Archiwum wiadomosci za miesiac grudzien 2009 rok

Polski portal z tematyka Ukrainska - Archiwum wiadomości za miesiac grudzien 2009 rok
Wednesday, December 30 2009

W 2010 roku Ukrainie nie grozi powtórka kryzysu gazowego z Rosją - oświadczyła ukraińska premier Julia Tymoszenko

Posted by reporter on 2009-12-30 10:29:48 CET

- Nawet jeśli z jakiejś przyczyny ktoś ograniczy nam dostawy gazu, mamy go w swych zbiornikach podziemnych tyle, że przeżyjemy nawet do jesieni. Nic nam już nie grozi - powiedziała Tymoszenko na konferencji prasowej, podsumowującej jej osiągnięcia w mijającym roku.

Pani premier ostrzegła jednocześnie, że Ukraińcy mogą mieć kłopoty z gazem, jeśli w wyniku wyborów do władzy dojdzie jej najważniejszy konkurent, przywódca prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy - Wiktor Janukowycz.

- W razie powrotu Janukowycza do władzy Ukraina nie będzie miała strategicznych zapasów gazu - podkreśliła Tymoszenko. Dodała, że wraz z wygraną lidera Partii Regionów na Ukrainie wznowi działalność "mafia gazowa".

Tymoszenko zapewniła także, że w przyszłym roku ceny gazu dla ukraińskiego przemysłu oraz odbiorców indywidualnych nie wzrosną. Uchyliła się przy tym od odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób jej rząd zachowa obecne stawki za gaz, jeśli - zgodnie z przewidywaniami rosyjskiego Gazpromu - w przyszłym roku za 1 tys. metrów sześciennych tego surowca Ukraina zapłaci średnio 280 dolarów, podczas gdy w roku bieżącym płaciła ok. 228 dolarów.

Do sporów gazowych między Kijowem a Moskwą dochodzi regularnie od 2006 roku. Najostrzejszy kryzys miał miejsce w styczniu b.r., kiedy wskutek nieporozumień między Gazpromem a ukraińskim Naftohazem przez prawie dwa tygodnie wstrzymane były dostawy gazu ziemnego z Rosji przez terytorium Ukrainy do odbiorców w Europie.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Wiktor Janukowycz powiedział w wywiadzie dla agencji Associated Press, że w razie wygranej przywróci rządy prawa

Posted by reporter on 2009-12-30 10:27:19 CET

Przodujący w sondażach przed styczniowymi wyborami prezydenckimi na Ukrainie Wiktor Janukowycz powiedział w wywiadzie dla agencji Associated Press, że w razie wygranej przywróci rządy prawa. Ocenił, że pomarańczowa rewolucja z 2004 r. przyniosła Ukrainie chaos, korupcję i zapaść gospodarczą.


Co dała nam ta pomarańczowa rewolucja? Wolność słowa - bardzo dobrze. Ale jaką cenę za to zapłacił naród ukraiński? Cena za rozwój w naszym kraju tej zasady demokracji była zbyt wielka - powiedział Janukowycz. Dodał, że w ciągu ostatnich pięciu lat prawo było "systematycznie łamane", a jego zasady "zostały zastąpione przez doraźną korzyść polityczną".

Jako pierwszy ze swoich priorytetów, jeśli zostanie prezydentem, Janukowycz zapowiedział przywrócenie do szkół i miejsc pracy języka rosyjskiego. - To główna kwestia, jaką musimy teraz rozwiązać i która teraz poważnie martwi ludzi - oznajmił.

59-letni szef Partii Regionów powiedział AP, że dołoży więcej starań do kontaktów z Moskwą w różnych sferach - od handlu do bezpieczeństwa. Powtórzył, że pod jego wodzą Ukraina nie będzie dążyć do członkostwa w NATO. Zapowiedział, że udzieli poparcia propozycji prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa dotyczącej wspólnej przestrzeni bezpieczeństwa w Europie. Projekt ten spotkał się z chłodnym przyjęciem w większości państw europejskich.

Przywódca pomarańczowej rewolucji, ubiegający się o reelekcję prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko jest w sondażach przedwyborczych daleko za Janukowyczem oraz swą dawną sojuszniczką premier Julią Tymoszenko.

Jak wynika z sondaży Janukowycz ma największe szanse na zwycięstwo w zaplanowanej na 17 stycznia pierwszej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie.

Jeśli wybory odbyłyby się 20 grudnia, w pierwszej turze Janukowycz otrzymałby 28,5 proc. poparcia. Jego główna konkurentka, premier Julia Tymoszenko, mogłaby liczyć na 14,4 proc. głosów.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Spór o 80 mln dolarow

Posted by reporter on 2009-12-30 10:25:35 CET

80 mln dolarów to kwota należności, jakie rosyjski koncern Gazprom ma wobec spółki EuRoPol Gaz za tranzyt gazu przez Polskę. Nie chce ich spłacić, a minister skarbu nie zgadza się na nowe ustępstwa - informuje "Rzeczpospolita".

Szefowie PGNiG i Gazpromu będą o należnościach wobec EuRoPol Gazu rozmawiać dopiero w połowie stycznia. Jeżeli spotkanie styczniowe nie przyniesie efektu, to problemem będą musieli się zająć ponownie przedstawiciele rządów obu krajów.

Z informacji "Rz" wynika, że szanse na rozwiązanie problemu są małe, bo strona rosyjska kategorycznie zapowiedziała, że nie zapłaci.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Saturday, December 26 2009

Tymoszenko kontra Janukowycz w debacie

Posted by reporter on 2009-12-26 10:09:22 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko chce wziąć udział w debacie telewizyjnej z liderem opozycji Wiktorem Janukowyczem. Oboje startują w wyborach prezydenckich, które odbędą się 17 stycznia.

Program, w którym politycy mieliby wystąpić, nazywa się "Szuster Live". To telewizyjne show jednego z najbardziej znanych dziennikarzy ukraińskich Sawika Szustera. Tymoszenko i Janukowycz występowali razem w tym programie między innymi rok temu. Tematem również były wybory .

W zeszły piątek urzędujący prezydent Wiktor Juszczenko oraz Julia Tymoszenko i Wiktor Janukowycz mieli wystąpić w programie Szustera. W studiu zjawiła się tylko Julia Tymoszenko, która wykorzystała nieobecność kontrkandydatów do promowania swojego programu politycznego.

Lider Partii Regionów ma wystąpić w debacie dziś. Zamierza być jedynym gościem, tak jak Julia Tymoszenko w ubiegłym tygodniu. Premier jednak się nie zgadza i proponuje debatę na dwa głosy.

Według różnych ukraińskich sondaży, największe szanse na zwycięstwo w wyborach ma Wiktor Janukowycz. Popiera go nawet 30 procent badanych. Około 17 procent poparcia ma Julia Tymoszenko, Wiktor Juszczenko kilka procent.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Ukraina będzie miała problemy z płatnościami za rosyjski gaz

Posted by reporter on 2009-12-26 10:06:55 CET

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller powiedział w piątek 25 grudnia, że Ukraina będzie miała problemy z uregulowaniem należności za rosyjski gaz.

“Oceniamy sytuację z płatnością za rosyjski gaz dostarczony w grudniu, jako alarmującą” – powiedział Miller rosyjskiej agencji RIA.

W połowie grudnia pojawiła się tendencja do zmniejszania ilości gazu odebranego przez Ukrainę z Rosji, co potwierdza według prezesa Gazpromu pojawienie się poważnych problemów z uregulowaniem należności za gaz.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Friday, December 25 2009

Do wyborów Ukraina nie otrzyma od MFW ani grosza

Posted by reporter on 2009-12-25 10:04:26 CET

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) odmówił Ukrainie kredytu w wysokości 2 mld dolarów, oświadczył radca premiera Ukrainy Julii Tymoszenko Aleksander Hinzburg w wywiadzie dla gazety Financial Times

MFW uzasadnił odmowę tym, że ukraińskie władze nie wykonują powziętych zobowiązań w ramach uzgodnionego z funduszem programu, a szefowie kraju pozostają w otwartym konflikcie w przeddzień zaplanowanych na 17 stycznia prezydenckich wyborów.

Z tego powodu MFW już wcześniej odmawiał Ukrainie przyznania czwartej transzy kredytowej w wysokości 3,8 mld dolarów w ramach 16,4-miliardowego programu pomocy. W zeszłym tygodniu ukraińska delegacja odwiedziła Waszyngton w nadziei przekonania MFW.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


PREZYDENT CZECZENII CHCE "PORZĄDKU"

Posted by reporter on 2009-12-25 09:59:18 CET

- Gruzja, Osetia Południowa, Ukraina (...) Czy można zlikwidować to raz na zawsze?! - zaatakował prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow. Wyznaczony przez Kreml prezydent Czeczenii nawołuje Rosję do interwencji. - Jesteśmy wielkim państwem, mamy i armię, i sprzęt. Musimy przejść do ataku - oświadczył Kadyrow w wywiadzie dla "Daily Telegraph".


- Rosyjski rząd musi opracować strategię, by pozbyć się problemów - mówił dalej Kadyrow. - Wszystko to będzie trwało i trwało. To jakaś rosyjska dolegliwość. Czy musimy to ciągle cierpieć? - dodał.

W ten sposób Kadyrow odniósł się do interwencji zachodnich krajów podczas ubiegłorocznego ataku Rosji na Gruzję. - Jeśli USA i kraje Europy przejmą kontrolę nad Kaukazem, przejmą kontrolę nad całą Rosją. Musimy działać już teraz - zaapelował do swoich sąsiadów prezydent Czeczenii.

Kadyrow krytykuje swoich rodaków, którzy sprzeciwiają się Rosji terrorem i szczyci się interwencjami przeciwko partyzantom. - Wielu rebeliantów już nie ma. W tym roku zniszczyliśmy wiele grup terrorystycznych z Inguszetii, Dagestanu i Czeczenii - z dumą stwierdził Kadyrow, który przez organizacje praw człowieka oskarżany jest o zbrodnie przeciw cywilom. - Nie zabijam dzieci, nie zabijam kobiet - zaprzeczył.

- Wcale nie chcę zabijać. Po prostu walczę z terrorystami i chronię obywateli Rosji - tłumaczył się Kadyrow dodając, że terroryści są wspierani bronią i pieniędzmi przez ludzi z zachodu Europy. - Wszyscy, którzy chcą zniszczyć Związek Radziecki, stoją za terrorystami - dodał.

Ramzan Kadyrow, były rebeliant, który przeszedł na stronę Moskwy, jest prezydentem Czeczenii od 2007 roku. Wcześniej przez dwa lata był premierem tej republiki, położonej na rosyjskim Północnym Kaukazie. Uchodzi za faworyta Władimira Putina. W 2004 roku w wyborach prezydenckich w Rosji kierował jego sztabem wyborczym w Czeczenii. W sierpniu zaproponował, by Putin został dożywotnim prezydentem Rosji. Wyznaje islam.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Thursday, December 24 2009

Polsko-ukraiński skandal na pokładzie samolotu

Posted by reporter on 2009-12-24 19:13:40 CET

Ukraiński dostawca paliwa lotniczego Ukrtatnafta zerwał kontrakt z działającymi m.in. na Ukrainie tanimi liniami lotniczymi Wizz Air. Przyczyną jest skandal z ukraińskimi pasażerami Wizz Air, do którego doszło w ubiegłym tygodniu na podlondyńskim lotnisku Luton - podała ukraińska spółka paliwowa.


Wizz Air oceniła w odpowiedzi, że działania Ukrtatnafty są przejawem nieuczciwej konkurencji, a skandal w Luton został zorganizowany po to, by usunąć taniego przewoźnika z ukraińskiego rynku.

Według ukraińskich mediów 60 proc. akcji Ukrtatnafty należy do grupy finansowej "Prywat" Ihora Kołomojskiego, która objęła niedawno pakiet większościowy w ukraińskich liniach lotniczych Aeroswit.

Wyłączenie linii lotniczych Wizz Air z grona kontrahentów Ukrtatnafty spowodowane jest "niedopuszczalnym zachowaniem pracowników tego przewoźnika wobec (ukraińskich) pasażerów na lotnisku Luton" - czytamy w komunikacie Ukrtatnafty.

W środę ukraińska prasa poinformowała, że 18 grudnia linie lotnicze Wizz Air z pomocą brytyjskiej policji, psów i gazu łzawiącego wyrzuciły z samolotu w Luton pasażerów rejsu do Kijowa, by zastąpić ich pasażerami lecącymi do Poznania.

Pasażerowie opóźnionego o trzy godziny rejsu do Kijowa siedzieli już w samolocie, gdy kapitan poinformował, że lot zostaje odwołany. Kiedy ludzie zaczęli protestować, załoga wezwała policję z psami. Wobec najbardziej opornych zastosowano gaz łzawiący - relacjonowała gazeta "Dieło".

- Przyczyny odwołania lotu nie podano. Lotnisko Luton i (podkijowski) Boryspol działały w tym czasie normalnie. Z samolotem również wszystko było w porządku. Na naszych oczach weszli do niego inni pasażerowie, którzy odlecieli do Poznania. Oznacza to, że linie Wizz Air zdecydowały, iż polski rejs jest dla nich ważniejszy od ukraińskiego, nie zważając, że kolejny lot na Ukrainę zaplanowano dopiero za kilka dni - oburzali się niedoszli pasażerowie rejsu do Kijowa, cytowani na stronie internetowej "Dieła".

Linie Wizz Air tłumaczyły ze swej strony, że w związku z trudnymi warunkami pogodowymi w dniu zdarzenia lotnisko w Luton było całkowicie nieczynne. W środę, w przesłanym ukraińskiej agencji informacyjnej UNIAN oświadczeniu, firma zapewniła, że wbrew oskarżeniom pasażerów kijowskiego rejsu udzieliła im niezbędnej pomocy i zadeklarowała, że pokryje koszty przedłużenia ich pobytu w Londynie.

Na opisany przez media skandal zareagowała w środę ukraińska dyplomacja. - Ukraina wyciągnie wszelkie niezbędne wnioski, które zapewnią ochronę jej obywatelom, oraz (wyegzekwują) odpowiednie zachowanie od przedstawicieli linii lotniczych wobec nich (obywateli Ukrainy) - oświadczył minister spraw zagranicznych Ukrainy Petro Poroszenko.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Tuesday, December 15 2009

Ukraina 5 lat po rewolucji

Posted by reporter on 2009-12-15 19:26:52 CET

Fundacja im. Heinricha Bölla we współpracy z Gazetą Wyborczą i Naszym Słowem serdecznie zaprasza do udziału w debacie otwartej:
Ukraina pięć lat po rewolucji – sukces czy porażka? 10 grudzień 2009, godz. 18:00
Miejsce: Agora, ul. Czerska 8/10 (wejście od ul. Czerniakowskiej)


Pomarańczowa rewolucja określana jest często jako „europejskie odrodzenie Ukrainy”. W obronie demokratycznych wartości bohater rewolucji Wiktor Juszczenkko zmoblilizował do wyjścia na ulice miliony Ukrainek i Ukraińców. Zryw na Majdanie dał nadzieję, że Ukraina stanie się wolnym i demokratycznym krajem. Pięć lat później Ukraina rozczarowuje. Misja zbliżenia Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO - nie została zrealizowana. Silna rywalizacja polityczna rozgrywająca się w trójkącie między prezydentem Juszczenką, premier Tymoszenko i przywódcą opozycji Janukowyczem, obnażyła fikcyjną przyjaźń bohaterów rewolucji oraz skutecznie uniemożliwiła przeprowadzenie niezbędnych reform. Nie udało się zlikwidować istniejących na Ukrainie podziałów i zakończyć debaty na temat rozłamu kraju.
Kraj paraliżuje nieustający kryzys polityczny, do którego dochodzą coroczne kryzysy gazowe, a w ostatnim roku także kryzys gospodarczy.
Za obecną sytuację główną odpowiedzialność ponoszą ukraińskie elity polityczne, które roztrwoniły potencjał społeczny pomarańczowej rewolucji i straciły wiarygodność zarówno w kraju jak i za granicą. W przeciwieństwie do społeczeństwa elity polityczne nie zdały egzaminu z demokracji. Dziś, kiedy Ukraina stoi przed kolejnymi wyborami zasadnym jest pytanie, czy obywatelki i obywatele Ukrainy mają szansę na przerwanie impasu i kontynuację procesu demokratyzacji.
O tym:
 Co z perspektywy pięciu lat zmieniła na Ukrainie pomarańczowa rewolucja? Czy rewolucyjne wartości demokracji i wolności mają szansę na przetrwanie? Ile zostało z wielkiej przemiany w społeczeństwie?
 Czy najbliższe wybory prezydenckie zakończą spory polityczne i przyczynią się do zreformowania kraju? Czy z obecnymi elitami politycznymi możliwe jest przeprowadzenie demokratycznych przemian, czy też konieczna jest zmiana elit, aby nie zaprzepaścić wysiłku pomarańczowej rewolucji na drodze Ukrainy do demokracji?
 Czy na Ukrainie jest możliwa zmiana elit? Jakie warunki musiałyby być spełnione, aby zmiana elit nastąpiła? Czy może to nastąpić w drodze ewolucji elit politycznych, czy konieczna jest nowa rewolucja?
Dyskutować będą:
- prof. Jarosław Hrycak – historyk, publicysta, dyrektor Instytutu Badań Historycznych na Lwowskim Uniwersytecie Narodowym im. Iwana Franki
- prof. Mirosław Popowycz – dyrektor Instytutu Filozofii Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, Kijów
- Andrew Wilson - European Council on Foreign Relations, Londyn
Spotkanie poprowadzi Marcin Wojciechowski – Gazeta Wyborcza
Dyskusja w języku polskim i angielskim z tłumaczeniem symultanicznym. Po dyskusji zapraszamy na lampkę wina oraz pokaz zdjęć z pomarańczowej Ukrainy.
Prosimy o potwierdzenie udziału telefonicznie 022 59 42 333 lub mailowo hbs@boell.pl

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Słabości ukraińskiej demokracji - nie chcą debat

Posted by reporter on 2009-12-15 19:21:12 CET

Główni kandydaci w wyborach prezydenta Ukrainy nie chcą uczestniczyć w debatach telewizyjnych ze swoimi konkurentami. Niewykluczone, że ludzie, którzy pretendują do najwyższego stanowiska w państwie po prostu nie mają nic do powiedzenia - oceniają komentatorzy.

Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie przeprowadziła losowanie par kandydatów, którzy przed zaplanowanymi na 17 stycznia wyborami prezydenckimi mają spotkać się ze swoimi rywalami w studiu telewizyjnym, by dyskutować tam o własnych programach i wyborczych obietnicach przeciwników.

W trakcie losowania okazało się, że nie przystąpił do niego ani jeden kandydat z czołówki rankingów przedwyborczych. Są to: przywódca opozycyjnej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz, premier Julia Tymoszenko, były przewodniczący parlamentu Arsenij Jaceniuk i obecny prezydent Wiktor Juszczenko. W debatach nie chce także uczestniczyć przewodniczący parlamentu Wołodymyr Łytwyn.

Szkoda, że tak się stało, bo wyborcy powinni przecież znać poglądy ludzi, na których mają głosować. Kampania wyborcza na Ukrainie nie jest jednak walką na programy, lecz na populistyczne hasła. Możliwe, że kandydaci, którzy odmawiają udziału w debatach, nie mają nic do powiedzenia - powiedział Ilko Kuczeriw, szef kijowskiej fundacji "Demokratyczni Inicjatywy".

Zdaniem eksperta odmowa udziału w debatach wyborczych świadczy o słabości ukraińskiej demokracji.

- Nasze państwo ma dopiero 18 lat i niestety zachowuje się czasem jak krnąbrny 18-latek - podsumował Kuczeriw.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Zaskakujące słowa "pomarańczowej księżniczki"

Posted by reporter on 2009-12-15 19:18:54 CET

Jeśli w wyborach prezydenckich 17 stycznia nie przejdę do drugiej tury, udzielę poparcia urzędującemu prezydentowi Wiktorowi Juszczence - oświadczyła niespodziewanie kandydatka na prezydenta Ukrainy Julia Tymoszenko.

Zdaniem stronników Juszczenki pani premier obawia się swej porażki w starciu z faworytem rankingów przedwyborczych, przywódcą prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktorem Janukowyczem.

- W drugiej turze należy myśleć o Ukrainie. Jeśli nie przejdę do drugiej tury, jednoznacznie poprę kandydata obozu demokratycznego, nie zważając na historię naszych stosunków - powiedziała Tymoszenko w wywiadzie dla obwodowej stacji telewizyjnej we Lwowie.

Powtórzę to, co mówiłam w (poprzedniej prezydenckiej kampanii wyborczej) 2004 r.: jestem gotowa prać bieliznę w sztabie prezydenta Juszczenki - podkreśliła.

Zwolennicy urzędującego szefa państwa odebrali oświadczenie Tymoszenko jako oznakę, że dopuszcza ona, iż do drugiej tury wyborów prezydenckich wejdzie Juszczenko i Janukowycz.

- W ciągu ostatniego roku sztaby wyborcze Janukowycza i Tymoszenko straciły ogromne pieniądze, by przekonać społeczeństwo, że Juszczenko ma niskie notowania. Dziś mamy wyniki badań głównych centrów socjologicznych, które potwierdzają szybki wzrost rankingów Juszczenki i gwałtowny spadek notowań Tymoszenko - powiedział Andrij Parubij, przedstawiciel Juszczenki w Centralnej Komisji Wyborczej.

Wadym Karasiow, ukraiński politolog kojarzony z obozem obecnego prezydenta, ocenił w rozmowie z PAP, że realne poparcie dla Juszczenki wynosi dziś ok. 10 proc.

Zgodnie z sondażami różnych pracowni socjologicznych Tymoszenko może liczyć na 15-20 proc. głosów, a Janukowycz nawet na 30-procent.

- Oświadczenia Tymoszenko nie można jednak traktować tak dosłownie. Powiedziała, że gotowa jest poprzeć Juszczenkę w nadziei, że uzyska poparcie od niego, jeśli w drugiej turze wyborów ona sama spotka się z Janukowyczem. Do takiego spotkania dojdzie z kolei, jeśli Juszczenko przestanie ją atakować tak, jak robi to obecnie - powiedział.

Ekspert nie pokusił się o prognozę, kto znajdzie się w drugiej turze wyborów prezydenckich. - Kampania wyborcza rozwija się bardzo dynamicznie i naprawdę trudno ocenić, co wydarzy się 17 stycznia - zaznaczył Karasiow.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Monday, December 14 2009

Tymoszenko przeciwna prywatyzacji gazociągów

Posted by reporter on 2009-12-14 14:48:59 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko, która kandyduje w styczniowych wyborach prezydenckich w swoim kraju, wykluczyła prywatyzację systemu ukraińskich gazociągów, którym gaz z Rosji płynie m.in. do państw Unii Europejskiej.


"Jedna rzecz nie podlega dla mnie negocjacjom: system gazociągów jest i pozostanie własnością państwa ukraińskiego. Prywatyzacja zagrażałaby wolności mojego kraju i nigdy do niej nie dopuszczę" - powiedziała Tymoszenko w wywiadzie dla poniedziałkowego numeru niemieckiego dziennika gospodarczego "Handelsblatt".

"W przyszłości wszystkie strony uczestniczące w rynku gazowym powinny intensywniej współpracować. Wszystkie powinny brać udział w modernizacji" tego rynku - dodała premier.

19 listopada premier Rosji Władimir Putin wyraził podczas spotkania z Tymoszenko gotowość renegocjacji niekorzystnych dla Ukrainy porozumień gazowych i podniesienia o 60 proc. opłat uiszczanych przez Rosję za tranzyt jej gazu przez Ukrainę.

Jedna czwarta gazu konsumowanego w Unii Europejskiej pochodzi z Rosji, z czego 80 proc. jest dostarczanych tranzytem przez Ukrainę.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Los Ukrainy przypieczętowany?

Posted by reporter on 2009-12-14 14:47:27 CET

Juszczenko i Tymoszenko, liderzy pomarańczowej rewolucji, nie mają szans w starciu prezydenckim. Na ich kłótniach wygrywa promoskiewski Wiktor Janukowycz

Były promoskiewski premier Wiktor Janukowycz ma ogromne powody do zadowolenia. Gdyby prezydenckie wybory odbyły się dzisiaj, mógłby liczyć na nieco ponad 30-procentowe poparcie. W tyle zostawił urzędującą panią premier Julię Tymoszenko, na którą oddałoby głos dwa razy mniej wyborów. I w wyścigu o najważniejszy urząd na Ukrainie, którego finał odbędzie się 17 stycznia, liczą się tylko te dwie kandydatury.

Janukowycz może być zadowolony również z innego powodu. Podobnie jak cała Ukraina pamięta, jak to pięć lat temu przy ogromnym entuzjazmie setek tysięcy ludzi na kijowskim Majdanie obecna premier i obecny prezydent trzymali się za ręce w geście zwycięstwa. A niedawną rocznicę pomarańczowej rewolucji obchodzili już oddzielnie. I choć i Wiktor Juszczenko, i Julia Tymoszenko przekonują Ukraińców, że pomarańczowa rewolucja nie jest straconą szansą Ukrainy, to jednak według Janukowycza i większości Ukraińców tak niestety jest.

- To święty dla mego narodu dzień, bo wreszcie jesteśmy wolni. Naszej wolności nikt nam nie podarował - mówił z okazji rocznicy prezydent Wiktor Juszczenko i dodawał, że teraz Ukraina musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest wielkim państwem, czy wielkim satelitą, i przyjąć, że droga do wolności dopiero się rozpoczęła.

Bronią pomarańczowej

W podobnym tonie wypowiadała się Tymoszenko: - Jestem przekonana, że Majdan nie poszedł na marne. Ludzie nie stali tam ani za Juszczenką, ani za Janukowyczem, tylko bronili siebie i Ukrainy.

Ale obraz pomarańczowej rewolucji, która rozpoczęła się 22 listopada 2004 r., a jej protesty zakończyły się ogłoszeniem ponownego głosowania i unieważnieniem wygranej Wiktora Janukowycza, powoli się zaciera.

Władza zdradziła ideały

Dziś zdecydowana większość Ukraińców oskarża ówczesnych liderów o zdradę ideałów, bezpardonową walkę o władzę i porzucenie reform, które miały naprawić kraj. Nic nie wyszło z szumnych deklaracji walki z korupcją, nie widać poprawy sytuacji materialnej ludności. Ludzie zaczęli się odwracać od Juszczenki i Tymoszenko.

Ci ostatni nie żałowali sobie politycznych razów i doszło do tego, że wielu politologów uważa, iż niechęć Juszczenki do Tymoszenko jest już tak duża, że gdyby w drugiej turze wyborów prezydenckich zmierzyła się ona z Janukowyczem, to urzędujący prezydent poparłby tego ostatniego.

A jeszcze nie tak dawno Janukowycz był zapiekłym wrogiem reformatorów, symbolem wszystkiego co najgorsze na Ukrainie, włącznie z jawnym głoszeniem podległości tego kraju Rosji.

- Tymoszenko nigdy nie stanie się prawdziwą Ukrainką, a z Janukowycza można jeszcze Ukraińca zrobić - mówi Juszczenko, co najlepiej określa jego stosunek do pani premier.

Nic więc dziwnego, że na tej bratobójczej walce byłych liderów pomarańczowej rewolucji najbardziej korzysta ten trzeci, Wiktor Janukowycz. Jeszcze kil-ka tygodni temu mówiło się, że czarnym koniem tych wyborów może być 35-letni Arsenij Jaceniuk, którego w pewnym momencie popierało prawie 10 proc. badanych. Ale kiedy w ubiegłym miesiącu poparcie dla Jaceniuka spadło, i to o połowę, zdecydował się on na ustąpienie miejsca byłemu prezesowi Narodowego Banku Ukrainy Serhijowi Tihipce. Poparcie dla tego ostatniego mieści się w granicach błędu statystycznego i na pewno nie będzie w stanie zagrozić głównym rywalom.

Rosja miesza w wyborach

W każdych ukraińskich wyborach zawsze mieszała Rosja. Tak jest i tym razem. - Polityczne utarczki w związku z wyborami prezydenckimi na Ukrainie powodują, że Kijów opóźnia regulowanie należności za importowany z Rosji gaz - mówił w wywiadzie dla niemieckiego ty- godnika "Der Spiegel" rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew. I od razu dodawał, że winnym napięć w stosunkach rosyjsko-ukraińskich jest prezydent Juszczenko.

Miedwiediew wyraził też nadzieję, że jego następca będzie bardziej pragmatyczny w stosunkach z Moskwą, co każdy odczytał jako wyraźne poparcie dla Janukowycza. Ten ostatni odpłaca Moskwie za takie gesty, obiecując, że po jego wygranej język rosyjski znów jako urzędowy zagości w tym kraju. Słowa Miedwiediewa były też sygnałem dla Europy, że nie warto stawiać na takich ludzi jak Juszczenko czy Tymoszenko, którzy chcieliby większej integracji Ukrainy z Zachodem.

Gazowy straszak Kremla

A kraje zachodniej Europy mają jeszcze w pamięci, jak to transfer gazu przez Ukrainę do odbiorców w środkowej i zachodniej Europie został ubiegłej zimy na dwa tygodnie wstrzymany, bo Moskwa i Kijów miały zatarg o płatności za surowiec.

Był w obecnej kampanii i taki moment, kiedy wydawało się, że wybory zostaną przesunięte o kilka miesięcy. Powodem miała być epidemia świńskiej grypy, jaka nęka Ukrainę. Taki krok sugerował Juszczenko, co wielu odbierało jako chęć przeczekania najtrudniejszego dla siebie okresu w przedwyborczych sondażach. Ostatecznie, jak się wydaje, groźba przełożenia wyborów odpadła, ale obecność epidemii grypy A/H1N1 na pewno będzie wpływać na przebieg kampanii wyborczej.

Najbardziej wykorzystują ten element prezydent Juszczenko oraz Julia Tymoszenko. Ten pierwszy oskarża rząd, ze nie radzi sobie z epidemią, że nie zadbał nie tylko o leki, ale nawet o proste maseczki na twarze. Z kolei Tymoszenko, jako szefowa rządu, wykazuje się ogromną aktywnością. To z jej polecenia ogłoszono kwarantannę na zachodzie kraju i zamknięto wszystkie szkoły na trzy tygodnie.

Grypa bronią w kampanii

Uaktywnili się także nieliczący się w tym pojedynku. Na przykład były minister obrony Anatolij Hrycenko apeluje do Juszczenki i Tymoszenko, by ci skierowali do walki z epidemią lekarzy wojskowych i polowe szpitale. A najdalej idzie były szef administracji Juszczenki, który co prawda nie ma ambicji prezydenckich, ale oskarża władze, że te ukrywają prawdę o zarazie przed narodem, i chce, by w zachodniej części kraju ogłoszono stan wyjątkowy.

Tylko Wiktor Janukowycz nie zabrał jeszcze głosu w sprawie epidemii. Pewnie dlatego, że na terenach, na których cieszy się największym poparciem, czyli na wschodzie Ukrainy, sytuacja pod tym względem nie jest zła.

W tym pojedynku żaden z kandydatów nie składa broni i twierdzi, że może jeszcze wszystkich zaskoczyć. Na przykład Julia Tymoszenko zapowiada odmianę swego wizerunku i obiecuje, że obetnie swój słynny warkocz. Słynny, bo z dumą prezentuje go już od 2002 r., i jak wiele razy żartowała, jest on kołem zamachowym Ukrainy. Bardziej jednak pomocni w walce o prezydenturę mogą być ludzie, którzy pomagali w kampanii Barackowi Obamie. Niebawem - jak twierdzą ukraińskie media - mają oni zawitać do Kijowa.

Z kolei mieszkający od lat w Wielkiej Brytanii rosyjski miliarder i wielki krytyk Kremla Borys Bierezowski wezwał ukraińskich oligarchów, by ci w wyborach poparli Juszczenkę. - Tylko on gwarantuje, że zachowacie i pomnożycie swój kapitał - obiecuje.

Bierezowski kieruje swój apel do najbogatszych ludzi na Ukrainie i mówi, że dzięki Juszczence niezależna i demokratyczna Ukraina będzie kroczyła do cywilizowanej przyszłości, czyli ku Zachodowi. Oligarcha wymienia nazwiska, które mogą namącić w głowie mieszkańcom Ukrainy, jako że ludzie ci są bardzo aktywni, jeśli chodzi o biznesowe kroki w kierunku rosyjskim.


Źródło Polska

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Zaprezentowano logo naszych mistrzostw!

Posted by reporter on 2009-12-14 14:41:52 CET

W Kijowie zaprezentowano w poniedziałek oficjalne logo piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku oraz hasło turnieju, którego gospodarzami będą wspólnie Polska i Ukraina. Hasłem finałów jest slogan: "Razem tworzymy przyszłość".




Odsłonięcia logo dokonał prezydent UEFA Michel Platini, oraz szefowie polskiego i ukraińskiego związków piłki nożnej, Grzegorz Lato i Hryhorij Surkis. Na uroczystości na placu Michajłowskim w centrum ukraińskiej stolicy byli obecni przedstawiciele ukraińskich władz z prezydentem Wiktorem Juszczenką i premier Julią Tymoszenko.

- Logo zawiera jasne przesłanie, że Polska i Ukraina są gotowe zadziwić świat - powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato.

- Pragnieniem organizatorów jest też zapewnienie wyjątkowych przeżyć tym wszystkim, którzy odwiedzą Polskę i Ukrainę w lecie 2012 roku - podkreślił Grzegorz Lato.

Polska prezentacja logo imprezy odbędzie się dzisiaj o godzinie 18.00 w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Hasło turnieju różni się nieco w wersjach językowych. Po polsku brzmi ono "Razem tworzymy przyszłość", a po ukraińsku i angielsku "Razem tworzymy historię".

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Saturday, December 12 2009

Euro 2012 wspólny sukces Polski i Ukrainy, - Donald Tusk

Posted by reporter on 2009-12-12 12:08:41 CET

Wspólnym sukcesem Polski i Ukrainy nazwał premier Donald Tusk decyzję UEFA ws. zorganizowania EURO 2012 w czterech ukraińskich i czterech polskich miastach.

- To jest duży wspólny sukces Polski i Ukrainy, że jest tak, jak to sobie zaplanowaliśmy od pierwszego dnia. Od początku było wiadomo, że rozpoczęcie będzie w Warszawie, a finał w Kijowie. Wszyscy powinni być usatysfakcjonowani, nikt nie został oszukany - powiedział Tusk dziennikarzom w Brukseli.

Zdaniem ministra sportu Adama Giersza, teraz pojawi się problem jak zorganizować te mistrzostwa, a nie czy je zorganizować. Jak podkreślił, Polska kibicowała Ukrainie, żeby wypełniła zobowiązania wobec UEFA i nie liczyła po cichu na to, że wszystkie mecze zostaną rozegrane w Polsce. Minister powiedział, że byłoby to nie fair wobec Ukrainy, która była siłą napędową projektu EURO 2012 w jego początkowej fazie.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Ukraina bierze kolejną pożyczkę z MFW

Posted by reporter on 2009-12-12 12:04:15 CET

Ukraina zwróciła się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) o pożyczkę w wysokości "około dwóch miliardów dolarów" na przezwyciężenie "wyjątkowo trudnej" sytuacji finansowej - podały źródła rządowe w Kijowie.

Bez pomocy MFW rządowi Ukrainy będzie "wyjątkowo trudno" wypłacić pensje i emerytury w sektorze publicznym, a także spełnić zobowiązania międzynarodowe, w tym wobec Rosji - powiedział wicepremier Hryhorij Nemyria.

Ukraina, jeden z krajów najbardziej dotkniętych światowym kryzysem ekonomicznym, otrzymała w listopadzie 2008 roku od MFW pożyczkę w wysokości 16,4 mld dolarów. Do tej pory do Kijowa dotarły trzy transze kredytu na łączną sumę 10,6 mld dolarów. Wypłata pozostałej sumy została wstrzymana w związku z niestabilnością polityczną w kraju wywołaną przez zbliżające się wybory prezydenckie.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Euro 2012. Juszczenko i Tymoszenko: To wielkie zwycięstwo

Posted by reporter on 2009-12-12 12:02:41 CET

Prezydent Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko uznali, że piątkowy werdykt UEFA, która potwierdziła prawo do zorganizowania przez Ukrainę piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku w czterech miastach, jest wielkim zwycięstwem ich kraju.

Juszczenko ocenił jednocześnie, że świadczy to również o wspólnym sukcesie Ukrainy i Polski, które razem przyjmą te mistrzostwa.

- W osiągnięciu wspólnego celu pomogła nam solidarność i wzajemne wsparcie. Jest to jeszcze jeden przejaw przyjaźni ukraińsko-polskiej i naszego partnerstwa - czytamy w przesłanym PAP oświadczeniu szefa państwa.

Euro 2012 jest dla nas przedsięwzięciem narodowym. To nasza duma i sprawa honoru. Idea mistrzostw zawładnęła milionami Ukraińców; znajduje się ona poza polityką i jest dla nas kwestią priorytetową - podkreślił Juszczenko.

Gratulując z okazji zwycięstwa premier Tymoszenko zaznaczyła ze swej strony, że Ukraińcy osiągnęli je w trudnych warunkach panującego w ich państwie kryzysu.

- Gratuluję całej Ukrainie, to cudowna wiadomość. Dla takiego zwycięstwa, odniesionego w czasach kryzysu, warto było pracować dniami i nocami - oświadczyła na konferencji prasowej w Kijowie.

Obradujący na portugalskiej wyspie Madera Komitet Wykonawczy UEFA zgodził się w piątek, by Finałowy Turniej UEFA EURO 2012 odbył się w czterech ukraińskich i czterech polskich miastach.

Do zatwierdzonych już wcześniej: Gdańska, Poznania, Warszawy, Wrocławia i Kijowa dołączyły już oficjalnie: Charków, Donieck i Lwów. Mecz otwarcia odbędzie się w Warszawie 8 czerwca, a finał 1 lipca 2012 roku w Kijowie.




Decyzja UEFA! Finał w Kijowie, równy podział miast

Euro 2012 odbędzie się w czterech polskich i czterech ukraińskich miastach, a finał w Kijowie - zdecydował Komitet Wykonawczy UEFA, który kończy obrady na portugalskiej wyspie Madera. O takim podziale zdecydowały ostatnie posunięcia rządu, który przyznał dodatkowe środki na przygotowania i zatwierdził plan finansowy - przyznał Michel Platini.

Podobnie jak większość Ukraińców, którzy z niepokojem czekali na decyzje UEFA. Teraz Ukraina może odetchnąć z ulgą - dostała wszystko, o co drżała od maja. Wówczas Michel Platini postawił ultimatum:- Macie czas do 30 listopada - rzucił podczas konferencji prasowej szef UEFA. Jeśli nie będzie poprawy dwa, a nawet trzy miasta mogą stracić turniej! Dodał ponadto, że wymaga radykalnego przyspieszenia przygotowań także w Kijowie. - Jeśli nie da rady, finał odbędzie się w Warszawie - zagroził.





Od tego momentu rozpoczął się wyścig z czasem. Ukraińskie miasta co kilkanaście dni odwiedzali delegaci UEFA. Zazwyczaj wyjeżdżali z mieszanymi uczuciami. Największy niepokój budziła słaba infrastruktura, a przede wszystkim zbyt mała liczba miejsc w hotelach, które są dla europejskiej federacji jednym z najważniejszych warunków organizacji Euro 2012.

Także nad budowanym stadionem w Kijowie zaczęły się piętrzyć problemy. Szef powołanej przez parlament komisji śledczej alarmował. "Skala nadużyć przy budowie stadionu jest niepokojąca. Możemy stracić Euro - przestrzegał. » Brakowało projektów, w niezbyt jasnych okolicznościach przetarg na budowę dachu wygrała firma, która nigdy nie realizowała podobnych projektów, nieznane były też koszty inwestycji.

Złe wieści zaczęły docierać również z kolejnych miast. Lokalne władze apelowały do Julii Tymoszenko, że bez pieniędzy z budżetu państwa nie uda im się zorganizować turnieju. Tymczasem próby pozyskania środków z rezerw banku centralnego spotkały się z wetem prezydenta i protestem Międzynarodowego Funduszu Walutowego »

Do prasy przeciekł również tajny raport UEFA », z którego wynikało że nie ma najmniejszych szans, by stadion w tym mieście powstał na czas.

- To już jednak za nami - zapewniał kilka dni temu wicepremier Ukrainy Iwan Wasiunyk, odpowiedzialny za przygotowania do turnieju z ramienia rządu . - Ukraina wypełniła wszystkie zobowiązania wobec UEFA.

I to potwierdziły władze europejskiej piłki podczas spotkania na malowniczej Maderze. Szesnaście meczów turnieju więc odbędzie się na Ukrainie: w Kijowie, Charkowie, Doniecku i Lwowie, a finał 1 lipca 2012 r. na stołecznym "Stadionie Olimpijskim". Z kolei w Polsce rozegranych zostanie piętnaście spotkań, w tym mecz otwarcia w Warszawie (8 czerwca 2012).

Co zdecydowało o tak szczęśliwym dla Ukrainy werdykcie komitetu wykonawczego UEFA? Przeforsowana w ostatniej chwili decyzja ukraińskiego rządu, który przyznał dodatkowe środki na przygotowania - podaje ukraiński serwis Sport Gala i cytuje Platiniego. - Bez niej Ukraina straciłaby Euro 2012 - mówi szef UEFA.

Władze europejskiej federacji uwierzyły ponadto zapewnieniom ukraińskiego prezydenta i ukraińskiej premier, że projekt Euro 2012 nie jest zagrożony. Platiniego długo też przekonywał szef tamtejszej piłki, znany z dużych wpływów w UEFA Hryhorij Surkis.

Źródło Sport

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Thursday, December 10 2009

"Jesteście beznadziejnymi ministrami", - Wiktor Juszczenko

Posted by reporter on 2009-12-10 11:14:35 CET

Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy i kandydat w zaplanowanych na 17 stycznia wyborach prezydenckich, oskarżył swoją rywalkę w walce o najwyższy urząd w państwie, premier Julię Tymoszenko, o korupcję polityczną. Podobne oskarżenia padły pod adresem stronników szefowej rządu.

- W ciągu ostatnich dziesięciu dni rozpowszechniane były informacje o tym, że Blok Julii Tymoszenko opracował system zachęt dla członków komisji wyborczych. Proszę o skontrolowanie tych doniesień - oświadczył Juszczenko na naradzie antykorupcyjnej w Kijowie, zwracając się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Jak wyjaśnił, przedstawiciele ugrupowania Tymoszenko przekupują przewodniczących komisji wyborczych obietnicami, że jeśli w wyborach prezydenckich w ich dzielnicy premier zajmie pierwsze miejsce, oni sami zostaną wciągnięci na listy kandydatów w wyznaczonych na maj wyborach lokalnych.

Juszczenko zwrócił jednocześnie uwagę, że w ostatnim czasie rząd Tymoszenko podniósł płace przedstawicielom zawodów, którzy mogą być zaangażowani w wybory prezydenckie. Wymienił wśród nich m.in. listonoszy, bibliotekarzy i nauczycieli. - Jest to przecież polityczna korupcja - oznajmił.

Słowa te padły na zwołanej przez prezydenta naradzie antykorupcyjnej, w której wzięli udział szefowie resortów siłowych, a także służb celnych i podatkowych. Otwierając to spotkanie Juszczenko oskarżył o sprzyjanie korupcji także ich.

- Chciałem dziś powiedzieć, że nie jesteście profesjonalistami. Jesteście beznadziejnymi ministrami, beznadziejnymi kierownikami swych resortów. Ludzie, którzy powinni tępić korupcję są uczestnikami tego procesu - oświadczył.

W odpowiedzi naradę demonstracyjnie opuścił minister spraw wewnętrznych Jurij Łucenko. W wyborach prezydenckich popiera on Tymoszenko.

- Powiem wam, dlaczego minister (Łucenko) wyszedł ze spotkania. Ja na jego miejscu nawet bym tu nie przychodził. Na jego miejscu już dawno podałbym się do dymisji - powiedział Juszczenko.

Zdaniem prezydenta ukraińskie MSW zamiast walczyć z przestępczością zajmuje się uprawianiem polityki. Juszczenko podkreślił, iż świadczy o tym 15-procentowy spadek wykrywalności przestępstw, odnotowany w ostatnim pięcioleciu.

Juszczenko, który mimo niskiego poparcia w sondażach będzie ubiegał się o reelekcję, w swej kampanii wyborczej zajmuje się przede wszystkim walką z o wiele bardziej popularną Tymoszenko. Unika przy tym ataków na faworyta rankingów przedwyborczych, swego rywala z poprzednich wyborów, Wiktora Janukowycza.

Eksperci w Kijowie utrzymują, że Juszczenko uzyskał od Janukowycza obietnicę, iż w razie jego wygranej w wyborach, otrzyma od niego tekę szefa rządu. Sam Juszczenko oświadczył w poniedziałek, że doniesienia te są nieprawdziwe.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Kijów najbardziej brudnym miastem Europy

Posted by reporter on 2009-12-10 11:12:41 CET

Kijów został uznany za najbrudniejszą stolicę Europy. Tak wynika z opracowania „Zielony Indeks Miast Europejskich”.

Spośród 30 miast naszego kontytnentu najczystsza jest Kopenhaga, a Kijów najbrudniejszy. Lepsza sytuacja ekologiczna jest nawet w prawie 13-milionowym Stambule oraz w innych stolicach państw Europy Wschodniej: Sofii, Bukareszcie, Belgradzie i Zagrzebiu, które zamykają listę.

Zła sytuacja ekologiczna Kijowa wynika nie tylko z obecności w mieście przemysłu, na przykład elektrowni niemal w samym centrum, ale też z ogromej liczby samochodów. Według stołecznego instytutu statystycznego sytuacja pogarsza się. W pierwszych 9 miesiącach tego roku stołeczne przedsiębiorstwa wypuściły w powietrze prawie 2 razy więcej szkodliwych substancji, niż w tym samym okresie zeszłego roku. Na jednego mieszkańca ukraińskiej stolicy przypada ponad 13 kilogramów tych substancji.

Wczoraj Ukraina dostała dwie anty-nagrody klimatyczne, przyznawane w czasie szczytu ONZ w Kopenhadze: za najmniej ambitne cele, dotyczące ograniczania emisji gazów cieplarnianych oraz za brak informacji rządu, dokąd trafiają pieniądze ze sprzedaży zezwoleń na emisje.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Juszczenko oskarża Tymoszenko o korupcję polityczną

Posted by reporter on 2009-12-10 11:09:17 CET

Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy i kandydat w zaplanowanych na 17 stycznia wyborach prezydenckich, oskarżył w środę swoją rywalkę w walce o najwyższy urząd w państwie, premier Julię Tymoszenko, o korupcję polityczną. Podobne oskarżenia padły pod adresem stronników szefowej rządu.

"W ciągu ostatnich dziesięciu dni rozpowszechniane były informacje o tym, że Blok Julii Tymoszenko opracował +system zachęt+ dla członków komisji wyborczych. Proszę o skontrolowanie tych doniesień" - oświadczył Juszczenko na naradzie antykorupcyjnej w Kijowie, zwracając się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Jak wyjaśnił, przedstawiciele ugrupowania Tymoszenko przekupują przewodniczących komisji wyborczych obietnicami, że jeśli w wyborach prezydenckich w ich dzielnicy premier zajmie pierwsze miejsce, oni sami zostaną wciągnięci na listy kandydatów w wyznaczonych na maj wyborach lokalnych.

Juszczenko zwrócił jednocześnie uwagę, że w ostatnim czasie rząd Tymoszenko podniósł płace przedstawicielom zawodów, którzy mogą być zaangażowani w wybory prezydenckie. Wymienił wśród nich m.in. listonoszy, bibliotekarzy i nauczycieli. "Jest to przecież polityczna korupcja" - oznajmił.

Słowa te padły na zwołanej przez prezydenta naradzie antykorupcyjnej, w której wzięli udział szefowie resortów siłowych, a także służb celnych i podatkowych. Otwierając to spotkanie Juszczenko oskarżył o sprzyjanie korupcji także ich.

"Chciałem dziś powiedzieć, że nie jesteście profesjonalistami. Jesteście beznadziejnymi ministrami, beznadziejnymi kierownikami swych resortów. Ludzie, którzy powinni tępić korupcję są uczestnikami tego procesu - oświadczył.

W odpowiedzi naradę demonstracyjnie opuścił minister spraw wewnętrznych Jurij Łucenko. W wyborach prezydenckich popiera on Tymoszenko.

"Powiem wam, dlaczego minister (Łucenko) wyszedł ze spotkania. Ja na jego miejscu nawet bym tu nie przychodził. Na jego miejscu już dawno podałbym się do dymisji" - powiedział Juszczenko.

Zdaniem prezydenta ukraińskie MSW zamiast walczyć z przestępczością zajmuje się uprawianiem polityki. Juszczenko podkreślił, iż świadczy o tym 15-procentowy spadek wykrywalności przestępstw, odnotowany w ostatnim pięcioleciu.

Juszczenko, który mimo niskiego poparcia w sondażach będzie ubiegał się o reelekcję, w swej kampanii wyborczej zajmuje się przede wszystkim walką z o wiele bardziej popularną Tymoszenko. Unika przy tym ataków na faworyta rankingów przedwyborczych, swego rywala z poprzednich wyborów, Wiktora Janukowycza.

Eksperci w Kijowie utrzymują, że Juszczenko uzyskał od Janukowycza obietnicę, iż w razie jego wygranej w wyborach, otrzyma od niego tekę szefa rządu. Sam Juszczenko oświadczył w poniedziałek, że doniesienia te są nieprawdziwe.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Janukowycz łagodzi stanowisko ws. języka rosyjskiego

Posted by reporter on 2009-12-10 11:07:02 CET

Wiktor Janukowycz, określany mianem prorosyjskiego kandydat w zapowiedzianych na styczeń wyborach prezydenckich na Ukrainie, wycofuje się z obietnic zrównania rangi języka rosyjskiego z ukraińskim, który jest językiem państwowym.

"Problem ten jest zbyt upolityczniony, ludzie często nie rozumieją jego treści" - powiedział w opublikowanej w środę rozmowie z gazetą "Kommiersant-Ukraina".

Z wywiadu wynika, że Janukowycz nie ma zamiaru zmieniać konstytucji kraju, w której ukraiński wymieniony jest jako jedyny język państwowy. By to uczynić, musiałby zebrać 300 głosów poparcia w 450-osobowym parlamencie.

Przywódca Partii Regionów, który opiera się przede wszystkim na wyborcach z rosyjskojęzycznej Ukrainy wschodniej uważa, że do rozwiązania problemu językowego w jego kraju wystarczy zastosowanie Europejskiej Karty Języków Regionalnych.

"Naszym celem jest stworzenie takich warunków (...) by nie było przechyłów w polityce językowej i by żaden z (zamieszkujących Ukrainę) narodów nie czuł się poniżany" - powiedział.

Zaledwie trzy miesiące temu w kwestii polityki językowej Janukowycz wykazywał o wiele większe zdecydowanie.

"Uczynię wszystko, by język rosyjski stał się drugim językiem państwowym" - mówił w wywiadzie dla obwodowej stacji telewizyjnej w Odessie.

Janukowycz jest obecnie faworytem rankingów przedwyborczych. Z poparciem sięgającym ok. 30 proc. wyprzedza kandydującą w wyborach premier Julię Tymoszenko i urzędującego prezydenta, Wiktora Juszczenkę.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Wednesday, December 09 2009

Realizacja konkretnych projektów w ramach Partnerstwa Wschodniego

Posted by reporter on 2009-12-09 08:22:06 CET

Rozpoczęła się realizacja konkretnych projektów w ramach Partnerstwa Wschodniego, które mają zbliżyć do Unii Europejskiej 6 krajów zza wschodniej granicy. Chodzi o Ukrainę, Gruzję, Mołdawię, Białoruś, Armenię i Azerbejdżan. Współpraca obejmuje wiele dziedzin zarówno politycznych, jak i gospodarczych

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski do najpilniejszych projektów zaliczył ułatwienia wizowe. "Można stosunkowo niedużym kosztem i szybko dać poczuć naszym sąsiadom ze Wschodu, że są uprzywilejowani w relacjach z Unią Europejską" - tłumaczył minister.

Z ułatwień już skorzystała Ukraina. Niedługo mogą one objąć także Gruzję. W planach są też przygotowania do negocjacji z Białorusią. Kolejne ważne projekty dla szefa polskiej delegacji to rokowania w sprawie umowy o wolnym handlu z Unią Europejską.

"Szczególnie w sytuacji kryzysu i zapaści w handlu pomiędzy krajami szóstki a Unią Europejską, to są w tym roku bardzo poważne spadki rzędu kilkudziesięciu procent. To jest tym bardziej czas na podnoszenie barier, a nie na nakładanie nowych" - dodał Radosław Sikorski.

Programy w ramach Partnerstwa Wschodniego obejmują też walkę z korupcją, wzmocnienie granic czy projekty dotyczące bezpieczeństwa energetycznego.

Na współpracę z sześcioma krajami zza wschodniej granicy Unia Europejska przeznaczyła do 2013 roku ponad 3 miliardy euro.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Tymoszenko rozstaje się z charakterystycznym warkoczem

Posted by reporter on 2009-12-09 08:18:46 CET

Szefowa ukraińskiego rządu Julia Tymoszenko zmienia image w ramach kampanii przed wyborami prezydenckimi i rozstaje się ze swym charakterystycznym warkoczem, owiniętym dookoła głowy.

Ujawniła to w internecie jej stylistka, zapewniając jednocześnie, że Tymoszenko nie skróci włosów i nie przefarbuje ich na ciemniejszy kolor. Zmiana wizerunku ma być "ewolucją, a nie rewolucją" - podkreśliła stylistka.

Ukraińskie media informują tymczasem, że na potrzeby kampanii przed wyborami, które odbędą się 17 stycznia, Tymoszenko zatrudniła ludzi z wyborczej ekipy prezydenta USA Baracka Obamy

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Tuesday, December 08 2009

Juszczenko nie będzie premierem u Janukowycza

Posted by reporter on 2009-12-08 11:53:01 CET

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zaprzeczył pogłoskom o rzekomych ustaleniach ze swym rywalem w nadchodzących wyborach prezydenckich Wiktorem Janukowyczem, według których w razie przegranej Juszczenko miałby objąć stanowisko szefa rządu.

"Chcę powiedzieć jasno: nie będę premierem. Nie będę nim, bo będę prezydentem" - oświadczył szef państwa w telewizyjnym show politycznym, nadanym w poniedziałek wieczorem w stacji ICTV.

Niektórzy ukraińscy komentatorzy utrzymują, że Juszczenko zdaje sobie sprawę z nikłych szans na reelekcję, w związku z czym porozumiał się z Janukowyczem, iż w razie jego wygranej w styczniowych wyborach otrzyma od niego tekę premiera.

"Jestem Ukraińcem, a nie chachłem (pogardliwe określenie Ukraińców - PAP). Nie będę uczestniczyć w intrygach z siłami, które nie działają na rzecz Ukrainy" - podkreślił urzędujący prezydent.

Zaznaczył jednocześnie, że ewentualna porażka wyborcza nie będzie dla niego tragedią. "Moja rodzina na pewno się z tego ucieszy" - powiedział.

Twierdzenia ekspertów o możliwym porozumieniu Juszczenki z Janukowyczem, który uważany jest za kandydata prorosyjskiego, są wynikiem kampanii obecnego prezydenta, w której skupia się on na walce z kandydującą w wyborach obecną premier Julią Tymoszenko.

Tymczasem według ostatnich sondaży poparcie dla Juszczenki wynosi dziś ok. 4 procent. Faworytem rankingów jest Janukowycz, który może liczyć nawet na ok. 30 proc. głosów. Na drugim miejscu znajduje się Tymoszenko, na którą chce obecnie głosować niecałe 15 proc. wyborców.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Polacy, wybaczcie raz jeszcze - Juszczenko

Posted by reporter on 2009-12-08 09:30:56 CET

Prawdę o UPA próbuję przekazać pewnym środowiskom w Polsce. Gdy mówimy o tej części historii, dotyczącej działalności UPA, nie wyodrębniamy jej konfliktu z Polakami. Nie o tym chcemy mówić. Jesteśmy gotowi schylić głowy i powiedzieć: "wybaczcie raz jeszcze za ten epizod przeszłości w obustronnych stosunkach". Koncentrujemy się natomiast na roli tego ruchu w procesie wyzwolenia narodowego. To nie jest polityka przeciwko Polsce - oświadcza prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko w wywiadzie udzielonym gazecie "Rzeczpospolita"

Odnosząc się do stosunków Ukrainy z Polską, ocenia, że są znakomite. - Cieszę się, że zwykły Ukrainiec może powiedzieć: Polak to mój przyjaciel. Tak samo ja mogę powiedzieć, że moimi przyjaciółmi w Polsce są prezydent, premier czy marszałkowie Sejmu i Senatu. Dialog z nimi jest otwarty i szczery. Bardzo cenię ich nastawienie do Ukraińców i Ukrainy - mówi Wiktor Juszczenko.

Uważa on, że znaczącym przykładem jest także historia naszych stosunków, która pokazuje, że oba demokratyczne kraje mogły sobie nawzajem wybaczyć i podać rękę na pojednanie bez względu na trudną przeszłość. - Cenimy otwartą politykę Polski, która popiera europejskie aspiracje Ukrainy. To świadczy o naszym wspólnym systemie wartości - podkreśla Juszczenko.

Tematem rozmowy, opublikowanej we wtorkowym wydaniu "Rz", są także styczniowe wybory prezydenckie na Ukrainie, ingerencja Rosji w proces wyborczy i wyniki pomarańczowej rewolucji.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Ukraińcy spełnili wymogi UEFA ws. Euro 2012?

Posted by reporter on 2009-12-08 07:47:06 CET

Ukraina wypełniła wszystkie polecenia UEFA, dotyczące organizacji piłkarskich mistrzostw Europy - zapewnia Iwan Wasiunyk, wicepremier odpowiedzialny za przygotowania do Euro 2012. Według niego, władze w Kijowie oczekują decyzji o przeprowadzeniu rozgrywek w czterech ukraińskich miastach.

Na liście życzeń Kijowa znajduje się również decyzja UEFA o rozegraniu meczu finałowego piłkarskich mistrzostw w stolicy kraju.

Dwudniowe posiedzenie UEFA, podczas którego mają zapaść rozstrzygnięcia w tej sprawie, rozpocznie się w środę na portugalskiej Maderze.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


UPA walczyła o naszą niepodległość

Posted by reporter on 2009-12-08 07:44:22 CET

Przepraszamy za to, co Polakom zrobili nacjonaliści. Ale to tylko część historii – mówi „Rz” prezydent Ukrainy

Czy jest zagrożenie, że po wyborach prezydenckich 17 stycznia Ukraina przestanie się integrować z Europą?

Wiktor Juszczenko: Styczniowe wybory będą wyrazem poparcia dla tego czy innego polityka. Możemy mówić o oligarchicznym wariancie rozwoju, biorąc pod uwagę system wartości i priorytetów reprezentowanych przez Julię Tymoszenko czy lidera opozycji Wiktora Janukowycza. Na Ukrainę, opartą na takich wartościach, w Europie nikt nie czeka. To biznesowe reguły gry, demokracja jest im niepotrzebna. Jednocześnie, co jest ciekawe, około 50 procent ukraińskich wyborców wciąż zastanawia się, kogo wybrać. To pozytywny sygnał, w którym dostrzegam szansę.

Wierzy pan w swoje zwycięstwo?

Moja ocena sytuacji się nie zmieniła. Zwyciężę. Nie mówię tego, by kogoś obrazić czy zademonstrować swoje niezdrowe ambicje. Przejdę do drugiej tury wyborów i skonsoliduję wokół siebie demokratyczny elektorat. Jestem nastawiony optymistycznie. Codziennie przypominam rodakom: styczniowy wybór należy do was i nie będzie dotyczył konkretnego nazwiska, lecz systemu wartości. Tymoszenko nie stworzy biznesowi przejrzystej konkurencji i równych szans. Będzie za to stosować represje polityczne i gospodarcze. To nie są moje osobiste pretensje do Tymoszenko: ona reprezentuje system wartości, który mnie osobiście kompletnie nie odpowiada.

Czy Rosja, podobnie jak w latach ubiegłych, ingeruje w proces wyborczy na Ukrainie?

Dziś Rosja wtrąca się w polityczną sytuację na Ukrainie bardziej otwarcie i cynicznie, niż kiedykolwiek wcześniej. Począwszy od krytycznych listów [od prezydenta Dmitrija Miedwiediewa do Juszczenki – przyp. red.], skończywszy na wyjaśnieniach i tłumaczeniach, kogo w ukraińskich wyborach należy popierać lub nie. Takie zachowanie poniża nasz naród. Nie potrzebujemy rad w sprawie wyborów. Rosja dołożyła starań, by wychować w szeregach moich politycznych przeciwników „małorosów” czy „janyczarów” [określenie zwolenników prorosyjskiego Wiktora Janukowycza – przyp. red.]. Jednocześnie rola Moskwy nie jest aż tak wielka jak pięć czy dziesięć lat temu. Ukraińcy zaczynają żyć samodzielnie, słabiej reagują na wskazówki Kremla, podejmują własne decyzje.

22 listopada Ukraina obchodziła piątą rocznicę pomarańczowej rewolucji. Większość Ukraińców jest rozczarowana jej wynikiem. Czy rewolucja była straconą szansą i czy liderzy kijowskiego Majdanu nie powinni ponieść za to odpowiedzialności?

Nie jestem rozczarowany wynikiem Majdanu. Pięć lat, które upłynęły od przełomowych wydarzeń, to najszczęśliwszy okres w 18-letniej historii ukraińskiej niepodległości. Zawsze będę stawiał znak równości między pomarańczową rewolucją, aktem zjednoczenia Ukraińskiej Republiki Ludowej i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej w 1918 roku i ogłoszeniem ukraińskiej niepodległości w 1991 roku. Wydarzenia z 2004 roku uczyniły z nas Ukraińców. Jesteśmy inni. To nie była stracona szansa. Pięć lat temu Ukraina stała przed wyborem prezydenta. Stała także u progu wojny domowej. Pięć lat temu byłem w Doniecku. Musiałem pokonać parkan, by opuścić teren lotniska. Drogi wyjazdowe były okupowane przez półtora tysiąca moich agresywnych przeciwników. W donieckiej reklamie zostałem przedstawiony w mundurze esesmana. Pojechałem do Doniecka kilka dni temu: żadnych protestów i wieców przeciwko mnie. Mogłem wystąpić w donieckiej telewizji i powiedzieć dziennikarzom: czy zauważyliście, że staliście się innymi ludźmi? Ktoś w kontekście pomarańczowej rewolucji może mówić o kiełbasie czy słoninie, ja mówię o wolności słowa i wolności wyboru.

Jak pan ocenia stosunki Ukrainy z Polską?

Są znakomite. Cieszę się, że zwykły Ukrainiec może powiedzieć: Polak to mój przyjaciel. Tak samo ja mogę powiedzieć, że moimi przyjaciółmi w Polsce są prezydent, premier czy marszałkowie Sejmu i Senatu. Dialog z nimi jest otwarty i szczery. Bardzo cenię ich nastawienie do Ukraińców i Ukrainy. Znaczącym przykładem jest także historia naszych stosunków, która pokazuje, że oba demokratyczne kraje mogły sobie nawzajem wybaczyć i podać rękę na pojednanie bez względu na trudną przeszłość. Cenimy otwartą politykę Polski, która popiera europejskie aspiracje Ukrainy. To świadczy o naszym wspólnym systemie wartości. To cel, który nas jednoczy. Przeszłość nas nie przeraża. Przykro mi jedynie z powodu powtarzających się pewnych incydentów z polskiej i ukraińskiej strony.

Jakich incydentów?

Mam na myśli protesty towarzyszące wizytom przedstawicieli polskich i ukraińskich władz. Akcji związanych z pewnym epizodem wspólnej historii, tłumaczonej w jednostronny, szowinistyczny sposób.

Ma pan na myśli akcje związane z działalnością Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii?

Prawdę o UPA próbuję przekazać pewnym środowiskom w Polsce. Gdy mówimy o tej części historii, dotyczącej działalności UPA, nie wyodrębniamy jej konfliktu z Polakami. Nie o tym chcemy mówić. Jesteśmy gotowi schylić głowy i powiedzieć: „wybaczcie raz jeszcze za ten epizod przeszłości w obustronnych stosunkach”. Koncentrujemy się natomiast na roli tego ruchu w procesie wyzwolenia narodowego. To nie jest polityka przeciwko Polsce. Mój ojciec walczył po stronie Armii Radzieckiej. W tym samym czasie, w 1943 roku półtora miliona Ukraińców walczyło o niepodległość Ukrainy po stronie UPA. Nie sądzę, by żołnierze UPA i mój ojciec, którego uważam za wielkiego bohatera i który walczył za Ukrainę wolną od Niemców, byli przeciwnikami. To ludzie, których trzeba podziwiać, którzy walczyli przeciwko imperium i zostali postawieni przed historycznym wyborem. Nie osądzajcie ich.

Był pan na otwarciu stadionu Metalist w Charkowie. W tym tygodniu UEFA zdecyduje, czy wytypowane cztery miasta na Ukrainie będą gospodarzami Euro 2012. Jaka może być decyzja?

Werdykt UEFA w Cardiff był mądry. Finałowe rozgrywki europejskich mistrzostw nigdy dotąd nie były organizowane w tej części wschodniej Europy. Być może znacznie łatwiej byłoby zorganizować mistrzostwa np. w Hiszpanii czy w Niemczech, gdzie są hotele i stadiony. Platini wybrał jednak inną strategię, prawidłową i nowoczesną: poprzez sport integrować wszystkie kraje Europy, kierując się na Wschód. Znaczące jest także to, że Euro 2012 organizujemy wspólnie z przyjaciółmi z Polski. Dla nas to dobra próba konsolidacji z procesami integracyjnymi. W ciągu tych dwóch i pół roku nie miałem wątpliwości, że Ukraina i Polska wywiążą się z zobowiązań, związanych z przygotowaniami do mistrzostw. Bez względu na trudności. Żaden kraj, który w ciągu ostatnich 30 – 40 lat przyjmował finałowe rozgrywki Euro, nie zna tych problemów, z którymi boryka się Ukraina: począwszy od granic i służb celnych, skończywszy na budowie dróg i infrastruktury. Nie mam wątpliwości: decyzja UEFA w sprawie ukraińskiej i polskiej organizacji mistrzostw będzie pozytywna.

— rozmawiała w Charkowie Tatiana Serwetnyk

Rzeczpospolita

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Spór Ukraina – Rosja szkodzi Europie

Posted by reporter on 2009-12-08 07:42:50 CET

Wyniszczonej recesją gospodarce Ukrainy może pomóc stabilizacja polityczna – twierdzi Komisja Europejska

Oficjalnie wezwała ona Kijów do radykalnych zmian. – Mało ambitne reformy oddalają nadzieje tej dawnej republiki sowieckiej na bliższą integrację z blokiem tworzonym przez 27 krajów kontynentu – uznano na szczycie UE – Ukraina w Kijowie.

Sobotni „Financial Times“ spekuluje, że za obawami KE stoi troska o nieprzerwane niepokojami dostawy gazu dla Europy – tak jak stało się to podczas styczniowej awantury z Moskwą – jeśli w świecącej pustkami kasie Ukrainy nie znajdą się pieniądze na zapłatę rachunków wystawionych przez rosyjski Gazprom. Tej zimy ma się to już nie powtórzyć. Kijów zapewniał, że dopilnuje wszelkich płatności. W listopadzie rachunek za rosyjski gaz wyniósł 750 mln dol. i został już zapłacony.

Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso nie krył jednak, że złe stosunki Ukrainy i Rosji szkodzą całej Europie. – Ukraina musi przywrócić polityczną i gospodarczą równowagę, odkładając na bok destrukcyjne spory polityczne i przeprowadzając demokratyczne wybory prezydenckie – stwierdził Barroso.

Jednak politycy niewiele sobie robią z pogarszającej się sytuacji tamtejszej gospodarki. W ubiegłym miesiącu prezydent Wiktor Juszczenko, w wyniku sporu z politycznymi oponentami, zamroził linię kredytową z Międzynarodowego Funduszu Walutowego z limitem 16,4 mld dol. Gdy tamtejszy PKB kurczy się o 15 proc., to cios w samo serce gospodarki.

Barroso obiecał unijną pomoc finansową, ale tylko pod warunkiem, że między kijowskimi prominentami zapanuje zgoda, pomoc MFW zostanie wznowiona, a chaos w finansach publicznych opanowany.

– Będę z panem szczery, panie prezydencie – stwierdził szef KE. – Często odnosimy wrażenie, iż obietnice reform są tylko częściowo realizowane, a za słowami nie zawsze idą czyny. Reformy to jedyna droga, by zaprowadzić stabilizację oraz zacieśnić więzy z UE.

Rzeczpospolita

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Prezydenci Polski i Ukrainy pogratulowali KUL za Centrum UCRAINICUM

Posted by reporter on 2009-12-08 07:41:27 CET

Prezydenci Polski i Ukrainy pogratulowali KUL za Centrum Kultury Ukraińskiej UCRAINICUM. Z okazji jego inauguracji zorganizowano w dniach 4-5 grudnia międzynarodową konferencję naukową pt. ,,Illustrissimus Dominus Joannes Mazepa

Hetman Ukrainy Iwan Mazepa: życie, czasy, tradycje". W tym roku przypada 300. rocznica śmierci tego wybitnego działacza politycznego i wojskowego walczącego o autonomię i niezależność kozacczyzny.

,,Spotykają się Państwo, aby dyskutować o osobie, która odegrała szczególną rolę w dziejach Polski i Ukrainy, wywierając także znaczący wpływ na wydarzenia rozgrywający się w naszej części Europy na przełomie XVII i XVIII wieku - napisał do organizatorów konferencji prezydent RP Lech Kaczyński. Zaznaczył, że konferencja przybliża postać wybitnego działacza politycznego i wojskowego, walczącego o autonomię i niezależność kozacczyzny.

,,Skomplikowana biografia, dzieje zmiennych koncepcji politycznych, sojuszy i porozumień, trudne wybory, wobec których stawał hetman Iwan Mazepa - wszystko to współtworzy portret polityka wybitnego, znacznie wyprzedzającego swoje czasy. Jego nadrzędnym celem stała się wolność i niezależność ojczystej ziemi" - czytamy w liście.

Prezydent przypomniał, że Iwan Mazepa był człowiekiem o szerokich horyzontach, wykształconym i otwartym na nowe idee. ,,Mówiąc dzisiaj o zjednoczonej Europie myślimy przede wszystkim o Unii Europejskiej, a tymczasem już przed wiekami między różnymi częściami naszego kontynentu istniały silne więzi polityczne, gospodarcze, społeczne i kulturalne. Jestem przekonany, że ta ważna i potrzebna konferencja przyczyni się do pogłębienia refleksji nad dziejami Polski, Ukrainy i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej" - podkreślił Lech Kaczyński.

W swoim przesłaniu prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko określił konferencję jako ważne wydarzenie naukowe przypominające postać wielkiego hetmana ukraińskiego i wielkiej postaci historycznej wymiaru europejskiego. Juszczenko wyraził wdzięczność rektorowi Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II za inicjatywę powołania Instytutu Ukraińskiego UCRAINICUM, co jest jego zdaniem ,,jeszcze jednym świadectwem niezmienności naszych wspólnych celów oraz wszechstronnego zbliżenia przez współpracę w edukacji, nauce, kulturze".

Patronat honorowy nad konferencją objęli Dag Hartelius, ambasador Szwecji w RP i Oleksandr Motsyk, ambasador Ukrainy w RP. Jej współorganizatorami byli: Wydział Kultury Urzędu miasta Lublin, Fundacja ,,Willa Polonia", Instytut Europy Środkowo-Wschodniej i Polski Związek Katolicko-Społeczny.

Uroczysta akademia i prezentacja Centrum UCRAINICUM odbyły się w Trybunale Koronnym w Lublinie. Wykład inauguracyjny ,,Hetman Iwan Mazepa - człowiek i mąż stanu" wygłosił prof. Andrzej Gil z Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej. Podczas prezentacji Centrum UCRAINICUM dziekan wydziału teologii KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski przypomniał, że Centrum Kultury Ukraińskiej UCRAINICUM Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II zostało powołane na Radzie Wydziału Teologii KUL 20 października 2009 r. Senat uczelni zatwierdził je uchwałą z 26 listopada br. Na dyrektora Centrum powołano dr hab. Włodzimierza Osadczego z KUL, wieloletniego kanclerza Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów.

Ks. prof. Kalinowski zwrócił uwagę, że powołanie Centrum ma również wymiar symboliczny, gdyż przypadło w 440. rocznicę Unii Lubelskiej. Przypomniał wieloletnią tradycję zaangażowania KUL w misję wsparcia postkomunistycznych krajów byłego ZSRR, spośród których największą wagę przywiązywano do współpracy ze środowiskami akademickimi na Ukrainie.

Mówca przypomniał, że nazwa UCRAINICUM nawiązuje do dawnej tradycji kościelnej. ,,Realizując plany misyjne na Wschodzie Stolica Apostolska dla wywodzących się z ziem ukraińskich (ruskich) alumnów powołała w 1897 r. Collegium Ruthenicum - Kolegium Ruskie. W 1929 r. dla wsparcia katolików w Rosji w Rzymie powstało Collegium Russicum - Kolegium Rosyjskie. Używanie łacińskiej nazwy oznaczającej ,,ukraiński" świadczy o powadze akademickiej i szacunku do tradycji nawiązującej do historii Kościoła" - powiedział ks. prof. Kalinowski.

Logo Centrum przedstawia dawnego patrona Rusi i Ukrainy św. Michała Archanioła. Jego wizerunek był używany w heraldyce związanej z tradycją Rzeczypospolitej i był kojarzony z województwem kijowskim i ziemiami Ukrainy. W czasie rozbiorów postać Michała Archanioła znalazła się na tarczy trójdzielnej wraz z polskim Orłem i litewską Pogonią.

Zaznaczono też, że Centrum UCRAINICUM jest jednostką naukowo-badawczą, dydaktyczną i edukacyjną. Swą działalność będzie realizowało przede wszystkim w ramach międzynarodowych projektów służących rozwojowi współpracy między Ukrainą a Polską i Unią Europejską. Wielką wagę będzie przywiązywało do kształcenia młodzieży z Ukrainy i tworzenia polsko-ukraińskiej wspólnoty akademickiej.

UCRAINICUM będzie występowało jako inicjator rozwoju wielorakich kontaktów między uczelniami polskimi a ukraińskimi. Ma ono zamiar aktywizować zainteresowania dla wspólnego dziedzictwa historycznego i kulturalnego naszych narodów, czego przykładem była konferencja międzynarodowa na KUL.

Uroczystość inauguracyjną uświetniły występy artystyczne doktorantów uczelni lubelskiej z grupy teatralnej ,,Naga Sztuka" i zespołu bandurystek ,,Lelija" z Łucka. W ratuszu lubelskim został otwarty wernisaż unikatowych rycin ze zbiorów prywatnych, a w holu Trybunału Koronnego można było zobaczyć wystawę książek poświęconych hetmanowi Mazepie.

Podczas konferencji w Instytucie Europy Środkowo-Wschodniej poruszono różne problemy związane z życiem i działalnością hetmana Iwana Mazepy . Prof. Mykoła Kuczerepa z Narodowego Uniwersytetu Wołyńskiego w Łucku mówił o stanowisku Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego wobec moskiewskiej anatemy Mazepy w okresie międzywojennym. Dr Witold Bobryk z Akademii Podlaskiej w Siedlacach zwrócił uwagę na sytuację religijną na ziemiach ukraińskich w okresie działalności hetmana Mazepy. Gorącą dyskusję wywołał wykład prof. Macieja Mroza z Uniwersytetu Wrocławskiego pt. ,,Europejski wybór Ukrainy. Od Mazepy do Juszczenki. Aspekt politologiczny".

,,Znamiennym jest fakt, że to wydarzenie naukowe objęli patronatem honorowym ambasadorowie Szwecji i Ukrainy w Rzeczypospolitej" - powiedział KAI dr hab. Włodzimierz Osadczy, dyrektor UCRAINICUM. Na pytanie dlaczego wymienił właśnie te osoby historyk przypomniał, że hetman Ukrainy Iwan Mazepa swój plan niepodległościowy oparł o sojusz z jednym największych strategów swego czasu Karolem XII, królem szwedzkim. ,,Wiem, że wysiłki Iwana Mazepy nie doprowadziły do jego upragnionego celu czyli powstania niepodległego państwa ukraińskiego, odłączenia od państwa moskiewskiego, przeradzającego się już wtedy w imperium rosyjskie. Natomiast pozostaje on jako pewny symbol dążeń niepodległościowych. Chodzi o współczesny kontekst wysiłków związanych z próbami integracji Ukrainy z strukturami Unii Europejskiej. I dlatego jest czymś bardzo istotnym udział Szwecji, co bardzo sobie cenimy" - powiedział Osadczy.

Historyk podkreślił, że Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II od lat prowadzi misję związaną ze Wschodem. ,,Zresztą nic tutaj dziwnego niema, gdyż wiemy, że sam Katolicki Uniwersytet Lubelski bierze początki z instytucji, która przez lata funkcjonowała w Petersburgu jako katolicka Akademia Duchowna, której początki sięgają jeszcze uniwersytetu wileńskiego. Od czasu procesu demokratyzacji w Polsce i odzyskaniu niepodległości przez Ukrainę czyli po roku 1989, jak to już zaznaczył ks. prof. Kalinowski, KUL wypromował setki doktorów i przygotował specjalistów z Ukrainy, którzy w większości wracają i działają na Ukrainie. To, że na KUL powstała placówka, która została nazywana Centrum Kultury Ukraińskiej UCRAINICUM nie jest czymś wyjątkowym i nadzwyczajnym, tylko jak najbardziej logicznym. Jest próbą instytucjonalnego kształtowania programów, które od lat są realizowane w KUL. Pamiętamy, że w chwili obecnej mamy niezwykle sprzyjającą koniunkturę, jeśli chodzi realizację różnych projektów naukowych, badawczych, edukacyjnych, dydaktycznych między Unią Europejską a Ukrainą, między Polską a Ukrainą. Nasza konferencja, poświęcona Iwanowi Mazepie jest także inauguracją działalności Centrum. Początek jest dobry, o czym świadczą chociażby pisma prezydentów obu krajów skierowane do władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego" - zaznaczył Osadczy.

Źródło KAI

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Janukowycz coraz bliższy rządzenia Ukrainą

Posted by reporter on 2009-12-08 07:40:04 CET

Przed zaplanowanymi na styczeń wyborami prezydenta Ukrainy rosną notowania kandydata prorosyjskiej opozycji Wiktora Janukowycza. Poparcie traci natomiast jego główna rywalka, premier Julia Tymoszenko - wynika z sondażu pracowni FOM-Ukraina. Gdyby wybory prezydenckie odbyły się pod koniec listopada listopada, Janukowycz uzyskałby w nich 29,8 procent poparcia. Tymoszenko może liczyć na zaledwie 14,8 procent głosów.

Jeszcze w październiku na byłego premiera, przywódcę Partii Regionów Ukrainy gotowych było głosować jedynie 26,8 proc. respondentów - z kolei Tymoszenko cieszyła się poparciem wyższym o niemal jeden procent niż obecnie. Przed miesiącem w trójce głównych pretendentów na najwyższe stanowisko w państwie prócz Janukowycza i Tymoszenko plasował się były przewodniczący parlamentu, 35-letni Arsenij Jaceniuk, którego popierało 9,3 proc. badanych. W listopadzie poparcie dla Jaceniuka spadło do 4,8 procent, w związku z czym ustąpił miejsca byłemu prezesowi Narodowego Banku Ukrainy Serhijowi Tihipce, który zyskał ponad 4 procent poparcia i obecnie chęć głosowania na niego deklaruje 5,7 procent wyborców. Nieco popularności zyskał również urzędujący prezydent Wiktor Juszczenko, na którego dziś chce głosować 4,3 proc. Ukraińców - o 2,1 procent więcej niż przed miesiącem.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Monday, December 07 2009

Broń dla Iraku i Brazylii

Posted by reporter on 2009-12-07 08:03:59 CET

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko poinformowała, że Ukraina w najbliższym czasie podpisze kontrakt z Brazylią na dostawy nowoczesnych czołgów.

Minister obrony Brazylii, który niedawno odwiedził w Charkowie zakład produkujący czołgi, był podobno zachwycony możliwościami operacyjnymi czołgu. Ale to nie jedyny sukces ukraińskiej zbrojeniówki, która ma dostać także duży kontrakt na sprzedaż czołgów, transporterów i sprzętu lotniczego do Iraku. Wartość zamówienia sięgnie prawie 2,5 mld dolarów.

Ihor Umanśkyj, p.o. minister gospodarki Ukrainy, podpisał list z gwarancjami kredytowymi dla Iraku, które mają zabezpieczyć realizację dostaw ukraińskiej broni. Według tygodnika "Dzerkało Tyżnia", powołującego się na źródła w rządzie, ten kontrakt będzie największym zamówieniem na czołgi i transportery opancerzone po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości. Umowa ma uwzględniać także dostawy wojskowej techniki lotniczej. Strona ukraińska ma zapewnić ponadto serwis i modernizację swojej broni w Iraku.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


10 ofiar śmiertelnych zderzenia z oderwaną przyczepą

Posted by reporter on 2009-12-07 08:02:29 CET

Dziesięć osób zginęło, a dwie zostały ranne w następstwie zderzenia wiozącego ich mikrobusu z oderwaną od ciężarówki przyczepą, która znalazła się na przeciwnym pasie ruchu. Do wypadku doszło w sobotę wieczorem w obwodzie winnickim, w środkowej części Ukrainy.


Jak powiedział w niedzielę agencji Interfax-Ukraina rzecznik Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ihor Krol do tragedii doszło na trasie Lwów-Kirowohrad-Znamienka.

Mikrobus volkswagen przewoził 11 pasażerów. Wszczęto dochodzenie w sprawie wypadku.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Juszczenko odwiedził Dom Polski w Żytomierzu

Posted by reporter on 2009-12-07 08:01:33 CET

Kształtowanie i rozwój narodu ukraińskiego ściśle związane jest z rozwojem mniejszości narodowych - oświadczył prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, odwiedzając w niedzielę Dom Polski w Żytomierzu.

"W trakcie rozmowy z przedstawicielami polskiej społeczności Juszczenko podkreślił, że wysoko ceni działalność Domu Polskiego na rzecz zapewnienia potrzeb kulturalno-oświatowych polskich organizacji Żytomierszczyzny" - cytuje prezydenta jego biuro prasowe.

Szef państwa ukraińskiego podziękował polskiej społeczności obwodu żytomierskiego za jej wkład w rozwój polskiej kultury, oraz pogłębianie dialogu między przedstawicielami różnych kultur, które są obecne na Ukrainie.
Według przeprowadzonego w 2001 roku spisu powszechnego w obwodzie żytomierskim mieszka największa społeczność polska Ukrainy. Liczbę Polaków ocenia się tu na ok. 50 tys. osób. W całym kraju do polskich korzeni przyznaje się ogółem prawie 150 tys. osób.

Dom Polski w Żytomierzu funkcjonuje już ponad 10 lat. Prowadzone jest tu nauczanie języka polskiego, działają zespoły artystyczne i teatr im. Józefa Ignacego Kraszewskiego.

Juszczenko podróżuje po Ukrainie w związku z kampanią przed zaplanowanymi na 17 stycznia wyborami prezydenckimi. Będzie się w nich ubiegał o reelekcję, jednak sondaże nie dają mu szans na zwycięstwo.

Na czele rankingów przedwyborczych znajduje się lider prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz, oraz premier Julia Tymoszenko.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Ukraińcy oddali drugi stadion na Euro 2012

Posted by reporter on 2009-12-07 08:00:20 CET

Ukraińcy oddali drugi stadion na Euro 2012 2009-12-05 16:36 Ukraina ma już dwa stadiony przygotowane do piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku.


Po Donbas-Arenie w Doniecku, która została oddana do użytku kilka miesięcy temu, w sobotę uroczyście otwarto zmodernizowany obiekt w Charkowie.

Na uroczystościach w Charkowie stawili się wszyscy czołowi politycy. Pierwsza pojawiła się premier Julia Tymoszenko. Przyjął ją jako gospodarz tutejszy oligarcha i właściciel klubu Metalist Ołeksandr Jarosławski, który w sobotę obchodził 50. urodziny. Z samochodu poprowadził ją po zielonym dywanie na płytę boiska w szpalerze dziennikarzy z Ukrainy, Rosji i Polski.
"Pracujemy nad tym, aby Ukraina wywiązała się z roli współgospodarza Euro-2012 jak najlepiej. Ten nowy stadion jest efektem pracy naszego rządu. Ale nie tylko rządu. Swój istotny wkład ma także pan Jarosławski" - powiedziała Tymoszenko.

Jarosławski zrewanżował się komplementami, dziękował za życzenia urodzinowe, a zapytany przez polskich dziennikarzy, czy nie niepokoją go informacje z Polski o tym, że ważą się losy Charkowa i UEFA wcale nie musi wyznaczyć tego miasta do organizacji meczów ME, odpowiedział: "Wy macie informacje, my mamy stadiony".

Cztery godziny później, z udziałem prezydenta Wiktora Juszczenki, rozpoczęła się uroczystość otwarcia stadionu. Przed obiektem czekali wrogo nastawieni zwolennicy Wiktora Janukowycza. Na samym stadionie nie było lepiej. Juszczenkę przywitały huraganowe gwizdy.

Prezydent miał ogromne trudności z wygłoszeniem przemówienia. "Mistrzostwa mogą się odbyć tylko na Ukrainie i w Polsce" - mówił i po chwili jego słów w ogóle nie było słychać. Kompletnie zagłuszyła go publiczność skandującą nazwisko Jarosławskiego.

Juszczenko szybko skończył przemówienie i po dość skromnej części artystycznej rozpoczął się mecz ligowy Metalista Charków z Obołonem Kijów.

Stadion w Charkowie, zbudowany w latach 1925-1927, gruntownie przebudowano w ciągu dwóch ostatnich lat. Zachował pewne elementy architektoniczne sprzed 80 lat, jak wejście główne z rzeźbą sportowca czy kolumnadę, ale całość stanowi nowoczesną bryłę. Widownia może pomieścić 40 tys. osób. Na meczu z Obołomem był komplet.

Według danych, które przedstawiła premier Tymoszenko, modernizacja kosztowała 365 mln hrywien (około 120 mln złotych), z czego 250 mln stanowiły dotacje rządowe, a ponad 100 mln dołożył Ołeksandr Jarosławski. W porównaniu z innymi inwestycjami na mistrzostwa Europy, nie są to wielkie koszty. Będzie to z pewnością najtańsza arena ME, jeśli za tydzień na Maderze UEFA uzna, że turniej może się w tym mieście odbyć.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0