Archiwum wiadomosci za miesiac styczen 2010 rok

Polski portal z tematyka Ukrainska - Archiwum wiadomości za miesiac styczen 2010 rok
Tuesday, January 19 2010

Janukowicz i Tymoszenko wydali na kampanię wyborczą po 200 mln dolarów USA

Posted by reporter on 2010-01-19 11:14:35 CET

Liderami według wydatków na swoją kampanię wyborczą zostali Wiktor Janukowicz i Julia Tymoszenko. Każdy z nich wydał po $200 mln, poinformowało wydanie Deło.

Ogólny koszt niedzielnej kampanii wyborczej , według oceny Komitetu Wyborców Ukrainy, po pierwszej turze wynosi około $800 mln. Przy czym połowa tej sumy przypada na dwóch faworytów wyborów – Julię Tymoszenko i Wiktora Janukowicza.

Oprócz nich najwięcej pieniędzy na kampanię wyborczą wydał Arsenij Jaceniuk ($125 mln), Sergiusz Tihipko ($100 mln) i Włodzimierz Lytwyn ($90 mln). Co prawda, pretendenci do stanowiska prezydenta zaprzeczają jakoby wydali takie sumy. Na przykład Arsenij Jaceniuk, twierdzi, że na organizację kampanii wyborczej wydał zaledwie $10 mln.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


"Wybory na Ukrainie dowodzą postępu demokracji" - powiedział kongresmen Alce Hastings

Posted by reporter on 2010-01-19 11:11:13 CET

Niedzielne wybory na Ukrainie były uczciwe i dowodzą, że demokracja w tym kraju czyni postępy - to orzeczenie przewodniczącego amerykańskiej Komisji Helsińskiej, kongresmena Alcee Hastingsa.

Niedzielne wybory prezydenckie na Ukrainie zostały przeprowadzone uczciwie, zgodnie z normami międzynarodowymi, i były przejawem poprawy w stosunku do poprzednich wyborów, w 2004 i 2006 roku - oświadczył Hastings.

Kongresmen pełnił na niedzielnych wyborach funkcję zastępcy szefa misji obserwacyjnej Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE. Był także obserwatorem wyborów w czasie pomarańczowej rewolucji na Ukrainie w 2004 r. i na wyborach parlamentarnych w 2006 r.

-Twierdzenia sztabów niektórych kampanii wyborczych na temat oszustw popełnianych przez przeciwników okazały się nieuzasadnione w dniu wyborów. Fakt, że ludzie rzeczywiście nie wiedzieli kto wygra, mówi nam, że demokracja kwitnie na Ukrainie - dodał Hastings.

Zwrócił jednak uwagę, że "niekompletna i niejasna ordynacja wyborcza sprawiła, że pracownicy komisji wyborczych nie dysponowali jednolitymi standardami jak poradzić sobie z wyborcami rejestrującymi się po raz pierwszy, wskutek czego niektórzy nie mogli zagłosować".

Komisja Helsińska zajmuje się monitorowaniem przestrzegania praw człowieka na świecie. Działa przy Kongresie USA, składa się z senatorów i kongresmenów obu partii oraz przedstawicieli kilku resortów administracji USA.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Janukowycz: będziemy przewidywalnym partnerem

Posted by reporter on 2010-01-19 11:09:34 CET

Kandydat na prezydenta Ukrainy Wiktor Janukowycz, który w niedzielnych wyborach prezydenckich zajął pierwsze miejsce i w drugiej turze w lutym zmierzy się z urzędującą premier Julią Tymoszenko, zadeklarował, że w razie jego wygranej Ukraina pozostanie przewidywalnym partnerem na arenie międzynarodowej.

Nasi sąsiedzi bez wątpienia chcieliby mieć do czynienia z państwem, które ma rzetelnych i przewidywalnych przywódców - powiedział na konferencji prasowej w Kijowie.

Janukowycz uspokoił także wyborców, którzy w niedzielnym głosowaniu poparli jego konkurentów, że jako przyszły prezydent weźmie pod uwagę programy ich faworytów.

- Jestem gotowy do włączenia programów innych kandydatów do mojego własnego programu - oznajmił.

Zdaniem byłego premiera, przywódcy prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy, wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich świadczą, że obywatele pragną zmian.

- Ludzie głosowali przeciwko obecnej władzy, popierając zmiany, które im zaproponowałem w swoim programie "Ukraina dla ludzi", i nie mam wątpliwości, że program ten zostanie wcielony w życie, co zamierzam uczynić przy pomocy innych kandydatów, którzy nie weszli do drugiej tury wyborów - oświadczył Janukowycz.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


"Wymarzona para zawiodła"

Posted by reporter on 2010-01-19 11:08:33 CET

Zwycięstwo pomarańczowej rewolucji zostało roztrwonione, ale dla ukraińskiej demokracji jest nadzieja - pisze niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" komentując pierwszą turę wyborów prezydenckich na Ukrainie.

Według wstępnych wyników niedzielnego głosowania wygrał je lider Partii Regionów Wiktor Janukowycz, uzyskując około 36 proc. głosów. W drugiej turze zmierzy się z obecną premier Julią Tymoszenko, na którą swój głos oddało ok. 25 proc. ludzi biorących udział w wyborach.

"SZ" zauważa, że obecnie zniechęcenie do polityki wśród Ukraińców jest ogromne.

- Przed pięcioma laty było inaczej, Wówczas podczas pomarańczowej rewolucji miliony ludzi wyszły na ulice przeciwko korupcji i samowoli władz. Jednak wymarzona para - nowy prezydent Wiktor Juszczenko i jego premier Julia Tymoszenko - szybko roztrwoniła zwycięstwo ruchu demokratycznego. Zwycięzcy wyborów pokłócili się i zostali politycznymi wrogami - pisze "SZ".

Jak dodaje, "nie wszystkie sukcesy zostały zmarnowane", o czym świadczyć może np. to, że ostateczny wynik wyborów wciąż nie jest przesądzony, istnieje prawdziwa opozycja parlamentarna oraz rożnorodność mediów.

- Z jeszcze jednego powodu można mówić o nadziei dla ukraińskiej demokracji: wszyscy czołowi politycy, nawet pochodzący z rosyjskojęzycznego wschodu Wiktor Janukowycz chcą zapobiec temu, by Moskwa znów uzyskała kontrolę nad tym krajem (Ukrainą). Co do tego jest zgoda z większością magnatów przemysłowych - ocenia "Sueddeutsche Zeitung".

Jak dodaje dziennik, panuje też jedność w sprawie kursu nastawionego na zbliżenie z UE, co wymaga wzmocnienia demokratycznych instytucji.

Według "SZ" nowy prezydent Ukrainy będzie musiał jednak zmierzyć się z silną pokusą obrania autorytarnego kursu w polityce. - Ze względu na globalny kryzys finansowy, który szczególnie mocno dotknął Ukrainę, stawiając ją na skraju bankructwa, coraz głośniejsze będą apele o rządy silnej ręki - pisze bawarski dziennik.

Z kolei tygodnik "Der Spiegel" w swym internetowym wydaniu ocenia, że zwycięzcą wyborów prezydenckich na Ukrainie jest Rosja. Zarówno Janukowycz, jak i Tymoszenko dają Rosji nadzieję na zbliżenie obu państw - zauważa tygodnik.

- Ukraina wybrała, ale i tak o niczym nie zdecydowała. Wynik wyborów pasuje do kraju, który zawsze szuka równowagi miedzy wschodem a zachodem - pisze "Spiegel Online".

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Janukowycz przedkłada treść nad styl

Posted by reporter on 2010-01-19 11:06:36 CET

Mimo zdecydowanej przewagi w niedzielnej pierwszej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie Wiktor Janukowycz nie może sobie pozwolić, by spocząć na laurach, gdyż Julia Tymoszenko zapewne przejmie w drugiej turze więcej głosów pokonanych rywali - zauważa "Financial Times" w artykule zatytułowanym "Janukowycz przekonuje, że przedkłada treść nad styl".


"FT" podkreśla, że były kierowca ciężarówek i prowincjonalny biurokrata Janukowycz nie może się równać z elokwentną Julią Tymoszenko pod względem umiejętności przemawiania, ale stara się przekonać wyborców, że może być skuteczniejszym od niej prezydentem.

- Różnica polega na tym, że Tymoszenko dużo mówi, ale niewiele robi. Ja nie mówię dużo, ale za to ciężko pracuję i osiągam rezultaty - powiedział Janukowycz dziennikowi.

"FT" zwraca uwagę, że Janukowycz od przegranej w 2004 r. w wyborach prezydenckich przy pomocy amerykańskich doradców politycznych uatrakcyjnił i unowocześnił swój wizerunek - nosi modne garnitury i stylową fryzurę, a w wywiadach zarzucił długie monologi na rzecz krótkich, dosadnych replik.

Gazeta ocenia, że Tymoszenko niemal na pewno wytknie Janukowyczowi zachowanie z 2004 r., gdy jego sztab krytykowano za fałszerstwa i nadużycie władzy. - Teraz Janukowycz twierdzi, że zarzuty te były tylko "technologią polityczną" jego przeciwników, a on jest demokratą - czytamy.

Dziennik podkreśla, że 5 lat temu Janukowycza otwarcie popierał Kreml, który tym razem zachowuje wstrzemięźliwość. Jednakże formalnym sojusznikiem Partii Regionów Janukowycza jest partia Władimira Putina Jedna Rosja, podczas gdy Julię Tymoszenko popiera Europejska Partia Ludowa, która w poniedziałek nazwała ją "jedynym demokratycznym proeuropejskim kandydatem".

Janukowycz - jak pisze "FT" - zadeklarował wspieranie integracji europejskiej przy jednoczesnym utrzymaniu dobrych stosunków z Rosją. Zapewnia, że jego plany przystąpienia do unii celnej, której przewodzi Rosja, "nie kłócą się" z integracją europejską dopóki mieszczą się "w ramach Światowej Organizacji Handlu". - Ukraina powinna być wiarogodnym mostem między Zachodem i Rosją - cytuje go gazeta.

Jak jednak zawraca uwagę "FT", Janukowycz odmawia zadeklarowania, czy spełni swe wcześniejsze obietnice i uzna Osetię Południową i Abchazję, co spotkałoby się z aprobatą Moskwy, ale oznaczałoby konflikt z Brukselą i Waszyngtonem.

W innym artykule "FT" podkreśla, że Janukowycz broni swych związków z najbogatszym człowiekiem Ukrainy Rinatem Achmetowem. Janukowycz zapewnił w rozmowie z dziennikiem, że reprezentuje wszystkich wyborców, "ale mam zwyczaj współpracować ze wszystkimi, którzy mają wpływ na gospodarkę Ukrainy, łącznie z wielkim biznesem".

- Wielki biznes to dla państwa dobry partner(...) Takie wzajemnie korzystne stosunki powinny przynieść dobre rezultaty - cytuje go gazeta.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Monday, January 18 2010

Kosaczow: gorzej niż przy Juszczence nie będzie

Posted by reporter on 2010-01-18 12:05:56 CET

Jako pełny krach polityki ukraińskiego prezydenta Wiktora Juszczenki określił szef Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Konstantin Kosaczow, wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich na Ukrainie. Jego komentarz publikuje w poniedziałek rządowa "Rossijskaja Gazieta".

Kosaczow, bliski współpracownik prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, podkreślił, że Juszczenko doznał "druzgocącej porażki" - "nie poparły go żadne znaczące warstwy lub grupy społeczne". - Kurs, którego trzymał się Juszczenko, nie znalazł poparcia wśród narodu Ukrainy - zaznaczył.

Według parlamentarzysty, "ktoś z pomocą pana Juszczenki próbował skłócić Ukrainę i Rosję, jednak próby te zakończyły się fiaskiem". - Naród ukraiński odmówił poparcia dla tej linii - wskazał.

Oceniając perspektywy przyszłych relacji między Rosją i Ukrainą, Kosaczow zauważył, iż "bez względu na to, kto wygra w drugiej turze - (lider Partii Regionów Wiktor) Janukowycz czy (premier Julia) Tymoszenko - stosunki między Moskwą i Kijowem będą bardziej konstruktywne". - Gorzej niż przy Juszczence nie będzie. Jego epoka odeszła w przeszłość - skonstatował.

Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy przestrzegł zarazem przed nazywaniem Janukowycza "prorosyjskim" kandydatem, a Tymoszenko - "prozachodnim". = To nie jest ta sytuacja, w której jedno jest czarne, a drugie - białe. Wszystko jest o wiele bardziej złożone - podkreślił.

Zdaniem Kosaczowa, Janukowycz i Tymoszenko są "proukraińskimi politykami, których priorytetem jest obrona interesów własnego kraju - Ukrainy, choć czynią to różnymi sposobami".

- Owszem, dla mnie jako członka partii Jedna Rosja bardziej zrozumiały i przewidywalny jest pan Janukowycz. Tym bardziej, że jego Partia Regionów utrzymuje ścisłe kontakty z Jedną Rosją. Wszelako i on, i pani Tymoszenko będą bronić ukraińskich interesów, co jest logiczne, wytłumaczalne i sprawiedliwe - oznajmił rosyjski parlamentarzysta.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Sztab Juszczenki: wybory były uczciwe

Posted by reporter on 2010-01-18 12:04:47 CET

Wybory prezydenta Ukrainy były uczciwe - oświadczył Roman Bezsmertny, przedstawiciel sztabu wyborczego urzędującego szefa państwa Wiktora Juszczenki, który w niedzielnym głosowaniu ubiegał się o reelekcję.

Wybory prezydenckie były uczciwe i demokratyczne - oznajmił Bezsmertny. Zapowiedział przy tym, że sam Juszczenko wypowie się w tej sprawie w poniedziałek, bądź we wtorek.

Po przeliczeniu głosów z 85,61 proc. lokali wyborczych Centralna Komisja Wyborcza (CKW) w Kijowie ogłosiła w poniedziałek, że obecny prezydent uzyskał w wyborach 5,42 proc. głosów, zajmując w nich piąte miejsce.

Pierwsze miejsca przypadły liderowi prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi, który ma obecnie 35,47 proc. głosów, oraz premier Julii Tymoszenko z poparciem 24,88 proc. wyborców. Na trzecim miejscu jest Serhij Tihipko z wynikiem 13,05 procent.

W sytuacji, gdy żaden z czołowych kandydatów nie uzyskał w wyborach ponad 50-procentowej większości, w lutym Ukrainę czeka druga tura głosowania. Spotkają się w niej Janukowycz i Tymoszenko.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Janukowycz wyprzedza Tymoszenko o 11 pkt proc.

Posted by reporter on 2010-01-18 12:03:35 CET

Do 11,04 punktów procentowych zmniejszyła się przewaga lidera Partii Regionów Wiktora Janukowycza nad premier Julią Tymoszenko w wyborach prezydenckich na Ukrainie - podała Centralna Komisja Wyborcza (CKW) w Kijowie po przeliczeniu głosów z 80,27 proc. lokali wyborczych.

Janukowycz ma obecnie 35,76 proc. głosów, a Tymoszenko - 24,72 proc. W podawanych wcześniej wynikach z ponad połowy, a następnie z ok. 73 proc. lokali wyborczych Janukowycz wyprzedzał rywalkę o 12, a potem o 11,25 punktów procentowych.

Wiceszef CKW Andrij Mahera powiedział, że nie ma dowodów na zastraszanie wyborców lub zorganizowane oszustwa podczas głosowania. - Nie zdarzyło się nic podobnego do masowych akcji, które miały miejsce w 2004 roku, kiedy to wyborcy z zezwoleniami do głosowania poza miejscem zamieszkania byli rozwożeni autobusami po całej Ukrainie - dodał.

W ocenie Matyasa Eorsiego, szefa misji obserwacyjnej Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, niedzielne wybory na Ukrainie były bardzo spokojne. - Wybory powinny być ekscytujące dla kandydatów i nudne dla obserwatorów. Tak więc, jeśli mówię, że to były nudne wybory, to mówię, że są to dobre wybory - dodał Eorsi.

W niedzielnym głosowaniu na trzecim miejscu, za Janukowyczem i Tymoszenko, pozostaje były prezes Narodowego Banku Ukrainy Serhij Tihipko - ma on 13,05 proc. głosów. Były przewodniczący parlamentu Arsenij Jaceniuk uzyskał 6,96 proc. Piąty jest obecny prezydent Wiktor Juszczenko, który zgromadził 5,33 proc. głosów. Wyniki tych trzech kandydatów zmieniły się nieznacznie.

Jak podała wcześniej CKW, frekwencja w niedzielnych wyborach wyniosła 66,72 proc.

W związku z tym, że żaden z kandydatów nie otrzymał ponad 50-procentowego poparcia, 7 lutego dojdzie do drugiej tury wyborów, w której Janukowycz zmierzy się z Tymoszenko.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Wybuch w szpitalu - 5 osób nie żyje

Posted by reporter on 2010-01-18 12:02:27 CET

Do pięciu wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wybuchu, do którego doszło dziś rano w szpitalu w Ługańsku, na wschodzie Ukrainy - poinformowało ukraińskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Wiadomość tę potwierdziły służby prasowe rządu w Kijowie. Według ich komunikatu eksplozja "doprowadziła do zawalenia się kilku pięter" szpitala.

Prócz pięciu zabitych spod gruzów udało się wydobyć troje rannych.

Na miejsce zdarzenia udaje się premier Julia Tymoszenko, która jako kandydatka w niedzielnych wyborach prezydenckich zajęła drugie miejsce i w wyznaczonej na 7 lutego drugiej turze głosowania zmierzy się w walce o prezydenturę z byłym premierem Wiktorem Janukowyczem.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


"Janukowycz, który reprezentuje kręgi kryminalne, nie ma szans"

Posted by reporter on 2010-01-18 08:46:21 CET

Po przeliczeniu ponad połowy głosów oddanych w niedzielnych wyborach prezydenckich na Ukrainie, lider Partii Regionów Wiktor Janukowycz miał 12 punktów procentowych przewagi nad obecną premier Julią Tymoszenko. Dysponował on 36,86 proc. głosów a Tymoszenko 24,31 proc. - poinformowała Centralna Komisja Wyborcza.

W związku z tym, że żaden z kandydatów nie otrzymał ponad 50-procentowego poparcia, 7 lutego dojdzie do drugiej tury wyborów, w której Janukowycz zmierzy się z Tymoszenko.

Trzecie miejsce zajął były prezes Narodowego Banku Ukrainy Sergij Tihipko z 13,08 proc. głosów, a czwarte - były przewodniczący parlamentu Arsenij Jaceniuk (6,8 proc.). Dopiero piątą pozycję uzyskał obecny prezydent Wiktor Juszczenko, który zgromadził zaledwie 4,87 proc. głosów.

Według CKW, frekwencja wynosiła 66,68 proc.

W opublikowanym w nocy oświadczeniu Tymoszenko podkreśliła, że "Janukowycz, który reprezentuje kręgi kryminalne, nie ma żadnych szans".

Janukowycz ograniczył się do stwierdzenia, że jego rywalka wydaje się "być przygnębiona" obecną sytuacją. - Dzisiejszy dzień był referendum nad ekipą "pomarańczowych". Ludzie ich osądzili i ten osąd był sprawiedliwy - skomentował.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Szykuje się emocjonująca druga tura wyborów

Posted by reporter on 2010-01-18 07:26:14 CET

Różnica w poparciu dla Wiktora Janukowycza i Julii Tymoszenko w wyborach prezydenckich, które odbyły się w niedzielę na Ukrainie, wynosi niewiele ponad 4 procent - ogłosili w niedzielę przed północą (czasu ukraińskiego) organizatorzy sondażu powyborczego, tzw. exit-polls z kijowskiej fundacji "Demokratyczni Inicjatywy".

"Wyniki te są ostateczne" - oświadczył na konferencji prasowej szef fundacji, Ilko Kuczeriw.

Według jego relacji na Janukowycza głosowało 37 proc. wyborców, a na Tymoszenko 24 proc.

Trzecie miejsce w sondażach zajął były prezes Narodowego Banku Ukrainy Sergij Tihipko, który uzyskał poparcie 13,4 proc. głosujących, a na czwartym znajduje się były przewodniczący parlamentu Arsenij Jaceniuk z poparciem 7,8 proc.

Według "Demokratycznych Inicjatyw" prezydenta Wiktora Juszczenkę, który ubiegał się o reelekcję poparło w niedzielnym głosowaniu 6 proc. wyborców.

Pozostali z 18 kandydatów, którzy startowali w wyborach dostali poniżej 3 proc.

W związku z tym, że żaden z kandydatów na prezydenta Ukrainy nie otrzymał ponad 50-procentowego poparcia, w lutym dojdzie do drugiej tury wyborów, w której Janukowycz zmierzy się z Tymoszenko.

Ogółem na Ukrainie prowadzono w niedzielę 6 sondaży przedwyborczych. Janukowycz zdobywał w nich od 31,5 do 37,6 głosów, a Tymoszenko - od 26,4 do 27,2 proc.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Janukowycz: wyborcy sprawiedliwie ocenili rządy "pomarańczowych"

Posted by reporter on 2010-01-18 07:25:05 CET

Wyborcy sprawiedliwie ocenili pięć lat rządów pomarańczowych polityków - oświadczył w niedzielę wieczorem Wiktor Janukowycz, któremu różne sondaże przedwyborcze (exit-polls) dają w zakończonym tego dnia głosowaniu na prezydenta Ukrainy ok. 10-procentową przewagę nad jego główną rywalką wyborczą, premier Julią Tymoszenko

W wyborach prezydenckich pięć lat temu szefowa rządu popierała ówczesnego kontrkandydata Janukowycza, obecnego prezydenta Wiktora Juszczenkę. Pomarańczowy był wtedy kolorem wyborczym kampanii Juszczenki.

"Dzisiejsze głosowanie było swego rodzaju referendum. Dziś otrzymali oni (przeciwnicy Janukowycza - PAP) sprawiedliwą ocenę wyborców" - powiedział Janukowycz.

Według exit-polls Janukowycz uzyskał w niedzielnych wyborach od 31,5 do 37,6 proc. poparcia, a Tymoszenko od 26,4 do 27,2 proc. Ponieważ żaden z kandydatów nie otrzymał ponad połowy głosów, na Ukrainie konieczna będzie druga tura wyborów prezydenckich.

Zdaniem Janukowycza wyniki wyborów wskazane w sondażach powyborczych "doprowadziły Tymoszenko do rozpaczy".

"I ja się temu nie dziwię. Doskonale rozumiem, że liczyła na to, iż znowu uda się jej przeciągnąć wyborców na swoją stronę. W tym celu jednak powinna uznać błędy, których w ciągu ostatnich pięciu lat dopuściła się i ona sama, i cała pomarańczowa ekipa" - oświadczył polityk.

Janukowycz, który spotkał się z dziennikarzami dopiero trzy godziny po ogłoszeniu rezultatów sondaży powyborczych, przyznał jednocześnie, że nie jest zagorzałym przeciwnikiem haseł, głoszonych przez jego rywali.

"Wezmę je pod uwagę w swej przyszłej działalności" - podkreślił

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


"Tymoszenko lepsza dla współpracy z Polską i Europą"

Posted by reporter on 2010-01-18 07:23:47 CET

Mariusz Kamiński (PiS) z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych ma nadzieję, że zarówno Julia Tymoszenko, jak i Wiktor Janukowycz, którzy przeszli do II tury wyborów prezydenckich na Ukrainie, będą realizować prozachodni kurs polityki. Ocenia też, że jeśli chodzi o współpracę z Polską i UE Tymoszenko byłaby lepszym prezydentem.

Według różnych sondaży powyborczych Wiktor Janukowycz, lider prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy, uzyskał w niedzielnych wyborach prezydenckich od 31,5 do 37,6 proc. poparcia, a premier Julia Tymoszenko - od 26,4 do 27,2 proc. Urzędujący prezydent Wiktor Juszczenko otrzymał - według sondaży - od 5,12 do 6 proc. głosów.

"Myślę, że Julia Tymoszenko - jeśli chodzi o współpracę z Polską i Europą - jest zdecydowanie lepszym prezydentem" - powiedział w rozmowie z PAP w niedzielę Kamiński, który obserwował przebieg wyborów na Ukrainie.

Jednocześnie wyraził nadzieję, że bez względu na to, kogo za trzy tygodnie w drugiej turze wybiorą Ukraińcy, to nowy prezydent będzie kontynuowała prozachodni kurs polityki zagranicznej.

Odnosząc się bezpośrednio do wyników powyborczych sondaży, ocenił, że niespodzianką jest stosunkowo niewielka różnica głosów między Janukowyczem a Tymoszenko.

Kamiński mówił, że w sztabach wyborczych obu kandydatów dało się odczuć poparcie dla proeuropejskich aspiracji Ukrainy. Ocenił jednocześnie, że w sztabie Janukowycza dało się odczuć "nie tyle niechęć, co sceptycyzm jeśli chodzi o przystąpienie Ukrainy do NATO".

Komentując niskie poparcie dla Wiktora Juszczenki, Kamiński ocenił, że lider pomarańczowej rewolucji pozostanie na uboczu ukraińskiej sceny politycznej.

Podkreślił, że w porównaniu z wyborami sprzed pięciu lat, kiedy również miał możliwość obserwować jak głosowali Ukraińcy, pierwsza tura tegorocznych wyborów była bardzo spokojna. Jak mówił, zdarzały się pewne nieprawidłowości, ale bardzo niewielkie. "Standard tych wyborów jest bez porównania lepszy" - mówił.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


"Prysł mit pomarańczowej rewolucji"

Posted by reporter on 2010-01-18 07:22:36 CET

Prysł mit pomarańczowej rewolucji: ówcześni oponenci, czyli Wiktor Janukowycz i Wiktor Juszczenko dzisiaj ze sobą de facto współpracują, a najwięksi bohaterowie pomarańczowej rewolucji, czyli Wiktor Juszczenko i Julia Tymoszenko są ze sobą najbardziej skłóceni - powiedział w niedzielę PAP Tadeusz Iwiński (Lewica).

Według różnych sondaży powyborczych Wiktor Janukowycz, lider prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy, uzyskał w niedzielnych wyborach prezydenckich od 31,5 do 37,6 proc. poparcia, a premier Julia Tymoszenko - od 26,4 do 27,2 proc. Urzędujący prezydent Wiktor Juszczenko otrzymał - według sondaży - od 5,12 do 6 proc. głosów.

"I jest jeszcze ten trzeci Serhij Tihipko (zdobył według sondaży od 10 do 13 proc. głosów), który uzyskał wynik o wiele lepszy niż oczekiwano. W poprzednich wyborach był on szefem kampanii Janukowycza, a dziś być może będzie popierał Tymoszenko, bo liczy, że jeżeli ona wygra, to może zostać premierem" - ocenił Iwiński, członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Zdaniem posła Lewicy Juszczenko z kolei liczy, że jeżeli wygra Janukowycz, to on może być premierem. "Kolejny raz powtórzyła się prawidłowość, że nic tak nie łączy jak opozycja i nic tak nie dzieli, jak władza" - powiedział Iwiński.

W jego opinii jeżeli utrzyma się taka jak obecnie przewaga Janukowycza, to Tymoszenko trudno będzie odrobić tę stratę.

"Te wybory pokazują także, że pośród tych 18 kandydatów wielu to byli tzw. kandydaci techniczni, wystawieni po to, żeby podważyć pozycję innych kandydatów i to było bardzo charakterystyczne. Sądzę, że po drugiej turze, może dojść do wyborów parlamentarnych, które mogą być połączone z planowanymi na maj wyborami lokalnymi" - mówił członek Komisji Spraw Zagranicznych.

Iwiński, który obserwował wybory na Ukrainie, ocenił, że atmosfera podczas wyborów była spokojna, a frekwencja dość dobra.

"Tutaj o Polsce mówi się bardzo ciepło, pamięta się, że byliśmy pierwszym państwem, które uznało niepodległość Ukrainy i że zabiegamy o jej akces do Unii Europejskiej. Myślę, że ta dwójka kandydatów, która wejdzie do drugiej tury to są pragmatyczni kandydaci i będą w sposób pragmatyczny utrzymywać kontakty i z Rosją i z nami" - podkreślił Iwiński.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Sunday, January 17 2010

Wstępne wyniki wyborów

Posted by reporter on 2010-01-17 19:25:23 CET

Wiktor Janukowycz i Julia Tymoszenko zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie. Takie są wstępne wyniki z sondaży exit polls.

Wybory prezydenckie na Ukrainie zostaną uznane za ważne - oświadczyli tuż przed zakończeniem głosowania, przedstawiciele społecznego Komitetu Wyborców Ukrainy (KWU) w Kijowie.

"Uważamy, że wyniki wyborów nie zostaną podważone" - powiedział na konferencji prasowej wiceprzewodniczący KWU Witalij Tesłenko.

Zdaniem szefa KWU Ołeksandra Czernenki wybory prezydenckie odbywają się bez większych naruszeń prawa.

"Wiem, że podliczanie głosów spotka się z problemami, ale do masowych fałszerstw nie dojdzie" - oświadczył w rozmowie ze stacją telewizyjną 5.Kanał.

Podobne zdanie wyrażali wcześniej w rozmowach z PAP polscy obserwatorzy wyborów.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Wybory prezydenckie na Ukrainie

Posted by reporter on 2010-01-17 19:21:14 CET

Na Ukrainie rozpoczęły się wybory prezydenckie. Głosowanie trwa od godz. 7 do 19 czasu polskiego. Według sondaży największe szanse na zwycięstwo ma lider Partii Regionów Ukrainy były premier Wiktor Janukowycz, oraz obecna szefowa rządu Julia Tymoszenko.

W niedzielnych wyborach prezydenckich Ukraińcy kształtują przyszłość swego państwa na kolejne dziesiątki lat - oświadczyła kandydatka na prezydenta, premier Julia Tymoszenko po głosowaniu w niedzielę rano w lokalu wyborczym w jej rodzinnym Dniepropietrowsku (wschodnia Ukraina).

- Dzisiejsze wybory nie są wyborami kandydata: Ukraina wybiera w nich swą przyszłość na nadchodzące dziesięciolecia - powiedziała.

Pani premier przyszła na głosowanie z matką, mężem Ołeksandrem, z którym bardzo rzadko pokazuje się publicznie, oraz córką Jewhenią.

- Przyjechaliśmy na głosowanie do naszego rodzinnego miasta, w którym się urodziliśmy i spędziliśmy młodość. Głosowaliśmy za przyszłością Ukrainy - podkreśliła Tymoszenko.

Według sondaży, szefowa rządu jest jedną z najważniejszych kandydatek na stanowisko prezydenta Ukrainy. Cieszy się poparciem około 20 proc. respondentów. W rankingach wyprzedza ją były premier, lider prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz - popiera go ok. 30 procent wyborców.

Oczekuje się, że ani Tymoszenko, ani Janukowycz nie zdobędą w niedzielnych wyborach ponad 50-procentowej większości, wobec czego na Ukrainie w lutym dojdzie do drugiej tury wyborów.

Ogółem na listach do głosowania znajduje się 18 kandydatów. Wśród nich jest urzędujący prezydent Wiktor Juszczenko. Sondaże, w których uzyskuje 4-5 proc. poparcia, nie dają mu szans na reelekcję.

Wiktor Janukowycz i Julia Tymoszenko cieszą się poparciem odpowiednio ok. 30 i 20 proc. wyborców. Zdaniem komentatorów żadne z nich nie uzyska w niedzielnych wyborach ponad 50 proc. głosów i w lutym dojdzie do drugiej tury.

O reelekcję ubiega się także urzędujący prezydent Wiktor Juszczenko. Rankingi dają mu poparcie oscylujące w granicach 5 proc. W tej sytuacji o trzecie miejsce w wyborach będzie najprawdopodobniej walczył Serhij Tihipko, były prezes Narodowego Banku Ukrainy, który ma ok. 9 proc. poparcia.

Tuż po zamknięciu lokali wyborczych, kilka minut po godz. 19 czasu polskiego zostaną ogłoszone wyniki sondaży powyborczych, tzw. exit-polls, przeprowadzonych przez ukraińskie ośrodki socjologiczne.

Wstępne, nieoficjalne wyniki wyborów mogą być znane w niedzielę około północy. Nad przebiegiem głosowania czuwa ponad 3 tys. zagranicznych obserwatorów, zarejestrowanych przez Centralną Komisję Wyborczą w Kijowie.

W ocenie Pawła Kowala, szefa misji obserwacyjnej Parlamentu Europejskiego w okresie poprzedzającym wybory nie ujawniono naruszeń prawa wyborczego.

- Kampania wyborcza na Ukrainie jest obserwowana już od kilku tygodni i wnioski obserwatorów są optymistyczne. W okresie poprzedzającym wybory nie zauważono żadnych istotnych problemów - mówił dwa dni temu w rozmowie z polskimi dziennikarzami.

Podobną opinię wyraził w sobotę wieczorem w telefonicznej rozmowie z PAP Piotr Bajor, obserwator Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) w Połtawie, na wschodniej Ukrainie.

- Prócz pewnego bałaganu w lokalnych komisjach wyborczych nadużyć do tej pory nie ujawniono - powiedział.

Niedzielne wybory prezydenckie są piątymi wyborami szefa państwa ukraińskiego od zdobycia niepodległości w 1991 r. Wtedy to prezydentem został Leonid Krawczuk. W 1994 r. zastąpił go na tym stanowisku Leonid Kuczma, który rządził krajem przez dwie kadencje. W 2004 roku na prezydenta wybrano Juszczenkę.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Samowolnie wykreślili kandydata z list

Posted by reporter on 2010-01-17 19:19:29 CET

Z ponad 8 tysięcy list do głosowania w niedzielnych wyborach prezydenckich na Ukrainie bezprawnie wykreślono jednego z kandydatów. To były minister obrony Anatolij Hrycenko. Na jego prośbę sprawą zajęła się prokuratura.

Na listach w siedmiu lokalach wyborczych w obwodzie sumskim na wschodzie kraju na nazwisku Hrycenki członkowie komisji postawili pieczątki z napisem: Zrezygnował. Hrycenko twierdzi, że to prowokacja. Jak podkreśla, nadal kandyduje w wyborach.

Również Ołeksandr Czernenko, szef społecznego Komitetu Wyborców Ukrainy, przypuszcza, że wydarzenia w obwodzie sumskim mogą być prowokacją. Hrycenko ma tak niskie poparcie, że nawet nie wiem, jak to skomentować. Możliwe, że jest to prowokacja, która ma podsycać ogólną nerwowość związaną z wyborami prezydenta - mówi.

Zarówno sztaby kandydatów na nowego szefa państwa, jak i media twierdziły wcześniej, że na Ukrainie może dojść do prób zerwania wyborów. Mają dążyć do tego kandydaci, którzy oczekują, że w niedzielnym głosowaniu spotka ich porażka.

W wyborach startuje w sumie 18 osób. Zgodnie z sondażami, bój o pierwsze miejsce stoczą lider prorosyjskiej Partii Regionów Wiktor Janukowycz i premier Julia Tymoszenko. Wśród kandydatów jest także obecny prezydent Wiktor Juszczenko, jednak poparcie dla niego jest znikome.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Saturday, January 16 2010

Skandal na Ukrainie - przyleciało 2 tysiące Gruzinów o "sportowej budowie ciała"

Posted by reporter on 2010-01-16 20:23:02 CET

W przededniu zaplanowanych na jutro wyborów prezydenckich na Ukrainie narasta skandal wokół 2 tys. obserwatorów z Gruzji, którym najpierw odmówiono rejestracji w Centralnej Komisji Wyborczej (CKW), a w sobotę oskarżono ich o chęć zerwania głosowania w obwodzie donieckim (wschodnia Ukraina).

Z Doniecka wywodzi się faworyt rankingów przedwyborczych, lider prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy, Wiktor Janukowycz. Jego sojusznicy twierdzą, że 2 tys. Gruzinów przysłał prezydent Micheil Saakaszwili na prośbę głównej rywalki wyborczej Janukowycza, premier Julii Tymoszenko.

Dowodem ma być krążące w internecie nagranie, na którym osoby o głosach przypominających Tymoszenko i Saakaszwiliego rozmawiają o gruzińskich obserwatorach przez telefon.

"Wszystko, co zostało opublikowane w internecie (...) krok po kroku znajduje potwierdzenie" - oświadczył w sobotę wiceprzewodniczący Partii Regionów Borys Kolesnikow.

"Jesteśmy zmuszeni zwrócić się do prokuratora generalnego i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, by sprawdzono, w jakim celu kilka tysięcy zagranicznych obywateli przyjeżdża w dniu wyborów tylko do jednego obwodu kraju" - dodał.

Przed obecnością dużej liczby obywateli Gruzji, którzy przylecieli w ostatnich dniach do Doniecka, zaalarmował tego dnia miejscowy sztab Janukowycza.

"12 i 15 stycznia na donieckim lotnisku wylądowały dwa samoloty czarterowe z obywatelami Gruzji. Przyleciało nimi 379 osób. Są to mężczyźni w wieku 25-45 lat, o sportowej budowie ciała. Ich danych nie ma na listach obserwatorów CKW" - oświadczył na konferencji prasowej rzecznik Partii Regionów w Doniecku, Mykoła Łewczenko.

Brak wspomnianych Gruzinów na listach komisji jest wynikiem decyzji CKW z poniedziałku, kiedy to odmówiono im rejestracji w roli obserwatorów wyborczych. CKW ogłosiła, że w związku z tym, iż ambasada Gruzji przekazała wnioski o rejestrację ponad 2 tys. jej przedstawicieli w piątek, komisji nie wystarczyło czasu na ich rozpatrzenie.

Julia Tymoszenko skomentowała to wówczas jako przygotowania Partii Regionów do fałszerstw wyborczych i oświadczyła, że ośmiu z 15 członków CKW zostało przekupionych przez Janukowycza.

"Siedzą na łapówkach, są całkowicie skorumpowani i zaangażowani przez kandydata na prezydenta, Wiktora Janukowycza" - mówiła.

Partia Regionów nie ukrywa tymczasem, że 2 tys. Gruzinów, obserwujących wybory prezydenckie w mieście jej kandydata, całkowicie się jej nie podoba.

"Jeśli kierownictwo Gruzji nie udzieli oficjalnych wyjaśnień w tej sprawie, nie wykluczamy przystąpienia do dyskusji nad wprowadzeniem wiz dla gruzińskich obywateli" - oświadczył Leonid Kożara, minister spraw zagranicznych w gabinecie cieni opozycji, której przewodzi Janukowycz.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Monday, January 11 2010

Janukowicz nie będzie debatował z Tymoszenko

Posted by reporter on 2010-01-11 13:14:32 CET

Wiktor Janukowycz, faworyt w wyścigu o urząd prezydenta Ukrainy w zaplanowanych na przyszłą niedzielę wyborach, odrzucił zaproszenie do udziału w debatach telewizyjnych wystosowane przez jego główną rywalkę, premier Julię Tymoszenko

- Nie raz powtarzaliśmy, że Wiktor Fedorowycz (Janukowycz) nie będzie uczestniczyć w mistrzostwach kłamstwa. Gdyby takie mistrzostwa były prowadzone, Julia Tymoszenko nie miałaby w nich równych sobie konkurentów - oświadczyła Hanna Herman, przedstawicielka prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy, na której czele stoi Janukowycz.

Zaproszenie do debat telewizyjnych Tymoszenko przekazała rywalowi dzień wcześniej, występując w programie politycznym stacji telewizyjnej "5.Kanał".

- Nawołuję go do uczciwej dyskusji. Proszę go o śmiałość i pozytywną odpowiedź na prośbę o udział w debatach - powiedziała.

W odpowiedzi Herman oświadczyła, że Janukowycz nie będzie uczestniczyć w debatach z Tymoszenko ani przed pierwszą, ani przed drugą, oczekiwaną 7 lutego, turą wyborów.

Główni kandydaci w wyborach prezydenta Ukrainy odmówili udziału w debatach jeszcze w połowie grudnia, gdy Centralna Komisja Wyborcza losowała pary, które spotkają się przed wyborami w studiu telewizyjnym.

- Szkoda, że tak się stało, bo wyborcy powinni przecież znać poglądy ludzi, na których mają głosować. Kampania wyborcza na Ukrainie nie jest jednak walką na programy, lecz na populistyczne hasła. Możliwe, że kandydaci, którzy odmawiają udziału w debatach, nie mają nic do powiedzenia - mówił wówczas PAP Ilko Kuczeriw, szef kijowskiej fundacji "Demokratyczni Inicjatywy".

Zgodnie z opublikowanym w ostatnich dniach 2009 r. sondażem tej fundacji, popierana przez 19,2 proc. respondentów Tymoszenko zajmuje rankingach przedwyborczych drugie miejsce. Przed nią z ponad 33-procentowym poparciem znajduje się Janukowycz.

O trzecie miejsce w wyborach będą walczyć: były prezes Narodowego Banku Ukrainy Serhij Tihipko (9,2 proc. poparcia), były przewodniczący parlamentu Arsenij Jaceniuk (6,1 proc.) i obecny prezydent Wiktor Juszczenko (3,7 proc. poparcia).

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Saturday, January 02 2010

Poprzyj Janukowycza albo bądź przeklęty!

Posted by reporter on 2010-01-02 09:58:49 CET

W wyborach prezydenckich albo zagłosujesz na Wiktora Janukowycza, albo zostaniesz przeklęty - takie ultimatum postawił swym parafianom ksiądz prawosławny w jednej ze wsi obwodu rówieńskiego w zachodniej części Ukrainy.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Nowy Rok po ukraińsku

Posted by reporter on 2010-01-02 09:55:09 CET

Główna impreza sylwestrowa w Kijowie okazała się wiecem wyborczym Julii Tymoszenko. Na Placu Niepodległości w stolicy zebrało się kilkadziesiąt tysięcy osób.

Od kilku miesięcy ukraińscy artyści przemierzają swój kraj w ramach tournee "Z Ukrainą w sercu". W czasie każdego występu wyrażają poparcie dla Julii Tymoszenko, która często pojawia się na koncertach. Tak też było w Sylwestra w Kijowie. Na Placu Niepodległości wystąpiły największe gwiazdy biorące udział w kampani wyborczej premier: Rusłana, Tina Karol czy Iryna Biłyk. Tuż przed północą głos zabrała Julia Tymoszenko chwaląc się swoimi osiągnięciami z 2009 roku, kiedy to Ukraina oddała "największą elektrownię wodną w Unii Europejskiej" i miała rekordowy urodzaj.

Prezydent Wiktor Juszczenko ograniczył się do noworocznego orędzia wygłoszonego na tle soboru świętej Zofii w Kijowie. Zapewnił, że Ukraińcy będą żyli w demokratycznym dobrze rozwijającym się państwie, które będzie członkiem Unii Europejskiej i NATO. Ci, którzy przegapili wystąpienie szefa państwa w telewizorze, mogą je sobie zamówić za darmo i wysłuchać przez telefon.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


W Kijowie zaprezentowano pierwszy seryjny samolot AN 148

Posted by reporter on 2010-01-02 09:51:10 CET

W Kijowie zaprezentowano pierwszy seryjny samolot AN 148. W pierwszy rejs maszyna wyruszy w styczniu, a już za kilka miesięcy – będzie przewozić pasażerów, poinformowała telewizja 5 Kanał.

Właścicielem samolotu jest jedna z ukraińskich firm leasingowych. Rozpoczęto już budowę kolejnych dwunastu samolotów AN 148. Nowy pasażerski samolot przeznaczony dla regionalnych przewozów, został opracowany w Kijowie na Antonow ASTC. Oprócz Ukrainy jest produkowany i w Rosji. «Zakończyliśmy testowanie i teraz certyfikujemy ten samolot», – zaznaczył główny szef inżynierów oraz konstruktorów Antonowa ASTC Dmytro Kiwa.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Na Ukrainie zamarzło już 115 osób

Posted by reporter on 2010-01-02 09:48:57 CET

Na Ukrainie, w dniach, 18-30 grudnia, z powodu mrozów zmarło 115 osób, 938 – hospitalizowano.

Najwięcej zgonów z powodu mrozów odnotowano w obwodzie donieckim – aż 44. W obwodzie wołyńskim zamarzło 15 osób, iwano-frankowskim i równieńskim – po 3 osoby, czerniowieckim – 2, tarnopolskim i lwowskim – po 1 osobie.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0


Znów nazywacie nasze ziemie "kresami"

Posted by reporter on 2010-01-02 09:47:35 CET

"Nasz Dziennik": Nacjonalistyczne środowiska na Ukrainie są oburzone uchwałą Sejmiku Województwa Podkarpackiego upamiętniającą ofiary ludobójstwa dokonanego na Polakach na Kresach Wschodnich II RP przez Ukraińską Powstańczą Armię i Organizację Ukraińskich Nacjonalistów.

Według wołyńskiego oddziału ukraińskiej szowinistycznej partii Swoboda, Polacy nie mają prawa decydować, kto na "odwiecznie ukraińskich terytoriach" jest dla nich bohaterem lub zbrodniarzem.

"Polacy znowu pozwalają sobie na nazywanie rdzennie ukraińskich ziem Kresami Wschodnimi" - oświadczyli ukraińscy nacjonaliści. Zapowiadają, że będą domagać się od władz Ukrainy reakcji na uchwałę Sejmiku, a od Rady Obwodu Wołyńskiego przyjęcia kontruchwały, gdzie m.in. żądać się będzie publicznych przeprosin od strony polskiej za treść uchwały.

:: Zobacz wszystkie komentarze albo dodaj swój 0