Na przełomie października i listopada 1918 roku rozpoczęły się
zacięte walki o wschodnie obszary Galicji, gdzie proklamowano nacjonalistyczną
tzw. Ukraińską Republikę Ludową. Równocześnie toczyły się walki o Wołyń,
gdzie oddziały polskie walczyły z wojskami naddnieprzańskiej Ukraińskiej
Republiki Ludowej i na obszarach zachodniej Białorusi, gdzie doszło do walk
z oddziałami Armii Czerwonej. Wydarzenia te były wstępem do wojny polsko –
radzieckiej, która zakończyła się 18.03.1921 roku podpisaniem traktatu
ryskiego. W walkach tych niemały był udział kawalerii polskiej.
W
połowie kwietnia 1918 roku w składzie wojsk polskich pod dowództwem gen.
Iwaszkiewicza obok 60 batalionów piechoty, 45 baterii artylerii walczyło na
Ukrainie 12 szwadronów kawalerii. Najcięższe walki toczyły się pod Chyrowem,
Szamborem i Lwowem (1.11.1918 rok). W maju i połowie czerwca 1919 roku w
Galicji Wschodniej i na Wołyniu toczyły się walki z wojskami radzieckimi (Polacy
walczyli wspólnie z Ukrainą naddnieprzańską), w wyniku których nastapiła
okupacja Galicji Wschodniej przez Polaków.
Równocześnie 1918 roku
toczyły się walki na froncie litewsko – białoruskim, były to walki o
Wilno, Kowno i Grodno. Nie uczestniczyły w nich początkowo regularne
oddziały Wojska Polskiego a jedynie polskie oddziały Samoobrony Litwy i
Białorusi.
14.02.1919 roku w rejonie Mostów nad Niemnem siły
polskie wydzielone do działań na obszarach litewsko-białoruskich spotkały się z
działaniami Armii Czerwonej. Siły polskie były szczupłe: 12 batalionów piechoty,
12 szwadronów kawalerii i 3 baterie artylerii.
16.04.1919 roku
wojska polskie rozpoczęły akcję ofensywną. Realizacja głównego zadania, jakim
było zajęcie Wilna przypadła manewrowej grupie kawaleryjskiej płk Beliny
Prażnowskiego (9 szwadronów kawalerii i pluton artylerii konnej) oraz
manewrowej grupie piechoty (3 bataliony) gen. Rydza – Śmigłego. 17.04 zdobyto
Lidę, 18.04 Nowogródek, 19.04 Baranowicze i Wilno.
W sierpniu 1919
roku (15) 1 pułk ułanów wielkopolskich brał udział w ofensywie na Mińsk,
zajął Humen a następnie udał się nad Berezynę , 3 szwadron
pozostał jednak w Bohuszewicach w celu patrolowania brzegów rzeki. Główne
siły ruszyły zaś na Bobrujsk, który po krótkich walkach zdobyto 28
sierpnia. W Bobrujsku stał do kwietnia 1920 roku, potem włączono go do walk w
tym rejonie do 14 (1) Dywizji Wielkopolskiej.
Wiosną 1920 roku walki
toczyły się na linii od Dniestru do Prypeci. Obok 10 dywizji piechoty
walczyły tu: dywizja kawalerii i 2 brygady kawalerii, 25.04.1920 roku
rozpoczęły się działania zaczepne na Ukrainie pod wodzą Józefa Piłsudskiego.
26.04 wojska polskie zajęły Żytomierz a 27.04 opanowały Berdyczów
i ważny węzeł kolejowy na dalekim zapleczu rosyjskiego frontu Koziatyn.
Największym sukcesem wyprawy kijowskiej
był zagon 1 Dywizji Jazdy na Koziatyn pod dowództwem gen. Jana Romera. W
skład jej wchodziła 4 Brygada Jazdy pod dowództwem płk Tadeusza
Sulimirskiego (8, 9, i 14 Pułk Ułanów) oraz Brygada Jazdy pod dowództwem
płk Władysława Orzechowskiego (2 Pułk Szwoleżerów, 1 i 16 Pułk Ułanów).
Celem zagonu było odcięcie odwrotu z Berdyczowa dywizji nieprzyjaciela.
Od 12.04.1920 roku na stację kolejową w Żółkwi przybywały
eszelony (transporty kolejowe na front). Ładowano konie, wozy, bagaże i ułanów
na Kowel i dalej na Wschód. Pod Zwiahlem we wsiach odbywała się
koncentracja dwubrygadowej dywizji kawalerii gen. Romera. Kiedy nadszedł rozkaz
aby 27.04 opanować Koziatyn, wyruszono 25.04. Polska dywizja kawalerii przeszła
w ciągu nocy przez Słucz (do Koziatyna było 200 km), przechodząc przez
parę mostów przerzuconych przez saperów – przed jednym z mostów stał Naczelny
Wódz i osobiście wypuszczał swoją kawalerię zagon na Koziatyn słowami jechać, chłopcy jechać……... Idąc kłusem przez
Prutówkę zmietli jednym uderzeniem jednostkę kawalerii rosyjskiej.
Styczność bojową nawiązał podjazd 9 pułku ułanów. Dalej szli kłusem, krótki
popas i dalej na Koziatyn, gdzie nie spodziewano się kawalerii polskiej.
Wieczorne natychmiastowe natarcie zakończyło się wycofaniem wojsk – okazało się,
że siły nieprzyjacielskie przeważają. W akcji brały udział 8 i 9 pułki ułanów
oraz 2 pułk szwoleżerów. Po północy nastąpiła szybka ewakuacja bolszewików w
kierunku Kijowa (dotarła do nich informacja o przerwaniu kolejnych linii
kolejowych). Kiedy w wyniku wysadzenia torów pociąg ewakuacyjny wykoleił się 3
szwadron 8 pułku wziął 80 jeńców. Po północy otworzył ogień na miasto pociąg
pancerny przybyły od strony Berdyczowa.
27.04 o świcie nastąpiło
generalne, powtórne natarcie na dworzec. Przeciwnik był silny i zawzięty.
Dopiero granaty z dział towarzyszących pułkom i szturm o godz. 6 00 z granatami
ręcznymi bezpośrednio rzucanymi do wagonów przez wachmistrza Granicznego
i kilku ułanów z 14 pułku zmusiły przeciwnika do poddania się. Następnie
wyłapywano cofające się z frontu oddziały radzieckie na zachód od Koziatyna,
gdzie nacierały dywizje polskiej piechoty (15 i 13).
Zdobyto 7000
jeńców, 27 dział, 176 karabinów maszynowych, 3 samoloty jeden samochód pancerny,
200 wozów, 500 koni, 20 parowozów, ogromne, bogato zaopatrzone magazyny.
Nazajutrz wzięto do niewoli brygadę ukraińskich strzelców siczowych w sile 74
oficerów i 1560 szeregowych (galicyjscy Ukraińcy).
Straty wynosiły: 2
oficerów i 7 ułanów zabitych, 3 oficerów i 30 ułanów rannych.
Kawaleria
wykonywała dwa zagony: dywizja jazdy na Koziatyn i 7 brygada jazdy (pułk
szwoleżerów, pułk jazdy tatarskiej, 17 pułk jazdy wielkopolskiej, 7 dywizjon
artylerii konnej) na Malin. Celem zagonu na Malin było
uniemożliwienie odwrotu dywizjom nieprzyjacielskim piechoty 7 i 47 wycofującym
się z Korostenia i Owrucza. Dowódcą 7 Brygady Jazdy był gen.
Aleksander Romanowicz.
Zadaniem 7 Brygady Kawalerii było wykonanie z
Polesia dalekiego zagonu (180 km) na tyły nieprzyjaciela, aby opanować mosty
kolejowe na rzekach Teterew i Irszy, mosty drogowe oraz węzeł drogowy w
Malinie co miało zamknąć drogę odwrotu nieprzyjacielskim jednostkom, 40 km przed
Malinem podzielono Brygadę na 3 części aby zająć jednocześnie mosty na Teretewie
i Irsze oraz stację Malin na linii kolejowej Korosten – Kijów. W wyniku tego
podziału siły, które uderzyły na Malin były zbyt słabe. I choć początkowo
uderzenie naszych szwoleżerów i ułanów na tyłowe etapowe oddziały było sukcesem,
gdyż wzięto 12 dział i 1000 jeńców, to wkrótce musieli stanąć do nierównej walki
z wycofującymi się dwoma dywizjami rosyjskiej piechoty wspartej 3 pociągami
pancernymi. Mimo dzielnej obrony kawalerzyści musieli się wycofać na północ od
kolejowego toru, podobnie było przy mostach. Zginął rtm. Stanisław
Radziwiłł a ranny został dowódca szwoleżerów mjr Gustaw Orlicz –
Dreszer. Poniesiono klęskę wobec przewagi rosyjskiej.
Manewr 3 Armii
po dowództwem Józefa Piłsudskiego tzn. uderzenie na Żytomierz dało co
prawda, kilkuset jeńców i 9 armat ale nie zamknęło odwrotu 58 Dywizji Piechoty
rosyjskiej na Kijów. Nie osiągnął tego celu również manewr wypadowy 3 Brygady
Kawalerii na Korostyszow – nie udało się naszym oddziałom zamknąć
nieprzyjacielowi drogi odwrotu z Żytomierza do Kijowa, mimo kilkugodzinnej
walki.
Do natarcia na Kijów przeznaczono najlepsze oddziały. Na przełomie
kwietnia i maja nadciągnęła grupa płk Rybaka, a w jej składzie 7 Brygada
Jazdy i należący do niej 1 Pułk Szwoleżerów.
Podjazd szwoleżerów
rozpoznający mosty na rzece Irpień (dopływ Dniestru) szedł w kierunku
miejscowości Petrowce. Idąc na przodzie dwa plutony wpadły na rosyjską
brygadę jazdy, która po walce cofnęła się do Kijowa i wywołała w mieście
popłoch. Dywizjon szwoleżerów bez walki dotarł do północnego przedmieścia
Kijowa, na Kureniówkę. Nazajutrz do tramwaju jadącego z podmiejskiego
lotniska Puszcza Wodna do Kijowa wsiadł oficer z patrolem szwoleżerów
uzbrojonych w karabin maszynowy i z kawaleryjską fantazją dojechał do centrum
miasta (na Kreszczatik) po czym powróciło do oddziału wiodąc 8 jeńców
wartowników przy obiekcie wojskowym.
7 maja wszystkie pułki brygady
wystawiły podjazdy (1 Pułk Szwoleżerów, 17 Pułk Ułanów i Pułk Jazdy Tatarskiej)
i zaczął się wyścig kto pierwszy dotrze do Żółtej
Bramy. Władze miejskie witały wojsko polskie chlebem i solą. Rankiem 8 maja o godz. 3 30 piechota
wkroczyła do miasta, którego nikt nie bronił. 7 Brygada Jazdy nie wzięła jednak
udziału w defiladzie zwycięstwa w Kijowie, chociaż pierwsza wkroczyła do miasta
pod dowództwem gen. A. Romanowicza – nie było rozkazu Naczelnego Wodza –
był to czyn spontaniczny, który zakończył też karierę wojskową tego generała.
Utrata Kijowa zmobilizowała Rosjan do obrony zagrożonej ojczyzny. W
wyniku ofensywy majowej Armii Czerwonej na Białorusi (26.05.1920 roku)
nastąpiło przełamanie frontu polskiego i odwrót wojsk polskich (opuszczenie
Kijowa, Wilna, Grodna……).
Co prawda 29 maja Armia Budionnego
zetknęła się z Polakami na Ukrainie i Kozacy ponieśli klęskę w walce z 1 Pułkiem
Ułanów Krechowieckich, ale na sąsiednim odcinku frontu dwa bataliony 50 Pułków
Strzelców Konnych uległy niemal zagładzie.
Przykładem ofiarnego wysiłku
bojowego ułanów były walki pod Samhorodkiem i Ozierną z bolszewikami.
Kiedy skłębione masy szarżującej z dziką furią kawalerii rosyjskiej rzuciły się
na naszych ułanów z 12 pułku, ci zdobyli się na akt rozpaczy i rzucili się do
samotnej szarży na mrowie ludzi i koni. Nieprzyjaciel nie podjął walki, szeregi
jego rozstąpiły się a na pułk skierowano ogień z samochodów pancernych. Nasze
szeregi legły pokotem a pozostałe zawróciły ścigane ogniem.
Podczas
odwrotu z Kijowa 15 czerwca 7 Dywizja Piechoty i 7 Brygada Jazdy (z armii
Rydza-Śmigłego) natknęły się na całkowicie zaskoczoną 4 sowiecką dywizję
kawalerii (rej. Torczyn-Horbułów-Annopol) i całkowicie ją rozbiły.
Rydz-Śmigły zamiast rozprawić się z Budionnym odsuwał się coraz bardziej od
Armii Konnej pozostawiając 1 Dywizję Kawalerii na łasce losu.
Utworzona z
końcem czerwca dywizja jazdy (w grupie trzech dywizji) pod dowództwem gen.
Romera i brygada jazdy Beliny udaremniły wraz z czterema dywizjami piechoty
próby Armii Konnej przejścia przez Słucz. Później otoczona pod
Równem została wyprowadzona przez dowódcę 5 Pułku Ułanów pułk
Sochaczewskiego. Równe odebrano Rosjanom.
O świcie 4.07.1920
roku wojska rosyjskie rozpoczęły ofensywę, która po 6 tygodniach
doprowadziła ją do odległej o 600 km Warszawy. Podczas odwrotu wojsk polskich
nie udało się Tuchaczewskiemu zniszczyć żadnej wielkiej jednostki
polskiej dzięki energii i męstwu dowódców i ich żołnierzy poszczególnych
dywizji, pułków, batalionów oraz błędom rosyjskiego dowództwa.
Wojsko
polskie po oporze nad Bugiem kolejnymi skokami pod osłoną nocy i
osłaniając odwrót nocnymi strażami tylnymi złożonymi z oddziałów kawalerii,
piechoty i artylerii odrywały się od nieprzyjaciela i zajmowały stanowiska na
przedpolu Warszawy i Modlina oraz koncentrowały się nad Wieprzem.
O zwycięstwie bitwy warszawskiej (13-17 sierpień) zadecydował cud – przypadek tzn. zniszczenie przez 203 Ochotniczy
Pułk Ułanów w wyniku zagonu na tyły wroga (w czasie rajdu na
Ciechanów) radiostacji 4 Armii rosyjskiej wskutek czego nie dochodziły do
niej rozkazy dowódcy frontu Tuchaczewskiego. Sprawiło to, że pierwsza na polu
bitwy warszawskiej zjawiła się grupa uderzeniowa znad Wieprza. To niespodziewane
pojawienie się wojsk potężnego ugrupowania polskiego na flance walczących wojsk
wystarczyło by Tuchaczewski zarządził odwrót znad Wisły, gdyż zdawał sobie
sprawę z niebezpieczeństwa grożącego jego wojskom.
16 sierpnia najlepsze
dywizje polskiej armii ruszyły do kontrofensywy, dwie dywizje wielkopolskie 14 i
16, dwie dywizje legionowe1 i 3, 21 Dywizja Górska (dowódca gen. Alica).
4 Brygada Kawalerii i grupa kawalerii głośnego partyzanta mjr
Jaworskiego. Armie polskie spowodowały szybkie wycofanie się wojsk
nieprzyjacielskich na wschód. Pościg zakończył się 25 sierpnia (część wojsk
rosyjskich przekroczyła granicę Niemiec część schroniła się za Niemen). Armie
porzucały tysiące wozów taborowych i dziesiątki armat. Ciężkie działa, których
nie zdążono dowieść pod Warszawę zagarnęła nasza kawaleria.
Armia
Budionnego pod koniec sierpnia doszła do Zamościa bronionego przez siły
polskie (dywizje ukraińską gen. Beruczki i bataliony polskiej piechoty),
którym z odsieczą przybyła 13 Dywizja Piechoty i 1 Dywizja Jazdy. 31.08.1920
roku doszło do bitwy pod Komarowem, między 1 Dywizją Jazdy a dwiema
dywizjami Budionnego. Od rana do wieczora szwadrony, pułki i brygady polskiej i
rosyjskiej jazdy szarżowały z brawurą i kawaleryjską fantazją. Polegli i ranni
ułani i kozacy gęsto zaścielili łąki i ściernisko, a także konie padały wskutek
ran i zmęczenia. Bitwa pod Komarowem przeszła do historii wojskowości jako
ostatnia wielka bitwa kawaleryjska.
Armia konna znacznie osłabiona
wycofała się na wschód tracąc część artylerii i taborów (samochód, którym
podróżował Budionny oraz proporzec jego osobistego szwadronu zdobył 8 Pułk
Ułanów).
Polskie 3 dywizje piechoty (13, 2 legionowa i 10
Żeligowskiego) oraz 1 Dywizja Jazdy otrzymały niełatwe zadanie okrążenia
i zniszczenia Armii Konnej. Jednak dwie kozackie dywizje zaszarżowały znienacka
stanowiska z Dywizją legionową i wyrąbały sobie wyjście z matni. Pościg za
wycofującą się Armią Konną kontynuowała 1 Dywizja Jazdy, do której dołączyły 2
Dywizja Jazdy pod dowództwem płk Juliusza Rommla. Trwał on od 13 do 18
września – w ciągu 6 dni oddziały przeszły i przejechały przeszło 300 km po to
by pod koniec 14 Dywizja Kawalerii Budionnego przestała istnieć.
18
września kawaleria z grupy gen. Jędrzejowskiego zdobyła Równe i odcięła
odwrót kawalerii rosyjskiej. 1 Dywizja Jazdy zdobyła Ostróg a pod
Zasławiem odcięła odwrót dwom dywizjom rosyjskim i dokonała ich pogromu.
20 września grupa gen. Latinika (2 brygada piechoty i jedna
brygada jazdy ) wspierana przez siły gen. Lamezana rozpoczęła ofensywę
osiągając linię kolejową Tarnopol-Złoczów i przecięła drogę 14 Armii
rosyjskiej, która wycofała się w kierunku Równego. Z Małopolski wschodniej i z
Wołynia wyparto wojska rosyjskie.
Od 20 do 28 września 1920 roku wojska
polskie nacierały na całym froncie w rejonie Niemna. Na północny odcinek
skierowano 2 Armię, w skład której wchodziło 6 dywizji piechoty i 2 i 4 brygady
jazdy oraz 4 Armię (4 dywizje wielkopolskie). W skład grupy, która miała
oskrzydlić Rosjan od północy, przebić się przez tereny okupowane przez wojska
litewskie (Sejny) i opanować przeprawy na Niemnie (głównie most w
Druskiennikach) i wejść na tyły przeciwnika (czego dokonała) obok 1
Dywizji Piechoty Legionowej i I Dywizji Litewsko – Białoruskiej weszły 2 i 4
Brygady Jazdy.
W bitwie o Grodno, które padło pod uderzeniem
czołowym m. in. miała swój udział 2 Brygada Jazdy.
27 września wraz z 1
Dywizją Legionową 4 Brygada Jazdy w rejonie Radunia zaatakowały
wycofującą się trasą na Lidę 21 Dywizję rosyjską. Do walki doszło koło
miejscowości Korgowo. Przeciwnik stracił kilku jeńców i odszedł na
południe. Nasi otrzymali rozkaz marszu na Lidę. 2 i 4 Brygady Jazdy
uczestniczyły wraz z innymi czterema wielkimi jednostkami bitwie o Lidę.
Walki rozpoczęły się 28 września i trwały od godz. 1000 do północy. W
wyniku dwóch następnych ataków (o godz. 18.00 i 20.00) zdobyto 25 dział, 51
karabinów maszynowych, 2 tys. wozów taborowych około 10 tys. jeńców. 4 Brygada
Jazdy współdziałała w natarciu na Lidę i stoczyła na wschód od niej szereg
bojów. Między godz. 13.00 a 14.00 grupa jazdy doszła do Gubowa. Piechota
nieprzyjacielska próbowała się przebić od zachodu na wschód. Wówczas brygada
mjr Piaseckiego szarżą konną 7 pułku ułanów uderzyła na atakującą
piechotę wroga wspierana przez liczne karabiny maszynowe strzelające z flanki.
Uderzeniem tym w pościgu na Lidę brygada Piaseckiego wzięła około 600 jeńców, 3
działa i 6 karabinów maszynowych. W akcji współdziałał 16 pułk ułanów w pieszym
szyku. Akcja ta była nadzwyczaj brawurowa i zdecydowana.
Podczas bitwy
nad Niemnem nasze wojsko stosowało nową taktykę walki; zamiast organizowania
obrony w kordonie zajmowały stanowiska grupami tworząc węzły obronne, na które natrafiało wojsko rosyjskie
idące do ataku (wcześniej nad Bugiem i na Wołyniu). Kiedy idzie o natarcie to
zarówno czołowe, jak i oskrzydlające posuwały się zwykle szerokim frontem. I tak
po zdobyciu Grodna bitwa pościgowa rozgrywała się na froncie około 100 km (od
Grodna do Lidy). Na tym obszarze nacierały dwie dywizje piechoty i dwie brygady.
Po bitwie pod Lidą 2 Armia przystąpiła do pościgu nieprzyjacielskich. W
początku października dwa szwadrony 13 Pułku Ułanów wpadły do Mińska
siejąc popłoch wśród uciekających dygnitarzy rosyjskich, uwolnili kilkuset
naszych jeńców i zagarnęli bogatą zdobycz wojenną pod wodzą rotmistrza
Konstantego Dreickiego – Lubeckiego.
6 października nazajutrz po
uzgodnieniu warunków zawieszenia broni i przyszłej granicy w zagonie na
Korosten wziął udział kwiat naszej armii – korpus kawalerii pod dowództwem
gen. Rommla w składzie 4 brygady liczących 12 pułków ułanów i szwoleżerów.
Walcząc po drodze z nieprzyjacielem opanował stację kolejową. W Korosteniu
zniszczył urządzenia stacyjne, kilka pociągów pancernych, zdobył kilkanaście
armat, wziął do niewoli parę tysięcy jeńców, wywołał popłoch na tyłach wojsk
sowieckich od Żytomierza po Kijów. Wśród poległych znalazł się dowódca 8
Dywizjonu Artylerii Konnej ppłk Artur baron Brol (Węgier). Jako jedyny
zagon korpusu kawalerii w wojnie 1920, zagon na Korosten przeszedł do historii
naszej jazdy.
Wyprawa 12 pułków kawalerii na Ukrainę miała wspomóc
naszych sprzymierzeńców Petlurę i Bałachowicza samodzielnie
kontynuujących wojnę z bolszewikami. Ich oddziały schroniły się w Polsce i
rozbrojone zostały umieszczone w obozach gdzie traktowano ich przyjaźnie.
Na marginesie wojny polsko – radzieckiej toczył się konflikt polsko –
litewski. Najważniejsze walki toczyły się na przełomie sierpnia i września 1920
roku. Zapoczątkowała ją grupa kawalerii Adama Nieniewskiego. 28 sierpnia
wkroczyła do Augustowa i zaczęła wypierać Litwinów z Suwalszczyzny, którą
zajęli podczas generalnego odwrotu wojsk polskich. 2.09.1920 roku zostało
powstrzymane litewskie przeciwnatarcie od strony Sejn kolejnym zwrotem zaczepnym
grupy Nieniewskiego, działającej z rejonu Suwałk i z Jastrzębnej nad
Biebrzą. Wojska litewskie ustąpiły i zajęły pozycje obronne pod Sejnami do
bitwy polsko – radzieckiej nad Niemnem (21.09.1920 roku). Dalej grupa
Nieniewskiego biła się z Litwinami pod wsiami Pedzie i Kopciowo, a potem
śmiałym manewrem opanowała przeprawę na Niemnie pod Druskiennikami.
W
październiku 1920 roku konflikt polsko – litewski rozwinął się z nową siłą.
Przedmiotem sporu było Wilno – Żeligowski pozorując bunt dywizji litewsko –
białoruskiej zajmuje Wilno (9.10.1920 roku). W 1922 roku przyłączono
Litwę Środkową do Polski.
O swych szwoleżerach i ułanach Józef Piłsudski
mówił To byli Ci, co nigdy nie zawiedli.
I
choć jazda polska wg Naczelnego Wodza – podczas wojny nie zdała egzaminu pod
względem technicznym, to zdała go pod względem moralnym i w tym przewyższała
wszystkie inne bronie.