Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz oświadczył w
Radzie Europy, że Wielki Głód z lat 30. na Ukrainie nie może
być uznany za ludobójstwo, gdyż Ukraińcy jako
naród nie byli celem akcji, która doprowadziła do
śmierci milionów ludzi.
Ukraiński prezydent podkreślił w Strasburgu, że głód był
"wspólną tragedią" wszystkich mieszkańców Związku
Radzieckiego z okresu rządów Józefa Stalina.
Stanowisko Janukowycza stoi w całkowitej sprzeczności ze stanowiskiem
jego poprzednika, prozachodniego prezydenta Wiktora Juszczenki,
który był głównym rzecznikiem
przywrócenia pamięci o Wielkim Głodzie i przekazania prawdy
o nim społeczności międzynarodowej. Dążenia te nie podobały się Rosji,
która uważa się za następczynię ZSRR.
Po przewrocie bolszewickim przez Ukrainę przetoczyły się trzy fale
głodu: z początku lat 20., z lat 1946-47 i najtragiczniejszy w skutkach
- Wielki Głód z lat 1932-33.
W najgorszym okresie Wielkiego Głodu umierało do 25 tys. ludzi
dziennie. Pustoszały całe wsie, dochodziło do przypadków
kanibalizmu. Szczególnie cierpiały dzieci: ocenia się, że
życie straciła jedna trzecia z nich.
Klęska głodowa nastąpiła w jednym z najżyźniejszych krajów
Europy w czasie pokoju, gdy ZSRR nieprzerwanie eksportował ogromne
ilości zboża. Powodem było konfiskowanie z początku zapasów
zbożowych, a potem w ogóle całej żywności.
Historycy uważają, że głód, który doprowadził do
likwidacji chłopstwa jako grupy społecznej, miał na celu złamanie oporu
wobec kolektywizacji, który na Ukrainie był największy.
tell a friend :: comments 0
Rosja proponuje Ukrainie połączenie
aktywów w dziedzinie energetyki jądrowej - ujawnił w nocy z
poniedziałku na wtorek w Kijowie rosyjski premier Władimir Putin.
"Proponujemy założenie wielkiego holdingu, który włączałby
wspólne generowanie (energii), budownictwo atomowe i cykl
paliwowy" - oświadczył po spotkaniu z prezydentem Ukrainy, Wiktorem
Janukowyczem.
"Jeśli ukraińscy specjaliści uważają, że jest to zbyt rewolucyjna
propozycja, gotowi jesteśmy działać etapami, dokonując pojedynczych
kroków" - dodał.
Wcześniej, tuż po wylądowaniu w Kijowie Putin mówił, iż jego
kraj gotów jest zaproponować Ukrainie "obszerną
współpracę" w jednej z wiodących dziedzin gospodarczych,
jednak do spotkania z Janukowyczem nie sprecyzował, o co chodzi.
Ukraińscy eksperci przypuszczali, iż oferty Putina mogą dotyczyć
przemysłu lotniczego.
Politolodzy podkreślali jednocześnie, że premier Rosji przybył do
Kijowa przed zaplanowaną na wtorek w Radzie Najwyższej (parlamencie)
ratyfikacją nowej umowy o przedłużeniu na 25 do 30 lat dzierżawy
ukraińskich baz stacjonującej na Krymie rosyjskiej Floty
Czarnomorskiej.
Choć zdominowana przez Partię Regionów Janukowycza koalicja
zapowiada, że problemów z ratyfikacją dokumentu nie będzie,
opozycja oświadcza, że do tego nie dopuści i zwołuje na wtorek w
Kijowie protesty swoich zwolenników. Opozycja podkreśla, że
ukraińska konstytucja nie pozwala na stacjonowanie w jej kraju obcych
wojsk.
"Wiemy, że Rosjanie mieli większe apetyty (niż tylko wydłużenie okresu
pobytu Floty Czarnomorskiej na Krymie - PAP). Niewykluczone, że zechcą
połączenia przemysłów lotniczych Rosji i Ukrainy" -
mówił wcześniej politolog Ołeksij Harań, cytowany przez
gazetę internetową "Ukrainska Prawda".
W ub. tygodniu w Charkowie prezydent Janukowycz z prezydentem Rosji
Dmitrijem Miedwiediewem postanowili, że rosyjska Flota Czarnomorska,
zamiast do 2017 r., będzie mogła pozostać na Ukrainie nawet do 2047 r.
Umowę w tej sprawie przedłużono o 25 lat, z możliwością prolongaty o
kolejne pięć lat.
Moskwa odpłaciła za to Kijowowi udzieleniem 30-proc. zniżki na rosyjski
gaz.
tell a friend :: comments 0
Na karę 3,5 roku więzienia skazał sąd handlarza
pirackimi dyskami z rynku "Petriwka" w Kijowie - poinformowała
organizacja BSA (Business Software Alliance) czuwająca nad zgodnym z
prawem korzystaniem z oprogramowania swych członków.
Według komunikatu BSA to pierwszy na Ukrainie przypadek orzeczenia kary
więzienia za piractwo komputerowe.
Agencja Interfax-Ukraina pisze, że w marcu roku 2009 funkcjonariusze
organów ścigania podczas kontroli w punkcie handlowym, gdzie
pracował 23-letni skazany Jurij S., wykryli 63 pirackie płyty z
oprogramowaniem, w tym produkcji Adobe System, o wartości 79,9 tys.
hrywien (ok. 10,8 tys. dolarów).
- Ta kontrola była pierwszą z serii podobnych działań, które
będą przeprowadzane na Ukrainie. BSA zamierza wykorzystać wszelkie
przewidziane przez prawo instrumenty, aby osoby naruszające prawa
członków organizacji BSA były pociągane do
odpowiedzialności, w tym karnej - powiedział ukraiński prawnik BSA
Władysław Szapował.
Dodał, że "takie działania mogą sprawić, że Ukraina przestanie być
postrzegana jako jedno z centrów piractwa komputerowego na
świecie".
BSA rozpoczęła działalność na Ukrainie w kwietniu roku 2008.
tell a friend :: comments 0
W kijowskim ogrodzie zoologicznym padł w
poniedziałek jeden z największych żyjących w Europie słoni indyjskich,
40-letni samiec o imieniu Boy - poinformowały władze zoo w stolicy
Ukrainy.
Słoń mógł paść ofiarą stresu, wywołanego częstymi zmianami
opiekunów, oraz niedawnej zmiany diety - uważa były
pracownik naukowy ogrodu, Serhij Hryhoriew. Dyrekcja zoo zaprzecza tym
zarzutom i twierdzi, że zwierzę mogło śmiertelnie zatruć się
podrzuconymi do jego zagrody jajkami.
Słonie żyją średnio 70 lat. Boy zmarł nagle w godzinach porannych,
podczas śniadania. Stało się to na oczach gości ZOO.
Cytowany przez agencję Ukrinform Hryhoriew ujawnił, że w maju 2009 roku
za radą niemieckiego specjalisty Boyowi zmieniono dietę, ograniczając
codzienną rację chleba i ziemniaków. Miało to zapobiec
szybkiemu wzrostowi paznokci zwierzęcia.
Inni byli pracownicy zoo utrzymują, że od tego czasu słoniowi podawano
wyłącznie siano i gałęzie, co doprowadziło do gwałtownej utraty wagi.
Dyrekcja ogrodu zoologicznego zapewnia tymczasem, że słoń karmiony był
zgodnie z zasadami. Główny weterynarz zoo Andrij Marunczyn
przyznał na konferencji prasowej, że z diety zwierzęcia rzeczywiście
wykreślono chleb i kaszę, jednak zastąpiono je innymi produktami.
Ukraińskie media przypominają, że słoń Boy sponsorowany był przez mera
Kijowa, Leonida Czernoweckiego.
W 2007 roku kijowskie zoo na sześć lat zostało pozbawione członkostwa w
Europejskim Towarzystwie Ogrodów Zoologicznych i
Akwariów (EAZA). Organizacja wyjaśniła wówczas,
że ogród zoologiczny w ukraińskiej stolicy "nie odpowiada
europejskim standardom dotyczącym opieki nad zwierzętami".
tell a friend :: comments 0
Ukrainie brakuje 400 milionów euro na
zapewnienie bezpieczeństwa uszkodzonego w 1986 roku reaktora elektrowni
atomowej w Czarnobylu - oświadczył w 24. rocznicę katastrof, ukraiński
prezydent Wiktor Janukowycz.
Głównym zagrożeniem pozostaje uszkodzony przez wybuch
czwarty reaktor w wyłączonej już elektrowni - powiedział szef państwa,
wizytując Czarnobyl.
- Póki nie powstanie nowy sarkofag, który będzie
chronił (reaktor), niebezpieczeństwo odczuwać będzie nie tylko Ukraina,
ale i nasi sąsiedzi: Rosja, Białoruś, oraz państwa europejskie -
powiedział Janukowycz.
Jak wskazuje opublikowany w poniedziałek sondaż kijowskiego Instytutu
im. Horszenina ponad 80 procent Ukraińców także uważa, że
elektrownia pozostaje dla nich zagrożeniem.
Prawie połowa badanych jest zdania, że wybuch w Czarnobylu był
katastrofą ekologiczną, a ponad 35 proc. sądzi, że był on katastrofą
technologiczną. Ponad 25 proc. respondentów określiło
eksplozję mianem tragedii narodu ukraińskiego.
Eksplozja reaktora czarnobylskiej elektrowni w kwietniu 1986 roku
doprowadziła do skażenia ok. 100 tys. km kwadratowych powierzchni.
Najbardziej ucierpiała Białoruś. Substancje radioaktywne dotarły też
nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe
kontynentu - do Grecji i Włoch.
Specjaliści wciąż nie potrafią ustalić, ile było śmiertelnych ofiar
katastrofy. Według ocen Światowej Organizacji Zdrowia liczba zmarłych
na raka wywołanego przez skażenie po wybuchu w elektrowni może sięgać
nawet 9 tysięcy.
Strefa wokół Czarnobyla do dziś jest zamknięta. Obowiązuje
tam surowy zakaz przebywania. Pomimo to w domach w okolicznych wsiach
można spotkać nielegalnych mieszkańców, utrzymujących się z
rolnictwa.
tell a friend :: comments 0
Ukraińskie władze rozważają możliwość zniesienia
zakazu nadawania rosyjskich kanałów telewizyjnych
– podają miejscowe media branżowe.
Sprawa zniesienia obecnych ograniczeń dotyczących nadawania rosyjskich
kanałów na terytorium Ukrainy będzie rozpatrywana na
najbliższym posiedzeniu ukraińskiego odpowiednika Krajowej Rady
Radiofonii i Telewizji.
W październiku 2008 roku ukraińskie władze zakazały nadawania
kanałów telewizyjnych niespełniających ukraińskich wymagań.
W rezultacie na Ukrainie wyłączono m.in. rosyjskie kanały RTR Planeta,
Ren TV, TV Centr International, STS i TNT.
tell a friend :: comments 0
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak
odwołał swoją zaplanowaną na środę wizytę na Ukrainie - poinformowało
biuro prasowej jego resortu. Decyzja ma związek z napiętą sytuacją
polityczną w Kijowie.
Waldemar Pawlak miał wziąć udział w IV Forum Europa-Ukraina, przy
okazji którego zaplanowane były spotkania z najważniejszymi
przedstawicielami ukraińskich władz, w tym z prezydentem Ukrainy
Wiktorem Janukowyczem. Biuro prasowe resortu gospodarki przekazało
jednak, że ze względu na wtorkowe wydarzenia w ukraińskim parlamencie,
spotkania te nie doszłyby do skutku.
We wtorek Rada Najwyższa ratyfikowała umowę wydłużającą o co najmniej
25 lat okres pobytu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w bazach wojskowych
na Krymie. Debatę w tej sprawie poprzedziły ostre przepychanki i
wymiana ciosów między deputowanymi opozycji i prorosyjskiej
koalicji prezydenta Wiktora Janukowycza oraz wielotysięczne
demonstracje przeciwników i zwolenników umowy
dotyczącej rosyjskiej marynarki wojennej przed siedzibą Rady. Doszło do
starć z milicją.
Ratyfikację dokumentów poparli deputowani koalicji rządowej.
Przedstawiciele opozycji, choć obecni na sali posiedzeń, głosowanie
zbojkotowali. Swe miejsca nakryli ogromnymi flagami narodowymi,
które następnie zostały porwane przez deputowanych koalicji.
Próbując nie dopuścić do ratyfikacji umowy, opozycja rzucała
jajkami w przewodniczącego parlamentu Wołodymyra Łytwyna,
którego osłaniali uzbrojeni w czarne parasole ochroniarze.
Przed i w trakcie głosowania sala posiedzeń wypełniona była dymem ze
świec dymnych, rzucanych najprawdopodobniej przez deputowanych
opozycyjnych.
tell a friend :: comments 0
Obrazki z ukraińskiego parlamentu nie zaskoczyły
dr. Adama Eberhardta. - Od wielu lat przy każdym bardziej ostrym
konflikcie są zadymy. To urok ukraińskiej demokracji - mówił
w TOK FM. Tym, co bardziej niepokoi eksperta, jest pytanie, czy "są
jakieś ukryte koszty" przedłużenia umowy o stacjonowaniu Floty
Czarnomorskiej na Krymie.
Ani gaz na sali obrad, ani przepychanki parlamentarzystów,
ani rzucane przez nich jajka nie są specjalnym zaskoczeniem dla dr.
Eberhardta, dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich. - W
ostatnich latach było chyba więcej dni posiedzeń Rady Najwyższej
Ukrainy, kiedy deputowani blokowali mównicę, niż kiedy tej
mównicy nie blokowali. Od wielu, wielu lat przy każdym
bardziej ostrym konflikcie są zadymy, blokowanie mównic. To
jest urok ukraińskiej demokracji. Tak funkcjonuje ukraińska demokracja.
Lepsza taka niż żadna - komentował wydarzenia do jakich doszło w
Kijowie.
Burzę podczas obrad wywołało ratyfikowanie przez parlament umowy z
Rosją przedłużającej pobyt Floty Czarnomorskiej na Ukrainie. Ceną są
tańsze dostawy rosyjskiego gazu. Głosami zwolenników
prezydenta Janukowycza - umowę ratyfikowano.
tell a friend :: comments 0
Premier Mykoła Azarow został nowym liderem
rządzącej, prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy (PRU), na
której czele stał przed objęciem w lutym stanowiska szefa
państwa Wiktor Janukowycz.
Decyzję o wyborze Azarowa na przewodniczącego podjął jednogłośnie
odbywający się w Kijowie zjazd PRU. Jego kandydaturę zaproponował
Janukowycz, który sam został wybrany na honorowego
przewodniczącego partii.
63-letni Azarow jest jednym z głównych polityków
PRU, oraz człowiekiem z najbliższego otoczenia prezydenta.
Urodził się w rosyjskiej Kałudze, a na Ukrainie mieszka od 1984 r. Ze
względu na to, że posługuje się na co dzień językiem rosyjskim i
nawołuje do zbliżenia Kijowa z Moskwą, w niektórych
środowiskach uważany jest za polityka antyukraińskiego. Po ukraińsku
mówi z błędami i używa tego języka tylko podczas oficjalnych
posiedzeń rządu.
Ten wykształcony w Państwowym Uniwersytecie Moskiewskim geolog
rozpoczął działalność polityczną w 1994 r., kiedy po raz pierwszy
został deputowanym Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy.
Szerzej znany stał się w latach 1996-2002, gdy kierował Administracją
Podatkową Ukrainy. Był wówczas oskarżany o to, że z pomocą
podległej sobie służby nękał przeciwników
ówczesnego prezydenta Leonida Kuczmy.
W 2002 r. Azarow po raz pierwszy został wicepremierem i ministrem
finansów w rządzie Janukowycza. Drugi raz pełnił tę funkcję
w latach 2006-2007.
W lipcu ubiegłego roku Azarow został szefem sztabu wyborczego
Janukowycza, który po drugiej turze wyborów
prezydenckich w lutym br. objął stanowisko nowego prezydenta Ukrainy.
tell a friend :: comments 0
Ukraińska opozycja nawołuje obywateli do udziału
w protestach przeciwko polityce prezydenta Wiktora Janukowycza,
który zgodził się na przedłużenie terminu stacjonowania na
Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.
O akcje nieposłuszeństwa zaapelowały w piątek partia Nasza Ukraina
byłego, prozachodniego prezydenta Wiktora Juszczenki, oraz Blok byłej
premier Julii Tymoszenko.
Politycy ci uważają, że Ukraińcy nie mogą dopuścić do zaplanowanej na
następny wtorek w parlamencie ratyfikacji nowych, ukraińsko-rosyjskich
umów w sprawie Floty Czarnomorskiej.
Zgodnie z nimi rosyjska marynarka wojenna nie opuści Ukrainy w maju
2017 r., lecz może pozostać w tym kraju nawet przez kolejne 30 lat.
Ustalenia takie zapadły w środę, podczas spotkania prezydenta
Janukowycza z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. W zamian za to
Ukraina uzyskała 30-procentową zniżkę ceny rosyjskiego gazu.
- Mamy jeszcze kilka dni. Mamy wolnych dziennikarzy i wolnych
Ukraińców, którzy jednym głosem powinni
oświadczyć, że taka polityka nam się nie podoba - powiedział Juszczenko
na konferencji prasowej w Kijowie.
Jego ugrupowanie, Nasza Ukraina, zbiera tymczasem ludzi,
którzy będą chcieli stawić czoło, jak to nazwano,
"kolonizacyjnej polityce" Janukowycza.
- Jeśli nie chcesz, by nasze państwo było przedmiotem targów
i by spekulowano twoją przyszłością, jeśli nie chcesz, by Ukraina stała
się rosyjską kolonią, oraz bazą dla rosyjskich żołnierzy, dołącz do
naszego ruchu! Razem obronimy ojczyznę - czytamy w opublikowanym w
piątek apelu.
Julia Tymoszenko spotkała się z kolei tego dnia z akredytowanymi w
Kijowie ambasadorami, by wytłumaczyć im, że prawdziwe ustępstwa
Janukowycza wobec Moskwy ukrywane są przed społeczeństwem i
zwróciła się do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy o
zorganizowanie przesłuchań, poświęconych sytuacji na Ukrainie.
Tymoszenko zabiega również o zwołanie w sobotę w trybie
pilnym specjalnego posiedzenia Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy w
sprawie nowej umowy dotyczącej Floty Czarnomorskiej, jednak nie zgadza
się na to przewodniczący parlamentu Wołodymyr Łytwyn.
Odpowiadając na ostrzeżenia opozycji, która zapowiada
blokadę Izby w dniu ratyfikacji umowy z Rosją, Łytwyn oświadczył że
"nie warto tego robić".
- Kwestii tej (ratyfikacji) nie można odkładać, ponieważ tylko po
ratyfikacji umów dotyczących Floty Czarnomorskiej mogą wejść
w życie ustalenia o cenie gazu, co z kolei pozwoli opracować budżet (na
bieżący rok) - powiedział przewodniczący Rady Najwyższej.
tell a friend :: comments 0
Rosyjska prasa kolejny dzień komentuje umowę
między Rosją a Ukrainą, dotyczącą stacjonowania Floty Czarnomorskiej na
Krymie. Gazety teraz zastanawiają się, jakie konsekwencje będzie miało
to porozumienie
"Kommiersant" informuje, że po orzeczeniu ukraińskiego Sądu
Konstytucyjnego, który odmówił zajmowania się
sprawą zgodności umowy z prawem, prezydent Wiktor Janukowycz ruszył do
kontrataku. Ogłosił, że prokuratura generalna wszczęła właśnie 30
śledztw przeciwko działaczom opozycji, których podejrzewa
się o udział w nieprawidłowościach finansowych.
"Rossijskaja Gazieta" przytacza komentarze rosyjskich wojskowych,
którzy są przekonani, że stacjonowanie floty czarnomorskiej
na Krymie do 2043 roku pozytywnie wpłynie na Stosunki
ukraińsko-rosyjskie.
"Novosti" zwracają uwagę, że podpisanie porozumienia o przedłużeniu
stacjonowania floty czarnomorskiej w Sewastopolu to dopiero pierwszy
krok na drodze do odbudowy znaczenia tych wojsk. Rosyjska marynarka
wojenna w tym rejonie jednak potrzebuje pilnej modernizacji,
która będzie możliwa dopiero po podpisaniu kolejnych
porozumień.
tell a friend :: comments 0
Strona ukraińska ma problemy z dotrzymaniem
terminów realizacji poszczególnych
etapów budowy stadionów, ale jak twierdzi prezes
Ukraińskiego Komitetu Organizacyjnego, Markijan Lubkivsky, Euro 2012 na
Ukrainie odbędzie we wszystkich czterech miastach - pisze portal
Worldfootballinsider.com.
Opóźnienia przy budowie stadionów się
powiększają, a to spowodowało spekulacje prasy ukraińskiej na temat
wykluczenia dwóch miast z organizacji finałowego turnieju w
2012 roku. Najczarniejszy scenariusz zakłada, że Polska sama
zorganizuje czempionat Starego Kontynentu, jednak przewodniczący
Ukraińskiego Komitetu Organizacyjnego zaprzecza tym doniesieniom.
- Jestem przekonany, że strona ukraińska dołoży wszelkich starań, by
spotkania w ramach Euro 2012 odbyły się we wszystkich czterech
miastach. Jesteśmy na dobrej drodze, by tak się właśnie stało -
oznajmił Lubkivsky na łamach "Kyiv Post". - Myślę, że plan "B",
który zakłada organizację meczów przez dwa
ukraińskie miasta, nigdy nie wejdzie w życie. Mamy dwa miesiące, by
udowodnić władzom UEFA, że warto nam zaufać - zakończył prezes Komitetu.
Właśnie dwa miesiące dał Ukrainie szef UEFA, Michel Platini,
który niedawno wizytował kraj współorganizujący
turniej z Polską, na załatwienie wszystkich spraw związanych z
dotrzymaniem terminów budowy stadionów. - Nie
możemy już więcej marnować czasu, który w tym przypadku jest
bardzo cenny - stwierdził Platini. - Prezydent Ukrainy Wiktor
Janukowycz obiecał mi, że ze swojej strony zrobi wszystko, by rząd
wsparł ukraińskie przygotowania do Euro - dodał Francuz.
Prace nad Stadionem Olimpijskim w Kijowie są opóźnione o
pięć miesięcy, a dodatkowo zostały wstrzymane w środę, po tym jak na
placu budowy zginął jeden z robotników, a drugi został
ciężko ranny. Mimo przeciwności losu konstruktorzy kijowskiego stadionu
zapewniają, że obiekt zostanie ukończony zgodnie z planem i w czerwcu
2011 roku będzie oddany do użytku.
tell a friend :: comments 0
Sąd Konstytucyjny Ukrainy może zbadać zgodność z
konstytucją przebywania na Ukrainie obcych wojsk tylko wtedy, gdy
zwróci się o to prezydent, bądź rząd - oświadczył
przewodniczący tego trybunału, Andrij Stryżak.
Sędzia wytłumaczył, iż zawarte w środę w Charkowie porozumienie o
przedłużeniu nawet o 30 lat terminu bazowania rosyjskiej Floty
Czarnomorskiej na Krymie jest umową międzynarodową, wobec czego nikt,
prócz prezydenta i Rady Ministrów, nie ma prawa
prosić Sądu Konstytucyjnego o analizę takiego dokumentu.
Stryżak przypomniał, że wcześniej z wnioskiem o wyjaśnienie
zapisów konstytucji, dotyczących stacjonowania na Ukrainie
rosyjskiej marynarki wojennej wystąpił były prezydent Wiktor
Juszczenko, oraz grupa 50 deputowanych Rady Najwyższej (parlamentu).
Trzy dni temu Sąd Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia tej
sprawy, gdyż - jak wówczas wyjaśniono - autorzy podania nie
wskazali, do czego niezbędne jest takie wyjaśnienie.
- W ustawie o Sądzie Konstytucyjnym istnieje norma, iż dla rozpatrzenia
podania należy zawrzeć w nim podstawę prawną, która
usprawiedliwiłaby to, że takie tłumaczenie konstytucji jest niezbędne -
powiedział Stryżak.
W środę w Charkowie prezydenci Ukrainy i Rosji, Wiktor Janukowycz i
Dmitrij Miedwiediew, porozumieli się co do możliwości przedłużenia na
25 lat (z możliwością dodania do tego okresu kolejnych pięciu lat)
umów w sprawie dzierżawienia rosyjskiej Flocie
Czarnomorskiej baz wojskowych na Krymie. W zamian za to Ukraina
uzyskała 30-procentową obniżkę cen gazu dostarczanego przez Rosję.
Zgodnie z zawartymi w ukraińskiej konstytucji tzw. "zapisami
przejściowymi" formacje wojskowe obcych państw mogą przebywać na
Ukrainie tymczasowo, na podstawie umów międzynarodowych,
ratyfikowanych przez parlament.
Tymczasem według artykułu 17 konstytucji rozmieszczanie obcych baz
wojskowych jest na Ukrainie całkowicie zakazane.
Dotychczasowe umowy ukraińsko-rosyjskie w sprawie Floty Czarnomorskiej
przewidywały, że pozostanie ona na należącym do Ukrainy Krymie do maja
2017 roku
tell a friend :: comments 0
Unia Europejska ma wszelkie podstawy, by
zliberalizować ruch wizowy z Ukrainą - oświadczył ukraiński premier
Mykoła Azarow podczas spotkania w Kijowie z unijnym komisarzem ds.
rozszerzenia Sztefanem Fuele.
- Dla obywateli Ukrainy, którzy pozytywnie odnoszą się do
idei integracji europejskiej i wiedzą, że (ukraińskie) wizy dla
obywateli UE zostały skasowane jeszcze pięć lat temu, niezrozumiałe
jest (...) utrzymywanie (przez UE) często poniżających procedur
uzyskiwania wiz - podkreślił premier, cytowany w piątek przez biuro
prasowe rządowe.
Azarow zaznaczył przy tym, iż Kijów wykonał większość
postulatów Brukseli, od których realizacji UE
uzależniała wprowadzenie ułatwień dla Ukraińców,
podróżujących do krajów unijnych.
- Wypełniamy umowę o readmisji i nie mamy problemów z
organizacją kontroli granicznych - powiedział premier.
Fuele zapewnił ze swej strony, że UE zajmie się kwestią liberalizacji
ruchu wizowego z Ukrainą już niebawem.
- W przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie wspólnego
komitetu ds. uproszczenia ruchu wizowego i na podstawie
zapisów kodeksu wizowego, oraz na podstawie doświadczeń
Ukrainy, będziemy rozpatrywać poprawki do porządku wizowego - oznajmił
komisarz UE.
Ukraina zniosła wizy dla obywateli państw unijnych w maju 2005 roku,
natomiast Ukraińcy, którzy chcą podróżować do UE,
za rozpatrzenie wniosku wizowego płacą obecnie 35 euro.
tell a friend :: comments 0
Ukraiński rząd chce oddać długi firmom,
którym przez lata nie zwracano podatku VAT. Wśród
dłużników jest wiele polskich przedsiębiorstw. Ale zamiast
gotówki dostaną obligacje – informuje "Gazeta
Wyborcza".
Zwrot podatku VAT jest największym problemem polskich firm,
których Ukraińskie fabryki nastawione są głównie
na eksport. Chociaż na Ukrainie, podobnie jak w większości
krajów, eksport obłożony jest zerową stawką to w praktyce
system zwrotu VAT nie działa. Kryzy, który wyjątkowo mocno
uderzył w Ukrainę, dodatkowo przyczynił się do pogorszenia sytuacji.
W rezultacie ukraiński rząd jest winien firmom w sumie 30 mld hrywien,
czyli ok. 4 mld USD. Na polskie spółki przypada ok. 100 mln
USD. Na Ukrainie tymczasem zainwestowały dziesiątki znanych polskich
firm, w tym giełdowe spółki takie jak Cersanit, Groclin,
Forte czy Duda.
Jak informuje "GW", część firm daje łapówki urzędnikom
skarbowym, żeby odzyskać choć część pieniędzy. Nowy rząd obiecał
problem rozwiązać. W maju ma zostać uruchomiony program spłaty
długów obligacjami skarbu państwa. Oprocentowanie obligacji
jest jeszcze nieznane, mówi się, że będzie to od 9 do 14
proc.
Więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej".
tell a friend :: comments 0
Umowa Ukrainy z Rosją o przedłużeniu dzierżawy
baz Floty Czarnomorskiej na Krymie w zamian za niższe ceny rosyjskiego
gazu ziemnego nie jest tak groźna dla Ukrainy, jak twierdzi opozycja -
uważa znany amerykański ekspert Adrian Karatnycky.
Rozważając wszystkie za i przeciw, rozwiązanie ekonomicznych
problemów Ukrainy jest ważniejsze niż obecność na Krymie
starzejącej się floty rosyjskiej - powiedział Karatnycky.
Zastrzegł jednak, że ma nadzieję, iż umowa nie będzie interpretowana w
sposób, który pozwoli na rozbudowę Floty
Czarnomorskiej w Sewastopolu.
- Ukraina ma ogromne trudności gospodarcze w związku z wielkim
deficytem budżetowym. Na podstawie ostatniej umowy musiała kupować gaz
z Rosji drożej niż Niemcy - po 330 dolarów za 1000
metrów sześciennych zamiast za 270 dolarów. W
tych okolicznościach (prezydent Wiktor) Janukowycz starał się o
zawarcie umowy, która dałaby krajowi wytchnienie. W
negocjacjach była nawet mowa o przejęciu przez Rosję części
ukraińskiego systemu transportu. Jeżeli się okaże, że ostatecznie
podpisana umowa pozwala tylko na kontynuację obecności floty, a nie jej
ekspansję, to nie jest to jakieś okropne porozumienie ani zdrada
ukraińskich interesów. Nie sądzę, by Janukowycz zawarł ją po
to, by zdradzić narodowe interesy. Jej motywy były ekonomiczne -
powiedział ekspert, związany z konserwatywną fundacją Freedom House.
Zwrócił uwagę, że unijny komisarz ds. rozszerzenia Sztefan
Fuele nie skomentował decyzji ukraińskiego prezydenta negatywnie i
podkreślił, że jeśli Ukraina nadal będzie podążała drogą reform, umowa
z Rosją nie zaszkodzi jej szansom na wejście do UE.
- Umowa będzie miała większe konsekwencje dla negocjacji w sprawie
ewentualnego członkostwa Ukrainy w NATO - powiedział Karatnycky.
Zaznaczył też, że umowa "stwarza nowy problem dla Janukowycza",
ponieważ od chwili uzyskania przez Ukrainę niepodległości Krym
"poczynił bardzo niewielkie postępy w kierunku identyfikacji jego
obywateli z Ukrainą i lojalności wobec niej".
tell a friend :: comments 0
Przeciętny ukraiński konsument nie odczuje na
sobie 30% obniżki na rosyjski gaz, ponieważ on nie korzysta z
importowanego gazu. Ukraińscy obywatele otrzymują gaz pochodzący z
własnego wydobycia, powiedział Dyrektor Energetycznych
Programów Centrum Rozumkowa Michał Honczar.
Ekspert zaznaczył, że importowany gaz otrzymuje sektor przemysłowy. Ale
tam sytuacja jest bardzo zróżnicowaną. «Jeżeli,
powiedzmy, dla hutnictwa wysoka cena na gaz nie jest bardzo poważnym
problemem, ponieważ w ogólnej strukturze końcowej ceny
hutniczej produkcji koszt gazu wynosi ok. 1/15 części, to w chemicznej
branży, gdzie gaz jest wykorzystywany jako surowiec, część gazu w
koszcie końcowej produkcji wynosi ponad 10/15», zaznaczył
Michał Honczar.
«Ale przedsiębiorstwa sektoru chemicznego pozostają w
prywatnych rękach ukraińskich oligarchów. I dlatego to ich
prywatna sprawa, jeżeli ich przedsiębiorstwa nie funkcjonują w
warunkach wysokich cen na gaz», dodał ekspert.
tell a friend :: comments 0
Rosyjskie media piszą o "sensacyjnym
porozumieniu" prezydentów Dmitrija Miedwiediewa i Wiktora
Janukowycza.
Na mocy wczorajszej umowy Ukraina otrzyma 30-procentową zniżkę na gaz w
zamian za przedłużenie o 25 lat stacjonowania rosyjskiej bazy Floty
Czarnomorskiej w Sewastopolu, na Krymie.
Eksperci, cytowani przez dziennik "Izwiestia", mówią o
przełomie w dwustronnych relacjach. Gazeta zauważa, że już wczoraj
pojawiła się informacja, o zakupie nowych okrętów przez
Flotę Czarnomorską, co może wpłynąć na geopolityczną sytuację w
regionie. "Izwiestia" piszą, że jeśli Rosja kupi francuski okręt klasy
Mistral to prawdopodobnie jego bazą stanie się właśnie Sewastopol.
"Kommiersant" zwraca uwagę, że dzięki wczorajszym porozumieniom Rosja
na co najmniej 30 lat zagwarantowała sobie obecność wojskową na Krymie,
a Ukrainie na długo została zamknięta droga do NATO. Gazeta zauważa, że
Moskwa postanowiła zabezpieczyć się przed odstąpieniem od ratyfikacji
porozumienia przez Ukrainę lub jego zerwaniem w przyszłości. Umowa o
30-procentowej uldze na rosyjski gaz dla Ukrainy została wpisana nie do
porozumień gazowych, lecz bezpośrednio do porozumienia o stacjonowaniu
Floty Czarnomorskiej.
tell a friend :: comments 0
Przedłużenie okresu stacjonowania rosyjskiej
Floty Czarnomorskiej na Ukrainie w zamian za obniżkę cen gazu to
kapitulacja Kijowa wobec Moskwy - oświadczył były ukraiński prezydent
Wiktor Juszczenko. Premier Rosji wyraził zadowolenie z podpisania
umowy, mimo jej wysokiej ceny.
20 kwietnia Ukraina przeszła do kategorii "rosyjskiego strategicznego
chłopa" - ocenił były szef państwa, komentując porozumienie zawarte w
środę przez prezydentów Wiktora Janukowycza i Dmitrija
Miedwiediewa w sprawie gazu i floty.
- W zamian za tani gaz, który dyskredytuje (ukraińskie)
państwo i pozostawia naszą niekonkurencyjną gospodarkę w tym
zapomnieniu, w jakim się dziś znajduje, na szalę stawia się największą
świętość narodu: niepodległość. Ja takiej wymiany nie pojmuję -
powiedział Juszczenko, cytowany w komunikacie prasowym jego partii
Nasza Ukraina.
Jego zdaniem kwestie bezpieczeństwa nigdy nie mogą być jednoznaczne z
bieżącymi interesami ekonomicznymi.
- Słomą trzeba płacić (za rosyjski gaz), ale trzeba być niezależnym.
Rozumieć, czym jest świętość. Dlatego też, gdy władze z fanfarami
informują nas o osiągnięciu niskich cen gazu w zamian za wojskową
okupację, ja nie mogę się z tym zgodzić ani jako obywatel, ani jako
polityk - oświadczył Juszczenko.
W środę prezydenci Ukrainy i Rosji, Wiktor Janukowycz i Dmitrij
Miedwiediew, zawarli w Charkowie porozumienie, zgodnie z
którym stacjonująca na Krymie rosyjska Flota Czarnomorska
będzie mogła pozostać na Ukrainie nawet o 30 lat dłużej, niż planowano.
Prezydenci oświadczyli, że obowiązujące do 2017 roku umowy o dzierżawie
krymskich baz wojskowych rosyjskiej marynarce wojennej zostaną
przedłużone o 25 lat, z możliwością prolongaty o kolejne pięć lat. W
zamian za to Moskwa udzieliła Kijowowi 30-procentowej zniżki na
sprzedawany Ukraińcom gaz ziemny.
Poprzedni, prozachodni prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko,
niejednokrotnie mówił, że rosyjskie wojska mają opuścić Krym
w maju 2017 r. Zapowiadał, że wygasająca w tym czasie umowa nie
zostanie przedłużona.
Zadowolenie z rozwoju stosunków Rosji z Ukrainą wyraził
premier Władimir Putin w dzień po podpisaniu umowy o utrzymaniu na
Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w zamian za obniżkę cen gazu.
Chodzi o wyłom w naszych dwustronnych relacjach. Główną
kwestią nie są pieniądze ani sama flota, najważniejsze są relacje
między dwoma narodami, relacje zaufania, rozwijanie
wspólnych interesów - oznajmił rosyjski premier
na posiedzeniu rządu.
Dodał, że decyzja o cenach gazu dla Kijowa, która może
oznaczać różnicę sięgającą 40 mld dolarów, "nie
była dla nas łatwa, ponieważ jest to drogo". Różnicę zapłaci
rząd rosyjski, a nie koncern Gazprom - wyjaśnił Putin.
Unii to nie przeszkadza
Przedłużenie umów o stacjonowaniu na Ukrainie rosyjskiej
Floty Czarnomorskiej jest "prawem Ukrainy jako suwerennego państwa" i
nie wpłynie na proces integracji Kijowa z UE - oświadczył w Kijowie
unijny komisarz ds. rozszerzenia Sztefan Fuele.
- Nie widzę, w jaki sposób może to (przedłużenie
umów dot. rosyjskiej floty) przeszkodzić reformom,
niezbędnym dla integracji europejskiej Ukrainy - powiedział podczas
wykładu w Kijowskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych.
Słowa o tym, że decyzja o stacjonowaniu na Ukrainie obcych wojsk należy
wyłącznie do Ukraińców, padły także podczas spotkania
Fuelego z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Kostiantynem
Hryszczenką.
Tania ropa ważniejsza niż starzejąca się flota
- Rozważając wszystkie za i przeciw, rozwiązanie ekonomicznych
problemów Ukrainy jest ważniejsze niż obecność na Krymie
starzejącej się floty rosyjskiej - powiedział w rozmowie z PAP znany
amerykański ekspert Adrian Karatnycky.
- Ukraina ma ogromne trudności gospodarcze w związku z wielkim
deficytem budżetowym. Na podstawie ostatniej umowy musiała kupować gaz
z Rosji drożej niż Niemcy - po 330 dolarów za 1000
metrów sześciennych zamiast za 270 dolarów. W
tych okolicznościach (prezydent Wiktor) Janukowycz starał się o
zawarcie umowy, która dałaby krajowi wytchnienie. W
negocjacjach była nawet mowa o przejęciu przez Rosję części
ukraińskiego systemu transportu. Jeżeli się okaże, że ostatecznie
podpisana umowa pozwala tylko na kontynuację obecności floty, a nie jej
ekspansję, to nie jest to jakieś okropne porozumienie ani zdrada
ukraińskich interesów. Nie sądzę, by Janukowycz zawarł ją po
to, by zdradzić narodowe interesy. Jej motywy były ekonomiczne - sądzi
specjalista związany z związany z konserwatywną fundacją Freedom House.
tell a friend :: comments 0
Przedłużenie umów o stacjonowaniu na
Ukrainie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej jest "prawem Ukrainy jako
suwerennego państwa" i nie wpłynie na proces integracji Kijowa z UE -
oświadczył w Kijowie unijny komisarz ds. rozszerzenia Sztefan Fuele.
Nie widzę, w jaki sposób może to przeszkodzić reformom,
niezbędnym dla integracji europejskiej Ukrainy - powiedział podczas
wykładu w Kijowskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych.
Słowa o tym, że decyzja o stacjonowaniu na Ukrainie obcych wojsk należy
wyłącznie do Ukraińców, padły także podczas spotkania
Fuelego z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Kostiantynem
Hryszczenką.
Komisarz podkreślił jednocześnie, że wszelkie ustalenia w sprawie
rosyjskiej Floty Czarnomorskiej powinny odpowiadać konstytucji.
W środę prezydenci Ukrainy i Rosji, Wiktor Janukowycz i Dmitrij
Miedwiediew, zawarli w Charkowie porozumienie, zgodnie z
którym stacjonująca na Krymie rosyjska marynarka wojenna
pozostanie tam o 25 lat dłużej. Okres ten może być prolongowany o
kolejne pięć lat. W zamian Moskwa udzieliła Kijowowi 30-procentowej
zniżki na ceny dostarczanego z Rosji gazu.
Stosunki NATO z Ukrainą nie zmienią się mimo podpisania
przez nią umowy o utrzymaniu na Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej
- powiedział w Tallinie sekretarz generalny sojuszu Anders Fogh
Rassmussen.
Dodał, że polityka NATO wobec Ukrainy nie zmieniła się po ustaleniach
zawartych na szczycie paktu w 2008 roku w Bukareszcie.
Ukraina nie uzyskała na nim zaproszenia do programu MAP, będącego
pierwszym krokiem na drodze do pełnoprawnego członkostwa w NATO.
Jednocześnie przywódcy państw członkowskich sojuszu nie
zamknęli przed Ukrainą perspektywy członkostwa, oświadczając, że
możliwe jest ono w przyszłości.
Nawiązując do umowy w sprawie Floty Czarnomorskiej Rasmussen powiedział
w czwartek: - Jest to dwustronne porozumienie i nie będzie ono miało
wpływu na nasze stosunki, ani z Rosją, ani z Ukrainą".
MFW będzie nalegał na podwyżkę cen gazu na Ukrainie
Mimo porozumienia w sprawie cen za rosyjski gaz, który
Ukraina dostanie ze zniżką, Midzynarodowy Fundusz Walutowy będzie
nalegał na zwyżkę cen płaconych przez ukraińskich odbiorców
- napisali w komentarzu analitycy banku Credit Suisse (CS).
Komentarz zwraca uwagę, iż nawet przy redukcji ceny za gaz z 360
dolarów za 1000 metrów sześciennych do 304
dolarów i stopniowym wprowadzeniu sugerowanych wcześniej
przez rząd podwyżek dla niektórych odbiorców,
ukraiński koncern paliwowy Naftohaz będzie wciąż na minusie i rząd w
Kijowie nadal będzie musiał go corocznie dofinansowywać kwotą o
równowartości około 1,0 proc. produktu krajowego brutto
(czyli ok. 1,3 mld USD).
- Sądzimy, iż w ramach reformy ukraińskiego sektora gazowego MFW będzie
nadal nalegał na zrównoważenie opłat za gaz i zwyżka cen
(dla odbiorców) będzie jednym z warunków nowego
programu finansowania wsparcia, uzgodnionego z rządem w Kijowie -
napisano w komentarzu
Umowa Ukrainy z Rosją nie jest zdradą narodową
Porozumienie o utrzymaniu na Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej
odzwierciedla politykę równowagi, jaką próbuje
prowadzić prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz - oceniła w Tallinie
sekretarz stanu USA Hillary Clinton, na marginesie spotkania NATO.
Przypomniała, że Janukowycz zapewnił prezydenta USA Baracka Obamę o
swej chęci "polepszenia i pogłębienia" stosunków Ukrainy z
Ameryką. - Jednocześnie jasno dał do zrozumienia, że będzie nadal
współpracował z Rosją. Ze względu na położenie geograficzne
Ukrainy takie zachowywanie równowagi jest trudne, ale według
nas ma sens - oznajmiła Clinton.
Według wcześniejszych umów i deklaracji poprzednich władz
Ukrainy, w tym byłego prezydenta Wiktora Juszczenki, Flota Czarnomorska
miała opuścić krymskie bazy w maju 2017 r.
tell a friend :: comments 0

Jako znaczny sukces przedstawił prezydent Obama
szczyt nuklearny w Waszyngtonie z udziałem 46 państw, zwołany z
inicjatywy jego administracji.
Na konferencji w Convention Center w amerykańskiej stolicy, gdzie
obradowali wcześniej uczestnicy szczytu, prezydent powiedział, że w
dzięki ustaleniom spotkania naród amerykański i cały świat
będzie bezpieczniejszy. Po szczycie uczestnicy wydali
wspólny komunikat, w którym zadeklarowali wolę
podjęcia skutecznych działań na rzecz zabezpieczenia
materiałów nuklearnych. Ryzyko dostania się ich w ręce
terrorystów, którzy mogą użyć ich o budowy bomby
atomowej, uznaje się za największe obecnie zagrożenie dla świata.
W komunikacie wylicza się szereg działań mających na celu zapobieżenie
takiemu czarnemu scenariuszowi, ale podkreśla się, że chodzi o
działania dobrowolne. Prawnie wiążąca jest międzynarodowa konwencja ONZ
ds. walki z terroryzmem nuklearnym, ale ratyfikowało ją tylko część
państw.
Na szczycie Obama i przedstawiciele jego administracji ogłosili także,
że Ukraina zgodziła się oddać wszystkie swoje zapasy
materiałów nuklearnych, które zostaną
przewiezione do Rosji lub do USA.
tell a friend :: comments 0
Po tragicznej katastrofie prezydenckiego
samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem władze ukraińskie zastanawiają się nad
bezpieczeństwem podróży swoich VIP-ów.
Pierwszy wicepremier Ukrainy Andrij Klujew na konferencji prasowej w
Kijowie zaznaczył, iż ukraińskie rządowe samoloty są przestarzałe i
potrzebują wymiany. Ale teraz, gdy państwo znajduje się w stanie
ostrego kryzysu finansowo-gospodarczego, zasadniczych zmian w kwestii
bezpieczeństwa nie sposób przeprowadzić.
Jedyne, co można w tej sytuacji zrobić, to nie wysyłać
decydentów ukraińskich w podróże jednym
samolotem, jak to uczyniono w Polsce. Klujew zwołał w tej sprawie
specjalną naradę w ministerstwie transportu.
Prezydent Wiktor Janukowycz w podróże zagraniczne lata
samolotem Ił-62, modelem, który służył jeszcze sekretarzowi
generalnemu KC KPZR Leonidowi Breżniewowi - informuje ukraiński
dziennik "Segodnia". Leonid Kuczma dysponował dwoma samolotami
prezydenckimi Ił-62, ale w okresie rządów prezydenta Wiktora
Juszczenki został tylko jeden samolot, bo drugiego nie dało się
naprawić. Ił-62 to bardzo stara konstrukcja. Janukowycz niedawno latał
nim do Waszyngtonu.
Po katastrofie samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie
speckompania lotnicza "Ukraina" rekomenduje używanie aerobusu
A-319-115XCJ, produkcji eurokoncernu "Airbus", kupionego jeszcze w 2007
roku za 60 mln USD. Szczególna uwaga ma też zostać
zwrócona na dobór kadry lotniczej i obsługę
techniczną.
Źródło Nasz Dziennik
tell a friend :: comments 0
Chęć udziału w pogrzebie potwierdził już nowy
ukraiński prezydent Wiktor Janukowycz, premier Mykoła Azarow oraz
poprzednia ekipa, która oddała władzę w lutym: prezydent
Wiktor Juszczenko i premier Julia Tymoszenko. Będzie też szef
parlamentu Wołodymyr Łytwyn.
Na Ukrainie poniedziałek był dniem żałoby narodowej po ofiarach
katastrofy Tu-154. Jeszcze w niedzielę do ambasady RP w Kijowie
przyjechał prezydent Wiktor Janukowycz, by wpisać się do księgi
kondolencyjnej. W poniedziałek ambasadę odwiedzili wszyscy najwyżsi
rangą politycy: szef MSZ, MON, deputowani, a także politycy opozycji.
Ukraińska prasa nieustannie podkreśla zasługi Lecha Kaczyńskiego dla
Ukrainy, życzliwość oraz to, że był on bliskim przyjacielem
poprzedniego szefa państwa Wiktora Juszczenki. Przypomina się też, że
pod Odessą na południu kraju mieszkają ukraińscy krewni Kaczyńskich, z
którymi rodzina w Warszawie odnowiła kontakt kilka lat temu.
Oni też wezmą udział w sobotnim pogrzebie pary prezydenckiej.
Oto kilka głosów znad Dniepru.
"Ukraińska Prawda", Taras Wozniak
W jakiś sposób, zwłaszcza jeśli chodzi o politykę wschodnią
RP wobec Ukrainy, Lech Kaczyński kontynuował politykę Józefa
Piłsudskiego. To znaczy - ze wszystkich sił popierał istnienie
niepodległej Ukrainy jako gwarancji niepodległości Polski. Ze
wszystkich sił, ale nie bez końca i nie do granic głupoty. Bo interesy
Polski były dla jej prezydenta ponad wszystko.
Prezydent Kaczyński nie był zwolennikiem nowej Jałty, podziału świata i
Europy na strefy wpływu (nazywane teraz sferami interesów),
do którego prze Rosja.
"Lwiwska Hazeta", Halina Tereszczuk
Śmierć polskiej elity w rosyjskim samolocie na rosyjskiej ziemi zmusiła
rosyjskie władze do opowiedzenia prawdy swoim obywatelom o tragedii w
lesie katyńskim wiosną 1940 r. W niedzielę rosyjski kanał telewizyjny
pokazał do niedawna zabroniony film Andrzeja Wajdy "Katyń". Taka
decyzja była podjęta zapewne w uzgodnieniu z Kremlem w związku z
katastrofą samolotu prezydenta Polski. Rosyjskie media zmieniły ton,
opowiadając o tragedii tysięcy Polaków w Katyniu. Czy
potrzebna była tak wielka ofiara, żeby opowiedzieć prawdę o śmierci 21
tys. ludzi sprzed 70 lat?
"Wysokij Zamek", Oksana Pachlowska
Polacy opłaczą swoich zmarłych. I jak w poprzednich wiekach staną się
potem jeszcze bardziej mocni i scementowani. Ale podział słowiańskiego
Wschodu będzie jeszcze większy. Wszystkie narody europejskiego Wschodu
są już w UE albo przynajmniej tam kroczą, czasem z problemami, jak w
przypadku Ukrainy, która napotyka agresywny opór
Rosji, koło której skupiają się już tylko najbardziej
nieliczne ułamki b. ZSRR. Gdy na Ukrainie trwała pomarańczowa
rewolucja, Europejczycy mówili: "Wszyscy jesteśmy
Ukraińcami". Dziś my, wszyscy ludzie dobrej woli wierzący w
demokratyczną przyszłość naszego kraju, powinniśmy sobie powiedzieć:
"WSZYSCY JESTEŚMY POLAKAMI". A Polakom: "Za wolność naszą i waszą. Za
waszą i naszą pamięć".
Źródło: Gazeta Wyborcza
tell a friend :: comments 0
Szef UEFA Michel Platini powtórzył w
środę w Brukseli, że jeśli w ciągu dwóch miesięcy nie
zobaczy na Ukrainie poprawy stanu przygotowań do Euro 2012, to
"wyciągnie konsekwencje".
"Daliśmy Ukrainie dwa miesiące na poprawę stanu przygotowań do Euro
2012. Jeśli do tego czasu nic się nie zmieni, podejmiemy decyzje,
które będą dotyczyły liczby miast biorących udział w
mistrzostwach na Ukrainie" - powiedział Platini na konferencji
prasowej.
"Moja ostatnia wizyta na Ukrainie zaowocowała wieloma obietnicami ze
strony ukraińskiej, którym chciałbym ufać, ale nie mogę
jednocześnie ukryć moich obaw. Wątpliwości nie tylko dotyczą
stadionów, ale i infrastruktury: lotnisk, dróg,
hoteli dla gości" - dodał Platini. Zażądał od władz Ukrainy gwarancji w
celu dotrzymania zobowiązań.
Szef UEFA przypomniał, że warunkiem przeprowadzenia mistrzostw na
Ukrainie jest zbudowanie w wyznaczonym terminie stadionu w Kijowie.
"Jeśli nie będzie stadionu w stolicy, nie będzie Euro na Ukrainie" -
podkreślił.
Platini przyjechał w środę do Brukseli, by wziąć udział w sesji
plenarnej Komitetu Regionów. Z jego członkami rozmawiał o
roli futbolu w procesie integracji i ekonomicznego rozwoju miast i
regionów. Traktat z Lizbony daje UE ograniczone uprawnienia
w zakresie wspierania i stymulowania rozwoju sportu w państwach
unijnych.
W ubiegłym tygodniu Platini wizytował na Ukrainie wszystkie miasta,
które mają być gospodarzami mistrzostw w 2012 roku. Spotkał
się także z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Ostrzegł, że jeśli
występujące obecnie problemy z przygotowaniami nie zostaną rozwiązane,
gospodarzami Euro 2012 mogą zostać tylko dwa miasta na Ukrainie i
cztery w Polsce. Zaznaczył jednocześnie, że jeśli nie będzie stadionu w
Kijowie, to turniej na Ukrainie się nie odbędzie. (PAP)
tell a friend :: comments 0
- Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz weźmie
udział w pogrzebie polskiej pary prezydenckiej, Lecha Kaczyńskiego i
jego małżonki Marii - potwierdził oficjalnie szef administracji
Janukowycza, Serhij Lowoczkin.
- Prezydent podjął decyzję o udziale w pogrzebie prezydenta Polski
Lecha Kaczyńskiego - powiedział agencji Interfax-Ukraina.
Wcześniej źródła dyplomatyczne w Kijowie przekazały, że
prócz Janukowycza na uroczystości pogrzebowe wybiera się
premier Mykoła Azarow oraz przewodniczący Rady Najwyższej Wołodymyr
Łytwyn.
W ceremonii weźmie też udział były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.
- Przygotowujemy właśnie jego wizytę w Polsce - powiedziała rzeczniczka
Juszczenki Iryna Wannikowa.
Chęć udziału w pogrzebie zadeklarowała również była premier
Julia Tymoszenko - podały źródła z jej najbliższego
otoczenia. Według informatorów PAP, wraz z nią do Krakowa ma
zamiar udać się grupa polityków z parlamentarnego Bloku
Julii Tymoszenko oraz bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona.
tell a friend :: comments 0
Śmierć polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i
innych oficjeli nie będzie miała wpływu na przygotowania do Euro 2012 -
zapewnili przedstawiciele ukraińskich władz.
- Tragedia nie będzie miała wpływu na przygotowania do Euro,
przynajmniej na Ukrainie - powiedział ukraiński wicepremier ds. Euro
2012 Borys Koleśnikow.
- Sądzę także, że poziom przygotowań w Polsce jest zaawansowany. Polska
jest krajem rozwiniętym i wybór nowych władz przebiegnie bez
problemu, i nie wpłynie na Euro 2012 - powiedział.
Koleśnikow dodał, że przesłał kondolencje polskiemu ministrowi sportu i
władzom Polskiego Związku Piłki Nożnej.
- Dziś cierpimy razem z Polską - powiedział.
tell a friend :: comments 0
Zginął arcybiskup prawosławny Miron, generał
brygady, doktor teologii, wikariusz diecezji warszawsko-bielskiej,
prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego. Zmarł 10 kwietnia w
katastrofie lotniczej samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.
W niedzielę w soborze Świętej Trójcy w Hajnówce
odprawiono specjalne nabożeństwo za duszę arcybiskupa hajnowskiego
Mirona.
- Nie ma go wśród nas, żywych - mówił na początku
nabożeństwa ks. dziekan Michał Niegerewicz, proboszcz parafii Świętej
Trójcy. - Ale on jest i zmartwychwstanie dla nowego życia. Z
taką nadzieją, z taką wiarą, drodzy bracia i siostry, żegnamy się z
każdym chrześcijaninem.
Jeszcze kilka dni wcześniej arcybiskup Miron był w Hajnówce.
Rozmawiał z ludźmi, święcił palmy wielkanocne, radował się razem z
wiernymi.
- Aż dreszcze przeszły po ciele, gdy dowiedziałam się o jego śmierci -
pani Luba nie kryje wzruszenia. - Był bardzo życzliwym człowiekiem.
Zawsze w niedzielę był tutaj z nami.
Ksiądz Mirosław Chodakowski od lat był związany z Hajnówką.
W 1998 roku stał się biskupem hajnowskim. W tym samym roku prezydent
Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski mianował biskupa
generałem brygady i ordynariuszem Prawosławnego Ordynariatu Wojska
Polskiego.
- Dla kościoła prawosławnego jest to ogromna strata - nie ukrywa ksiądz
Anatol Szymaniuk, rzecznik prasowy kurii prawosławnej. - Albowiem
tracimy jednego z episkopatu - arcybiskupa Mirona, który
wiele wysiłku i trudu włożył w organizację struktur Wojska Polskiego.
Jako ordynariusz WP odbywał wiele podróży, jeździł na misje.
Jego ostatnim celem podróży był Katyń, gdzie w sobotę miał
uczestniczyć w ekumenicznych uroczystościach. W tym miejscu w 1940 roku
zamordowani zostali również żołnierze prawosławni. Śmierć
poniósł też ówczesny naczelny kapelan wyznania
prawosławnego Wojska Polskiego ksiądz Szymon Fedorenko.
- Można powiedzieć, że to jego poprzednik - zauważa Michał Bołtryk,
który znał arcybiskupa Mirona. - Był ambasadorem
Hajnówki w Polsce i nie tylko. Wiele zrobił dla tej ziemi.
Przede wszystkim rozreklamował ten zakątek. Co roku odbywały się tu
uroczystości prawosławne dla Wojska Polskiego.
W styczniu w tym roku otrzymał tytuł "Zasłużony dla Powiatu
Hajnowskiego" za szczególne zasługi dla rozwoju powiatu.
Michał Bołtryk wspomina ten moment, który na zawsze zostanie
w jego pamięci. - Arcybiskup mówił wtedy bardzo otwarcie o
swoim życiu. Opowiadał też o historii rodziny. Nigdy tego nie zapomnę.
tell a friend :: comments 0
Na uroczystości pogrzebowe prezydenta Lecha
Kaczyńskiego i jego małżonki Marii wybierają się najwyżsi rangą
przedstawiciele Ukrainy.
Na uroczystości pogrzebowe prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego
małżonki Marii wybierają się najwyżsi rangą przedstawiciele Ukrainy, z
prezydentem Wiktorem Janukowyczem na czele - poinformowały w środę PAP
źródła dyplomatyczne w Kijowie.
W ceremonii planuje także uczestniczyć premier Mykoła Azarow oraz
przewodniczący Rady Najwyższej (parlamentu) Wołodymyr Łytwyn.
Na uroczystości pożegnania polskiej pary prezydenckiej pojedzie też
były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. - Przygotowujemy właśnie jego
wizytę w Polsce - powiedziała rzeczniczka Juszczenki, Iryna Wannikowa.
Chęć udziału w pogrzebie zadeklarowała również była premier
Julia Tymoszenko - podały źródła z jej najbliższego
otoczenia. Według informatorów PAP wraz z nią do Krakowa ma
zamiar udać się grupa polityków z parlamentarnego Bloku
Julii Tymoszenko oraz bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona.
Na uroczystości żałobne ku czci tragicznie zmarłego prezydenta
Kaczyńskiego przyjedzie także jego rodzina z Ukrainy - poinformował w
poniedziałek Wołodymyr Mochnaczow, jeden z ukraińskich
kuzynów nieżyjącego prezydenta. 49-letni Mochnaczow mieszka
w Połtawie, na wschodzie Ukrainy. Prócz niego na Ukrainie
mieszka jeszcze trzech kuzynów zmarłego prezydenta,
dwóch z nich w Odessie.
tell a friend :: comments 0
Część ulicy Polskiej w Odessie, na południu
Ukrainy, będzie nosić imię tragicznie zmarłego prezydenta Polski Lecha
Kaczyńskiego. Decyzję w tej sprawie podjęła w środę odeska rada miejska.
"Propozycję nadania części ulicy Polskiej imienia Lecha Kaczyńskiego
poparli wszyscy radni obecni na sesji" - poinformowała w rozmowie
telefonicznej z PAP Ołena Waryczewa z wydziału informacji rady miasta.
Odcinek ul. Polskiej, który będzie ulicą Lecha Kaczyńskiego
znajduje się w centrum Odessy, między ulicami Derybasowską i Bunina.
"Jest to piękna część Odessy, która godna jest nosić imię
prezydenta Polski" - oświadczył mer miasta Eduard Hurwic.
W trakcie posiedzenia rady miejskiej jej radni uczcili pamięć ofiar
sobotniej katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego minutą ciszy.
tell a friend :: comments 0
"Polacy dziękują Rosjanom za
współczucie i pomoc", "Obywatele Polski do obywateli Rosji:
nasze narody na drodze do pojednania", "Polacy powiedzieli Rosjanom:
dziękujemy!", "Polska wyciąga do Rosji rękę z podziękowaniami" - pod
takimi tytułami rosyjskie media przekazują informację o inicjatywie
portalu Onet.pl, Fundacji Badań Europejskich "Sarmacja", "Nowej Europy
Wschodniej" oraz "Tygodnika Powszechnego", które wystosowały
apel do narodu rosyjskiego.
Rosyjskie media obszernie informują o podziękowaniach i wyrazach
sympatii, z jakimi spotkała się wśród Polaków
reakcja Rosjan oraz władz tego kraju na katastrofę polskiego samolotu
pod Smoleńskiem.
O wczorajszym apelu do narodu rosyjskiego, pod którym
podpisało się na portalu Onet.pl tysiące Polaków, informują
dzisiaj obszernie rosyjskie media. Już wczoraj o polskiej inicjatywie
informowała agencja RIA Nowosti. Dzisiaj wiele portali informacyjnych,
a także rosyjskich dzienników piszą o apelu.
Niektóre z nich umieściły go w całości na swoich stronach
internetowych, łącznie z wersją polską. Portal regnum.ru podkreśla, że
pod apelem podpisało się już ponad 15 tys. Polaków.
Apel o pojednanie do obywateli Federacji Rosyjskiej odczytał Daniel
Olbrychski: "My, obywatele Polski, która przez ostatnie
siedemdziesiąt lat wciąż nie pogodziła się z utratą swoich najlepszych
synów zamordowanych w lesie katyńskim, zwracamy się do
obywateli Federacji Rosyjskiej z podziękowaniami i apelem o pojednanie".
"Jesteśmy pod wrażeniem pomocy i solidarności, jakich doświadczamy od
państwa rosyjskiego, a także zwykłych mieszkańców Rosji, w
tragicznych dla nas okolicznościach. W katastrofie lotniczej pod
Smoleńskiem, w pobliżu Katynia, straciliśmy nie tylko głowę państwa,
ale i znów, jak przed siedemdziesięciu laty, część elity
niepodległej Polski" - czytał Daniel Olbrychski.
Jeden z inicjatorów przedsięwzięcia, Andrzej Brzeziecki z
"Tygodnika Powszechnego", powiedział: "oczywiście spory między Rosją a
Polską pozostaną, bo te państwa mają różne interesy, ale
atmosfera, w jakiej będą się toczyć, musi być juz teraz zupełnie inna.
Mam nadzieję, że zrozumieją to społeczeństwo polskie, rosyjskie władze
, a także społeczeństwo rosyjskie".
Brzeziecki stwierdził, że w takim momencie "należałoby odłożyć wszelkie
spory". Rosjanie, ale także inne narody, np. Gruzini, "bardzo
emocjonalnie wyrażają współczucie dla Polaków". -
To może zmienić atmosferę rozmowy w całej regionie. Jeśli my zepsujemy,
zaczniemy od sporów i świat to zobaczy, może wtedy dojść do
wniosku, że nie warto się angażować w tego rodzaju gesty pojednania.
tell a friend :: comments 0
Polskich żołnierzy w Afganistanie będą leczyć
Ukraińcy - wynika z informacji uzyskanych przez gazetę "Rzeczpospolita"
Minister obrony Bogdan Klich zawarł w tej sprawie wstępne porozumienie
z Ukrainą. Ukraińscy lekarze mieliby służyć w szpitalu polowym w
polskiej bazie Ghazni. MON szukał przede wszystkim
ortopedów, chirurgów i anestezjologów.
Informacje te potwierdził "Rz" Janusz Sejmej, rzecznik prasowy MON.
Jego zdaniem jest to projekt porozumienia między Polską a Ukrainą i
chodzi o zwiększenie zabezpieczenia medycznego naszych żołnierzy na
misji. Tym bardziej, że ruszył właśnie w Ghazni bardzo nowoczesny
szpital polowy. Dodał, że szczegóły współpracy są
"w fazie ostatecznej akceptacji".
Ukraińscy lekarze wojskowi już leczą w Afganistanie w litewskiej
strefie.
tell a friend :: comments 0

Daniel Olbrychski odczytał apel o pojednanie,
jaki portal Onet.pl wraz z Fundacją Badań Europejskich "Sarmacja",
"Nową Europą Wschodnią" oraz "Tygodnikiem Powszechnym" wystosował do
obywateli Federacji Rosyjskiej.
"My, obywatele Polski, która przez ostatnie siedemdziesiąt
lat wciąż nie pogodziła się z utratą swoich najlepszych
synów zamordowanych w lesie katyńskim, zwracamy się do
obywateli Federacji Rosyjskiej z podziękowaniami i apelem o pojednanie".
Jesteśmy pod wrażeniem pomocy i solidarności, jakich doświadczamy od
państwa rosyjskiego, a także zwykłych mieszkańców Rosji, w
tragicznych dla nas okolicznościach. W katastrofie lotniczej pod
Smoleńskiem, w pobliżu Katynia, straciliśmy nie tylko głowę państwa,
ale i znów, jak przed siedemdziesięciu laty, część elity
niepodległej Polski" - czytał Daniel Olbrychski.
Pełna treść apelu poniżej
Spasiba!
Zwracamy się do obywateli Federacji Rosyjskiej z podziękowaniami i
apelem o pojednanie. Jesteśmy pod wrażeniem pomocy i solidarności,
jakich doświadczamy od państwa rosyjskiego, a także zwykłych
mieszkańców Rosji, w tragicznych dla nas okolicznościach.
Oбращаемся к гражданам России с благодарностью за их призыв к
примирению. Мы тронуты той помощью и солидарностью, которые обращены к
нам как со стороны российского государства, так и со стороны простых
россиян в этот трагический для нас период.
Мы, граждане Польши, которая на протяжении последних семидесяти лет не
могла примириться с потерей своих лучших сынов, убитых в катынском
лесу, обращаемся к гражданам России с благодарностью за их призыв к
примирению.
Мы тронуты той помощью и солидарностью, которые обращены к нам как со
стороны российского государства, так и со стороны простых россиян в
этот трагический для нас период. В авиакатастрофе под Смоленском вблизи
Катыни мы потеряли не только главу государства, но и снова, как и
семьдесят лет тому назад, часть элиты независимой Польши.
Преступление, совершенное по отношению к польским офицерам в 1940 году,
разобщило наши народы на многие годы. Сейчас мы стоим орошенные кровью
наших современников, капли которой в очередной раз просачиваются во все
ту же землю. Оба эти события объединяет место и боль, и если первое
было следствием сталинского террора, который затрагивал и самих
россиян, то второе оказалось несчастьем, за которое мы не можем винить
хозяев российской земли.
Переживая сегодняшнюю трагедию, мы понимаем и чувствуем, что мы не
одни, как это было семьдесят лет тому назад. Мы ощущаем, что рядом с
нами, объединяясь в сочувствии и говоря на всем понятном языке жестов и
помощи, находятся власти и граждане России – государства,
являющегося правопреемником СССР. Мы воспринимаем эти жесты и слова
особенно ощутимо, ибо они являются отрицанием сущности преступления
многолетней давности – они являются манифестацией такой
России, которой мы всегда желали ее народу.
Мы – граждане Польского Государства, но в то же время мы
духовные дети поляка Папы Римского Иоанна Павла II. Это наследие
обязывает нас просить слова, не оставляя этой солидарности без ответа.
Поэтому мы обращаемся к российскому народу: пускай эта свежая кровь,
разлитая под Катынью, объединит нас, пускай поможет нам примириться
друг с другом. Пусть станет знаком нового начала в российско-польских
отношениях, которые не отягощены недоверием, ложью и обидами. Пусть
поляки и россияне сообща станут для всего мира примером того, что можно
быть выше жестокой судьбы. Ибо мы верим в то, что нас объединяет общее
убеждение: побеждает не зло, побеждает и торжествует только добро!
За то добро, которое мы получаем от Вас в эти дни, мы благодарим Вас от
всего сердца. Мы очень надеемся на то, что вместе с Вами мы можем
создавать благо в будущем – благо для Польши, для России, для
Европы и для всего мира.
Здислав Юрковски, Ксендз профессор Ян Щепаняк, Александер Галос,
Бартоломей Сенкевич
Фонд Европейских Исследований «Сарматия»
(„Sarmacja”) в Кракове
Малгожата Ноцунь, Анджей Бжезецкий
Новая Восточная Европа (“Nowa Europa Wschodnia”)
Ксендз Адам Бонецкий
Тыгодник Повшехны (“Tygodnik Powszechny”)
Марек Дзевенцкий
Портал Oнет (www.onet.pl)
tell a friend :: comments 0
UEFA sama ustali ceny biletów Euro
2012 na Ukrainie - zakomunikował wicepremier Borys Kołesnikow. Mają one
być uzależnione od wysokości zarobków Ukraińców.
Czy podobnie będzie w Polsce?
UEFA zamierza dopilnować, by ceny biletów na ukraińską część
mistrzostw Europy 2012 były w zasięgu przeciętnego mieszkańca tego
kraju. Jak przekonuje odpowiedzialny za organizację Euro na Ukrainie
wicepremier Borys Kołesnikow taką informację przekazał mu Michel
Platini.
Przy ustalaniu cen biletów brane będą średnia i minimalna
płaca w tym kraju. Według Kołesnikowa Platini chce zminimalizować
ryzyko powstania "czarnego rynku".
Czy to oznacza, że ceny biletów na polską i ukraińską część
turnieju będą różne? - W żadnym wypadku - mówi
Sport.pl Adam Olkowicz, wiceprezes PZPN odpowiedzialny za organizację
turnieju.
Według niego rzeczywiście temat biletów był omawiany podczas
ostatniego spotkania komitetu sterującego UEFA, jednak wiążących
decyzji wciąż nie ma. - Ciągle trwają konsultacje pomiędzy
organizatorami - mówi. - Na pewno ceny biletów
będą porównywalne, a nawet niższe od tych, które
obowiązywały podczas Euro 2008. Ale na szczegóły jest
jeszcze za wcześnie.
Wiadomo jedynie, że będą trzy kategorie cenowe wejściówek.
Źródło: Sport.pl
tell a friend :: comments 0
Abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski
obrządku łacińskiego wystosował na ręce arcybiskupa Józefa
Michalika, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski listy
kondolencyjne po tragicznej katastrofie pod Smoleńskiem
Publikujemy tekst listu.
Ekscelencjo,
Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie - Metropolito!
W obliczu dramatycznej śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Pana Lecha Kaczyńskiego, Jego Małżonki, licznego grona osób
stanowiących elity polityczne i intelektualne naszej Ojczyzny, w tym J.
E. Księdza Biskupa Tadeusza Płoskiego i innych osób
duchownych, łącząc się duchowo z całym polskim narodem i Kościołem w
Polsce, na ręce Księdza Arcybiskupa kieruję kondolencje oraz słowa
mojej serdecznej solidarności.
Trudno dziś znaleźć słowa odpowiednie, aby wyrazić te uczucia,
które napełniają serce; trudno wypowiedzieć pytania i
wątpliwości. Wydaje się, że tą najodpowiedniejszą reakcją jest ta
pierwsza - zastygły ból i milczenie, które
zamienia się modlitwę!
W duchu nadziei płynącej ze Zmartwychwstania Pańskiego niech pociechą
będą dla nas słowa św. Pawła: ,,Nikt z nas nie żyje dla siebie i nie
umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana, jeżeli
umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do
Pana" (Rz 14, 7-
.
Przez orędownictwo Matki Bożej Łaskawej wypraszam Boże Miłosierdzie dla
ofiar tragedii w Smoleńsku, a ich rodzinom i bliskim przekazuję słowa
serdecznej pociechy.
Z wyrazami jedności w Panu
+ Mieczysław Mokrzycki
Metropolita lwowski wystosował także list kondolencyjny do narodu
polskiego. Abp Mokrzycki z wdzięcznością wspomniał w nim o pomocy
prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, prezesa Wspólnoty Polskiej
Macieja Płażyńskiego oraz innych, którzy zginęli, w
odnowieniu kościołów, klasztorów,
pomników oraz innych dóbr duchowych narodu
polskiego na terenach Ukrainy.
tell a friend :: comments 0
W ostatnich dniach, w obliczu katastrofy
samolotu prezydenckiego, która miała miejsce pod
Smoleńskiem, sprawa organizacji Euro 2012 zeszła w naszym kraju na
dalszy plan. Wicepremier Ukrainy, Borys Kolesnikow jest jednak pewien,
że sobotnia tragedia nie wpłynie negatywnie na trwające od wielu
miesięcy zarówno w Polsce, jak i w jego kraju przygotowania
do turnieju.
Nie wydaje mi się, by mogła ona w jakiś sposób wpłynąć na
wykonywane na Ukrainie prace, a myślę, że w przypadku naszych
partnerów jest podobnie - stwierdził. - Polska jest krajem
bardzo dobrze rozwiniętym i zmiana władz nie powinna w żaden
sposób zahamować przygotowań.
W sobotniej katastrofie pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w
tym para prezydencka. - To dla nas wszystkich wielka tragedia. Cały
ukraiński zespół odpowiedzialny za organizację turnieju
przekazał naszym polskim kolegom szczere kondolencje i wyrazy wsparcia
- podkreślił Kolesnikow
tell a friend :: comments 0
Лех Качинський ми пам'ятаємо вас таким ! Вічна
пам'ять
Polska społeczność prawosławna w Chicago modliła
się za arcybiskupa Mirona i tych, którzy zginęli razem z nim
w katastrofie pod Smoleńskiem.
W niedzielę, 11 kwietnia, członkowie polskiej społeczności prawosławnej
z terenu Chicago zebrali się w cerkwi Świętego Józefa w
Wheaton, by sprawować panichidę w intencji arcybiskupa Mirona i tych,
którzy zginęli wraz z nim w katastrofie.
Po nabożeństwie miał miejsce wspólny obiad w sali
parafialnej.
Panichidę sprawowali ks. John Matusiak, ks. Mykoła Bodnarchuk, ks.
Joseph Kopka, diakon Joseph Matusiak. Obecni byli parafianie z
Białegostoku, Bielska Podlaskiego, Siemiatycz, Gdańska,
Hajnówki innych miejscowości – wszyscy modlili się
za zmarłego abpa Mirona i innych, którzy zginęli w
katastrofie.
Wierni z okolic Chicago pamiętają arcybiskupa Mirona po jego wizycie w
parafii św. Józefa w 2007 roku.
Źródło www.cerkiew.pl
tell a friend :: comments 0
Rada Najwyższa Ukrainy uczciła minutą ciszy
pamięć ofiar sobotniej katastrofy samolotowej w Smoleńsku, w
której zginął m.in. prezydent Polski Lech Kaczyński wraz z
małżonką Marią.
Jak podkreślił przewodniczący Rady Wołodymyr Łytwyn, w tragedii tej
śmierć poniosło również wielu polskich
parlamentarzystów.
- Śmierć zabrała wybitnych politycznych i państwowych działaczy Polski,
którzy dokładali znaczących starań dla pogłębienia
przyjaznych stosunków ukraińsko-polskich oraz wspierali
ukraińskie interesy na arenie międzynarodowej - oświadczył.
Deputowany bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona, były minister spraw
zagranicznych Ukrainy Borys Tarasiuk powiedział, iż katastrofa w
Smoleńsku jest tragedią także dla Ukraińców.
- Myślę, że najlepszym hołdem pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego,
jego małżonki, oraz wielu znanych polityków będzie dalsze
wzmacnianie relacji między Ukrainą i Polską - podkreślił.
W związku ze smoleńską tragedią decyzją prezydenta Ukrainy Wiktora
Janukowycza poniedziałek był na Ukrainie dniem żałoby narodowej.
Ukraińcy od soboty oddają hołd ofiarom katastrofy, składając kwiaty i
paląc znicze przed polskimi placówkami dyplomatycznymi.
tell a friend :: comments 0
Rosja zaproponowała Ukrainie kredyt na budowę
nowych bloków w elektrowni jądrowej – donosi
„Rzeczpospolita”.
Rosjanie proponują Ukrainie kredyt w wysokości 4 - 5 mld USD na budowę
dwóch nowych bloków Chmielnickiej Elektrowni
Jądrowej. Warunkiem udzielenia kredytu jest realizacji inwestycji przez
rosyjskie firmy.
Źródło: Rzeczpospolita
tell a friend :: comments 0
Na pogrzeb tragicznie zmarłego prezydenta Polski
Lecha Kaczyńskiego przyjedzie jego rodzina z Ukrainy - poinformował
Wołodymyr Mochnaczow, jeden z ukraińskich kuzynów
nieżyjącego prezydenta.
- Nie mogę o tym mówić. Wiadomość o jego śmierci była tak
nieoczekiwana, że wciąż nie mogę się z nią pogodzić - powiedział w
rozmowie telefonicznej.
49-letni Mochnaczow mieszka w Połtawie, na wschodzie Ukrainy. Jest tam
wiceszefem wydziału ochrony zdrowia w obwodowej administracji
państwowej. Prócz niego na Ukrainie żyje jeszcze trzech
kuzynów zmarłego prezydenta; dwóch z nich mieszka
w Odessie.
Do ostatniej rozmowy Mochnaczowa z Lechem Kaczyńskim doszło przed
świętami wielkanocnymi.
- Jeszcze przed Wielkanocą rozmawialiśmy przez telefon, a na początku
maja mieliśmy się spotkać w Warszawie. Spotkania nie będzie. W środę
jadę na jego pogrzeb - powiedział.
Mochnaczow ujawnił, że głównym tematem jego rozmowy z Lechem
Kaczyńskim był stan zdrowia matki prezydenta, Jadwigi Kaczyńskiej. -
Bardzo martwiliśmy się o ciocię Dadę - wyznał.
Kuzyn Lecha Kaczyńskiego poinformował, że w sobotę, w dniu katastrofy
prezydenckiego samolotu na lotnisku w Smoleńsku, otrzymał kondolencje
od ambasadora RP na Ukrainie Jacka Kluczkowskiego.
- Teraz czekamy na wiadomości z Polski, dotyczące pogrzebu. Chciałbym o
tym porozmawiać z (bratem-bliźniakiem Lecha Kaczyńskiego) Jarkiem, ale
nie mogę się do niego dodzwonić - powiedział.
Lech Kaczyński, ceniony na Ukrainie za wysiłki na rzecz jej integracji
z Zachodem, nigdy nie ukrywał związków rodzinnych z tym
krajem.
- Moja babka rodzona, znaczy matka mojego ojca, pochodziła z Ukrainy i
to dalekiej, z rejonu Odessy. Także w Odessie mam rodzinę, ale z
drugiej strony, od strony mamy, mam kuzynów dalszych. Na
Ukrainie wiele lat swojego życia spędził mój dziadek. Tak że
oczywiście, są tutaj dosyć silne związki. Ale wśród
Polaków przecież to nic oryginalnego - powiedział w
wywiadzie radiowym z 2006 roku, cytowanym na stronie internetowej
prezydenta RP.
tell a friend :: comments 0
Lech Kaczyński był wielkim synem narodu
polskiego i wielkim przyjacielem Ukrainy - oceniła w rozmowie z PAP
przywódczyni ukraińskiej opozycji, była premier Julia
Tymoszenko.
W poniedziałek złożyła ona wpis w księdze kondolencyjnej, wyłożonej w
ambasadzie RP w Kijowie po sobotniej katastrofie lotniczej w Smoleńsku.
Prócz prezydenta i jego małżonki Marii, śmierć poniosło w
niej ponad 90 towarzyszących im osób.
"Nie mogłam w to uwierzyć. Szok jest tym większy, że tragedii tej
doznał bliski nam naród polski. Polska straciła znaczącą
część swych elit politycznych i wojskowych" - powiedziała Tymoszenko.
"Zawsze będę pamiętać, że działania prezydenta Lecha Kaczyńskiego, z
którym się przyjaźniłam, miały na celu wsparcie rozwoju
naszej demokracji, integracji europejskiej. Jego stanowisko nigdy nie
było dwuznaczne: było zawsze jasne i szczere" - podkreśliła była
premier.
Przywódczyni ukraińskiej opozycji zaznaczyła, że
wśród osób, które zginęły w
katastrofie prezydenckiego samolotu było także wielu innych
polityków, którzy "popierali Ukrainę w ciężkich
czasach jej samostanowienia".
"Przekazuję wyrazy współczucia narodowi polskiemu, oraz
rodzinom i bliskim ofiar. Minie jeszcze wiele czasu, zanim będziemy w
stanie otrząsnąć się po tym ciosie" - powiedziała Tymoszenko.
Źródło: PAP
tell a friend :: comments 0
Ukraina przyspieszy budowę najważniejszych
obiektów sportowych i infrastrukturalnych, kluczowych przy
organizacji Euro 2012 - uspokajają urzędnicy rządowi odpowiedzialni za
przygotowania.
Prezydent UEFA w zeszłym tygodniu dał Ukraińcom czas do 2 czerwca, by
udowodnili, że są w stanie nadrobić zaległości w przygotowaniach.
- Stadiony we Lwowie i Kijowie oraz dwa terminale lotnicze to cele, na
których musimy się teraz skupić - powiedział wicepremier
Ukrainy Borys Kolesnikow.
Do opóźnień w przygotowaniach Ukrainy do organizowanego wraz
z Polską turnieju doprowadziły problemy gospodarcze, sroga zima i
napięcia polityczne.
- Największe opóźnienia są związane ze stadionem we Lwowie.
UEFA umieściła go na czarnej liście ryzyka, co oznacza ryzyko większe
niż na czerwonej liście. Chcę jednak powiedzieć, że wkrótce
wszystko będzie na dobrej drodze do osiągnięcia terminów -
powiedział Koselnikow. Dodał, że rząd Ukrainy przeznaczył 550
milionów hrywien (69 mln dolarów) na cele
organizacji Euro 2012 w ciągu ostatnich 20 dni i chce w sumie wydać
kwotę 26 mld hrywien (3,3 miliardów dolarów) z
2010 r. budżetu państwa na pomoc w modernizacji stadionów,
rozwój portów lotniczych i budowę dróg.
tell a friend :: comments 0
Były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko
zaskarżył decyzję sądu administracyjnego w Doniecku, który
uchylił jego dekret o nadaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera
Ukrainy.
Sąd w Doniecku podjął swą decyzję wbrew prawu, dlatego też powinna być
ona anulowana - podało w poniedziałek biuro prasowe partii Juszczenki
Nasza Ukraina, cytując treść apelacji.
Juszczenko podkreślił w niej m.in., że sprawy sądowe, dotyczące
aktów wydawanych przez prezydenta Ukrainy mogą być
rozpatrywane wyłącznie w okręgowym sądzie administracyjnym w Kijowie.
Zaznaczył jednocześnie, iż adwokat Wołodymyr Ołencewycz,
który złożył pozew w sprawie Bandery w sądzie w Doniecku,
nie miał prawa tego uczynić. "Dekrety prezydenta mogą być podważane
wyłącznie przez ludzi, których one dotyczą (...)" - czytamy.
Doniecki okręgowy sąd administracyjny uchylił dekret o nadaniu Banderze
tytułu Bohatera Ukrainy 2 kwietnia. Autor pozwu, Ołencewycz, w trakcie
posiedzenia sądu oznajmił, że według ukraińskiego prawa tytuł Bohatera
Ukrainy może otrzymać tylko osoba będąca obywatelem Ukrainy. Wskazał,
że Bandera zginął w 1959 roku, więc "nie jest obywatelem Ukrainy".
Sąd zgodził się z tym argumentem i przyznał, że "osoby,
które umarły przed 1991 rokiem, nie mogą być obywatelami
Ukrainy". Z tego powodu sąd przyjął złożony pozew, uznał dekret za
bezprawny i go uchylił.
Sędziowie odmówili też prośbie wnuka Stepana Bandery, na
stale mieszkającego w Kanadzie, by przełożyć posiedzenie sądu o trzy
miesiące, ponieważ nie mógł się on wcześniej na nie stawić.
Według sędziów przełożenie posiedzenia naruszałoby przepisy.
Prezydent Juszczenko wydał dekret o nadaniu pośmiertnie Banderze tytułu
w styczniu, krótko przed swym odejściem z urzędu. Jego
następca Wiktor Janukowycz mówił o zamiarze anulowania tej
decyzji. W marcu Juszczenko oświadczył, że dekretu nie można
unieważnić, dopóki w tej sprawie nie wypowie się Sąd
Konstytucyjny.
W piątek Sąd Konstytucyjny odmówił zajęcia się tą sprawą.
Urodzony 1 stycznia 1909 roku Stepan Bandera jako działacz, a potem
przywódca ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego w
międzywojennej Polsce, był organizatorem akcji terrorystycznych
skierowanych przeciwko państwu polskiemu i ZSRR, m.in.
zamachów w 1933 roku na konsulat radziecki we Lwowie oraz w
1934 roku na ministra spraw wewnętrznych II Rzeczypospolitej Bronisława
Pierackiego. Za zamach na Pierackiego został skazany w 1936 roku na
karę śmierci, zamienioną po amnestii na dożywocie. Uwolniony został po
upadku II Rzeczypospolitej. 30 czerwca 1941 roku Bandera ogłosił we
Lwowie powstanie niepodległego państwa ukraińskiego, za co w lipcu 1941
był aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie w
Sachsenhausen. Przebywał w nim do września 1944 r.
Po II wojnie światowej Bandera zamieszkał w Monachium pod przybranym
nazwiskiem Stefan Popiel. Zginął w październiku 1959 roku, zamordowany
przez agenta KGB Bohdana Staszyńskiego.
Źródło: PAP
tell a friend :: comments 0
Ukraina jest kolejnym krajem, w
którym w poniedziałek będzie obowiązywała żałoba narodowa w
związku z katastrofą polskiego samolotu prezydenckiego, w
której zginęła para prezydencka oraz wielu najwyższych
urzędników państwowych Rzeczypospolitej Polskiej.
Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz ogłosił w niedzielę, że
poniedziałek będzie dniem żałoby narodowej w związku z katastrofą pod
Smoleńskiem. Dzień wcześniej Janukowycz złożył Polakom wyrazy
współczucia w związku z tragiczną śmiercią prezydenta
tell a friend :: comments 0
W morzu biało-czerwonych żałobnych flag są też
flagi ukraińskie. Jak ta na ukraińskiej szkole w Bartoszycach. W
niedzielę w cerkwiach zostały odprawione nabożeństwa żałobne.
Tragedia pod Smoleńskiem dotknęła wszystkich obywateli Rzeczpospolitej.
Dla nas, Ukraińców, prezydent Kaczyński zawsze pozostanie w
pamięci, jako ten który wspierał Pomarańczową Rewolucję i
ukraiński obóz demokratyczny.
Lech Kaczyński o Ukrainie i Unii Europejskiej: Jestem zwolennikiem
dalszego rozszerzania się Unii Europejskiej. Byłoby niedobrze, gdyby
nasze kraje były ostatnimi nowymi członkami UE. Mam nadzieję, że już
niedługo Unia poszerzy się o Bułgarię, Rumunię i Chorwację, a także - w
nieodległej przyszłości - Ukrainę. Ukraina to ważny sąsiad
zarówno Czech, jak i Polski. Nasze państwa powinny być
rzecznikami integracji tego kraju ze strukturami europejskimi. Po
stronie ukraińskiej nie brak do tego dobrej woli.
W niedzielę w cerkwiach greckokatolickich w Polsce Ukraińcy modlili się
w intencji tragicznie zmarłych.
Вічная Памят'ь
Polska straciła swoich Wielkich Synów, Ukraina
przyjaciół - mówi Miron Sycz, poseł z
Górowa Iławeckiego. - ŚP. Pan Prezydent Lech Kaczyński był
wielkim zwolennikiem polsko-ukraińskiego pojednania. Ambasadorem
Ukrainy w Unii Europejskiej. Wielu z tych, którzy zginęli
pod Smoleńskiem znałem. Cóż więcej powiedzieć. Brakuje
słów.
Wiktor Janukowycz, prezydent Ukrainy, ogłosił poniedziałek Dniem Żałoby
na Ukrainie. Powiedział tym w niedzielę w ambasadzie polskiej w
Kijowie, gdzie przyszedł oddać hołd ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem
Kondolencje abp Iwana Martyniaka, zwierzchnika Kościoła
greckokatolickiego w Polsce:
W związku z tragiczną śmiercią, w katastrofie lotniczej,
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego, Jego Małżonki
Marii, Parlamentarzystów,
oraz innych osób, w tym m.in.: Biskupa Polowego WP Tadeusz
Płoskiego oraz Prawosławnego Odrynariusza WP Arcybiskupa Mirona
(Chodakowskiego),
Jego Ekscelencja Arcybiskup Jan Martyniak, Metropolita
Przemysko-Warszawski Kościoła Greckokatolickiego w Polsce, wraz z
duchowieństwem i wiernymi Archidiecezji Przemysko-Warszawskiej składa
słowa kondolencji i zapewnienie o modlitwie na ręce:
- Bronisława Komorowskiego, Marszałka Sejmu RP,
- J. E. Arcybiskupa Józefa Michalika, Przewodniczącego
Konferencji Episkopatu Polski,
- Wielce Błogosławionego Sawy, Prawosławnego Metropolity Warszawskiego
i całej Polski.
Zgodnie z decyzją Arcybiskupa Jana Martyniaka, w dniu jutrzejszym, we
wszystkich greckokatolickich parafiach Archidiecezji Przemysko
Warszawskiej, zostaną odprawione nabożeństwa żałobne za tragicznie
zmarłą Parę Prezydencką, oraz za wszystkie Ofiary katastrofy lotniczej,
która wydarzyła się dzisiaj w Smoleńsku.
W Greckokatolickiej Archikatedrze Św. Jana Chrzciciela w Przemyślu
Boska Liturgia w intencji tragicznie zmarłych odbędzie się jutro o
godz. 11.00.
tell a friend :: comments 0

10 kwietnia 2010 roku, w drodze na uroczystości
70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej zginął Prezydent Rzeczypospolitej
Polskiej Lech Kaczyński, Małżonka Prezydenta Maria Kaczyńska oraz
członkowie polskiej delegacji i załoga samolotu. Wieczny odpoczynek
racz Im dać Panie!
Nikt nie przeżył katastrofy - informuje polskie Ministerstwo Spraw
Zagranicznych. Rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych
potwierdziło, że na pokładzie było 96 osób, 88
pasażerów i członkowie załogi. Polska maszyna z parą
prezydencką na pokładzie rozbiła się niedaleko lotniska wojskowego w
Smoleńsku.
"Nieprzebrane tłumy w kondukcie. Prezydent wraca do kraju" - taki tytuł
zamieściła na pierwszej stronie "Gazeta Wyborcza". "Razem w hołdzie" -
pisze "Dziennik - Gazeta Prawna". Oba dzienniki zamieszczają zdjęcie
tłumów ludzi na Krakowskim Przedmieściu. "Rzeczpospolita"
pisze po prostu "Tragedia narodowa" i ilustruje swoją pierwszą stronę
zdjęciem owiniętej biało-czerwoną flagą trumny z ciałem Lecha
Kaczyńskiego.
Kolejne strony zajmują nekrologi. "Ból, którego
nie wyrażą żadne słowa to jedyna miara solidarności w obliczu tej
narodowej tragedii" - napisał premier Donald Tusk. "Stajemy z pokorą
wobec wyroku losu, który w przedziwny sposób
powiązał z tym miejscem kolejny dramat naszego Narodu" - pisze
Bronisław Komorowski.
"Gazeta Wyborcza" poświęca dużo miejsca opisowi przylotu trumny z
ciałem prezydenta. - Wygląda to tak, jakby cała Warszawa wyszła na
ulice (...) Nie było już gdzie ustawiać zniczy i kłaść wiązanek.
Harcerze nie nadążali z uprzątnięciem tysięcy wypalonych lampek -
czytamy w "GW".
- Katyń przestanie być dla świata pustym dźwiękiem, często dotychczas
uznawanym za specyficznie polską, antyrosyjską obsesję - pisze w
komentarzu pierwszy zastępca redaktora naczelnego "GW" Jarosław Kurski.
- Jeśli nasze dwa narody nie wybaczą sobie w takiej chwili, to czy
kiedykolwiek sobie wybaczą? Taka "szansa" już się nie
powtórzy. Nie wolno nam jej zmarnować - apeluje Kurski.
Marcin Wojciechowski, korespondent "GW" w Rosji zwraca uwagę na
"niewiarygodne ciepło, szczere współczucie i zainteresowanie
Rosjan".
Na kolejnych stronach dziennik analizuje przebieg i wstępne przyczyny
katastrofy. Wielu rozmówców podkreśla, że w
takich warunkach pilot nie powinien lądować. - Od momentu, kiedy pilot
zorientował się, że jest na złym kursie, pilot miał 6 sekund. Za
sterami maszyny ważącej około stu ton nikt nie dałby rady. Ten samolot,
podchodząc już do lądowania bezwładnie wisi w powietrzu, nie można
wykonać żadnego manewru. Myślę, że pilot mógł być pod presją
kogoś na pokładzie. To częsty problem lotników wożących
dygnitarzy - mówi Magomed Tałbojew, kosmonauta, pilot,
bohater Związku Radzieckiego.
Kolejne strony "GW" wypełniają artykuły tłumaczące organizację pracy
urzędów, które straciły swoich szefów
oraz wspomnienia zmarłych. Sama poruszająca "Księga Umarłych" z
biogramami ofiar zajmuje 20 stron. Kolejne teksty są poświęcone
rekacjom międzynarodowym - Waszyngton, Budapeszt, Kijów,
Wilno, Praga. Kraje UE i odległa Brazylia, gdzie żałoba potrwa trzy dni.
Informacje niedotyczące tragedii zajmują w sumie dwie strony, nawet w
relacjach sportowych dominuje ten wstrząsający temat.
tell a friend :: comments 1
Doniecki okręgowy sąd administracyjny uznał w
piątek, że dekret o nadaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy
wydany przez poprzedniego prezydenta kraju Wiktora Juszczenkę jest
sprzeczny z prawem, jako że Bandera nie był obywatelem Ukrainy.
Pozew w sprawie Bandery złożył adwokat Wołodymyr Ołencewycz,
który w trakcie posiedzenia sądu oznajmił, że według
ukraińskiego prawa tytuł Bohatera Ukrainy może otrzymać tylko osoba
będąca obywatelem Ukrainy. Wskazał, że Bandera zginął w 1959 roku, więc
"nie jest obywatelem Ukrainy".
Sąd zgodził się z tym argumentem i przyznał, że "osoby,
które umarły przed 1991 rokiem, nie mogą być obywatelami
Ukrainy". Z tego powodu sąd przyjął złożony pozew, uznał dekret za
bezprawny i go uchylił. Od decyzji sądu może zostać złożona apelacja w
ciągu 10 dni.
Sędziowie odmówili też prośbie wnuka Stepana Bandery, na
stale mieszkającego w Kanadzie, by przełożyć posiedzenie sądu o trzy
miesiące, ponieważ nie mógł się on wcześniej na nie stawić.
Według sędziów przełożenie posiedzenia naruszałoby przepisy.
Prezydent Juszczenko wydał dekret o nadaniu pośmiertnie Banderze tytułu
w styczniu, krótko przed swym odejściem z urzędu. Jego
następca Wiktor Janukowycz mówił o zamiarze anulowania tej
decyzji. W marcu Juszczenko oświadczył, że dekretu nie można
unieważnić, dopóki w tej sprawie nie wypowie się Sąd
Konstytucyjny.
Urodzony 1 stycznia 1909 roku Stepan Bandera jako działacz, a potem
przywódca ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego w
międzywojennej Polsce, był organizatorem akcji terrorystycznych
skierowanych przeciwko państwu polskiemu i ZSRR, m.in.
zamachów w 1933 roku na konsulat radziecki we Lwowie oraz w
1934 roku na ministra spraw wewnętrznych II Rzeczypospolitej Bronisława
Pierackiego.
Za zamach na Pierackiego został skazany w 1936 roku na karę śmierci,
zamienioną po amnestii na dożywocie. Uwolniony został po upadku II
Rzeczypospolitej. 30 czerwca 1941 roku Bandera ogłosił we Lwowie
powstanie niepodległego państwa ukraińskiego, za co w lipcu 1941 był
aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie w
Sachsenhausen. Przebywał w nim do września 1944 r.
Po II wojnie światowej Bandera zamieszkał w Monachium pod przybranym
nazwiskiem Stefan Popiel. Zginął w październiku 1959 roku, zamordowany
przez agenta KGB Bohdana Staszyńskiego.
tell a friend :: comments 0
Rząd ukraiński w odpowiedzi na pojawiające się w
Europie obawy odnośnie możliwości przygotowania obiektów
przez Ukrainę na Euro 2012, obiecuje podjąć zdecydowane kroki i liczy
na pomoc Rosji – informuje internetowy serwis "Niezawisimoj
gaziety". Nowy premier Ukrainy Mykoła Azarow ostro krytykuje politykę
poprzedniego rządu pod przewodnictwem Julii Tymoszenko i chce
koniecznie przyciągnąć rosyjskich przedsiębiorców,
którzy pomogliby w budowie dróg i infrastruktury
na mistrzostwa.
Dzisiaj na Ukrainę przyjeżdża dyrektor UEFA ds. Euro 2012 Martin
Kallen, który ma przygotować zaplanowaną na 7-8 kwietnia
wizytę prezydenta UEFA Michela Platiniego.
Obaj goście odwiedzą cztery wytypowane do organizacji mistrzostw
miasta: Donieck, Charków, Lwów i
Kijów. Borykają się one z takimi problemami, jak
niewystarczająca liczba i niski standard hoteli, tragiczny stan
dróg, niewydolny transport publiczny.
W Kijowie i Lwowie, jak stwierdził ukraiński dyrektor Euro 2012
Markijan Łubkiwski, sytuacja jest wręcz krytyczna. W ciągu ostatniego
roku prace nad obiektami we Lwowie zostały praktycznie zamrożone. -
Lwów jest na skraju przepaści. Nowa władza otrzymała od UEFA
kredyt zaufania, ale niestety ma on krótki termin ważności -
zaznaczył dyrektor.
Nie posuwają się tez naprzód prace nad budową stadionu w
Kijowie. Przed wizytą na Ukrainie Michel Platini kolejny raz ostrzegł
władze, że jeśli stolica nie będzie gotowa do przeprowadzenia Euro
2012, to w innych miastach mecze także się nie odbędą. Platini dodał
jednak, że Ukrainie zostało jeszcze trochę czasu, aby przygotować się
do mistrzostw. Dlatego też UEFA na razie nie zamierza rozpatrywać
kwestii przeniesienia imprezy do innego kraju. – Nie mamy na
razie żadnego planu B. Jeszcze o tym nie myśleliśmy, ale –
prawdopodobnie – tym planem mogą stać się Niemcy –
mówi Platini.
W Kijowie eksperci są zgodni, że główną przyczyną
problemów z przygotowaniem do Euro 2012 jest nie tyle
kwestia terminów czy problemy organizacyjne, ale chroniczny
brak środków finansowych. Mimo że inwestycje na mistrzostwa
znacjonalizowano, prace nad budową stadionów nie posuwają
się naprzód. Władze lokalne twierdzą, że finansowanie z
budżetu centralnego jest minimalne. Ten fakt potwierdził miesiąc temu
mer Doniecka Aleksandr Łukjanczenko, który przyznał, że
środki wydzielane z budżetu stanowiły zaledwie 0,9 proc.
ogólnej sumy przeznaczonej na budowę obiektów na
Euro 2012.
Nowy ukraiński rząd premiera Mykoły Azarowa zdecydowanie krytykuje
decyzje i działania poprzedniej władzy i zwraca się o pomoc do Rosji.
Podczas ubiegłotygodniowej wizyty Azarowa w Moskwie poruszono temat
rosyjskiej pomocy w finansowaniu ukraińskich obiektów
sportowych. Premier Rosji Władimir Putin i Azarow mają na ten temat
porozmawiać bardziej konkretnie w połowie kwietnia. Jednak według
źródeł zbliżonych do ukraińskiego rządu, Azarow chce
koniecznie przyciągnąć rosyjskich przedsiębiorców poprzez
zapewnienie im bardzo korzystnych warunków dla inwestycji.
Rząd Ukrainy pracuje już nad odpowiednim projektem.
Oprócz tego, Ukraina zamierza porozumieć się z Rosją w
sprawie współpracy przy organizacji zimowej olimpiady w
Soczi w 2014 roku. Istotą propozycji jest stworzenie maksymalnie
korzystnych warunków dla transportu i komunikacji przez
terytorium Ukrainy. - Drogi, infrastruktura, które razem
wybudujemy do 2012 roku, przydadzą się w 2014 roku, ponieważ trasa
przez Ukrainę jest optymalna dla gości podążających na olimpiadę w
Soczi – wyjaśnia źródło, cytowane przez serwis
ng.ru.
tell a friend :: comments 0
Deputowani frakcji Bloku Julii Tymoszenko
(BJut), byłej szefowej ukraińskiego rządu, uniemożliwili rano
rozpoczęcie posiedzenia parlamentu, blokując trybunę i wejście do
prezydium.
Deputowani frakcji BJut domagają się rozpatrzenia przez parlament
projektów uchwał dotyczących przeprowadzenia
przedterminowych wyborów w niektórych rejonach -
podaje agencja Interfax-Ukraina.
Projekt frakcji BJut poparło w czwartek tylko 203 deputowanych, toteż
upadł. Do akceptacji potrzebował 226 głosów.
Agencja ITAR-TASS pisze, że frakcja BJut żąda też przyznania jej
przewodnictwa w różnych komisjach parlamentarnych.
Szef frakcji rządzącej Partii Regionów Ukrainy Ołeksandr
Jefremow oświadczył w środę, że jej członkowie nie zamierzają oddawać
opozycji komisji parlamentarnych.
tell a friend :: comments 0
Jak poinformowała
„Rzeczpospolita”, ukraiński premier Mykoła Azarow
powiedział, że Rosja zgodziła się na zmianę kontraktu gazowego z
Ukrainą.
Pomimo, że nie ujawniono szczegółów porozumienia,
uważa się, iż Gazprom zgodził się na obniżenie ceny gazu dla Ukrainy.
Ukraiński rząd zapewnia też, że Naftohaz zapłaci za dostarczony w marcu
gaz w terminie, czyli do 7 kwietnia.
tell a friend :: comments 0
Delegacja z Kijowa, na czele z ministrem
energetyki Jurijem Bojko, przekonuje Gazprom do zmiany kontraktu
Chodzi m.in. o obniżkę cen gazu dla Ukrainy, która
przekroczyła 300 dol. za 1000 m sześc. Władze w Kijowie są w zamian
skłonne przekazać rosyjskim firmom zarządzanie systemem
gazociągów oraz zwiększyć udział Gazpromu na rynku
wewnętrznym.
Lwowski stadion i miejscowe lotnisko będą
budować nowe firmy. Powodem zmiany podwykonawców są
kilkumiesięczne opóźnienia w przygotowaniach obydwu
obiektów.
Wicepremier Borys Kolesnikow poinformował, że generalny podwykonawca
prac na stadionie, firma Azowinteks, zostanie zastąpiona przez
ukraińsko - macedońsko - chorwacko - tureckie konsorcjum. Przyczyną są
opóźnienia w pracach. Wicepremier do spraw Euro 2012
zapewnił, że stadion będzie gotowy do końca przyszłego roku. Azowinteks
stracił także inne zamówienie - nowy podwykonawca zajmie się
budową pasa startowego na lwowskim lotnisku. Będzie to firma Altkom,
która wykonuje takie prace w Doniecku. Borys Kolesnikow nie
powiedział jednak, kto będzie budował nowy terminal portu lotniczego.
W czasie pobytu wicepremiera we Lwowie podpisano także wstępne
porozumienie z miejscową fabryką autobusów. Ma ona
przygotować 500 trolejbusów i 1500 autobusów dla
4 miast, gdzie odbędzie się Euro 2012. Wartość umowy to 3,5 miliarda
hrywien, czyli 1 miliard 200 milionów złotych.
Ukraińskie władze dotąd nie skomentowały wczorajszej wypowiedzi szefa
UEFA Michela Platiniego, który zagroził, że Mistrzostwa na
Ukrainie w ogóle się nie odbędą jeżeli nie zostanie
zmodernizowany stadion Olimpijski w stolicy, gdzie
opóźnienie w pracach wynosi 5 miesięcy. Metoda przemilczania
krytycznych uwag jest charakterystyczna dla ukraińskich
polityków.
tell a friend :: comments 0