytyjskim banku Barclays.

UniCredit

to jedna z największych grup bankowych w Europie. W Polsce jest właścicielem banków Pekao i BPH (ten ostatni po przejęciu większości aktywów przez Pekao ma być sprzedany amerykańskiemu GE Money). UniCredit działa w 23 krajach Europy, w 10 tys. placówek obsługuje ponad 40 mln klientów. Zarządza portfelem kredytów wartym 540 mld euro i 360 mld euro depozytów. Kapitalizacja giełdowa grupy przekracza 70 mld euro (w Europie więcej warte są akcje tylko brytyjskiego HSBC i hiszpańskiej grupy Santander). UniCredit jest notowany na parkietach w Mediolanie, we Frankfurcie oraz od zeszłego czwartku także w Warszawie. Alessandro Profumo ma 50 lat, urodził się w Genui. Grupą UniCredit zarządza od 1997 r. Wcześniej pracował głównie w firmach doradczych, m.in. w McKinsey & Company.

Rozmawiał Maciej Samcik

(źródło: Gazeta.pl Gospodarka, 24.12.2007)

tell a friend :: comments 0


We Lwowie odsłonięto tablicę pamiątkową Wiaczesława Czornowiła

Posted by admin on 2007-12-25 15:23:09 CET

Na ścianie budynku Państwowej Kompanii Radiowej i Telewizyjnej we Lwowie została odsłonięta tablica pamiątkowa. W ten sposób pracownicy telewizji uczcili pamięć wybitnego działacza narodowego, który w latach 1960-1963 pracował jako redaktor naczelny programów młodzieżowych lwowskiej telewizji.

Udział w odsłonięciu tablicy pamiątkowej wziął Dyrektor Generalny Państwowej Kompanii Radiowej i Telewizyjnej we Lwowie Jarosław Kłymowycz oraz wicegubernator obwodu lwowskiego Taras Batenko.
Jak powiedział dziennikarzom Jarosław Kłymowycz, na wykonanie tej tablicy środki finansowe z budżetu państwowego przeznaczone nie były. „Wszystko zrobiliśmy wysiłkiem naszych współpracowników, niektóre osoby nawet zrezygnowały z miesięcznego honorarium. Oprócz tego, wsparli nas sponsorzy”

tell a friend :: comments 0


Adam Martynik został powołany na stanowisko pierwszego wiceprzewodniczącego parlamentu

Posted by admin on 2007-12-25 15:19:58 CET

Jeszcze wczoraj została zatwierdzona kandydatura Adama Martyniuka na stanowisko pierwszego wiceprzewodniczącego parlamentu. Co więcej, jego kandydaturę poparła Partia Regionów. Otóż, myślę, że głosowanie odbędzie się w spokojnej atmosferze”, - oświadczył poseł parlamentu, członek Komunistycznej Partii Ukrainy Ołeksandr Hołub.


Dodał również, że ostatecznie wszystko stanie na swoich miejscach dopiero dzisiejszym otwarciu posiedzenia Rady Najwyższej. „Zobaczymy, czy sprawnie funkcjonuje Centralna Komisja Wyborcza”, - podsumował poseł.

tell a friend :: comments 0


Dzisiaj postawimy Bohatyriową przed wyborem - albo z nami, albo we władzy, - Hanna Herman

Posted by admin on 2007-12-25 15:17:54 CET

Około południa odbędzie się narada Partii Regionów, podczas której rozpatrzona zostanie kwestia ewentualnego zajęcia przez Rajise Bohatyriową stanowiska Przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

„Pozwolimy Rajisie Bohatyriowej dokonać wyboru - albo pozostanie z nami, albo przyjmie propozycję i zacznie pracować w organach władzy wykonawczej. Jeżeli bliższą będzie dla niej druga decyzja - chętnie ją przyjmiemy. Chociaż w gruncie rzeczy nic się nie zmieniło. Partia Regionów pozostaje w opozycji”, - podkreśliła posłanka.

Odpowiadając na pytanie, czy oznacza taki wybór ewentualne wykluczenie Bohatyriowej z partii, Hanna Herman powiedziała: „Nie myślę, ze to tego dojdzie”.

Ponadto posłanka jest przekonana, że Rajisa Bohatyriowa już dokonała wyboru. „Myślę, że ona spróbuje swoich sił we władzy wykonawczej”, - podsumowała Hanna Herman.

tell a friend :: comments 0


Przemyt słoniny

Posted by admin on 2007-12-25 15:16:07 CET

W punkcie celnym Krakowiec udaremniono próbę przemytu 1,8 słoniny

Podczas odprawy celnej samochodu Mercedes, którego kierowcą był obywatel Ukrainy, celnicy ujawnili słoninę w bagażniku.

Mężczyzna sprowadzał tę produkcję na Ukrainę bez wymaganej deklaracji.

tell a friend :: comments 0


Pracownicy Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego przekazali ukraińskim muzeom skonfiskowane kosztowności

Posted by admin on 2007-12-25 15:14:32 CET

Z okazji obchodów dnia pracowników zakładów archiwalnych na międzynarodowym przejściu granicznym Rawa Ruska pracownicy Zachodniej Celni Regionalnej przekazali ukraińskim muzeom kosztowności, posiadające wartość historyczną i kulturową.

Muzeum Historycznych Kosztowności Ukrainy w Kijowie uzyskało komplet sztućców, 42 elem., próba srebra 800 - Austria, Wiedeń, koniec XIX - pocz. XX wieku,.

Dla muzeum historycznego Ukrainy we Lwowie celnicy przekazali dwie ikony końca XVIII - pocz. XIX wieku oraz czteroczęściowy poliptyk, przedstawiający 16 głównych świąt prawosławnych. Sukienkę wykonano na początku XIX wieku. Również Centralnemu Archiwum Państwowemu we Lwowie przekazano 40 stron różnych dokumentów (które są datowane, zaczynając od 1012 i kończąc na 1854 roku).

Wszystkie te przedmioty zostały skonfiskowane po udaremnieniu próby ich przemytu za granicę.

tell a friend :: comments 0


Jewhen Czerwonenko przewodniczącym Agencji Narodowej ds. EURO 2012 na Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-25 15:12:40 CET

Gabinet Ministrów Ukrainy powołał na stanowisko przewodniczącego Agencji Narodowej ds. Przygotowania i Przeprowadzenia na Ukrainie Finałów Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012, przewodniczącego zaporoskiej obwodowej administracji państwowej Jewhena Czerwonenkę.

Oprócz tego, wczoraj na przewodniczącego Państwowej Administracji Podatkowej Ukrainy wybrano posła parlamentu, członka Bloku Julii Tymoszenko Serhija Buriaka, na kierownika Państwowej Służby Celnej Ukrainy - Wałerija Choroszkowskiego, na prezesa zarządu kompanii „Naftogaz Ukrainy” - Ołeha Dubynę.

tell a friend :: comments 0


Monday, December 24 2007

Do kolejek na granicy polsko-ukraińskiej przyczyniają się kierowcy, pragnący uniknąć odprawy celnej, - SBU

Posted by admin on 2007-12-24 19:40:13 CET

W związku ze skoordynowanym działaniem organów policji oraz innych organów kontroli, mającej na celu zwalczenie przemytu oraz zgodnie z wymogami dokonania opłat celnych do budżetu państwowego obok szeregu punktów celnych na granicy polsko-ukraińskiej zgromadziła się duża liczba pojazdów, które nie podążają do przodu w kolejce, lecz znajdują się poza nią

Obywatele, wracający z Polski na Ukrainę informują, że na przejściu granicznym Korczowa - Krakowiec stoi ok. 400 ciężarówek, w pobliżu przejścia Medyka - Szeginie - 150 ciężarówek. Oprócz tego, znaczna liczba samochodów ciężarowych zgromadziła się na parkingach niedaleko granicy.

Państwowa Służba Graniczna Ukrainy oraz Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podkreślają, iż różnego rodzaju przedsięwzięcia, realizowane na granicy państwowej, są skierowane na zapewnienie legalnego przekroczenia granicy oraz dokonanie przewidzianych w ustawodawstwie Ukrainy opłat celnych.

Organy policji oraz inne organy, sprawujące kontrolę, wciąż sprawdzają pojazdy na posiadanie niezbędnych dokumentów, wymaganych przez Ustawodawstwo Ukrainy.

W związku z tym pragniemy poinformować przewoźników oraz przedsiębiorców, że nie warto czekać ewentualnego uchylenia się od dokonania opłat celnych. Polecamy nie powodować sztucznych kolejek i korków w pobliżu przejść granicznych, lecz dokonać odpowiednich opłat oraz nadal swobodnie prowadzić swoją działalność na legalnych zasadach.

tell a friend :: comments 0


BOHATYRIOWA SEKRETARZEM RADY BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO I OBRONY UKRAINY

Posted by admin on 2007-12-24 19:38:37 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wydał Rozporządzenie, zgodnie z którym powołał Rajisę Bohatyriową na stanowisko Sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy

Rajisa Bohatyriowa jest posłanką Rady Najwyższej Ukrainy, członkiem Partii Regionów

tell a friend :: comments 0


Polak usiłował przemycić 7500 hrywien oraz 9560 euro

Posted by admin on 2007-12-24 19:37:24 CET

Przez punkt celny Rawa Ruska - Hrebenne wracał do domu samochodem Mitsubishi obywatel Rzeczypospolitej Polskiej. W deklaracji celnej zaznaczył, że ma tylko 700 złotych oraz 150 euro, które przedstawił do kontroli

Po zatwierdzeniu deklaracji celnej w torbie podróżującego pracownicy celni ujawnili nie zadeklarowanych 9560 euro oraz 7500 hrywien. Sporządzono protokół o naruszeniu przepisów celnych, walutę skonfiskowano.

tell a friend :: comments 0


W biurze mera Lwowa zostało zapalone Betlejemskie światło pokoju

Posted by admin on 2007-12-24 19:35:42 CET

Lwowscy płastuni uroczyście przekazali merowi Lwowa Andrijowi Sadowemu Betlejemskie światło pokoju. „Przekazanie do Lwowa Betlejemskiego światła - to dobra tradycja. Jest ono symbolem początku świąt. Przez cały okres świąt Bożego Narodzenia światło, przekazane przez płastunów, pozostanie w moim biurze. Pracownicy Departamentu ds. Polityki Humanitarnej przynieśli świece, aby rozpowszechnić go po wszystkich biurach Urzędu Miejskiego”, - zaznaczył podczas briefingu mer Lwowa.


Jak wynika ze słów naczelnika lwowskiego oddziału Płastu we Lwowie Jurija Hwozdowycza, płastuni już przekazali Betlejemskie światło pokoju do Mołdawii, trwają również negocjacje w sprawie jego przekazania także do Rosji.

Na Ukrainę po raz pierwszy Światło trafiło jeszcze w 1992 roku, kiedy zostało przekazane na przejściu granicznym. Odtąd na granicy polsko-ukraińskiej w punkcie Rawa Ruska - Hrebenne przedstawiciele Związku Harcerstwa Polskiego przekazują Betlejemskie Światło Pokoju naczelnictwu Płastu. Następnie, stojąc razem w tradycyjnym kole, płastuni i harcerze kolędują.


tell a friend :: comments 0


Juszczenko odwołał z zajmowanego stanowiska kierownika Urzędu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Lwowskim

Posted by admin on 2007-12-24 19:33:14 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podpisał Rozporządzenie o odwołaniu Serhija Ratijewa ze stanowiska kierownika Urzędu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Lwowskim

Jednocześnie Prezydent powołał Serhija Ratijewa na stanowisko kierownika Urzędu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Obwodzie Ługańskim.

tell a friend :: comments 0


Lwów - to drugie miejsce na Ukrainie, jeśli chodzi o cenę ziemi

Posted by admin on 2007-12-24 19:31:48 CET

W tym roku od sprzedaży piętnastu działek ziemi do budżetu Lwowa wpłynęło 43 522 tys. hrywien. W tym najdroższe było prawo dzierżawy przy ul. Fedorowa, gdzie planowana jest budowa hotelu. Cena metra kwadratowego działki gruntowej stanowi 9 tys. hrywien

Na ogół, cena ziemi we Lwowie stanowi 2 tys. hrywien za metr kwadratowy,- dodał Mychajło Bokało. - Jest to mniej więcej drugie miejsce po Kijowie, tylko czas od czasu wyprzedza nas Odessa. Cena ziemi każdego roku rośnie dwukrotnie”.

Mychajło Bokało także poinformował, że w 2007 roku w Urzędzie Rady Miejskiej ds. Resursów Przyrodniczych i Regulowania Kwestii Ziemi rozpatrzono ok. 4 tysięcy podań, złożonych przez osoby fizyczne i prawne w celu zawarcia umów, dotyczących użytkowania ziemi. Na posiedzenie Lwowskiej Rady Miejskiej przygotowano ponad 760 umów. Także 693 działek gruntowych przeznaczono w dzierżawę, 690 zostało prywatyzowanych pod zagospodarowanie indywidualne oraz 28 - pod ogrodnictwo. 50 działek gruntowych oddano w użytkowanie przedsiębiorstwom komunalnym.

tell a friend :: comments 0


Demer czyli wspomnienia o tych, co odeszli

Posted by admin on 2007-12-24 14:49:10 CET

Już przed świętami Bożego Narodzenia osaczają ją wspomnienia. Zawsze zaprasza gości na Wigilię, bo nie chce być w tym dniu sama. Stara się nie myśleć o tych, co odeszli, ale gdy bierze do ręki opłatek, mówi: pomyślmy o bliskich, których już z nami nie ma. Pani Mirosława Danecka-Kalicka, opowiada Barbarze Szczepule o swoim długim i niełatwym życiu.


Jest rok 1983. Córka z mężem przyjeżdża z Krosna do Sopotu na święta, więc ona krząta się, gotuje barszcz, do tego pampuszki, czyli pieczone pierożki z drożdżowego ciasta, takie, jakie robiła jej matka, babka i prababka, właściwie ma je już gotowe, zamrożone. Kisiel z mleczkiem migdałowym i kutia oczywiście być musi, nie z ryżem, ale prawdziwa, z pszenicą, bo Nika po prostu przepada za kutią. Bakalie przygotowane, nastała się w kolejkach, ale skoro córka przyjechała, wszystko musi być takie, jak w jej dzieciństwie, takie, jak lubi.
Mąż jeszcze słaby po naświetlaniach, po chemii, ale cieszy się, że Nika jest z nimi, nagadać się nie mogą.
– Wszystko będzie dobrze tatusiu, pociesza go, przymila się, obejmuje, całuje, nie choruj już, prosi, jakby to od niego zależało. Ładnie wygląda ta nasza córeczka – cieszą się oboje, tak bardzo kochają swoją jedynaczkę. Mieszka daleko, aż w Krośnie, no, ale dobrze, że przyjechała na parę dni. Wieszają razem ozdoby na choince, Mirka wsuwa sianko pod obrus, Nika rozkłada sztućce.
- A opowiadałam ci Nikusu – mówi do córki Mirka otrzepując ręce z mąki – jakie to wspaniałe Święta u dziadziusia Oktawiana na Ukrainie bywały?
- Znacie? No to posłuchajcie! - śmieje się mąż, a ona opowiada po raz kolejny o stosach ubitych z okazji świąt kur i indyków, o biednych prosiętach przerobionych na szynki, o spiżarniach wypełnionych ciastami rozmaitymi, bo do stołu we dworze dziadziusia Oktawiana Szostakowskiego siadało kilkadziesiąt osób. O saniach, którymi jechało się do kościoła, a mróz był trzaskający, dochodził nieraz do czterdziestu stopni, więc wszyscy mieli filcowe walonki na nogach, przykryci byli baranicami, a dzieciom głowy owijano baszłykami z wielbłądziej sierści. Mama, piękna i elegancka w szykownym futrze i tata, Roman Szostakowski, dziedzic fortuny. A przede wszystkim dziadkowie: Oktawian i Julia. Babunia Julcia była trzecią żoną Oktawiana. Pierwsza, Aniela dała mu syna Romana i dwie córki, druga, hrabina Mieleszko-Mieleszkiewicz, zwana Lulą, okropnie nieszczęśliwa była, kilkanaście lat leżała spraliżowana i cztery Horpyny zmieniały się przy niej co kilka godzin. Woził ją dziadunio po całej Europie, do najlepszych lekarzy. Bezradnie rozkładali ręce. Ale umysł Lula miała jasny, Oktawian wszystko z nią konsultował, omawiał, bardzo ją kochał.
- A opowiadałam, jak ją poznał? – pyta Mirka córkę, męża i zięcia, którzy wiedzą, że mama lubi tę historię opowiadać, więc zachęcają, żeby mówiła. Skandal z Lulą wstrząsnął całym milieu, całą okolicą, hen po sam Kijów. Wydano ją za mąż, gdy miała lat siedemnaście za dobiegającego sześćdziesiątki hrabiego, który czas głównie spędzał w Paryżu. Dobra miał wielkie, pałac ogromny, jak Wilanów niemal. - A dziedzica jak nie było, tak nie ma, zamartwiała się rodzina. W noc poślubną hrabia nie pojawił się jednak w sypialni Luli. O następcy tronu chyba jednak pomyślał, bo przysłał młodego i przystojnego Kozaka. Kozak uśmiecha się, pierś umięśnioną wypina i pyta zalotnie, czy czegoś jaśnie pani hrabinie nie trzeba, nie dziękuję, mówi zdumiona nieco Lula. Noc spędza sama, następne także, mąż mieszka w drugim skrzydle pałacu, jej tam wchodzić nie wolno, spotykają się podczas obiadów, kolacji, czasem spacerują po parku - i tyle. Luli to nie przeszkadza, bo nikt jej nie powiedział, co robią małżonkowie w nocy. Ale któregoś wieczora zrywa się burza, ach te ukraińskie burze, gwałtowne były i dzikie, wiatr przewraca lampę, firanka zajmuje się ogniem, po chwili pokój płonie jak pochodnia. Przerażona młoda hrabina biegnie boso, w samej koszulce tylko, przez ciemny pałac szukać ratunku w ramionach męża. Wpada do jego sypialni, widzi starego człowieka bez sztucznej szczęki, bez peruki, wokół niego pląsają młodzi, roznegliżowani Kozacy. Pada zemdlona.
Unieważnianie małżeństwa w Rzymie trwało kilka lat. Gdy już je otrzymała, miała lat dwadzieścia osiem i zszarganą opinię. Przechadzała się pewnego dnia po parku przed dworkiem, który na otarcie łez podarował jej ten łobuz hrabia, i wtedy, w liliowej sukni, stosownej rozwódkom i wdowom, zobaczył ją Oktawian, już zaawansowany w latach, ale całkiem do rzeczy. Dobrze, że był wdowcem, bo Lula, choć jej małżeństwo nie zostało skonsumowane, jako rozwódka nie mogłaby wyjść za mąż za kawalera. Jak on ją kochał! Specjalnie dla Luli sprowadził z Paryża nowe meble. Hebanowe, macicą perłową wykładane.
Którejś zimy wracał dziadunio przez pola saniami do dworu i nagle mówi do córki: - Stefa, słyszysz, marsz żałobny Chopina gdzieś grają. - Jezus Maria, co tatuś opowiada, przecież tu na kilka wiorst wokoło żadnych zabudowań nie ma. Może to wiatr tak szumi?
- Grają Stefa, grają.
Podjeżdżają pod pałac, a klucznica i lokaj już biegną i krzyczą, że pani hrabina nie żyje.
Babcia Julcia, trzecia żona Oktawiana miała sześćdziesiąt lat, gdy się pobrali. I także dziewicą była.
*

Mirka z rodzicami oraz starszym rodzeństwem, Basią i Jarosławem mieszkali nieopodal dziadunia, w Owsiannikach nad rzeką Roś. Ojciec tam na dzierżawie siedział. Gdy po rewolucji świat się zatrząsł w posadach, musiał uciekać, natomiast żona z dziećmi, zabrała fortepian, biżuterię, trochę złotych rubli, konie, kilka krów oraz świnek i przeniosła się do pobliskiego miasteczka Pohrebyszcze, by przeczekać. Co przeczekać? Nikt nie wiedział. Wynajęła piętro willi i patrzyła jak przez wielki kraj przewalała się dziejowa zawierucha. Ukraińcy poważali dziedzica Szostakowskiego i jego rodzinę, więc choć ziemię zabrali, meble ze dworu podzielili między siebie, to do nich osobiście pretensji nie mieli. Ale katastrofa goniła katastrofę: najpierw kucharz zmarł na tyfus, potem służąca została zgwałcona i zmarła przy porodzie, a na koniec lokaja wzięto do wojska. Kolejna władza zarekwirowała konie, potem krowy, na koniec tylko jedna Krasula im została.
Mirka pamięta tamte czasy jak przez mgłę. Urodziła się w 1913, więc w 1918, czy 1919 roku coś niecoś już rozumiała. Przypomina sobie Rosjanina-nauczyciela z vis á vis i jego córki: Nataszę, Maszę, Luboczkę i Aniutkę z którymi się bawiła, a także Żydówkę, która mieszkała obok z dwójką malutkich dzieci. Codziennie przychodziła do mamy po mleko.
A przede wszystkim zapamiętała pogrom. Mama zabroniła dzieciom podchodzić do okien, ale i tak słyszały najpierw strzały, potem rozdzierające krzyki. Jakaś banda złych ludzi wpadła do miasteczka, rabowała i zabijała, opowiadała Mirce przejęta, starsza od niej o osiem lat, Basia.
Potem wszystko ucichło. I nie była to dobra cisza. Przez szparę w zasłonie wyjrzały na ulicę. Jeden za drugim jechały wozy. Na wozach leżały trupy. Duże, małe, mężczyźni, kobiety i dzieci. Tu sterczała ręka, tam noga, ówdzie głowa.
Także ich sąsiadkę i jej dzieci zabito, a potem jeden z Ukraińców przyszedł do mamy i powiedział: - Ty dawała za darmo mleko tej Żydówce, a ona pod łóżkiem miała dwa garnki złota! Ej głupia ty, głupia. Innej Żydówce udało się uratować, bo wpadła do nich do kuchni, zawiązała głowę chustką na ukraińską modłę, przepasała się fartuchem, chlusnęła wodą na podłogę i dalejże szorować. Zmyliła prześladowców, bo wszyscy wiedzieli, że Żydówka nie może sprzątać u goja.
Wiosnę 1920 roku Mirka pamięta już całkiem dobrze. Gdy wjechało do Pohrebyszcz polskie wojsko, płakali ze szczęścia. Wszystkie kwiaty z okolicy poszły na bukiety dla żołnierzy.
*

Po wojnie miało już być dobrze, ale nie było. Rodzice się rozwiedli. Mama nigdy ojca nie kochała, zawsze bardziej interesowała ją muzyka, niż mąż i dzieci, żeby nie wiem co się działo, wojna, rewolucja, burza z piorunami, grała na fortepianie po sześć godzin dziennie. Wydano ją za mąż wbrew woli, teraz postanowiła zacząć inne życie. Tata wziął Jarka, mama – Basię, a Mirka została bez przydziału. Mama spojrzała na nią, jakby dziwiąc się jej obecności i zapytała: - Z kim chcesz zostać, z mamusią, czy z tatusiem? Osiemdziesiąt lat minęło, a pani Mirka słyszy to pytanie wyraźnie. Wkręca się jej w głowę, przebija mózg, rozsadza go, świdruje. Z kim chcesz zostać? Z kim chcesz zostać?
- Z mamusią i tatusiem – płacze, ale już wie, że przegrała, wysyłają ją do szkoły pod Kowlem prowadzonej przez Niepokalanki. Rodzice osiadają w Warszawie, każde osobno, ma się rozumieć, a Mirka na święta i na wakacje jeździ nie do nich, a do krewnych, dalszych i bliższych. Najczęściej do brata babci Uziębłowej, wuja Olesia Zapolio-Zapolskiego, do majątku Różyszcze. Żoną wuja Olesia była baronówna Kira de domo von Meck, z bajecznie bogatej rodziny z Odessy, wyklęta przez swoich rodziców za mezalians. Mirka słyszała jak Kira żaliła się którejś ciotce: - Już trzeci rok chodzę w tym samym futrze. Wuja nie stać było na nowe futro dla żony, ale Mirkę na święta i wakacje przyjmował. *
Jest rok 1940. Mirka wychodzi za mąż za Bolesława Daneckiego. Wkrótce rodzi się Bożenka. Co za szczęście, jest taka milutka, taka śliczna! Mirka, cierpiała z powodu braku miłości matki, chce otoczyć małą uczuciem jak kokonem.
Bożenka, moja Bożenka.
Po ośmiu miesiącach Bożenka umiera na chorobę zakaźną, nawet nie wiadomo dokładnie, jaką.
Dlaczego inne dzieci żyją, a moja Bożenka nie? Dlaczego Bóg na to pozwala?
I wtedy przypomniała sobie tę wróżbę. Miała dziewiętnaście lat, spędzała wakacje pod Warszawą, w majątku wujostwa. Przebywała tam też pani Gebethner, tak, z rodziny tych wydawców. Poszły na spacer w pole. – Daj rękę, powróżę ci – przyjrzała się dłoni Mirki.
- Będziesz miała troje, nie - dwoje dzieci…
- Dwoje mi wystarczy – uśmiechnęła się Mirka.
- Jedno umrze, a drugie… – zacisnęła rękę Mirki w pięść i powiedziała szybko: - To tylko głupstwa.
*

Jest rok 1943. Święta Bożego Narodzenia w Kraśniku. Do Wigilii siadają we trójkę, z Tadeuszem, który się u nich ukrywał. Piją kawę, jedzą makowiec. Nagle szklanka Mirki z hukiem rozpada się na pół. Rano przychodzi depesza od Basi: Ojciec nie żyje.
*
- Co ja za smutne historie wam opowiadam – zżyma się sama na siebie Mirka i sieka bakalie uderzając szybko nożem z deskę. - Pomówmy o czymś wesołym. - Kto mi pomoże kroić te bakalie do kutii?
Nika wychodzi z ojcem do drugiego pokoju, a zięć mówi szeptem:
- Nikusi zostało jeszcze tylko parę dni życia. Nowotwór. Proszę nic nie mówić, ona nie wie, co jej jest.
- Mamo, pierwsza gwiazdka, siadamy do wieczerzy – woła Nika z drugiego pokoju. – Gdzie opłatek? Tatusiowi życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia…
Nika umiera po paru dniach, 3 stycznia 1984 roku. Ma lat czterdzieści.
*

„Gorzkie łzy padają z oczu bolesnych Demeter na ziemię. Polami idzie dniem i nocą, nie znajdując snu ni wytchnienia, bezradosna bogini w zgrzebnej szacie i szuka swojej utraconej córki. A gdzie przejdzie smutna Matka, tam zieleń blednie i żółknie i usycha kwiat i kłos pszeniczny czernieje, łamią się i kruszą łodygi, dotąd napęczniałe zielonym sokiem, a szarość, żar i pustka unoszą się nad ziemią. Bo ziemia, czując ból Matki i jej tęsknotę za ukochaną córką, z żalu płacze…”. (Demeter i Kora – Mity Greckie, Wanda Markowska)
*

Mirce śni się córka. Swoimi pięknymi dłońmi wyjmuje z pieca żarzące się węgle.
- Córeczko, co robisz? – krzyczy.
- Wygaszam ognisko domowe.
Bolesław Danecki zmarł osiem miesięcy po śmierci córki.

Barbara Szczepuła - POLSKA Dziennik Bałtycki

tell a friend :: comments 0


Powstanie Akademia Polsko-Ukraińska

Posted by admin on 2007-12-24 14:46:38 CET

Prezydent RP skierował do Sejmu projekt ustawy powołującej Akademię Polsko-Ukraińską. Powstanie szóstej publicznej uczelni w Lublinie jest bliższe niż kiedykolwiek wcześniej


Tworzy się z dniem 1 lipca 2008 r. uczelnię publiczną pod nazwą Akademia Polsko - Ukraińska w Lublinie, zwaną dalej "Akademią". - to pierwszy artykuł prezydenckiego projektu ustawy. W piątek prezydent Lech Kaczyński skierował go do Sejmu. Kiedy będą głosować nad nim posłowie, jeszcze nie wiadomo. Nowa wyższa uczelnia ma prowadzić studia oraz badania naukowe ze szczególnym uwzględnieniem stosunków Polski z Ukrainą oraz innymi państwami na wschodzie. W praktyce, efektem ustawy jest przekształcenie w szkołę wyższą Europejskigo Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów. Ta placówka powołana przed siedmiu laty przez UMCS, KUL i trzy uczelnie ukraińskie nie ma osobowości prawnej, co w przeszłości często powodowało jej kłopoty finansowe. Mimo tego do tej pory kolegium ukończyło, broniąc swoich rozpraw doktorskich na lubelskich uczelniach, 72 słuchaczy, w większości z Ukrainy.
[...]

Więcej informacji w serwisie gazeta.pl

tell a friend :: comments 0


Komunikat MSZ: Minister Spraw Zagranicznych R. Sikorski składa gratulacje ministrowi spraw zagranicznych Ukrainy Wołodymyrowi Ohryzko i potwierdza termin swojej wizyty

Posted by admin on 2007-12-24 14:44:36 CET

W dniu 24 grudnia 2007 r. odbyła się rozmowa telefoniczna Ministra SZ RP, Pana Radosława Sikorskiego, z Ministrem SZ Ukrainy, Panem Wołodymyrem Ohryzko. Minister R. Sikorski złożył gratulacje z okazji mianowania Pana W. Ohryzko na stanowisko ministra spraw zagranicznych Ukrainy i potwierdził 17 stycznia br. jako termin swojej wizyty oficjalnej na Ukrainie.




Piotr Paszkowski
Rzecznik Prasowy MSZ


tell a friend :: comments 0


Spotkanie przy wigilijnym stole

Posted by admin on 2007-12-24 14:42:40 CET

Barszczem z uszkami, pierogami z grzybami oraz gołąbkami uczniowie z VIII Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie ugościli swoich rówieśników z Ukrainy. Tradycyjna polska wigilia - z opłatkiem i kolędami - zakończyła ich pobyt w Polsce.

Uczniowie ze szkoły w Białej Cerkwi na Ukrainie przyjechali do Rzeszowa w ramach projektu "Razem - wymiana młodzieży". Rzeszowskie liceum uczestniczy w nim po raz drugi. Młodzi Ukraińcy zwiedzili Rzeszów, byli również w Teatrze Starym w Krakowie. Uczniowie z VIII LO przygotowali specjalnie dla gości spektakl "Opowieść wigilijna". - Przedstawienie było piękne, a dekoracje zapierały dech w piersiach. Jesteśmy bardzo zadowolenie i szczęśliwi z pobytu u was - mówi Swietłana, nauczycielka i opiekunka młodzieży z Ukrainy.

14-osobową grupę przez pięć dni gościli w swoich domach rzeszowscy licealiści. Przyjazd uczniów z Ukrainy i wizytę rzeszowian w Białej Cerkwi udało się zrealizować dzięki Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI.


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

tell a friend :: comments 0


Janukowycz obawia się represji politycznych

Posted by admin on 2007-12-24 14:41:38 CET

W całej Ukrainie można zaobserwować prowadzenie politycznej lustracji. Na różnych szczeblach władzy zwalnia się urzędników powiązanych z Partią Regionów Ukrainy - zaalarmował w wywiadzie dla telewizji "Rosja" były premier i lider opozycji Wiktor Janukowycz.

Opozycja zapowiada, że jeżeli w najbliższym czasie "pomarańczowi" nie zaprzestaną represji politycznych, to rozpocznie ona na szeroką skalę akcje protestacyjne wymierzone przeciwko bezprawiu władzy. Janukowycz, który już sformował rząd opozycyjny, zapewnił, że jego ugrupowanie będzie kontrolować każde posunięcie koalicji rządzącej i proponować alternatywne rozwiązania dla polityczno-gospodarczych problemów w kraju. - Będziemy tworzyć szeroki ruch opozycyjny nie tylko w parlamencie. Jeżeli koalicja będzie pracować efektywnie, to nasza reakcja będzie odpowiednia. W sytuacji destrukcyjnej będzie ona ostra i zdecydowana - podkreślił w wywiadzie dla telewizji "Rosja" lider ukraińskiej opozycji.
Obawy byłego premiera Ukrainy, że w państwie rozpocznie się proces lustracji, są przedwczesne, gdyż na Ukrainie nikt o tym poważnie nie mówi. Dawne KGB, a obecnie SBU, to struktura siłowa, która tak samo jak MSW Ukrainy funkcjonuje według wzorców sowieckich. Po ostatnich wyborach w kraju odbywa się tylko kolejna rotacja klanów finansowo-oligarchicznych z komunistycznym rodowodem.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


24 грудня в історії

Posted by admin on 2007-12-24 14:39:43 CET

• 1917 — Проведено за вказівкою з Москви Загальноукраїнський
"більшовицький" з'їзд Рад у Харкові. Проголошення маріонеткової, так званої Української Радянської республіки УНР. Далекоглядно заготований проект з назвою, що в абревіатурі ідентична назві Української Народної Республіки використано під час мирних переговорів 1918 року у м. Берестя.

• 1979 — СРСР почав окупацію Афганістану...

• 1982 — Дослідний зразок найбільшого серійного вантажного літака у світі Ан-124 «Руслан» здійснив перший політ.

tell a friend :: comments 0


23 грудня 2007 р.Б. відбулася всеукраїнська акція "Дзвони пам’яті" присвячена до 75 річниці Лицарської смерті Героїв Української Нації Василя Біласа та Дмитра Данилишина.

Posted by admin on 2007-12-24 14:38:31 CET

В ході акції була проведена пропагандивна робота серед громад та священицтва на теренах Київщини, Тернопільщини, Січеславщини, Львівщини, Житомирщини. Також у згаданих областях в багатьох українських церквах відбулися служіння на честь Лицарського Чину Героїв.

tell a friend :: comments 0


Polacy obchodzą Święta na Syberii

Posted by admin on 2007-12-24 14:36:15 CET



Polacy mieszkający na Syberii starają się święta Bożego Narodzenia obchodzić zgodnie z tradycjami narodowymi.

Sergiusz Fiel, prezes polskiego stowarzyszenia „Latarnik" działającego w obwodzie tiumeńskim, podkreśla, że dla tamtejszych Polaków święta są okazją do spotkań rodzin rozrzuconych po różnych regionach Rosji.

W rozmowie z Polskim Radiem Sergiusz Fiel zaznaczył też, że dla Polakow mieszkających na Syberii ważnym elementem tradycji świątecznej jest oczywiście wieczerza wigilijna. Jak dodał, na stołach są dania postne, a ich liczba powinna być nieparzysta. Jedno nakrycie zawsze pozostawia się dla niespodziewanego gościa.

W Tiumeniu po pasterce Polacy spotykają się w swoim gronie. Starsi ludzie dzielą się z młodymi swoimi wspomnieniami związanymi z obchodami świąt Bożego Narodzenia.

tell a friend :: comments 0


We Lwowie zamierzają zbudować pięć hoteli oraz trzy podziemne parkingi

Posted by admin on 2007-12-24 13:01:58 CET

W 2008 roku Lwowska Rada Miejska zamierza sprzedać prawo dzierżawy na pięć działek pod budowę we Lwowie hoteli oraz trzy - pod parkingi do EURO 2012.

Przetarg na sprzedaż prawa dzierżawy działek pod hotele Rada Miejska zamierza ogłosić już pod koniec stycznia - na początku lutego. Sprawa dotyczy następujących działek: przy ul. Sułymy- Spokojnej, Stryjskiej-Zaryckich, - Alei Lipowej - Stusa. Staryckiego oraz Szczyreckiej. Według Mychajła Bokała, cena na wspomniane działki zostanie zatwierdzona na posiedzeniu Lwowskiej Rady Miejskiej.
Co dotyczy podziemnych parkingów, już pojawiło się zainteresowanie inwestorów tymi działkami, „Jednak sprawa się przewleka z powodu tego, że Lwów - to pierwsze miasto na Ukrainie, które proponuje podobne działki na konkurs oraz opracowuje odpowiednią dokumentację”, powiedział Mychajło Bokała.

tell a friend :: comments 0


Przedstawiciele mniejszości narodowych na Ukrainie będą mogli zdawać maturę w języku ojczystym

Posted by admin on 2007-12-24 12:57:57 CET

rzedstawiciele mniejszości narodowych na Ukrainie, zaczynając od tego roku akademickiego, będą mogli zdawać maturę w języku ojczystym.

"Jednocześnie pojawia się problem, gdyż ten system ocen został ułożony w celu dostania się młodzieży na studia wyższe uczelni ukraińskich”, powiedziała Łarysa Serediak dyrektor Lwowskiego Centrum Regionalnego Badań Jakości Edukacji.

„W obwodzie lwowskim już są takie osoby, które się wpisały na specjalną listę, aby zdawać maturę w języku rosyjskim albo polskim”, - dodała L. Serediak.

Odpowiednio do rozporządzenia Ministerstwa Oświaty i Nauki Ukrainy z dnia 13 lipca 2007 roku dostanie się na studia wyższe w 2008 roku jest możliwe tylko drogą udziału w niezależnej ocenie zewnętrznej.
Jej wyniki, potwierdzone przez Ukraińskie Centrum Badania Jakości Edukacji są uwzględniane przy egzaminach wstępnych na uczelniach wyższych.

tell a friend :: comments 0


Президент України поклав квіти до пам’ятника В’ячеславові Чорноволу

Posted by admin on 2007-12-24 12:54:10 CET



Президент України Віктор Ющенко сьогодні зранку взяв участь у церемонії покладання квітів до пам’ятника видатному національному діячеві В’ячеславу Чорноволу в Києві.





Участь у заході також взяли дружина В. Чорновола пані Атена Пашко, Прем’єр-міністр України Юлія Тимошенко, перший віце-прем'єр-міністр Олександр Турчинов, віце-прем`єр-міністр Іван Васюник, міністр закордонних справ Володимир Огризко, міністр оборони України Юрій Єхануров, міністр внутрішніх справ України Юрій Луценко, інші урядовці, народні депутати, представники київської міської влади.

Цими днями в Україні відзначають 70-річчя від дня народження В.Чорновола.

В’ячеслав Чорновіл народився 24 грудня 1937 року.



tell a friend :: comments 0


Juszczenko złożył kwiaty pod pomnikiem Czornowiła

Posted by admin on 2007-12-24 12:49:20 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wziął udział w ceremonii złożenia kwiatów pod pomnikiem wybitnego działacza narodowego Wiaczesława Czornowiła w Kijowie

W uroczystościach uczestniczyli także: małżonka W. Czornowiła Atena Paszko, premier Ukrainy Julia Tymoszenko, pierwszy wicepremier Ołeksandr Turczynow, wicepremier Iwan Wasiunyk, minister spraw zagranicznych Wołodymyr Ohryzko, minister obrony Ukrainy Jurij Jechanurow, minister spraw wewnętrznych Ukrainy Witalij Łucenko, inni urzędnicy, posłowie parlamentu, przedstawicieli władz miejskich Kijowa.

Obecnie na Ukrainie trwają obchody 70 rocznicy urodzin W. Czornowiła. Urodził się on 24 grudnia 1937 roku.

tell a friend :: comments 0


Na granicy ukraińsko-polskiej kolejek już nie ma

Posted by admin on 2007-12-24 12:47:59 CET

„Kolejek na granicy ukraińsko-polskiej już nie ma. Sytuacja się ustabilizowała”, - powiedział dziś, kierownik służby prasowej Zachodniego Regionalnego Urzędu Celnego Roman Makar, który obecnie przebywa na przejściu granicznym Rawa Ruska - Hrebenne.


Przypomnimy, że w ubiegły weekend na granicy ukraińsko-polskiej oraz ukraińsko-węgierskiej odnotowano długie kolejki samochodowe. Kierowcy musieli stać na granicy po 30 godzin.

Korki można wytłumaczyć tym, że od niedawna obywatele Ukrainy, pragnący wyjechać do wspomnianych krajów, muszą posiadać wizy Schengen. Jak wynika z informacji, podanych przez odpowiednie polskie służby, podobna sytuacją może być związana również z obchodami świąt Bożego Narodzenia według tradycji łacińskiej.

tell a friend :: comments 0


Rosjanie budują "czołg przyszłości"

Posted by admin on 2007-12-24 12:41:28 CET

Rosyjska prasa opisuje problemy tamtejszej armii z produkcją nowego czołgu T-95, który ma w przyszłości stać się podstawą wyposażenia wojsk pancernych w tym kraju.


"Niezawisimaja Gazeta" przypomina, że w ubiegłym tygodniu wiceminister obrony Rosji Nikołaj Makarow wyznaczył 2009 rok jako datę wejścia nowego rodzaju uzbrojenia do użytku w armii.

Generał Makarow powiedział, że będzie to „czołg, zbudowany według całkiem nowej koncepcji. Maszyna będzie wyposażona w nowy napęd, system kierowania ogniem i nowe uzbrojenie. „Niezawisimaja Gazeta" podkreśla, że już na starcie mogą pojawić się problemy przy produkcji maszyny. Rosjanie muszą opracować nowoczesny silnik, nowy rodzaj działa oraz zaopatrzyć pojazd w elektronikę. Gazeta podkreśla, że już obecnie rosyjska broń sprzedawana za granicę zawiera dużą ilość importowanych elementów precyzyjnych.

„Eksperci podejrzewają , że legendarny T-95 będzie jedynie długo trwającą modernizacją czołgu T-90"-podsumowuje zapowiedzi ministerstwa obrony Rosji „Niezawisimaja Gazeta".



tell a friend :: comments 0


Miejska wigilia w Białymstoku

Posted by admin on 2007-12-24 08:10:25 CET

Kilkaset osób przyszło na miejską wigilię, zorganizowaną po raz pierwszy w Białymstoku. Potrzebujący otrzymali paczki świąteczne, katoliccy i prawosławni hierarchowie wystosowali przesłanie do mieszkańców. Kuchnia polowa wydawała postne posiłki.


Wigilia była częścią dorocznej akcji "Pierwsza gwiazdka", organizowanej przez miejscowe Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie "Droga". Współorganizatorem były władze Białegostoku.

Spotkanie miało miejsce na placu przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie od dwóch tygodni stoi żywa szopka "Drogi", z osiołkiem i owieczkami. Wszyscy, którzy tam w niedzielę przyszli, mogli podzielić się opłatkami, a także skosztować posiłków postnych z kuchni polowych, np. barszczu czy bigosu.Stowarzyszenie przygotowało kilka tysięcy paczek dla potrzebujących rodzin, którymi się opiekuje. Paczki rozdawano w miejscu organizacji wigilii, część już kilka dni wcześniej przekazano ośrodkom pomocy społecznej, za pośrednictwem których trafią do rodzin w potrzebie spoza Białegostoku.

Akcja "Pierwsza Gwiazdka" ma już ponad 10-letnią tradycję. Pieniądze na żywność i potrzebne rzeczy do paczek zbierane są (bo akcja jeszcze trwa) m.in. ze sprzedaży kilkudziesięciu tysięcy ozdób i drobiazgów związanych z Bożym Narodzeniem, przygotowanych przez wolontariuszy organizacji.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski złożył wszystkim życzenia i podkreślał, że to spotkanie z tymi osobami, którym na co dzień brakuje spotkania z drugim człowiekiem, a może nawet powszedniego chleba.

W przesłaniu do zebranych metropolita białostocki abp Edward Ozorowski powiedział, że radość Bożego Narodzenia skierowana jest do wszystkich, także tych, którzy są chorzy lub w niedostatku materialnym.

Prawosławny biskup białostocko-gdański Jakub zwrócił uwagę, że ciągle są potrzebujący pomocy. Podkreślił, że należy dziękować tym, którzy potrzebującym pomagają, w tym organizacjom, które w tych dniach starają się pamiętać o biednych.

tell a friend :: comments 0


Polskie tradycje podczas Świąt na Litwie

Posted by admin on 2007-12-24 08:08:45 CET

Na Litwie tradycja łamania się opłatkiem zachowała się nie tylko wśród Polaków, ale także wśród Litwinów i Ukraińców wyznania katolickiego. W tym roku opłatki pochodzą przede wszystkim z Polski. Znacznie mniej będzie opłatków wyrabianych na miejscu.


Ostatnie badania opinii publicznej wykazały, że stare tradycje wigilijne kultywuje większość Litwinów. 83 procent respondentów twierdzi, że podczas wigilijnej wieczerzy tradycyjnie spożywa 12 potraw; 58 procent - zgodnie z litewskim zwyczajem - pozostawia na stole pokarm dla dusz zmarłych. Na Pasterkę wybiera się 22 procent badanych.

Dla wielu mieszkańców Litwy Wigilia jest wieczorem czarów i wróżb. Najczęściej wróży się z siana wyjętego spod obrusa. Długie i proste źdźbło oznacza długie i szczęśliwe życie.

Najbardziej charakterystycznym daniem wieczerzy wigilijnej na Litwie są pieczone kulki drożdżowe, podawane w makowym mleku. Litewska nazwa wigilii - "kuczios" - pochodzi od kutii, czyli popularnej na Wschodzie potrawy z gotowanej pszenicy z makiem, miodem, orzechami i rodzynkami.

tell a friend :: comments 0


Sunday, December 23 2007

Polscy eksperci w ukraińskich kopalniach

Posted by admin on 2007-12-23 20:30:07 CET

Po Nowym Roku na Ukrainę pojadą pierwsi górniczy eksperci z Polski. Będą badać przyczyny ostatnich tragicznych wypadków w tamtejszych kopalniach - informuje "Dziennik Zachodni".

18 listopada w Doniecku, w kopalni im. Zasiadki, w wyniku wybuchu metanu zginęło 101 górników. 2 grudnia - kolejnych pięciu, a 66 osób zostało rannych. W międzyczasie gazem podtruło się tam 50 osób. Rząd Ukrainy postanowił szukać pomocy u najlepszych, czyli u Polaków.

- Wicepremier Waldemar Pawlak zlecił nam przygotowanie i koordynowanie misji ukraińskiej. Oprócz naszych specjalistów w pracach wezmą udział naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej, Głównego Instytutu Górnictwa i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, wyjaśnia Piotr Buchwald, szef Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Eksperci będą badać przyczyny wybuchów metanu w kopalni w Doniecku, a także zjawiska gazowe w innych zakładach. W ukraińskich kopalniach warunki są zbliżone do naszych. Eksploatacja prowadzona jest na niskich poziomach. Występują tam w stopniu maksymalnym wszystkie zagrożenia.

Misja ukraińska, na którą pieniądze obiecał przekazać premier Donald Tusk, będzie przypominać pracę komisji, która badała wypadek w Halembie, choć spektrum jej zainteresowań nie będzie aż tak szerokie.

tell a friend :: comments 0


Leszek Czarnecki kupuje bank na Białorusi

Posted by admin on 2007-12-23 14:59:57 CET

Holding należący do Leszka Czarneckiego w piątek podpisał umowę na zakup białoruskiego banku Sombelbank. Transakcja będzie sfinalizowana do 31 marca 2008 roku.


piątek wieczorem przedstawiciele Getin International podpisali umowę na zakup kolejnego banku na Wschodzie, tym razem Sombelbank na Białorusi. Wartość transakcji pozostaje tajemnicą. Sfinalizowana ma ona zostać do 31 marca 2008 r.. Na zakup 75 proc. udziałów banku zielone światło dał już Narodowy Bank Białorusi.

Władze Getin International nie obawiają się o sytuacji politycznej w kraju. - Potencjał rynku oraz sytuacja gospodarcza na Białorusi stwarzają korzystne warunki do rozwoju biznesu w tym kraju - zaznacza Bernard Afeltowicz, prezes Getin International.

- Oczywiście bierzemy pod uwagę sytuację polityczną na Białorusi - mówi Krzysztof Małecki z Getin Holding. - Niemniej jednak uważamy, że jest na tyle stabilna, że możemy i będziemy potrafili tam zainwestować.

Getin International nie wyklucza zakupu kolejnych firm z sektora bankowego na Białorusi.

Sombelbank z siedzibą w Mińsku ma siedem oddziałów na Białorusi. Świadczy usługi dla ponad 26 tysięcy klientów indywidualnych oraz kilkuset przedsiębiorstw. Getin chce na początku oferować za jego pośrednictwem kredyty gotówkowe i pożyczki. W przyszłości ma oferować również inne usługi, między innymi kredyty hipoteczne.

Holding prowadzi też zaawansowane rozmowy związane z nabyciem banku w Rosji. W tym kraju ma już spółkę leasingową Carcade.

Leszek Czarnecki coraz szerzej rozwija swoją działalność na Wschodzie Europy, a równocześnie prowadzi negocjacje z dużymi bankami na sprzedaż swojego finansowego imperium w Polsce - Getin Holding. Jednym z najpoważniejszych kupców jest hiszpańska La Caixa. Analitycy, z którymi rozmawialiśmy, przewidują, że Czarnecki za sprzedaż swoich udziałów w Getin Holding może otrzymać nawet 8,5 mld złotych.

tell a friend :: comments 0


Druhowie z ZHR zawieźli paczki na Ukrainę

Posted by admin on 2007-12-23 14:57:43 CET

Ma ich integrować z krajem oraz przypominać ojczystą kulturę i historię.

- Setki harcerek i harcerzy ZHR z całej Polski dziesiątkami autokarów zawiozły do wspólnot Polonii na Wschodzie tysiące paczek żywnościowych oraz świąteczne życzenia - mówi Marek Zalotyński z ZHR w Mielcu. - Wśród harcerzy było blisko 40 druhów z podkarpackich struktur ZHR.

Zebrane w społecznych zbiórkach produkty żywnościowe zawieziono do polskiej parafii w Kołomyi. Stamtąd odebrali je cierpiący niedostatek Polacy.

Ośmiu młodych mielczan za własne pieniądze zawiozło do Kołomyi dary zebrane głównie od parafian Św. Mateusza.

- Harcerze pomimo zimna i wizji trudnej podróży pojechali by osobiście złożyć życzenia - dodaje Zalotyński, podkreślając, że tak młodzi ludzie już rozumieją potrzeby bliźnich. Żyją w poszanowaniu narodowej tradycji.

Dawid i Piotr, harcerze Mieleckiej "Czternastki”, podkreślają, że wyprawa była ogromnym przeżyciem. - Szczególnie sobotnia wieczorna msza św. z kołomyjską Polonią. Ważna była także wędrówka po Przełęczy Tatarskiej, na której we wrześniu 1939 roku żołnierze Polscy żegnali się z Ojczyzną, udając się na emigrację.

Uderzyło ich otwarcie tamtejszych Polaków i fakt, że charakterystyczna śpiewna mowa została zachowana przez pokolenia.

Harcerze odwiedzili również m.in. Nadwórną, w której ostatnie lata kapłańskiej posługi wypełniał urodzony w 1895 r. w Rzochowie ks. Józef Smaczniak. W drodze powrotnej mielczanie odwiedzili także kilka innych miejsc związanych z historią Polski - Stanisławów, Jaremcze i Przełecz Tatarską.

tell a friend :: comments 0


Wycieńczeni Gruzini uratowani w Bieszczadach

Posted by admin on 2007-12-23 14:55:14 CET

Stan zdrowia dwóch Gruzinów, którzy nielegalnie przekroczyli polsko-ukraińską granicę w Bieszczadach, jest określany przez lekarzy jako stabilny.


Wczoraj skrajnie wyczerpanych i przemarzniętych mężczyzn znaleziono w rejonie Wołosatego. Przebywają w szpitalu w Ustrzykach Dolnych i ich życiu już nic nie grozi.

Policja została powiadomiona przez jednego z mieszkańców o dziwnym telefonie. Do zgłaszającego zadzwonił obcy mu mężczyzna i po rosyjsku opowiedział, że wraz z kolegą zabłądził w górach. Podał oznaczenie słupka granicznego, przy którym się znajdują i wyjaśnił, że nie mają siły iść dalej.

Policjanci przekazali informację do Straży Granicznej i GOPR-u. W podany rejon wysłano ratowników, którzy odnaleźli mężczyzn i tym samym uratowali ich życie.

tell a friend :: comments 0


900 tirów czeka na granicy na odprawę

Posted by admin on 2007-12-23 14:53:35 CET

Dziewiętnastokilometrowa kolejka samochodów ciężarowych przed przejściem granicznym w Dorohusku. Na odprawę czeka około 900 tirów.

To oznacza, że ostatni w kolejce granicę przekroczą za 28 godzin. Także około 30 godzin muszą czekać kierowcy samochodów ciężarowych na wyjazd w Koroszczynie.

Mniej, bo 10 godzin w Hrebennem. Według danych bialskiej Izby Celnej nie ma kolejek przy wjeździe tirów do Polski.

Samochody osobowe i autokary na wszystkich przejściach są odprawiane na bieżąco.

tell a friend :: comments 0


Uwzajemnienie: na ile to możliwe?

Posted by admin on 2007-12-23 14:41:55 CET

Jakiś czas temu byłem uczestnikiem seminarium, poświeconego tolerancji, które odbyło się w monasterze uniowskim na terenie obwodu lwowskiego. Przełożonym tego klasztoru był niegdyś brat metropolity Andrzeja Szeptyckiego ? Klemens Szeptycki.




Wadym Skuratiwśkyj


Zebrali się tam przedstawiciele tych narodowości, które przeszły piekło Drugiej wojny światowej, a właśnie ich potomkowie, żeby dojść między sobą do porozumienia. Zobaczyłem, jak nowa generacja ludzi porozumiewa się tym samym językiem. Rzeczywiście, w tym kierunku nawet nie potrzeba większych wysiłków, w tym też intelektualnych. Ci ludzie gotowi do tego, aby współdziałać w pozytywnym kierunku. Chodzi mi o Ukraińców, Polaków oraz Żydów.

Chociaż, szczerze mówiąc, myślę, że powodem ku temu jest to, że tam zgromadzili się młodzi ludzie, którzy dobrze opanowali retrospekcję tych wydarzeń. Oni są intelektualistami. Oni znają bardzo dobrą literaturę, poświęconą temu okresowi, i dla tego bez większych wysiłków komunikują się pomiędzy sobą.

Wspomniane przeze mnie narodowości tak pokłóciły się niegdyś, iż zdawało się, że nie ma wyjścia z tej sytuacji. A tak naprawdę wyjście jest. Trzeba wiedzieć o tym, co się kiedyś odbywało, wiedzieć o tym, iż odbywało się to w bardzo ciężkich okolicznościach. Ale z tego okresu trzeba wychodzić w kierunku jakiegoś podstawowego ludzkiego istnienia bez mitów, co ich nagromadzili Ukraińcy, Polacy i Żydzi. Mitów w trybie granicznego „nieuwzajemnienia".

Jest taki profesor z diaspory ukraińskiej - Żyła, który zaproponował pojęcie „uwzajemnienia". W dziwny sposób jego wcześniej nie spotkałem. Odwołując się do tego profesora, chcę powiedzieć, że ci młodzi ludzie, którzy wzięli udział w „seminarium tolerancji" w Uniowie, przebywali właśnie w trybie „uwzajemnienia".

Ze Lwowa, a właśnie z Uniowa, wróciłem do Kijowa. I zobaczyłem tych, i drugich, i trzecich w trybie granicznego „nieuwzajemnienia".

Weźmy dla przykładu pana Rabinowicza, który około pół roku temu sprzedał czasopismo „Stolicznyje nowosti" innej sile politycznej. To jest jego prawo. Ale teraz to czasopismo bez przestanku drukuje materiały, które kompromitują tak zwanych „banderowców". Przy tym te materiały od jednego numeru do drugiego faktycznie opierają się na radziecką propagandę z lat 50-70. ubiegłego stulecia, kiedy mówiono o żołnierzach UPA jako o bandytach. Oczywiście, nie byli oni aniołami, ale był to ruch partyzancki, który bronił godności narodu ukraińskiego, a nawet więcej, jego prawa na egzystencję. Od tego trzeba zacząć.

Z innej strony, mamy pana Bokija z Socjalistycznej Partii Ukrainy, który w czasopiśmie „Silśki wisti" swego czasu nadrukował o Żydach takie rzeczy, o których nawet nie warto wspominać. Rzekomo pod czas Drugie wojny światowej Żydzi okupowali Ukrainę.

W tym kontekście warto wspomnieć współczesną Polskę, która w osobie swych przywódców politycznych, zaczynając od Lecha Wałęsy, a kończąc dzisiejszymi premierem i prezydentem, próbuje znaleźć wspólny język z Ukrainą polityczną. Tak to jest. A jednocześnie, gdzieś w podświadomości utrwaliło się dużo mitów, a także innych głupot, a nawet elementarnego strachu przed obrazem „Ukraińca rezuna", obrazem, który wytworzyła świadomość masowa. I tak to się robiło w ciągu dziesięcioleci w Polsce ludowej przy pomocy różnych sposobów. A przed tym, w ciągu wielu stuleci przy pomocy jeszcze innych. Kiedy marszałek Piłsudski, który był pozytywnie nastawiony do Ukraińców, szedł w 1920 r. ze swoim wojskiem i Petlurą na wschód, ten ostatni mu powiedział: „Pańscy oficerowie obrażają moich". Na co Piłsudski mu powiedział: „Co mam zrobić, Panie Otamanie, nie ja wychowywałem moich oficerów, lecz Sienkiewicz i jego powieść „Ogniem i mieczem".

Otóż, ja mówię, że trzeba wychodzić poza ramy tej głupoty - ukraińsko-polsko-żydowskiej. I każdy powinien uznać swoją winę przed innym w trybie tego „nieuwzajemnienia". Teraz należy iść w kierunku innego wymiaru i w odpowiedni sposób działać. Póki co tak robi właśnie ta młodzież, zgromadzona na tym seminarium w Uniowie.

Ale oprócz tej młodzieży są jeszcze rzeszy ludzi, na których każdego dnia narzuca się ta lub inna mitologia. Trzeba im objaśnić, co to jest. I wreszcie, tłum okaże się w tym samym trybie światopoglądowym, co i młodzi ludzie na seminarium w Uniowie.

Tłumaczenie na język polski Ołeha Ducha

Wadym Skuratiwśkyj dla ZAXID.NET

tell a friend :: comments 0


Saturday, December 22 2007

W Sylwestra zostaną wyłączone wszystkie windy

Posted by admin on 2007-12-22 20:29:27 CET

W Kremenczuku na Ukrainie w Sylwestra zostaną wyłączone wszystkie windy. Powodem są wandale, którzy w ostatni dzień roku wykazują się nadzwyczajną aktywnością.

Prezes przedsiębiorstwa Kremenczuklift zajmującego się konserwacją miejskich wind, Ołeksandr Antynpenko poinformował, że najczęściej w Sylwestra dźwigi tracą drzwi i przyciski, niszczone są też kabiny. Stąd wyłączenie wind w ostatni dzień roku wydaje się koniecznością.

Sylwester w Kremeczuku pod Połtawą wymaga zatem dobrego przygotowania fizycznego, szczególnie jeśli ktoś ma zamiar odwiedzić swoich znajomych mieszkających na wyższych piętrach. Miejscowe władze na razie nie poinformowały o zamknięciu klatek schodowych, które też przecież narażone są na zniszczenie.

tell a friend :: comments 0


Impel założył na Ukrainie spółkę

Posted by admin on 2007-12-22 20:27:54 CET

Impel, największa w Polsce grupa firm usługowych, zawiązała na Ukrainie spółkę Griffin Group, która na tamtejszym rynku będzie świadczyła usługi sprzątania.

Większościowym udziałowcem Griffin Group została Impel Cleaning Sp. z o.o., obejmując 61 proc. udziałów w kapitale nowopowstałej spółki.

Wartość udziałów objętych przez Impel Cleaning wynosi 15.219,50 zł. Pozostałe udziały, stanowiące równowartość 9.131,7 zł, należą do osób prywatnych.

Transakcja została zrealizowana ze środków z emisji Impel SA.

tell a friend :: comments 0


Po wejściu Polski do strefy Schengen zaostrzono kontrole na granicy z Białorusią, Rosją i Ukrainą.

Posted by admin on 2007-12-22 20:26:37 CET

Po rozszerzeniu strefy Schengen, dzięki obowiązującej już dwustronnej umowie o tzw. małym ruchu granicznym, obywatele Ukrainy mogą poruszać się na obszarze do 30 km w głąb Polski bez konieczności posiadania wizy schengenowskiej. Ta nie uprawnia ich jednak do przekraczania granic Polski z innymi krajami Schengen.


Straż Graniczna od kilku lat przygotowywała się do wzmocnienia kontroli w związku z wejściem naszego kraju do strefy Schengen. Regularnie zwiększano obsadę etatową funkcjonariuszy, wyposażano ich w nowoczesny sprzęt, a także rozbudowywano infrastrukturę przejść, aby dostosować je do rygorystycznych wymogów Unii Europejskiej.

Z polsko-ukraińskich przejść granicznych w Medyce i Korczowej codziennie korzysta kilka tysięcy osób. Na pierwszym z nich odprawiani są nie tylko pasażerowie samochodów, autobusów i pociągów, ale również podróżni pieszo idący przez granicę.

- Dysponujemy przydatnymi w codziennej pracy urządzeniami do wykrywania podrobionych wiz i paszportów - wylicza kapitan Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. - Mamy dostęp do europejskiego Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), który jest na bieżąco aktualizowany przez służby krajów należących do strefy Schengen.

W SIS umieszczane są dane o skradzionych samochodach, paszportach, wizach schengenowskich, tablicach rejestracyjnych pojazdów. Ponadto widnieją w nim informacje o osobach poszukiwanych, podejrzanych, niepożądanych w UE.

- Dzięki dostępowi do wspomnianego systemu nasi funkcjonariusze skutecznie zwalczają przestępczość - dodaje kpt. Pikor.

tell a friend :: comments 0


Ukraina będzie gloryfikować zbrodniarzy OUN-UPA

Posted by admin on 2007-12-22 20:25:03 CET

Ostatnie płynące z Moskwy apele w sprawie gloryfikacji przez Kijów zbrodniarzy OUN-UPA spotkały się z ostrą odpowiedzią Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy. Nowo mianowany minister Wołodymyr Ohryzko, będący zwolennikiem skrajnych nacjonalistów ukraińskich, 21 grudnia na spotkaniu z akredytowanymi na Ukrainie dyplomatami oświadczył w swoim przemówieniu, iż te sygnały ze strony władz rosyjskich świadczą o zmianie kursu politycznego Kremla. Ohryzko traktuje wypowiedź rosyjskiego prezydenta Władimira Putina z 18 grudnia o specyficznym traktowaniu historii przez ukraiński rząd jako mieszanie się do spraw wewnętrznych państwa ukraińskiego. Ukraina gloryfikuje zbrodniarzy wojennych, którzy kolaborowali z nazistami hitlerowskimi.


Z kolei prezydent Putin uważa, że podejmowane przez Ukrainę próby zafałszowania historii mogą poważnie zaszkodzić rosyjsko-ukraińskim relacjom. Także wojna z pomnikami sowieckich żołnierzy, którzy oddali życie, aby uwolnić świat od brunatnej dżumy, i ich rujnowanie, rozłam w Cerkwi prawosławnej i dyskryminacja języka rosyjskiego w niektórych regionach Ukrainy nie służą dobrym stosunkom obu krajów - napisał prezydent Putin w liście do prezydenta Wiktora Juszczenki.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Dzieci Juszczenki w szkole łamiącej prawo

Posted by admin on 2007-12-22 20:22:35 CET

Skandal w prestiżowej szkole w Kijowie, gdzie kształcą się dzieci prezydenta Wiktora Juszczenki. Na lekcjach historii uczniowie dziesiątej klasy musieli się wcielać w postać Hitlera.



Młodzież miała także za zadanie znaleźć 60 argumentów na obronę Adolfa Hitlera i narysować agitacyjny plakat z jego podobizną. Najlepszymi pracami z napisami „Wybieraj Hitlera” i „Praca daje miskę zupy” udekorowano korytarze gmachu, w którym, oprócz córek Juszczenki (sześcioletniej Chrystynki i ośmioletniej Sofijki) uczą się dzieci wielu innych ukraińskich polityków i zachodnich dyplomatów. Sprawa wyszła na jaw dzięki uczennicy, która nie chciała udawać Hitlera i poskarżyła się ojcu, a ten zawiadomił o zajściu telewizję STB.Incydentem zajęło się Ministerstwo Oświaty i Nauki w Kijowie. Specjalna komisja resortu stwierdziła, że w zajęciach dotyczących nazizmu, stalinizmu czy Holokaustu szkoła popełniła „poważne błędy metodyczne”.

– Jej szefowie usłyszeli warunek: w ciągu najbliższych dwóch tygodni muszą podjąć decyzję w sprawie nauczyciela historii Irlandczyka Kierana Shinkinsa. Liczymy na konstruktywną współpracę – mówi „Rzeczpospolitej” Ludmyła Frołowa, rzeczniczka ministerstwa.Międzynarodowa szkoła nie ma licencji placówki oświatowej. Jest spółką z o. o., zarejestrowaną przez Brytyjczyków. Wydaje świadectwa nieakceptowane przez ukraińskie wyższe uczelnie.

Były dziennikarz telewizji Kanał 5 Ihor Slusarenko ujawnił na początku września, że nauka córek Juszczenki w tej placówce kosztuje rocznie 12 tysięcy dolarów. Kilka dni później popularny prezenter został poproszony o odejście ze stacji należącej do wieloletniego współpracownika prezydenta Petra Poroszenki.


Więcej informacji w serwisie rp.pl

tell a friend :: comments 0


Kolejki na polsko-ukraińskich przejściach granicznych

Posted by admin on 2007-12-22 20:15:12 CET

Nawet 30 godzin muszą czekać ciężarówki, wyjeżdżające z Polski przez polsko-ukraińskie przejście graniczne w Korczowej (Podkarpackie).


O połowę krótszy czas oczekiwania odnotowano dla ciężarówek wyjeżdżających na Ukrainę przez przejście w Medyce.

Jak poinformowała rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału, Straży Granicznej w Przemyślu kpt. Elżbieta Pikor, na odprawę muszą także czekać ciężarówki wjeżdżające przez te przejścia do Polski - w Korczowej - 14 godzin, w Medyce - 4.

Na przekroczenie granicy po kilka godzin muszą czekać także kierowcy aut osobowych. Wyjeżdżający z Polski przez Medykę czekają 5 godzin, ale wjeżdżający przez to przejście odprawiani są na bieżąco. Natomiast w Korczowej auta osobowe jadące w obie strony czekają 4 godziny, a w Krościenku - 2. W Medyce i Korczowej na odprawę czekają też autokary wyjeżdżające na Ukrainę - po 2 i 3 godziny.

Pikor podkreśliła, że znaczne nasilenie ruchu, które odnotowano na granicy, spowodowane jest głównie zbliżającymi się świętami. Ponadto Ukraińcom wolno wjeżdżać do Polski jeszcze na podstawie starych, bezpłatnych wiz, do wygaśnięcia ich ważności.

"A wielu z nich o wizy starało się jeszcze dzień przed wejściem do strefy Schengen. Zatem ich wizy są nadal ważne i w związku z tym jest olbrzymi ruch" - wyjaśniła.

tell a friend :: comments 0


Białoruś tworzy swoje "Schengen" dla Polski

Posted by admin on 2007-12-22 20:12:25 CET

Białoruś wprowadziła nowe wyższe stawki opłat za wizy dla obywateli Polski. Od 1 stycznia obywatele Polski udający się przez Białoruś do Rosji, Chin, Mongolii i innych krajów powinni mieć białoruskie wizy tranzytowe.


Białoruska agencja prasowa "Biełta" poinformowała, że dla obywateli Polski białoruska wiza tranzytowa kosztuje 10 euro. Natomiast za zwykłą jednokrotną białoruską wizę trzeba zapłacić 25 euro, za dwukrotną 35 euro, a wielokrotną 60 euro. Od opłat są zwolnione dzieci do 6 lat, uczniowie, studenci i aspiranci, którzy podróżują w celach edukacyjnych oraz uczestnicy imprez kulturalnych, sportowych i naukowo-technicznych.

Wizy mają być wydawane w ciągu 5 dni roboczych, a w wyjątkowych sytuacjach w ciągu 3 dni. Przewidziane są również wizy błyskawiczne, gdy sprawa dotyczy śmierci czy choroby.

Białoruś wprowadziła dla Polaków nowe zasady wizowe po poszerzeniu strefy Schengen, gdy zmieniły się zasady wydawania wiz dla samych Białorusinów przez nowych członków Schengen, w tym Polskę. Obecnie dla Białorusina polska wiza na strefę Schengen kosztuje 60 euro, a polska krajowa 35 euro.

tell a friend :: comments 0


Tanie wczasy w Zakopanem

Posted by admin on 2007-12-22 08:03:07 CET

W tym roku w polskich górach można spędzić święta i sylwestra dużo taniej niż w latach poprzednich. Spadają ceny w pensjonatach i pokojach gościnnych. Wszystko dlatego, że z zimowych wczasów rezygnują goście z Rosji, Ukrainy i Białorusi - wyjaśnia "Dziennik Zachodni".

Polskie góry były dla nich tak samo atrakcyjne jak Alpy, ale dużo tańsze. Wejście Polski do strefy Schengen spowodowało, że trudniej jest zdobyć polską wizę. W dodatku kosztuje ona niemało - od 35 do 60 euro. Górale załamują ręce i szukają nowych klientów. Cieszą się natomiast rodzimi turyści.

Goście ze Wschodu przyjeżdżali w Tatry i Beskidy najczęściej zaraz po Nowym Roku, czyli w czasie prawosławnego Bożego Narodzenia. To ich zasobne portfele podbijały ceny w Zakopanem i okolicach. Nie tylko jeździli na nartach, ale też zwiedzali Wieliczkę i Kraków. Brali udział w kuligach połączonych z ogniskiem i pieczeniem kiełbasek. Uwielbiali biesiady w góralskich karczmach. - Kochają Polaków, bo łączy nas słowiańska dusza, fantazja i... mocna głowa - tłumaczą właściciele pensjonatów.

Do Centrum Szkoleń i Wypoczynku Fero w Korbielowie w styczniu miało przyjechać 35 Rosjan. Tydzień temu rezerwację anulowano. - Dostaliśmy mejla z informacją, że nie udało im się załatwić wiz. Organizatorka nie wpłaciła zaliczki i mamy problem - mówi Aleksandra Górny z Fero. Ireneusz Pilch, specjalista do spraw promocji i marketingu w hotelu Gołębiewski w Wiśle, także twierdzi, że gości ze Wschodu będzie w te święta mniej. - Nie odczujemy tego, bo na wolne miejsce natychmiast pojawia się kolejny chętny. Straty poniosą za to pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne, restauratorzy i handlowcy - mówi Pilch.

Jego zdaniem część turystów ze Wschodu zniechęcają formalności przy załatwianiu wiz. - Do osób, które zarezerwowały u nas pobyt, wysyłamy potwierdzenia na firmowym papierze, z pieczątkami. Są one potrzebne dla urzędników w konsulatach. Wszystkim przybyło pracy w związku z nowymi przepisami - opowiada Pilch.

Na "wschodnie pieniądze" nie liczy Jacek Pokusa, właściciel szkoły narciarskiej Vertigo Reaktywacja w Korbielowie. - Zapowiada się na totalną klapę - mówi zrezygnowany. - Nie da się ukryć, że w tym roku zainteresowanie Rosjan i Ukraińców przyjazdem w polskie góry znacznie zmalało. Hotele puste nie stoją. Ale straty będzie można ocenić dopiero po sezonie - wyjaśnia Lidia Roszkowska z grupy biur podróży z Zakopanego.

W 2006 roku, według danych Polskiej Izby Turystyki, z Ukrainy przyjechało do nas 2,5 mln turystów, z Białorusi - 1,5 mln, z Federacji Rosyjskiej - ponad 700 tys. W sumie zostawili w Polsce ponad miliard dolarów. Po wejściu Polski do strefy Schengen i wprowadzeniu drogich wiz te wpływy zmaleją. O ile? Może nawet 20 proc., szacują górale.

tell a friend :: comments 0


38 nowych Polaków

Posted by admin on 2007-12-22 08:02:02 CET

Tylu obywateli przybyło w piątek naszemu krajowi. Wśród nich są tybetański lekarz i niepełnosprawna pisarka, która tańczy na wózku salsę

Nowi Polacy trafili do naszego kraju z Rosji, Armenii, Jordanii, Szwecji, Ukrainy, Niemiec, a nawet z Mali. W piątek z rąk wojewody mazowieckiego otrzymali ozdobne zaświadczenia o uzyskaniu polskiego obywatelstwa. A do tego po pięknej, czerwonej róży.

Wśród nowych obywateli wyróżniał się łysy jak kolano i ubrany w tradycyjny buddyjski strój dr Ven. Tenzin Jangchub. Do Polski przyjechał osiem lat temu prosto z Tybetu pod wpływem uznania dla Jana Pawła II, który cieszył się wielkim szacunkiem Dalajlamy. Jako jeden z jego osobistych ochroniarzy osobiście poznał papieża. Tenzin Jangchub jest bowiem dyplomowanym lekarzem medycyny tybetańskiej. Ma własny gabinet na Żoliborzu. - Polacy coraz bardziej interesują się buddyzmem i naszą medycyną - mówi. O podjęcie praktyki lekarskiej w Polsce prosił go sam Dalajlama. - Równowaga, dużo snu, pozytywne podejście i dobre odżywianie - to jego zimowe rady dla nowych rodaków.

Zdrowie było przyczyną, dla której nad Wisłę przybyła Olesia Koronienko, 32-letnia Rosjanka na wózku inwalidzkim. Choruje na dziecięce porażenie mózgowe. - W Rosji takich ludzi chowa się przed światem. Nie mają szans na jakiekolwiek życie, rehabilitację, a nawet naukę - opowiada. Wraz z mamą postanowiły zmienić kraj - osiadły w Polsce. - Ze względów finansowych, ale również przez język i bliską kulturę - tłumaczy jej chłopak Paweł. W Polsce zdała maturę i zaczęła studia dziennikarskie na UW. Zbiera nagrody w konkursach poetyckich i malarskich. Wydała kilka tomików opowiadań, pisze też wiersze. Przechodzi rehabilitację. Jednym z jej elementów jest taniec. - Zakochałam się w salsie. Zdobyłam trzy złote i cztery srebrne medale w konkursach tańca na wózku - chwali się. Razem z mieszkającym w Krakowie partnerem tworzyła jedyną w Europie parę mieszaną tańczącą salsę. W Polsce ceni też to, że może uprawiać wspinaczkę skałkową - co roku jeździ na obozy rehabilitacyjne w Jurę Krakowsko-Częstochowską.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

tell a friend :: comments 0


burzliwa debata nad Gazociągiem Północnym

Posted by admin on 2007-12-22 07:54:56 CET

Większość uczestników dzisiejszej debaty w szwedzkim parlamencie na temat rosyjsko-niemieckiego projektu Gazociągu Północnego domagała się odpowiedzi, dlaczego inwestor chce prowadzić go po dnie Bałtyku, a nie trasą lądową.


W gorącej debacie parlamentarnej brali udział przedstawiciele siedmiu partii oraz minister ochrony środowiska Andreas Carlgren.

Reprezentant głównej rządzącej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej obarczył winą za akceptację trasy podmorskiej m.in. poprzedni rząd szwedzki. Tworzyła go i popierała dzisiejsza opozycja, niechętna gazociągowi. Znajdując się u władzy nie wyrażała wobec koncepcji Gazociągu Północnego zastrzeżeń i nie wspominała o alternatywnej trasie lądowej.
Mówca reprezentujący współrządzącą Ludową Partię Liberałów tłumaczył decyzję wyboru drogi omijającej państwa nadbałtyckie i (głównie) Polskę złym stanem stosunków między Warszawą a Moskwą. Dlatego wzywał dyplomację szwedzką do zaangażowania się i doprowadzenie wszelkimi sposobami do "normalnego poziomu zaufania" między Polska i Rosją. Dopiero wówczas - jego zdaniem - będzie można myśleć o drodze lądowej dla rurociągu.

Inny dyskutant ze strony opozycji oświadczył: "Państwa nadbałtyckie i Polska nie obawiają się domagać zbadania koncepcji trasy lądowej, dlatego i my (Szwecja) powinniśmy też zdobyć się na taką odwagę". Miałoby to według niego świadczyć ponadto, że Szwecja naprawdę jest zainteresowana ochroną ekologiczną Bałtyku.

Stanowisko to poparł przedstawiciel opozycyjnej Partii Ochrony Środowiska - Zielonych, który stwierdził: "Zamiast wspierać interesy Polski i państw bałtyckich nasz rząd wybiera pełne ostrożności stanowisko. W ten sposób popiera tak naprawdę wyłącznie interesy Rosji i Niemiec".

tell a friend :: comments 0


Rosja dopuściła sześć polskich firm na swój rynek

Posted by admin on 2007-12-22 07:53:44 CET

Rosjanie przesłali do Warszawy listę przedsiębiorstw, które pomyślnie przeszły kontrole i będą mogły eksportować swoje produkty zwierzęce za wschodnią granicę.

Na liście znalazło się sześć polskich zakładów mogących dostarczać wieprzowinę i wołowinę oraz dziewięć drobiarskich. Zgodę Rosyjskiej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego otrzymało również dwadzieścia mleczarni oraz jedno przedsiębiorstwo wytwarzające produkty z jaj.

19 grudnia służby weterynaryjne Polski i Rosji podpisały memorandum umożliwiające wznowienie dostaw produkcji zwierzęcej do Rosji.

tell a friend :: comments 0


Friday, December 21 2007

Większe haracze za wjazd do Polski

Posted by admin on 2007-12-21 21:08:27 CET

Im bliżej do Schengen, tym trudniej wracało się z Ukrainy. Tamtejsi pogranicznicy, wyłuskiwali z kolejki i przepuszczali tylko swoich rodaków.

Polakom kazali czekać. I płacić więcej niż zwykle.

O tym, że po stronie ukraińskiej z dnia na dzień wzrosły "opłaty” poinformowali nas nasi czytelnicy. - To wcale nie chodzi o narodową solidarność - denerwuje się Sławomir, który od lat wozi z Ukrainy papierosy. - Pogranicznicy od swoich też ściągają haracz. Problem w tym, że od nas żądają coraz więcej. W kolejce biorą nas na zmęczenie.

Jeszcze niedawno ukraińscy strażnicy zadowalali się sumą 10-20 hrywien. Teraz, zdaniem naszego informatora, kręcą nosem nawet na 150 hrywien (około 100 zł;). Kto nie płaci, godzinami tkwi w kolejce. Choćby stał tuż przed szlabanem. O swoje dopominają się też tamtejsi celnicy. Aby dostać się na stronę polską, zwykle trzeba trzy razy sięgać do portfela. Ewentualny protest grozi cofnięciem na koniec kolejki lub skierowaniem samochodu do gruntownej kontroli na kanale.

Na temat korupcji po stronie ukraińskiej polscy pogranicznicy nie chcą rozmawiać.

- Nie zamierzam komentować tego zjawiska - mówi ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik prasowy komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. - Mogę jedynie powiedzieć, że my po naszej stronie od lat wdrażaliśmy różne systemy i rozwiązania antykorupcyjne. Dorobiliśmy się wypróbowanych i skutecznych sposobów zapobiegania temu zjawisku i eliminowania nieuczciwych funkcjonariuszy.

W Polsce przyjęcie łapówki wiąże się już z ryzykiem utraty pracy i odpowiedzialności karnej.

Dlatego nasi funkcjonariusze zwykle odmawiają przyjmowania takich dowodów wdzięczności, a o próbie przekupstwa natychmiast informują swoich przełożonych. Dla podróżnego, który chciał ich skorumpować kończy się to fatalnie. W trybie przyspieszonym trafia do sądu, gdzie najczęściej dobrowolnie poddaje się karze pozbawienia wolności w zawieszeniu. Płacą też grzywnę w wysokości od kilkuset do ponad tysiąca złotych. Przepada też, traktowana jako dowód w sprawie, łapówka.

JACEK BARCZYŃSKI

Źródło: Dziennik Wschodni

tell a friend :: comments 0


"Czekałem w kolejce od 7 rano!"

Posted by admin on 2007-12-21 21:05:10 CET

Długa kolejka TIR-ów wyjeżdżających na Ukrainę oczekiwała na odprawę przed przejściem granicznym w Dorohusku (Lubelskie) w noc wejścia Polski do strefy Schengen.

To jedno z najbardziej obleganych przejść na wschodniej, zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.

Wielogodzinne oczekiwanie przed granicą to codzienność w podróży na wschód, zwłaszcza pod koniec roku. W czwartek czas oczekiwania na wyjazd z Polski dla samochodów ciężarowych sięgał w Dorohusku 17 godzin.

Wejście do strefy Schengen dla nas niewiele zmienia, ta granica musi być jeszcze bardziej szczelna - mówili strażnicy graniczni i celnicy. Podróżni natomiast obawiają się, że kolejki na wschodniej granicy mogą się zwiększyć.

"Nie świętujemy dziś, normalnie pracujemy, jak zawsze. Nasza robota nie zmienia się, rośnie odpowiedzialność" - powiedział rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej ppłk Andrzej Wójcik.

Zapewnił, że granica jest dobrze chroniona. Przygotowania trwały wiele lat, straż graniczna zwiększyła obsadę kadrową, ma więcej placówek granicznych, nowoczesny sprzęt pozwalający na pełny monitoring ruchu granicznego. "Mamy teraz dostęp do systemu informatycznego Schengen i to ułatwi kontrolę" - dodał Wójcik.

Kierowcy wjeżdżający na przejście są znużeni oczekiwaniem. "Czekałem w kolejce na drodze od siódmej rano. Nie pracuję i nie odpoczywam. Warunki okropne - nie ma toalet, nie ma gdzie się umyć. Co to za Europa?" - powiedział ukraiński kierowca, który podjechał TIR-em do odprawy w czwartek około północy.

"Wiem, że Polska przystąpiła do strefy Schengen, będzie łatwiej na innych granicach, ale tu na wschodzie kolejki będą jeszcze dłuższe" - dodał.

Dorohusk po modernizacji w ostatnich latach to duże nowoczesne przejście, z kilkunastoma pasami odpraw w obie strony. Jednak przejść na wschodniej granicy jest za mało, a ruch szybko rośnie. W końcu roku, gdy firmy finalizują kontrakty, często na odprawę w Dorohusku trzeba nawet czekać dobę i więcej.

"Wejście do strefy Schengen nie wpłynie na sytuację na granicy z Ukrainą" - mówi rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk. "Droższe wizy dla Ukraińców być może zmniejszą ruch przygraniczny, ale to jeszcze trudno przewidzieć" - dodała.

"Będziemy przyjeżdżać tak samo, jak dotąd" - zapewnił mężczyzna, który podjechał na granicę niewielką ciężarówką. "Jestem z Kowla na Ukrainie, często przyjeżdżam do Polski po części samochodowe. To się opłaca. Jeszcze nie wiem, jakie teraz potrzebne będą wizy, ale załatwię to" - mówi z przekonaniem.

Podobnie uważa inny podróżny na granicy, który - jak opowiada - zajmuje się sprowadzaniem samochodów z Polski na Ukrainę. Używane auta kupuje w Szczecinie, zostawia je na parkingu po polskiej stronie granicy i autostopem wraca na Ukrainę, aby tam znaleźć kupca. "Na pewno będę nadal tak jeździł. Jak będzie trzeba, to zapłacę więcej za wizę" - powiedział.

Układ z Schengen został podpisany 14 czerwca 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). W nocy z czwartku na piątek przyłączyło się do niego dziewięć nowych krajów Unii (z wyjątkiem Cypru, Bułgarii i Rumunii). Obecnie należą do niego 24 kraje.

tell a friend :: comments 0


Ukraińcy na granicy nie obawiają się Polski w Schengen

Posted by admin on 2007-12-21 21:03:53 CET

W noc wejścia Polski do strefy Schengen obywatele Ukrainy oczekujący na przekroczenie granicy ukraińsko-polskiej w Uściługu nie obawiali się związanych z tym komplikacji.



Damy sobie radę. Jeździliśmy do Polski i będziemy jeździć. Wiele się nie zmieni - mówili dziennikarzowi kolejkowicze.

Zdaniem większości z nich największym kłopotem związanym z przystąpieniem Polski do Schengen będzie teraz dłuższe oczekiwanie na wizy. Wprowadzenie opłaty wizowej w wysokości 35 euro odstrasza natomiast niewielu.

Mam nadzieję, że opłaty za wizy ograniczą trochę liczbę przemytników. Robię w Polsce poważne interesy, a przez ich papierosy i wódkę tylko tracę czas na granicy - powiedział 40- letni mężczyzna z położonego nieopodal granicy z Polską Łucka.

Dwie nieco starsze od niego kobiety jeżdżą do Polski na zakupy. U was prawie wszystko jest tańsze, więc pomimo opłat za wizy i tak będzie się opłacało przyjeżdżać - wyznały korespondentowi PAP.

Na pytanie, czy cieszą się, że w nocy z czwartku na piątek dla ich polskich sąsiadów otworzyły się granice wewnętrzne Unii Europejskiej, Ukraińcy odpowiadali twierdząco. Już jesteście prawdziwymi Europejczykami - śmiali się życzliwie.

Niektórzy głośno zastanawiali się, czy sami mają szanse wejścia do UE i do strefy Schengen.

Z tego przejścia do Schengen jeszcze bardzo daleko. Niby to już po drugiej stronie granicy, w Zosinie (Lubelskie), ale póki dotrze do nas, minie dużo czasu - powiedział jeden z ukraińskich kolejkowiczów.

Inny obawiał się natomiast, że wstępując do Schengen, Polska może odizolować się od Ukrainy. Tylko nie stawiajcie nam na granicy muru - zażartował.

Zdaniem kapitana Leszka Surmacza, komendanta placówki Straży Granicznej w Hrubieszowie, o żadnym murze nie może być mowy.

Procedury schengeńskie wprowadzane są już od kilku miesięcy, więc nie oznacza to, że właśnie dziś zaczęliśmy stosować jakieś ostrzejsze metody kontrolowania. Ruch przez granicę odbywa się płynnie, tak jak każdego dnia i żadnych zmian praktycznie nie ma - powiedział Leszek Surmacz.

tell a friend :: comments 0


Ambasador RP o planach zniesienia wiz dla Ukraińców

Posted by admin on 2007-12-21 21:02:26 CET

Ambasador Polski w Kijowie Jacek Kluczkowski powiedział, że Unia Europejska powinna rozpatrzyć w latach 2009-2010 zniesienie wiz dla obywateli Ukrainy.



Na spotkaniu w Kijowie pod hasłem "Łączy nas Europa" ambasador RP powiedział, że za rok czy dwa okaże się, na ile efektywnie można chronić granice i czy osoby, otrzymujące wizy schengeńskie, nie dopuszczają się nadużyć.

Zdaniem Kluczkowskiego kolejnym krokiem będzie kwestia całkowitego zniesienia obowiązku wizowego dla Ukraińców. Ambasador podkreślił, że w tym celu konieczne jest zapewnienie bezpieczeństwa granic.

Przypomniał, że od 21 grudnia Polska przyłącza się do strefy Schengen, co dla Ukraińców będzie pewnym utrudnieniem. Wizy będą płatne, będą wymagać dodatkowych dokumentów i będzie trzeba na nie dłużej czekać (do 10 dni), bo bardziej złożony będzie proces sprawdzania danych obywateli ukraińskich.

Ambasador Kluczkowski oświadczył, że dopracowywane jest porozumienie o tzw. małym ruchu granicznym, co ułatwi Ukraińcom przemieszczanie się w regionach przygranicznych z Polską.

Jacek Kluczkowski podkreślił ponownie, że Polska wspiera Ukrainę w jej dążeniu do integracji z UE i zapewnił, że po przystąpieniu Ukrainy do Unii Ukraina i Polska staną się "bardzo wpływowym tandemem w Europie".

tell a friend :: comments 0


Kolejka TIR-ów na przejściu z Ukrainą w noc wejścia do strefy Schengen

Posted by admin on 2007-12-21 21:01:20 CET

Długa kolejka TIR-ów wyjeżdżających na Ukrainę oczekiwała na odprawę przed przejściem granicznym w Dorohusku (Lubelskie) w noc wejścia Polski do strefy Schengen.

To jedno z najbardziej obleganych przejść na wschodniej, zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.

Wielogodzinne oczekiwanie przed granicą to codzienność w podróży na wschód, zwłaszcza pod koniec roku. Dziś czas oczekiwania na wyjazd z Polski dla samochodów ciężarowych sięgał w Dorohusku 17 godzin.

Wejście do strefy Schengen dla nas niewiele zmienia, ta granica musi być jeszcze bardziej szczelna - mówili strażnicy graniczni i celnicy. Podróżni natomiast obawiają się, że kolejki na wschodniej granicy mogą się zwiększyć.

"Nie świętujemy dziś, normalnie pracujemy, jak zawsze. Nasza robota nie zmienia się, rośnie odpowiedzialność" - powiedział rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej ppłk Andrzej Wójcik.

Zapewnił, że granica jest dobrze chroniona. Przygotowania trwały wiele lat, straż graniczna zwiększyła obsadę kadrową, ma więcej placówek granicznych, nowoczesny sprzęt pozwalający na pełny monitoring ruchu granicznego. "Mamy teraz dostęp do systemu informatycznego Schengen i to ułatwi kontrolę" - dodał Wójcik.

Kierowcy wjeżdżający na przejście są znużeni oczekiwaniem. "Czekałem w kolejce na drodze od siódmej rano. Nie pracuję i nie odpoczywam. Warunki okropne - nie ma toalet, nie ma gdzie się umyć. Co to za Europa?" - powiedział ukraiński kierowca, który podjechał TIR-em do odprawy w czwartek około północy.

"Wiem, że Polska przystąpiła do strefy Schengen, będzie łatwiej na innych granicach, ale tu na wschodzie kolejki będą jeszcze dłuższe" - dodał.

Dorohusk po modernizacji w ostatnich latach to duże nowoczesne przejście, z kilkunastoma pasami odpraw w obie strony. Jednak przejść na wschodniej granicy jest za mało, a ruch szybko rośnie. W końcu roku, gdy firmy finalizują kontrakty, często na odprawę w Dorohusku trzeba nawet czekać dobę i więcej.

"Wejście do strefy Schengen nie wpłynie na sytuację na granicy z Ukrainą" - mówi rzeczniczka Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk. "Droższe wizy dla Ukraińców być może zmniejszą ruch przygraniczny, ale to jeszcze trudno przewidzieć" - dodała.

"Będziemy przyjeżdżać tak samo, jak dotąd" - zapewnił mężczyzna, który podjechał na granicę niewielką ciężarówką. "Jestem z Kowla na Ukrainie, często przyjeżdżam do Polski po części samochodowe. To się opłaca. Jeszcze nie wiem, jakie teraz potrzebne będą wizy, ale załatwię to" - mówi z przekonaniem.

Podobnie uważa inny podróżny na granicy, który - jak opowiada - zajmuje się sprowadzaniem samochodów z Polski na Ukrainę. Używane auta kupuje w Szczecinie, zostawia je na parkingu po polskiej stronie granicy i autostopem wraca na Ukrainę, aby tam znaleźć kupca. "Na pewno będę nadal tak jeździł. Jak będzie trzeba, to zapłacę więcej za wizę" - powiedział.

Układ z Schengen został podpisany 14 czerwca 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). W nocy z czwartku na piątek przyłączyło się do niego dziewięć nowych krajów Unii (z wyjątkiem Cypru, Bułgarii i Rumunii). Obecnie należą do niego 24 kraje.

tell a friend :: comments 0


Promoskiewscy prawosławni ostrzegają przed ewentualną autokefalią Kościoła

Posted by admin on 2007-12-21 20:59:02 CET

Przed negatywnymi skutkami ewentualnej autokefalii (niezależności) Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (UKP) ostrzegli przedstawiciele promoskiewskich organizacji prawosławnych na Ukrainie. Według nich, "wszelkie próby oddzielenia UKP od Kościoła rosyjskiego jeszcze bardziej pogłębią rozłam cywilizacyjny Ukrainy, sprowokują dodatkową konfrontację wśród jej ludności i postawią pod znakiem zapytania integralność jej obecnego terytorium ".


Ostrzeżenia te zawarto w uchwale nadzwyczajnego zjazdu Związku Prawosławnych Bractw Ukrainy (ZPBU), przekazanej rosyjskiej agencji prasowej "Interfax ". Jej autorzy wezwali kierownictwo UKP, aby nie ustępowało przed wysuwanymi przez władze świeckie żądaniami "zerwania wielowiekowej kanonicznej więzi z Kościołem rosyjskim ".

Przypomnieli, że obecne władze prezydenckie "stale podnoszą zagadnienie utworzenia na Ukrainie tzw. jednego Kościoła lokalnego ".

Według członków ZPBU, w odniesieniu do kanonicznego Kościoła prawosławnego [jakim jest UKP - KAI] postawa ta wynika "z niepohamowanego dążenia władz ukraińskich do wciągnięcia kraju w zachodnie struktury cywilizacyjne NATO i Unii Europejskiej ". W tym celu usiłuje się "zerwać duchową, historyczną i kościelną więź dwóch bratnich narodów Ukrainy i Rosi, wyznających tę samą wiarę, przede wszystkim drogą zniszczenia jedności kanonicznej Kościołów prawosławnych " obu narodów.

Sprawa autokefalii, czyli całkowitej niezależności administracyjnej i organizacyjnej prawosławia na Ukrainie ma długą historię. Zagadnienie to rozważano już np. na Soborze Lokalnym w Rosji w latach 1917-18, na którym m.in. przywrócono instytucję patriarchatu w prawosławiu rosyjskim.

29 maja 1918 Sobór oficjalnie udzielił autonomii Kościołowi na Ukrainie pod warunkiem zachowania przezeń jedności jurysdykcyjnej z Kościołem Rosji.

Jednakże prześladowania religijne, do jakich już wówczas zaczęło dochodzić w całej ówczesnej Rosji sowieckiej, sprawiły, że decyzja Soboru, podobnie jak wiele innych, pozostała na papierze, a zwolenników odrębności kościelnej, podobnie jak niezależności państwowej Ukrainy traktowano jak nacjonalistów i kontrrewolucjonistów i bezwzględnie zwalczano.

Sprawa odżyła po rozpadzie ZSRR i utworzeniu 1 grudnia 1991 niepodległej Ukrainy. Wkrótce zaczęły się tam tworzyć, częściowo z grona emigrantów, którzy wracali do kraju, niezależne władze kościelne, działające równolegle do struktur podległych Patriarchatowi Moskiewskiemu.

W wyniku różnych czynników na Ukrainie powstały i działają do dzisiaj co najmniej trzy niezależne od siebie, a nawet wrogo do siebie nastawione Kościoły prawosławne: Patriarchatu Kijowskiego, Autokefaliczny i Patriarchatu Moskiewskiego. Charakter kanoniczny, czyli uznawany przez świat prawosławny, ma tylko ten ostatni, który też ma najwięcej wiernych.

W 1992 Kościół rosyjski udzielił autonomii UKP, choć z drugiej strony nie jest ona tak szeroka jak w wypadku Finlandii czy Japonii, w których Kościoły prawosławne są niemal całkowicie niezależne od swych Kościołów macierzystych.

W ostatnich latach władze polityczne w Kijowie dążą coraz usilniej do utworzenia jednego (a nie trzech, jak obecnie) lokalnego Kościoła prawosławnego - autokefalicznego lub przynajmniej autonomicznego, ale mimo wszystko niezależnego od Moskwy. W wypadku autonomii Kościołem macierzystym byłby Konstantynopol. Kościół rosyjski nie chce do tego dopuścić, gdyż na Ukrainie ma prawie połowę swych parafii, ponadto właśnie tam jest najwięcej powołań kapłańskich i najintensywniej życie religijne.

Źródło: KAI

tell a friend :: comments 0


Na wschodzie bez zmian

Posted by admin on 2007-12-21 20:57:53 CET

Przejście graniczne z Ukrainą w Dorohusku. Tutaj wejście Polski do strefy Schengen budzi małe emocje. Obywatele Ukrainy narzekają na powolną pracę polskich celników.


Kilka sekund po północy 25-letni handlarz z Ukrainy Vladimir Shushmaruk przekroczył polską granicę. Był pierwszym, który na przejściu granicznym w Dorohusku wjechał do naszego kraju po wejściu do strefy Schengen. - Przejścia graniczne znikają tylko na zachodzie. Tutaj wszystko zostaje po staremu - mówił rozżalony.

W nocy z czwartku na piątek Polska i osiem innych państw Unii Europejskiej weszła do strefy Schengen. Znikły kontrole paszportowe. Polska granica stała się granicą UE. Jednak obywatele Ukrainy, Białorusi i Rosji muszą mieć dokumenty, by wjechać do naszego kraju.

- Jestem inżynierem, przyjechałem do pracy w firmie telekomunikacyjnej. Nigdy wcześniej nie byłem w Polsce - mówi Andriy Korniychuk. Mężczyzna doskonale mówi po polsku. Jego dziadkowie - obywatele polscy - zostali przesiedleni na Ukrainę podczas drugiej wojny światowej. Autobus, którym Andriy przyjechał do Polski stał na przejściu granicznym w Dorohusku ponad pięć godzin. Straż graniczna drobiazgowo sprawdzała każdego pasażera. Nie podobało się to Ukraińcom. W poczekalni leża fragmenty butelki po wódce, którą ktoś chwilę wcześniej rozbił ze zdenerwowania.

Więcej informacji w serwisie Gazety

tell a friend :: comments 0


Białoruś chce kupić rakiety od Rosji

Posted by admin on 2007-12-21 20:55:24 CET

Białoruś jest zainteresowana kupnem rosyjskich systemów rakietowych S-400. Ujawnił to ambasador Rosji na Białorusi.


Aleksander Surikow w wywiadzie dla rosyjskiej gazety "Wremia Nowostiej" powiedział, że Rosja dostarczyła Białorusi w ubiegłym roku systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe S-300. Teraz Mińsk jest zainteresowany nabyciem ulepszonej wersji - S-400.

Ambasador powiedział, że Rosja jest gotowa sprzedawać Białorusi broń po wewnętrznych, a więc niższych niż światowe cenach. Surikow zwrócił też uwagę, że współpraca wojskowa Mińska i Moskwy rozwija się dobrze. Podziękował Białorusi za poparcie stanowiska Rosji w sprawie planów rozmieszczenia w Europie elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

tell a friend :: comments 0


Rosyjski gaz zacznie omijać Polskę od 2011r.

Posted by admin on 2007-12-21 20:54:00 CET

Rosyjsko-niemiecka spółka Nord Stream, która projektuje oraz będzie budować i eksploatować Gazociąg Północny po dnie Bałtyku podała, że dostawy gazu tą drogą rozpoczną się wiosną roku 2011.




Wiązka kabli sterujących gazociągiem Rosja – Niemcy.TVN24


Rozpoczęcie prac polegających na układaniu rur pierwszej nitki części morskiej gazociągu zaplanowano na lato roku 2009, zakończenie - na rok 2010.

Gazociąg Północny ma przebiegać po dnie Bałtyku od tłoczni na brzegu zatoki Portowaja koło Wyborga, w rejonie Petersburga, a kończyć - w Greifswaldzie, w pobliżu granicy niemiecko-polskiej.

Całkowita długość gazociągu - 3 tysiące km, przepustowość dwóch nitek to 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Druga nitka powinna wejść do eksploatacji w 2012 roku.

tell a friend :: comments 0


JANUKOWYCZ STWORZYŁ GABINET CIENI

Posted by admin on 2007-12-21 20:47:49 CET

Dziś, odbyło się pierwsze posiedzenie opozycyjnego rządu. Na jego czele stanął lider frakcji Partii Regionów Wiktor Janukowycz. Na posiedzeniu opozycyjnego rządu został również zatwierdzony jego skład. Na razie na stanowisko ministra kultury nikt nie został powołany.

tell a friend :: comments 0


Informacje wizowe

Posted by admin on 2007-12-21 20:37:24 CET

Od dziś, 21 grudnia, osoby, ubiegające się o wizy Schengen, powinny złożyć następujące dokumenty:
• 2 aktualne kolorowe fotografie na białym tle, o wymiarach 3,5x4,5cm, 70-80% powierzchni zdjęcia powinna zajmować głowa,
• aktualny paszport zagraniczny, ważny co najmniej 3 miesiące od daty zakończenia wizy oraz kserokopia pierwszej strony paszportu,
• aktualny dowód osobisty oraz kserokopie stron z danymi personalnymi i meldunkowymi,
• oryginał i kserokopia numeru identyfikacyjnego,
• zaświadczenie z miejsca pracy o zarobkach i zajmowanym stanowisku,
• kopia książeczki pracy,
• dokumenty świadczące o posiadaniu środków pieniężnych,
• medyczna polisa ubezpieczeniowa, obejmująca czas pobytu wskazany w ankiecie wizowej. Konsul może zażądać dostarczenia innych dodatkowych dokumentów, które mogą być wymagane zgodnie z prawodawstwem Porozumienia Schengen. Cena wizy wynosi 35 EUR. Z dniem 1 stycznia 2008 roku cena wizy wyniesie 60 euro, gdyż na razie nie została ratyfikowana umowa pomiędzy Ukrainą a EU.

tell a friend :: comments 0


Dziś do konsulatu RP we Lwowie po wizy Schengen zwróciło się 300 osób

Posted by admin on 2007-12-21 20:34:56 CET

21 grudnia, do konsulatu RP we Lwowie dokumenty na otrzymanie wizy Schengen złożyło ok. 300 osób.

Czy wszyscy otrzymają wizy - zobaczmy jutro, ale myślę, że wszystko będzie w porządku i żadne problemy pojawić się nie powinny”, - powiedział Konsul Generalny Konsulatu Generalnego RP we Lwowie Wiesław Osuchowski, komentując przebieg pierwszego dnia, od kiedy Ukraińcy mogą otrzymać w konsulatach RP wizy Schengen.

Dodał również, że na razie ciężko jest prognozować, ile wiz w ciągu dnia będzie wydawać konsulat lwowski. “Jest to nowa sytuacja, warunki bardzo się zmieniły, teraz proces wydania wiz nie jest automatyczny, każdy wniosek rozpatruje konsul. Dlatego na razie zobaczymy, ile osób będzie ubiegać się o wizy Schengen i mniej więcej za miesiąc będziemy w stanie powiedzieć, ile wydajemy wiz w ciągu jednego dnia”

tell a friend :: comments 0


Najwięcej dla gospodarki Ukrainy zrobił Władimir Putin

Posted by admin on 2007-12-21 20:29:32 CET

Moim zdaniem, do rozwoju gospodarki Rosji najbardziej przyczynił się Bush oraz Husajn. Rozpocząwszy wojnę, przyczynili się ono do podniesienia ceny gazu. Jednocześnie najwięcej dla gospodarki Ukrainy robi Władimir Putin, gdyż podnosząc ceny gazu, zmusza szukać alternatywne źródła paliwa i rozwiązania, związane z oszczędnością energii” powiedział podczas posiedzenia Kolegium Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej gubernator obwodu lwowskiego Petro Olijnyk.


Petro Olijnyk wyznaczył podstawowe wezwania gospodarcze, które stoją przed gospodarką obwodu lwowskiego. „Pierwsze wezwanie - inflacyjne, gdyż wzrost cen dotyczy przede wszystkim ubogich warstw społecznych. Drugie wezwanie - to tak zwana polityzacja-dolaryzacja, bo dziś ludzie chodzą po drugą „emeryturę” do banków. Trzecie wezwanie - to wzrost ceny surowców energetycznych. Biorąc pod uwagę wybory w Rosji, ceny gazu niedługo sięgną 220-230 dolarów. Czwarte wezwanie - to spadek eksportu w obwodzie lwowskim. Przez brak działalności rządu Janukowycza, bazary są wypełnione towarem z Chin lub Słowacji. Piąte wezwanie - to sytuacja demograficzna. W tym roku w obwodzie lwowskim do szkoły poszło mniej dzieci, niż na studia wyższe. I wreszcie, ostatnie wezwanie - to brak fachowych pracowników. Mamy totalny brak pracowników”, - podkreślił Petro Olijnyk.

Według niego, aby podjąć te wyzwania, gospodarka obwodu lwowskiego powinna wziąć za punkt wyjścia konkretny punkt rozwoju. Zdaniem gubernatora obwodu lwowskiego, takim punktem może być realizacja projektów do EURO 2012, kontynuowanie podstawowych projektów inwestycyjnych kompanii międzynarodowych (na przykład, „Leoni”, „Henkel”, „Hałyczyna” i in), rozwój infrastruktury transportowej, przeformatowanie infrastruktury wsi, rozwój technologii oszczędności energii oraz szukanie alternatywnego paliwa. „Należy również zaprzestać chamskiego zachowania organów zarządzania państwowego w części rozwoju małego i średniego biznesu. Polecam zapisać w kalendarzu czerwonym długopisem, że przedstawiciele małego i średniego biznesu zawsze mają rację”, - reasumował P. Olijnyk.

tell a friend :: comments 0


Czasopismo “Fokus” opublikowało listę 200 najbardziej wpływowych Ukraińców.

Posted by admin on 2007-12-21 20:27:12 CET

Czasopismo „Fokus” po raz pierwszy opublikowało listę 200 najbardziej wpływowych Ukraińców. Na nią trafili tylko obywatele Ukrainy. Wybrani zostali według następujących kryteriów: wpływ na podjęcie decyzji państwowych, skala biznesu oraz wpływ na procesy gospodarcze w kraju, wpływ na opinię publiczną, procesy sądowe oraz związki rodzinne.

Najbardziej wpływowym, jak uważa czasopism, jest Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Drugie miejsce zajmuje premier Ukrainy Julia Tymoszenko, trzecie - Rinat Achmietow, czwarte - Wiktor Janukowycz, piąte - Wiktor Bałoha. Do pierwszej dziesiątki trafili również: Ihor Kołomojskyj, Wiktor Pinczuk, Arsenij Jaceniuk, Jurij Łucenko oraz Wołodymyr Łytwyn. Były prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma zajął dwunaste miejsce.
Jeżeli chodzi o lwowian albo osób, pochodzących z tego regionu, za najbardziej wpływową osobę uznano wiceprzewodniczącego Sekretariatu Prezydenta Iwana Wasiunyka, który zajął 67 miejsce. Wpływowymi osobami także są: posłanka Hanna Herman (Partia Regionów) (nr 72), zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego kardynał Lubomyr Huzar (nr 97), zwierzchnik Kościoła Rzymskokatolickiego na Ukrainie kardynał Marian Jaworski (nr 98), gubernator obwodu lwowskiego Petro Olijnyk (nr 115), prezydent Klubu Piłkarskiego „Karpaty” Petro Dyminśkyj (nr 116), poseł Taras Czornowił (Partia Regionów) (nr 118), lider zespołu „Ocean Elzy”, poseł Swiatosław Wakarczuk (nr 121), artysta ludowy Ukrainy Bohdan Stupka (nr 171), dyrektor generalny kompanii radiowej i telewizyjnej ICTV Ołeksandr Bohućkyj (nr 187).

„Fokus zaznacza, że na Ukrainie w znacznym stopniu wzrósł wpływ przedstawicieli elit regionalnych. Zarówno spośród pierwszej setki, jak i spośród drugiej, są osoby, reprezentujące obwód doniecki, dniepropietrowski, odeski, lwowski, Krym. Są to ludzie, którzy maja poważny wpływ nie tylko na poziomie lokalnym, ale także na skalę całego kraju.

tell a friend :: comments 0


W 2008 roku średnia wynagrodzenia w obwodzie lwowskim będzie stanowić 1 340 hrywien

Posted by admin on 2007-12-21 20:24:23 CET

Nie mniej, niż 55,5 tysięcy nowych miejsc pracy, średnia wynagrodzenia 1340 hrywien oraz 19 milionów dolarów inwestycji zagranicznych - takie wskaźniki będą całkiem rzeczywiste dla gospodarki obwodu lwowskiego w razie wykonania zatwierdzonego dziś, 21 grudnia, podczas posiedzenia Kolegium Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Programu społeczno-gospodarczego oraz rozwoju kulturowego obwodu lwowskiego na 2008 rok.


Zgodnie z tym programem, istnieją projekty, dotyczące zatrudnienia w następnym roku ponad 51,5 tysięcy osób, zwiększenia dochodów o 18%, zwiększenia liczby obiektów małego biznesu do 18,7 tysięcy jednostek oraz zwiększenie eksportu towarów o 14,3%, czyli będzie on stanowić 1051,2 milionów dolarów.

W Programie przewidziano także zwiększenie objętości detalicznego obiegu towarów organizacji handlowych oraz przedsiębiorstw wszystkich form własności - o 19,6%, a także zwiększenie podatków, które mają wpłynąć do budżetów wszystkich poziomów- o 6,1%, w tym do budżetu państwowego - o 1,8%.

tell a friend :: comments 0


"Nie jesteśmy sąsiadami Europy"

Posted by admin on 2007-12-21 13:18:21 CET

Nowy szef MSZ Ukrainy Wołodymyr Ohryzko uznał za priorytet polityki zagranicznej kraju przygotowanie nowego, ścisłego porozumienia między Ukrainą i Unią Europejską - poinformowały ukraińskie media.


Zdaniem Ohryzki, porozumienie to powinno być długofalowe, innowacyjne i odzwierciedlać nową jakość stosunków jego kraju z UE.

- Doceniamy politykę sąsiedzką, ale nie uważamy siebie za sąsiadów Europy. Nie jesteśmy sąsiadami, tylko integralną częścią Europy i swoją przyszłość widzimy jako europejską, nie sąsiedzką - oznajmił Ohryzko na spotkaniu z ambasadorami akredytowanymi na Ukrainie. Minister zwrócił uwagę, że ważnym zadaniem jest rozwijanie strategicznych więzów Ukrainy z USA, Polską i Gruzją. Jak powiedział, należy opracować "mapę drogową" stosunków amerykańsko- ukraińskich, co powinno zintensyfikować dwustronny dialog polityczny i gospodarczy, a poza tym Ukraina zdecydowanie zamierza umacniać strategiczne więzy partnerskie z Polską i Gruzją.

Dodał, że za jedno z zadań na najbliższą przyszłość uważa rozpoczęcie prac nad tworzeniem strefy wolnego handlu między Ukrainą i UE. Jego zdaniem, należy do nich przystąpić od razu po wstąpieniu Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Zdaniem Ohryzki mówienie o przystąpieniu Ukrainy do NATO byłoby na razie przedwczesne. - Na dzień dzisiejszy nie może być mowy o wstąpieniu do NATO, to byłoby niepoważne, powinniśmy przejść wszystkie etapy, poprzedzające to wydarzenie - oznajmił minister.

Jednakże według niego realizacja obecnych planów współpracy z NATO może znacznie przyśpieszyć ten proces. Jak zaznaczył, Ukraina dąży do jak najszybszego przystąpienia do Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO.

tell a friend :: comments 0


Pierwszym krokiem ministra oświaty Iwana Wakarczuka będzie wprowadzenie niezależnych testów

Posted by admin on 2007-12-21 13:13:35 CET

„Pierwszym moim krokiem będzie wprowadzenie niezależnych testów dla osób, które chcą się dostać na studia wyższe. Włożę wszystkie wysiłków, aby zrealizować reformy, zadeklarowane przez naszego Prezydenta, przez działalność rządu naszego państwa przed wyborcami, przed całym narodem ukraińskim”, - zaznaczył wczoraj, nowy minister oświaty i nauki Ukrainy Iwan Wakarczuk.

Nowego ministra przedstawił pracoenikom ministerstwa wicepremier Ukrainy ds. humanistycznych Iwan Wasiunyk, a przekazał mu swoje pełnomocnictwa były minister oświaty i nauki Stanisław Nikołajenko.

Wicepremier zaznaczył: „Iwan Ołeksandrowycz jest zwolennikiem systemowego zarządzania, a ministerstwo - to instytucja, która powinna zapewniać zarządzanie. Nie tyle kierownictwo, administrowanie operacyjne, lecz zarządzanie procesami oświaty”.

Iwan Wasiunyk nazwał sprawą honoru całego ministerstwa oraz jednym z zadań priorytetowych, które ma rozwiązać nowy minister, doprowadzenie do skutku kwestii niezależnej oceny zewnętrznej. „Gdyż jest to krok systemowy, który odpowiada standardom światowym, i należy dokonać tego w sposób uczciwy, i nikt, i nic nie może stanąć tutaj na przeszkodzie”.

Wicepremier podziękował Stanisławowi Nikołajenkowi za aktywną pracę oraz profesjonalizm. W swoją kolej były minister wymienił kilka podstawowych, jego zdaniem, zadań, które zapewnią normalne traktowanie branży oświatowej przez państwo.

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko wezwała wszystkich do jedności

Posted by admin on 2007-12-21 13:11:58 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko podczas wczorajszego przemówienia telewizyjnego do narodu ukraińskiego wezwała wszystkich do jedności. „Tworzymy jedyny naród, jedyny kraj. Nie powinniśmy nic dzielić. Natomiast mamy wspólnie rozwiązywać te zadania, które stoją dziś przed krajem. Bez porozumienia między ludźmi, bez konsolidacji wysiłków będzie to nadzwyczaj trudne”, - zaznaczyła premier.

117 lat temu wybitna pisarka Łesia Ukrainka napisała: „Contra spem spero”. Ja z kolei mam nadzieję i pewność. Niech państwo spokojnie budują swoje życie. Wszystko będzie dobrze w naszym Ukraińskim Domu.

Mamy wszystko, aby osiągnąć sukces. Już za kilka lat będziemy dumni z tego, iż mieszkamy w Wielkim Kraju”, - zaznaczyła Julia Tymoszenko.

tell a friend :: comments 0


chaosu w kraju więcej nie będzie, będzie porządek, powiedziała Julia Tymoszenko

Posted by admin on 2007-12-21 13:10:09 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko podczas wczorajszego przemówienia w telewizji do narodu ukraińskiego ogłosiła początek Ogólnoukraińskiej Ekspertyzy Antykorupcyjnej

„Dosłownie od pierwszego dnia działalności nowego Gabinetu Ministrów rozpoczęliśmy Ogólnoukraińską Ekspertyzę Antykorupcyjną - rewizję podejrzanych operacji byłej władzy. Powinniśmy dobrze wiedzieć, co oni zdążyli uczynić. Gwarantuję, że sprawdzimy każdy stracony grosz, każdy tender, każdą licencję, każdy akt prywatyzacji, który jest niezgodny z prawem. Niech nikt nie ma wątpliwości - za wszystkie nielegalne uczynki trzeba będzie odpowiedzieć.

Wszyscy ministrowie i urzędnicy, którzy teraz przyszli do władzy, także powinni wiedzieć, że każda ich decyzja również będzie poddana antykorupcyjnej ekspertyzie. U nas nie będzie „swoich” nietykalnych polityków i urzędników, którzy, jak może się wydawać, maja prawo pracować poza Konstytucjąi wbrew ustawodawstwu. Od urzędników, powołanych na stanowiska przez nasz rząd, będziemy wymagać znacznie więcej i w sposób bardziej surowy, niż wcześniej. Mam nadzieję, że w tej kontroli nad władzą demokratyczna pomoże nam opozycja. A my, przedstawiciele `władz, udzielimy opozycji dla tej kontroli i odpowiednich działań jak najszersze pełnomocnictwa.

Chaosu w kraju więcej nie będzie. Będzie porządek. Moja etyka premiera jest prosta i zrozumiała: kto chce pracować - będzie to robił, kto chce kraść - będzie odpowiadał. To wszystko, żadnej alternatywy nie istnieje”, - zaznaczyła Julia Tymoszenko.

tell a friend :: comments 0


Pierwsze deklaracje powyborcze Tymoszenko

Posted by admin on 2007-12-21 08:05:20 CET

Julia Tymoszenko obiecała, że jej rząd będzie dążył do integracji z Unią Europejską. W swoim pierwszym orędziu do narodu nowa premier zapewniła także, że Ukraina będzie miała dobre stosunki z sąsiadami.

Julia Tymoszenko powiedziała, że jej rząd rozpocznie proces oczyszczenia ukraińskiej polityki. Nowa premier jest przekonana, że jej Rada Ministrów odniesie sukces, a Ukraina niedługo zostanie członkiem Światowej Organizacji Handlu, będzie dążyła do integracji z Unią Europejską oraz zorganizuje, a może nawet wygra, Euro 2012.

- Nic nam nie przeszkodzi, aby mieć harmonijne i przyjazne stosunki z naszymi sąsiadami - dodała w swoim wystąpieniu nowa szef rządu. Julia Tymoszenko zapowiada także zmianę kodeksu podatkowego tak, aby był on korzystny dla przedsiębiorców i inwestorów. Premier chce też spełnić dwie najbardziej kontrowersyjne obietnice wyborcze: zlikwidować pobór do armii oraz w ciągu dwóch lat oddać Ukraińcom pieniądze, które trzymali w radzieckiej kasie oszczędnościowej, a które przepadły w momencie upadku ZSRR.

Zdaniem ekspertów, ich realizacja grozi bezpieczeństwu państwa i stabilności finansowej Ukrainy.

tell a friend :: comments 0


Zamiast wolności kolejny wyrok

Posted by admin on 2007-12-21 08:04:15 CET

Jeden z liderów białoruskiego "Młodego Frontu", 21-letni Artur Finkiewicz, zamiast wyjść na wolność z kolonii karnej, otrzymał nowy wyrok - poinformował portal "Biełorusskije Nowosti".


Sąd w Mohylewie skazał go na dalsze półtora roku pozbawienia wolności - podała BiełaPAN. Finkiewicz miał się przyznać do popełnienia przestępstwa z artykułu 415 białoruskiego kodeksu karnego, a więc uchylania się od odbywania kary pozbawienia wolności.

Podczas procesu oskarżony zwrócił się do sądu o wynikający z kodeksu najlżejszy wymiar kary, czyli sześć miesięcy odsiadki, motywując to trudną sytuacją rodzinną i chorobą, której nabawił się podczas pobytu w kolonii karnej. Prokurator natomiast domagał się, by Finkiewicza zamknąć na dwa lata. Gdy odczytano wyrok skazujący opozycjonistę na 18 miesięcy, z sali sądowej rozległy się okrzyki: "Hańba!". Po rozprawie przed wejściem do sądu zebrało się około 40 osób skandujących "Niech żyje Białoruś!".

W reakcji na postanowienie sądu działacz białoruskiej opozycji Pawał Siewiaryniec powiedział agencji BiełaPAN, że w najbliższym czasie zbierze się komitet ds. uwolnienia Finkiewicza. Rozpatrzy on możliwości dalszego działania.

Milicja zatrzymała Artura Finkiewicza w nocy 30 stycznia 2006 roku w Mińsku za namalowanie na murze graffiti z tekstem "Chcemy nowego!". 10 maja 2006 miński sąd uznał go za winnego "chuligaństwa" i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności w kolonii karnej w Mohylewie. W czerwcu 2007 roku odmówiono mu zwolnienia warunkowego.

Nowe zarzuty przeciwko młodemu opozycjoniście sformułowano już 30 października. Ich przyczyną - jak piszą "Biełorusskije Nowosti" - była duża liczba upomnień dotyczących naruszenia warunków odbywania kary.

tell a friend :: comments 0


Szlabany i kontrole zniesione - Polska weszła do strefy Schengen

Posted by admin on 2007-12-21 08:02:48 CET

O północy Polska weszła do strefy Schengen. Tym samym otwarte zostały szlabany i zniesione kontrole graniczne na przejściach z Niemcami, Litwą, Słowacją i Czechami.






Równocześnie wzmożone będą kontrole na tzw. granicy zewnętrznej Schengen czyli z Ukrainą, Białorusią i Rosją.

Polskie służby zapewniają, że są przygotowane do tego wydarzenia. Jako dowód podają m.in. to, że już od września korzystają z Systemu Informacyjnego Schengen (SIS) i mają na swoim koncie liczne zatrzymania osób, których dane znalazły się w tej bazie. W przypadku Straży Granicznej mowa jest o ok. 4 tys. takich "trafień" (dotyczących nie tylko ludzi ale też np. kradzionych samochodów), w przypadku policji o ok. 190. Co to oznacza dla zwykłego obywatela?

Wejście Polski do Schengen oznacza dla zwykłych Polaków przede wszystkim zniesienie kontroli paszportowych na granicach z naszymi schengenowskimi sąsiadami. Otwarte, a później zdemontowane, zostaną szlabany. Z niektórych przejść znikną też placówki SG a na ich miejsce powstaną inne w głębi kraju - tak będzie np. w Legnicy, Jeleniej Górze czy Gorzowie Wlkp.

Mimo to przekraczając granicę trzeba będzie mieć przy sobie dowód osobisty lub paszport - strażnicy graniczni z przejść przeniosą się bowiem m.in. na trasy międzynarodowe i tam będą wyrywkowo sprawdzać dokumenty.

W sytuacjach nadzwyczajnych - np. związanych z zagrożeniem terrorystycznym czy Euro 2012 - kontrole będą przywracane na przejścia graniczne.

Nadal też obywatele Schengen, a więc także Polacy będą kontrolowani na lotniskach. Zmieni się to 31 marca i tylko na kierunkach do krajów Schengen.

Strażnicy graniczni zajmą się innymi rzeczami

Strażnicy graniczni, którzy dotąd pracowali na granicy z Litwą, Czechami, Słowacją i Niemcami, będą również patrolować trasy dojazdowe do niej, targowiska, dworce, pociągi, hotele czy akademiki - wszystko po to by wykrywać i przeciwdziałać nielegalnej imigracji. Jak podkreślają, istnieje bowiem obawa, że niektórzy cudzoziemcy, którzy są już w Polsce lub przyjadą tu, będą chcieli nielegalnie przedostać się na Zachód. Jeśli zostaną tam zatrzymani, będą przekazywani Polsce na zasadzie readmisji.

Takimi kontrolami mają zajmować się m.in. tzw. grupy mobilne czyli zespoły patrolowo-interwencyjne, których zadaniem będzie sprawdzanie prawdziwości dokumentów czy legalności pobytu cudzoziemców.

Pracę strażników będą usprawniać tzw. schengen-busy, pełniące rolę "przewoźnych przejść granicznych". Są to specjalne samochody wyposażone w sprzęt niezbędny do przeprowadzania kontroli - np. komputer podłączony do SIS zawierającej m.in. informacje o osobach poszukiwanych, urządzenia do sprawdzania odcisków palców, czy mini laboratoria do wykrywania narkotyków. W nowym roku SG ma zakupić 6 takich pojazdów a docelowo - 40.

Na granicy wewnętrznej będą też wprowadzane wspólne międzynarodowe patrole wzorowane na tych działający już na odcinku polsko-niemieckim.

Jednym z zadań funkcjonariuszy służących na tych odcinkach granicy będzie też nadal zapobieganiem próbom przemytu także papierosów czy alkoholu - rozszerzenie strefy nie oznacza bowiem wolnego przepływu towarów akcyzowych. Generalnie będzie można przewieźć np. 800 sztuk papierosów, 10 litrów spirytusu, 20 litrów wina o zwiększonej zawartości alkoholu czy 60 litrów wina musującego.

Walka z przestępczością

Wejście Polski do Schengen to też nowe możliwości w walce z przestępczością. Zgodnie z regulacjami zawartymi w Konwencji Wykonawczej, policje krajów członkowskich mają możliwość zatrzymywania osób, które uciekając, przekraczają granice wewnętrzne strefy i które można przekazać rodzimemu krajowi na podstawie ekstradycji lub europejskiego nakazu aresztowania.

Polska uzgodniła z Niemcami, Czechami i Słowacją, że taki pościg będzie prowadzony bez ograniczeń czasowych i w zasięgu. Warunkiem będzie jednak poinformowanie o nim rodzimej policji. Litwa wprowadziła natomiast ograniczenia - do 100 km w głąb państwa lub przez godzinę.

Innym zapisem, który ma ułatwić przeciwdziałanie przestępczości, jest też obserwacja transgraniczna. Polega ona na przyznaniu prawa do obserwowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa, które przebywają na terenie innego państwa. Jest jednak określona lista zarówno funkcjonariuszy jak i urzędów uprawnionych do prowadzenia takich czynności.

Na granicy wewnętrznej otwierane są też tzw. punkty kontaktowe z mieszaną np. polską-niemiecką obsługą (ich celem będzie wymiana informacji) i punkty wydalania cudzoziemców - czyli readmisji.

Zniesienie kontroli na granicy wewnętrznej oznacza ich wzmożenie na granicy zewnętrznej Schengen czyli polsko-rosyjskiej, ukraińskiej i białoruskiej. W tej chwili służy tam ok. 10 tys. strażników granicznych i nadal mają być przyjmowani nowi. Same placówki SG są tak rozmieszczone, by każda z nich mogła ochraniać odcinek ok. 20 km. Otwierane mają być też kolejne przejścia graniczne - jedno już niedługo na odcinku polsko-rosyjskim w miejscowości Grzechotki, trzy - na odcinku polsko-ukraińskim.

Strażników w walce z nielegalna imigracją ma tu wspomagać sprzęt m.in. specjalne busy z kamerami termowizyjnymi (jest ich obecnie 68, kolejnych 12 ma zostać zakupionych) oraz czujniki rejestrujące odgłos bicia serca, czy stężenie dwutlenku węgla.

SG ma również w Przemyślu i Kętrzynie strzeżone ośrodki dla cudzoziemców. Od pierwszego stycznia 2008 r. kolejne mają powstać w Białymstoku i Białej Podlaskiej, tam też planowane jest otwarcie dwóch kolejnych aresztów, w których cudzoziemcy będą oczekiwać na wydalenie.

Sytuacja na wschodniej granicy

Generalnie dla Polaków jadących na Wschód sytuacja zmieni się niewiele; Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini będą się jednak musieli liczyć ze wzrostem kosztów i utrudnieniami. Obywateli Białorusi wiza schengenowska kosztować będzie 60 euro, Rosjan i Ukraińców nieco taniej, bo 35 euro (te dwa kraje zawarły bowiem z UE umowy o readmisji, czyli przyjmowaniu osób, które z ich terenu nielegalnie przedostały się do Unii).

Na tych odcinkach granicy będą też obowiązywać dwustronne umowy o tzw. małym ruchu granicznym. Dzięki nim obywatele tych krajów będą mogli poruszać się na obszarze do 30 km w głąb Polski bez konieczności posiadania wizy "schengenowskiej". Takie zezwolenie nie będzie jednak uprawniało do przekraczania granic Polski z innymi krajami Schengen.

Układ z Schengen został podpisany 14 czerwca 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). Należały do niego dotychczas prawie wszystkie z państw UE - poza Wielką Brytanią i Irlandią - a także Norwegia oraz Islandia, nie wchodzą w skład Wspólnoty. W nocy z czwartku na piątek przyłączy się do niego dziewięć nowych krajów Unii (z wyjątkiem Cypru, Bułgarii i Rumunii) - w tym Polska. Do strefy należeć będą więc w sumie 24 kraje.

tell a friend :: comments 0


Na Łysej Polanie świętowano wejście do Schengen

Posted by admin on 2007-12-21 07:58:49 CET

O północy w czwartek na przejściu granicznym Łysa Polana - Javorina marszałek Małopolski Marek Nawara i wiceprzewodniczący słowackiego Kraju Preszowskiego Milan Baran przecięli szlaban dzielący Polskę i Słowację.

Tuż przed północą marszałek Nawara i Baran założyli zbójnickie kołpaki i przepiłowali szlaban, którego kawałki rozdano uczestnikom spotkania. Najdłuższy, blisko metrowy fragment, zostanie zlicytowany na stronach internetowych "Gazety Wyborczej", a dochód - przekazany na stypendia dla dzieci uchodźców objętych opieką Polskiej Akcji Humanitarnej.

"Podczas dzisiejszego spotkania przebiegającego pod hasłem +Małopolska bez granic+ dopełniamy tego, co wydarzyło się tu 1 maja 2004 roku" - powiedział Nawara. "Chciałem życzyć konsulowi Ukrainy, który jest tu z nami, abyśmy już wkrótce spotkali się na innej granicy polsko-ukraińskiej" - dodał.

"Od 1989 roku ta granica już nie dzieliła, a łączyła nasze narody, ale zawsze po drodze napotykaliśmy szlaban. Trzy lata temu symbolicznie tę granicę przecięliśmy, ale dziś usunęliśmy i tę ostatnią przeszkodę" - powiedział wiceprzewodniczący słowackiego Kraju Preszowskiego Milan Baran.

Wojewoda Małopolski Jerzy Miller zdjął tablicę informującą o przejściu granicznym i przekazał ją komendantowi placówki Straży Granicznej na Łysej Polanie, Grzegorzowi Skrzypkowi. Zabrzmiał hymn Unii Europejskiej zagrany przez góralskie kapele Polski i Słowacji.

Droga łącząca oba kraje, już nie podzielona tablicami i szlabanem, została poświęcona przez księdza biskupa Jana Szkodonia.

Włodarze Województwa Małopolskiego i Preszowa obdarowali się upominkami symbolizującymi towary, którymi od wieków wymieniały się oba narody. Marszałek przekazał Słowakom sól wielicką, Milan Baran podarował wino.

O północy z czwartku na piątek zniesiona została kontrola na granicach lądowych pomiędzy państwami strefy Schengen. Do układu dołączyły Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry. Według majora Marka Jarosińskiego z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu, można przekroczyć granicę w każdym miejscu i o dowolnej porze, o ile przepisy dla danego terenu nie stanowią inaczej. Do końca marca przyszłego roku natomiast zniesiona zostanie kontrola graniczna na lotniskach

tell a friend :: comments 0


"Dziennik Zachodni": Ukraińska misja

Posted by admin on 2007-12-21 07:57:50 CET

Po Nowym Roku na Ukrainę pojadą pierwsi górniczy eksperci z Polski. Będą badać przyczyny ostatnich tragicznych wypadków w tamtejszych kopalniach, informuje "Dziennik Zachodni".


18 listopada w Doniecku, w kopalni im. Zasiadki, w wyniku wybuchu metanu zginęło 101 górników. 2 grudnia - kolejnych pięciu, a 66 osób zostało rannych. W międzyczasie gazem podtruło się tam 50 osób. Rząd Ukrainy postanowił szukać pomocy u najlepszych, czyli u Polaków.

- Wicepremier Waldemar Pawlak zlecił nam przygotowanie i koordynowanie misji ukraińskiej. Oprócz naszych specjalistów w pracach wezmą udział naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej, Głównego Instytutu Górnictwa i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, wyjaśnia Piotr Buchwald, szef Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Eksperci będą badać przyczyny wybuchów metanu w kopalni w Doniecku, a także zjawiska gazowe w innych zakładach. W ukraińskich kopalniach warunki są zbliżone do naszych. Eksploatacja prowadzona jest na niskich poziomach. Występują tam w stopniu maksymalnym wszystkie zagrożenia.

Misja ukraińska, na którą pieniądze obiecał przekazać premier Donald Tusk, będzie przypominać pracę komisji, która badała wypadek w Halembie, choć spektrum jej zainteresowań nie będzie aż tak szerokie.

tell a friend :: comments 0


Na wschodzie bez zmian

Posted by admin on 2007-12-21 07:56:30 CET

Przejście graniczne z Ukrainą w Dorohusku. Tutaj wejście Polski do strefy Schengen budzi małe emocje. Obywatele Ukrainy narzekają na powolną pracę polskich celników.

Kilka sekund po północy 25-letni handlarz z Ukrainy Vladimir Shushmaruk przekroczył polską granicę. Był pierwszym, który na przejściu granicznym w Dorohusku wjechał do naszego kraju po wejściu do strefy Schengen. - Przejścia graniczne znikają tylko na zachodzie. Tutaj wszystko zostaje po staremu - mówił rozżalony.

W nocy z czwartku na piątek Polska i osiem innych państw Unii Europejskiej weszła do strefy Schengen. Znikły kontrole paszportowe. Polska granica stała się granicą UE. Jednak obywatele Ukrainy, Białorusi i Rosji muszą mieć dokumenty, by wjechać do naszego kraju.

- Jestem inżynierem, przyjechałem do pracy w firmie telekomunikacyjnej. Nigdy wcześniej nie byłem w Polsce - mówi Andriy Korniychuk. Mężczyzna doskonale mówi po polsku. Jego dziadkowie - obywatele polscy - zostali przesiedleni na Ukrainę podczas drugiej wojny światowej. Autobus, którym Andriy przyjechał do Polski stał na przejściu granicznym w Dorohusku ponad pięć godzin. Straż graniczna drobiazgowo sprawdzała każdego pasażera. Nie podobało się to Ukraińcom. Na poczekalni leża fragmenty butelki po wódce, którą ktoś chwilę wcześniej rozbił ze zdenerwowania.

Na Lubelszczyźnie jest 12 przejść granicznych: sześć drogowych, cztery kolejowe i dwa lotnicze (w Świdniku i Białej Podlaskiej). Przejście graniczne w Dorohusku jest największym w województwie lubelskim. Dziennie przejeżdża przez niego prawie 5 tys. samochodów.

tell a friend :: comments 0


Ślązacy wyjaśnią katastrofę na Ukrainie?

Posted by admin on 2007-12-21 07:55:21 CET

W styczniu pierwsza grupa naszych ekspertów pojedzie na Ukrainę, by pomoc w wyjaśnieniu serii katastrof w kopalni w Doniecku. Koszty misji pokryje nasz rząd.

W ostatnich tygodniach trzy eksplozje metanu zabiły 106 górników w ukraińskiej kopalni im. Zasiadki w Doniecku. Po ostatnim wybuchu, w którym zginęło pięciu górników, a 66 zostało rannych, premier Ukrainy Wiktor Janukowycz poprosił polskich specjalistów o pomoc w wyjaśnieniu serii katastrof.

Apel trafił na biurko premiera Donalda Tuska, który w środę poprosił, by akcję pomocy koordynował Piotr Buchwald, prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie naszych ekspertów, wśród których znaleźli się przedstawiciele Politechniki Śląskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Ustalono, że pierwsza grupa wyjedzie na Ukrainę w styczniu. - Naszym zadaniem nie będzie szukanie winnych tragedii. Postaramy się wyjaśnić zjawiska, które doprowadziły do serii katastrof - podkreślił prezes Buchwald i dodał, że ukraińskie kopalnie są bardzo podobne do naszych. Tak jak na Śląsku, wydobycie schodzi tam już poniżej tysiąca metrów, pod ziemią występują takie same zagrożenia związane z tąpaniami i metanem.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

tell a friend :: comments 0


Thursday, December 20 2007

Siwiec: Jak Konrad Adenauer!

Posted by admin on 2007-12-20 21:38:58 CET

Ukraina ma nowy rząd, choć rodził się w bólach, bo do samego końca tajemnicze siły próbowały uniemożliwić wybór Julii Tymoszenko na stanowisko premiera. W 450-osobowej Radzie Najwyższej Tymoszenko potrzebowała co najmniej 226 głosów. I tyle otrzymała. Komuniści i Blok Łytwyna nie uczestniczyli w głosowaniu. Z partii Nasza Ukraina – Samoobrona Ludowa z powodu choroby nie głosował jeden poseł. Julia Tymoszenko wygrała więc, jak kiedyś Konrad Adenauer, jednym głosem. Pierwszy kanclerz RFN rządził potem przez kilkanaście lat. Zobaczymy, jak pójdzie pani premier - pisze wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, Marek Siwiec, w swoim blogu.


Czołówka nowego rządu to osoby dobrze znane w polityce ukraińskiej i międzynarodowej, niektóre od lat. Pierwszym wicepremierem i faktycznym zastępcą Tymoszenko został Ołeksandr Turczynow, od zawsze jej prawa ręka. Wicepremierem odpowiedzialnym za sprawy europejskie został Grigorij Nemiria, który od samego początku doradzał jej w sprawach zagranicznych. Niemiria mówi płynnie po angielsku, reprezentuje nowe pokolenie ukraińskiej polityki. Szefem MSZ został Wołodymyr Ohryzko, zawodowy dyplomata, który pracował przez cztery lata w czasie pierwszej kadencji prezydenta Kuczmy, potem był ambasadorem we Wiedniu, a jeszcze później zastępcą szefa ukraińskiego MSZ. Mamy więc, jeśli chodzi o politykę zewnętrzną, bardzo dobrą ekipę, skonstruowaną na zasadzie mieszanki entuzjazmu i doświadczenia.

Rozmawiałem dzisiaj z Grigorijem Niemirią, składając mu gratulacje. Obiecał, że niebawem pojawi się w Brukseli i wtedy usłyszymy, w jaki sposób Ukraina będzie nadrabiać europejskie zaległości.

tell a friend :: comments 0


Sędziowie na Wołyniu

Posted by admin on 2007-12-20 21:37:46 CET

Delegacja tarnobrzeskich sędziów gościła w Łucku na Ukrainie, na obchodach Dnia Pracownika Sądu.


Okazją do wizyty naszych prawników w tamtejszym sądzie była promocja książki, której jeden z rozdziałów poświęcony jest sądowi w Tarnobrzegu.

Do Łucka na Wołyniu wybrało się czterech sędziów z tarnobrzeskich sądów, rejonowego i okręgowego: Grzegorz Zarzycki, Edward Loryś, Robert Pelewicz i Jacek Morzycki. W tym roku obchody Dnia Pracownika Sądu miał w tamtejszym sądzie apelacyjnym (odpowiednik naszego sądu okręgowego) szczególny charakter. Świętowanie połączono z promocją książki "Historia władzy sądowniczej na Wołyniu”.

- W kwietniu ubiegłego roku zawarliśmy oficjalne porozumienie o współpracy sądu tarnobrzeskiego z sądem w Łucku. Stąd właśnie nasza tam wizyta, która jest jednym z elementów wciąż rozszerzanej współpracy - wyjaśnia sędzia Grzegorz Zarzycki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

Owocami współpracy obu sądów było między innymi seminarium naukowe zorganizowane w Baranowie Sandomierskim i wizyty studyjne sędziów z okręgu tarnobrzeskiego w Łucku i sędziów z Łucka w sądach naszego okręgu. Wzajemne kontakty prawników rozszerzono także na Uniwersytet Wołyński w Łucku, tam między innymi - na wydział prawa trafiły egzemplarze dwujęzycznej książki, będącej zapisem ubiegłorocznego seminarium w Baranowie Sandomierskim.

Tym razem to nasi partnerzy promowali książkę, nas zaproszono na tę uroczystość. Publikacja opowiada o historii łuckiego sądu, a jeden z rozdziałów poświęcony jest naszemu sądowi, dotychczasowej współpracy - dodaje sędzia Edward Loryś z tarnobrzeskiego Sądu Okręgowego.

W nadchodzącym roku prawnicy z Tarnobrzega będą się starać pozyskać z ministerstwa pieniądze na sfinansowanie programu rozszerzającego współpracę z sądami na Wołyniu. Planowane są także wzajemne wizyty, być może dojdzie do skutku kolejne seminarium naukowe dla prawników.

tell a friend :: comments 0


Muzeum Narodowe w Warszawie bliżej Ukrainy

Posted by admin on 2007-12-20 21:36:32 CET

Aż trzy umowy o współpracy podpiszą jutro Muzeum Narodowe w Warszawie i Kerczeńskie Republikańskie Muzeum Historyczno - Kulturalne z Ukrainy. Porozumienie umożliwi organizację wspólnych wystaw czasowych, publikowanie polsko – ukraińskich prac poświęconych sztuce oraz wymianę doświadczeń w zakresie konserwacji zabytków.


Pierwsza z umów określać będzie szczegółowy program współpracy na 2008 rok, kolejny dokument mówi o wspólnej publikacji katalogu greckich stel nagrobnych. Ostatnim dokumentem będzie umowa o współpracy archeologicznej, która umożliwi rozpoczęcie Kerczeńskiej Misji Archeologicznej Muzeum Narodowego w Warszawie. Start Misji stworzy nowe perspektywy i możliwość uzyskania przez MNW długoterminowego depozytu zabytków ze zbiorów Muzeum Kerczeńskiego. W planach jest także organizacja czasowych wystaw w Warszawie i Kerczu.

Program współpracy między Muzeum Narodowym w Warszawie a Kerczeńskim Republikańskim Muzeum Historyczno-Kulturalnym rozpoczęto w 1993 roku podpisaniem umowy o współpracy. Kierownikiem projektu od początku jego istnienia jest Alfred Twardecki, kustosz z Galerii Sztuki Starożytnej MNW.

W ramach programu przygotowano dotychczas do publikacji wspólne (polsko-ukraińskie) wydanie greckich stel nagrobnych ze zbiorów Muzeum Kerczeńskiego (planowane na 2008 r.) a w zaawansowanym stadium są przygotowania do publikacji kolekcji czarek megaryjskich (planowane na 2009 r.). Innym obszarem współpracy jest wymiana doświadczeń między pracowniami konserwatorskimi obu instytucji

tell a friend :: comments 0


Euro 2012: "Cesarz" pomoże Polsce i Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-20 21:35:29 CET

Franz Beckenbauer wyraził chęć pomocy Polsce i Ukrainie w organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r., poinformował PZPN.


Franz Beckenbauer, był szefem komitetu przygotowań MŚ 2006 i jednym z głównych architektów sukcesu organizacyjnego ubiegłorocznych MŚ.

- W futbolowym środowisku panuje ogromna życzliwość dla organizacji mistrzostw Europy w naszym kraju. W każdej rozmowie swoje wsparcie podkreśla prezydent UEFA, Michel Platini. Również słynny "Cesarz", jak nazywany jest Beckenbauer, zgłosił gotowość wsparcia naszych przygotowań - powiedział prezes PZPN Michał Listkiewicz, który w minionym tygodniu odbył spotkanie z Beckenbauerem w sprawie jego przyjazdu do Polski.
Beckenbauer chętnie spotka się z osobami zaangażowanymi w organizację Euro. Myślę, że jego uwagi mogą okazać się bardzo cenne, bo przecież doskonale pamiętamy jak perfekcyjnie przebiegał turniej w Niemczech - dodał Michał Listkiewicz, który jest pełnomocnikiem UEFA ds. Euro 2012.

W najbliższym czasie planowane są wizyty w Szwajcarii przedstawicieli PZPN, ministerstwa sportu i samorządów miast-organizatorów. Polska delegacja wizytować będzie w tym kraju obiekty przyszłorocznych mistrzostw ME.

tell a friend :: comments 0


Dlaczego właśnie Polska?

Posted by admin on 2007-12-20 21:29:14 CET

Już kilka razy autorowi tych słów wypadało bronić na stronach czasopism oraz mediów elektronicznych ideę poszerzenia polskich wpływów we Lwowie i szerzej w Galicji. Krytyka tej idei ze strony nacjonalistów nie była niespodzianką.


Autor miał nie jedną okazję przekonać się w tym, jak łatwo można reanimować antypolskie nastroje Galicjan. Jednak materiały dyskusji panelowych świadczą, że kwestia, dotycząca strategicznego znaczenia obecności polskiej w przestrzeni gospodarczej, kulturowej, a zwłaszcza mentalnej naszego regionu, wymaga dodatkowych wyjaśnień.




Od wielu stuleci zasadniczym czynnikiem historii europejskiej pozostaje podział kontynentu na Zachód i Wschód, granica między którymi generalnie przebiegała przez tereny Galicji. Dlatego problem „posunięcia granic Europy" zaczepia Lwowian o wiele więcej, niżeli, powiedzmy, mieszkańców Donbasu albo Lotaryngii, czyje miejsce po tej czy drugiej stronie tej granicy zawsze było precyzyjnie określone.

Zmieniały się nie tylko szkice granic, ale także same podstawy podziału kontynentu. Podział jego mieszkańców na wspólnotę katolicką i prawosławną utracił byłą ostrość, a później, już na naszych oczach, pozostał w przeszłości antagonizm pomiędzy demokracją a totalitaryzmem komunistycznym. Powoli ulega unifikacji europejskiej asortyment w sklepach, jakość dróg, stopień informatyzacji i in. Główne różnice coraz częściej skupiają się w sferze zmian społecznych, w której prawie nie da się spostrzec „wyrównania". Proszę odwiedzić lwowską spółdzielnię mieszkaniową czy przychodnię, posterunek policji czy administrację rejonową, warsztat produkcyjny lub kawiarnię... Niska jakość pracy tych zakładów, przygniatająca „atmosfera biznesowa", chamski styl obcowania z klientami - wszystko to ma oczywiste odbicie w rzeczywistości Naddnieprza, Białorusi czy rosyjskiej prowincji, ale w żadnym przypadku krajów europejskich.

Całokształt właściwych dla pewnej części społeczeństwa mentalnych zasad oraz nieformalnych relacji, które przyczyniają się do funkcjonowania rynkowych ustaw oraz instytucji demokracji prawnej, nazywa się powszechnie kapitałem społecznym. W socjologii światowej ostatni dziesięciolecia były oznakowane coraz głębszym uświadomieniem decydującego wpływu tego czynnika na charakter rozwoju wspólnot ludzkich. Na przełomie tysiącleci właśnie kapitał społeczny okazał się piętą achillesową ukraińskiego postępu. Dla mentalności nacjonalistycznej zasadniczymi okazały się nie maksymy Szewczenki oraz Franki, ale zasady klanu, nomenklatury, hierarchii, podziału społeczeństwa na „naszych" i „nie naszych". Nieformalne relacje społeczne, zbudowane na mocnym podłożu patronacko-klientowskim, są przesiąknięte cynizmem, chamstwem, podstępem, nihilizmem prawnym... Bez uwzględnienia wspomnianych okoliczności trudno zrozumieć, dlaczego po rewolucyjnych zwycięstwach społeczeństwa ukraińskiego coraz częściej zaczynało się spełzanie w urwiska kryzysowe, natomiast brutalny i nieudolny „kuczmizm" zapewnił krajowi stabilność z odrobiną postępu.

We współczesnym świecie istnieją sprawdzone technologie szybkiego nagromadzenia przez społeczeństwa kapitału materialnego, finansowego, intelektualnego - praktycznie każdego, oprócz... właśnie społecznego. Nikt dotychczas jeszcze nie zbadał mechanizmów działania elit narodowych, świadomych swej misji, pragnących poprowadzić społeczeństwo na drogę rozwoju społecznego. Niezaprzeczalnym wydaje się chyba tylko jedno: jeśli wspólnota nie-obywatelska graniczy ze wspólnotą typu obywatelskiego, pierwsza z nich musi załatwić wszystkie drogi połączenia z drugą i obalić ze swej strony wszystkie bariery, rozdzielające te wspólnoty. Masowy import pomysłów, wartości, normatywów, przykładów postępu społecznego może stać się katalizatorem szybkiej transformacji społeczeństwa-importera.

Dla Lwowian i Galicjan generalnie najbliższymi i najbardziej dostępnymi dla obcowania nosicielami zasad obywatelskich są, oczywiście, Polacy. Nie chcę podnosić do niebios cnót naszych zachodnich sąsiadów, a jednak... Polacy nie pozwalają na to, aby ich po chamsku traktowano, i w sytuacji najmniejszego zagrożenia od razu przygotowują odparcie. Kiedy strajkowali polscy nauczyciele, władzom nie udało się załatwić sprawy metodą ukarania inicjatorów i zachęcenia łamistrajków. Kiedy mafia polska usiłowała „utrzymywać ceny" na targach, stowarzyszenia spożywców zorganizowały tak skuteczny bojkot handlu, że sprzedawcy, mimo zagrożeń band kryminalnych, byli zmuszeni kierować się zasadami rynku. Kiedy polski urzędnik wyższy rozpoczyna kampanię „wsparcia ojczyźnianego producenta", on w pierwszej kolejności sam wysiada z samochodu zagranicznego i wsiada do Poloneza, i tak dalej. Oczywistym w tych przykładach jest kontrast z analogicznymi sytuacjami „na wschód od Sanu".

Kijowski historyk sztuki O. Sydor-Hybelinda pisał o tym, jak on jeszcze w czasach młodości rozpoznawał w filmach osobliwości polskiej mentalności. Na ekranie przytulny przedział pociągu. Po czym da się poznać, że jest przytulny? Bo pasażerka wspina się na górną półkę przy pomocy zręcznej drabinki, które u nas ojczyźniani kolejarze rozkradli jeszcze w latach 60-ch... W innym filmie panienka rozmawia z kasjerem „nie schylając głowy", ponieważ okienka w polskich kasach znajdują się na poziomie twarzy, a nie piersi klienta... „Jeśli ktoś uważa, że to drobiazgi, - wysuwa wniosek autor, - to on się myli. Z czego zaczyna się godność?... Z zachowania fizycznego, a nie z pięknych słów". Bez intensywnych „lekcji polskich" to abecadło europejskości ciężko nam będzie opanować jeszcze przez nie jedno pokolenie.

Praktyka zaświadcza, że o wiele łatwiej odnowić przestrzeń kulturową, która kiedyś już istniała, chociaż i była później zniszczona, niżeli wybudować całkiem nową. Odnowienie tej przestrzeni miałoby stać się celem wspólnych wysiłków mediów lwowskich, pracowników szkolnictwa, formacji politycznych i obywatelskich, administracji lokalnych. Do tych przedsięwzięć można odnieść nauczenie i propagandę języka i kultury sąsiadów (z akcentem na współczesnych kształtach ostatniej), uporządkowanie granicy, poszerzenie wymian profesjonalnych i humanistycznych, publiczne debaty polityczne, wspólną opiekę nad dziedzictwem historycznym Lwowa.

Czy potrafi orientacja propolska wytworzyć polityczne lub asymilacyjne zagrożenia dla wspólnoty galicyjskiej? Na dzień dzisiejszy takie zagrożenia mogą być przedmiotem tylko rozważań teoretycznych. W tym samym czasie ofensywa eurazyjskości wymaga natychmiastowego przeciwdziałania. Na tle jednostronnej rusyfikacji, którą obecnie spostrzegamy, zmagania wpływów polskich oraz rosyjskich już tworzy alternatywę oraz przestrzeń dla manewrów, katalizuje rozwój własnej świadomości narodowej, na razie, niestety, przygnębionej i bezczynnej.

Z oczywistych powodów politycznych europejskie postępy oficjalnego Kijowa w najbliższym czasie nie będą dostatecznie decydujące, aby przeszkodzić spontanicznemu spełzaniu Ukrainy do Eurazji. Rozpacz w wyniku uświadomienia tej rzeczywistości popycha część świadomych Galicjan do pielęgnowania idei „autonomii galicyjskiej" lub nawet jej odrębności państwowej... Ale czy nie warto najpierw stać się fasadą europejską Ukrainy, potwierdziwszy w ten sposób prawdziwość swoich pragnień europejskich? Gdyż granice pomiędzy cywilizacjami mogą przechodzić także wewnątrz państwa. O tym w przypadku Ukrainy mówi Samuel Hungtington. Sytuacja, która się złożyła, zmusza nas szukać „swoich" regionalnych dróg do Europy, a polski „most" ma pomóc nam w tych poszukiwaniach.


Tłumaczenie na język polski Iryny Duch

Wołodymyr Witkowśkyj dla ZAXID.NET

tell a friend :: comments 0


Rząd Niemiec pomoże Ukrainie przygotować się do EURO 2012

Posted by admin on 2007-12-20 21:21:35 CET

Delegacje Ministerstwa Gospodarki Ukrainy oraz Rządu Republiki Federalnej Niemiec podpisali umowę o szerokiej współpracy w sprawie przygotowania oraz przeprowadzenia finałów mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Na czele delegacji Ministerstwa Gospodarki stał dyrektor Departamentu Działalności Inwestycyjnej i Innowacyjnej Serhij Czerkaszyn. Ze strony niemieckiej w negocjacjach udział wziął kierownik Departamentu Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej Ministerstwa Federalnego Współpracy Gospodarczej i Rozwoju Niemiec dr Leo Krojz

Strony omówiły również perspektywy współpracy dwustronnej, mianowicie, w takich priorytetowych branżach, jak stały rozwój gospodarczy, a przede wszystkim wsparcie małego i średniego biznesu, reforma zarządzania państwowego, jak również energetyki i efektywności energetycznej, walks z HIV/AIDS.

tell a friend :: comments 0


Od 2009 roku Ukraina może rozpocząć rozmowy o trybie bezwizowym z UE

Posted by admin on 2007-12-20 21:16:27 CET

Dla tego, aby otrzymać wizę w konsulacie Polski trzeba mieć dwa zdjęcia, paszport zagraniczny, które musi być czynny jeszcze w ciągu trzech miesięcy, kopię jego pierwszej strony, paszport państwowy oraz jego kopię, kopię książki pracy, oświadczenie o dochodach, ubezpieczenie, otrzymane od jednej z jedenastu firm, do których ma zaufanie konsulat Polski.

tell a friend :: comments 0


2008 rok będzie w obwodzie lwowskim Rokiem Stepana Bandery

Posted by admin on 2007-12-20 21:14:59 CET

2008 rok w obwodzie lwowskim zostanie ogłoszony Rokiem Stepana Bandery. Odpowiednią decyzję podjęli radni wczoraj, 18 grudnia, podczas posiedzenia plenarnego Lwowskiej Rady Obwodowej z okazji obchodów 1 stycznia 2009 roku 100 rocznicy urodzin przywódcy OUN.


Oprócz tego, Lwowska Rada Obwodowa poleciła Departamentom Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej opracować i złożyć dla zatwierdzenia przez Radę Obwodową program uroczystości, związanych z obchodami rocznicy urodzin Bandery. Z tej okazji zostanie wykonana również tablica pamiątkowa.

tell a friend :: comments 0


Premier Ukrainy Julia Tymoszenko prognozuje, iż rząd w ciągu tygodnia przekaże na rozpatrywanie Rady Najwyższej budżet 2008.

Posted by admin on 2007-12-20 21:10:10 CET

„Moim zdaniem, najważniejszą jest kwestia, której rozwiązanie się zaciągnęło z powodu kryzysu politycznego, - dotycząca zatwierdzenia budżetu państwowego Ukrainy”, - powiedziała Julia Tymoszenko.

Julia Tymoszenko podkreśliła, że projekt nowego budżetu państwowego Ukrainy „może zgromadzić i postawić na służbę Ukrainy wszystkie zasoby, a także wyznaczyć priorytety, z myślą o których warto skoncentrować finanse kraju oraz wykonać te lub inne zadania priorytetowe”.

tell a friend :: comments 0


Na granicy polsko-ukraińskiej udaremniono próbę przemytu komórek i laptopa

Posted by admin on 2007-12-20 21:08:59 CET

46 komórek wraz z akcesoriami do nich (słuchawki, baterie oraz „wolne ręce”), a także laptop ujawnili i wyłączyli współpracownicy Państwowej Służby Granicznej oraz Służby Celnej w obwodzie lwowskim.

Towar usiłowało nielegalnie przewieźć przez granicę dwóch obywateli Ukrainy - pasażerów autokaru Koblenz -Lugańsk. Mężczyźni w wieku 41 roku oraz 50 lat, będący mieszkańcami obwodu lwowskiego, zapakowali telefony i laptop w kartony i podjęli decyzję nie deklarować je na granicy.

Nielegalnie przewożony towar, znajdujący się w bagażniku autokaru, został ujawniony podczas odprawy celnej. Według ekspertów technicznych, łączna wartość towarów stanowi 11,5 tysięcy hrywien.

tell a friend :: comments 0


Antyukraińskie nastroje Rosji mogą być związane z osobą Tymoszenko, - politolog Anatolij Romaniuk

Posted by admin on 2007-12-20 21:07:24 CET

„Ostatnie antyukraińskie nastroje w Rosji w rzeczywistości mają kilka wspólnych płaszczyzn. Jedna z nich polega na tym, że Rosja bardzo uważnie śledzi sytuację wewnątrzpolityczną na Ukrainie, gdzie teraz trwa zmiana rządu, a nowy rząd będzie bronić interesów Ukrainy. To znaczy, że Rosja szuka sposobów na ewentualną przyszłą presję polityczną”.

Inną płaszczyzną, zdaniem politologa, może być to, że Rosja żyje atmosferą wyborów. „Rosja aktywnie szuka problemów, które potrafiłyby skonsolidować jej naród wokół władzy lub pewnej siły politycznej”, - dodał on.

„Kolejną płaszczyzną jest to, ze Rosja po prostu demonstruje swoim obywatelom, mieszkającym na Ukrainie, że ona zawsze będzie ich wspierać i bronić ich interesów”, - podkreślił Anatolij Romaniuk.

„Inna rzecz polega na tym, że Ukraina nie zawsze rozwiązuje pewne problemy, które potrafi rozwiązać. Na przykład, sytuację, dotyczącą Rosyjskiego Centrum Kulturowego we Lwowie już dawno temu można było uregulować - wystarczy zatrudnić ochroniarzy lub zainstalować kamery video. Wtedy istniejący problem w ogóle przestałby istnieć”, - zaznaczył politolog.

Anatolij Romaniuk jest również przekonany, że w tej sytuacji ukraińskie władze centralne powinny po prostu „zachowywać się jako władze, które rzeczywiście bronią interesów Ukraińców”.

tell a friend :: comments 0


Polityczne elity Rosji uświadomiły sobie niebezpieczny proces „estonizacji” Ukrainy, - politolog Mychajło Pohrebynskyj

Posted by admin on 2007-12-20 21:05:39 CET

„Myślę, że antyukraińskie nastroje Rosji świadczą o tym, że polityczne elity Rosji (w tym na samej górze) uświadomiły sobie, że tak naprawdę trwa proces „estonizacji” Ukrainy. Jest to niebezpieczny proces, kiedy tworzą się takie warunki, przy których tylko tytularna nacja posiada więcej praw”, -


Według niego, reakcja Rosji - to „rezultat stopniowych nawarstwień decyzji prezydenta Ukrainy i jego rozkazów - chodzi, między innymi, o obchodach rocznicy OUN-UPA, a także o nadaniu tytułu Bohatera Ukrainy Romanowi Szychewyczowi, a także o uznanie Wielkiego Głodu za ludobójstwo”. „W Rosji władze zdają sobie sprawę, jak daleko na Ukrainie posunął się ten proces. Przecież już istnieje doświadczenie Estonii, gdzie na ulicach można zobaczyć osób, ubranych w formę esesmanów. I to doświadczenie jest niebezpieczne”, - dodał Mychajło Pohrebynśkyj.

„Reakcja Rosji związana jest z polityką Prezydenta Ukrainy, który stanął na drogę monoideologicznego traktowania historii. Sens tej reakcji jest sprawiedliwy. Co więcej, jestem oburzony, że podobnej reakcji nie ma ze strony Europy i demokratycznego kraju nr 1 na świecie - USA. Przecież, kiedy głowa państwa kieruje się marginalną filozofią, do niczego dobrego to nie doprowadzi”, - reasumował politolog.

tell a friend :: comments 0


Polska i Ukraina "wpływowym tandemem Europy"

Posted by admin on 2007-12-20 20:50:13 CET

Ambasador Polski w Kijowie Jacek Kluczkowski powiedział, że Unia Europejska powinna rozpatrzyć w latach 2009-2010 zniesienie wiz dla obywateli Ukrainy. Dodał, że "po przystąpieniu Ukrainy do Unii Ukraina i Polska staną się bardzo wpływowym tandemem w Europie".


Na spotkaniu w Kijowie pod hasłem "Łączy nas Europa" ambasador RP powiedział, że za rok czy dwa okaże się, na ile efektywnie można chronić granice i czy osoby, otrzymujące wizy schengeńskie, nie dopuszczają się nadużyć.

Zdaniem Kluczkowskiego kolejnym krokiem będzie kwestia całkowitego zniesienia obowiązku wizowego dla Ukraińców. Ambasador podkreślił, że w tym celu konieczne jest zapewnienie bezpieczeństwa granic. Przypomniał, że od 21 grudnia Polska przyłącza się do strefy Schengen, co dla Ukraińców będzie pewnym utrudnieniem. Wizy będą płatne, będą wymagać dodatkowych dokumentów i będzie trzeba na nie dłużej czekać (do 10 dni), bo bardziej złożony będzie proces sprawdzania danych obywateli ukraińskich.

Ambasador Kluczkowski oświadczył, że dopracowywane jest porozumienie o tzw. małym ruchu granicznym, co ułatwi Ukraińcom przemieszczanie się w regionach przygranicznych z Polską.

Jacek Kluczkowski podkreślił ponownie, że Polska wspiera Ukrainę w jej dążeniu do integracji z UE i zapewnił, że po przystąpieniu Ukrainy do Unii Ukraina i Polska staną się "bardzo wpływowym tandemem w Europie".

tell a friend :: comments 0


Rosja zbuduje Gazociąg Kaspijski

Posted by admin on 2007-12-20 20:48:36 CET

Przedstawiciele Rosji, Kazachstanu i Turkmenistanu podpisali w Moskwie porozumienie o budowie Gazociągu Nadkaspijskiego.


Tą drogą gaz z Turkmenistanu popłynie wzdłuż wschodniego wybrzeża Morza Kaspijskiego nowymi rurociągami, które połączą się z rosyjskim systemem transportu gazu.

Porozumienie podpisali prezydenci Rosji i Kazachstanu: Władimir Putin i Nursułtan Nazarbajew oraz przedstawiciel prezydenta Turkmenistanu Kurbunkułego Berdymuchammedowa.

Gazociąg ma zostać zbudowany do końca roku 2010 - poinformował rosyjski minister przemysłu i energetyki Wiktor Christienko.

Podpisanie porozumienia, wstępnie uzgodnionego w maju, kończy wielomiesięczne spory o ceny dostaw gazu - pisze agencja Associated Press.

Według AP, porozumienie potwierdza monopol Rosji na dostawy gazu z Azji Środkowej i jest poważnym ciosem dla Zachodu, który miał nadzieję na zapewnienie sobie alternatywnych dróg dostaw nośników energii.

- Podpisaliśmy właśnie wyjątkowo ważne porozumienie między Rosją, Kazachstanem i Turkmenistanem o współpracy w budowie Gazociągu Nadkaspijskiego - powiedział prezydent Putin.

- Utworzenie tej nowej arterii energetycznej (...) stanie się nowym ważnym wkładem naszych krajów w umocnienie bezpieczeństwa energetycznego w Europie - dodał rosyjski prezydent.

Pod koniec listopada Gazprom zgodził się na podwyższenie ceny sprowadzanego z Turkmenistanu gazu ziemnego z obecnych 100 dolarów za tysiąc metrów sześciennych do 130 dolarów.

Nowy gazociąg ma przebiegać przez terytorium Turkmenistanu (na odcinku 360 km) oraz Kazachstanu (150 km) i połączyć się z gazociągiem Azja Środkowa - Centrum na kazachsko-rosyjskiej granicy.

tell a friend :: comments 0


Schengen: pościgi bez ograniczeń

Posted by admin on 2007-12-20 20:45:53 CET

Jak będzie prowadzony pościg za przestępcami, gdy już nie będzie kontroli na granicach Polski z sąsiadami? Szczegółowo musiały to uregulować nowe umowy, zawarte między tymi krajami. Istniały obawy, że zwłaszcza niemiecki patrol na sygnale, ścigający przestępców na terenie Polski, może być źle odebrany.


Nowe porozumienie Warszawy z Berlinem zezwala na pościgi bez ograniczeń, ale Niemcy będą musieli za każdym razem informować Polaków, że prowadzą akcję i zbliżają się do granicy. Wtedy, po jej przekroczeniu, pościg przejmuje polska policja i to ona decyduje, czy potrzebuje pomocy z Niemiec - wyjaśnia ekspert z naszego przedstawicielstwa w Brukseli Mariusz Boguszewski.

- W każdej chwili możemy podziękować Niemcom za pościg na naszym terytorium - dodaje ekspert. To samo dotyczy też polskiej policji, która ściga przestępcę uciekającego do Niemiec. - Jeżeli zaszłaby taka potrzeba, to nasze radiowozy mogą jeździć na przykład wokół katedry w Kolonii, pod warunkiem, że Niemcy nie przejmą pościgu - powiedział Boguszewski.

Podobne porozumienia Polska zawarła też z Czechami, Słowacją i Litwą. Nowe umowy były potrzebne, co pokazują doświadczenia państw, które już są w strefie Schengen. Między Brukselą i Paryżem wiele razy dochodziło do sporów, gdy francuska policja, ścigając handlarzy narkotyków, wjeżdżała bez ograniczeń na teren Belgii.

tell a friend :: comments 0


Schengen: Niemcy boją się przestępców ze Wschodu

Posted by admin on 2007-12-20 20:43:49 CET

Komisja Europejska odpiera zarzuty niemieckich policjantów w sprawie otwarcia granic. Policjanci uważają, że wraz z rozszerzeniem strefy Schengen wzrośnie liczba przestępców, przyjeżdżających do Niemiec ze Wschodu.

To nieuzasadnione obawy - powiedział komisarz Unii Europejskiej odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne. Franco Frattini w rozmowie z Polskim Radiem przypomniał, że szczelność zewnętrznych granic Unii nie budzi żadnych wątpliwości. Potwierdzali to zresztą wiele razy eksperci z krajów członkowskich, także z Niemiec.

- Nikt nie kwestionował braku zabezpieczeń na naszych zewnętrznych granicach - podkreślił komisarz Frattini. Nie kwestionują tego też przedstawiciele niemieckiego rządu, z którymi rozmawiał minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna. - Nie ma takich zagrożeń i wszystkim nam zależy, żeby te elementy czarnej propagandy nie pojawiały się - dodał Frattini.

Polska, by uzyskać zgodę na zniesienie kontroli granicznych, musiała zagwarantować, że jest w stanie dobrze strzec wschodniej granicy, która wraz z naszym wejściem do strefy Schengen, staje się zewnętrzną granicą Unii.

tell a friend :: comments 0


Łotwa ma nowy rząd

Posted by admin on 2007-12-20 20:42:02 CET

Łotewski parlament zaaprobował na nadzwyczajnym posiedzeniu nowy centroprawicowy rząd, utworzony przez premiera Ivarsa Godmanisa.


Większa część ministrów pozostała na swoich stanowiskach. Zmieniła się jedynie obsada czterech ministerstw.

56-letni Godmanis, który w poprzednim rządzie był ministrem spraw wewnętrznych, utworzył czteropartyjną koalicję, składającą się z jego ugrupowania - Partii Ludowej (TP), Pierwszej Partii Łotwy z Łotewską Drogą (LPP/LC), Unii Zielonych i Związku Rolników (ZZS) i ugrupowania Ojczyzna i Wolność-Łotewska Narodowa Partia Konserwatywna (TB-LNNK).

Godmanis był w latach 1990-1993 pierwszym premierem Łotwy po odzyskaniu przez kraj niepodległości. Zajął się wtedy transformacją ekonomiczną od gospodarki komunistycznej do wolnorynkowej.

Wejścia do rządu odmówiła opozycyjna Nowa Era. Na jej udział w koalicji nalegał prezydent Valdis Zatlers, chcąc wzmocnić publiczne zaufanie do władz, zwłaszcza w sytuacji, gdy kraj boryka się z ponad 13-procentową inflacją.

Poprzedni rząd podał się do dymisji 5 grudnia. Ówczesny premier Aigars Kalvitis z Partii Ludowej zapowiadał ten krok już w listopadzie, gdy jego gabinet stał się obiektem powszechnej krytyki za zwolnienie cieszącego się popularnością szefa urzędu antykorupcyjnego KNAB Aleksejsa Loskutovsa.

Przeciwnicy premiera twierdzili, że prawdziwym powodem zdymisjonowania Loskutovsa było to, iż jego urząd zaczął zanadto interesować się członkami rządu i sojusznikami politycznymi premiera.

tell a friend :: comments 0


Rosja finansuje Białoruś

Posted by admin on 2007-12-20 20:40:38 CET

Rosja jeszcze w tym roku udzieli Białorusi kredytu w wysokości półtora miliarda dolarów. Odpowiednie porozumienie podpisali w Moskwie ministrowie finansów obu krajów.


Białoruś otrzymała kredyt stabilizacyjny na 15 lat z 5 letnią karencją spłaty długu podstawowego. W czasie karencji będą spłacane tylko procenty. Białoruś zwróciła się o kredyt w celu stabilizacji bilansu płatniczego po podniesieniu przez Rosję cen na nośniki energii.

Rosyjski minister finansów Aleksiej Kudrin poinformował, że jego kraj rozpatrzy w przyszłym roku udzielenie Białorusi jeszcze jednego kredytu na sumę 2 miliardów dolarów. Zagraniczny dług Białorusi wynosił do tej pory 840 milionów dolarów.

tell a friend :: comments 0


Chcesz wjechać do Polski - daj łapówkę!

Posted by admin on 2007-12-20 20:37:57 CET

Na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce utworzył się prawie 6-kilometrowy korek - informuje nas kierowca stojący w kolejce. Zator powstał po stronie ukraińskiej. Kierowcy boją się, że nie zdążą dojechać na święta do domów. Ale jest wyjście - żeby podjechać do granicy poza kolejką kierowcy muszą zapłacić ukraińskim celnikom 150 dolarów.


Będziesz przekraczał granicę po wejściu Polski do strefy Schengen, przyślij nam zdjęcia na Alert24 bądź na numer 605 24 24 24. Od godz. 22 czytaj relację na żywo z polskich granic

ciągu ostatnich 24 godzin przesunąłem się o 300 metrów w stronę Polski. Do granicy mam jeszcze trzy kilometry. Boję się, że nie zdążę dojechać do domu na święta - mówi kierowca tira, który nadesłał informacje na Alert24.

Zator, jaki utworzył się w tym miejscu ma ok. 6 kilometrów. - Na granicy, po stronie ukraińskiej odprawę przeprowadza jeden celnik. To jakiś skandal. Nikt nie chce nam pomóc. Polscy celnicy uważają, że problem leży po stronie ukraińskiej i twierdzą, że nie mogą nic z tym zrobić. Od straży granicznej na Ukrainie nie możemy się dowiedzieć, dlaczego odprawa trwa tak długo - skarży się kierowca tira.

- W okolicy nie ma toalet, a do najbliższego sklepu mamy ponad 2 kilometry. Wszystkie potrzeby fizjologiczne i sanitarne załatwiamy obok tirów, w okolicznym lesie - mówi zbulwersowany kierowca tira.

Polscy kierowcy stojący w korku od 50 godzin nie wytrzymali i postanowili podjechać na przód kolejki. Okazało się, że wcale nie jest ona taka długa.

- Ukraińscy strażnicy rozdzielili nas na dwa pasy ruchu. Lewą stroną jezdni jechali kierowcy, którzy postanowili zapłacić celnikom 150 dolarów łapówki. Pozostali musieli czekać w gigantycznych kolejkach. Żebyśmy niczego się nie domyślili pomiędzy jedną kolejką a drugą była 2,5 kilometrowa przerwa. Jeden z Ukraińców pilnuje nas żebyśmy nie podjeżdżali bliżej, tym samym robi miejsce dla tych, którzy zapłacili łapówkę - mówi jeden z kierowców. - W końcu nie wytrzymaliśmy. Wszyscy polscy kierowcy ruszyli do przodu. Celnik bezskutecznie próbował nas zatrzymać. Jeszcze nikt z nami nie rozmawiał, ale wiemy, że nam nie odpuszczą - dodaje.

Kierowcy twierdzą, że konieczność wręczenia łapówki za podjechanie poza kolejką do granicy jest normą po stronie Ukrainy. W okresie przedświątecznym stawka wzrosła dziesięciokrotnie. Wszystko wskazuje na to, że kierowcy, którzy nie zapłacą będą musieli stać w kolejce kolejne 40 godzin.

- Nic nie wiemy, że celnicy ukraińscy żądają łapówek. Pierwszy raz o tym słyszę od państwa - mówi kapitan Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. - My nie możemy w tej sprawie nic zrobić. Kierowcy powinni zgłosić się z tą sprawą do polskiego konsula na Ukrainie bądź do przełożonych ukraińskich celników - dodaje.

W okresie przedświątecznym na granicach zawsze panuje większy ruch. - W tym roku utrudnieniem stało się zapewne poszerzenie strefy Schengen. - mówi kapitan Pikor. - Ukraińcy w obawie przed bardzo długim oczekiwaniem na droższe wizy, chcą zdążyć wwieźć do Polski jak najwięcej towarów. Polskie przejścia graniczne nie są przygotowane na taką liczbę samochodów, mają za małą przepustowość - dodaje.

Po wejściu do strefy Schengen, na przejściach granicznym będzie obowiązywać jeszcze dokładniejsza kontrola, zarówno tirów jak i samochodów osobowych.

- Polska granica staje się również granicą Unii Europejskiej, a to nakłada na nas obowiązek bardzo dokładnego sprawdzania zarówno osób przekraczających granicę jak i samochodów. Każda osoba, każdy samochód będzie musiał być sprawdzony i wprowadzony do Systemu Informacyjnego Schengen. Znajdują się w nich dane wszystkich osób, które przekraczały granicę UE. Są tam również informacje o tym, kto np. próbował nielegalnie przekroczyć granicę bądź wwieźć do UE narkotyki. Wprowadzone są również informacje o kradzieżach samochodów z całej Unii - mówi Elżbieta Pikor.

Na pytanie, czy te dokładniejsze kontrole jeszcze bardziej wydłużą czas oczekiwania na przekroczenie granicy, odpowiada:

- Nie wiem, czy czas oczekiwania się wydłuży. Będziemy robić wszystko, żeby uniknąć takiej sytuacji. Oddział podkarpacki w tym roku zatrudnił już 200 osób i poszukuje kolejnych kandydatów. Planujemy otwarcie dwóch nowych przejść granicznych w Malhowicach oraz w Budomierzu. Mamy nadzieję, że to usprawni odprawy - mówi rzecznik.

Źródło: Alert24

tell a friend :: comments 0


Równe - miasto murem podzielone

Posted by admin on 2007-12-20 20:34:17 CET

Kiedy patrzę na Polskę i Ukrainę, czasem mam wrażenie, że powtarzamy te same błędy co Polacy, może z opóźnieniem dziesięciu lat - mówi ukraiński pisarz

Marcin Wojciechowski: Dla mnie Równe to prowincjonalne miasto w połowie drogi między Warszawą a Kijowem. Pan uczynił je bohaterem swojej powieści "Riwne, Rowno", która znalazła się w finale tegorocznej nagrody literackiej Angelus. Czym jest dla pana Równe?

Ołeksandr Irwanec': To moje miasto rodzinne. Warszawa jest dla mnie miastem w połowie drogi między Równem a Paryżem. Równe jest dość niewyraźne, może nawet nijakie. Ale jest mi bardzo drogie, bo to moje miasto. Nie wybiera się rodziców i tak samo nie wybiera się miejsca urodzenia i dorastania. Od dawna chciałem napisać powieść o tym mieście.

Skąd się wziął pomysł, by Równe podzielić murem - jedna część miasta jest wschodnia i socjalistyczna, a druga zachodnia, europejska?

- Kilka lat temu byłem na stypendium w Berlinie. Tam dotknąłem rzeczywistości miasta podzielonego, które rozwija się jakby na dwóch prędkościach, współistnieją w nim dwa światy. Pomyślałem: co by było, gdyby podobna sytuacja powstała w Równem? Na planie Równego narysowałem mur dzielący miasto na sektor sowiecki i zachodni. Ta mapka jest pokazana na początku książki.

A potem zaczęła działać wyobraźnia. Zacząłem myśleć, co by się stało, gdyby taki mur powstał naprawdę. Główny bohater, pisarz Szlojma Ecirwan, zrządzeniem losu zostaje mieszkańcem Riwnego, czyli sektora zachodniego. Po latach dostaje pozwolenie na odwiedzenie rodziny, która pozostała w sektorze wschodnim, czyli w Rownem. Po drugiej stronie czeka go wiele dziwacznych przygód.

Dziś mur z mojej powieści jest mi tak bliski, że nie wyobrażam sobie Równego bez niego, choć to przecież fikcja. Chodzę po mieście śladami swojego muru. Być może zresztą zostanie on wyznaczony jako atrakcja turystyczna.

Są w literaturze przykłady miast, które stały się bohaterami powieści.

- Praga stała się miastem Kafki, Dublin jest miastem Joyce'a. To może nieskromne, że biorę sobie za wzór takie wysokie przykłady, ale sądzę, że Równe stanie się teraz bardziej znane dzięki mojej powieści. Może z czasem będzie nazywane miastem Irwanca.

Na czym polega urok Równego, jego tajemnica?

- Na tym, czego już nie ma. Nawet w sąsiednim Łucku zachowało się więcej zabytków niż u nas. Przed wojną Równe było zwykłym miastem powiatowym w granicach Polski. Mieliśmy zamek, z którego moglibyśmy być dumni, ale zburzono go po wojnie. Po 1945 r. Równe zostało poddane przymusowej rusyfikacji. Ukraińska nazwa Riwne została praktycznie wyparta przez rosyjską Rowno. Wielu Ukraińców - nawet tych mówiących na co dzień po ukraińsku - nazywa swe miasto Rowno, a nie Riwne. Dzięki tej dwoistości miałem gotowy tytuł.

Czy ostały się w mieście jakieś ślady polskie albo żydowskie?

- Kiedy dorastałem, praktycznie już ich nie było. Ale docierają do mnie informacje z Polski i Izraela o rozmaitych ciekawostkach związanych z Równem. Mieszkał w nim przez pewien czas polski pisarz Józef Łobodowski, który nawet próbował w Równem popełnić samobójstwo. Z Równego pochodzi mama znanego izraelskiego pisarza Amosa Oza. W Równem nikt jednak o tym nie wie. Muszę o tym opowiedzieć jego mieszkańcom. Mimo to wyczuwa się w atmosferze Równego jakąś wielokulturową aurę, choć trzeba być gotowym, by ją poczuć.

W skali Ukrainy to miasto prowincjonalne, choć jest stolicą obwodu, czyli województwa.

- To straszna prowincja. Pisząc powieść, sięgałem jednak do wspomnień z lat dzieciństwa i młodości. Równe jest, jakie jest, ale dla mnie to najpiękniejsze miasto na świecie. Stąd czerpałem natchnienie. To moja kraina marzeń, cudowny świat. Cennych pamiątek materialnych w nim nie ma, duchowych także nie, ale jest aura młodości, jasnych wspomnień.

Równe jest jednym z głównych miast Wołynia. W Polsce często patrzy się na Ukrainę przez pryzmat Galicji i jej stolicy - Lwowa. Na czym polega różnica między Wołyniem a Galicją?

- Wołyniacy nie są w niczym gorsi od galicjan. Z jednym wyjątkiem - nie mamy swego Lwowa, w którym koncentruje się cała Galicja i z którego ogłasza w świat swoją wspaniałość. Na Wołyniu wszystko jest rozlane, rozmazane na mniejsze miasta i miasteczka. Nie mamy wielkiego centrum. Nie jest nim Równe ani Łuck, nie jest nim także Żytomierz, choć wszystkie te miasta są przecież centrami administracyjnymi.

Ale może to lepiej. Może nie musimy żyć na kupie jak galicjanie we Lwowie. Pod względem świadomości narodowej, języka i tradycji wołyniacy są bardzo podobni do Galicji. Z jednym wyjątkiem - u nas bardziej rozpowszechnione jest prawosławie, a w Galicji Cerkiew grekokatolicka.

Od wielu lat mieszka pan pod Kijowem, na Ukrainie centralnej. Jak się czuje na tym terenie przybysz z Ukrainy zachodniej?

- Ukraiński jest moim językiem rodzimym. W odróżnieniu od pisarzy kijowskich - nawet tych, którzy tworzą w języku ukraińskim - nie musiałem w sprawach codziennych przechodzić na rosyjski. Od dziecka mówię po ukraińsku. To mój język i dobrze się z tym czuję w każdej sytuacji. To źródło mojej tożsamości, nie tylko zresztą jako pisarza. Nie mam dylematów, kim jestem - Ukraińcem czy Rosjaninem.
Ale nie chcę osądzać pisarzy, którzy kilkanaście lat temu musieli wybrać, kim chcą być i w jakim języku pisać. Nie ma dla mnie znaczenia, że któryś z moich kolegów jeszcze kilkanaście lat temu mówił i pisał wyłącznie po rosyjsku, a dziś przechodzi na ukraiński albo jest dwujęzyczny. Mamy zresztą świetnych pisarzy piszących po rosyjsku, choć uważających się za Ukraińców. Przykładem jest znany także w Polsce Andrij Kurkow, autor "Białego pingwina" i "Samotności prezydenta".

Więcej informacji w serwisie Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Schengen wystraszy Ukraińców?

Posted by admin on 2007-12-20 20:32:08 CET

Przyzwyczajonym do zakupów u handlowców zza wschodniej granicy może zrzednąć mina. Po wejściu w życie układu z Schengen nie będzie im się opłacało przyjeżdżać, albo potraktują nasz kraj jako miejsce przesiadki w drodze do bogatych krajów Europy Zachodniej

Każdego dnia na dworzec PKS przy alei Tysiąclecia przyjeżdżają ze Lwowa dwa autobusy wypełnione przybyszami z Ukrainy. Do takiego środka lokomocji przekonuje cena - 60 hrywien, czyli ok. 33 zł.

Od dziś wyprawa do Polski to dla Ukraińców nie tylko koszty transportu. Dotychczas wizy pozwalające na wjazd do Polski były bezpłatne. Teraz za krótkoterminową (ważną trzy miesiące i uprawniającą do jednokrotnego przekroczenia granicy) będzie trzeba zapłacić 35 euro. Obowiązkowe będzie też ubezpieczenie medyczne.

Przybysze zza wschodniej granicy w Lublinie kierują się najczęściej w dwa miejsca: na bazar przy ul Ruskiej i na targ Pod Zamkiem. To, co rzuca się w oczy po wejściu na podzamkowe targowisko, to łatwość z jaką można odróżnić handlarzy polskich od ukraińskich. Ci pierwsi zajmują zadaszone pawilony, ci drudzy najczęściej chodzą bazarową alejką, albo gnieżdżą się pod prowizorycznymi namiotami.

- Zimno? - zaraz przy wejściu zagaduje wyraźnie zaciągając, szczupły, wysoki mężczyzna. - Trochę zimno - moja odpowiedź pozwala zajrzeć do jego torby, gdzie pozawijane w gazety ułożone są butelki wódki. - 10 zł za pół litra - informuje. Kiedy się przedstawiam, szybko odchodzi.

Świetłana do Polski przyjeżdża regularnie od dwóch lat. Stoi przy straganie z mydłem i powidłem: od naszyjników ze sztucznymi perłami po czekoladki.

Uparcie twierdzi, że niczym nie handluje - O tak tu stoję. Nic nie sprzedaję - mówi. Pytam ją o Schengen. - Pierwsze słyszę. Ile? 35 euro za wizę! Drogo, drogo! - krzyczy i nerwowo ciągnie mnie za rękaw kurtki.

Urodziła się w 1935 roku, we Lwowie, do dziś tam mieszka. Mówi, że gdyby nie pomoc rodziny mieszkającej pod Lublinem, to do kraju rodziców nie miałaby za co przyjeżdżać. Utrzymuje się z renty w wysokości 500 hrywien (250 zł;), więc koszt wizy to połowa tego, co dostaje co miesiąc.

- Słyszałam, że Eurosojuz obiecał, że i my będziemy w Schengenie, w 2009 roku - przypomina sobie. Staram się wyprowadzić ją z błędu i wyjaśnić, że to jeszcze długo potrwa. - Ale przecież wasz Kwaśniewski nam to obiecał, a teraz ja mam tyle płacić?

[...]

Więcej informacji w serwisie Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Koszulka Szewczenki może być Twoja!

Posted by admin on 2007-12-20 12:05:15 CET

Piłkarska gwiazda zespołu Chelsea Londyn i reprezentacji Ukrainy Andrij Szewczenko podarował "Głosowi Koszalińskiemu" swoją klubową koszulkę z autografem.

Poprosił nas o jej zlicytowanie i przeznaczenie uzyskanej kwoty na szczytny cel. Oczywiście, z ogromną przyjemnością spełniamy prośbę znakomitego piłkarza. Postanowiliśmy, że wylicytowaną kwotę przekażemy sympatycznej, lecz tragicznie dotkniętej przez los, rodzinie Iwanów ze wsi Bukówko w gm. Tychowo.


Licytację koszulki z autografem gwiazdy Chelsea otwarto (18 grudnia), a zakończona zostanie w poniedziałek (24 grudnia) o godzinie 12. Oferty prosimy kierować na adres marian.dziadul@gk24.pl

Źródło: Głos Koszaliński

tell a friend :: comments 0


Kradli metodą na kolec i wpadli

Posted by admin on 2007-12-20 12:01:11 CET

Czterech obcokrajowców, którzy okradali samochody uszkadzając w nich wcześniej opony za pomocą tzw. kolca, zatrzymali policjanci ze Świebodzina. Według ustaleń prowadzących sprawę wynika, że obywatele Ukrainy i Litwy trudnili się przestępczym procederem od około dwóch lat. Dzisiaj usłyszą zarzuty.


Wczoraj około 20:30 policjanci ze Świebodzina otrzymali zgłoszenie o kradzieży pieniędzy z saszetki pozostawionej w samochodzie. Jak ustalono poszkodowany mężczyzna wymieniał pieniądze w jednym z kantorów przy drodze krajowej nr 2 w rejonie Świebodzina. Następnie ruszył swoim samochodem w kierunku niemieckiej granicy. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów zorientował się, że w jednym z kół nie ma powietrza. Przejechał kilkaset metrów i zatrzymał się na pobliskiej stacji paliw. Zamknął auto i poszedł do zakładu wulkanizacyjnego znajdującego się w pobliżu. Do samochodu powrócił po kilku minutach i stwierdził, że w portfelu brakuje mu 7 000 złotych w różnej walucie.

Powiadomieni policjanci natychmiast pojechali na miejsce. Dotarli też do sklepu, w którym pokrzywdzony wcześniej robił zakupy. Po przejrzeniu taśm z monitoringu wytypowali osoby, które mogły uszkodzić mu oponę, po to by później wykorzystać ten fakt i okraść mężczyznę, w trakcie naprawy koła. Policjanci wytypowali też samochód, którym poruszali się podejrzani.

Takie właśnie auto zauważyli po jakimś czasie przed kantorem wymiany walut. W momencie gdy funkcjonariusze podjeżdżali przed kantor, podejrzany samochód odjechał z piskiem opon. Policjanci ruszyli za nim w pościg. Po chwili auto zostało zatrzymane. Drugi podejrzany został zatrzymany w kantorze. Obaj mężczyźni są obywatelami Litwy, mają 42 i 43 lata.

W trakcie tych działań policjanci zatrzymali również dwóch innych mężczyzn - obywateli Ukrainy (19 l. i 23 l.). W ich samochodzie funkcjonariusze znaleźli przedmioty mogące służyć do włamań do aut a wśród nich tzw. kolec do przebijania opon. Zatrzymani mężczyźni są znani świebodzińskim policjantom.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń dwaj obywatele Ukrainy i dwaj obywatele Litwy stanowią dwie różne grupy, które w jednym terminie pojawiły się na terenie powiatu świebodzińskiego, by trudnić się kradzieżami, m.in. tymi na kolec. Działali od około dwóch lat.

Dziś zatrzymani mężczyźni usłyszą zarzuty.

Źródło: KGP

tell a friend :: comments 0


Nowe kanały na Amosie

Posted by admin on 2007-12-20 12:00:04 CET

Spacecom, izraelski operator satelitów Amos ogłosił, że podczas ostatnich miesięcy 2007 roku poprawił swoją pozycję względem oferowania pojemności satelitarnej Amos 1 i Amos 2 (4°W) dla nadawców w Środkowej i Wschodniej Europie. Podpisał umowy między innymi z nadawcami ze Słowenii, Ukrainy, Węgier i Rumunii.


W Słowenii, Spacecom podpisał umowę z kanałem muzycznym Čarli TV (11,588 GHz, pol. H, SR 7958, FEC 3/4), a w Rumunii z Trinitas TV (11,650 GHz, pol. H, SR 21350, FEC 3/4), produkowanym przez Bucovina and Moldavia Church. Programy z teledyskami muzycznymi Čarli TV będą nadawane przez Amos przed najbliższe 5 lat, podczas gdy kanał Trinitas TV będzie na Amosie przez okres 3 lat.

Na Węgrzech podpisano dwie umowy: z Halozat, publiczną stacją telewizyjną wspieraną przez rząd oraz z HDT, dostawcą VSAT dla sieci prywatnych. Halozat zawarł umowę na 7 lat, natomiast HDT rozszerza swoją współpracę z operatorem, w celu dostarczania szerokopasmowego dostępu do Internetu poprzez satelitę.

Na Ukrainie z tej pozycji satelitarnej uruchomiono przekaz muzycznego Music Box (11,692 GHz, pol. H, SR 7200, FEC 3/4). Oprócz niego z tej pozycji nadawane są inne kanały tego typu, m.in.: MTV Ukraine, M1, M2 and OTV Music Channel (3-letnia umowa).

tell a friend :: comments 0


Wizyta przedstawicieli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy

Posted by admin on 2007-12-20 11:58:53 CET

11 grudnia br. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, w związku z współpracą w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa w czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012, gościła delegacja MSW Ukrainy. Spotkanie poprowadził Podsekretarz Stanu w MSWiA Pan Adam Rapacki. Organizatorem był Departament Bezpieczeństwa Publicznego MSWiA.






Spotkanie miało na celu wymianę informacji dotyczących aktualnego stanu przygotowań Polski i Ukrainy do zapewnienia bezpieczeństwa w czasie EURO 2012.

Strona polska zwróciła uwagę na problem, jaki w naszym kraju stanowią pseudokibice oraz poinformowała o planowanych pracach legislacyjnych zmierzających do wprowadzenia na stadionach stewardingu. Przedstawiciele MSWiA zwrócili również uwagę na spoczywający na Polsce w związku z członkostwem w Unii Europejskiej obowiązek dostosowania się do norm unijnych w zakresie organizacji masowych imprez sportowych oraz na ewentualne korzyści dla współpracy polsko - ukraińskiej związane z wdrożeniem podobnych zasad w obu krajach.

Goście wyrazili otwartość na propozycje strony polskiej oraz gotowość do współpracy w ramach grupy roboczej G6 ds. zabezpieczenia masowych imprez sportowych o charakterze międzynarodowym.

Podczas rozmów poruszono także kwestię projektu pn. „Poznań i Lwów razem na rzecz EURO 2012”. Przedstawiciele Ukrainy podziękowali za stworzenie możliwości zacieśnienia współpracy na szczeblu miast - gospodarzy EURO 2012 oraz wyrazili chęć uczestniczenia w kolejnych tego typu przedsięwzięciach.

Spotkanie było dla obu stron okazją do nawiązania kontaktów. Mamy nadzieję, że będzie miało ono wpływ na sprawny przebieg przygotowań do zapewnienia bezpieczeństwa w czasie EURO 2012.

Źródło: MSWiA

tell a friend :: comments 0


Julia BIS

Posted by admin on 2007-12-20 11:55:24 CET

Tymoszenko wygrała jednym głosem

Dwa i pół miesiąca po wyborach parlamentarnych, w drugim podejściu i przewagą jednego głosu kandydatura Julii Tymoszenko na premiera Ukrainy została przegłosowana przez Radę Najwyższą.

Szefowa bloku jej imienia do końca nie była pewna wyniku głosowania w parlamencie. Tym bardziej że przed tygodniem przepadła, bo zabrakło jej właśnie jednego głosu. Pomarańczowa koalicja w 450-osobowej Radzie Najwyższej ma 227 deputowanych. Posiada więc większość, choć bardzo kruchą.

Długa i wyczerpująca batalia o zatwierdzenie pani Julii na premiera dowodzi, że nawet w gronie koalicjantów, przyjaciół i sojuszników z czasów pomarańczowej rewolucji nie było jednomyślnej zgody na tę nominację. Aby przeciwdziałać próbom zafałszowania głosowania tym razem zmieniono jego tradycyjną procedurę. Zrezygnowano z kart. Deputowani kolejno wyczytywani z imienia i nazwiska głosowali podnosząc rękę i mówili: za lub przeciw. Przed tygodniem, kiedy pani Julii do wyboru zabrakło niezbędnego jednego głosu, jak oficjalnie stwierdzono, nie zadziałały karty do głosowania dwóch koalicyjnych posłów. Liderzy pomarańczowej koalicji: proprezydenckiej Naszej Ukrainy-Ludowej Samoobrony i Bloku Tymoszenko, uznali, że ktoś celowo zaingerował w system głosowania, by nie dopuścić do nominowania pani Julii na premiera. Rzecz w tym, że przeciwnikami Tymoszenko byli nie tylko cała Partia Regionów dotychczasowego premiera Janukowycza, ale również niektórzy posłowie z ugrupowań proprezydenckich, które podpisały umowę koalicyjną i postanowiły utworzyć wspólnie prozachodni gabinet.

Rada Najwyższa zatwierdziła także skład rządu. Tymoszenko i jej ministrowie złożyli przysięgę. Nowym ministrem spraw zagranicznych został zwolennik zbliżenia Ukrainy z Zachodem Wołodymyr Ohryzko. Resort finansów objął Wiktor Pynzenyk, który opowiada się za wprowadzeniem w ukraińskiej gospodarce zasad wolnego rynku. Na stanowisko szefa MSW po dwuletniej przerwie powrócił Jurij Łucenko. Nowym ministrem obrony został b. premier Jurij Jechanurow w żaden sposób niezwiązany dotychczas z wojskiem.

Na swej pierwszej konferencji prasowej Tymoszenko zapowiedziała reformy wewnętrzne i zapewniła, że jej rząd będzie przewidywalnym partnerem na arenie międzynarodowej. Nowa premier zamierza m.in. wprowadzić „zmiany do budżetu na 2008 rok, które pozwolą na realizację obietnic wyborczych”.

Mówiąc o polityce zagranicznej Tymoszenko skoncentrowała się na stosunkach gazowych z Rosją oraz roli Ukrainy jako kraju, przez który płynie tranzytem gaz do państw UE. Zapowiedziała dotrzymanie wszystkich międzynarodowych zobowiązań dotyczących tranzytu. Podkreśliła przy tym, że Ukraina i Rosja powinny pozbyć się pośredników w handlu gazem. Chodzi o zarejestrowaną w Szwajcarii spółkę RosUkrEnergo (rosyjski monopolista Gazprom dzieli w niej udziały z ukraińskim biznesmenem Dmytrem Firtaszem), która kupuje gaz od Gazpromu i odsprzedaje go ukraińskiej firmie UkrGazEnergo. Rosja szybko zareagowała na wybór Tymoszenko i nowy ukraiński rząd wyrażając gotowość współpracy.

Dotychczasowy szef rządu Ukrainy Wiktor Janukowycz i jego prorosyjska Partia Regionów zapowiedzieli przejście do opozycji. Janukowycz ostrzegł, że objęcie władzy przez Tymoszenko wzmocni polaryzację na Ukrainie. „Wydarzenie to pogłębi kryzys gospodarczy i podziały w ukraińskim społeczeństwie. (...) Czeka nas epoka intryg politycznych i swarów. Ciężko będzie utrzymać jedność (koalicji) mając tylko 226 deputowanych” – powiedział.

Źródło: Trybuna

tell a friend :: comments 0


Hrubieszów - Dary wyruszają na Ukrainę

Posted by admin on 2007-12-20 11:53:43 CET

Transport świątecznych paczek wyruszy dziś na Ukrainę. Dary mieszkającym tam rodakom przekaże dyrektor Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, a zarazem proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie.

Przygotowaliśmy około 500 paczek – informuje ks. Andrzej Puzon. – Znalazła się tam odzież i żywność, m.in. karpie, śledzie i słodycze, a także stroiki świąteczne.
Dary rozdawane będą we Włodzimierzu Wołyńskim i Łucku.

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko: będzie referendum o członkostwie w NATO

Posted by admin on 2007-12-20 11:52:19 CET

Kwestia członkostwa Ukrainy w NATO powinna być rozpatrywana tylko poprzez ogólnonarodowe referendum - oświadczyła nowa premier Ukrainy Julia Tymoszenko.

Wchodzenie w jakiekolwiek układy bezpieczeństwa zbiorowego powinno odbywać się w drodze referendum. Takie jest moje osobiste zdanie. Trzeba działać zgodnie z wolą narodu - podkreśliła Tymoszenko.

To samo - jej zdaniem - dotyczy ewentualnej zmiany systemu politycznego na Ukrainie. "Należy zapytać ludzi, jaką formę rządów chcą widzieć: prezydencką czy parlamentarną" - powiedziała Tymoszenko w rozmowie z dziennikarzami.

Większość obywateli Ukrainy, popierając integrację Ukrainy z Unią Europejską występuje przeciwko członkostwu w NATO. Przeciwko wejściu do Sojuszu Północnoatlantyckiego opowiada się ok. 60 proc. ukraińskiego społeczeństwa.

tell a friend :: comments 0


Ţelazna Julia znów premierem

Posted by admin on 2007-12-20 11:50:54 CET

Ukraiński parlament głosami prozachodniej, "pomarańczowej koalicji" zatwierdził wczoraj kandydaturę Julii Tymoszenko na premiera. Poparło ją 226 deputowanych z jej bloku politycznego i z prezydenckiego bloku Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona w 450-osobowej Radzie Najwyższej. Opozycyjna, prorosyjska Partia Regionów Ukrainy ustępującego premiera Wiktora Janukowycza, komuniści i Blok Wołodymyra Łytwyna w ogóle nie wzięły udziału w głosowaniu. Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy zatwierdziła również skład rządu Julii Tymoszenko.


Stanowisko nowego ministra spraw zagranicznych objął Wołodymyr Ohryzko, zwolennik zbliżenia Ukrainy z Zachodem. Resort finansów przypadł Wiktorowi Pynzenykowi, który opowiada się za wprowadzeniem w ukraińskiej gospodarce zasad wolnego rynku. Na stanowisko szefa MSW po dwuletniej przerwie powrócił Jurij Łucenko. Nowym ministrem obrony został były premier Jurij Jechanurow, dotychczas w żaden sposób niezwiązany z wojskiem. Funkcję wicepremiera powierzono Hryhorijowi Nemyrii, dotychczasowemu doradcy Tymoszenko ds. międzynarodowych.
Nowo powołana premier zapowiedziała reformy wewnętrzne i zapewniła, że jej rząd będzie przewidywalnym partnerem na arenie międzynarodowej. - Zlikwidujemy zjawisko dorabiania się na polityce. Dziś chaos stał się u nas normą. Mam zamiar wprowadzić porządek - oświadczyła podczas konferencji prasowej w parlamencie. W polityce międzynarodowej Tymoszenko zamierza skoncentrować się na stosunkach z Rosją oraz roli Ukrainy jako kraju tranzytowego dla transportu gazu do krajów Unii Europejskiej. - Kwestia członkostwa Ukrainy w NATO powinna być rozpatrywana tylko poprzez ogólnonarodowe referendum - dodała nowa premier Ukrainy Julia Tymoszenko. To samo - jej zdaniem - dotyczy ewentualnej zmiany systemu politycznego na Ukrainie. Po kilkakrotnym przekładaniu głosowania, rzucaniu oskarżeń o jego fałszowanie, blokadach trybuny parlamentu oraz zmianie systemu oddawania głosów wczoraj rano udało się doprowadzić do powołania nowego premiera rządu ukraińskiego. Przepychanki między "pomarańczowymi" a rządzącymi wcześniej "regionałami" trwały już od zeszłego wtorku. Wówczas to do objęcia teki premiera zabrakło Tymoszenko jednego głosu.
W związku ze zmienioną procedurą głosowania trwało ono prawie godzinę. Przewodniczący komisji skrutacyjnej wyczytywał imiona i nazwiska deputowanych, ci zaś wstawali z miejsca, podnosili ręce i wypowiadali słowo "za" lub "przeciw". Ukraina uzyskała premiera po prawie trzech miesiącach po przedterminowych wyborach parlamentarnych, które odbyły się 30 września. 47-letnia Julia Tymoszenko obejmuje stanowisko szefa rządu już po raz drugi. Wcześniej stała na czele rządu od stycznia do września 2005 roku.

Źródło: Nasz Dziennik

tell a friend :: comments 0


Janukowycz: wybór Tymoszenko pogłębi kryzys na Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-20 11:49:41 CET

Po wybraniu Julii Tymoszenko na nowego premiera Ukrainy z władzą pożegnał się dotychczasowy szef rządu Wiktor Janukowycz i jego prorosyjska Partia Regionów Ukrainy. Jego zdaniem objęcie stanowiska premiera przez Tymoszenko wzmocni polaryzację Ukrainy i pogłębi kryzys gospodarczy.


Partia Regionów przechodzi do opozycji. Bardzo dobrze się stało, że mamy dziś na kogo złożyć odpowiedzialność - powiedział Janukowycz w pożegnalnym wystąpieniu w Radzie Najwyższej (parlamencie) w Kijowie.

Były premier pogratulował swej następczyni wyboru, nie ukrywał jednak, że rozstanie z władzą jest dla niego trudne. Ukraina będzie teraz polem doświadczalnym na światowej scenie geopolitycznej - ostrzegł.

Mówiąc o objęciu stanowiska premiera przez Tymoszenko Janukowycz uprzedził, że wzmocni to polaryzację Ukrainy. Wydarzenie to pogłębi kryzys gospodarczy i podziały w ukraińskim społeczeństwie. (...) Czeka nas epoka intryg politycznych i swarów. Ciężko będzie utrzymać jedność (koalicji), mając tylko 226 deputowanych - ostrzegł.

We wcześniejszym głosowaniu nad kandydaturą Tymoszenko na premiera uzyskała ona poparcie 226 deputowanych prozachodniej, pomarańczowej koalicji bloku Tymoszenko z prezydenckim blokiem Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona. W Radzie Najwyższej Ukrainy zasiada 450 deputowanych.

Opozycja - Partia Regionów Ukrainy, komuniści i Blok Wołodymyra Łytwyna - nie wzięła udziału w głosowaniu.

Janukowycz stał na czele ukraińskiego rządu od sierpnia 2006 r.

tell a friend :: comments 0


Schetyna: otwarcie granic - to wielki dzień dla Polaków

Posted by admin on 2007-12-20 11:19:14 CET

O wejściu Polski do strefy Schengen marzyły miliony Polaków. Jest to wielki dzień, gdy znikają granice w Europie - duża radość i odpowiedzialność - powiedział w TVP Info wicepremier, minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna.


Jak zauważył Schetyna, wschodnia granica Polski staje się wschodnią granicą Unii Europejskiej, a to nakłada na Polskę dodatkowe obowiązki zapewnienia bezpieczeństwa. Przyznał, że mogą pojawić się zagrożenia takie jak np. nielegalny przewóz narkotyków, handel ludźmi, przewóz odpadów radioaktywnych, ale - jak zapewnił - polska policja jest do tego przygotowana.

Według Schetyny, Polska nie musi obawiać się wstąpienia do strefy Schengen, gdy z od pierwszego spotkania w 1998 r. w Ostendzie systematycznie były realizowane zalecenia Komisji Europejskiej. W opinii wicepremiera, Polska jest najlepiej przygotowana ze wszystkich wstępujących krajów. Schetyna wyjaśnił, że straż graniczna nie zniknie, ale nie będzie kontroli. Będą natomiast wspólne mobilne patrole polsko- niemieckie. Nadal potrzeby będzie dowód osobisty czy paszport, choć nie trzeba będzie go okazywać na granicy, to trzeba będzie go mieć przy sobie.

Wicepremier podkreślił, że Polska chce, by nadal funkcjonował ruch przygraniczny. Zaznaczył, że chociaż nie da się przesunąć "żelaznej kurtyny", to Polska jest po "dobrych" rozmowach z Ukrainą o małym ruchu granicznym. Dodał, że problem ten dotyczy także granicy z Białorusią i Obwodem Kaliningradzkim. Zaznaczył, że ceny wiz zostały obniżone do minimalnego poziomu.

"Mały ruch przygraniczny powinien być otwarty, tak jak wcześniej" - powiedział Schetyna.

Według ministra, koszty wstąpienia do Schengen są duże, ale zostały one rozłożone na 9 lat. Jak zauważył, Polska ponosiła także koszty wstąpienia do UE, ale zyski z przynależności do Europy są wielokrotnie wyższe, zwłaszcza te polityczne i moralne.

Zdaniem Schetyny, po wejściu do Schengen, "formalnie nic się nie zmieni", choć nie będzie kolejek na granicy. Według niego, "otwarcie granic jest końcem starej epoki", gdzie przestaje istnieć symbol podziału Europy.

Jak zaznaczył sukcesem jest, iż udało się wejść do strefy Schengen przed Świętami, a nie od 1 stycznia jak było to planowane. W jego przekonaniu, jest to o tyle ważne, że w grudniu wielu Polaków przyjeżdża do kraju.

Poinformował, że w piątek w Bogatyni będzie miała miejsce uroczystość związana z symbolicznym otwarciem granic, który weźmie udział m.in. premier Donald Tusk. Organizuje ją prezydencja portugalska.

tell a friend :: comments 0


Połowa Zabużan dostała już odszkodowania

Posted by admin on 2007-12-20 11:14:05 CET

Blisko połowa wszystkich uprawnionych Zabużan otrzymała już należne rekompensaty (w sumie jest ich ok. 6,3 tys.) Łączna kwota wypłacona to blisko 78 mln zł - pisze dziennik "Polska".


Z zamkniętego w ostatni poniedziałek raportu Ministerstwa Skarbu wynika, że odszkodowania za mienie pozostawione po wojnie na Kresach Wschodnich dostało 2266 repatriantów i ich spadkobierców (dane na koniec listopada). Okazuje się, że do końca grudnia rekompensaty dostanie kolejnych 358 osób.

Jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, za dwa lata problem mienia pozostawionego na Kresach wreszcie zostanie rozwiązany. Będzie to kosztować budżet łącznie 500 mln zł - zauważa "Polska".

Stało się to możliwe dzięki ustawie uchwalonej w 2005 roku. Osoby, które zostawiły na Wschodzie nieruchomości, dostały prawo do odszkodowania w wysokości 20 proc. utraconego majątku. Ograniczenie do 20 proc. wprowadzono, bo suma roszczeń Zabużan wynosiła 2,5 mld zł. Tego nie wytrzymałby budżet państwa.

Wcześniej obowiązywały przepisy, że Zabużanie mieli możliwość obniżenia ceny kupowanej od państwa nieruchomości o równowartości 15 proc. pozostawionego mienia (ale nie więcej niż 50 tys. zł;). To jednak obalił Trybunał Konstytucyjny. Gdy Sejm uchwalił nową ustawę, Kresowianie nadal nie mogli się doczekać należnych im pieniędzy.

Najpierw brakowało przepisów wykonawczych. Potem Ministerstwo Skarbu, które jest odpowiedzialne za wypłatę odszkodowań, nie mogło sobie poradzić ze stworzeniem komputerowego rejestru osób, którym należą się odszkodowania. Przetarg na sieć komputerową był wadliwie skonstruowany i po proteście jednej z firm trzeba było go powtórzyć. Efekt był taki, że po pierwszym roku obowiązywania ustawy odszkodowania dostało zaledwie 50 osób. Sprawa nabrała przyspieszenia dopiero, gdy Kresowianie zaczęli składać do sądów pozwy o opieszałość urzędników.

Podobne skargi (w sumie było ich 160) trafiły też do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (wcześniej, w 2004 r., Trybunał uznał, że ignorowanie Zabużan to łamanie praw człowieka). Ale faktycznie na szerszą skalę rekompensaty ministerstwo zaczęło wypłacać w ubiegłym roku. Jednak zdaniem Andrzeja Korzeniowskiego, prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kresowian Wierzycieli Skarbu Państwa, wypłata odszkodowań idzie zbyt wolno.

"Wszystko przez indolencję urzędników, którzy nie radzą sobie ze swoją pracą - mówi. "Potrafią się przyczepić do trzeciorzędnych szczegółów. Na przykład, że na jakiejś decyzji podpisał się nie starosta, tylko zastępca starosty. Pieniądze na rekompensaty leżą na państwowym koncie, a my nie możemy ich dostać. A przecież Zabużanie to często osoby w podeszłym wieku i w bardzo trudnej sytuacji finansowej" - tłumaczy Korzeniowski.

Odszkodowania za mienie pozostawione na Kresach Wschodnich należą się repatriantom z lat 1944 - 1952. Większość z nich dostała odszkodowania jeszcze w latach 50. na podstawie umowy pomiędzy polskim rządem a radzieckimi republikami Białorusi, Litwy i Ukrainy. Nie była to gotówka, a upusty na nieruchomości sprzedawane przez państwo - czytamy w dzienniku "Polska".

Źródło: Polska The Times

tell a friend :: comments 0


Paszporty na wschodzie dalej potrzebne

Posted by admin on 2007-12-20 11:12:16 CET

Kilometrowe kolejki tirów, zdenerwowani kierowcy, kiepsko opłacani celnicy. Codzienność na przejściu granicznym w Dorohusku. Byliśmy tam na dwa dni przed wejściem Polski do strefy Schengen

Zbliżamy się do pierwszej budki ze strażnikami. Muszą przez nią przejść osoby chcące dostać się na ukraińską stronę. Celnik jest zajęty, ale nie sprawdzeniem samochodów. Wzywa karetkę do krwawiącego kierowcy ciężarówki - obywatela Ukrainy. Mężczyzna chwilę wcześniej sam wyrwał sobie ząb. Nie mógł wytrzymać bólu, a przed nim było jeszcze kilka godzin czekania na odprawę. - Sytuacji tego typu zdarza się tutaj kilkanaście na dzień - twierdzą funkcjonariusze.

Celnicy nie są zadowoleni z warunków pracy. Od października protestują. Na przejściu w Dorohusku powiewa biała flaga z czarnym napisem: "Protest służby celnej". Początkujący funkcjonariusze przez pierwsze trzy lata dostają 1,2 tys. zł na rękę. Chcą zarabiać dwa razy więcej. Ale nie mogą strajkować, nie pozwala im na to prawo. Mogli jedynie oflagować budynki. Zaczęli też bardzo drobiazgowo sprawdzać samochody przekraczające granicę. Stąd kolejki.

Więcej informacji pod adresem: http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,4779080.html

tell a friend :: comments 0


Sondaż TNS OBOP: Polacy pozytywnie o Schengen

Posted by admin on 2007-12-20 11:10:29 CET

Ponad połowa Polaków (57 proc.) uważa, że wejście do strefy Schengen będzie dla nich korzystne - wynika z sondażu TNS OBOP dla Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Jak podała Sekcja Informacji i Komunikacji Przedstawicielstwa w przesłanym w środę PAP komunikacie z badań, najwięcej respondentów - 71 proc. - wskazuje na korzyści związane ze swobodnym przekraczaniem granic innych państw UE.

Natomiast najczęściej wymienianą (mówi o tym 59 proc. badanych) obawą, związaną z wejściem Polski do strefy Schengen, jest obawa przed zwiększeniem przemytu narkotyków i napływu niebezpiecznych towarów.

Zaledwie 2 proc. ankietowanych uważa, że rozszerzenie strefy Schengen będzie dla nich raczej niekorzystne, a 39 proc. nie ma zdania na ten temat.

Dwie trzecie respondentów (68 proc.) uważa, że dzięki otwarciu granic wewnętrznych UE, łatwiej będzie się przemieszczać po Europie. Ponad połowa (52 proc.) przewiduje, że znikną kolejki na granicach, a (47 proc.) - że Polskę odwiedzi w związku z tym więcej zagranicznych turystów .

44 proc. badanych oczekuje, że otwarcie granic ułatwi ściganie przestępców i skuteczniejsze zwalczanie przemytu, jednak najczęściej (59 proc. pytanych) obawiają się wzrostu przemytu narkotyków i napływu niebezpiecznych towarów.

Ponad połowa respondentów (51 proc.) wymienia w tym kontekście wzrost zagrożenia terroryzmem, a nieco mniej (47 proc.) wskazuje na zwiększony napływ imigrantów, którzy zamierzają przez terytorium Polski przedostać się do państw Europy zachodniej.

28 proc. badanych obawia się, że przystąpienie Polski do strefy Schengen utrudni przyjazdy obywateli Ukrainy, Białorusi i Rosji do naszego kraju, a 12 proc. nie ma żadnych obaw związanych ze swobodą przekraczania granic w ramach strefy.

Sondaż przeprowadzono telefonicznie w dniach 13-17 grudnia na reprezentatywnej grupie Polaków w wieku powyżej 18 lat.

tell a friend :: comments 0


Kuberski: Polska po wejściu do Schengen - trampoliną na Zachód

Posted by admin on 2007-12-20 11:04:49 CET

Po wejściu do strefy Schengen Polska dla części imigrantów ze Wschodu może stać się swoistą trampoliną do pracy w krajach zachodnich - uważa wiceminister pracy i polityki społecznej Kazimierz Kuberski.

Jak podkreślił, część osób ze Wschodu, przebywających legalnie w Polsce, zdecyduje się zapewne na wyjazd do krajów zachodnich, licząc tam na bardziej atrakcyjną pracę i wyższe zarobki. Jednak - jak powiedział Kuberski - wówczas takie osoby podejmą pracę nielegalnie.

Dodał, że jeżeli osoby te zostaną zatrzymane za nielegalną pracę, grozi im deportacja. "Deportacja spocznie wówczas na Polsce, ponieważ my będziemy krajem wjazdu dla tych osób, a zasada jest taka, że nielegalny imigrant wraca do pierwszego kraju, do którego wjechał w Unii Europejskiej" - wyjaśnił.

Kuberski przypomniał, że osoby ze Wschodu będą po wejściu Polski do Schengen ponosiły opłatę za wizę w wysokości kilkudziesięciu euro. Jak dodał, może być to utrudnienie dla niektórych osób.

Kwota kilkudziesięciu euro dla osób, które przyjeżdżają do Polski, mając zapewnioną legalną pracę u konkretnego pracodawcy przez kilka miesięcy, będzie skalkulowanym wydatkiem, który znajdzie pokrycie w zarobkach - powiedział Kuberski.

Rozszerzenie strefy Schengen nastąpi w nocy z 20 na 21 grudnia i na razie będzie sprowadzać się do zniesienia kontroli na granicach lądowych i morskich między dziewięcioma nowymi państwami Unii Europejskiej, tj. Polską, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią i Węgrami, a dotychczasowymi członkami strefy Schengen. Zniesienie kontroli na lotniskach ma nastąpić do końca marca przyszłego roku.

Tym samym obywatele Polski oraz obcokrajowcy, posiadający kartę stałego pobytu w Polsce, uzyskają możliwość jeszcze swobodniejszego niż dotychczas podróżowania po Europie.

Wejście do strefy oznacza, że Polska będzie wydawała obywatelom państw trzecich objętych obowiązkiem wizowym ujednolicone wizy Schengen. Koszt wydania tych wiz będzie wynosił od 1 stycznia 2008 roku 60 euro. Wobec obywateli Rosji i Ukrainy możliwe będzie, na podstawie umów z UE o ułatwieniach wizowych, stosowanie stawek obniżonych - w wysokości 35 euro (pod warunkiem, że Ukraina ratyfikuje do tego czasu wynegocjowaną i podpisaną już z UE umowę w tej sprawie).

Po wejściu do Schengen Polska zachowa prawo do kontynuowania wydawania krajowych (narodowych) wiz, np. dla Ukraińców, których ważność będzie ograniczona tylko do terytorium Polski. Ale jak zastrzegał polski rząd - to będzie mała pula.

tell a friend :: comments 0


Wednesday, December 19 2007

Как Тимошенко не стала премьером. ФОТО+ВИДЕО

Posted by admin on 2007-12-19 21:10:16 CET

Во вторник в Верховной Раде должно было состояться голосование по кандидатуре Юлии Тимошенко на должность премьер-министра.

Несмотря на то, что накануне Тимошенко высказывала уверенность в том, что 227 голосов точно наберется, во вторник ее поддержали только 225 депутатов.





Столько же голосов поддержали предложение о проведении повторного голосования по премьеру.

Позже Тимошенко заявила, что президент выразил готовность повторно внести ее кандидатуру на пост премьера, дата чего будет определена на встрече президента с лидерами фракций.




Президент Виктор Ющенко официально заявил о внесении кандидатуры Юлии Тимошенко на пост премьер-министра




Тимошенко выступила с докладом и ответила на вопросы депутатов




Карточку у главы Верховной Рады Арсения Яценюка выхватил регионал Владислав Лукьянов


Провальное голосование по Тимошенко "регионалы" встретили аплодисментами и...


...и радостными возгласами




В то время, когда фракции коалиции заявляли о технических причинах неголосования двух карточек, депутаты от Партии регионов заблокировали трибуну




Президент покинул парламент










Фото Дмитрия Амидова и пресс-службы президента

tell a friend :: comments 0


"Piękna Julia pod choinkę"

Posted by admin on 2007-12-19 20:50:54 CET

Dwa miesiące po wyborach ukraiński parlament wybrał premiera - Julia Tymoszenko obejmie ster rządów dzięki zaledwie jednemu głosowi przewagi. O ukraińskich zmianach piszą Małgorzata Nocuń i Andrzej Brzeziecki, dziennikarze "Tygodnika Powszechnego" na blogu w Onet.pl.


Ukraińcy dostali pod choinkę nowego premiera. "Oczywiście chodzi o choinkę 24 grudnia, bo pod prawosławną choinkę ukraińscy politycy z pewnością zdążą już podłożyć jakąś awanturę" - czytamy w blogu publicystów.

Głosowanie odbyło się juz po raz drugi - w poprzednim komputer źle zliczył głosy.
Pomarańczowa koalicja wzięła się na sposób i zamiast wciskając guziki deputowani głosowali podnąsząc rękę - to wykluczyło "błędy" systemu komputerowego" - pisze Brzeziecki.

"Zwycięstwo jednym głosem to z kolei trochę mało jak na stabilne rządy. Tymoszenko czeka teraz konstruowanie szerszego zaplecza w parlamencie. Bo rządzić z taką przewagą się nie da. Coś się wydaje, że deputowani proprezydenckiej Naszej Ukrainy nie będą jej w tym pomagać. Z drugiej strony Tymoszenko ma teraz silniejszą frakcję i większy wpływ na obsadę stanowisk w rządzie niż miała w 2005" - czytamy w blogu dziennikarza.

Brzeziecki stawia też pytanie "za sto punktów: co na to wszystko Rinat Achmetow? Wielki biznes przecież nie lubi być w opozycji... Może on pomoże pięknej Julii?"

O scenariuszach politycznych, jakie ma przed sobą piękna Julia oraz o tym, co ukraińscy politycy podłożą pod choinkę czytaj w blogu Małgorzaty Nocuń i Andrzeja Brzezieckiego w Onet.pl.

tell a friend :: comments 0


W nocy z 20 na 21 grudnia uroczyste wejście Polski do Schengen

Posted by admin on 2007-12-19 20:45:17 CET

W czwartek o północy Polska przystąpi do układu z Schengen a tym samym na przejściach granicznych z Litwą, Niemcami, Czechami i Słowacją otwarte zostaną szlabany.


Wydarzenie to będzie szczególnie świętowane na tzw. wewnętrznej granicy Schengen - czyli Polski z Litwą, Niemcami, Czechami i Słowacją. Rozbieranie szlabanów, happeningi i pamiątkowe ostatnie kontrole graniczne to tylko niektóre imprezy zaplanowane tam na noc z czwartku na piątek.

Centralne obchody odbędą się jednak w piątek rano na Dolnym Śląsku u zbiegu trzech granic - polskiej, czeskiej i niemieckiej. Uroczystości rozpoczną się o godz. 9 rano na przejściu granicznym Porajów - Zittau (polsko-niemieckim). Później kontynuowane będą na pobliskim polsko-czeskim przejściu Porajów - Hradek n/Nisou.
Weźmie w nich udział premier RP Donald Tusk, a także m.in. przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Czech Mirek Topolanek oraz premier Portugalii JosÚ Sokrates.

W czasie uroczystości nie tylko symbolicznie otwarte zostaną szlabany, ale goście przetną też "wstęgę", której rolę będzie pełniła drewniana kłoda. Niemiecka orkiestra odegra hymn UE czyli "Odę do radości".

Także w piątek rano na polsko-litewskim przejściu w Budzisku (Podlaskie) spotkają się prezydenci Polski i Litwy - Lech Kaczyński i Valdas Adamkus. Jak poinformowało Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta mają w ten sposób "symbolicznie zaznaczyć, że granica Europy nie kończy się na granicy polsko-litewskiej", a uroczystości są "gestem solidarności" z tymi krajami Europy Wschodniej, które do Schengen nie weszły.

Kilka godzin później w Gubinie (Lubuskie) - z okazji wejścia Polski do Schengen odbędzie się polsko-niemiecka wigilia z występami chórów i wspólnym kolędowaniem. Ruszy też międzynarodowa linia autobusowa Zielona Góra-Gubin-Cottbus.

Uroczystości na pozostałych przejściach odbywać się będą głównie w nocy z czwartku na piątek.

W Barwinku (Podkarpackie) to wydarzenie świętować będzie ok. 160 osób z Polski i Słowacji. Kulminacyjnym punktem uroczystości będzie podniesienie szlabanów granicznych, usunięcie znaku drogowego nakazującego zatrzymanie się do kontroli granicznej oraz odegranie hymnu Unii Europejskiej.

W Kostrzyniu nad Odrą zorganizowany zostanie happening pod hasłem "Granica - Dzień Ostatni". Podczas niego odbędą się ostatnie symboliczne kontrole graniczne, przejedzie kawalkada trabantów i zagrają polskie oraz niemieckie zespoły muzyczne.

- "Maluch rozkręcony przez służby graniczne zostanie wystawiony na aukcję podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a wartburg sprzedany na cel charytatywny na niemieckim e-bay'u - zapowiedział rzecznik kostrzyńskiego magistratu Przemysław Jocz.

Impreza rozpocznie się półtorej godziny przed otwarciem granicy, jeszcze przed północą. Ostatnie sekundy dzielące Polskę od wejścia do strefy Schengen będą chóralnie odliczane, niczym w Sylwestra, a "godzinę zero" zwieńczy pokaz sztucznych ogni i zabawa przy dźwiękach muzyki klubowej.

Władze Małopolski oraz słowackiego regionu preszowskiego zaplanowały uroczyste rozebranie szlabanu na polsko-słowackim przejściu granicznym w Łysej Polanie w Tatrach. Jego fragmenty zostaną rozdane na pamiątkę uczestnikom uroczystości. Udział w niej zapowiedzieli m.in. marszałek małopolski Marek Nawara i przewodniczący samorządowego kraju preszowskiego Peter Chudik.

Podobna uroczystość odbyła się na Łysej Polanie przed trzema laty z okazji wejścia Polski i Słowacji do Unii Europejskiej.

Fajerwerki, koncerty, symboliczne otwarcia przejść granicznych i zabawy szykują też na tę noc samorządowcy z Zachodniopomorskiego. Specjalny koncert zorganizowany zostanie na przejściu granicznym Świnoujście - Ahlbeck. Mają w nim wystąpić orkiestry 8. Flotylli Obrony Wybrzeża, Straży Granicznej oraz niemiecka orkiestra Fanfaren Zug.

Następnego dnia ze świnoujskiej plaży ruszy do granicy korowód młodzieży polskiej i niemieckiej. Tam przetnie ona metalowe zasieki, które przez dziesiątki lat dzieliły plażę.

Wejście Polski do strefy oznacza jednocześnie zwiększone kontrole na zewnętrznej granicy Schengen - z Rosją, Białorusią i Ukrainą.

Generalnie dla Polaków jadących na Wschód sytuacja zmieni się niewiele; Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini będą się jednak musieli liczyć ze wzrostem kosztów wiz i utrudnieniami. Obywateli Białorusi wiza schengenowska kosztować będzie 60 euro, Rosjan i Ukraińców nieco taniej, bo 35 euro (te dwa kraje zawarły bowiem z UE umowy o readmisji, czyli przyjmowaniu osób, które z ich terenu nielegalnie przedostały się do Unii).

Układ z Schengen wszedł w życie w 1985 roku (był modyfikowany w późniejszych latach). Znosi on kontrolę na wewnętrznych granicach państw, które podpisały dokument. Do strefy należały dotychczas prawie wszystkie z państw UE - poza Wielką Brytanią i Irlandią - a także Norwegia oraz Islandia, nie wchodzące w skład Wspólnoty. Razem z Polską przyłączą się do niego nowe państwa UE (poza Cyprem, Bułgarią i Rumunią;).

tell a friend :: comments 0


Wniosek o rozwiązanie "Obozu Narodowo-RaWniosek o rozwiązanie "Obozu Narodowo-Radykalnegodykalnego

Posted by admin on 2007-12-19 20:43:54 CET

Prokuratura Okręgowa w Opolu skierowała do sądu wniosek o rozwiązanie stowarzyszenia Obóz Narodowo-Radykalny (ONR) ze względu na propagowanie przez nie faszyzmu.


Poinformowała tym rzeczniczka tej prokuratury, Lidia Sieradzka.

Wniosek o wykreślenie stowarzyszenia z Krajowego Rejestru Sądowego ma związek z wydarzeniami z ostatnich trzech lat, podczas majowych uroczystości na Górze św. Anny. Prokuratura ustaliła, że podczas tych uroczystości wielokrotnie dochodziło do naruszenia prawa przez członków i sympatyków ONR.
W 2005 roku 27 osób reprezentujących to stowarzyszenie pozdrawiało się nazistowskimi gestami, a także wznosiło okrzyki "Niemcy won z polskich stron", "Znajdzie się kij na żydowski ryj" i inne. Uznaliśmy to za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowych - oświadczyła Sieradzka.

Dodała, że prokurator ma możliwość złożenia wniosku o rozwiązanie stowarzyszenia w przypadku, gdy uporczywie nie przestrzega ono prawa. - W tym przypadku uznaliśmy, że ONR narusza prawo poprzez propagowanie faszyzmu i nie ma możliwości przywrócenia działalności zgodnej z prawem - podkreśliła rzeczniczka.

Uzasadnienie wniosku oparto na dokumentach z postępowań prowadzonych przeciw członkom i sympatykom ONR przez prokuratury w Strzelcach Opolskich (w listopadzie trafił do sądu akt oskarżenia za nazistowskie gesty), Krakowie oraz Sosnowcu. Wszystkie te postępowania dotyczyły zachowań polegających na propagowaniu w miejscach publicznych ustroju faszystowskiego.

- Było to albo prezentowanie gestu jednoznacznie kojarzącego się z tym ustrojem, albo nawoływaniu do nienawiści na tle rasowym. Takie zdarzenia miały miejsce w szczególności na Górze świętej Anny w latach 2005-2007 - wyjaśniła rzecznik.

ONR to polska radykalna organizacja skupiająca głównie młodzież, nawiązująca do działalności przedwojennego ruchu o tej samej nazwie. Od 2003 ugrupowanie jest zarejestrowane jako stowarzyszenie z siedzibą w Brzegu (Opolskie).

tell a friend :: comments 0


Tusk: nie otrzymałem formalnego zaproszenia do Rosji

Posted by admin on 2007-12-19 20:42:08 CET

Donald Tusk powiedział w środę, że nie otrzymał formalnego zaproszenia na rozmowy do Moskwy. O tym, że pod koniec stycznia premier uda się do Moskwy poinformował wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO).


To są przedwczesne komunikaty, jeśli chodzi o domniemany termin mojego wylotu do Moskwy (...) Nie wykluczone, że to jest termin realny, ale na razie to jest termin, który jest proponowany, czy sugerowany w sposób niezobowiązujący. Ja na razie nie mogę potwierdzić (terminu), nie mam zaproszenia oficjalnego, formalnego ze strony rosyjskiej - powiedział Tusk, który przebywa z wizytą u polskich żołnierzy w Iraku.

Jak dodał, "przyjdzie ten stosowny czas, to obie strony będą wymieniać się wizytami".

Ja nie ukrywam, że elementem poprawy relacji z naszym wschodnim sąsiadem powinny być wzajemne wizyty i będę gotowy do takiego wyjazdu, ale chciałbym, aby przynajmniej te najgorętsze sprawy zostały wyjaśnione do końca - mówię tu o embargu nie tylko na mięsa, ale na produkty roślinne - zaznaczył premier.

Tusk powiedział, że bardzo mu zależy, aby jego ewentualna wizyta w Moskwie była dobrze przygotowana, zarówno przez stronę rosyjską, jak i polską.

- Chciałbym bardzo, aby była możliwa rozmowa ze stroną rosyjską i niemiecką równocześnie na temat Gazociągu Północnego. Tych spotkań na pewno nie zabraknie, a ta moja ewentualna wizyta powinna być raczej sfinalizowaniem pewnego etapu, a nie rozpoczęciem - powiedział premier.

tell a friend :: comments 0


Oficjalny koniec rosyjskiego embarga na mięso

Posted by admin on 2007-12-19 20:39:44 CET



Polska i Rosja podpisały w obwodzie Kaliningradzkim memorandum umożliwiające wznowienie dostaw polskiego mięsa do Rosji. Dokument podpisali szefowie służb weterynaryjnych Rosji i Polski - Siergiej Dankwert i Ewa Lech.

Przez ostatnie dwa dni prace nad ostatecznym wariantem treści memorandum prowadziły grupy ekspertów z obu krajów. W pracach uczestniczyli również specjaliści do spraw fitosanitarnych oraz zajmujący się bezpiecznym wykorzystaniem pestycydów i środków chemicznych.

Zniesienie rosyjskiego embarga na polskie mięso nie rozwiązuje wszystkich problemów w polsko-rosyjskim handlu. Wciąż obowiązuje rosyjskie embargo na artykuły roślinne, które stanowiły niemal trzy czwarte wartego 300 mln euro rocznie polskiego eksportu towarów rolnych do Rosji.

tell a friend :: comments 0


Europejska Polityka Sąsiedztwa skierowana na wschód

Posted by admin on 2007-12-19 20:38:06 CET

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział po rozmowach z szefem szwedzkiej dyplomacji Carlem Bildtem, że Polska i Szwecja są zgodne, iż Europejska Polityka Sąsiedztwa powinna być skierowana na wschód.

Jesteśmy zgodni, że wspólną i jedną z ważniejszych dla nas płaszczyzn współpracy jest Europejska Polityka Sąsiedztwa (EPS) skierowana na wschód - powiedział Sikorski na konferencji prasowej w Sztokholmie.

EPS zakłada, że państwa unijne starają się wspierać procesy demokratyzacji oraz przyswajania europejskich norm przez swych sąsiadów np. Ukrainę i Białoruś. Sikorski wspomniał, iż minister Bildt złożył mu gratulacje z powodu uruchomienia szybkiego procesu normalizacji stosunków z Rosją. Przynosi on już konkretne rezultaty jak ponowne otwarcie rosyjskiego rynku dla polskiego mięsa, następnie zaś powinno nastąpić zniesienie embarga na inne polskie artykuły żywnościowe.

Szefowie dyplomacji Polski i Szwecji poruszyli też sprawę stosunków pomiędzy UE a Rosją i wzbudzający kontrowersje rosyjsko- niemiecki projekt budowy Gazociągu Północnego. Zdaniem ministra Sikorskiego, ponieważ inwestycja ta może stanowić poważny problem dla środowiska, Polska pragnie, by Szwecja opiniując ją, zwróciła szczególną uwagę na bezpieczeństwo ekologiczne Bałtyku.

Przed spotkaniem z Bildtem Sikorski rozmawiał ze szwedzką minister ds. europejskich Cecilią Malmstroem. Jednym z tematów były przygotowania do pełnienia przez Szwecję przewodnictwa w UE, co nastąpi w drugiej połowie 2009 roku.

Podczas rozmów w Sztokholmie minister Sikorski zabiegał też o szwedzkie wsparcie dla dążeń Polski, aby we Wrocławiu miał swą siedzibę Europejski Instytut Innowacji i Technologii, porównywalny z prestiżowym amerykańskim Massachusetts Institute of Technology (MIT).

Wieczorem Radosław Sikorski został zaproszony na zorganizowane przez Carla Bildta prywatne spotkanie z ministrami spraw zagranicznych państw skandynawskich. Swoje przybycie zapowiedzieli szefowie MSZ Danii i Norwegii, Per Stig Moeller i Jonas Gahr Stoere oraz komisarz ds. rozszerzenia UE, Fin Olli Rehn, który zastąpi mającego rodzinne kłopoty szefa fińskiej dyplomacji Ilkkę Kanervę.

Jak powiedział polskim dziennikarzom minister Sikorski, organizacja takiego spotkania świadczy o zmianie, jaka zaszła ostatnio w wizerunku polskiej dyplomacji i w stosunku do niej europejskich partnerów.

tell a friend :: comments 0


Schengen tuż tuż, a znaków drogowych nie ma

Posted by admin on 2007-12-19 20:36:35 CET

Drogowcy znów dali się zaskoczyć. I choć zima już w pełni, jednak to nie śnieg tym razem zawinił, i w dodatku nie byli to polscy drogowcy, a czescy. Na dwa dni przed wejściem Czech do strefy Schengen zaskoczył ich fakt, że na trasy, po których od kilkudziesięciu lat niemal nikt nie jeździł, mogą ruszyć sznury samochodów.


Problem z brakiem znaków drogowych jest poważny zwłaszcza na czesko-niemieckiej granicy - informuje internetowy portal praskiego dziennika "Mlada fronta DNES". - Nie możemy ich nigdzie kupić - poskarżył się dziennikarzom Petr Pakosta, zastępca wójta gminy Góra Świętej Katarzyny w Rudawach.

Brakuje przede wszystkim znaków ograniczenia prędkości i dopuszczalnego ciężaru, a także zakazów zatrzymywania się. Z tego powodu, mimo otwarcia granic o północy z czwartku na piątek, niektóre drogi na pograniczu czesko-niemieckim mogą pozostać zamknięte dla ruchu kołowego.
Nieoczekiwanie duży popyt na znaki drogowe potwierdzają producenci i obiecują, że będą w stanie zaspokoić go po Nowym Roku. Według nich największym powodzeniem cieszą się niebieskie tablice z wianuszkiem złotych gwiazd, które jednak nie mają wpływu na bezpieczeństwo ruchu. Ich brak nie powinien zatem prowadzić do zamykania nadgranicznych dróg.

tell a friend :: comments 0


Marszałek Senatu gratuluje Julii Tymoszenko

Posted by admin on 2007-12-19 20:33:46 CET

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz przekazał w środę Julii Tymoszenko serdeczne gratulacje z okazji wyboru na stanowisko premiera Ukrainy.

"Powierzenie Pani po raz wtóry tego zaszczytnego i odpowiedzialnego stanowiska świadczy, że cieszy się Pani ogromnym zaufaniem i że Pani osoba i Pani działalność na rzecz społeczeństwa Ukrainy są wysoko oceniane" - podkreślił marszałek Senatu w depeszy gratulacyjnej.

Borusewicz napisał, że nie wątpi, iż Julia Tymoszenko, jako premier Ukrainy, będzie miała możliwości dalszego umacniania dobrych, strategicznych stosunków ukraińsko-polskich.

"Składam Pani serdeczne życzenia wielu sukcesów podczas sprawowania tego zaszczytnego stanowiska" - dodał.

Julia Tymoszenko została we wtorek zatwierdzona w parlamencie głosami prozachodniej koalicji na urząd premiera Ukrainy. Parlament zatwierdził też skład nowego rządu.

Ukraina ma premiera po przedterminowych wyborach, które odbyły się 30 września. Kandydaturę Tymoszenko poparło 226 deputowanych bloku noszącego imię nowej premier i proprezydenckiego bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona (NU-LS) w 450-osobowej Radzie Najwyższej.

tell a friend :: comments 0


Ukraina ma wreszcie premiera

Posted by admin on 2007-12-19 15:37:03 CET

Julia Tymoszenko po raz drugi stanęła wczoraj na czele ukraińskiego rządu. Koalicja rządowa jest jednak bardzo krucha


Parlament w Kijowie minimalną większością głosów zatwierdził kandydaturę Tymoszenko na premiera. Misja jej rządu nie będzie łatwa, przeciw ma silną opozycję.

Premier nie może liczyć ani na poparcie wszystkich pomarańczowych posłów, ani nawet na pełną lojalność prezydenta Wiktora Juszczenki. Już okoliczności głosowania nad kandydaturą księżniczki pomarańczowej rewolucji były bardzo dramatyczne.

Wspierające ją partie pomarańczowe, czyli Blok Julii Tymoszenko oraz koalicja Nasza Ukraina-Samoobrona Ludowa, w wyniku przedterminowych wyborów parlamentarnych we wrześniu wprowadziły do Rady Najwyższej 228 posłów. Jeden z nich, bliski współpracownik prezydenta Iwan Pluszcz, od razu odmówił wejścia do koalicji wspierającej rząd Tymoszenko.

W ten sposób "pięknej Julii" zostało 227 szabel. Minimalna większość to 226 mandatów.

Rada Najwyższa, czyli parlament, po raz pierwszy głosowała nad kandydaturą Tymoszenko w ubiegłym tygodniu. Nie udało się, bo "za" było 225 posłów, czyli równo połowa.

Pomarańczowi orzekli, że to wina opozycyjnej Partii Regionów odchodzącego premiera Wiktora Janukowycza, której posłowie albo zepsuli system do elektronicznego liczenia głosów, albo ukradli i zjedli kartę do głosowania marszałka Rady Arsenija Jaceniuka.

Do winy przyznał się jednak po kilku dniach poseł Bloku Tymoszenko Iwan Deńkowycz, który głosując za Tymoszenko, włożył kartę do czytnika złą stroną i zmarnował głos. Powiedział o tym kierownictwu partii kilka dni później, bo wstydził swego i pił z rozpaczy.

Wczoraj kandydatura Tymoszenko mogła znów przepaść. Rano okazało się, że osiemdziesięciokilkuletni poseł Naszej Ukrainy Iwan Spodarenko leży w szpitalu na oddziale intensywnej terapii, a inny poseł tej partii zapowiedział, że nie poprze Tymoszenko. Zwolennicy "pięknej Julii" mieli więc do wyboru albo wyciągać ze szpitalnego łóżka ciężko chorego starca, albo udobruchać opornego posła. Udało się to drugie.

Na tym jednak dramat się nie skończył. Rada musiała bowiem przegłosować dymisję dotychczasowego premiera Wiktora Janukowycza. Teraz z kolei okazało się, że gdzieś zawieruszyła się posłanka Naszej Ukrainy Oksana Biłozir. Wyglądało na to, że Ukraina będzie mieć dwa rządy. Na szczęście Biłozir w ostatniej chwili się znalazła i Janukowycz został zdymisjonowany tymi samymi 226 głosami.

Ustępujący premier powiedział, że jego Partia Regionów przechodzi do opozycji z ulgą. - Objęcie stanowiska premiera przez Tymoszenko pogłębi kryzys gospodarczy i podziały w społeczeństwie - mówił Janukowycz. - Czeka nas epoka intryg i swarów.

- Tak, nie będzie nam łatwo - mówi w rozmowie z "Gazetą" poseł Andrij Szkil, jeden z najbliższych współpracowników Tymoszenko. - Mamy przeciwko sobie silną, dobrze zorganizowaną opozycję. W otoczeniu prezydenta są ludzie wrogo nastawieni do pani premier. Ale wierzę, że ukraińska demokracja pokaże, że jest silna, że w Kijowie tak jak w Pradze rząd może pracować, dysponując większością tylko jednoosobową - ocenia Szkil.

Zdaniem kijowskiego politologa Jurija Baumana pomarańczowa koalicja i rząd mogą okazać się silne, bo Ukraina "nie ma dziś innego wyjścia". - Pomarańczowi posłowie, wiedząc, że ich przewaga jest minimalna, będą musieli się wykazywać dyscypliną i lojalnością wobec rządu, bo inaczej przepadną razem z nim - zapowiada Bauman.

Więcej informacji pod Wiadomości Gazeta

tell a friend :: comments 0


Tuesday, December 18 2007

Jolanta Fedak: Projekt będzie sprawiedliwy, jeżeli chodzi o sprawy płci

Posted by admin on 2007-12-18 20:29:37 CET

Jolanta Fedak minister pracy i polityki społecznej w TOK FM

Jacek Żakowski: Dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" (14 grudnia) pisze, że podpisała pani wczoraj projekt, zgodnie z którym emerytury kobiet będą jeszcze niższe w proporcji do emerytur mężczyzn. W tej chwili ta różnica wynosi 35%, ma wzrosnąć o piętnaście punktów procentowych. To prawda?

Jolanta Fedak: Podpisałam projekt, który skierowałam do konsultacji. I bardzo dobrze, że państwo zwracacie na to uwagę. Jest to projekt, który powstawał w zespole kancelarii premiera i został wysłany do omówienia w organizacjach finansowych, a także wśród partnerów społecznych po to między innymi, żebyśmy wybrali najlepsze rozwiązania. Nie mieliśmy czasu na to, żeby konsultować inny projekt. Nasz projekt musi być uchwalony w ciągu stu dni i podobnie jak budżet został w tym samym trybie skierowany do konsultacji.

Jacek Żakowski: Ale czy to znaczy, że rząd podtrzymuje ten projekt czy kieruje go po to, żeby go obalić?

Jolanta Fedak: Tego projektu rząd jeszcze nie rozpatrywał. Ja skierowałam projekt do konsultacji i cieszę się, że te rozwiązania mają taki silny oddźwięk, dlatego że będziemy go jeszcze w trakcie prac i na etapie rządu i na etapie komisji zmieniać.

Jacek Żakowski: No tak, ale czy jest sensowne przyjęte w tym projekcie założenie, że wysokość emerytur będzie różnicowana ze względu na płeć? Że to będzie główne kryterium. Ułatwię pani sytuację, statystyka pokazuje, że rzeczywiście kobiety żyją dłużej niż mężczyźni, w związku z tym na więcej lat rozkładają się ich składki emerytalne. To jest jasne. Ale takie różnicowanie można by przeprowadzić także w oparciu o inne kryteria. O miejsce zamieszkania, wykształcenie, zawód, dzietność, zamężność lub niezamężność. To wszystko determinuje długość życia w jakiś sposób. Dlaczego akurat zostajecie przy płci?

Jolanta Fedak: Nie zostajemy, ponieważ projekt nie jest skierowany jeszcze przez rząd. Możliwe są w nim absolutne zmiany dotyczące kilku istotnych kwestii. Natomiast nie możemy już burzyć całej konstrukcji tego projektu dlatego, że po prostu nie zdążymy go uchwalić. A priorytetem i zapowiedzią rządu jest wypłacenie emerytur pierwszego stycznia 2009 roku.

Jacek Żakowski: Rzeczywiście przez ten rok nie można opracować nowego projektu i uchwalić?

Jolanta Fedak: Nie, musimy go uchwalić w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Jacek Żakowski: Żeby program komputerowy w ZUS-ie dostosować?

Jolanta Fedak: Tak, żebyśmy mogli pierwszego stycznia wypłacić emerytury. Z resztą premier to w swoim expose zapowiedział. Sto dni na uchwalenie projektu. I tu już nie ma absolutnie od tego odwrotu.

Jacek Żakowski: Czyli już tak będzie jak w tym projekcie jest?

Jolanta Fedak: Absolutnie nie.

Jacek Żakowski: To niech mi pani wytłumaczy, po co kierować projekt, jeśli on ma nie być realizowany?

Jolanta Fedak: Ale on jest w tej chwili skierowany do społecznych konsultacji. I bardzo dobrze

Jacek Żakowski: Acha. Bo są terminy tych konsultacji?

Jolanta Fedak: Tak, i terminy konsultacji trwają miesiąc czasu. Siedemnastego będą uzgodnienia międzyresortowe, do końca miesiąca zbierzemy opinie partnerów społecznych i organizacji środowiskowych czyli głównie finansowych na temat tego projektu. Na początku roku skierujemy projekt pod obrady najpierw komitetu stałego Rady Ministrów później na Radę Ministrów. I sądzę, że w kilku miejscach projekt zdecydowanie się będzie różnił od tego, który zaproponowałam do konsultacji.

Jacek Żakowski: Jak pani sądzi, w których?

Jolanta Fedak: Od początku, omawiając go, widzieliśmy, że budzi on istotne kontrowersje. Między innymi właśnie w tym punkcie, który dotyczy tablic długości życia mężczyzn i kobiet, które determinują długość pobierania tej emerytury i jednocześnie jej wysokość. Ale chciałam zwrócić uwagę na to, że emerytury w tej chwili będą miały przede wszystkim odniesienie kapitałowe. Czyli ile składek uzbieramy, tyle będziemy mogli otrzymać, czy to będzie jakaś funkcja tej płacy w emeryturze. I rzeczywiści kobiety otrzymują te emerytury niższe, ponieważ niższe są ich płace. Są również okresy, które nie są liczone jako okresy składkowe.

Jacek Żakowski: Ale teraz chcecie na to nałożyć jeszcze długość życia.

Jolanta Fedak: Wcale nie chcemy i nie jest intencją rządu

Jacek Żakowski: Ten projekt zakłada.

Jolanta Fedak: Tak. Projekt który został wysłany do konsultacji. I dobrze, że państwo odzywacie się i o tym mówicie.

Jacek Żakowski: Chce pani odejść od tego? Niech pani to zadeklaruje, to parę milionów kobiet w Polsce odetchnie.

Jolanta Fedak: Ja chciałam zadeklarować tylko tyle, że projekt będzie sprawiedliwy, jeżeli chodzi o sprawy płci. Bo sama mam takie przekonania.

Jacek Żakowski: Ale sprawiedliwy czy równy? Bo to jest zasadnicza różnica.

Jolanta Fedak: Sprawiedliwy. Ale dalej chciałabym również, żeby kobiety miały wyższe płace i żeby to również wpływało na wysokość ich emerytury..

Jacek Żakowski: Ale żeby kobiety mogły z płac uzyskiwać wyższe emerytury to okresy na przykład urlopów wychowawczych powinny być okresami pełnoskładkowymi, a nie tak jak teraz. Bo te dwuletnie wyrwy w karierze bardzo ciążą na wysokości emerytur kobiet i ich kapitału i to wiadomo. A tego pani nie zrobi, bo nie będzie pani miała pieniędzy, żeby to płacić. Prawda?

Jolanta Fedak: Dotychczas w Polsce jednak są takie uwarunkowania, że w większości urlopy wychowawcze biorą kobiety i to one opiekują się dziećmi. Ale tendencje europejskie są bardzo różne. Coraz częściej jest tak, że rodzice oboje godzą obowiązki wychowawcze z pracą zawodową.

Jacek Żakowski: No dobrze, pani minister. Widzę, że jest pani wyćwiczona retorycznie, ale to problemu nie rozwiązuje.

Jolanta Fedak: Dlaczego nie rozwiązuje problemu?

Jacek Żakowski: Bo retoryką się tego problemu nie załatwi.

Jolanta Fedak: To znakomicie rozwiązuje problem. Upowszechnianie idei

Jacek Żakowski: W żadnym kraju nie ma tak, żeby mężczyźni brali częściej urlopy wychowawcze. To oboje wiemy.

Jolanta Fedak: Nie ma. Ale w tym kraju wiele się zmienia, podobnie jak w całej Europie. Jeszcze trzydzieści, dwadzieścia lat temu w Skandynawii te rozwiązania też były nowatorskie a w tej chwili stają się powszechnie obowiązujące.

Jacek Żakowski: Dobrze. Rozumiem, że pocieszyła pani kobiety, że radykalizm tego projektu nie będzie podtrzymywany.

Jolanta Fedak: Radykalizm tego projektu i jego obecny kształt, powtarzam jeszcze raz, wynika z tego, że nie mamy czasu na to, żeby mieszcząc się w tym przedziale legislacyjnym, zdążyć z uchwaleniem projektu w pierwszym kwartale, jeżeli nie będziemy bazowali na dotychczas powstałych projektach. Nie ma na to absolutnie czasu.

Jacek Żakowski: Zmieniamy temat. Jednym z głównych hamulców wzrostu gospodarczego w Polsce stał się brak siły roboczej. Bardzo wielu przedsiębiorców rezygnuje z wielu przedsięwzięć dlatego, że nie są w stanie znaleźć ludzi do pracy. I poprzedni rząd czy tez poprzedni sejm przyjął rozwiązania otwierające częściowo rynek pracy na pracowników z Ukrainy. Dziś już wiemy, że te rozwiązania nie funkcjonują, one są absurdalne miejscami. Robotnik budowlany czy gosposia z Ukrainy, żeby w Polsce pracować muszą na przykład nostryfikować dyplomy. Nie daj Boże, skończyli jakieś wyższe uczelnie, to trzeba na uniwersytecie przeprowadzić proces nostryfikacyjny. To jest fikcja. Czy będzie próbowała pani coś zrobić w sprawie pracy Ukraińców w Polsce? Dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" pisze o tym, że staną budowy, jak wejdzie Schengen, bo Ukraińcy będą musieli wyjechać, a Warszawę głównie Ukraińcy budują.

Jolanta Fedak: Bezrobocie w Polsce nie ma takiego charakteru jednolitego. Musimy oszacować dobrze, ilu pracowników spoza Unii Europejskiej nam potrzeba. Sami mamy milion sto osób, które pozostają cały czas bez pracy. I to jest przede wszystkim ta grupa, którą należałoby zaktywizować, przekwalifikować i włączyć do rynku pracy. W dalszej kolejności musimy się zastanawiać nad tym, w jaki sposób unormować pracę osób spoza Unii Europejskiej. Z tego, co się zdążyłam zorientować w obowiązujących przepisach, rzeczywiście mamy bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące zatrudnienia osób spoza Unii Europejskiej w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej. Będziemy się teraz zastanawiali, jak zrobić, żeby oni mogli odpowiedzieć na zapotrzebowanie

Jacek Żakowski: Ale jak długo będą stały te budowy wokół Warszawy porzucone przez tysiące Ukraińców? Jak długo będziemy czekali aż przedsiębiorstwa mające budować drogi będą mogły zatrudnić robotników i zacząć pracę?

Jolanta Fedak: Miejmy nadzieję, że będziemy czekali na to krótko.

Jacek Żakowski: A ma pani jakiś projekt w tej sprawie?

Jolanta Fedak: Tak, zastanawiamy się jak ten problem rozwiązać

Jacek Żakowski: Ale kiedy?

Jolanta Fedak: Panie redaktorze, ten rząd funkcjonuje miesiąc.

Jacek Żakowski: Ale rząd to nie jest klub filozofów, którzy się zastanawiają i zastanawiają.

Jolanta Fedak: Ale my się zastanawiamy nad ustawami i nad konkretnymi rozwiązaniami. Natomiast chcemy jednocześnie prowadzić taką akcję, żeby uzupełnić ten nasz rynek pracy o te osoby, które wyjechały za granicę. Żeby z tych które nie pracują również dokonać szybkich przekwalifikacji, włączyć ich do pracy. Proszę pamiętać, że mamy ponad milion bezrobotnych osób w kraju.

Jacek Żakowski: Niech pani zapyta na ten temat jakiegokolwiek przedsiębiorcę budowlanego.

Jolanta Fedak: Zwłaszcza w Warszawie, Gdańsku, zwłaszcza w dużych miastach

Jacek Żakowski: Wrocławiu, Opolu, Krakowie, Poznaniu.

Jolanta Fedak: Gdzie bezrobocie jest wyjątkowe niskie nawet statystycznie i gdzie rzeczywiście brakuje rąk do pracy. Ale proszę pamiętać, że są takie powiaty w których bezrobocie jeszcze teraz sięga blisko 30%. Więc należy się zastanowić, jak dokonać przesunięć tej siły roboczej, która jest w takich powiatach.

Jacek Żakowski: Ale jesteście w stanie szybko działać w tej sprawie?

Jolanta Fedak: Tak. Jesteśmy w stanie działać jak najszybciej.

Jacek Żakowski: Ubóstwiam panią, pani minister, naprawdę. Jakbym zakładał seminarium filozoficzne, natychmiast bym panią zaprosił.

Jolanta Fedak: Dziękuję bardzo za sympatyczne słowa.

Jacek Żakowski: Jeszcze mam tylko jedno pytanie. To prawda, czy pan Mordasewicz zostanie prezesem ZUS-u?

Jolanta Fedak: Nie wiem, czy pan Mordasewicz zostanie prezesem ZUS-u. W tej chwili podporządkowanie ZUS-u jest kancelarii premiera Rady Ministrów i to od niego należy decyzja o tym, kto będzie prezesem ZUS-u.

Jacek Żakowski: Ale słyszała pani o takim pomyśle?

Jolanta Fedak: Słyszałam o różnych pomysłach.

Jacek Żakowski: A kto jeszcze?

Jolanta Fedak: Między innymi obecny prezes ZUS-u. Też o takim pomyśle słyszałam.

Jacek Żakowski: Czyli nie jest prawdą, że on został tylko na chwilę, że jest prezesem pomostowym, jak się o nim mówiło?

Jolanta Fedak: Być może takie rozwiązanie też jest konieczne. Wynikało ono z tego, żeby zahamować tę reformę terytorialną ZUS-u, która była stosunkowo nieudana, i która rodziła wiele problemów organizacyjnych, była ostro oprotestowana nie tylko przez związki zawodowe, ale była nielogiczna.

Jacek Żakowski: Ostatnie pytanie. Słyszała pani, kiedy ten prezes ma być wymieniony?

Jolanta Fedak: Nie słyszałam.

tell a friend :: comments 0


Światło pokoju dla Polski

Posted by admin on 2007-12-18 20:24:41 CET

Betlejemskie Światło Pokoju, które dotarło w niedzielę do Polski, zapłonęło na Jasnej Górze. Wczoraj przekazane zostało m.in. prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu, Prymasowi Polski ks. kard. Józefowi Glempowi i metropolicie warszawskiemu ks. abp. Kazimierzowi Nyczowi. Dziś uroczyście otrzymają je mieszkańcy stolicy. Następnie podąży ono do miast wojewódzkich i dalej - na Ukrainę, Białoruś, Litwę i do Rosji. Betlejemskie Światło Pokoju to symbol miłości, pokoju, nadziei, braterstwa i obecności Chrystusa.


Na Jasną Górę światełko przywieźli polscy harcerze na czele z ks. phm. Janem Ujmą, naczelnym kapelanem ZHP. - Jesteśmy na Jasnej Górze w sanktuarium narodowym i teraz pragniemy to światło złożyć na ręce ojca przeora i prosić w obecności ekscelencji, aby to Betlejemskie Światło Pokoju płonęło tu, przed Cudownym Wizerunkiem, w tych lampach, które mówią o ciągłej obecności naszego Pana Jezusa Chrystusa - powiedział w czasie przekazania Betlejemskiego Światła Pokoju ks. phm. Jan Ujma. Jak poinformowało biuro prasowe sanktuarium, w uroczystości uczestniczyli metropolita częstochowski ks. abp Stanisław Nowak i przeor Jasnej Góry o. Bogdan Waliczek. - Światłość zabłysnęła w Betlejem - Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek. Ta Światłość została z Betlejem niejako rozdana całemu światu. Poprzez ten znak, który dzisiaj czynią w swojej wielkoduszności i wspaniałomyślności harcerze, Światłość dociera również do jasnogórskiego sanktuarium - powiedział.
- Tu, na Jasnej Górze, kiedy Ojciec Święty spotkał się z młodymi, to wypowiedział te sławne słowa: "Młodzi ludzie, wymagajcie od siebie, a nawet wymagajcie, gdyby inni od was nie wymagali" - przypomniał w homilii ks. abp Stanisław Nowak, który przewodniczył Mszy św. przed Cudownym Obrazem. - Dobra młodzież nie boi się wymagań, nawet wymaga, żeby od niej wymagano. Taka jest młodzież harcerska. Taki jest skauting, to jest ruch wymagań od siebie; nie boi się zasad, jest w obronie życia, miłości prawdziwej, czystej, pięknej, nie szuka siebie w ciemności, ale odwraca się plecami do ciemności - mówił. Metropolita częstochowski wezwał młodych, aby byli odważni w wierze. - W dzisiejszych czasach ludzie muszą mieć moc odwagi chodzenia za Jezusem, moc wiary, moc moralności chrześcijańskiej. Kiedy zdradzają inni chrześcijańską moralność, wy bądźcie mocni, wy stójcie przy Chrystusie i bądźcie świadkami Światłości - apelował ksiądz arcybiskup.
Betlejemskie Światło Pokoju przybyło do Polski po raz siedemnasty. 16 grudnia polscy harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego odebrali je od skautów słowackich. Od lat jest to akcja organizowana przez skautów austriackich, do której przyłączają się narodowe organizacje skautowe Europy. Światło, zapalone w grocie Narodzenia Chrystusa w Betlejem, niesione jest przez skautów jako znak dobra i pokoju przynoszonego przez Chrystusa.

tell a friend :: comments 0


Wyrok ws. handlu ludźmi i zmuszania do żebrania

Posted by admin on 2007-12-18 20:23:05 CET

Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok w sprawie trojga obywateli Mołdawii i Ukrainy, oskarżonych o handel ludźmi, zmuszanie ich do żebrania i czerpania korzyści z tego procederu.

Główny oskarżony 28-letni obywatel Mołdawii Nicolae I. został skazany na cztery lata więzienia. 29-letnia obywatelka Ukrainy i Mołdawii Natalia B. - na rok więzienia, a trzecia oskarżona 27- letnia Ukrainka Lyubov V. spędzi w więzieniu trzy lata. Wyrok nie jest prawomocny.

Mężczyzna odpowiadał również za założenie i kierowanie grupą przestępczą o międzynarodowym składzie, natomiast kobiety były sądzone też za udział w grupie przestępczej.

Prokurator zażądał dla mężczyzny 6 lat pozbawienia wolności, zaś dla kobiet 3,5 i 4 lat więzienia.

Według aktu oskarżenia, cała trójka werbowała na terenie Ukrainy kobiety z dziećmi, oferując im w Polsce dobrze płatną pracę. Najczęściej miało to być prowadzenie stoiska z warzywami na bazarze lub opieka nad starszymi, zamożnymi osobami. Załatwiali im paszporty i wizy, a następnie przywozili do Polski. Później meldowali ich w hotelach, zabierali paszporty i wysyłali na ulice lub w pobliże kościołów, aby żebrali.

Zachęcano do brania ze sobą dzieci lub osób na wózkach inwalidzkich, ponieważ wzbudzały współczucie. Po całym dniu żebrania, oskarżeni zabierali kobietom cały dzienny zarobek.

Według prokuratury, były to kwoty od ok. 200 do 800 zł. Gdy kobieta w ciągu dnia nie zarobiła co najmniej 200 zł, musiała różnicę "nadrobić" w następnym dniu.

Grupa działała na terenie Rzeszowa, Tarnowa, Krakowa, Łodzi i Płocka - w okresie od 2005 roku do momentu zatrzymania w styczniu 2007 roku.

Tylko jedna z kobiet częściowo przyznała się przed sądem w pierwszym procesie do zarzucanych jej czynów. Druga kobieta i mężczyzna nie przyznali się.

Główny oskarżony, Nicolae I., wyjaśniał wówczas, że nie zmuszał kobiet do żebrania, a handlem kobietami trudnił się jego brat (jego sprawa i innych osób zamieszanych w proceder została przez prokuraturę wyłączona do odrębnego postępowania).

tell a friend :: comments 0


Taras Prochaśko laureatem polskiej nagrody literackiej na Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-18 20:21:26 CET

Zwycięzcą pierwszej edycji nagrody im. Josepha Conrada został Taras Prochaśko, ukraiński prozaik, autor znanych również w Polsce książek „Inne dni Anny” oraz „Niezwykli”. Nazwisko laureata zostało ogłoszone w sobotę, 15 grudnia w stolicy Ukrainy. Pomysłodawcą i organizatorem konkursu był Instytut Polski z siedzibą w Kijowie.


Taras Prochaśko, rocznik 1968, jest znanym dziennikarzem i pisarzem. Jego twórczość skupia na sobie uwagę czytelników, krytyków i literaturoznawców po obu stronach naszej wschodniej granicy, wyróżnia się bowiem nowatorskim podejściem do literackiego materiału. Zdaniem innego ukraińskiego pisarza Jurija Andruchowycza, po jego książki sięgają „wykształceni czytelnicy, smakosze innowacji, poszukiwacze i miłośnicy innego”.

Polskim czytelnikom znane są dwie książki Prochaśki: zbiór opowiadań „Inne dni Anny” oraz powieść „Niezwykli”.

Ustanowiona przez Instytut Polski w Kijowie Nagroda im. Conrada przyznawana jest ukraińskim pisarzom poruszającym uniwersalną tematykę oraz posługującym się nowoczesnymi środkami wyrazu.

tell a friend :: comments 0


Ukraina - polski drób - zakaz złagodzony

Posted by admin on 2007-12-18 20:20:01 CET

Ukraina zezwoliła na import jajek inkubacyjnych oraz kurcząt z całej Polski. Wymaga to jednak wystąpienia o zezwolenie do ukraińskiego Państwowego Departamentu Weterynarii. Import innego rodzaju produktów drobiowych z Polski nadal jest zabroniony. Początkowo, zgodnie z rozporządzeniem wydanym 3 grudnia, Ukraina całkowicie zakazywała wwiezienia jakichkolwiek produktów drobiowych z całego terytorium Polski w związku z występowaniem ptasiej grypy. 7 grudnia pozwolono na import jajek inkubacyjnych oraz kurcząt spoza powiatów : płockiego, sierpskiego, gostyninskiego oraz włocławskiego i lipnowskiego. Teraz Kijów zezwolił na sprowadzanie tych produktów także z tego terytorium

tell a friend :: comments 0


Rubież wysłała paczki na Ukrainę

Posted by admin on 2007-12-18 20:18:55 CET

Prawie tona żywności wyjechała w poniedziałek z Białegostoku do naszych rodaków mieszkających na Ukrainie. To kolejny transport z darami, który wysłało przed świętami na wschód stowarzyszenie Rubież

Prócz żywności, z której powstaną paczki świąteczne, na Ukrainę przekazujemy też środki czystości i odzież - mówi Józef Kulikowski, prezes Rubieży. - Trafią do dwustu polskich rodzin mieszkających w Kijowie i okolicach oraz w Barze.

Więcej informacji pod adresem: http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,4772390.html

tell a friend :: comments 0


HOLODOMOR documentary feature film to be made by established filmmakers in Hollywood

Posted by admin on 2007-12-18 20:17:05 CET

FOR IMMEDIATE RELEASE Contact: Marta Tomkiw
December 12, 2007
Tel: +1.213.840.4780

HOLODOMOR documentary feature film to be made by established filmmakers in Hollywood

HOLODOMOR; Ukraine's Genocide of 1932-33," a feature-length documentary, is in production by Tomkiw Entertainment and Moksha Films. The film’s production coincides with the 75th anniversary of the Holodomor, Ukraine's genocide of 1932-1933.

"HOLODOMOR; Ukraine's Genocide of 1932-33" is an edgy, auspicious, cinematic look at a very dark and horrific time in which millions of people died due to a man-made famine in Ukraine, perpetrated by Joseph Stalin.

In November of 2006, Hollywood filmmakers Director Bobby Leigh and Producer Marta Tomkiw, were invited to a Holodomor memorial service in Los Angeles. "Although I had fancied myself as a history buff, seeing every World War I and II movie that I could and studying countless hours of history channels, I had never before heard of Holodomor or any genocide or famine in Ukraine. I was also surprised, as I later found out, that nobody I knew had ever heard of it either" says Leigh.

In the early 1930’s, Ukraine was the breadbasket of the Soviet Union, had bountiful crops of grain, yet its people were dying of starvation. In order to crush the will of the independent-minded Ukrainian peasants and secure collectivization of all Ukrainian lands, Joseph Stalin ordered an army of ruthless, well-fed Communist Party activists to confiscate all harvested grain and seize all the foodstuffs in the villages. As a result of this genocidal decree, by the end of 1933 nearly 25 percent of the Ukrainian population - over 10 million people, including 3 million children - had perished.

In the face of terror, Ukrainians had little possibility of escaping their horrific fate or even to create another type of life elsewhere. Travel was banned for Ukrainians, keeping them confined in a prison of starvation within their own villages.

This is the first full-length feature film documentary on this tragic event in history. "HOLODOMOR; Ukraine's Genocide of 1932-33" will tell the story of the cold-blooded destruction of human life, silenced from the world for over seven decades.

"Marta and I researched and found no documentary film on this topic with the exception of "Harvest of Despair," which was made in 1983 and was only 53 minutes. A full-length theatrical documentary movie had to be made. I think we both felt that it was time that all the souls who needlessly died or had been murdered were given a collective voice to tell their story." remembers Leigh.

"We found it a duty or a calling to lift the veil of silence that's been shrouding the Ukrainian nation for too many years." recalls Tomkiw.

"This story should be important to ALL of us, not only as a historical fact but also because, the atrocities that happened to the Ukrainian people should never happen again." says Leigh.

Upon Luba Keske's urging and planting of the seed (Mrs. Keske is a member of the Los Angeles Holodomor committee), as well as Marta Tomkiw's convincing tactics, Leigh decided that, "this story needed to be told after being suppressed for 75 years."

Marta Tomkiw is a filmmaker who now lives in Los Angeles. She is a Detroit native of Ukrainian immigrants and grew up attending Ukrainian schools (Immaculate Conception Ukrainian Catholic Grade School, High School, Ridna Shkola - Ukrainian Saturday school), was a member of PLAST (Ukrainian scouting organization), and briefly studied Ukrainian dance. She studied film at the School of Visual Arts in NYC where she also worked at Rockamerica Video, a music video production company where she worked with various recording artists. She graduated from Wayne State University with a degree in film and television. She has also lived & worked in Miami for the television show “World Business Review with Casper Weinberger” and later worked as an Executive Producer for AFI Filmworks and produced car commercials.

Marta has produced several independent films with her most recent being a documentary titled HIGH TECH SOUL about the history and evolution of techno music in Detroit. She also works as a Location Manager on feature films and television shows and has worked on various film projects some of which include: JOHN HANCOCK starring Will Smith and Charlize Theron, GET SMART starring Steve Carrell, TRANSFORMERS (for which she received a “COLA Award” ((California On-Location Awards)) for Location Team of the Year), “Ghost Whisperer”, “West Wing”, RED EYE, MILLION DOLLAR BABY, S.W.A.T., KILL BILL, 8 MILE and many others.

Bobby Leigh served as a producer on THE GIFT…At Risk starring Vince Vaughn and Randy Travis which debuted at the Monaco Film Festival. For Visualiner Entertainment, Bobby is a producer on the Award Winning feature film STRIPPED DOWN staring Ian Ziering ("Beverly Hills 90210" and "Dancing with the Stars,") The film, which took three awards at the Silver Lake Film Festival, including Outstanding Achievement in Production, has been sold to eight European Markets including CIS (Commonwealth of Independent States) and Ukraine, and will have an American theatrical release in 2008. Recently he produced THE GUITAR PLAYER'S GIRLFRIEND, winner of the Los Angeles Screenwriting Competition sponsored by KODAK and PANAVISION. With Filmmakers Alliance, Leigh produced PLUS or MINUS: A Few Things I Thought I Should Consider with director Amanda Swikow. Leigh also directed the Children's film IT'S ALL AN ILLUSION for Christopher Coppola's Project Access Hollywood. The film, which took third place in the best picture category, is also on the Festival circuit. Other film credits include INFIDELITY, CHILDLIKE VIOLENCE, BURNING MAN, BROKEN and BUTTERFLY SKY.

Bobby served as a producer for three “MTV Video Awards” Television shows, two in New York and one in Dublin. Bobby also produced VISIONFEST/The Vision Awards for Filmmakers Alliance and the Directors Guild of America for four years in a row. Vision Award honorees include such renowned filmmakers as Mike Figgis, Terry Gilliam, Wim Wenders, Allison Anders, Alexander Payne, David O'Russell, Werner Herzog, Michael and Mark Polish and Laura Dern.

Currently Tomkiw and Leigh have put together a five minute sample trailer of the film and are looking for financing for the documentary feature film. "I really feel that this subject needs awareness and must be brought into the mainstream cinematic arena. There is no more effective way to get into everyone's homes and hearts than through cinema." says Leigh.

To view the film trailer and to donate, please see www.HolodomorTheMovie.com
Be a part of helping the world finally learn about Ukraine’s Holodomor, “The biggest lie. The best kept secret.”

"History knows no other crime of such a nature and magnitude."


www.HolodomorTheMovie.com


Press contact: Marta Tomkiw
+1.213.840.4780
Marta@HolodomorTheMovie.com

tell a friend :: comments 0


Betlejemskie Światło Pokoju przekazane na Białoruś

Posted by admin on 2007-12-18 20:01:45 CET

Na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Kuźnicy, podlascy harcerze przekazali we wtorek delegacji polskich harcerzy z Grodna na Białorusi Betlejemskie Światło Pokoju.


We wtorek wieczorem w grodzieńskiej katedrze zostanie uroczyście przekazane dalej - mieszkańcom i władzom miasta.

Po Światełko Pokoju przyjechała do Kuźnicy trzyosobowa delegacja polskich harcerzy z Grodna. Spotkali się m.in. z grupą ich kilkudziesięciu koleżanek i kolegów z Kuźnicy. Były życzenia, śpiewano kolędy.

Światło w Kuźnicy odbierane jest dopiero od niedawna. Wcześniej harcerze z Białorusi przyjeżdżali po nie do Białegostoku. Gdy były kłopoty z przekraczaniem granicy, w przekazaniu światła pomagał polski konsul.

Betlejemskie Światło Pokoju przez Białoruś ma trafić do Rosji - do Moskwy, a nawet na Sachalin. W środę podlascy harcerze przekażą też Betlejemskie Światło Pokoju na Litwę - uroczystość odbędzie się na przejściu granicznym w Budzisku.

Drugi raz harcerze z Polski i Litwy mają przekazać sobie w Budzisku światło w piątek, w czasie uroczystości związanych z wejściem obu krajów do strefy Schengen, w których wezmą udział prezydenci Polski i Litwy.

tell a friend :: comments 0


Janukowycz przechodzi do opozycji

Posted by admin on 2007-12-18 20:00:26 CET

Po wybraniu Julii Tymoszenko na nowego premiera Ukrainy z władzą pożegnał się we wtorek dotychczasowy szef rządu Wiktor Janukowycz i jego prorosyjska Partia Regionów Ukrainy.

Partia Regionów przechodzi do opozycji. Bardzo dobrze się stało, że mamy dziś na kogo złożyć odpowiedzialność - powiedział Janukowycz w pożegnalnym wystąpieniu w Radzie Najwyższej (parlamencie) w Kijowie.

Były premier pogratulował swej następczyni wyboru, nie ukrywał jednak, że rozstanie z władzą jest dla niego trudne. - Ukraina będzie teraz polem doświadczalnym na światowej scenie geopolitycznej - ostrzegł.

Mówiąc o objęciu stanowiska premiera przez Tymoszenko Janukowycz uprzedził, że wzmocni to polaryzację Ukrainy. - Wydarzenie to pogłębi kryzys gospodarczy i podziały w ukraińskim społeczeństwie. (...) Czeka nas epoka intryg politycznych i swarów. Ciężko będzie utrzymać jedność (koalicji), mając tylko 226 deputowanych - ostrzegł.

We wcześniejszym głosowaniu nad kandydaturą Tymoszenko na premiera uzyskała ona poparcie 226 deputowanych prozachodniej, pomarańczowej koalicji bloku Tymoszenko z prezydenckim blokiem Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona. W Radzie Najwyższej Ukrainy zasiada 450 deputowanych.

Opozycja - Partia Regionów Ukrainy, komuniści i Blok Wołodymyra Łytwyna - nie wzięła udziału w głosowaniu.

Janukowycz stał na czele ukraińskiego rządu od sierpnia 2006 r.

Więcej o b. premierze Janukowyczu

tell a friend :: comments 0


Rząd Tymoszenko zbliży Ukrainę do UE

Posted by admin on 2007-12-18 19:57:37 CET

Zdaniem czołowego w USA eksperta ds. Ukrainy Adriana Karatnycky'ego, objęcie urzędu premiera przez Julię Tymoszenko zwiększa szanse przyjęcia Ukrainy do UE, gdyż zapewne zostanie przyspieszony proces reform będących warunkiem członkostwa.


Są teraz szanse na uchwalenie tych reform. Ekipa Julii Tymoszenko spróbuje to zrobić i potraktować to poważnie. Poza tym, kiedy (prorosyjska) Partia Regionów kierowała rządem, była pewna dysharmonia w polityce zagranicznej, wysyłano rozbieżne sygnały w wielu sprawach, co przyczyniało się do rosnącego sceptycyzmu w Europie co do tego w jakim kierunku Ukraina zmierza. Teraz będzie więcej koordynacji tej polityki, a także jej większa integracja z polityką wewnętrzną - powiedział Karatnycky w rozmowie z PAP.

Ekspert zwrócił uwagę, że mianowany ministrem spraw zagranicznych Wołodymyr Ohryzko, którego kandydaturę blokowała przedtem Partia Regionów, cieszy się zaufaniem na Zachodzie. Podkreślił jednak, że proces reform może się niekiedy okazać trudny, gdyż rząd nie dysponuje dużą większością w parlamencie. - Rząd ma bardzo małą większość i nawet w łonie (proprezydenckiej) Naszej Ukrainy nie będzie stuprocentowego poparcia dla pewnych posunięć w polityce krajowej, które proponuje blok Tymoszenko. (...) Ale co do polityki europejskiej, integracji Ukrainy z Europą i dostosowania ukraińskich rozwiązań do standardów europejskich, można liczyć na szeroką koalicję, ponieważ wejście do UE jest na Ukrainie szeroko popierane - powiedział Karatnycky.

Amerykański ekspert, związany z konserwatywną fundacją Freedom House, zaznaczył jednak, że wejście do NATO nie cieszy się na Ukrainie takim poparcie jak członkostwo w UE, co będzie także rzutować na politykę bloku Tymoszenko w tej sprawie.

- Jej blok nie będzie silnym zwolennikiem forsowania szybkiego członkostwa Ukrainy w NATO. Sojusz Północnoatlantycki za bardzo utożsamiany jest na Ukrainie z polityką zagraniczną USA, która nie jest tam zbyt popularna - powiedział Karatnycky.

tell a friend :: comments 0


Julia Tymoszenko na czele rządu

Posted by admin on 2007-12-18 19:56:34 CET

Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy zatwierdziła skład rządu, na czele którego stanęła tego samego dnia Julia Tymoszenko.


Gabinet jednej z przywódczyń pomarańczowej rewolucji uzyskał poparcie 227 deputowanych prozachodniej koalicji składającej się z bloku Tymoszenko i prezydenckiego bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona (NU-LS); w parlamencie zasiada 450 osób.

We wcześniejszym głosowaniu nad kandydaturą Tymoszenko na premiera poparło ją 226 deputowanych. Jej rząd uzyskał o jeden głos więcej dzięki deputowanemu NU-LS, dotychczasowemu sekretarzowi Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Iwanowi Pluszczowi, który wcześniej wstrzymał się do głosowania.

Tuż po ogłoszeniu wyników głosowania nad składem rządu Tymoszenko i jej ministrowie złożyli przed Radą Najwyższą przysięgę.

Nowym ministrem spraw zagranicznych został zwolennik zbliżenia Ukrainy z Zachodem, Wołodymyr Ohryzko. Resort finansów objął Wiktor Pynzenyk, który opowiada się za wprowadzeniem w ukraińskiej gospodarce zasad wolnego rynku. Na stanowisko szefa MSW po dwuletniej przerwie powrócił Jurij Łucenko. Nowym ministrem obrony został były premier Jurij Jechanurow, w żaden sposób nie związany dotychczas z wojskiem.

Dotychczasowy doradca Tymoszenko ds. międzynarodowych Hryhorij Nemyria został wicepremier i - jak się oczekuje - będzie odpowiadał za integrację europejską.

Polsko-ukraińską współpracą w sprawie organizacji finałów piłkarskich mistrzostw Europy Euro 2012 zajmie się Jurij Pawłenko, nowy minister ds. rodziny, młodzieży i sportu.

Przewidywalny rząd Tymoszenko

Julia Tymoszenko zapowiedziała reformy wewnętrzne i zapewniła, że jej rząd będzie przewidywalnym partnerem na arenie międzynarodowej.

- Demokratyczne siły powróciły (do władzy), by przywrócić porządek - oświadczyła premier podczas swej pierwszej konferencji prasowej w parlamencie.

Mówiąc o polityce międzynarodowej Tymoszenko skoncentrowała się na stosunkach gazowych z Rosją, oraz roli Ukrainy jako kraju, przez który płynie tranzytem gaz do państw Unii Europejskiej.

- Ukraina jako kraj tranzytowy dotrzyma wszystkich zobowiązań dotyczących tranzytu. W tej dziedzinie jesteśmy przewidywalnymi partnerami państw europejskich - oświadczyła.

Tymoszenko podkreśliła przy tym, że Ukraina i Rosja powinna pozbyć się pośredników w handlu gazem. Chodzi o zarejestrowaną w Szwajcarii spółkę RosUkrEnergo (rosyjski monopolista Gazprom dzieli w niej udziały z ukraińskim biznesmenem Dmytrem Firtaszem), która kupuje gaz od Gazpromu i odsprzedaje go ukraińskiej firmie UkrGazEnergo. - Będziemy rozmawiać o tym ze stroną rosyjską - zapowiedziała premier.

Jeśli chodzi o sprawy krajowe Tymoszenko chce przede wszystkim wprowadzić "zmiany do budżetu na 2008 rok, które pozwolą na realizację obietnic wyborczych".

- Zlikwidujemy zjawisko dorabiania się na polityce. Dziś chaos stał się u nas normą. Mam zamiar wprowadzić porządek - powiedziała.

Tymoszenko wystąpiła przed dziennikarzami tuż po zatwierdzeniu przez parlament składu jej rządu. Wcześniej we wtorek jej kandydaturę na premiera poparło 226 deputowanych w 450-osobowej Radzie Najwyższej Ukrainy.

Według tymoszenko, kwestia członkostwa Ukrainy w NATO powinna być rozpatrywana tylko poprzez ogólnonarodowe referendum. - Wchodzenie w jakiekolwiek układy bezpieczeństwa zbiorowego powinno odbywać się w drodze referendum. Takie jest moje osobiste zdanie. Trzeba działać zgodnie z wolą narodu - podkreśliła Tymoszenko.

To samo - jej zdaniem - dotyczy ewentualnej zmiany systemu politycznego na Ukrainie. - Należy zapytać ludzi, jaką formę rządów chcą widzieć: prezydencką czy parlamentarną - powiedziała Tymoszenko w rozmowie z dziennikarzami. Ukraina jest obecnie republiką parlamentarno-prezydencką.

Rosja gotowa do współpracy z Tymoszenko

Rosja gotowa jest współpracować z nową premier Ukrainy Julią Tymoszenko i liczy na konstruktywny rozwój stosunków między obydwoma krajami - poinformował rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Andriej Denisow.

- Jesteśmy gotowi współpracować z nowym rządem Ukrainy. Czego oczekujemy? Oczekujemy konstruktywnego rozwoju stosunków między naszymi krajami - powiedział pierwszy zastępca szefa rosyjskiego MSZ.

tell a friend :: comments 0


Julia Tymoszenko premierem Ukrainy

Posted by admin on 2007-12-18 13:40:30 CET

Ukraiński parlament głosami prozachodniej, pomarańczowej koalicji zatwierdził we wtorek kandydaturę Julii Tymoszenko na premiera.

Poparło ją 226 deputowanych bloku politycznego jej własnego imienia i prezydenckiego bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona (NU-LS) w 450-osobowej Radzie Najwyższej.

Partia Janukowycza nie brała udziału w głosowaniu


Dwa popierające zbliżenie Ukrainy z Zachodem ugrupowania mają ogółem w Radzie 228 przedstawicieli. Jeden z nich, członek NU-LS Iwan Pluszcz wstrzymał się od głosu. Inny deputowany tego samego bloku, Iwan Spodarenko, był w dniu głosowania w szpitalu.

Kandydaturę Tymoszenko poparł były premier, również deputowany NU- LS, Jurij Jechanurow. Jeszcze przed głosowaniem twierdził, że nie odda swego głosu, dopóki nie zostaną uzgodnione kandydatury wszystkich ministrów w jej rządzie.

Opozycja - prorosyjska Partia Regionów Ukrainy ustępującego premiera Wiktora Janukowycza, komuniści i Blok Wołodymyra Łytwyna - nie brała udziału w głosowaniu.

W wystąpieniu przed głosowaniem Tymoszenko oświadczyła, że nie jest przekonana co do jego wyniku. "Nie ma dziś żadnej gwarancji, że podczas głosowania nie zabraknie mi kilku głosów" - powiedziała. Oświadczyła jednocześnie, że niezależnie od wszystkiego "bandyci rozkradający państwo nie unikną odpowiedzialności".

Podniesiona ręka zamiast przycisku

Wypowiedź ta była oczywistą aluzją pod adresem partii Janukowycza. Deputowani pomarańczowej koalicji niejednokrotnie twierdzili, że problemy z wyborem premiera i formowaniem nowego rządu są inspirowane przez ugrupowanie Janukowycza, które nie potrafi godnie rozstać się z władzą.

Wtorkowe głosowanie nad kandydaturą Tymoszenko w Radzie Najwyższej Ukrainy trwało prawie godzinę. Przewodniczący komisji skrutacyjnej wyczytywał imiona i nazwiska deputowanych, ci zaś wstawali z miejsca, podnosili ręce w górę i wypowiadali słowo "za".

Zmianę procedury głosowania, polegającej dotychczas na naciśnięciu przez deputowanego przycisku, wprowadzono w ubiegły piątek na wniosek pomarańczowej koalicji. Uczyniono to po przeprowadzonym tydzień temu głosowaniu nad kandydaturą premiera, kiedy to bohaterce pomarańczowej rewolucji 2004 r. do objęcia stanowiska szefowej rządu zabrakło tylko jednego głosu.

Pomarańczowi oświadczyli wówczas, że podczas głosowania nie uaktywniły się karty dwóch deputowanych, co było, ich zdaniem, wynikiem działań partii Janukowycza.

Teka premiera po raz drugi

Koalicjanci oskarżyli Partię Regionów o ingerencję w parlamentarny system informatyczny "Rada", który podlicza oddane głosy. W odpowiedzi posłowie tej partii zażądali przeprosin i zablokowali trybunę parlamentu. Blokada trwała cztery dni, do piątku.

Ukraina uzyskała premiera ponad dwa i pół miesiąca po przedterminowych wyborach parlamentarnych, które odbyły się 30 września.

Prezydent Wiktor Juszczenko rozwiązał Radę Najwyższą na początku kwietnia, oskarżając ówczesną koalicję Partii Regionów, socjalistów i komunistów o korupcję polityczną, polegającą na przeciąganiu deputowanych ówczesnej opozycji do obozu koalicyjnego. "Regionałowie" z socjalistami i komunistami dążyli w ten sposób do zbudowania 300-osobowej większości, pozwalającej na wprowadzanie zmian w konstytucji łącznie z likwidacją urzędu prezydenckiego.

Choć przedterminowe wybory wygrała Partia Regionów, nie mogła ona samodzielnie utworzyć rządu. W tej sytuacji, i zgodnie z obietnicami wyborczymi, nad Dnieprem powstała prozachodnia koalicja Bloku Tymoszenko z Naszą Ukrainą-Ludową Samoobroną.

47-letnia Julia Tymoszenko obejmuje tekę premiera już po raz drugi. Wcześniej stała na czele rządu od stycznia do września 2005 r. Pochodzi z Dniepropietrowska na wschodniej Ukrainie. Jest doktorem ekonomii.

Źródło: PAP

Więcej informacji o Pani Premier Julii Tymoszenko

tell a friend :: comments 0


Partia Janukowycza nie brała udziału w głosowaniu

Posted by admin on 2007-12-18 13:38:07 CET

Dwa popierające zbliżenie Ukrainy z Zachodem ugrupowania mają ogółem w Radzie 228 przedstawicieli.

Jeden z nich, członek NU-LS Iwan Pluszcz wstrzymał się od głosu. Inny deputowany tego samego bloku, Iwan Spodarenko, był w dniu głosowania w szpitalu.

Kandydaturę Tymoszenko poparł były premier, również deputowany NU- LS, Jurij Jechanurow. Jeszcze przed głosowaniem twierdził, że nie odda swego głosu, dopóki nie zostaną uzgodnione kandydatury wszystkich ministrów w jej rządzie.

Opozycja - prorosyjska Partia Regionów Ukrainy ustępującego premiera Wiktora Janukowycza, komuniści i Blok Wołodymyra Łytwyna - nie brała udziału w głosowaniu.

tell a friend :: comments 0


Юлію Тимошенко призначено на посаду прем'єр-міністра України

Posted by admin on 2007-12-18 12:09:07 CET

В результаті поіменного голосування Юлію Володимирівну Тимошенко призначено премєр-міністром України.







За кандидатуру Юлії Тимошенко подано 226 голосів народних депутатів.

Фракція БЮТ проголосувала у повному складі. Від фракції «Наша Україна-Народна самооборона» утримався народний депутат Іван Плющ, був відсутнім – Іван Сподаренко.

Персональний сайт Юлії Тимошенко

tell a friend :: comments 0


Президент вітає обрання Юлії Тимошенко прем’єр-міністром

Posted by admin on 2007-12-18 12:07:01 CET

Президент України Віктор Ющенко вітає обрання Юлії Тимошенко прем’єр-міністром і розцінює його як свідчення дієвості сформованої демократичної більшості у Верховній Раді.



Як повідомляє прес-служба глави держави, Віктор Ющенко зазначив, що змінений порядок голосування, що пройшло відкрито і прозоро, не залишило жодних сумнівів у юридичній чистоті та легітимності такого рішення парламенту.

"Усі підозри і двозначності спростовані. Уряд одержав керівника, а країна – надію на ефективну роботу нової урядової команди", – сказав Віктор Ющенко.

Президент наголосив, що, згідно з Конституцією, вдруге подав кандидатуру Тимошенко, аби дати коаліції можливість підтвердити суспільству дотримання взятих зобов’язань у рамках партнерства між блоком "Наша Україна – Народна самооборона" і БЮТ.

"Сьогоднішнє голосування довело, що демократичні сили здатні діяти в продуктивному тандемі. Це дає підставу розраховувати, що й наступні кроки коаліції, спрямовані на вирішення першочергових державних завдань, будуть результативними", – зазначив Віктор Ющенко.

Глава держави нагадав, що угода про створення демократичної коаліції містить низку важливих положень, які спонукають парламентську більшість до конкретної законотворчості.

"Суспільство хоче бачити реальне втілення передвиборчих обіцянок, у тому числі й щодо чутливих, дискусійних тем. Перед коаліцією відкривається широке поле для діяльності, за результатами якої люди дадуть свої оцінки і більшості, і сформованому Кабінету Міністрів", – зазначив Віктор Ющенко.

tell a friend :: comments 0


Верховна Рада України 226 голосами призначила лідера БЮТ Юлію Тимошенко Прем'єр- міністром України

Posted by admin on 2007-12-18 12:05:20 CET

Про це свідчать результати голосування, оголошені головою лічильної комісії Верховної Ради України Миколою Шершуном.



У поіменному голосуванні взяли участь 227 народних депутатів: 156 народних депутатів фракції БЮТ і 70 народних депутатів із фракції "Наша Україна - Народна самооборона".

У голосуванні не брали участі фракції Партії регіонів, КПУ, Блоку Литвина.

Голова Верховної Ради України Арсеній Яценюк підписав постанову про призначення Ю.Тимошенко Прем'єр-міністром України

tell a friend :: comments 0


Президент розцінює обрання Ю.Тимошенко Прем’єр-міністром як чергове свідчення дієвості демократичної коаліції

Posted by admin on 2007-12-18 12:02:37 CET



Президент України Віктор Ющенко вітає обрання Юлії Тимошенко Прем’єр-Міністром і розцінює його як свідчення дієвості сформованої демократичної більшості у Верховній Раді.

Глава держави відзначив, що змінений порядок голосування, що пройшло відкрито і прозоро, не залишило жодних сумнівів у юридичній чистоті та легітимності такого рішення парламенту. «Усі підозри і двозначності спростовані. Уряд одержав керівника, а країна – надію на ефективну роботу нової урядової команди», – сказав В.Ющенко.

Президент наголосив, що, згідно з Конституцією, вдруге подав кандидатуру Ю.Тимошенко, аби дати коаліції можливість підтвердити суспільству дотримання взятих зобов’язань у рамках партнерства між блоком «Наша Україна – Народна самооборона» і БЮТ. «Сьогоднішнє голосування довело, що демократичні сили здатні діяти в продуктивному тандемі. Це дає підставу розраховувати, що й наступні кроки коаліції, спрямовані на вирішення першочергових державних завдань, будуть результативними», – відзначив В. Ющенко.

Глава держави нагадав, що угода про створення демократичної коаліції містить низку важливих положень, які спонукають парламентську більшість до конкретної законотворчості. «Суспільство хоче бачити реальне втілення передвиборчих обіцянок, у тому числі й щодо чутливих, дискусійних тем. Перед коаліцією відкривається широке поле для діяльності, за результатами якої люди дадуть свої оцінки і більшості, і сформованому Кабінету Міністрів», – зазначив В.Ющенко.

tell a friend :: comments 0


Rosja i Łotwa ratyfikowały umowę graniczną po 10 latach

Posted by admin on 2007-12-18 11:52:22 CET

Ministrowie spraw zagranicznych Łotwy i Rosji, Maris Riekstins i Siergiej Ławrow, wymienili rano dokumenty ratyfikacyjne dwustronnego traktatu granicznego - informuje agencja BNS.


Traktat został podpisany 27 marca w Moskwie. Łotewski parlament ratyfikował go w maju, a rosyjski jesienią.

Umowę graniczną oba kraje parafowały już w roku 1997, jej podpisanie planowano na maj 2005. Rząd Łotwy postanowił jednak dodać do traktatu deklarację nawiązującą do traktatu ryskiego z roku 1920 między Rosją a Łotwą, na mocy którego gmina Pytałowo (łot. Abrene) przypada Łotwie.

Rosja odmówiła podpisania traktatu granicznego odrzucając roszczenia Łotwy, a prezydent Władimir Putin oświadczył wówczas kategorycznie, że Łotysze prędzej od Rosji "doczekają uszu martwego osła" niż Abrene.

Ostatecznie rząd Łotwy wycofał deklarację.

Kwestia rosyjsko-łotewskiego traktatu była przedmiotem uwagi ze strony Brukseli, gdyż licząca 300 km granica między Rosją i Łotwą jest zewnętrzną granicą Unii Europejskiej.

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko wybrana na premiera

Posted by admin on 2007-12-18 11:42:10 CET

Ukraiński parlament głosami prozachodniej, pomarańczowej koalicji zatwierdził kandydaturę Julii Tymoszenko na premiera. O zwycięstwie zdecydował jeden głos.


Poparło ją 226 deputowanych bloku politycznego jej własnego imienia i prezydenckiego bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona w 450-osobowej Radzie Najwyższej.

Deputowani wyczytywani z imienia i nazwiska głosowali przez podniesienie ręki, wypowiadając słowo: "za" lub "przeciw".



Julia Tymoszenko


Tymoszenko przed głosowaniem była niepewna swojego wyboru. - Nie ma dziś żadnej gwarancji, że podczas głosowania nie zabraknie mi kilku głosów - powiedziała.

Oskarżając prorosyjską Partię Regionów Ukrainy ustępującego premiera Wiktora Janukowycza o działania, które mają opóźnić odejście "regionałów" od władzy, obiecała, że niezależnie od wyniku głosowania "bandyci rozkradający państwo nie unikną odpowiedzialności".

Głosowanie nad kandydaturą Tymoszenko odbyło się już tydzień temu, we wtorek. Do jej zatwierdzenia zabrakło wówczas tylko jednego głosu. Poparło ją 225 deputowanych w 450-osobowej Izbie.

Pomarańczowa koalicja Bloku Tymoszenko i prezydenckiego bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona stwierdziła wówczas, że nie zadziałały karty do głosowania jej dwóch przedstawicieli, co - jak oświadczono - było efektem czyjejś ingerencji w parlamentarny system do głosowania.

W piątek głosami pomarańczowej koalicji procedura głosowania została zmieniona. Zamiast głosowania przyciskiem, deputowani podnoszą rękę i głośno deklarują, czy są za, czy przeciw.

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko nadal czeka na głosowanie

Posted by admin on 2007-12-18 11:39:26 CET

Opóźnia się zaplanowane na dzisiaj rano głosowanie parlamentarne nad kandydaturą Julii Tymoszenko na premiera. Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Arsenij Jaceniuk otworzył obrady, po czym ogłosił 30-minutową przerwę.




Dysponująca kruchą, 227-głosową większością pomarańczowa koalicja Bloku Tymoszenko z prezydenckim blokiem Nasza Ukraina- Ludowa Samoobrona (NU-LS) ma najprawdopodobniej problemy z zapewnieniem kandydaturze Tymoszenko wystarczającego poparcia.

30-minutową przerwę w obradach ogłoszono na prośbę deputowanego NU-LS, byłego premiera Jurija Jechanurowa. W rozmowie z dziennikarzami stwierdził on, że nie poprze kandydatury Tymoszenko, dopóki nie zostaną uzgodnione kandydatury wszystkich ministrów w jej rządzie.
Sytuacja jest o tyle dziwna, że chodzi o szefów resortów, które przypadły reprezentowanemu przez Jechanurowa blokowi NU-LS.

Jechanurow, który jest kandydatem prezydenta Wiktora Juszczenki na ministra obrony (stanowisko to wchodzi w kwotę tzw. ministrów prezydenckich), nie ukrywa swej niechęci do Tymoszenko.

Jest także przedstawicielem bliskiego kancelarii Juszczenki skrzydła w NU-LS, które opowiada się za tzw. szeroką koalicją jego ugrupowania z prorosyjską Partią Regionów ustępującego premiera Wiktora Janukowycza.

Według komentatorów Juszczenko, który wysunął kandydaturę Tymoszenko na premiera, obawia się jej konkurencji w następnych wyborach prezydenckich, gdy obecny szef państwa będzie starać się o reelekcję.

Sprawa głosowania nad kandydaturą Tymoszenko na premiera ciągnie się na Ukrainie od ubiegłego wtorku. Wtedy do zatwierdzenia kandydatury bohaterki pomarańczowej rewolucji z 2004 roku zabrakło jednego głosu. Poparło ją tylko 225 deputowanych.

Przedstawiciele pomarańczowej koalicji oświadczyli, że podczas głosowania nie zadziałały karty dwóch deputowanych, co jest wynikiem działań partii Janukowycza.

Koalicjanci oskarżyli Partię Regionów o ingerencję w parlamentarny system informatyczny "Rada", który podlicza oddane głosy. W odpowiedzi posłowie Partii Regionów zażądali przeprosin i zablokowali trybunę parlamentu.

W czwartek, po trzech dniach blokady, Partia Regionów zgodziła się w końcu na opuszczenie trybuny. Parlament przystąpił do obrad, a ich głównym punktem było wysłuchanie informacji o możliwości ingerowania w system informatyczny.

Specjaliści ze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i naukowcy z najlepszych instytutów matematycznych orzekli, że włamanie do systemu "Rada" jest niemożliwe. Ponieważ jednak system nie zapisuje dokonywanych operacji, zdobycie dowodów czyjejś ingerencji także nie wchodzi w rachubę.

W piątek rano "regionałowie" ponownie zablokowali trybunę, jednak po interwencji Jaceniuka szybko ją opuścili. Głosowanie na premiera przeniesiono na wtorek.

Dzisiaj rano Partia Regionów nie blokowała już trybuny. Jej deputowani nie zarejestrowali się na posiedzeniu Rady.

tell a friend :: comments 0


Mrówka z 30. paszportem

Posted by admin on 2007-12-18 08:42:33 CET

25-letni mieszkaniec Równego na zachodniej Ukrainie odebrał swój 30. paszport. Przyznaje, że często zmienia ten dokument, w związku z wyjazdami za granicę, głównie do Polski.


Urzędnicy wręczyli Andrijowi Deduchinowi 30. paszport w uroczysty sposób. W prezencie otrzymał symboliczną przepustkę pozwalającą na wydanie kolejnego dokumentu bez kolejki. Pracownicy wydziału paszportowego są przekonani, że ich klient nadal będzie bił rekordy.

Andrij Deduchin przyznaje, że miesięcznie bywa za granicą co najmniej 30 razy, w związku z prowadzonym biznesem. Mieszkaniec Równego, choć sam tego nie mówi, jest prawdopodobnie tzw. „mrówką" przewożącą przez granicę polsko - ukraińską małe, dozwolone, ilości towarów: alkoholu, papierosów oraz słodyczy i wędlin.

Według danych polskiej Straży Granicznej, tylko w pierwszym półroczu tego roku, granicę między Polską a Ukrainą przekraczano prawie 10 milionów razy.

tell a friend :: comments 0


Ukraina zakazała importu drobiu i jego przetworów z Polski

Posted by admin on 2007-12-18 08:37:05 CET

Ukraina zaostrzyła od 13 grudnia reguły wwozu polskiego drobiu - poinformował w poniedziałek departament medycyny weterynaryjnej w Kijowie. Zakaz importu drobiu i jego przetworów rozszerzono na całą Polskę.


Na początku grudnia władze ukraińskie poinformowały, że w związku z wykrytymi w Polsce zachorowaniami na ptasią grypę wprowadzono całkowity zakaz importu ptactwa. 7 grudnia Ukraina złagodziła zakaz importu polskiego drobiu - z Polski na Ukrainę można było wwozić jaja inkubacyjne i pisklęta. Całkowity zakaz importu dotyczył powiatów, gdzie wykryto zachorowania na ptasią grypę.

Zgodnie z najnowszą decyzją głównego lekarza weterynarii Hryhorija Iwanowa, z Polski na Ukrainę nadal można wwozić wyłącznie jaja inkubacyjne oraz pisklęta. Wymaga to jednak pozwolenia władz weterynaryjnych, które będzie wydawane po skontrolowaniu polskiego przedsiębiorstwa przez ukraińskich inspektorów.

Ogniska ptasiej grypy wykryto w Polsce w grudniu.

tell a friend :: comments 0


Monday, December 17 2007

Szczecin Pijani kierowcy sprawcami stłuczek

Posted by admin on 2007-12-17 16:21:12 CET

Dwie stłuczki, które wydarzyły się wczoraj, spowodowali pijani kierowcy

Około godz. 15:20 kierujący nissanem bluebird jadąc ulicą Mickiewicza od strony ulicy Wawrzyniaka przed skrzyżowaniem z ulicą Soplicy nie zachował bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu i najechał na tył peugeota boxera. Kierowca nissana (obywatel Ukrainy) miał 2, 88 promila alkoholu we krwi. 39-letni Iwan K. został umieszczony w izbie wytrzeźwień a następnie w policyjnym areszcie, gdzie oczekiwał na rozprawę w trybie przyśpieszonym.

Około godz. 22:10 kierowca ford escorta podczas cofania uderzył w słup latarni ulicznej na ul. Gdańskiej, po czym odjechał z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany przez policjantów przy ulicy Kotwicznej. Okazało się, że 27-letni Tomasz Ż. jest nietrzeźwy (2,68 promila alkoholu ) i nie posiada prawa jazdy. On również trafił do izby wytrzeźwień.

Jeszcze dzisiaj do godziny 16:00 policjanci nie mogli go przesłuchać, ponieważ ciągle był pod wpływem alkoholu.

tell a friend :: comments 0


Nielegalny handel na giełdzie

Posted by admin on 2007-12-17 16:19:35 CET

11 osób zatrzymali policjanci z Bydgoszczy i Grudziądza oraz funkcjonariusze Straży Granicznej podczas kontroli giełdy towarowej w Grudziądzu.


Wczoraj funkcjonariusze skontrolowali największą giełdę towarową w Grudziądzu, mieszczącą się przy ul. Piłsudskiego.

Policjanci wraz z funkcjonariuszami Straży Granicznej i Służby Celnej sprawdzili, czy sprzedawane towary są legalne, i czy handlujący tam cudzoziemcy przebywają w kraju zgodnie z prawem.

W wyniku kontroli policjanci zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy handlowali odzieżą sportową i obuwiem sportowym z podrobionymi znakami towarowymi.
Z kolei Straży Granicznej udało się ująć dziewięcioro cudzoziemców - trzech obywateli Armenii, dwie Białorusinki, jednego Wietnamczyka i trzech obywateli Ukrainy. Zatrzymani przebywali na terenie Polski nielegalnie. W ciągu siedmiu dni będą musieli opuścić Polskę.

tell a friend :: comments 0


Piłkarki ręczne Galiczanki Lwów wygrały turniej im. Kowalczyka

Posted by admin on 2007-12-17 16:18:12 CET

Mocno obsadzony X międzynarodowy turniej piłkarek ręcznych im. red. Andrzeja Kowalczyka (dziennikarza radiowego) w Kielcach wygrały wicemistrzynie Ukrainy Galiczanka Lwów.


Lwowianki zakończyły turniej bez porażki, były o klasę lepsze od pozostałych rywalek.

W miejsca zajęły: 2. KSS Kielce 6 pkt, 3. Dnieprianka Chersoń (Ukraina) - 5, 4. Brittem Veseli Slokov (Czechy) - 4, 5. Egle Wilno (Litwa) - 3, 6. Grodniczanka Grodno (wicemistrz Białorusi) 2 pkt.

Najwięcej bramek - 51 - zdobyła Auksa Rukaite (Egle).

Impreza była okazją do popularyzacji piłki ręcznej, 15 spotkań w ciągu trzech dni rozegrano w halach Kielc, Suchedniowa i Nowin.

Wyniki spotkań:

Grodniczanka - KSS 25:26
Dnieprianka Cherson - Egle 24:23
Galiczanka - Brittem 30:21
Dnieprianka - Grodniczanka 21:28
Galiczanka - KSS 33:30
Brittem - Egle 22:22
Galiczanka - Dnieprianka 33:18
Brittem - KSS 21:23
Egle - Grodniczanka 28:19
Dnieprianka - KSS 25:24
Galiczanka - Egle 43:27
Brittem - Grodniczanka 29:17
Grodniczanka - Galiczanka 20:35
Dnieprianka - Brittem 16:16 KSS - Egle 28:23

tell a friend :: comments 0


Ukraińcy wygrali w Miskolcu

Posted by admin on 2007-12-17 16:16:50 CET

W ostatnim meczu turnieju Euro Ice Hockey Challenge (EIHC) w Miskolcu Japonia wygrała z Węgrami 2:1. Wynik ten promował hokeistów Ukrainy, którzy okazali się zwycięzcami turnieju. Ukraina, Węgry i Japonia zgromadziły po sześć punktów, ale Ukraińczy mieli najlepszy bilans rywalizacji tych drużyn.


Na czwartym, ostatnim miejscu sklasyfikowana została Polska, jedyny zespół, który w Miskolcu nie zdobył punktu; przegrał wszystkie mecze.

Węgry - Japonia 1:2 (0:0, 0:1, 1:1)

Bramki - dla Węgier: Balazs Ladanyi (58), dla Japonii: Masato Domeki (37), Yoshinori Iimura (58). Kary: Węgry - 20, Japonia -18 min.

Zwycięską bramkę dla Japonii zdobył Iimura w 57.51 min, 49 sekund po wyrównującym golu Ladanyia.

tell a friend :: comments 0


Ukraina: będzie 6 nowych przejść

Posted by admin on 2007-12-17 16:15:12 CET

Do 2012 na granicy Ukrainy z Polską powstanie 6 nowych przejść granicznych. Taką obietnicę złożył ukraiński minister spraw zagranicznych Arsenij Jaceniuk.


Minister zwrócił uwagę, że liczba przejść granicznych między Polską a Ukrainą jest taka sama, jak w czasach, gdy istniała żelazna kurtyna. Zdaniem Arsenija Jaceniuka, obecnie przejścia są przeciążone i trzeba budować nowe. Zatwierdzono już odpowiedni program rządowy. Zgodnie z nim, do 2012 roku na granicy ma pojawić się 6 dodatkowych punktów. Należy także zbudować odpowiednie drogi. Ich obecny stan minister ocenił dość krytycznie. "Te drogi, które zobaczyłem trudno nazwać drogami […] Wydaje mi się, że po II wojnie światowej łatwiej było dostać się do granicy" - mówił Arsenij Jaceniuk.

Obecnie liczącą 489 kilometrów granicę Polski z Niemcami można przekroczyć w 30 miejscowościach, dłuższą o 46 kilometrów granicę polsko-ukraińską jedynie w 9.

tell a friend :: comments 0


Granice znikają, przejścia zostają

Posted by admin on 2007-12-17 15:46:25 CET

Po przystąpieniu Polski do układu z Schengen, w woj. lubuskim pozostanie cała infrastruktura przejść granicznych, mimo że nie będzie na nich odpraw - poinformował Maciej Fleischer, dyrektor Zarządu Drogowych Przejść Granicznych w Gorzowie Wielkopolskim.

Na większości przejść granicznych naszego województwa, tj. w: Kostrzynie nad Odrą, Świecku, Gubinku, Olszynie i Przewozie funkcjonować będą placówki Straży Granicznej zajmując dotychczas użytkowane obiekty - powiedział Fleischer. Dodał, że zgodnie z przepisami część obiektów będzie zachowana i musi być utrzymywana na wypadek konieczności przywrócenia kontroli granicznej, a na przejściach zostaną utrzymane ograniczenia prędkości dla samochodów, z reguły do 40 km/h.

W Lubuskiem zlikwidowane zostanie jedynie drogowe przejście graniczne w Gubinie. W jego przypadku wojewoda lubuski podejmie decyzje o przekazaniu gruntów i obiektów. W przypadku pozostałych przejść przewiduje się jedynie demontaż elementów wykorzystywanych przy odprawach granicznych np. pawilonów odpraw i barierek.

Na pozostałych drogowych przejściach granicznych wszystkie pomieszczenia i obiekty nie wykorzystane przez Straż Graniczną są wydzierżawione przez Zarząd Drogowych Przejść Granicznych w Gorzowie i przynoszą budżetowi państwa ok. 3 mln zł rocznie.

W Lubuskiem znajdują się dwa terminale w Świecku i Olszynie. Po wejściu Polski do strefy Schengen również nie zajdą żadne zmiany. Na obu terminalach będą funkcjonować wewnętrzne Urzędy Celne (polskie i niemieckie) oraz działające tam podmioty gospodarcze.

W terminalu w Świecku wszystkie pomieszczenia i obiekty są wydzierżawione. Znajdują się tam m.in. bary, sklepy, agencje celne polskie i niemieckie, firmy spedycyjne, automaty do zakupu winiet na przejazd autostradami niemieckimi, płatny parking dla samochodów ciężarowych na ok. 500 miejsc.

- Wszystkie obiekty zarówno przejść granicznych jak i terminali są utrzymane w bardzo dobrym stanie, a organem utrzymującym je jest wojewoda. Nie ma więc zagrożenia, że po przystąpieniu do Schengen nastąpi opuszczenie jakichkolwiek obiektów i powstanie problem ich zagospodarowania - dodał Fleischer.

tell a friend :: comments 0


Jaruzelski znowu stanie przed sądem za Grudzień '70

Posted by admin on 2007-12-17 15:44:31 CET

W styczniu 2008 r. ma być kontynuowany warszawski proces w sprawie masakry robotników Wybrzeża w grudniu 1970 r., w którym odpowiada m.in. gen. Wojciech Jaruzelski. Z długiego zwolnienia wraca sędzia prowadzący sprawę.


Niedawno sędzia zadeklarował, że wraca do pracy po wykorzystaniu trwającego do końca roku zwolnienia - powiedział rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Wojciech Małek. W związku z tym, na styczeń wyznaczono już kolejne terminy sprawy.

- Wielką hańbą wolnej, demokratycznej Polski jest fakt, że odpowiedzialni za masakrę robotników nie zostali dotąd osądzeni. Proces kolejny raz prawdopodobnie będzie musiał zacząć się od początku - napisał prezydent Lech Kaczyński w sobotnim artykule w "Super Expressie".

Ryzyko zawsze jest - tak Małek odpowiedział na pytanie PAP, czy procesowi może grozić rozpoczęcie od nowa, gdyby stan zdrowia sędziego uniemożliwił mu dalsze prowadzenie trwającego od jesieni 2001 r. procesu.

W sobotę premier Donald Tusk zapowiedział, że zwróci się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, aby przygotował "szybki i precyzyjny" raport, dlaczego do tej pory nie doczekaliśmy się w sprawie Grudnia '70 prawnej sprawiedliwości. Według Małka, z ministerstwa, które jest na bieżąco informowane o kolejnych zwolnieniach sędziego, nie wpłynął jeszcze żaden wniosek w tej sprawie.

W poniedziałek prezydent Lech Kaczyński powiedział, że odpowiedź na pytanie, dlaczego nie rozliczono winnych, jest prosta. - Dlatego, że na początku lat 90. zawarto pewne sojusze, że na początku lat 90. efektem wielkiego zwycięstwa naszego narodu, była niecałkowita zmiana władzy - ocenił.

Poprzednie przerwy z powodu zwolnień sędziego trwały od końca listopada 2006 r. do stycznia 2007 r.; od stycznia do kwietnia tego roku oraz od czerwca do teraz. Po wakacjach nie zdołano przeprowadzić żadnej rozprawy, mimo że planowano je pierwotnie na kilka dni w każdym tygodniu.

Proces o "sprawstwo kierownicze" masakry robotników trwa przed sądem w Warszawie od października 2001 r. Na ławie oskarżonych zasiadają: ówczesny szef MON gen. Jaruzelski, wicepremier PRL Stanisław Kociołek, wiceszef MON gen. Tadeusz Tuczapski oraz trzej dowódcy jednostek wojska tłumiących robotnicze protesty. Nie przyznają się do winy. Odpowiadają z wolnej stopy. Grozi im nawet dożywocie.

84-letni Jaruzelski, tak jak i inni podsądni, nie musi stawiać się na rozprawy, choć czasami przychodzi. Ich nieobecność i tak nie ma wpływu na bieg procesu, bo zgadzają się oni na jego prowadzenie bez ich udziału. Jaruzelski wiele razy mówił, że proces ten zakończy się z "powodów biologicznych". Procesowi towarzyszy małe zainteresowanie mediów.





Od sześciu lat trwają żmudne przesłuchania świadków - głównie robotników Wybrzeża, żołnierzy i milicjantów. W akcie oskarżenia prokuratura wniosła o przesłuchanie ok. 1110 osób. W 2004 r. sąd oddalił wniosek prokuratora Bogdana Szegdy, by ograniczyć ich liczbę do ok. 150. Dotychczas przesłuchano ok. 700 świadków. Ostatnio sąd postanowił, że można ograniczać się do odczytania zeznań tych świadków, którzy się nie stawią - bez ich ponownego wzywania do sądu.

12 grudnia 1970 r. rząd PRL ogłosił drastyczne podwyżki cen na artykuły spożywcze, co wywołało demonstracje na Wybrzeżu. Według oficjalnych danych, na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga zginęły 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych. W PRL nikogo nie pociągnięto za to do odpowiedzialności. Możliwość taka powstała dopiero po przełomie 1989 r.

W 1995 r. do Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku trafił akt oskarżenia przeciw 12 osobom. Żaden z oskarżonych nie zgodził się z zarzutami. Sąd w Gdańsku zebrał się po raz pierwszy w 1996 r., jednak proces długo nie mógł ruszyć z powodów formalnych. Na rozprawy m.in. nie stawiali się oskarżeni, tłumacząc się złym stanem zdrowia i podeszłym wiekiem. W końcu gdański proces zaczął się w czerwcu 1998 r.

W 1999 r. przeniesiono go do Warszawy, gdzie w 2001 r. ruszył na nowo. Sprawy kilku chorych podsądnych kolejno z niego wyłączano, m.in. szefa MSW Kazimierza Świtały i szefa szkoły milicyjnej ze Słupska Karola Kubalicy.

W akcie oskarżenia napisano, że zgodnie z prawem PRL tylko rząd mógł podjąć decyzję o użyciu broni; w 1970 r. uczynił to szef PZPR Władysław Gomułka. Żadna z osób obecnych na posiedzeniu ścisłych władz PZPR nie zgłosiła sprzeciwu wobec tej decyzji, także gen. Jaruzelski. On sam wyjaśniał, że nie podał się do dymisji w sprzeciwie wobec decyzji Gomułki, bo uważał, iż "byłby to nic nie znaczący gest, gdyż wtedy ministrem obrony zostałby gen. Grzegorz Korczyński, który bezwzględnie realizowałby polecenia Gomułki". Jaruzelski zapewniał też, że podjął kroki w celu "złagodzenia" decyzji Gomułki: pierwsze strzały miały być oddawane w powietrze, potem w ziemię, następne - w nogi demonstrantów, a dopiero potem bezpośrednio w nich.

Jaruzelski poczuwa się do współodpowiedzialności politycznej i moralnej, ale nie karnej, za masakrę. - Oskarżenie jest bezpodstawne; nie postąpiłem wbrew konstytucji; nie wydałem rozkazu użycia broni; nie popełniłem przestępstwa - mówił.

Czeka go też inny proces. Ponad 25 lat po wprowadzeniu stanu wojennego jego główni inicjatorzy i wykonawcy, w tym Jaruzelski, b. szef MSW Czesław Kiszczak i Stanisław Kania, b. sekretarz PZPR zostali w kwietniu tego roku oskarżeni przez IPN za jego bezprawne wprowadzenie. 29 stycznia 2008 r. stołeczny sąd rejonowy rozpatrzy wnioski obrony o umorzenie sprawy lub o jej zwrot do IPN. Być może zajmie się też ewentualnym przekazaniem sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie.

tell a friend :: comments 0


Ukraina łagodzi zakaz importu drobiu

Posted by admin on 2007-12-17 15:41:45 CET

Ukraina zezwoliła na import jajek inkubacyjnych oraz kurcząt z całej Polski.

Wymaga to jednak wystąpienia o zezwolenie do ukraińskiego Państwowego Departamentu Weterynarii. Import innego rodzaju produktów drobiowych z Polski nadal jest zabroniony.

Początkowo, zgodnie z rozporządzeniem wydanym 3 grudnia, Ukraina całkowicie zakazywała wwiezienia jakichkolwiek produktów drobiowych z całego terytorium Polski w związku z występowaniem ptasiej grypy. 7 grudnia pozwolono na import jajek inkubacyjnych oraz kurcząt spoza powiatów : płockiego, sierpskiego, gostyninskiego oraz włocławskiego i lipnowskiego. Teraz Kijów zezwolił na sprowadzanie tych produktów także z tego terytorium.

tell a friend :: comments 0


Janukowycz na zjeździe Jednej Rosji

Posted by admin on 2007-12-17 15:31:18 CET

Ustępujący premier Ukrainy, a jednocześnie przywódca prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz wystąpi na zjeździe putinowskiej partii Jedna Rosja



Poinformowała o tym kijowska stacja radiowa Era FM. Wcześniej informację tę potwierdziła bliska współpracownica Janukowycza, deputowana Partii Regionów Hanna Herman.

Janukowycz planuje spotkać się w Moskwie z kierownictwem Jednej Rosji, która zwyciężyła w wyborach parlamentarnych z 2 grudnia zapewniając sobie 315 miejsc w 450-osobowej Dumie Państwowej.

Po spotkaniu z przywódcami Jednej Rosji Janukowycz wygłosi przemówienie do delegatów na zjazd, na którym ma być oficjalnie zatwierdzona kandydatura Dmitrija Miedwiediewa w marcowych wyborach prezydenckich w Rosji. Miedwiediew otrzymał już poparcie od prezydenta Władimira Putina co praktycznie przesądza rezultat wyborów.

Odchodzący w wyniku przedterminowych wyborów parlamentarnych na Ukrainie z końca września premier Janukowycz był jedynym ukraińskim politykiem wysokiej rangi, który nie zważając na krytykowane przez obserwatorów wybory parlamentarne w Rosji, złożył gratulacje ich zwycięzcom - partii Jedna Rosja.

Odrębne życzenia z okazji triumfu wyborczego Janukowycz przesłał prezydentowi Putinowi, który kandydował z listy Jednej Rosji.

tell a friend :: comments 0


Koniec blokady w Dorohusku

Posted by admin on 2007-12-17 09:47:21 CET

Kierowcy TIRów, czekających przed polsko-ukraińskim przejściem w Dorohusku, ustąpili. Po rozmowach z przedstawicielami straży granicznej zakończyli blokadę drogi.

Blokada trwała dwie godziny, rozmowy z przedstawicielami służb granicznych - godzinę. Kierowcy otrzymali od celników i straży granicznej otrzymali zapewnienie, że będą czynione starania, by zwiększyć obsadę na przejściu w Dorohusku. Niewystarczająca liczba funkcjonariuszy pracujących przy odprawach to - zdaniem kierowców - główna przyczyna przedłużającego się czasu oczekiwania przed szlabanem. Do tego dochodzi wzmożony przedświąteczny ruch.

Obecnie kolejka do przejścia w Dorohusku zaczyna się niespełna pieć kilomatrów za rogatkami Chełma. Do kolejki cały czas dojeżdżają nowe TIRy. Według informacji Izby Celnej w Białej Podlaskiej, czas oczekiwania na odprawę w Dorohusku dla ciężarówek wyjeżdżających na Ukrainę wynosi około 30 godzin.

tell a friend :: comments 0


Jasełka na krakowskim Rynku – "Ty Żydzie, gonić Żydka"

Posted by admin on 2007-12-17 09:44:47 CET

"Na krakowskim Rynku odbywał się (…) doroczny kiermasz bożonarodzeniowy (..). Nagle słyszę nad sobą nagłośnione przez megafony potężne wycia "Ty Żydzie, gonić Żydka" - pisze dziennikarz i publicysta Eli Barbur na swoim blogu w serwisie salon24.pl W swoim najnowszym wpisie podsumowuje on spędzony w Krakowie tydzień.


Na ozdobionej gałązkami choinkowymi i gwiazdami betlejemskimi estradzie odbywał się barwny pokaz jasełkowy: rozbawieni przebierańcy (zespół z Zielonek) targali za przyprawioną brodę i pejsy »Żyda w chałacie« - widoczek kojarzący się nieziemsko" – pisze Barbur.

"Po co sa Icki? - Żeby łapać baby pod spódnicki" - leciały śmichy z estrady, przed którą zebrał się tłumek, w tym tatusiowie z dzieciakami na barana; super, pomyślałem, tradycja nie ginie" – pisze Barbur.
Publicysta zastanawia się jednak, jak tego typu jarmarki odbierają Żydzi, którzy odwiedzają Polskę. Barbur pisze, iż możliwe, że "trudno zrozumieć, że »jasełka« odbywają się 50 kilometrów od Auschwitz.

"Równie dobrze mogło tam zawędrować 30 małolatów izraelskich, którzy odpaliliby z komórek sceny rodzajowe z »Żydem«, i buchnęłaby promocja Polski (i Krakowa!;) w internecie izraelskim i światowym" – zauważa Barbur.

tell a friend :: comments 0


Spuścizna Czarnobyla

Posted by admin on 2007-12-17 09:42:38 CET

Dwie dekady po katastrofie rejon Czarnobyla cieszy się wyjątkowym bogactwem fauny i flory. Czy powinien stać się rezerwatem przyrody?

Największa katastrofa atomowa w dziejach nastąpiła w czarnobylskiej elektrowni jądrowej 26 kwietnia 1986 roku, na obszarze ówczesnego ZSRR. Z terenów położonych w promieniu 30 kilometrów od uszkodzonego reaktora ewakuowano ponad 135 tysięcy osób (oraz 35 tysięcy sztuk bydła), a na należącym dziś do Ukrainy obszarze, nieopodal granicy z Białorusią, utworzono zamkniętą strefę ochronną.

Pozostawiona samej sobie przyroda musiała od tego czasu własnymi siłami radzić sobie z ogromnymi dawkami promieniowania ze zniszczonego reaktora. W efekcie strefa ochronna stała się gigantycznym, niezamierzonym eksperymentem naukowym, który miał ukazać, co dzieje się z roślinnością i zwierzyną na skażonych terenach.

Z początku naukowcy sugerowali, że w wyniku spowodowanych przez promieniowanie genetycznych mutacji zwierzęta i roślinność mogą powszechnie padać ofiarą wad rozrodczych i innych deformacji rozwojowych. Jednak drastyczne opisy żyjących w strefie zwierząt-mutantów nigdy nie zostały potwierdzone. Dwadzieścia lat później o życiu w strefie wiadomo znacznie więcej, chociaż naukowcy wciąż dywagują na temat rzeczywistego wpływu promieniowania na tutejszą faunę i florę.

Najnowszy spór miał miejsce na łamach wydawanego przez londyńskie Towarzystwo Królewskie pisma ”Biology Letters”, pomiędzy Andersem Mollerem z Uniwersytetu Piotra i Marie Curie w Paryżu a Jimem Smithem, ekologiem z Uniwersytetu Portsmouth, który przeprowadził własne badania na zwierzętach i roślinach ze strefy. Zdaniem Mollera niebezpieczny wpływ promieniowania na czarnobylską przyrodę został zbagatelizowany. Tymczasem Smith dowodzi, że przyroda ma się znakomicie na porzuconych przez człowieka terenach.

Katastrofa sprzed 20 lat nieodwracalnie zniszczyła życie wielu ludzi. Dziesiątki tysięcy osób straciło swój dobytek, a inni stracili życie, choć nie było ich tak wielu, jak sugerowały organizacje ekologiczne. Troje ludzi zginęło w wyniku eksplozji i pożaru reaktora, a 28 osób zmarło w ciągu kilku następnych tygodni w wyniku ostrej choroby popromiennej. Wszystkie ofiary należały do personelu elektrowni lub pracujących przy usuwaniu skutków awarii załóg ratowniczych.

Kolejnych 19 ratowników zmarło z różnych przyczyn w okresie pomiędzy 1987 i 2004 rokiem. Na Ukrainie, Białorusi i w części Rosji odnotowano 4000 przypadków raka tarczycy, które zaliczono do skutków awarii w Czarnobylu. Obawiano się także nieodwracalnych zmian w ludzkim materiale genetycznym i właśnie dlatego zwrócono większą uwagę na faunę i florę w strefie ochronnej.

Na fotografiach opuszczonego miasta Prypeć w pobliżu Czarnobyla widać, że pędy drzew i krzaków zaczęły wdzierać się na szosy i do budynków. Naukowcy z Międzynarodowego Laboratorium Radioekologii w Sławutyczu odnotowali wzrost liczebności dużych zwierząt, które przed katastrofą występowały na tych terenach rzadko lub nie było ich w ogóle. Między innymi pojawiły się tu wilki, których łupem padło wiele pozostawionych przez właścicieli psów.

W okolicy z powrotem zagościły rzadkie konie Przewalskiego, a także żubry. Widuje się też większe ilości bobrów, dzików i rysiów. Do strefy ochronnej powróciło wiele gatunków rzadkich ptaków, jak czarny bocian czy orzeł bielik, oraz mnóstwo łabędzi i sów.

Niektórzy naukowcy z satysfakcją obserwują duże zwierzęta oraz przebijające się przez pęknięcia w szosach kwiaty. Na ich podstawie wnioskują, że wpływ opadu promieniotwórczego na okolicę nie był tak katastrofalny, jak wcześniej sądzono.

- Korzyści z wysiedlenia ludzi ze skażonego ekosystemu przeważyły nad negatywnymi zjawiskami związanymi z awarią reaktora – twierdzi Robert Baker, biolog z Texas Tech University, który odbył kilkanaście wypraw w okolice Czarnobyla. W opinii Bakera bogactwo fauny i flory na tym obszarze jest charakterystyczne dla objętych ochroną rezerwatów przyrody. Istotnie, wiele osób postuluje utworzenie w tym miejscu największego w Europie rezerwatu przyrody.

Zupełnie inne podejście do problemu prezentuje kontrowersyjny duński naukowiec Anders Moller, który w swojej ojczyźnie zmagał się z oskarżeniami o fałszowanie wyników badań naukowych. Moller zauważa, że w strefie nie prowadzono żadnych oficjalnych badań dotyczących liczby zwierząt. – To dziwne, ale istnieje niewiele badań dotyczących zależności pomiędzy liczbą zwierząt na danym obszarze a poziomem jego napromieniowania. Nikt też nie prowadził takich obliczeń w Czarnobylu – mówi.

Moller, wraz ze swoim kolegą, profesorem Timothym Mousseau, przeprowadzili własne badania dotyczące liczebności ptactwa w ośmiu różnych miejscach strefy ochronnej. Naliczyli 1570 ptaków, należących do 57 gatunków, i porównali te wyniki z zanotowanymi przez siebie poziomami napromieniowania w tych miejscach. Okazało się, że wraz ze wzrostem poziomu napromieniowania maleje liczba ptaków. Zdaniem naukowców, wyniki ich badań dowodzą przyczynowo-skutkowych zależności w strefie ochronnej. Różnica w liczebności ptaków pomiędzy obszarami napromieniowanymi i nienapromieniowanymi dochodziła aż do 66 procent. Na terenach o wysokim poziomie napromieniowania żyło również o połowę mniej gatunków.

Zdaniem Mollera i Mousseau jednym z wyjaśnień takiego stanu rzeczy jest utrata przez ptactwo głównego źródła pokarmu, jaki stanowiły żyjące w skażonej glebie robaki. – Różnice okazały się szczególnie duże w przypadku ptaków żywiących się bezkręgowcami z najbardziej skażonej, górnej warstwy gleby. Wyniki naszych badań dowodzą, że ekologiczne konsekwencje katastrofy w Czarnobylu są znacznie poważniejsze niż uprzednio zakładano – mówią naukowcy.

Ich poprzednie badania wykazały wśród żyjących w strefie ochronnej jaskółek dymówek wyjątkowo wysoki odsetek albinosów oraz ptaków o zmutowanym materiale genetycznym w spermie i jajkach, który jest przekazywany następnym pokoleniom. Naukowcy kontynuowali swoje badania na wróblach domowych i kopciuszkach [ptakach z rodziny drozdowatych – przyp. Onet] ze strefy i, jak twierdzą, osiągnęli podobne rezultaty.

- Nasze badania sygnalizują, że najgorsze skutki dla ludzkiej populacji mogą dopiero nadejść – mówi Mousseau. – Konsekwencje dla potomków ofiar Czarnobyla mogą być większe niż cokolwiek, co widzieliśmy do tej pory.

Nie zgadza się z nim Jim Smith. Naukowiec kwestionuje metodologię badań Mollera i Mousseau, zarzucając im umieszczanie w tej samej kategorii miejsc o bardzo zróżnicowanym poziomie napromieniowania. Smith zauważa również, że powodem spadku liczby ptactwa w omawianej strefie może być nieobecność w niej ludzi.

- Jaskółki dymówki powszechnie występują w pobliżu ludzkich siedlisk, a wielkość ich populacji jest uzależniona od zakresu działalności rolniczej na danym obszarze… [Moller i Mousseau] widocznie nie wzięli tego czynnika pod uwagę – mówi Smith, dodając, że ze względu na ograniczony zasięg badań Mollera, jest ”zbyt wcześnie”, aby wyciągać wnioski dotyczące wpływu promieniowania na zdrowie przyszłych pokoleń.

Moller i Mousseau stawiają jednak ważne pytanie: dlaczego nie prowadzi się żadnych wspólnych badań nad długoterminowymi skutkami czarnobylskiej awarii, polegających na kontrolowaniu stanu zdrowia ludzi oraz żyjących na wolności zwierząt? Przecież była to przypuszczalnie największa w dziejach katastrofa ekologiczna. – Poważne badania naukowe opierają się na twardych faktach a nie zasłyszanych opowieściach – mówią.

Być może właśnie w tej kwestii obie strony zgadzają się ze sobą. Tragedia w Czarnobylu uruchomiła lawinę plotek i niesprawdzonych opowieści. Wśród nich są rewelacje o urodzonych w strefie ochronnej mutantach o dwóch sercach oraz tajemniczej ”dziewczynie na motocyklu”, która nielegalnie zapuszczała się do zamkniętej strefy, a w końcu okazała się dziennikarką ”Los Angeles Times”, która wymyśliła sobie całą historię.

Jeżeli kiedykolwiek dowiemy się o długofalowych skutkach awarii w Czarnobylu, lepiej, aby były one oparte na badaniach naukowych, niż na opowieściach ludzi o nadmiernie rozwiniętej wyobraźni.

tell a friend :: comments 0


Zmarł najstarszy człowiek na Ziemi

Posted by admin on 2007-12-17 09:04:10 CET

W wieku 117 lat zmarł na Ukrainie najstarszy człowiek na Ziemi, Hryhorij Nestor. Do końca swych dni cieszył się doskonałym zdrowiem - poinformowała lwowska administracja obwodowa.


Zmarłego w sobotę Nestora pochowano w niedzielę we wsi Staryj Jarycziw, gdzie urodził się i mieszkał.

Ukraiński senior nigdy nie był żonaty. Właśnie to, jak mawiał, pozwoliło mu "nie uszkodzić systemu nerwowego na +rodzinnym froncie+" i dożyć tak sędziwego wieku.

Nestor nigdy nie nadużywał alkoholu ani nie brał żadnych lekarstw. Pogodę ducha zawdzięczał temu, że dużo śpiewał. Znał piosenki ukraińskie, polskie, niemieckie i rosyjskie. Wspominał, że nauczył się ich podczas dwóch wojen światowych, które przetoczyły się przez jego wieś.

Ważne miejsce w życiu Nestora zajmowała praca. Do 90. roku życia był pastuchem w kołchozie.

Hryhorij Nestor urodził się 15 marca 1891 r., co potwierdzają księgi cerkiewne oraz dowód osobisty. Ze względu na wiek trafił do Księgi Rekordów Ukrainy. Do Księgi Rekordów Guinessa wpisać go nie już zdążono.

Zgodnie z Księga Guinessa najstarszym mieszkańcem Ziemi jest 115- letni mieszkaniec Portoryko.

tell a friend :: comments 0


Wschodnia granica: mrówki boją się Schengen

Posted by admin on 2007-12-17 08:59:09 CET

"Rzeczpospolita": Już za parę dni, 21 grudnia, polska wschodnia granica będzie podlegać zasadom strefy Schengen. Dla naszych wschodnich sąsiadów oznacza to konieczność posiadania wiz w cenie 35 euro. Budzi to obawy tzw. mrówek.


Przed rozszerzeniem strefy Schengen wszyscy chcą przewieźć jak najwięcej towarów, dlatego na wschodnich przejściach granicznych tworzą się wielokilemetrowe kolejki. Tiry czekają na przejazd nawet dwie doby - pisze "Rzeczpospolita". Kierowcy narzekają, że pomimo najnowszych technologii celnicy nadal pracują opieszale.

Jak podaje dziennik strefa Schengen budzi obawy wśród osób żyjących z handlu przygranicznego, tzw. mrówek. Ludzie stojąc w kolejkach starają się przenieść jak najwięcej wódki i papierosów. Zadają sobie pytanie co będzie dalej. Obawiają się, że granica będzie szczelna jak za Związku Radzieckiego.

"Rzeczpospolita" pisze, że są jednak i tacy, którzy cieszą się z rozszerzenia strefy Schengen. To polskie firmy transportowe, które przejmą zamówienia od Ukraińców mających problemy z dostaniem wiz.

Nic się nie zmieni natomiast dla polskich celników. - Straż graniczna jest gotowa od dawna - mówi "Rzeczpospolitej" Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Pikor niedawno oprowadzała po przejściach zagranicznych dziennikarzy. - Byli zaskoczeni że mamy tak nowoczesny sprzęt. Przyznali, że ta granica jest lepiej strzeżona niż dotychczas niemiecko-polska - opowiada.

System informacyjny Schengen, czyli elektroniczna baza danych, na wschodniej granicy działa już od września.

tell a friend :: comments 0


Jubileuszowy Memoriał red. Kowalczyka dla lwowskiej Galiczanki

Posted by admin on 2007-12-17 08:57:43 CET

Wicemistrzynie Ukrainy ze Lwowa wygrały jubileuszową, dziesiątą edycję międzynarodowego Memoriału red. Andrzeja Kowalczyka. Udany występ w stawce złożonej z siódemek pięciu państw kielczanek z KSS-u.


Galiczanka była jednym z czterech zespołów, które występowały w tym sezonie w europejskich pucharach. Ale jako jedyna nie skończyła jeszcze tej rywalizacji i w lutym grać będzie o ćwierćfinał Pucharu Federacji. Ten potencjał Ukrainek widać było w trzydniowych zmaganiach memoriałowych. Nie było dla nich równorzędnych rywalek, dzięki czemu zanotowały komplet zwycięstw. - To był dla nas dobry turniej, choć przyjechałyśmy bez czterech uczestniczek mistrzostw świata i dwóch kadrowiczek z młodzieżówki. Najważniejsze, że pograłyśmy z równorzędnymi przeciwniczkami i wcale tak prosto wygrana nie przyszła. Może byłoby łatwiej, gdyby nie zmęczenie, bo przyjechałyśmy do Kielc prosto z turnieju w Jeleniej Górze - podkreśliła Waleria Tiszczenko, trenerka Galiczanki.

O dziwo, tym zespołem, który stoczył najbardziej wyrównaną walkę ze zwyciężczyniami, były mające na papierze najskromniejszy dorobek pierwszoligowe kielczanki. Przewaga Galiczanki to zaledwie trzy bramki, podczas gdy w pozostałych meczach oscylowała od 9 do 16 trafień! - O pierwsze miejsce z zespołem z Lwowa byłoby ciężko powalczyć, ale i tak dziewczyny się sprężyły. Naprawdę nieźle się zaprezentowały. A można było nawet jeszcze bardziej powalczyć, brakło troszeczkę siły i doświadczenia. I tak uważam, że wypadliśmy bardzo dobrze. Choć dawałem sporo pograć młodzieży, np. kadrowiczce Edycie Szymańskiej, to bardzo przyzwoicie się zaprezentowała - chwalił podopieczne Wojciech Wasik.

Komplet wyników memoriału

Suchedniów: Gorodniczanka Grodno (Białoruś;) - KSS Kielce 25:26 (13:11), Dnieprianka Cherson (Ukraina) - Egle Wilno (Litwa) 24:23 (10:14), Galiczanka Lwów (Ukraina) - Britterm Slokov Veseli (Czechy) 30:21 (13:10), Dnieprianka - Grodniczanka 21:28 (12:11), Galiczanka - KSS 33:30 (18:16), Britterm - Egle 22:22 (14:12).

Nowiny: Galiczanka - Dnieprianka 33:18 (16:9), Britterm - KSS 21:23 (11:14), Egle - Grodniczanka 28:19 (14:9), Dnieprianka - KSS 25:24 (13:10), Galiczanka - Egle 43:27 (22:15), Britterm - Grodniczanka 29:17 (18:5).

Kielce: Grodniczanka - Galiczanka 20:35 (7:18); Dnieprianka - Britterm 16:16 (5:7); KSS - Egle 28:23 (15:10).

1. Galiczanka 5 10 174:116
2. KSS 5 6 131:127
3. Dnieprianka 5 5 104:124
4. Britterm 5 4 109:108
5. Egle 5 3 123:136
6. Grodniczanka 5 2 109:139
Wyróżnienia indywidualne

Najlepsza zawodniczka - Lilija Artsiukowicz (Galiczanka); najskuteczniejsza - Auksa Rukaite (Egle) - 51 bramek; najlepsza bramkarka - Alesja Korobowa (Grodniczanka), najmłodsza zawodniczka - Kinga Lalewicz (KSS); najsympatyczniejsza - Julita Bugajska (KSS)

Najlepsze w zespołach: Ruta Kazaczenko (Egle), Ola Waszczuk (Galiczanka), Marcela Handlova (Britterm), Tatiana Kiruszina (Dnieprianka), Irina Szarapanowskaja (Grodniczanka), Marta Owczarek (KSS).

Skład KSS:

Pasternak, Wiekiera, Wałcerz - Owczarek 43 bramki w turnieju, Pokrzywka 22, J. Bugajska 17, Szymańska 16, Słoma 6, Skuza 4, Dziedzic 6, Kot 5, Vendeloo 4, Lalewicz 2, Nowak 2, Młynarczyk 2, Zawartka 1, Pacyna 1, Porębska.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

tell a friend :: comments 0


Sunday, December 16 2007

26. rocznica pacyfikacji "Wujka"

Posted by admin on 2007-12-16 20:17:34 CET

Powołania trybunału do osądzenia autorów stanu wojennego domagają się więźniowie polityczni z tamtego okresu. Przed trybunałem powinni ich zdaniem stanąć także odpowiedzialni za inne zbrodnie z czasów PRL.


Z apelem w tej sprawie wystąpili do szefa resortu sprawiedliwości podczas uroczystości 26. rocznicy pacyfikacji kopalni "Wujek".

List do ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego, wystosowany w imieniu Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego, odczytał przy upamiętniającym pacyfikację Pomniku-Krzyżu legendarny przywódca strajku w "Wujku" Stanisław Płatek.

W szczególności należy osądzić grupę generałów z Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która w ramach zamachu stanu przejęła władzę, wprowadziła dekret o stanie wojennym i sterroryzowała naród - powiedział Płatek. Wielu z nich dziś nie poczuwa się do winy, żyje dostatnio i spokojnie - dodał.

Zaznaczył, że nie chodzi o zemstę i karę, ale o "upublicznienie nazwisk i czynów". Wielu winnych tragedii z czasów PRL unika sądów, a pokrzywdzeni zbyt długo czekają na sprawiedliwość - mówił.

Jak co roku przy Pomniku-Krzyżu zgromadziły się rodziny zastrzelonych górników, uczestnicy tamtych wydarzeń, a także przedstawiciele władz i związków zawodowych. W uroczystościach uczestniczyli m.in. wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak, wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek, szefowa Kancelarii Prezydenta RP Anna Fotyga i b. premier Jerzy Buzek.

Wicepremier Pawlak obiecał szybkie zamknięcie formalności, które pozwolą na przyznanie pomocy rodzinom dziewięciu poległych górników. - Myślę, że zrobimy to w najbliższych dniach - zadeklarował. Przypomniał, że w sobotę w Gdańsku premier Donald Tusk obiecał zadośćuczynienie pokrzywdzonym w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu.

- Czas pewne sprawy zakończyć tak, aby ci, którzy opłakiwali śmierć swoich najbliższych mieli poczucie, że ojczyzna nie tylko pamięta, ale podaje pomocną dłoń, wspiera i z tej historii wyprowadza bardzo proste przesłanie - że ci, którzy walczyli o wolność, godność, solidarność, znajdują miejsce w naszych sercach i w naszych działaniach - oświadczył wicepremier w wystąpieniu.

Już po zakończeniu uroczystości mówił dziennikarzom, że na temat szybkiego wsparcia dla rodzin górników z "Wujka" rozmawiał już z premierem Tuskiem i wicepremierem, szefem MSWiA Grzegorzem Schetyną.

- Trzeba będzie znaleźć odpowiednią ścieżkę prawną. Tu były deklaracje składane już wiele razy, natomiast nie zrealizowano tego być może właśnie ze względu na przeszkody formalne, ale to wszystko przejścia, jeżeli będzie dobra wola - zaznaczył wicepremier.

W imieniu prezydenta minister Fotyga wręczyła odznaczenia państwowe za zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, dwu z 11 osób zostały one nadane pośmiertnie.

Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski został odznaczony Władysław Molęcki (pośmiertnie); Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski: Marian Bernert, Ludwik Karmiński, Jan Ludwiczak, Tadeusz Matusiak, Jan Patalita, Mieczysław Pieronkiewicz, Włodzimierz Ulański, Stanisław Wysztygiel, Grażyna Zaremba i Kazimierz Matyka (pośmiertnie).

Minister Fotyga odczytała też list Lecha Kaczyńskiego. Prezydent podkreślił w nim, że wydarzenia w "Wujku" są jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Śląska.

- Pragnę wyrazić mój najgłębszy szacunek wobec mieszkańców tej ziemi, wobec wszystkich Ślązaków (...) To tutaj najbardziej stanowczo i najdłużej w całym kraju stawiano opór - napisał prezydent.

Szef "Solidarności" Janusz Śniadek obiecywał przed pomnikiem, że związkowcy nie zrezygnują z misji niesienia pamięci o tragicznych wydarzeniach. - Narody, które tracą pamięć, giną - podkreślił. Także on zaznaczył, że pomimo odzyskanej wolności ciągle nie doszło do zaspokojenia poczucia sprawiedliwości.

Jak co roku rocznicowe uroczystości rozpoczęły się mszą w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Metropolita katowicki abp Damian Zimoń mówił o konieczności wypełnienia testamentu zastrzelonych przed 26 laty górników.

W wygłoszonej homilii abp Zimoń przypomniał największe tragedie, które wydarzyły się na Górnym Śląsku, zarówno ostatnie - w kopalni "Halemba" i na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich - jak i te sprzed lat. - Do tego łańcucha trudnych wspomnień - mówił - dopisujemy także pamięć o górnikach zastrzelonych w grudniu 1981 r. na naszej kopalni.

- Do nas należy dzisiaj wypełnić ich testament, nadać sens tej ich niepotrzebnej i przedwczesnej śmierci. W bliższym kontekście będzie to znaczyło: zbudować ojczyznę, za jaką oni umarli: sprawiedliwą, wolną, dumną, uczciwą, solidarną - podkreślił.

Pacyfikacja kopalni "Wujek" to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń stanu wojennego. Górnicy zastrajkowali 13 grudnia, domagając się uwolnienia internowanego szefa kopalnianej "Solidarności". Potem zażądali też m.in. zniesienia stanu wojennego i zwolnienia wszystkich internowanych. 16 grudnia milicja i wojsko otoczyły kopalnię. Gdy górnicy odmówili przerwania protestu, czołgi rozbiły zakładowy mur, a na teren kopalni weszli ZOMO-wcy. W czasie starć padły strzały. Na miejscu zginęło 6 górników, siódmy zmarł kilka godzin później, dwóch kolejnych - w styczniu 1982 r. Kilkudziesięciu innych zostało rannych.

W maju tego roku przed katowickim sądem okręgowym zakończył się trzeci już proces b. milicjantów, oskarżonych o strzelanie do górników "Wujku" i "Manifeście Lipcowym" i - po raz pierwszy - zapadły wyroki skazujące. Dwa poprzednie orzeczenia, uniewinniające lub umarzające postępowanie wobec b. milicjantów uchylał sąd apelacyjny.

Na 11 lat więzienia skazano b. dowódcę plutonu specjalnego ZOMO Romualda Cieślaka, a 14 jego podwładnym wymierzono kary od 3 lat do 2 i pół roku. Sąd uniewinnił b. wiceszefa Komendy Wojewódzkiej MO Mariana Okrutnego, umorzył także sprawę jednego z zomowców. Cieślaka skazano za sprawstwo kierownicze zabójstwa górników; po wyroku aresztowano go. Resztę zomowców skazano za "udział w bójce z użyciem broni palnej i ze skutkiem śmiertelnym". Wyrok zaskarżyły wszystkie strony procesu, nie wiadomo jeszcze kiedy odbędzie się rozprawa apelacyjna.

Z kolei przed warszawskim sądem w kolejnym procesie odpowiada b. szef MSW Czesław Kiszczak, oskarżony o przyczynienie się do śmierci górników. W innym procesie sądzeni są byli prokuratorzy wojskowi, którzy w 1982 r. mieli utrudniać pierwsze śledztwo w sprawie pacyfikacji kopalni.

W kwietniu tego roku katowicki IPN w stan oskarżenia postawił też dziewięciu twórców stanu wojennego. Wśród nich znaleźli się generałowie Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak oraz były I sekretarz PZPR Stanisław Kania. Śledztwo w tej sprawie trwało 2,5 roku. Oskarżeni nie przyznali się do zarzutów i odmówili składania wyjaśnień.

Jaruzelski został oskarżony o zbrodnię komunistyczną, polegającą na kierowaniu "związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw", za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Drugi zarzut wobec gen. Jaruzelskiego to podżeganie członków Rady Państwa PRL (która formalnie wprowadziła stan wojenny) do przekroczenia ich uprawnień poprzez uchwalenie w trakcie trwania sesji Sejmu PRL i wbrew Konstytucji dekretów o stanie wojennym, datowanych formalnie na 12 grudnia.

Zobacz także Kalendarium stanu wojennego

tell a friend :: comments 0


Nagrody dla zasłużonych dla pamięci o zbrodni katyńskiej

Posted by admin on 2007-12-16 20:13:27 CET

Dwadzieścia osób zasłużonych dla podtrzymywania pamięci o zbrodni katyńskiej otrzymało odznaczenia "Pro memoria" z rąk szefa Urzędu ds. Kombatantów Janusza Krupskiego. Uczestniczyli też we mszy św. w intencji ofiar zbrodni katyńskiej.


Uroczystość odbyła się w bazylice Św. Krzyża w Warszawie. Wśród nagrodzonych jest m.in. były ambasador Węgier w Polsce Akos Engelmayer, twórca pomnika ofiar Katynia Zygmunt Goławski z Siedlec, Danuta Sułkowska - żona zamordowanego w Charkowie por. Adama Sułkowskiego oraz Andrzej Dembiński z Paryża.

Szef urzędu ds. kombatantów Janusz Krupski zaznaczył, że pod koniec lat 30. zbrodnie na Polakach dokonane zostały w mroku. - Po wojnie pamięć o zbrodniach i ofiarach również otaczał mrok. To miało budować system komunistyczny - powiedział.

Dodał, że to, co robili nagrodzeni, aby ocalić pamięć o ofiarach tych zbrodni, było formą walki.

Jeden z nagrodzonych, Andrzej Dembiński powiedział, że medal "Pro memoria" otrzymał m.in. za prowadzenie działalności wydawniczej nt. Katynia. - Za zbrodnię katyńską nie jest odpowiedzialne tylko NKWD - jak to próbuje się mówić, ale jest to zbrodnia Armii Czerwonej, zbrodnia całego państwa - podkreślił.

W homilii wygłoszonej w trakcie mszy św. ks. Piotr Rutkowski wskazywał na potrzebę podtrzymywania pamięci. Przypominając słowa Cypriana Kamila Norwida, powiedział: Naród, tracąc pamięć - traci obecność, nie ma racji istnienia". - Ludzie, żyjący prawdą mogą ten naród powołać do istnienia - podkreślił. - Abyśmy żyli, mając świadomość korzeni, żebyśmy nie stracili przytomności - apelował.

Przewodniczący Komitetu Katyńskiego Stefan Melak, mówiąc o zamordowanych zaznaczył, że "wolność, która nic nie kosztuje - nie jest wolnością, a prawda, która nic nie kosztuje - nie jest prawdą". Dodał, że ci, którzy zginęli w Katyniu, za wolność i za prawdę zapłacili najwyższą cenę.

Melak przypomniał, że Polska nadal oczekuje na 22 tys. teczek personalnych zamordowanych oraz uznania zbrodni katyńskiej za ludobójstwo.

Na mocy rozkazu z 5 marca 1940 roku, podpisanego m.in. przez Stalina i Mołotowa, NKWD zamordowało wiosną 1940 r. ok. 22 tys. polskich oficerów, policjantów, lekarzy, profesorów i duchownych, wziętych do niewoli po napaści Armii Czerwonej na Polskę 17 września 1939 roku.

Wśród nich 15 tys. stanowili oficerowie z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Rozstrzeliwano ich - strzałem w tył głowy - w maju i kwietniu 1940 roku w Katyniu, Charkowie i w Kalininie. Uśmiercono także ponad 7 tys. cywilnych Polaków, przetrzymywanych w 1940 roku w więzieniach na zachodniej Ukrainie i Białorusi. Ich szczątki są nadal poszukiwane. W roku ubiegłym potwierdzono, że część osób z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej spoczywa w zbiorowych mogiłach w Bykowni pod Kijowem.

Rosja nie uznaje mordu katyńskiego za ludobójstwo, ale za ulegającą przedawnieniu zbrodnię pospolitą. Trwające 14 lat rosyjskie śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej zostało umorzone we wrześniu 2004 roku, prokuratura nikomu nie przedstawiła zarzutów.

Polskie śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej wszczął IPN 30 listopada 2004 r. po złożeniu zawiadomienia przez Komitet Katyński. Rosyjska prokuratura, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, odmawia Polsce dostępu do akt rosyjskiego śledztwa w tej sprawie.

tell a friend :: comments 0


Dorohusk zablokowany tirami

Posted by admin on 2007-12-16 20:11:08 CET

Kilka kilometrów od granicy z Ukrainą nieprzejezdna jest droga krajowa nr 12. Pomiędzy miejscowościami Wólka Okopska i Ludwinów kierowcy tirów, czekających przed przejściem w Dorohusku, rozpoczęli protest.


Na odcinku około 7 kilometrów przed przejściem granicznym tiry zablokowały całą drogę. Nie są przepuszczane nawet samochody osobowe.

Kierowcy protestują przeciwko przedłużającemu się czasowi oczekiwania na wjazd na przejście graniczne z Ukrainą. W Dorohusku na wyjazd z kraju trzeba czekać 30 godzin.

tell a friend :: comments 0


Kradziony miksokret

Posted by admin on 2007-12-16 15:22:11 CET

Policjanci z Sekcji Ruchu Drogowego KMP Radom odzyskali skradzione kilkanaście dni temu specjalistyczne urządzenie budowlane. Obywatel Ukrainy, który wiózł wartego 60 tys.zł miksokreta, został zatrzymany.





Policjanci z radomskiej "drogówki", na ul. Żółkiewskiego zatrzymali do kontroli dostawczego mercedesa. Była to izoterma na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Autem kierował 38-letni obywatel tego kraju.
Samochód przewoził miksokreta, czyli specjalistyczną pompę do podawania betonu na budowie. Wartość takiej maszyny to ok. 60 tysięcy zł. Jak się okazało maszyna ta została skradziona w połowie listopada z ulicy Paderewskiego w Radomiu.

Auto wraz z maszyną zostały zabezpieczone. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Policjanci z KP1 w Radomiu zatrzymali do wyjaśnienia także 38-letniego mieszkańca podradomskiego Rajca, który podróżował razem z obywatelem Ukrainy.

To kolejne maszyny odzyskane w ostatnim czasie przez radomska policję. Kilkanaście dni temu funkcjonariusze sekcji kryminalnej razem z celnikami zatrzymali tira, który przewoził trzy ciągniki rolnicze skradzione w Wielkiej Brytanii.

Źródło: www.policja.pl

tell a friend :: comments 0


Ukraina zaprasza

Posted by admin on 2007-12-16 15:18:09 CET

Burmistrz Aleksandrowa, który gościł niedawno z wizytą w Kominternowce, twierdzi, że miasto znalazło naprawdę atrakcyjnego partnera zagranicznego.


Pojechałem do Kominternowki na szczególne zaproszenie. W minionym tygodniu odsłaniano tam Pomnik Ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie. Trudno było pominąć tak ważną uroczystość - mówi burmistrz Andrzej Cieśla.
Tym bardziej, że latem tego roku miasto i powiat aleksandrowski podpisały z władzami rejonu Kominternowki porozumienie o współpracy. Goście ukraińscy przyjechali do Aleksandrowa w sierpniu, gdy odbywał się akurat I Festiwal Dwóch Cesarzy.

- Będą kolejne wizyty i to na pewno nie tylko władz, bo chcemy zorganizować wymianę młodzieży, skontaktować ze sobą stowarzyszenia, przedsiębiorców. Możemy w Kominternowce liczyć na życzliwość i przychylność - twierdzi burmistrz Cieśla.

Źródło: www.pomorska.pl

tell a friend :: comments 0


Będą ułatwienia wizowe dla obywateli Ukrainy

Posted by admin on 2007-12-16 15:15:52 CET

Premier Donald Tusk zapowiedział w Gdańsku, że w związku z wejściem Polski do strefy Schengen, obywatele Ukrainy mogą liczyć na ułatwienia w ruchu. Rząd będzie się także starał o obniżenie cen wiz dla Polaków z Białorusi.




„Mamy oczywiście zamiar ułatwić, jeśli chodzi o Ukrainę, ten tzw. mały ruch przygraniczny, szczególnie w okresie świątecznym, chociaż to nie są proste zadania” – powiedział szef rządu.

Polskie konsulaty na zachodniej Ukrainie przeżywają oblężenie. Chętnych na polskie wizy, przed 21 grudnia, gdy wejdziemy do strefy Schengen, jest więcej niż zwykle. Teraz polskie wizy są bezpłatne, później trzeba będzie płacić, ale ciągle nie wiadomo ile. Ukraina z powodu zamieszania politycznego do tej pory nie ratyfikowała umowy podpisanej z Unią, obniżającej ceny - mówi konsul generalny RP w Łucku Tomasz Janik.

Na polskich granicach trwają ostatnie przygotowania przed wejściem do strefy Schengen. W nocy z 20 na 21 grudnia podniesione zostaną szlabany na przejściach z Litwą, Czechami, Słowacją i Niemcami, a równocześnie zwiększą się kontrole na odcinkach z Ukrainą, Białorusią i Rosją, bo tu przebiegać będzie zewnętrzna granica układu

tell a friend :: comments 0


Prochaśko laureatem polskiej nagrody literackiej na Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-16 14:58:01 CET

W Kijowie ogłoszono w sobotę laureatów pierwszego polskiego konkursu literackiego dla ukraińskich pisarzy. Zwycięzcą nagrody im. Josepha Conrada został Taras Prochaśko, reprezentant tzw. fenomenu stanisławowskiego

Ta nagroda została wręczona po raz pierwszy, ale już dziś wygląda na to, że jest ona dużym wydarzeniem w ukraińskim życiu literackim, jest to więc dla mnie sprawa prestiżowa - powiedział Prochaśko.

Nagroda im. Conrada jest przyznawana za konsekwencję w twórczości literackiej, innowacyjność formy, łamanie stereotypów i uniwersalność przesłania. Jej laureata wybrało polsko-ukraińskie jury.

Nagrodę w wysokości 20 tys. hrywien (ponad 10 tys. złotych) ufundował Instytut Polski w Kijowie. Jego dyrektor Jerzy Onuch podkreślił, że twórczość Josepha Conrada unaocznia Polakom i Ukraińcom ich przynależność do światowego dziedzictwa kulturowego. - Polak urodzony nieopodal Kijowa, w Berdyczowie, stał się pisarzem rangi światowej. Conrad jest symbolem Polski, Ukrainy i Wielkiej Brytanii, gdzie pisał, czyli dzisiejszej zjednoczonej Europy - powiedział.

W finale Prochaśko, Żadan i Śniadanko

Do finału konkursu literackiego im. Conrada weszła trójka ukraińskich pisarzy. Oprócz Prochaśki znaleźli się tam równie znani polskim czytelnikom Serhij Żadan i Natałka Śniadanko.

- Ukraina nie ma nagrody literackiej tej rangi co polska Nike. Jest rzecz jasna wiele konkursów dla pisarzy, ale nie są one tak znane. Widząc liczbę zebranych tu ekip telewizyjnych, sądzę, że właśnie ta nagroda może stać się prawdziwym wyróżnieniem - oceniła Śniadanko.

Nagrodę Prochaśce wręczył ambasador Polski na Ukrainie, Jacek Kluczkowski. Uroczystość odbyła się w jednej z największych galerii kijowskich - Pinchuk Art Center.

39-letni Prochaśko mieszka i tworzy w Iwano-Frankiwsku, czyli dawnym Stanisławowie. Jedną z najbardziej znanych jego książek jest powieść "Z tego można zrobić kilka opowiadań". Należy do skupionego wokół Iwano-Frankiwska, czyli "stanisławowskiego" kręgu pisarskiego, którego głównym przedstawicielem jest Jurij Andruchowycz

tell a friend :: comments 0


Przepraszam, czy tu biorą?

Posted by admin on 2007-12-16 14:56:48 CET

Wśród ukraińskich dziennikarzy wybuchł bunt przeciw korupcji w mediach


Niedawno zadzwoniła do mnie znajoma ukraińska dziennikarka. Zapytała, czy "Gazeta" nie byłaby zainteresowana zamieszczeniem artykułu o jednej z firm ukraińskich. - Tak naprawdę chodzi o to, by umieścić tekst za pieniądze. Artykuł jest gotowy. Możemy go nawet przetłumaczyć na polski.

- Wykluczone - odpowiedziałem. - Nie mamy o czym rozmawiać.

Dziennikarka była nie tyle oburzona, ile zdziwiona. - Jak to? U nas takie rzeczy są na porządku dziennym. U was pewnie też, ale nie chcecie się do tego przyznać.

Kilka tygodni później przyszedł do mnie list pocztą elektroniczną: "My, dziennikarze ukraińskich kanałów telewizyjnych, ogłaszamy: telewizja znów przekształca się w krzywe zwierciadło. Opłacone tematy w wiadomościach, goście programów publicystycznych, którzy kupują czas antenowy za pieniądze, programy telewizyjne robione całkowicie na zamówienie - to już nie pojedyncze przypadki. Stają się zjawiskiem masowym, dobrze zorganizowanym przemysłem wypierającym prawdziwe wiadomości, analizy i dyskusje".

List otwarty „Nie sprzedajemy się!” podpisało na początli listopada ponad stu dziennikarzy z głównych stacji prywatnych i państwowych. Jego inicjatorem był Ihor Sobolew, dziennikarz telewizyjnego Kanału 5 - jedynego, który trzy lata temu podczas pomarańczowej rewolucji od początku wspierał ówczesną opozycję. Kilka miesięcy wcześniej Sobolew zwolnił się z pracy w jednej ze stacji komercyjnych w proteście przeciw temnykom - instrukcjom rozsyłanym przez administrację prezydenta Leonida Kuczmy. Temnyki docierały i do mediów państwowych, i prywatnych. Wskazywały, jakie informacje zasługują na nagłośnienie, jakie są neutralne, a jakie należy bezwzględnie przemilczać, bo w przeciwnym razie redakcję czekają kłopoty.

Sobolew opublikował niektóre temnyki w internecie. Obśmiewał ich sowiecki styl, absurdalność niektórych zaleceń. Dzięki wsparciu ówczesnej opozycji zorganizował w parlamencie debatę o wolności słowa.

Choć miał zaledwie 30 lat, zyskał autorytet wśród dziennikarzy nad Dnieprem. Stanął na czele Niezależnego Związku Zawodowego Dziennikarzy.

Masz, to na dżinsy

- Wtedy mieliśmy cenzurę bata - mówi Sobolew. - Dziś media są w pełni wolne, ale zamiast bata mamy cenzurę pieniędzy. Dziennikarze nazywają ją "dżinsą".

Słowo "dżinsa" wzięło się stąd, że najczęściej ukraiński dziennikarz dostaje oficjalnie pensję minimalną, a oprócz tego także kopertę z pieniędzmi. Pracodawca wręcza mu ją, mówiąc: - Masz, to na dżinsy...

Podczas ostatniej kampanii wyborczej do parlamentu "dżinsa" przybrała niespotykane wcześniej rozmiary. Nieoficjalnie mówiono, że kampania wyborcza każdej z trzech głównych partii - Partii Regionów, Bloku Julii Tymoszenko i Naszej Ukrainy - kosztowała 10-20 mln dol. W oficjalnych sprawozdaniach kwoty te zostały kilkakrotnie zaniżone. - Kampanie wyborcze zawsze były dla mediów okresem złotych żniw. Ale ostatnia była pod tym względem rekordowa - mówi Otar Dowżenko, wicenaczelny "Telekrytyki", redagowanego w internecie pisma poświęconego mediom.

Większość pieniędzy komitety wyborcze przeznaczyły właśnie na "dżinsę". - Temat w wiadomościach ogólnokrajowej stacji telewizyjnej kosztował 2-5 tys. dol. - opowiada Wiktoria Siumar, dyrektor kijowskiego Instytutu Informacji Masowej. - Za zaproszenie polityka do programu publicystycznego albo talk-show trzeba było zapłacić 50-70 tys. dol.

- Płacili wszyscy. I pomarańczowi [partie pomarańczowej rewolucji], i niebiescy [zwolennicy Partii Regionów] - mówi zachodni doradca ds. marketingu politycznego pracujący na Ukrainie podczas ostatniej kampanii.

- Spośród 11 ogólnokrajowych kanałów telewizyjnych na "dżinsę" nie godził się tylko jeden: komercyjny STB - mówi Sobolew. - Pozostałe, w tym państwowe, brały, ile wlezie.

STB należy do miliardera Wiktora Pińczuka, zięcia byłego prezydenta Kuczmy. Kanał ma rzeczywiście zapisane w swym statucie, że nie godzi się na ukryte formy reklamy w żadnej postaci. Przestrzegają tego zarówno dziennikarze, jak i management. Ale Pińczuk ma też dwie inne telewizje - Nowyj Kanał i ICTV. W nich "dżinsa" jest na porządku dziennym.

- Jedna z wersji głosi, że Pińczuk szykuje STB do sprzedania, prawdopodobnie inwestorowi zachodniemu - mówi Dowżenko. - Dlatego bardzo ostro przestrzegane są tam światowe standardy dziennikarskie i korporacyjne. Przykład STB dowodzi jednak, że jeśli się chce, można żyć bez "dżinsy", nawet na Ukrainie.

Nie jest to jednak łatwe. - Politycy, a także producenci różnych dóbr nie chcą, by ich towar był prezentowany w reklamie. Widzowie bowiem nie ufają spotom, bo wiedzą, że za reklamę się płaci - mówi właściciel niewielkiego kanału telewizyjnego z Odessy. - Dlatego moi klienci wolą, by materiał reklamowy pojawiał się bez oznaczenia, że to reklama, jako część programu czy felieton w wiadomościach. I co mam im powiedzieć? Żeby poszli na drzewo? Dzięki pieniądzom zarobionym na "dżinsie" w czasie ostatniej kampanii mam zapewniony byt na dwa lata. Mogę unowocześnić sprzęt, dać podwyżki dziennikarzom. Za wszystko wystawiałem rachunki, płaciłem podatki. Mój grzech polega na tym, że przemycałem reklamę w programach informacyjnych i publicystyce. Gdybym chciał być w pełni czysty, tobym zbankrutował.

- Nie wszyscy dziennikarze rozumieją, że "dżinsa" jest jak prostytucja - mówi Sobolew. - Nasza akcja ma im to uświadomić. Nikogo nie chcemy piętnować. Ale od zachowania dziennikarzy zależy, czy odbiorcy będą nas traktować jak czwartą władzę, czy jak panienki na telefon.

Jak w domu publicznym

W liście otwartym "Nie sprzedajemy się!" czytamy: "Prawo wyboru tematów i gości powinno należeć wyłącznie do prowadzących - redaktorów i dziennikarzy tworzących dany program, którzy powinni kierować się jedynie aktualnością i wagą tematu oraz chęcią przedstawienia społeczeństwu różnych punktów widzenia. Zobowiązujemy się nie brać udziału w tworzeniu i emitowaniu materiałów na zamówienie. Wzywamy polityków i biznesmenów, by nie kupowali programów czy felietonów w telewizji. Jest to nieefektywne, krótkowzroczne i obróci się przeciwko Wam".


- Po opublikowaniu naszego listu zrobiliśmy w listopadzie monitoring 11 ogólnokrajowych kanałów telewizyjnych - opowiada Sobolew. - Ustaliliśmy, że we wszystkich stacjach w ciągu miesiąca ukazało się 50 materiałów za pieniądze. To mniej niż w poprzednich miesiącach, bo skończyła się kampania wyborcza. Ale za miesiąc może ich być 100 albo 500. To jak w domu publicznym. Zatrudnia się tyle panienek, na ile jest popyt.

"Dżinsa" obecna jest także w prasie. W ukraińskich gazetach liczba reklam nie może przekraczać 22 proc. objętości. - Ceny reklam są tak niskie, że gdybym przestrzegał tych proporcji, dawno poszedłbym z torbami - mówi redaktor jednej z kijowskich gazet. - Muszę więc przemycać teksty reklamowe jako zwykłe artykuły.

Jeszcze gorzej jest na prowincji, gdzie reklamodawców jest mniej. - Staramy się, by władze zmieniły absurdalny zapis o ograniczeniu ilości reklam w gazetach - mówi dziennikarka Wiktoria Siumar. - Mamy nadzieję, że nasza akcja "Nie sprzedajemy się!" w tym pomoże.

Od lat 90. ukraińscy politycy mówią, że państwowe radio i telewizja powinny stać się mediami publicznymi. Niestety, nic się nie zmienia. Telewizja państwowa swą siermiężnością przypomina czasy radzieckie, a jej programy informacyjne są tubą władzy.

- Teraz jest dobry moment na zmiany - mówi Sobolew. - Prezydent Juszczenko przygotowuje się do walki o drugą kadencję w 2009 r. Do tego czasu chce zrobić coś spektakularnego, czym mógłby się pochwalić przed wyborcami. Stworzenie mediów publicznych to świetny pomysł. Dostajemy sygnały z administracji, by pisać projekty, jak powinny one wyglądać.

Problem w tym, czy na stworzenie silnej i niezależnej telewizji publicznej na Ukrainie pozwolą inni gracze na tamtejszym rynku mediów. Większość kanałów telewizyjnych należy do oligarchów. Pińczuk ma trzy stacje. Własny kanał telewizyjny TRK Ukraina i gazetę "Siewodnia" ma najbogatszy Ukrainiec Rinat Achmetow, deputowany i szara eminencja Partii Regionów. Popierający pomarańczowych Kanał 5 jest własnością Petra Poroszenki, milionera i polityka z najbliższego otoczenia Juszczenki. Potężne wpływy w telewizjach mają mniej znani politycy z otoczenia byłego prezydenta Kuczmy. Są także mniejsi biznesmeni, jak kijowski milioner na rynku nieruchomości Wołodymyr Kosterin, właściciel telewizji Tonis i holdingu medialnego Media-Dim.

Przykład Kosterina dobrze pokazuje, jak biznesmeni traktują swoje media. Kosterin stoi na czele marginalnej Partii Zielonych. Przed ostatnimi wyborami naciskał na szefów swych mediów, by ją promowali. Ci na znak protestu podali się do dymisji.

- Tłumaczyłem Kosterinowi, że jego marginalna partia nikogo nie obchodzi - mówi Witalij Portnikow, były naczelny należącej do Kosterina "Gazety 24". - Gdyby kazał mi wspierać Juszczenkę, Janukowycza czy Julię Tymoszenko, to przynajmniej bym wiedział, o co mu chodzi, choć też nie uległbym naciskom. Problem w tym, że wiele ukraińskich mediów to nie biznes, ale narzędzie wpływów czy wręcz zabawka w rękach oligarchów.

- Możemy to zmienić. Dziś naszą akcję "Nie sprzedajemy się!" poparło kilkuset dziennikarzy. Jeśli będzie ich 5 tys., zaczną się z nami liczyć - mówi Sobolew.


Źródło: Gazeta Wyborcza

tell a friend :: comments 0


Betlejemskie Światełko Pokoju zapłonie po raz siedemnasty

Posted by admin on 2007-12-16 14:55:39 CET

Już po raz siedemnasty zapłonie w Polsce Betlejemskie Światło Pokoju. W niedzielę 16 grudnia skauci ze Słowacji przekażą je na ręce polskich harcerzy na przejściu granicznym w Łysej Polanie, skąd pod eskortą policji zostanie ono przewiezione do Krakowa.


Hasłem tegorocznej akcji są słowa "Stawiajmy wyzwania. Świećmy przykładem".

Uroczyste przekazanie Betlejemskiego Światełka Pokoju zaplanowano na godz. 10. Tradycyjnie na przejście graniczne przyniosą je skauci ze Słowacji, którym wcześniej przekażą je austriaccy skauci. Godzinę później zaplanowano Mszę św. w kaplicy św. Piotra i Pawła przy schronisku górskim ZHP na Głodówce.

Po uroczystościach przekazania Betlejemskie Światło Pokoju zostanie przewiezione do Krakowa, gdzie o godz. 16 odbędzie się uroczysty apel na dziedzińcu wawelskim.

O godz. 17 odbędzie się Msza św. w Bazylice Mariackiej, po której nastąpi składanie sobie życzeń na placu Mariackim. Z Rynku Głównego Betlejemskie Światło Pokoju powędruje dalej w Polskę.

Harcerze ZHP przekażą je też przedstawicielom Litwy, Ukrainy i Białorusi. Będzie ono roznoszone do parafii, urzędów, instytucji, szkół i redakcji mediów. Harcerze z Głodówki zaniosą je także do tatrzańskich schronisk.

Źródło: KAI

tell a friend :: comments 0


Będziemy błagać Ukraińców: Zostańcie u nas!

Posted by admin on 2007-12-16 14:54:15 CET

Nie boicie się tego Schengen? - pyta Natalia. - Teraz każdy ma w Warszawie swojego Ukraińca od czarnej roboty. Sprzątamy wam domy, zajmujemy się starymi i dziećmi, tyramy na budowach. Chyba się boicie. Ale ja też się boję. Bo bez tej roboty u was trudno by było na Ukrainie żyć




Zielonka. Miejsce gdzie zbierają się przybysze zza wschodniej granicy by szukać pracy


Natalia ma 33 lata. Świetnie mówi po polsku. We wsi pod Lwowem ma dom, męża i dwoje dzieci - Mariannę i Nazara. Od sześciu lat pracuje w Warszawie. - Z mojej wsi jest nas tu ponad setka - mówi. - Inni pracują w Krakowie, Lublinie. A to nieduża wieś, ledwie 1,2 tys. numerów. Zostali w niej prawie sami starcy i dzieci. Jakby jakaś wojna była. I tak jest wszędzie.

Szacuje się, że w Polsce pracuje nielegalnie nawet ok. 500 tys. Ukraińców, w Warszawie może ich być - według różnych badań - od 30 do 150 tys. Przyjeżdżają zwykle z trzymiesięczną wizą turystyczną. Kiedy się kończy, jadą po kolejną.

W ubiegłym roku nasze konsulaty wydały im 635 tys. wiz (tylko 2 tys. z prawem do pracy). Większości Ukraińców, którzy nielegalnie pracują w Warszawie, kończą się za kilkanaście dni. O nowe nie będzie łatwo. 21 grudnia Polska wchodzi do strefy Schengen. Nasza wschodnia granica będzie granicą Unii Europejskiej. Procedury wydawania wiz skomplikują się - trzeba będzie przedstawić oryginał zaproszenia, a konsulat będzie musiał sprawdzić dane każdej osoby w Schengen Information System, czyli bazie gromadzącej dane policji i straży granicznej z całej UE. No i będą płatne - 35 lub 75 euro, w zależności od rodzaju.

Natalię Schengen przeraża. Żeby to choć ukróciło łapownictwo. Ale na to nie liczy. - Schengen nic nie zmieni. Spekulacje pod konsulatem zawsze będą. Płacisz 200 dol. i kupujesz wizę - mówi. - Tyle że teraz trzeba będzie dłużej na nią czekać. Myślę też, że jak już ktoś tę wizę szengeńską dostanie, to pojedzie dalej: do Włoch, Anglii, Hiszpanii, gdzie można więcej zarobić. Ja nie pojadę, bo mam dzieci. Dla mnie ważne, że mogę w dziesięć godzin do domu wrócić. Ale wielu skorzysta.

Jej pierwszą pracą w Warszawie była opieka nad dwoma obłożnie chorymi kobietami - matka miała raka, jej córka była sparaliżowana. - Świata prawie nie widywałam - opowiada. - Były tygodnie, że dwie godziny byłam na dworze. Tyle co po zakupy wyskoczyć. Dziesięć miesięcy z nimi byłam, dopóki matka nie umarła. Wtedy córkę rodzina wywiozła do ośrodka.

Zaczęła zajmować się czwórką dzieci. Potem przyjęła opiekę nad niepełnosprawną 30-letnią kobietą. Przez trzy lata przyjeżdżała do Ani rano, wychodziła wieczorem. Wreszcie wzięła się do sprzątania. Czasem stoi na zmywaku w restauracji. - Pracuję po 12, 14 godzin. Obrabiam po dwa domy dziennie. Wciąż też czasem jeżdżę do Ani - mówi. - Kiedy pracuję tylko 10 godzin, myślę, że to święto. Staram się, żeby to była niedziela.

Baśniowo drogie życie

Kawalerka na dziesiątym piętrze wieżowca na Targówku. Trzy tapczany, dwa fotele, mikroskopijna kuchnia. Na gierkowskim regale telewizor, trochę kosmetyków, paprotka i figurka Mikołaja. Ledwo można się obrócić. Natalia mieszka tu razem z trójką innych kobiet ze swojej wsi: Nadią, Swietłaną i Oksaną. Właścicielowi płacą 900 zł plus rachunki. Na sprzątaniu każda zarabia 2-2,5 tys. zł. Przyjechały do Warszawy, bo chcą wykształcić dzieci, odnowić domy, zapewnić rodzinie dostatnie życie.

Ostatnio spały w kawalerce w piątkę, bo do Oksany przyjechała w odwiedziny córka. Olesia ma 20 lat, studiuje dziennikarstwo na uniwersytecie we Lwowie. Marzy o pracy w telewizji. Syna Oksana nie widziała od roku, bo nie dają mu wizy. - Pierwszy raz to ja pojechałam do pracy do Włoch. Mąż pracował w Anglii - opowiada. - Pięć lat nie widziałam wtedy dzieci. Kupiliśmy mieszkanie we Lwowie. Rozwiodłam się. Teraz dzieci same we Lwowie. Rozbijają rodziny te wyjazdy.

Natalia: - U nas się mówi, że po roku nie ma z czym wracać, a po dwóch latach nie ma do kogo. Codziennie rano budzę się z myślą, co robią moje dzieci. Jak zasypiam, to samo. Ale nie mam wyjścia.

Olesia: - Połowa studentów na moim wydziale ma rodziców za granicą. My, prości ludzie, to nie ma szans dostać się na bezpłatne studia. Łapówki trzeba dawać.

To samo mówi Mariya, która studiuje teraz ukrainistykę na Uniwersytecie Warszawskim: - We Lwowie jest straszne łapówkarstwo.

Semestr studiów Olesi kosztuje 300 dol. Jeden podręcznik - około 10. Średni zarobek na Ukrainie to 700-800 hrywien, czyli ok. 150 dolarów.

Natalia: - No i u nas życie baśniowo drogie. Proszki do prania droższe o sto procent, cytrusy o kilkadziesiąt. Nawet jajka na wsi więcej kosztują niż w Warszawie!

Kiedy w rodzinie Natalii było latem wesele, nakupiła ananasów i mandarynek i posłała busikiem na Ukrainę. Żeby wesele było wystawne. Busiki działają na telefon - dzwoni się do kierowcy, dowiaduje o termin kursu i on o umówionej godzinie podjeżdża pod dom. Podróż na Ukrainę kosztuje 80 dol. Ale można też podać sam bagaż. - Ci kierowcy to najlepszy system komunikacji między Warszawą a Ukrainą. I Western Union, i poczta - śmieje się Olesia.

Kto poprowadzi dom?

Z raportu opublikowanego w październiku przez Stowarzyszenie Interwencji Prawnej o imigrantkach na polskim rynku pracy: „Wśród kobiet świadczących usługi sprzątania i opieki dominacja Ukrainek jest tak znaczna, że słowo » Ukrainka «stało się niemal synonimem pomocy domowej”. Polacy zatrudniają je ze względu na niskie stawki, dyspozycyjność i jakość usług.

- Są rzetelne, miłe, pracę wykonują sumiennie. Można im zaufać - wylicza pani Grażyna. Ma 61 lat, Ukrainki zatrudnia od dawna do sprzątania i opieki nad swoją nie w pełni sprawną matką. Z ich pomocy korzysta kilka razy w miesiącu, matka - raz, dwa razy na tydzień. - To są zwykłe prace domowe, jak starcie kurzy czy umycie okien. Natomiast mamie trzeba zrobić zakupy, ugotować posiłek, umyć ją i wykonać różne czynności pielęgnacyjnie - wyjaśnia.

Jej pomoc domowa zmienia się co trzy miesiące, bo dziewczyny muszą wrócić na Ukrainę po nową wizę. Jak któraś wyjeżdża, poleca siostrę czy kuzynkę. Pani Grażyna płaci im od 6 do 10 zł za godzinę. - Nie chcę zatrudniać Polek. Już to robiłam, ale żadna się nie sprawdziła. Polska pielęgniarka była tańsza, ale wpadała na chwilę, zostawiała zakupy i wychodziła, zamiast pomóc mamie. Kiedy zatrudniam Ukrainkę, wiem, że mogę liczyć na jej zaangażowanie i cierpliwość. Im bardzo zależy na pracy - podkreśla.

I martwi się, że z powodu wejścia Polski do strefy Schengen zabraknie ludzi do takich prac. - To będzie dramat - wyrokuje.


Natalia: - Ja bym się spytała takiego urzędnika od granic, czy on by chciał, żeby jego matka była w ośrodku dla starców, czy wolałby dla niej opiekunkę z Ukrainy. Na pewno by wziął Ukrainkę. Ludzie błagają, żebyśmy nie wyjeżdżały.

Błagali też Galę, która właśnie wróciła do rodzinnego Umania. W Warszawie opiekowała się dziećmi i prowadziła dom. Stara się teraz o nową wizę. - Jednak dużo dziewczyn zostało nielegalnie w Warszawie. Boją się deportacji i wilczego biletu, ale nie chcą ryzykować, że ich potem nie wpuszczą - mówi Gala. - Ja ma zaproszenie, więc pewnie wrócę. Ale dalej będę pracować nielegalnie. I tyle z tego Schengen.

Bez nas budowa stanie

Natalia: - Znam w Warszawie jakichś 300 Ukraińców.

Nadia: - Jak się idzie do Carrefoura na Wileńskiej, to tylko ukraiński słychać. A w Piasecznie i Konstancinie na ulicy można mówić "dobry den" zamiast dzień. Tam jest tylu naszych, że się z pozdrowieniem często trafi.

Piaseczno się na potęgę buduje. Tak jak Konstancin. I te domy stawiają właśnie Ukraińcy. Tacy jak Jura.

Przyjechał do Warszawy ze Lwowa sześć lat temu. Jest u nas nielegalnie. Ma 31 lat. Na Ukrainie prowadził skup części metalowych, ale interes nie szedł. Ledwo postawił nogę na Dworcu Centralnym, zaraz go okradli. Przez pierwsze tygodnie mieszkał w baraku pod Piasecznem. - Zimno, ciasno, brak ogrzewania, wody - opowiada. - Kwaterowałem z kilkoma innymi Ukraińcami, którzy też przyjechali do pracy.

Robi w budowlance. Remonty, prace wykończeniowe. - To domki i mieszkania w nowym budownictwie, które trzeba skończyć. Pomalować, ułożyć kafelki, parkiet, zamontować listwy przy ścianach, założyć żyrandol, postawić ściankę działową - wylicza. - Zdarzało się też budować dom od fundamentów.

Najpierw zarabiał 8 zł na godzinę, teraz 15. Pracuje na budowie po 10-12 godz. Zarabia lepiej niż rodacy. Wyrobił sobie opinię, może stawiać warunki. - Zdarza się, że na budowie pracują sami Ukraińcy i czasem Białorusini, a Polakiem jest tylko szef - mówi.

Taka firma jest zwykle podwykonawcą większych. Małej nikt dokładnie nie prześwietla, a większa ma czyste ręce i księgi. Nikogo nie obchodzi, kogo i jak się zatrudnia. Na czarno czy nie. Byleby było zrobione na czas.

- Wszyscy nasi boją się Schengen. I ci nielegalni, i ci, którym kończy się wiza. Nikt nie chce wracać na Ukrainę, tym bardziej że jest tu praca i nas chcą - podkreśla Jura. - Mój szef mówi, że jak nie znajdzie kogoś ze Wschodu, to zbankrutuje, bo Polacy pracować nie chcą, a Ruscy aż się palą do roboty. Jesteśmy wszyscy w kłopocie, ale nie możemy sobie wzajemnie pomóc.

Dajcie pracę albo róbcie sami

W mieszkaniu na Targówku lada dzień zrobi się luźniej. Natalia i Nadia wyjeżdżają. Natalia tylko na święta, bo jej wiza kończy się dopiero w przyszłym roku. Nadia będzie się starać o wizę szengeńską. Oksana zdecydowała, że zostaje w Warszawie nielegalnie. - U mnie dwoje dzieci studentów. Nie ma wyjścia - mówi. - No i jakiż ze mnie prsitupnik? Jak to po polskiemu: przestępca? Złapią, to albo darują i wypuszczą, albo deportują. A jak nie ma szczęścia, to w cholerę los.

Natalia: - Schengen to i dla was kłopot. Nadia wyjeżdża jutro. Siedem domów zostanie bez sprzątaczki. I jak się te wszystkie domy zostawione przez Ukrainki policzy, to wychodzi, że będziecie w brudzie żyć. Już teraz ludzie do mnie dzwonią i proszą: posprzątaj. A ja mam czas dopiero po 20. Ty, Oksana, jak ci zostawimy wszystkie nasze sprzątania, to nie będziesz się chyba w ogóle w nocy kłaść!

Oksana: - Wróciłam na Ukrainę, jak była pomarańczowa rewolucja. Stałam z innymi na ulicy. Tyle było w ludziach wtedy nadziei. Myślałam, że wreszcie będzie u nas lepiej. Że będzie stabilność w ekonomii, nie trzeba będzie jeździć za pracą. No, ale jest rozczarowanie. Znowu się trzeba było pakować, dom zostawiać. Bo dzieci trzeba wykształcić. Może one coś na Ukrainie zmienią. Ja rozumiem, że wy w Unii, ale pozwolilibyście nam do Polski łatwiej wjeżdżać. My przecież sąsiedzi. Wasi wyjeżdżają do Londynu, Irlandii, to i nas potrzebujecie. Dajcie nam pracować. Albo będziecie sprzątać sobie sami.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

tell a friend :: comments 0


Saturday, December 15 2007

Gazociąg Północny przez Polskę?

Posted by admin on 2007-12-15 12:45:08 CET

Po powrocie Tusk poinformował, że w kwestii dalszej budowy gazociągu nie powiedział Niemcom ani nie, ani tak.

Przestaliśmy chyba jednak oficjalnie być przeciwni, a z czasem zapewne zaczniemy dawać sygnały, że z chęcią włączylibyśmy się w to przedsięwzięcie. Dla nas Polaków to olbrzymia zmiana. Jeszcze do niedawna mówiono o rurze, która ma się pojawić na dnie Bałtyku, jak o czymś najgorszym, co może nas spotkać. Powtarzaliśmy, że ignoruje się nasze interesy ekonomiczne, skazuje się na uzależnienie od humorów Rosji, podobne do Ukrainy czy Białorusi.
Polityka potupywania
Przez dwa lata miotaliśmy się, próbując zmienić naszą politykę energetyczną, poszukując alternatywnych dróg zaopatrzenia w gaz. Wracaliśmy zawsze jednak do punktu wyjścia. Jeśli Rosja zdecydowałaby się na przykręcenie kurka, nie pomogłyby ani zapasy z Norwegii, ani Gazoport opracowany dla technologii, na którą nas nawet nie stać. Zatem już zmiana postawy to ewidentne poruszenie.
Wyciąganie ręki
Nie da się jednak zaprzeczyć, że wiele słów już w tej kwestii padło. To dlatego nie rzucamy się sobie w ramiona. Gdyby swój stosunek do gazociągu zmieniła blokująca go Estonia, czy Finlandia zaniepokojona jego skutkami ekologicznymi, zapewne Rosjanie i Niemcy podskoczyliby do góry z radość, a budowa ruszyłaby z kopyta, o ile starczyłoby środków. Jednak rękę na zgodę wyciąga dziś Polska, której premier być może zrozumiał, że jeśli chodzi o pieniądze i gospodarkę, to potupywanie tu nie pomoże. Skoro na udział w przedsięwzięciu decyduje się coraz więcej państw, czy mamy z obruszoną miną stać z boku i czekać, aż ktoś nas przeprosi, że nie zaproszono nas od razu do zabawy?
Są alternatywy?
Tusk nie mówiąc „nie” twierdzi, że uda się Polsce wrócić do rozmów o tym, by pociągnąć nitkę przez nasz kraj. Stoją za nami poważne argumenty. Rzeczywiście, jeśli spojrzeć na ekonomię byłoby to tańsze, nie budziłoby też sprzeciwu ekologów. Ta nitka to miałby być naziemny gazociąg Amber, który transportowałby rosyjski gaz przez kraje bałtyckie i Polskę. Czekają nas jednak poważne i długie rozmowy. Nasza pogarda dla niemiecko-rosyjskich planów raczej dotychczas nie sprzyjały nawet próbom podjęcia takich rozmów. Nie warto się odwracać od gazociągu. Czemu? Bo nigdy nie był pomyślany ani budowany przeciwko Polsce i jej interesom. Jeśli rzeczywiście miał kogoś pomijać, to przede wszystkim Białoruś, mającą problemy z płatnościami, kradnącą po cichu gaz. Jeśli komuś miał dokuczyć, to Ukrainie, gdzie ciągle wpływy Kremla są bardzo silne.
Dyplomacja nie klękanie
Polityka tupania robi szalone efekty marketingowe, jednak burzy nie wywoła. Polityka klękania sprawia, że w konsekwencji zadowalamy się jedynie ochłapami i nikt się z nami nie liczy. Jednak jest jeszcze dyplomacja i jej zasady stare jak świat: spokój, rozmowa, konsensus. Gdyby w przyszłości udało to się wypracować gabinetowi Tuska i dzięki takiemu sposobowi zmienić trasę Gazociągu Północnego, wtedy premier przeszedłby do historii, jako jedna z pierwszych osób, która w rozsądny sposób zajęła się polskim bezpieczeństwem energetycznym, bo jak dotychczas wielu takich osób nie było.

Żródło: Gazeta Finansowa

tell a friend :: comments 0


Będą rzeźbić w bryłach lodu

Posted by admin on 2007-12-15 12:43:19 CET

Artyści z Meksyku, Ukrainy, Kanady, Rosji, Poski i Francji wezmą udział w tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Rzeźby Lodowej. Druga edycja imprezy, odbywającej się na Starym Rynku w ramach "Betlejem Poznańskiego", rozpocznie się w sobotę o godzinie 9. Do konkursu zgłosiło się dziewięć, dwuosobowych zespołów.

Każda grupa dostanie siedem brył lodu, z których na specjalnie przygotowanych platformach, tworzyć będzie kilkumetrowe rzeźby o tematyce świątecznej i zimowej. Pracę zakończą się o godzinie 16. Gotowe figury zostaną podświetlone, tak by poznaniakom łatwiej było wybrać tą najładniejszą.
Rozstrzygnięcie konkursu i wręczenie nagród odbędzie się o godzinie 18. Po ogłoszeniu wyników na świątecznej scenie wystąpi Ewa Nawrot.
Ale rzeźbienie w lodzie to nie jedyne atrakcje "Betlejem Poznańskiego". Na sobotę zaplanowano również pokaz gotowania bożonarodzeniowego w wykonaniu Roberta Makłowicza (godzina 14). W niedzielę natomiast, odbędzie się przekazanie światełka betlejemskiego.

tell a friend :: comments 0


Juszczenko nie chce Julii

Posted by admin on 2007-12-15 12:41:48 CET

Wczoraj ponownie zablokowano pracę parlamentu ukraińskiego. Aby uniemożliwić głosowanie nad kandydaturą Julii Tymoszenko na stanowisko premiera, promoskiewska Partia Regionów Ukrainy zablokowała dostęp do trybuny przewodniczącego Rady Najwyższej Arsenija Jaceniuka.

Mimo ostrej dyskusji "regionałów" i "pomarańczowych" obydwie strony konfliktu nie doszły do porozumienia. W tej sytuacji przewodniczący parlamentu zaproponował przeniesienie głosowania na wtorek, 18 grudnia. Także Jaceniuk zaproponował rozpoczęcie formowania nowego rządu i komitetów parlamentarnych od wtorku. "Pomarańczowi" nalegają, aby zamiast głosowania w systemie elektronicznym odbyło się ono przez zwykłe podniesienie ręki.

W parlamencie po pojawieniu się wiadomości o tym, że prezydent Wiktor Juszczenko odlatuje niebawem do Szwajcarii i nie może przedstawić na wtorkowym posiedzeniu kandydatury Tymoszenko na premiera Ukrainy, zapanowało zamieszanie. W kuluarach politycznych jest bowiem znana niechęć Juszczenki do Tymoszenko jako najbardziej wpływowego polityka w kraju. Spośród licznych przyczyn najważniejsza wydaje się ta, że Juszczenko obawia się wygranej Tymoszenko w następnych wyborach prezydenckich końca 2009 roku. Prezydent Juszczenko uważa, że na stanowisku premiera Tymoszenko jedynie wzmocni własną pozycję polityczną.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Źródło: Dziennik

tell a friend :: comments 0


Comarch wdrożył CDN XL w Sensus na Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-15 12:40:22 CET

Comarch zakończył implementację systemu CDN XL w spółce Sensus, która jest jednym z liderów branży przemysłu lekkiego na rynku ukraińskim

Wdrożenie było przeprowadzone pod kątem głównych kierunków działalności przedsiębiorstwa, jakimi są produkcja oraz sprzedaż odzieży damskiej. Implementacja CDN XL pozwoliła zdecydowanie uprościć obieg zamówień w firmie, usprawniając zarządzanie procesami produkcyjnymi oraz współpracę z bazą kontrahentów. Dzięki przejrzystym analizom wszystkich kluczowych procesów biznesowych zarząd Sensus może na bieżąco monitorować wyniki firmy oraz w przejrzysty sposób zarządzać magazynem oraz łańcuchem dostaw.

tell a friend :: comments 0


O przyszłości Unii zdecydują mędrcy

Posted by admin on 2007-12-15 12:39:07 CET

Polska chce mieć przedstawiciela w unijnej grupie mędrców. Jej członkowie będą dyskutować o przyszłych granicach Unii. Dla naszego kraju, który zabiega o włączenie Ukrainy do Wspólnoty, to wyjątkowo ważna sprawa

Francuski prezydent Nicolas Sarkozy dopiął swego. Mimo niechęci wielu unijnych polityków powstanie grupa mędrców, która ma radzić o przyszłości Europy. To Sarkozy chciałby, żeby mędrcy zastanowili się nad sensownością dalszego rozszerzania UE. Polska, początkowo przeciwna tej idei, ostatecznie wyraziła zgodę. Nie wiadomo, czy w dziesięcioosobowej grupie będzie miała swojego przedstawiciela.

– Mówiąc delikatnie, byliśmy nieprzygotowani do podjęcia decyzji w sprawie kształtu tej grupy – powiedział w piątek w Brukseli premier Donald Tusk, który pierwszy raz brał udział w szczycie unijnych przywódców. Jego zdaniem poprzedni rząd nie chciał uczestniczyć w przedsięwzięciu, które będzie miało na celu wyznaczenie granic Unii Europejskiej.

– Nie ukrywam, że naszego entuzjazmu to też nie budziło, ale uznaliśmy, że lepiej być zawsze wewnątrz niż poza taką grupą – oświadczył Tusk. Decyzję tę miał podjąć „rzutem na taśmę”.

Grupy mędrców początkowo nie chcieli także inni zwolennicy rozszerzenia, jak Wielka Brytania, Szwecja czy Dania. – Zgodziliśmy się, bo zależało na tym jednemu dużemu państwu – mówił Anders Fogh Rasmussen, premier Danii. Ostatecznie grupa więc powstanie, ale w jej mandacie nie wymieniono wprost rozszerzenia. Jest natomiast wzmianka o „stabilności i bezpieczeństwie w regionie”.

Na jej czele stanie były hiszpański premier Felipe Gonzalez. Zastępcami będą była łotewska prezydent Vaira Vike-Freiberga oraz twórca Nokii Jorma Ollila. W drugiej połowie 2008 r. ma być wskazanych pozostałych siedmiu członków.

– Są szanse, że dzięki obecności przedstawicieli państw bałtyckich będziemy mieli wpływ na te grupę – mówił szef dyplomacji Radosław Sikorski. Premier nie wykluczył zaś, że polski rząd zgłosi także swojego kandydata.

Grupa ma się zastanowić nad przyszłością Europy w dłuższej perspektywie (lata 2020 – 2030), nad tym, jak Unia powinna odpowiedzieć na zmianę klimatu, jak rozwiązać problemy imigracji czy terroryzmu. Podczas piątkowego szczytu w Brukseli Polsce udało się przekonać partnerów do większego zaangażowania w relacje z krajami Europy Wschodniej. Miała o tym zadecydować... kilkunastosekundowa rozmowa z ministrem spraw zagranicznych Szwecji Carlem Bildtem. Zdaniem premiera efektem będą bezpośrednie rozmowy UE z takimi krajami, jak Ukraina, Mołdawia czy Gruzja, bez oglądania się na Rosję.

Donald Tusk podkreślał jednocześnie, że niezwykle ważne są dobre relacje z Rosją. – Jeśli Rosja zniesie embargo na mięso i produkty roślinne, co ma nastąpić w styczniu, to powód utrzymywania weta na porozumienie UE z Rosją zniknie – powiedział.

Sławomir Nowak, minister w Kancelarii Premiera, przyznał z kolei, że kwestia stosunków z Rosją powinna być brana pod uwagę przy decydowaniu o przyszłości Kosowa. Moskwa stanowczo sprzeciwia się niepodległości tej prowincji.

Unia chce zapewnić stabilność na Bałkanach. Dlatego zapowiedziała, że w jej granicach jest miejsce zarówno dla Serbii, jak i Kosowa. – Pewnego dnia będą one razem w UE – powiedział Hans Gert Pöttering, przewodniczący PE.

Jak Portugalia kierowała przez pół roku Unią: www.eu2007.pt

Źródło : Rzeczpospolita

tell a friend :: comments 0


Maria Kaczyńska wsparła akcję „Idą Święta”

Posted by admin on 2007-12-15 12:37:24 CET

13 grudnia 2007 r. Maria Kaczyńska przekazała na rzecz akcji „Idą Święta”, organizowanej przez Program III Polskiego Radia kaczkę witrażową oraz czapkę – uszankę, którą Prezydent RP Lech Kaczyński otrzymał od przedstawicielki Misji Doradczej podczas wizyty na Ukrainie.

Prezydentowa w związku z akcją udzieliła radiowej „Trójce” krótkiego wywiadu na temat ofiarowanych przedmiotów.



tell a friend :: comments 0


Tymoszenko - ponowne głosowanie

Posted by admin on 2007-12-15 12:31:14 CET

Głosowanie w parlamentcie nad kandydaturą Julii Tymoszenko na premiera Ukrainy odbędzie się w przyszły wtorek - ogłosił przewodniczący Rady Najwyższej Arsenij Jaceniuk. W piątek szefowie klubów osiągnęli kompromis dotyczący porządku obrad.

Łatwiej jest dojść do porozumienia na zgromadzeniu ogólnym ONZ niż w Radzie Najwyższej Ukrainy - podsumował całodzienne narady Jaceniuk.

Wyjaśnił, że wbrew zapowiedziom w piątek nie dojdzie do głosowania nad kandydaturą Tymoszenko na stanowisko premiera. Odbędzie się ono w najbliższy wtorek - powiedział.

Zaproponował też, by parlament rozpatrzył zaproponowaną przez pomarańczową koalicję Bloku Julii Tymoszenko i bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona (NU-LS) zmianę sposobu głosowania; koalicja chciała, by oprócz dotychczasowego naciskania guzików deputowani podnosili także rękę.

Zmianę przegłosowano; dotyczy ona jednak wyłącznie wtorkowego wyboru premiera.

Sprawa głosowania nad kandydaturą Tymoszenko na premiera ciągnie się na Ukrainie od ubiegłego wtorku. Wtedy do zatwierdzenia kandydatury bohaterki pomarańczowej rewolucji z 2004 r. zabrakło jednego głosu. (PAP)

tell a friend :: comments 0


Ukraińcy wyjadą, budowy staną?

Posted by admin on 2007-12-15 12:28:05 CET


Grzegorz Miecznikowski

Nielegalni robotnicy z Ukrainy budują tysiące mieszkań w Warszawie i pod miastem. - Po Schengen wiele z tych robót może stanąć, bo trudniej będzie wjechać do Polski - obawiają się właściciele małych firm, które zatrudniają Ukraińców

W Piasecznie, Konstancinie wyrasta wiele nowych domów. - Bywa, że na budowie pracują sami Ukraińcy, a tylko szefem jest Polak - mówi 33-letni Jura ze Lwowa. - Taka firma jest zwykle podwykonawcą dużej i znanej. A tam nikogo nie obchodzi, czy podwykonawca zatrudnia ludzi na czarno. Ma być zrobione.

Te małe firmy obawiają się, że po wejściu Polski do strefy Schengen 21 grudnia, Ukraińcy przestaną masowo przyjeżdżać do Warszawy i czeka ich bankructwo. Według różnych szacunków teraz w Warszawie jest od 30 do 100 tys. Ukraińców. Boją się, że jeśli pojadą do swojego kraju, wrócić będzie im o wiele trudniej, choćby dlatego, że za nowe wizy trzeba będzie płacić.

Praca czeka na czarnej giełdzie

Pracy szukają przez nielegalne giełdy. Jedna z nich od 1997 r. działa w Piasecznie. Można negocjować warunki finansowe, termin płatności. Na początku była przy ul. Mleczarskiej, potem przeniosła się na ul. Jana Pawła II w pobliże bazarku. Wszystkie słupy i murki wokół są oblepione ogłoszeniami "Dam pracę od zaraz". - Najlepiej przyjść w poniedziałek rano, bo wtedy jest największe zapotrzebowanie - mówi Marko. - Podjeżdżają z budów i biorą ludzi na cały tydzień.

Marko razem z Ihorem i Mychajlom wykańczają jeden z nowych budynków w Piasecznie. Do Warszawy przyjechali dwa lata temu. Pochodzą ze wsi pod miejscowością Czerniowce. - Jesteśmy tu nielegalnie. Pracę dostaliśmy przy Mleczarskiej. Wszyscy Ukraińcy się tam zbierali - opowiada Marko. - Busy podjeżdżały rano, brały po dziesięć osób i jechały na budowę. Nas szef polubił i udało zaczepić się na stałe.

Często nocują w opuszczonych bądź niedokończonych budynkach, bo nie mają siły wracać do Warszawy po 14-16 godzinach pracy na budowie. Poza tym nie zawsze stać ich na wynajęcie mieszkania. - Tak robi wielu naszych rodaków - mówią. - Do noclegowni wstyd iść, a jakoś trzeba przetrwać. Jak nas po Schengen deportują, i tak wylądujemy pod mostem, bo na Ukrainie nie mamy nic.

Piaseczno przyzwyczaiło się już do Ukraińców. - Są potrzebni. Dzięki nim miasto się rozwija - mówi Joanna Krukowska, jedna z mieszkanek.

Inna popularna giełda pracy dla Ukraińców działa w Zielonce przy postoju taksówek nieopodal dworca. Wczoraj tuż po 7 biały bus zabrał stąd na budowę dziesięć osób. - Powinien tu stać szyld z napisem "Targ niewolników", bo tak się czujemy - mówi jedna z szukających pracy kobiet.

Boją się, że po Schengen do Polski już nie wjadą. Lidia: - Jestem w Warszawie od ośmiu lat, cztery nielegalnie. Dzieci studiują, muszę im pomagać. Chciałabym wrócić na Ukrainę, bo dusza boli, ale tu mogę dobrze zarabiać jako tragarz na budowie. Dziennie od 150 do 300 zł.

Polska nie będzie już atrakcyjna

Aleksandra Mielnicka, konsultantka w agencji pracy tymczasowej Job Impulse Polska, potwierdza, że Ukraińcy są najbardziej pożądani są w budownictwie, zwłaszcza że niebawem zacznie się budowa Stadionu Narodowego. - Jednak Polska staje się dla nich powoli jedynie przystankiem w drodze na Zachód, do Anglii, Niemiec - podkreśla.

- Ukraińcy teraz się boją wiz Schengen - mówi Mychajlo zatrudniony na czarno na budowie. Ale ja myślę, że jak już dostanę tę wizę, to się zastanowię, czy tu zostać, czy lepiej pracować tu czy w Niemczech. I tak może pomyślą inni. No bo i tu, i tu na czarno, ale tam płacą więcej.

Rusłan Antoniewski, ekspert Ośrodka Badań nad Migracjami Europejskimi Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że po wejściu Polski do strefy Schengen znacznie ubędzie w Warszawie nielegalnych robotników. A co za tym idzie, mogą stanąć prace budowlane. - Wielu Ukraińców wyjedzie z Polski. Tylko część z nich zostanie nielegalnie, nie widząc innego wyjścia - mówi. - Na zachodzie Europy trwa wyścig o tanią siłę roboczą. Rządy starają się przyciągać Ukraińców do pracy. Polska przestaje być dla nich atrakcyjnym krajem z powodu braku polityki migracyjnej. Żeby zapobiec odpływowi taniej siły roboczej, trzeba promować migrację sezonową do prac budowlanych, ułatwić procedury wizowe i legalizację umów o pracę, co w tej chwili jest drakońsko kosztowne.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

tell a friend :: comments 0


Medyka: Tabletki extasy w kole zapasowym

Posted by admin on 2007-12-15 12:25:13 CET

Policjanci Centralnego Biura Śledczego przejęli transport narkotyków na Ukrainę. Zatrzymali samochód, w którym było blisko 5 tysięcy tabletek extasy. Policjanci zatrzymali cztery osoby.

Nocne działania na granicy były efektem działań operacyjnych. Policjanci z rzeszowskiego Zarządu CBŚ wiedzieli, że mieszkańcy Gliwic będą próbować przewieźć przez granicę tabletki.

Opel vectra, na który czekali policjanci, pojawił się w Medyce dziś w nocy. Funkcjonariusze Straży Granicznej przystąpili do kontroli. W kole zapasowym opla urykte były tabletki.

Policjanci zatrzymali cztery osoby, które podróżowały oplem - troje mieszkańców Gliwic i obywatela Ukrainy. Trwają w tej chwili przesłuchania.

Czarnorynkowa wartość przejętych narkotyktów to około 50 tysięcy złotych.

Źródło: KWP Rzeszów

tell a friend :: comments 0


Tymoszenko na bis

Posted by admin on 2007-12-15 12:22:04 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko ponownie przedłożył w środę parlamentowi kandydaturę Julii Tymoszenko na premiera – podały służby prasowe głowy państwa. Zaplanowane na godz. 9.00 czasu polskiego posiedzenie Rady Najwyższej (parlamentu) nie rozpoczęło się z powodu blokady trybuny parlamentarnej prowadzonej przez prorosyjską Partię Regionów Ukrainy ustępującego premiera Wiktora Janukowycza.

Jego stronnicy oświadczyli, że blokada będzie kontynuowana do chwili, gdy prozachodnia koalicja Bloku Julii Tymoszenko i prezydenckiego bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona nie wycofa wysuwanych wobec Partii Regionów oskarżeń o przeszkadzanie we wtorkowym głosowaniu nad kandydaturą Tymoszenko na premiera.
Szefowa klubu parlamentarnego Partii Regionów Raisa Bohatyriowa oświadczyła w rozmowie z dziennikarzami, że jej ugrupowanie przerwie blokadę, jeśli koalicjanci przeproszą opozycję za „bezpodstawne oskarżenia” o przeszkadzanie we wtorkowym głosowaniu nad kandydaturą Tymoszenko na premiera.

Jeden z czołowych polityków bloku Tymoszenko ujawnił tymczasem, że wymagane przez opozycję przeprosiny są wyłącznie wymówką, w rzeczywistości zaś gra toczy się o stanowiska szefów komitetów parlamentarnych dla przedstawicieli ugrupowań mniejszości.

Juszczenko wniósł do parlamentu kandydaturę Tymoszenko na szefa rządu po wtorkowej porażce w głosowaniu. Do objęcia stanowiska Tymoszenko zabrakło wówczas zaledwie jednego głosu; poparło ją 225 deputowanych w 450-osobowej izbie. Po ogłoszeniu wyników głosowania dysponujący 227 mandatami koalicjanci oświadczyli, że nie zadziałały karty do głosowania dwóch spośród nich.

Opozycja orzekła, że wynik głosowań to „znak Boży” i dowód, że pomarańczowa, prozachodnia koalicja z większością dwóch głosów w parlamencie nie jest zdolna do działania.

tell a friend :: comments 0


Inwestycje na Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-15 12:20:44 CET

Grupa Barlinek kończy budowę zakładu produkcji półfabrykatów iglastych i modernizację tartaku w miejscowości Kosiv na Ukrainie. W dalszych planach jest uruchomienie tam linii biopaliwa. Łączny koszt inwestycji to ponad 12 mln euro.

Położony 390 km od Winnicy Kosiv na Ukrainie stanie się wkrótce nowoczesnym centrum przetwórstwa drewna. Barlinek kończy modernizację zakupionego tam tartaku oraz budowę przyległego zakładu półfabrykatów iglastych. Całość pracować będzie na potrzeby uruchomionego w październiku zakładu desek podłogowych w Winnicy.

tell a friend :: comments 0


Zimowa Ukraina rusza z reklamową ofensywą

Posted by admin on 2007-12-15 12:19:39 CET

Ukraina rozpoczęła akcję zachęcającą do odwiedzenia tego kraju zimą. Plakaty i filmy promocyjne będzie można obejrzeć prawie w całej Europie.


„Ukraina. Dla zakochanych w śniegu" - takie jest hasło rozpoczynającej się kampanii. 15- i 30-sekundowe reklamówki będzie można zobaczyć w 2 europejskich kanałach telewizyjnych: informacyjnym i poświęconym turystyce - Euronews i National Geographic. Do odwiedzenia Ukrainy mają być także zachęcani, za pomocą specjalnych billboardów, mieszkańcy 5 stolic Europy Środkowo - Wschodniej, w tym Warszawy.

Cała kampania ma kosztować 8,5 miliona hrywien, czyli ponad 4 miliony złotych. Wiceminister kultury i turystyki Mychajło Kulynak przyznaje, że nie jest to duża kwota. Ma jednak nadzieję, że w przyszłym roku państwo wyda więcej na reklamę.

Do września tego roku na Ukrainę przyjechało prawie 18 milionów turystów, głównie z krajów sąsiednich - Rosji, Polski i Wegier, a także z Niemiec i Japonii. Jest to liczba o 25 procent większa niż rok wcześniej. Turyści odwiedzają przede wszystkim latem Krym, a zimą ukraińskie Karpaty.

tell a friend :: comments 0


Anwil Włocławek utknął na Ukrainie

Posted by admin on 2007-12-15 12:17:17 CET

następnym kontrakcie będę wymagał klauzuli, że w przypadku meczu na Ukrainie nie będę musiał tam jechać mówi Ales Pipan, trener Anwilu Włocławek.

Po wtorkowym meczu w Pucharze ULEB drużynie udało się odlecieć do kraju dopiero po dwóch dniach.

We wtorek wieczorem włocławianie skończyli mecz z Azowmaszem Mariupol. Następnego dnia rano udali się w dwugodzinną podróż do Doniecka, skąd przez Wiedeń mieli dotrzeć po kilku godzinach do Warszawy. Okazało się jednak, że ze względu na mgłę, wszystkie loty zostały odwołane. Zaczęło się koczowanie na lotnisku w oczekiwaniu na decyzję, kiedy zostaną wznowione. - O warunkach na lotnisku lepiej nie wspominać. Zimno, toalety w fatalnym stanie, a kawiarenka wyglądała tak, że baliśmy się tam cokolwiek zjeść - mówi "Pomorskiej” Hubert Hejman, rzecznik prasowy Anwilu i kierownik ekipy.

Na dodatek, w środę prognozy nie były optymistyczne, więc pozostało albo podjęcie ryzyka i czekanie aż pogoda się unormuje albo szukanie innego rozwiązania. - Zdecydowaliśmy się na dziesięciogodzinną podróż do Kijowa, bo stamtąd samoloty były odprawiane normalnie - opowiada Hejman.

Minibus na dwie torby
Problem w tym, że zaczęły się tym razem nieporozumienia z austriackim przewoźnikiem lotniczym. Po trzech godzinach czekania ekipie podstawiono... minibusa, do bagażnika którego zmieściły się dwie torby sportowe. Po kolejnej interwencji i następnych dwóch godzinach wreszcie pojawił się odpowiedni autokar. - W międzyczasie próbowaliśmy załatwić transport od Szachtara Donieck, który jest zaprzyjaźniony z Azowmaszem. Okazało się, że ich pojazd musiałby zabierać nas na dwie tury i druga grupa na pewno nie zdążyłaby na samolot z Kijowa. Czekaliśmy więc na transport od przewoźnika. O 9 rano wyruszyliśmy z Mariupola i dopiero po kilkunastu godzinach, już gdzieś na trasie Donieck-Kijów mogliśmy zjeść coś ciepłego - mówi Hubert Hejman.

Ruina dla organizmu
O 6 nad ranem w czwartek ekipa dotarła wreszcie do Kijowa. Cztery godziny przespała się w hotelu i pojechała na lotnisko. Po wielu targach udało się znaleźć połączenie bezpośrednie z Warszawą i wieczorem zameldować się we Włocławku.
Trudno oczywiście, żeby przed ważnym meczem z Prokomem Treflem (jutro o 19.30) ekipa była po ukraińskiej wyprawie w dobrych nastrojach. - Jak będę podpisywał kontrakt, poproszę o klauzulę, żebym w przypadku konieczności wyjazdu na Ukrainę dostawał urlop - mówił wściekły na lotnisku w Kijowie Pipan. - To moja trzecia wyprawa na Ukrainę w sportowej karierze i mam nadzieję ostatnia - dodawał Andrzej Pluta.

Na szczęście, Prokom Trefl w środę rozgrywał mecz Euroligi w Moskwie i do Polski dotarł podobnie jak Anwil w czwartkowy wieczór. - Ale podróżował jeden dzień, a my dwa i do tego zarwaliśmy noc. To ruina dla organizmu - denerwuje się Arkadiusz Lewandowski, dyrektor Anwilu. - Mam jednak nadzieję, że zawodnicy szybko się zregenerują i sportowa złość sprawi, że pokonamy Prokom.

Wyrzuceni z ambasady
Jak już informowaliśmy, na Ukrainę z powodu braku wizy nie mógł pojechać Patrick Okafor. - Otrzymaliśmy informację z ministerstwa spraw zagranicznych, że w przypadku Nigeryjczyka, aby wizę uzyskać, wystarczy dokument o legalnym zatrudnieniu na terenie Polski - wyjaśnia Hejman. - Niestety, ambasada ukraińska uparła się, że potrzeba im jeszcze karty stałego pobytu. Wyrabia się ją przez około trzy miesiące i jeszcze takiego przypadku nie mieliśmy, żeby była konieczna.

Przepraszam, raz w przypadku Seida Hajricia, który brał w Polsce ślub. Po wyprawie do Francji pojechaliśmy z Patrickiem do Warszawy. Choć do zamknięcia urzędowania ambasady ukraińskiej zostało jeszcze kilkanaście minut, nikt nie chciał z nami podjąć dyskusji. A ochroniarze po prostu wyprosili nas stamtąd.

tell a friend :: comments 0


Reeksport towarów

Posted by admin on 2007-12-15 12:15:35 CET

Ministerstwo Gospodarki Ukrainy wydało zarządzenie (nr 309 z 17 września 2007 r.) regulujące sprawę reeksportu towarów sprowadzonych na obszar celny Ukrainy oraz eksportu towarów ukraińskich obciążonych cłem wywozowym, które mają być następnie reeksportowane z obszaru celnego państwa importera.

http://me.kmu.gov.ua/

tell a friend :: comments 0


Zobacz w muzeum, jak zrobić miecz

Posted by admin on 2007-12-15 12:13:55 CET

Magdalena Mach

Choć niektóre eksponaty w gablotach liczą ponad 4 tys. lat, świetnie komponują się z płaskimi telewizorami na ścianach, na których można oglądać animacje komputerowe. W piątek w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie otwarto nową stałą ekspozycję archeologiczną.

Stała ekspozycja "Pradzieje Polski południowo-wschodniej" istnieje od 10 lat, trochę nam się już opatrzyła - żartował Sylwester Czopek, dyrektor rzeszowskiego muzeum. O odświeżeniu wystawy muzeum mogło pomyśleć dzięki pomocy z budżetu państwa. W sumie inwestycja obejmująca nowe ekspozycje dla Muzeum Okręgowego i Muzeum Etnograficznego kosztowała ponad 100 tys. zł.

Wystawa archeologiczna zajmuje powierzchnię 160 m kw., została podzielona na pięć sal. Obejmuje okres od epoki kamienia do XIII w. n.e.

Znaleziska archeologiczne zwykle z trudem pobudzają wyobraźnię niewtajemniczonego widza. Drobne kawałki krzemieni, okruchy ceramiki - trzeba mieć wiedzę archeologa, by zrozumieć znaczenie eksponatów cennych tylko dla naukowców. Dlatego ekspozycja w rzeszowskim muzeum została pomyślana tak, by zainteresować nawet kompletnych laików. Zwiedzający, nawet jeśli znudzą się fachową prelekcją archeologa, to i tak powinni wyjść zadowoleni. Uwagę przyciągną manekiny ubrane w stroje szyte na wzór oryginalnych i rekonstrukcje grobów, które pokazują, w jaki sposób układano zwłoki i jak je wyposażano na ostatnią podróż, każdy wreszcie z zaciekawieniem obejrzy komputerowe prezentacje, które pokazują w prosty sposób, jak obrabiano krzemień, wytapiano brąz i żelazo, a z niego wykuwano miecze, jak wytwarzano naczynia na kole garncarskim. Te komputerowe animacje, pokazywane na czterech nowoczesnych telewizorach zawieszonych na ścianach, mają być systematycznie wzbogacane.

Panie zainteresuje skarb znaleziony w Świlczy w I poł. V w. p.n.e. - korale z surowego bursztynu, złote i srebrne monety i ozdoby. A panów - najmłodszy eksponat wystawy: miecz datowany na II poł. XIV/I poł. XV w. Ciekawostką jest wierna kopia posągu Światowida, znalezionego na terenie Ukrainy.

Opracowywanie wystawy trwało dziewięć miesięcy. Jej autorkami są pracownice działu archeologicznego muzeum - Joanna Podgórska-Czopek i Joanna Ligoda. Aranżację przygotował Franciszek Kłak.


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

tell a friend :: comments 0


"Prywatyzacja pomnika ludzkości to błąd"

Posted by admin on 2007-12-15 12:11:16 CET

Źle się stało, że pozwoliliśmy na prywatyzację Stoczni Gdańskiej. Stocznię trzeba zachować jako pomnik całej ludzkości, a nie tylko Gdańska - powiedział Lech Wałęsa wywiadzie dla francuskiej telewizji France24.




Lech Wałęsa


Wałęsa był gościem blisko godzinnego talk-show France24 pod tytułem "Paryski talk". Prowadzący program przedstawił go jako "jednego z prawdziwych bohaterów XX wieku, którego wąsy są równie słynne jak wąsy Wercyngetoryksa", wodza Gallów z czasów Juliusza Cezara.

Poproszony o skomentowanie niedawnego przejęcia Stoczni Gdańskiej przez spółkę ISD Polska, należącą w większości do ukraińskiego Donbasu, Wałęsa uznał tę prywatyzację za błąd. - Powinniśmy uratować to miejsce, bo to jest pierwszy pomnik Polski, Europy i świata w nowej epoce. Tam zaczęto łączenie Niemiec, łączenie Europy, globalizację, tam się wszystko zaczęło - powiedział były prezydent.
Na pytanie, czy kohabitacja rządu Donalda Tuska z prezydentem Lechem Kaczyńskim jest możliwa, odparł: - W sprawach zagranicznych prezydent (Kaczyński) będzie próbował jakoś utrudniać, ale nie jest w stanie, dlatego że decyzja jest po stronie premiera i parlamentu.

Zdaniem Wałęsy jest też konieczne, by działanie instytucji unijnych było bardziej skuteczne. W jego opinii "nawet organizacja typu hodowców kanarków czy gołębi jest bardziej precyzyjna, zorganizowana i skuteczna niż Unia Europejska i inne struktury".

France24 przypomniała opublikowany w końcu września w "Gazecie Wyborczej" list Wałęsy i kilkunastu innych uczestników Okrągłego Stołu w 1989 r. apelujący o dialog w Birmie. Dziennikarz pytał, czy wspólne podpisanie się pod listem byłego przywódcy Solidarności i gen. Wojciecha Jaruzelskiego oznacza koniec historycznych podziałów. - Dobrze, że ci którzy byli po przeciwnych stronach, teraz jednym głosem apelują do ludzkości, że w tym wieku już nie można siłowo rozwiązywać problemów - odpowiedział Wałęsa. - Cieszę się, że do mojego (głosu) dołączył mój ongiś przeciwnik, i to generał, a tam (w Birmie) generałowie też robili rzeczy nieprzyjemne - zauważył.

tell a friend :: comments 0


Anglicy mogą działać w sprawie Litwinienki

Posted by admin on 2007-12-15 12:07:53 CET

Umożliwi im to Europejski Nakaz Aresztowania Andrieja Ługowoja. Były oficer KGB jest podejrzany o udział w otruciu Aleksandra Litwinienki radioaktywnym polonem. Ługowoj zostanie aresztowany, jeśli wjedzie do jakiegokolwiek kraju Unii Europejskiej




Aleksander Litwinienko, kilka dni przed śmiercią


Były oficer KGB, a obecnie deputowany do Dumy, Andriej Ługowoj twierdzi, że jest ofiarą machinacji brytyjskiego wywiadu. Prokuratura w Londynie uważa go jednak za głównego podejrzanego w sprawie otrucia Litwinienki i zapewnia, że ma dość dowodów, żeby przedstawić w sądzie wiarygodny akt oskarżenia.

Zgodnie z informacjami prasy brytyjskiej, zbiegły do Wielkiej Brytanii oficer KGB Aleksander Litwinienko został otruty z polecenia Kremla, gdzie był znienawidzony za publiczne ujawnianie machinacji czołowych postaci rosyjskiego życia politycznego. W listopadzie ubiegłego roku Ługowoj pił z Litwinienką herbatę w londyńskim hotelu. Kilka godzin później Litwinienko zasłabł, a szpitalu okazało się, że otrzymał potężną dawkę trującego i radioaktywnego polonu. Trzy tygodnie później zmarł. W nagranym na taśmę video „testamencie" Litwinienko oskarżył prezydenta Putina o wydanie na niego wyroku śmierci.

tell a friend :: comments 0


Friday, December 14 2007

Tymoszenko musi poczekać - głosowanie przeniesione

Posted by admin on 2007-12-14 19:58:43 CET

Głosowanie parlamentarne nad kandydaturą Julii Tymoszenko na premiera Ukrainy odbędzie się w przyszły wtorek (18. grudnia) - ogłosił przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy, Arsenij Jaceniuk.


tell a friend :: comments 0


Polska polityka wschodnia po szczycie UE

Posted by admin on 2007-12-14 19:52:35 CET

Nowego wymiaru nabierze wschodnia polityka Unii Europejskiej. Rada Europejska przyjęła propozycje Warszawy i Wilna dotyczące form współpracy Unii z krajami Europy Wschodniej. Stanowisko Polski i Litwy, w tej sprawie, zostało wpisane jako poprawka do konkluzji po dzisiejszym szczycie.


Premier Donald Tusk zapowiedział stworzenie regularnej formy współpracy krajów Wyszehradu i trzech państw bałtyckich. Zdementował również informacje na temat blokowania porozumienia Rosja-UE.

- Mówiąc o polityce wschodniej mam na myśli współpracę z Ukrainą , Mołdawią, Gruzją i w perspektywie z Białorusią - przyznał na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Szef rządu stwierdził, że z grona partnerów nie wyklucza Białorusi i chce utrzymywać, a nawet rozwijać w przyszłości stosunki polsko-białoruskie.
Według Donalda Tuska możliwe jest angażowanie państw Europy Wschodniej we wspólne unijne przedsięwzięcia. Nowy wymiar polityki wschodniej ma polegać na podejmowaniu współpracy ze wschodnimi partnerami w dobrych stosunkach z Rosją, ale nie zawsze przy udziale Rosji. Zdaniem polskiego premiera zgoda szefów rządów krajów Unii Europejskiej na polsko-litewski pomysł w prowadzeniu polityki wschodniej oznacza nową jakość stosunków Unia - Europa Wschodnia. Donald Tusk przyznał, że zgoda na takie kształtowanie polityki wschodniej zapadła w pełnym zaufaniu dla Polski jako lidera w tej części Unii Europejskiej i jednomyślnie.

Poszerzona Grupa Wyszehradzka

W relacji z bliższymi sąsiadami Donald Tusk zapowiedział stworzenie regularnej formy współpracy krajów Wyszehradu (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry) i trzech państw bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia).

- Wstępnie przyjęliśmy, że po przejęciu przewodnictwa Polski w Grupie Wyszehradzkiej, przystąpimy do pracy nad szczytem bałtycko-wyszehradzkim w Polsce. Prawdopodobny termin to wrzesień 2008. Chcemy tam skonkludować strategię energetyczną (regionu) - powiedział Tusk.

- Z satysfakcją mogę stwierdzić, że obie grupy mają duże oczekiwania wobec Polski - podkreślił Tusk. Premier zapowiedział, że w ramach nowej współpracy, przedstawiciele siedmiu państw będą regularne spotykać się przed każdym szczytem europejskim, by opracować wspólne stanowiska i strategie. W ten sposób region oddziaływałby skuteczniej na politykę UE. Podobne spotkania organizują obecnie np. kraje Beneluksu.

Polska o sprawie blokowania rozmów Rosja-UE

Premier Donald Tusk powiedział, że nie ma ustaleń między Polską a Litwą w sprawie odblokowania rozmów Unii Europejskiej z Rosją. Szef polskiego rządu zdementował informację agencji Reuters o tym, że Warszawa i Wilno utrzymają weto w sprawie rozpoczęcia unijno-rosyjskich negocjacji do czasu marcowych wyborów prezydenckich.

Premier podkreślił, że nasze decyzje będą zależały od działań Rosji. - To nie jest przedmiot ustaleń z poszczególnymi krajami. Mamy dzisiaj prawie zniesienie embarga na mięso, w styczniu prawdopodobnie zniesienie embarga na inne produkty. Jeśli ten proces nie będzie zakłócony i Rosja pokaże, że jest w stanie do końca ten problem wyjaśnić, to zniknie powód weta. Ale nie jest to przedmiot uzgodnień, ani rozmów bilateralnych z jakimkolwiek z krajów europejskich w tej chwili - powiedział premier Tusk.

O możliwości zniesienia rosyjskiego embarga wiadomo od środy. Wtedy o tej sprawie rozmawiali w Moskwie ministrowie rolnictwa Polski i Rosji, Marek Sawicki i Alieksiej Gordiejew. Tydzień temu embargo było zaś tematem spotkania ministrów spraw zagranicznych obuy krajów, Radosława Sikorskiego i Siergieja Ławrowa.

tell a friend :: comments 0


Moje przejście graniczne - z listów do Gazety

Posted by admin on 2007-12-14 19:49:52 CET

Granice: polsko-niemiecka, polsko-ukraińska.

[....]

Czy w naszej kochanej Europie istnieje korupcja ,chyba każdy odpowie że tak i ja też tak sądziłem ,nic nowego. Ale osobiście się o tym przekonałem gdy postanowiłem odwiedzać naszych sąsiadów (Ukraina) w celach zarobkowych. Do tej pory myślałem że to co opowiadano co dzieje się na przejściu w Dorohusku to jakiś wymysł... ale nie...

Przed pierwszym wyjazdem (wiosna) postanowiłem "wybadać" jak się zachowywać i oczywiście komu dać. Po zdobyciu wiedzy ruszyłem do Dorohuska, przekraczanie granicy polskiej odbyło się bez żadnych problemów trwało to może góra godzinę. Ale nadszedł czas na

"szoszonów" (tak określani są tam ukraińscy celnicy) no i tu się zaczęło. Pierwszy podjazd pod budkę i spojrzenia jak spogląda się na bezdomnego psa. Mój numer rejestracyjny został spisany na małej karteczce i co w tym dziwnego no niby nic ale za tą czynność musiałem (nigdy nic nie musowo ale to się różnie kończy) dać celnikowi 5 hrywien. Zadowolony z

posiadanej karteczki ustawiłem się w kolejce do budki nr2. niestety przywitał mnie ten sam wzrok po ukazaniu wcześniejszej karteczki i szeregu dokumentów udałem się dalej (a byłbym zapomniał tutaj musimy włożyć w paszport 10 hrywien) z podbitym paszportem i magiczną karteczką (na której doszła pieczątka) udałem się do kolejnej budki tam karteczka została podbita i mogłem wyjeżdżać, a tutaj też dałem 10 hrywien. Przy wyjeździe z terminalu mijamy magiczną karteczkę dla celnika który wpuszcza nas w bajkowy świat... dobrze że tu nic nie trzeba dawać. Po wymianie waluty u przydrożnych "koników" udałem się na zakupy. W ten element wyjazdu nie będę wnikał może następnym razem. Po zatankowaniu udałem się w drogę powrotną. I tu się znów wszystko komplikuje... od wiosny na Ukrainie byłem jakieś 40 razy i przez ten czas tylko 2 razy nie stałem w kolejce ,bo jej po prostu nie było... ale nie zawsze jest tak pięknie kolejki w których trzeba przestać jakieś 24-48h to norma niestety. Ale jest na to sposób kolejka VIPowska :) to taka kolejka w której stoisz zazwyczaj krótko ale dojeżdżając do pierwszej budki jesteś zmuszony zapłacić za ten luksus 50-300 hrywien w zależności od humoru danej zmiany. Gdy już szczęśliwie wjedziesz na terminal z karteczką z numerem rejestracyjnym swojego samochodu ustawiasz się w kolejce na terminalu i czekasz...na tzw. "bagażowego" to taka osoba co chodzi i sprawdza czy wieziesz normę czy nie .Gdy podchodzi do samochodu to nie sprawdza od razu Ciebie tylko podchodzi do ciebie i pyta "Ile?" jeżeli powiesz norma i tak nie uwierzy bo ma we krwi, że jak widzi Polaka to od razu on musi być przemytnikiem... coś w tym jest... Jeżeli upierasz się, że masz normę to zazwyczaj lądujesz na "kanale" do szczegółowej kontroli. I dlatego mówisz prawdę, że wieziesz tyle i tyle a bagażowy wyznacza ile masz mu dać stawka zaczyna się od 10 hrywien a kończy Bóg jeden wie na ilu. Następnie odwiedzasz 2 kolejne budki, w których o ile rzeczywiście wieziesz normę to standardowo zostawiasz jakieś 40 hrywien i tak pozbawiony świadomości, że są na świecie uczciwi ludzie opuszczasz Ukrainę i zmierzasz na polski terminal. Tu muszę przyznać że polscy celnicy nie bawią się w takie drobne tutaj nikomu żadnych pieniędzy nie dasz dzięki których miałbyś spokojny i szybki przejazd. Oni nie bawią się w takie drobniaki ,gdybyś włożył w paszport 50 zł prawdopodobnie zostałbyś najpierw wyśmiany a potem została by wezwana Policja i przez pół roku sądziłem że nasi polscy celnicy to wzór uczciwości... ale czar prysł jak okazało się, że w przeciągu kilku miesięcy zatrzymanych zostało kilku celników w sprawie afery korupcyjnej. Może bym w to zbytnio nie uwierzył ale sam na własne oczy widziałem jak "nasz" brał od Ukraińca 100$ więc... I tak to jest na naszym kochanym Dorohusku .

Naprawdę to co opisałem to kropla w morzu w porównaniu do tego co tam się dzieje

Łukasz

Opowiedzcie nam o swoich przejściach granicznych.


listydogazety@gazeta.pl


Źródło: Gazeta

tell a friend :: comments 0


Błochin trenerem pikarzy FK Moskwa

Posted by admin on 2007-12-14 19:45:31 CET

Były selekcjoner reprezentacji Ukrainy, w przeszłości znakomity piłkarz Oleg Błochin został trenerem FK Moskwa

Błochin zastąpił Leonida Słuckiego, który został zwolniony przez klub, mimo że zespół z Moskwy ukończył rozgrywki ligowe na najwyższym w historii czwartym miejscu.



Oleg Błochin (z prawej) Fot. GLEB GARANICH REUTERS

55-letni Błochin w 1975 roku został wybrany najlepszym piłkarzem Europy. Przed tygodniem zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Ukrainy, po tym jak jego zespół nie zakwalifikował się do przyszłorocznych mistrzostw Europy.

Podopiecznymi Błochina w FK Moskwa będą dwaj Polacy - stoper Mariusz Jop i prawoskrzydłowy Damian Gorawski.

tell a friend :: comments 0


ЗА ЧТО ЮЩЕНКО УВОЛИЛ ТИМОШЕНКО?

Posted by admin on 2007-12-14 12:13:41 CET

ХРОНИКА ХРОНИЧЕСКОЙ БОЛЕЗНИ ОРАНЖЕВОЙ ВЛАСТИ

УКАЗ ПРЕЗИДЕНТА УКРАИНЫ № 1234/2005

О прекращении полномочий Премьер-министра Украины Ю.Тимошенко и отставке Кабинета Министров УкраиныВ соответствии с пунктом 9 части первой статьи 106, части третьей статьи 115 Конституции Украины постановляю:1. Прекратить полномочия Премьер-министра Украины ТИМОШЕНКО Юлии Владимировны в связи с принятием мной решения об отставке Премьер-министра Украины.2. В связи с отставкой Премьер-министра Украины принять отставку всего состава Кабинета Министров Украины.3. Поручить исполнение обязанностей Премьер-министра Украины ЕХАНУРОВУ Юрию Ивановичу.4. Поручить членам Кабинета Министров Украины исполнять свои полномочия до начала работы вновь сформированного Кабинета Министров Украины. Президент Украины Виктор ЮЩЕНКО 8 сентября 2005 года12:07 8 СЕНТЯБРЯ 2005 Пресс-служба Президента Украины Виктора Ющенко

Заявление Президента Украины (Фрагменты;)

Повторю, что 9 месяцев назад я предложил украинскому парламенту на должность премьер-министра Юлию Владимировну Тимошенко, назначил секретарем СНБО Петра Алексеевича Порошенко, назначил Государственным секретарем Украины Александра Алексеевича Зинченко…

…Я надеялся на то, что если каждый наденет свое ярмо, не будет хватать времени для взаимных интриг, на формирование пиара или антипиара между определенными политическими силами единой коалиции. Это были мои надежды.Более того, хочу сказать, я дал своим коллегам огромные полномочия, которые следуют из Конституции Украины. Убежден, что те полномочия, которые сегодня имел будь то секретарь СНБО, или Государственный секретарь, или же Премьер-министр, это те полномочия, которые не имел до этого никто из аналогичных должностных лиц, начиная с формирования структуры, формирования аппарата, я не помню, чтобы какая-либо сторона после того, как была проведена огромная работа по формированию основ деятельности того или иного института, когда были подписаны все базовые документы, я не помню, чтобы кто-то был недоволен.

Но с каждым днем я все больше и больше становился свидетелем того, как между этими институтами идут сначала противостояния, потом серьезные конфликты. Потом взаимные закулисные интриги, что начало передаваться уже на основу государственной политики. Я стал свидетелем того, как, по сути, каждый день пришлось вмешиваться в конфликты, возникающие между СНБО и Правительством, между Госсекретарем и СНБО, между Правительством и Верховной Радой, одним словом, эти конфликты уже стали повесткой дня работы власти.

Убежден, что мои друзья, которые были наделены таким уникальным доверием людей и такими невиданными полномочиями, могли уникально использовать этот ресурс на благо своего труда. Убежден я также был и в том, что люди, которые находятся на таких высоких государственных должностях, понимают груз государственной ответственности, и потому считал, что они обязаны слышать друг друга и договариваться – это их обязанность.

Повторяю – эти раздоры продолжались, позиционные войны усиливались. Причем эти войны усиливались по принципу «два украинца – три гетмана». Начала ощущаться атмосфера избирательной кампании... один захотел на Киев идти, второй захотел на Киев, третий на Львов захотел идти, четвертый – сделать перестановку политических сил, заманить в коалицию на выборы других партнеров, одним словом, я стал свидетелем того, что когда я провожу совещание, доверие среди моих партнеров нулевое. Что после каждого совещания, потом, стороны выходили на какие-то другие уровни, договаривались об основах другой политики и страна входила в скандал. Последний скандал – на НФЗ.

Я помню, чем закончилась моя пятница на прошлой неделе, когда мы стали свидетелями того, как на уникальное решение суда, которое далось нам очень тяжело, но на уникальное честное решение суда через закулисные интриги, которые велись не только в Украине, но и, что больно, за пределами Украины, дело было доведено до конфликта, когда люди вышли на площадь. Это притом, что мы имеем основательное, глубоко правильное решение суда. Но финал истории как раз заключался не в том, как из рук одной шайки предприятие передать государству, а вышло как из одной шайки передать другой шайке. И потому люди получили право на протест.

Убежден, что пришел момент, когда мои коллеги потеряли командный дух и веру. Я это говорю с горечью. Поскольку эти люди остаются моими друзьями независимо от обстоятельств. Я их буду ценить, но мне нужно это говорить. Мы стали свидетелями того, как во власти появилось много новых лиц, но произошел парадокс – лицо власти не изменилось. Страну снова обвиняют в коррупции, страну снова обвиняют в том, что нет публичных процессов в экономике, в том числе приватизационных.

Мы становимся свидетелями того, как процессы, те, которые могли бы быть значительно демократизированными, входят во вчерашнюю колею. Посмотрите на действия налоговой системы, таможенной системы, мы становимся свидетелями возрастающего популизма... С утра до вечера мы являемся свидетелями, знаете, таких легкомысленных, сладких обещаний, которые с каждым днем будет выполнять все труднее и труднее. Решения, присущие этому году, экономические, социальные, их можно делать один раз. Второй раз их уже не повторишь без экономических перемен.

Но мы стали свидетелями того, что ни один социальный пакет не предлагается на 2006 год – ни в плане социальных нагрузок, ни в плане социальной реформы, ни в плане образования, ни в плане медицины. Мы консервируем еще 12 месяцев той стагнации, которая была в этой сфере. Я это принять не могу, друзья. Убежден, что причиной этого стало непонимание значимости государственных интересов. Неумение работать исключительно на гражданина, на государство как высшая преференция для государственного служащего. На первый план исполнительной системы власти стал пиар себя, или политической силы, или пиар политической позиции.Убежден, что с этим надо покончить.

Я вижу, что некоторые чиновники увлеклись этим пиаром настолько, что уже не хватает времени для продуктивного разговора. Жизни без камер они уже не представляют. Хотя я всегда выступал и буду выступать за публичную работу власти, будь то СНБО или Кабинет Министров, но друзья – это делается после того, как сделана работа. Нам не надо страну втягивать в опасные обещания, в опасный популизм.

Убежден, уважаемые друзья, что год назад я пошел в Президенты не для того, чтобы ключевые государственные институты не имели согласия и не приходили между собой к согласию и взаимоуважению. Не для того я уже год хожу не со своим лицом. Убежден, что не для этого стояли миллионы людей на Майданах. И делать вид, что ничего не происходит, я не могу. Сегодня мне нужно сказать своим соотечественникам, что мне нужно принять радикальные шаги по смене руководства Правительства, СНБО и Секретариата Президента.

Повторяю, я хочу отныне видеть высшие государственные институты в системе работы единой команды, которые работают на то, чтобы у людей были рабочие места, лучше зарплаты, лучше школы, лучше медицина, чтобы люди ощущали, что власть работает в согласии и гармонии, а государство – в покое и стабильности. Поэтому я подписываю Указ на отставку Правительства, на отставку секретаря СНБО и несколько дней назад на базе поданного Зинченко заявления об отставке я назначил Государственным секретарем Украины Олега Борисовича Рыбачука.

20:39 11 СЕНТЯБРЯ 2005 Пресс-служба Президента Украины Виктора Ющенко

Стенограмма пресс-конференции Президента Украины (Фрагменты;)

– Виктор Андреевич, какие у Вас есть причины говорить о том, что обвинения в коррупции, прозвучавшие в адрес людей из Вашего окружения, безосновательны, до расследования и не считаете ли Вы, что такие заявления являются определенным давлением? Спасибо.

– Дорогие друзья, мое окружение – это каждый министр, премьер и те должностные лица, которые после Оранжевой революции стали действующими чиновниками украинской власти. Это мое окружение. Давайте мое окружение не будем делить: входит ли тот министр в мое окружение или не входит. Но я помню: я шел в Президенты ради трех целей: чтобы на этой земле было благосостояние, была свобода и было развитие.

И когда в этой стране начинают некоторые члены правительства управлять судьями, прокурорами, создавать теневую приватизацию, которые приводят страну на грань, – подчеркиваю – кровопролития, ради сотен миллионов... Я хочу сказать: в этой ситуации я пассивным не буду. Я поставил точку. Убежден, мои действия были абсолютно правильными. Единственно правильное решение, которое можно было принять, ценя свободу, верховенство права, ценности развития – это положить конец таким образом, как я сделал среди государственных чиновников с одной и с другой стороны.

Дальше пошли эмоции, которые я не хочу комментировать, я себя веду как христианин, я себя веду как честный человек. Существует государственная комиссия, членами которой являются и представители Генпрокуратуры, СБУ, МВД. Их задача – пригасить немножко пыл эмоциональный и дать ответ за 10 дней по закону: кто в этой стране коррупционер, какие есть факты, или опровергнуть их.

– Вы серьезно восприняли заявления госпожи Юлии Тимошенко о том, что войны не будет?

– Какая война, друзья, о чем мы говорим?! Знаете, есть элементарные добродетели: ну, не говорил я Владимиру Владимировичу Путину заводить уголовное дело, ну не говорил я моему другу Александру Квасьневскому какую-то там номинацию давать или снимать. Если вы немного знаете Польшу, если Вы знаете процедуру экономического симпозиума, то вы сами понимаете, что есть правила, которые надо ценить.

Я убежден в одном, что ответ по фактам, если он прозвучит, – это будет конечный ответ, возможно, той части украинского населения, которая еще не понимала ситуации, которая была в Украине, когда государство скатывалось с каждой неделей к неуправляемым решениям, когда теневые процедуры, которые формировали определенные чиновники, должностные лица, создавали в Украине беспорядок. Я откровенно скажу: мне надоели ночные собрания определенных членов правительства за Киевом, ... будущее Украины. Они это будущее определять не будут, я Вам даю слово. И точка.

– Юлия Тимошенко сказала, что в Украине было два правительства. Как Вы это оцените и как Вы думаете: если она перейдёт в оппозицию, не будет ли это проблемой для «Нашей Украины»?

– Юлия Владимировна пусть выбирает свою дорогу в соответствии с теми чеснотами, представлениями о ценностях и своим видением Украины. Одно я хочу сказать, что те полномочия, которые были у Юлии Владимировны Тимошенко, не были у десяти правительств вместе взятых, чтобы творить хорошие дела, а не делать провокации на проходных тех или иных заводов по решениям, которые несовместимы с государственными интересами. Несовместимы, я хочу подчеркнуть. А пусть суд, следственная комиссия и другие институты это уже доводят по процедуре.

– Было заявление, что Вы предали её и что это «дисквалификация» революции.

– Вы знаете, я бы сказал так: единственным легитимным должностным лицом после Майдана на мой взгляд, есть президент страны. Потому что речь шла о президентских выборах, которые закончились моей победой. Все назначения, которые касались правительства, институтов власти, на местах, в центре, это были решения, исходя из тех ценностей, о которых мы говорили на Майдане. С определённого времени стало очевидно, что идеалы Майдана, как мне ни больно говорить, начали уходить в легенду. Они начали терять символ.

В моей стране сегодня нужно иметь по сути три вещи, о которых мы говорили на Майдане: благосостояние, мы должны иметь честные бюджетные, экономические перспективы. К сожалению, некоторые из этих … усложнились. Я думаю, что в ближайшие полтора-два месяца мы их исправим. Мы подадим руку бизнесу, никто не будет махать шашкой над теми или иными бизнесовыми кругами той или иной нации, представителями той или иной страны, будут представлены равные права по закону. Равные права. Это я вам обещаю.

И изменить акценты фискального, бюджетного, экономического развития. Ещё не поздно. Всё можно вернуть, всё можно выиграть. Убеждён, нам немедленно надо встретиться с украинской интеллигенцией. Нам надо объясниться с людьми, что произошло, почему. Самое главное – как честно выйти из этой ситуации. И поэтому я вам даю слово – я буду откровенен, публичен. Убеждён: Украина сегодня как никогда нуждается в мудрых, терпеливых, продуманных решениях, без эмоций, без артистизма, без напускного «пиара». Говорить честно, что у нас происходит. Я убеждён, что мы в очень короткое время вернём то доверие, которое по указанным причинам потеряли.

– Виктор Андреевич, как Вы расцениваете выступление Юлии Владимировны на телевидении и возможно ли после ее победы на выборах ее премьерство? Если будет победа?

– Я думаю, что выступление было эмоциональное, артистичное. По вещам, там, где надо было говорить фактами, к сожалению, я этих фактов не встретил. Я знаю, что Юлия Владимировна находится сегодня, возможно, не в лучшем морально-психологическом состоянии. Я понимаю, так как это и я переживал в своей жизни. Мои советы Юлии Владимировне: если мы будем говорить о тех добродетелях, о которых мы говорили на Майдане, о тех ценностях, которые просто звучали из уст людей, сотен тысяч, которые стояли на украинском Майдане, что это те ценности, вокруг которых будет формироваться наше политическое будущее, я сказал бы, в любом виде эти перспективы лучше, чем просто делать грубый, непонятный, оппозиционный подход.

– Виктор Андреевич, в контексте сегодняшнего мероприятия скажите, пожалуйста, как вы представляете себе дальнейшее участие Украины в мировой борьбе с терроризмом?

– Мы четко должны сформулировать наше базовое понятие, базовую нашу позицию: терроризм – это зло, независимо от того, в какой точке мира он проявляется, каких наций или государств он касается. Поэтому я сегодня могу подтвердить, что Украина будет действующим участником антитеррористического альянса в тех формах, которые будут адекватны вызовам в той или иной части мира. Убежден, это набор чрезвычайно широких действий: начиная с сотрудничества в нормативно-правовом поле и заканчивая активными действиями по локализации террористических проявлений. Каждая ситуация требует конкретного ответа.

– Многие уже высказали мнение, что будущее новое правительство будет техническим и таким себе, серым. Хотелось бы послушать Вашу точку зрения. Что должно сделать такой себе серое, техническое правительство?

– Мое мнение: правительство должно быть прагматичным. Если его делать на политической, партийной основе и начинать играть ту версию, которая игралась до этого, когда уже некоторые министры шли на работу с телекамерами, зеркальцами, и после такого «пиара» просто не хватало времени, чтобы формировать дорогу к евроинтеграции, или выбирать те нюансы, которые важны для интеграционных процессов в других экономических проектах, в том числе, и по ЕЭП. Вы знаете, нам удалось в последние месяцы многое изменить в этом подходе. Я как Президент счастлив, что мне подали руку мои коллеги – Президенты трех стран и сказали: знаете, наконец мы понимаем подход Украины, каковы ваши ценности, какие права вы оставляете за собой относительно ревизии шагов по тем или другим соглашениям. Я хотел бы сказать, что больше всего я хочу видеть прагматичное правительство. Это наибольшее удовлетворение. Знаете, делать утром дело и вечером видеть отдачу.

К сожалению, политизация работы правительства, внешнее проявление «пиаровской» политики очень часто девальвировали результаты работы. Мы погрязли в «пиарах», обещаниях, мы начали люмпенизировать бюджет. Уже всем стало понятно, что такая концепция бюджета следующего года – это ловушка для страны. Ловушка для тех политических сил, которые выбрали демократию. Семь месяцев для страны – это слишком большое время. Мы должны их прожить в развитии. Мы должны сейчас ездить по миру и показывать, что у нас возобновлены положительные, прозрачные процессы приватизации. Мы хотим подать руку... и сказать: друзья, я знаю как в этой стране происходила приватизация. Особенно последний год. Я думаю, что это понимает бизнес. Я думаю, что через мировые соглашения, через взаимопонимание мы сегодня украинскому обществу и бизнесу должны послать массу прекрасных сигналов, которых ждали миллионы людей.

Через согласие, через диалог, а не через закулисные интриги, в том числе, когда в торгах стали информационные поля, определенные каналы и так далее. Это рушило управляемость в государстве. Мы начали входить в поля, когда суд уже не выполнял роли суда, когда прокурора начали дергать как людей, которые не могут провести свои функциональные решения до конца. Я этого не хочу. Я хочу подвести жирную линию и сказать: этого в Украине не будет. У нас будет верховенство права, свобода слова. Никто журналисту не скажет кривого слова. У нас не будет теневой экономики в том виде, в котором она существует сегодня. У нас будет политическое согласие.

Выступление Президента Украины на заседании Верховной Рады 20 сентября 2005 года (Фрагменты;)\

…. Оскільки тут лунало запитання, щоб я пояснив, за що я відправив у відставку попередній уряд, я хотів би декілька цифр назвати. За 8 місяців 2005 року темпи зростання валового продукту уповільнилися в 2,32 рази. Якщо на початку року вони були 6,5, сьогодні вони складають -1,6%. Ми маємо динаміку нижче попереднього року. Або в цілому скоротилися темпи приросту валового продукту більше аніж в п’ять разів.

Це база формування бюджету, соціальних програм і таке інше. Друге. Темпи зростання промислового виробництва уповільнилися в 2,4 рази, а сільського господарства - в 1,7 рази. Якщо ми говоримо про інші бази та показники – торгівлі, експорту, імпорту за 7 місяців цього року, торгівельне сальдо, яке було на січень-липень попереднього року і складало 2,6 млрд. гривень, сьогодні впало практично до нуля. Ми залишилися з двотижневим запасом позитивного сальдо. Це складає 118 млн. доларів. Переконаний, що величезну послугу в цьому зробила і та бездарна політика ревізії митних ставок, яка була проведена декілька місяців тому.

Йдемо далі, шановні друзі. Залишається велика частка податків, які підприємці сплачують наперед. За перше півріччя переплати зросли до 6 млрд. грн, або 29,3% надходжень мобілізованої державної податкової адміністрації України за перше півріччя. Це претензії бізнесу. Невідшкодована сума ПДВ на 01.09 складає 2,6 млрд. грн. Це ті речі, друзі, які я обіцяв, виступаючи і перед Майданом, і перед українським парламентом, що їх у нас в економічній практиці не буде. Я не буду вдаватися в деталі інших економічних показників, наприклад, показника інфляції, споживчої корзини, де, ми всі розуміємо, є серйозні перекоси у бюджеті споживання людей.

Серйозні, викликані ростом цін на ту чи іншу групу товарів. Заборгованість із заробітних плат виросла на 15,9%. Я говорю за 8 місяців. Обсяг імпорту зріс на 24%, обсяг експорту – на 7,6%. Це претензії бізнесу. Підсумовуючи це, я хотів би сказати, шановні колеги, що на фоні тих процесів, які почали відбуватися, особливо починаючи із другого кварталу поточного року, ряд негативних моментів йшов у системі відносин команди, яка представляла владу в Україні. Ці конфлікти формувалися на ряді закулісних, непрозорих і незрозумілих рішень, які час від часу приводили до виникнення публічних конфліктів.

Останньою краплею у цьому сюжеті був конфлікт навколо приватизації Нікопольського феросплавного заводу, де ви знаєте, що було прийняте унікально справедливе рішення суду. Але через закулісні потуги уряду на вулиці вийшло декілька тисяч людей у протистояння. Туди були заведені підрозділи Міністерства внутрішніх справ, для того щоб провести акцію по утвердженню нового директора, якого ніхто на завод не пускав. Ми стояли на один крок від кровопролиття. Це був анти-Майдан.

Це не моя політика, друзіКінець кінцем у команді влади виникли закулісні інтриги, наклепи, безпідставні, а може, і підставні взаємні звинувачення. Система життя в інтригах встановилася звичайною. Я пробував присвятити останні, можливо, 8-10 днів тому, щоб до глибокої ночі принести порозуміння у команді влади. Включаючи всередині уряду, між урядом і різними інститутами. Якийсь час мені вдалося відчути, що це порозуміння близьке, але, як водиться, за ніч воно було зраджене. Знову закулісними консультаціями. Хотів би зупинитися на тих речах, які декого тривожать.

Я вам гарантую, що я не допущу політичних репресій, політичних переслідувань (вигуки в залі;). Цю іронію я можу прокоментувати таким чином. Що в цьому залі, можливо, дуже рідко між деякими командами було порозуміння і основні події творилися за кулісами, через авантюри. Я скажу, що це не моя політика, друзі. Я вірю, що кожна сторона, яка підписала, буде дотримуватися свого слова. Якщо сьогодні існує питання про наповнення цієї декларації, я просив би всіх сісти за стіл і наповнити конкретним змістом.

У тому числі і тези, які стосуються недопущення політичних переслідувань. Я готовий узяти відповідальність усю на себе, друзі.Наступне. Що стосується політичної реформи, друзі. Я як Президент даю вам гарантію, що той хід політичної реформи, який намічений, я не буду творити дії деструктивного характеру. Не буду. Те, що підтверджено на папері, я буду тою стороною, яка буде виконувати ці дії….

ПЕРЕД КЕМ ЮЩЕНКО ОТЧИТАЛСЯ ЗА СВОИ ДЕЙСТВИЯ

14:48 8 СЕНТЯБРЯ 2005 Пресс-служба Президента Украины Виктора Ющенко Виктор Ющенко провел телефонные беседы с Президентами России и Польши

18:40 9 СЕНТЯБРЯ 2005 Пресс-служба Президента Украины Виктора Ющенко Виктор Ющенко провел телефонный разговор с главой Еврокомиссии Жозе Баррозу

Состоялся телефонный разговор Президента Украины с Президентом США Джорджем Бушем В субботу, 10 сентября, состоялся телефонный разговор Президента Украины Виктора Ющенко с Президентом США Джорджем Бушем. Во время беседы обсуждались вопросы украинско-американского сотрудничества, а также ситуация в Украине, США и мире. Виктор Ющенко подчеркнул, что происходящие в Украине изменения направлены на укрепление демократии и становление эффективных властных институтов и ни в коем случае не изменяют стратегический курс Украины – интеграцию в евроатлантические структуры, стратегическое партнерство с США. Глава государства также отметил, что Украина надеется на поддержку Вашингтона в получении статуса страны с рыночной экономикой и во вступлении в ВТО. В свою очередь, Джордж Буш подчеркнул, что США поддерживают все процессы, направленные на демократизацию и становление гражданского общества в Украине.

Юлия Тимошенко назвала Ющенко предателем

Бывший премьер-министр Украины Юлия Тимошенко в ультимативной форме сделала несколько заявлений в связи с решением президента Ющенко об отставке правительства. Она заявила, что Ющенко предал ее уже не в первый раз. Об этом сообщило агентство ИА "Новости - Украина". Тимошенко сказала, что Ющенко в первый раз предал ее, когда она была вице-премьером, во второй - когда назвал движение "Украина без Кучмы" "фашистским" и сегодня, когда она услышала заявление Ющенко о том, что для принятия решения по Петру Порошенко Виктору Ющенко необходимы документы. Бывший премьер-министр обвинила ближайшее окружение президента в контроле над всеми основными финансовыми потоками на Украине, включая оборот компаний НАК "Нефтегаз", Украинские железные дороги и Укртелеком. "Как можно протянуть руки команде президента, если эти руки заняты, они постоянно тырят!", - поинтересовалась Тимошенко, добавив, что "готова дать руку самому президенту, а не его окружению".

Блок Юлии Тимошенко выразил недоверие Виктору Ющенко
Hародный депутат, член фракции БЮТ Анатолий Семинога заявил о том, что его фракция выражает недоверие президенту Украины Виктору Ющенко. Депутат также потребовал расследования фактов коррупции в окружении президента и немедленной встречи с Виктором Ющенко, передает агентство ЛІГАБізнесІнформ. "Отставкой правительства Юлии Тимошенко прикрывается позорная отставка "коррумпированных кумовей из ближайшего окружения президента", - сказано в заявлении БЮТ, которое зачитал Семинога.
"Нам непонятны действия президента, когда одновременно отправляют в отставку и чиновников, обвиненных в коррупции, и правительство во главе с премьер-министром, которая боролась с этой коррупцией. В один позорный ряд поставлены те, кто боролся за идеалы Майдана, и те, кто им изменил", - сказано в заявлении. БЮТ считают отставку нелогичной с точки зрения реализации требований Майдана и программы президента. БЮТ потребовал открытости и прозрачности в проведении расследования по факту обвинения чиновников в коррупции и заявил требование немедленной встречи президента с фракцией БЮТ.
Борьба за "незамутненные идеалы Майдана"

Месяц выборов в парламент, как и ожидалось, начался на Украине нескучно. В последний день февраля член политсовета партии «Батькивщина» Дмитрий Чобит сообщил на пресс-конференции, что Юлия Тимошенко готовила государственный переворот, за что и была отправлена в отставку в сентябре прошлого года. По его словам, в ночь с 7 на 8 сентября на даче Тимошенко собралась группа заговорщиков из семи человек, включая саму хозяйку: Михаил Бродский (в то время советник премьер-министра Тимошенко;), Александр Турчинов (в то время глава СБУ;), Святослав Пискун (в то время – генеральный прокурор;), министр обороны Анатолий Гриценко, Николай Томенко (в то время – вице-премьер-министр;), заместитель главного редактора издания «Зеркало недели» Юлия Мостовая. Как заявил Чобит, на сходке было принято решение об отстранении от должности Виктора Ющенко, а в случае необходимости вывести, естественно, людей на Майдан, начав таким образом второй этап «ораанжевой революции». По словам члена политсовета «Батькивщины» идея всем присутствующим понравилась, но на всякий случай заговорщики решили заручиться поддержкой заграницы. Для этого они позвонили послу США на Украине Джону Хербсту и поинтересовались мнением мирового сообщества. К разочарованию мятежников, американский посол заявил, что мировое сообщество эту авантюру не поддерживает. Мало того, Хербст, не дозвонившись до украинского президента, сдал «дачников» вице-премьеру Олегу Рыбачуку, а тот доложил о заговоре Виктору Ющенко. В результате «украинская Жанна д’Арк» вместе со своими подручными была отправлена в отставку. Сказка – ложь, да в ней намек… Казалось бы, перед нами обыкновенная информационная утка, каких сейчас на Украине, учитывая выборы, порхает целыми стаями. Тем более что некоторые фигуранты-дачники дали необходимые разъяснения. Американский посол Джон Хербст 1 марта (на следующий же день;) созвал пресс-конференцию и заявил, что в ночь с 7 на 8 сентября 2005 года импичмент президента Украины Виктора Ющенко с окружением экс-премьер-министра Юлии Тимошенко не обсуждал. Руководитель центрального штаба Блока Юлии Тимошенко Александр Турчинов отметил, что «эта сказка ходила не один месяц», а ее «озвучил на заказ господин Чобит». Руководитель штаба БЮТ отметил, что действительно семь человек в сентябре собирались на даче, но ничем предосудительным не занимались.На этом можно было бы и закончить – утка взлетела и тут же упала замертво. Зачем же было опровергать откровенную чушь? Можно предположить, что по причине высокой правдоподобности сюжета, изложенного Чобитом. В ночь с 7 на 8 сентября Тимошенко действительно встречалась на своей даче с сочувствующими людьми, а 8 сентября леди Ю лишилась премьерского кресла. Вот если бы, к примеру, Чобит сказал, что заговорщики позвонили Полномочному Послу России на Украине В.С.Черномырдину и спросили, как бы отнеслась Россия, если бы... (далее по тексту;), то всем стало бы понятно, что член политсовета «Батькивщины» несет откровенную пургу. Звонок в Брюссель тоже выглядел бы неправдоподобно, а вот звонок американскому послу вполне вероятен, потому что «оранжевая Украина» – это часть американского проекта, а не европейского, не вспоминая уже «незалэжный» сценарий. Там же, в Вашингтоне, а не в Брюсселе (и тем более не внутри страны, как это обычно бывает в суверенных государствах;) находится источник легитимности власти на Украине, как, впрочем, и многих других восточноевропейских и особенно постсоветских «новых демократий». Что же это было?В свое время Андерс Аслунд из Международного центра Карнеги писал, что во время Майдана Тимошенко и Ющенко хорошо удавалось связка «злой следователь-добрый следователь». Леди Ю была энергичной и решительной до беспамятства, а Ющенко – осторожным, но трусоватым. Друг друга, в общем, уравновешивали. После разрыва на Западе почувствовали, что «оранжевый проект» под угрозой провала и единственное, что может его спасти – восстановление оранжевой ко