UWO

Ukraińska Wojskowa Organizacja (UWO) nielegalna organizacja ukraińska w II Rzeczypospolitej.

Organizacja powołana została 31 sierpnia 1920 w Pradze, na I Zjeździe Zagranicznym Przedstawicieli Ukraińskich Organizacji Wojskowych. Wzięli w nim udział przedstawiciele Korpusu Strzelców Siczowych, Ukraińskiej Armii Galicyjskiej (głównie jej VI Brygady), Związku Oficerów Ukraińskich z Wiednia, tzw. "sotni robotniczych" z Rusi Zakarpackiej oraz emigracji ukraińskiej z Ameryki. Na czele utworzonego Kolegium Naczelnego UWO stanął sotnik Iwan Nawrockyj. Oprócz niego członkami Kolegium zostali : Mychajło Matczak, Jarosław Czyż, Jurij Polanskyj, Wołodymyr Cełewycz.

20 lipca 1921 roku władzę w organizacji objął Jewhen Konowalec. Sprawował ją do 22 października 1922 roku, do swego wyjazdu za granicę. Szefem sztabu był ppłk Jurko Otmarsztejn. Zajmował się on równocześnie organizacją działania UWO na terenie USRR. Zajmował się tym również, jako jego zastępca ppłk Jurko Tjutjunnyk, oraz oficerowie: Iwan Andruch, M. Opoka, W. Romanyk, Nerosłyk, Reszetuch. Pierwszych dwóch zabito w Kijowie po wykryciu sztabu powstańczego, pozostali zaginęli bez wieści.

Od 1929 UWO stała się częścią Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

Działania UWO


  • zamach na marszałka Józefa Piłsudskiego 25 listopada 1921 roku we Lwowie
  • likwidacja osób współpracujących z władzami polskimi w wyborach 1922 roku
  • likwidacja osób współpracujących z władzami polskimi w następnych latach
  • akcja sabotażowa (podpalanie polskich folwarków i urzędów państwowych, niszczenie połączeń kolejowych, ataki na obiekty wojskowe i posterunki policji)
  • akcja ekspriopriacyjna (napady na ambulanse, urzędy pocztowe i kasy w celu zdobycia funduszy na dalszą działalność)
  • zamach na prezydenta Stanisława Wojciechowskiego (1924 . nieudany)
    zamach 19 września 1926 roku na kuratora szkolnego Stanisława Sobińskiego



  • Zamach na Bronisława Pierackiego

    Macejko chciał dokonać jakiegoś bojowego aktu z prawdopodobieńtwem śmierci, aby przez to odpokutować swoją mimowolną winę, gdy 16 czerwca 1931 roku złapaі na ulicy we Lwowie Iwana Mycyka, członka UWO, ktуry uciekał po zabójstwie prowokatora Berełnyrzkiego. Wуwczas Macejko był przekonany, ze Mycyk jest zwyczajnym polskim przestępcą. Po dwurazowym spotkaniu z Banderą Macejko-"Gonta" otrzymał polecenie udania się do Warszawy, gdzie dalszych wskazówek miał mu udzielić Mykoła Lebed'-"Marko," Otrzymawszy od Podhajnego rewolwer (ten sam, z którego zastrzelono Baczyńskiego), Macejko z początkiem czerwca 1934 roku wyjechał do Warszawy i zamieszkał pod nazwiskiem Wołodymyra Olszańskiego.

    Od Łebedia Macejko dowiedziaі się, że minister Pieracki każdego dnia regularnie przyjeżdża na obiady do lokalu "Klubu Towarzyskiego" i dlatego najwygodniej dokonać na niego zamachu w chwili gdy będzie on wchodzić do klubu.

    Umówionego dnia, 15 czerwca 1934, Macejko poszedł pod budynek klubu, mają ze sobą bombę, którą skonstruowano w krakowskim laboratorium chemicznym OUN i przywieziony ze sobą ze Lwowa rewolwer "Gipszan" kalibru 7,65. Macejko otrzymaі następującą isntrukcję:

    w chwili gdy znajdzie się obok ministra - ma nadusić ręką na zawiniątko niby pakunek bomby tak, ażeby rozdusiła się szklana rurka, w następstwie czego miał nastąpić wybuch, w wyniku ktуrego miaі być rozerwany Pieracki oraz zamachowiec. W odlegіości wzrokowej w tym czasie mieli spacerować Łebed i Hnatiwska  ażeby z daleka podać Macejkowi znak, że z auta akurat wysiada minister.

    Pieracki, jak zwykle, przyjechał krótko po godzinie trzeciej. Przechodzą niby wypadkowo obok niego, Macejko nacisnął na pakuneczek, ale bomba nie wybuchła. Jak później ustaliła ekspertyza, rurka szklana była mocniejsza, aniżeli przewidywano. Widząc, że bomba "nie dziaіa", Macejko wyciągnął rewolwer, podbiegł do Pierackiego w chwili, gdy ten wchodził już do jadalni klubu i kilkoma strzałami położył go trupem.

    Po ucieczce, którą opisywały gazety po zamachu (...) po udanym zamachu w Warszawie Łebed' i Hnatkiwska niezwłocznie wyjechali z Warszawy - Łebed' przez Gdańsk do Niemiec, a Hnatiwska wróciła do domu, do Kosowa, gdzie jej ojciec byі ukraińskim proboszczem. 

    Jak wspomniano już, Łebedia aresztowali Niemcy i, łamiąc prawo międzynarodowe w zakresie uchodźców politycznych, przekazali go Polakom, zaś Hnatiwską aresztowano w Kosowie. Opisany przez Mirczuka przebieg zabójstwa nie odbiega od opisu dokonanego przez zastępcę prokuratora oskarżającego w procesie o to zabójstwo, Władysława Jeleсskiego, przy czym on w sposób bardzo szczegółowy opisuje wyniki śledztwa dotyczące skonstruowania bomby, biorących w przygotowaniach  zamachu ludzi tudzież cele i metody OUN w zakresie uprawiania terroru.



    Pierwszą grupę stanowiło 7 oskarżonych, stających pod zarzutem udzielenia Macejce pomocy w zabójstwie. Byli to Bandera, Łebed', Hnatiwska Karpynerz, Kłymyszyn, Maluca, Pidhajnyj, przy czym dwaj pierwsi ponadto o wydanie Macejce stosownych rozkazów. Drugą grupę stanowiło 5 osób, oskarżonych o udzielenie pomocy zabójcy przy ukryciu się i ucieczce. Byli to Czornij, Kaczmarskyj, Myhal, Rak i Zaryżka (...) Ponadto wszyscy byli oskarżeni o "wzięcie udziaіu w Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w celu oderwania od Państwa Polskiego jego południowo-wschodnich województw" (...) Działalność tych ludzi i związanych z nimi pomocniczych ośrodków była mimo daleko posuniętej konspiracji dobrze znana władzom polskim, ustalenie jednak roli, jaką poszczególni członkowie Prowidu odegrali w przygotowaniach do zamachu, napotykało duże trudności. Przeszkoda ta została pokonana pod koniec śledztwa. Oto wydział bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przekazał sędziemu Witurskiemu niezwykle bogaty materiał dowodowy, pochodzący bezpośrednio od naczelnych wіadz OUN-UWO za granicą. Było to 418 oryginałów i 2.055 fotokopii maszynopisów i rękopisów, stanowiących listy, sporawozdania, protokoły, rachunki, depesze i inne dokumenty organizacyjne pierwszorzędnej wartości.

    Oryginały sfotografowanych akt zabrane zostały przez władze czeskie w mieszkaniach Omelana Senyka i 6 Ukrajinskich Studentów.

    W dniu 13 stycznia 1936 roku w przepełnionej sali sąd odczytał wyrok w sprawie. Wszyscy oskarżeni uznani zostali winnymi zarzucanych im czynów. Bandera, Łebed' i Karpynerz skazani zostali na kaęк śmierci z zamianą, na mocy amnestii, na karę dożywotniego więzienia, Kіymyszyn i Pidhajnyj skazani na karę więzienia dożywotniego, Hnatkiwską - na 16 lat, Maluca, Myhal i Kaczmarską na 12 lat, Zaryżka - na 8 lat, Czornij i Rak każdy po 7 lat - po zastosowaniu amnestii i z zaliczeniem aresztu śledczego. Bandera i Łebed' odpowiedzieli okrzykami po ukraińsku, wobec czego sąd zarządził usunięcie ich z sali na czas odczytania uzasadnienia wyroku.

    Proces miał charakter wybitnie polityczny, wykorzystywany przez oskarżonych i ich obrońców do propagandy integralnego nacjonalizmu ukraińskiego. Tak na przykіad obrońca Bandery, Wołodymyr Horbowyj w swym przemówieniu powiedziaі, że:

    oto po raz pierwszy staje przed sądem przywódca ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, zdejmuje przyłbice i oznajmia, że jest tym, który wziął na siebie zadanie urzeczywistnienia ukraińskiej idei w drodze rewolucji narodowej
    (...) Bandera dał rozkaz wykonania wyroku śmierci, orzeczonego przez trybunał rewolucyjny przeciw dyrektorowi szkoły Babijowi uznanemu za zdrajcę narodu i wydał rozkaz zabicia Baczyńskiego.

    Metody śledztwa poddał krytyce znany na Zachodzie dziennikarz, w okresie miкdzywojennym redaktor dziennika UNDU "Diło", Iwan Kedryn, który przyznaje, że był w przyjaźni z płk. Knowalcem i spełniał rolę nieoficjalnego łącznika między komitetem centralnym UNDO i OUN.

    Rola UNDO w ukraińskim ruchu nacjonalistycznym nie jest dotychczas wyjaśniona, tej pracy nikt się dotychczas nie podjąłі, a warto. Bo oto po aresztowaniu liderów OUN w "Kraju", co znaczy w Polsce, dochodzi do tzw. "normalizacji" na odcinku rzekomo polsko-ukraińskim, w rzeczywistości zaś na odcinku rządu i UNDO. W następstwie tej "normalizacji" UNDO wzieła udziaі w wyborach 1935 roku, Wasyl Mudryj został wicemarszałkiem Sejmu , chyba nie przypadkowo, w dniu 3 stycznia 1936 roku uchwalono, z uwzględnieniem poprawek UNDO, ustawę o amnestii. Z amnestii tej skorzystali uczestnicy zamachu na ministra Pierackiego) Warto porównać daty: 3 stycznia 1936 roku ustawa o amnestii - 13 stycznia 1936 roku wyrok w "procesie
    warszawskim" o zabójstwo min. Pierackiego. W tym kontekście zwrócić należy uwagę na opinię byłego czіonka OUN, Petra Baleya, ktуry pisze wyraźnie: Było to całkiem jasne w 1935 roku, jak jasne jest też dzisiaj, że trzeźwo myślący ojcowie narodu, zważywszy polityczno-siіową rzeczywistość, poszły na ugodę z rządem, aby - między innymi przyczynami - ratować "chłopców od szubienicy. " Działacze UNDO doprowadzili do pozornej "normalizacji" z rządem RP niejako wbrew stanowisku działaczy OUN. którzy kierowali się zasadą, "im gorzej, tym lepiej." W tym zakresie UNDO odgrywaіo rolę czynnika taktycznego w ukraińskim ruchu nacjonalistycznym, który od samego zarania stał na niewzruszalnych pozycjach zgodnie z hasłem "Ukraina ponad wszystko!".

    W związku z tym stwierdzić należy, że wielu historyków polskich dopuszcza się błędu, oceniając zawartą między UNDO a rządem polskim ugodę, zwaną "normalizacją" jako przesłankę do zapoczątkowania szerszego kompromisu). Kompromis z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym nie mógł mieć miejsca ze względu na przyjętą przez OUN ideologię oraz jej założenia programowe, ktуre wykluczały jakikolwiek kompromis z władzami polskimi.

    Proces lwowski Bandery i towarzyszy

    Proces lwowski członków Krajowej Egzekutywy OUN oraz innych członków OUN, który rozpocząłі się w dniu 25 maja 1936 roku we Lwowie, jeśli brać pod uwagę nie sam tylko zamach na Pierackiego, a całą dziaіalność OUN tego okresu, stanowił zakończenie procesu warszawskiego. Główną postacią w obu procesach był Krajowy Prowidnyk OUN w latach 1933-34, Stepan Bandera, który swą postawą nadawał obu procesom szczególny charakter) Przed sądem we Lwowie stanęli: 

    1. Stepan Bandera, lat 27;

    2. Roman Szuchewycz, lat 29;

    3. Wołodymyr Mychajło Janiw, lat 28;

    4. Jarosіaw Stecko, lat 24; 

    5. Jarosіaw Makaruszka, lat 28;

    6. Oіeksander Paszkewycz, lat 28;

    7. Jarosіaw Spolskyj, lat 24;

    8. inź. Bohdan Pidhajnyj, lat 32;

    9. Iwan Maluca, lat 27;

    10. dr Bohdan Hnatkewycz, lat 42;

    11. Woіodymyr Kociumbas, lat 35;

    12. Osyp Maszczak, lat 28;

    13. Roman Myhal, lat 24;

    14. Jewhen Kaczmarskyj, lat 26;

    15. Iwan Jarosz, lat 29;

    16. Roman Seсkiw, lat 27;

    17. Katarzyna Zaryżka, lat 22;

    18. Wira Swencińka, lat 22;

    19. Anna Daria Fedak, lat. 24;

    20. Osyp Fenyk, lat 24;

    21. Woіodymyr Iwasyk, lat 26;

    22. Iwan Rawіyk, lat 27;

    23. Semen Raczun, lat 27.

    Lwowski proces byі jeszcze bardziej pokazową publiczną prezentacją ukraińskiego ruchu rewolucyjnego (...) w porównaniu z procesem warszawskim procesowi lwowskiemu innego wyglądu nadała ta okoliczność, że tła forum lwowskiego sądu władza polska bez zastrzeń uznała prawo oskarżonych do posługiwania się językiem ukraińskim (...) pretekstem do demonstracyjnych wystąpień przeciwko polskiemu okupantowi stał się problem przynależności państwowej (...) Bandera na pytanie o jego stosunek do służby wojskowej, odpowiedział: "Jestem czіonkiem Ukraińskiej Wojskowej Organizacji."
    Charakterystczną była postawa Bandery na procesie, w ostatnim słowie oskarżonego między innymi powiedział on:

    Mуwiłem już, że Organizacja sądziła tylko Ukraińców; natomiast gdy szło o przedstawicieli polskiej władzy, czy też polskich instytucji państwowych, to nie przeprowadzaliśmy procesu sądzenia. Co do zamachu na wojewodę wołyńskiego Jezewskiego, to ten zamach miał takie same tło, jak i planowany zamach na kuratora Gadomskiego oraz wykonany na ministra Pierackiego. Wojewoda Jуzewski miał zginąć nie dlatego, że - jak mówi prokurator - chciał zbliżenia dwóch narodów, ale dlatego, że celem całej polityki rządu polskiego, w szczegуlnoњci na Wołyniu, jaką reprezentowaі Jуzewski, była państwowa i narodowa asymilacja Ukrainców. Na dyrektora Babija i na Baczyńskiego Trybunał Rewolucyjny wydał wyrok śmierci za przestępstwo zdrady narodowej (...) Stoimy na stanowisku, że obowiązkiem każdego Ukraińca jest podporządkowanie swych osobistych spraw i całego swego życia interesom i dobru nacji (...) Sąd, który wydał te wyroki śmierci, miał mandat od OUN (...) Nasza idea w naszym pojęciu jest tak wspaniała, że, gdy chodzi o jej realizację, to nie jednostki, nie setki, a miliony ofiar trzeba poświęcić, ażeby ją jednak zrealizować.

    Romanowi Szuchewyczowi w tym procesie nie udowodniono, że, jako referent bojowy Krajowej Egzekutywy OUN, organizował zabójstwa, sąd skazał go jedynie za przynaleїność do OUN, chociaż on wypierał się przynależności do tej organizacji. Wyrok w rozmiarze 4 lat pozbawienia wolności ten oskarżony odbył w polowie na podstawie amnestii, o której była już mowa. Natomiast Jarosław Stecko w ostatnim słowie oświadczył, że podczas śledztwa on do nieczego nie przyznawał sęк, ale tutaj, przed sądem, dobrowolnie przyznaje się, że był czіonkiem OUN i kierownikiem ideologicznej referentury oraz członkiem Krajowej Egzekutywy OUN, a takїe redaktorem "Biuletynu KE OUN na ZUZ", "Junaka" i "Junactwa."

    Wyrok w sprawie byі następujący: Stepan Bandera i Roman Myhal - dożywotnie więzienie, Bohdan Pidhajnyj, Iwan Maluca, Jewhen Kaczmarskyj, Roman Seсkiw i Osyp Maszczak - po 15 lat, Jarosіaw Spolśkyj - 7 lat, Jarosław Makaruszka - 6 lat, Katarzyna Zaryżka, Wołodymyr Janiw, Jarosław Stecko, Iwan Rawłyk, Osyp Fenyk, Wołodymyr Iwasyk, Ołeksander Paszkewycz oraz Iwan Jarosz - po 5 łat, Roman Szuchewycz, Bohdan Hnatkewycz i Wołodymyr
    Kociumbas - po 4 lata, Semen Raczun - 9 m-cy, Wirк Swencirzkę i Annę Fedak sąd uniewinnił.
    Na podstawie amnestii kary orzeczone do lat 5 zmniejszono do połowy, zaś zasądzonym ponad lat 5 do lat 15 - o jedną trzecią.

    Sprawa napadu rabunkowego na pocztę w Gródku Jagiellońskim

    Sprawa wspomnianego juź wyżej napadu rabunkowego na pocztę w Gródku Jagiellońskim ma szczególny charakter ze względów na wykorzystanie go przez OUN do propagandy nacjonalizmu ukraińskiego. Jednym z jego uczstników był Hrycko Kuperzkyj, wydawca jego wspomnień, Semen Stasyszyn, pisze: Kim jest autor wspomnień, czy raczej sprawozdania przed narodem ukraiсskim? On - członek UWO i OUN, bojówkarz Hryszko Kupeszkyj, żywy świadek-uczestnik napadu na pocztę w Gródku, w następstwie którego Wasyl Biłas i Dmytro Danyłyszyn skazani zostali na karę śmierci i powieszeni we Lwowie; W. Staryk i J. Berezynńkyj zostali zabici podczas akcji, zaś ranny Hryszko Kupeszkyj przedostał się do Lwowa. On uniknął aresztu i uciekі na Zachód'

    Nie ma podstaw, by nie wierzyć Mirczukowi, gdy chodzi o opis tego napadu, jemu więc oddajmy głos:

    Napad bojówkarzy OUN na urząd pocztowy w Gródku kolo Lwowa, który stał się szeroko znany w związku z sądem doraźnym nad złapanymi trzema uczestnikami napadu, miał miejsce 30 listopada 1932 roku.
    Polecenia przygotowania i dokonania nowego "eksu" (ekspropriacji), to znaczy napadu na urząd pocztowy celem zdobycia pieniędzy, otrzymał ówczesny Krajowy prowidnyk OUN Bohdan Kordiuk-"Nowyj" od PUN-u. Otrzymane polecenie zaczął on realizować w ten sposób, że polecił bojowemu referentowi KE Romanowi Szuchewyczowi-" Dzwonowi" organizację i wykonanie samego napadu (...) Roman Szuchewycz osobiście zajął się doborem bojówkarzy (...) Nadzór nad wykonaniem samego planu i wycofaniem się (po dokonanym   napadzie - W.P.)
    uczestników napadu przekazał, na propozycję Kordiuka, Mykole Łebediowi-"Markowi", który (...) kilka miesięcy przed napadem przeszedł do dyspozycji bojowego referenta (...)

    Na uczestników napadu wybrano dwunastu bojówkarzy z rejonów, wśród nich byli: Dmytro Danyłyszyn i Wasyl Biłas z Drohobycza, którzy już wcześniej wykazali się jako wspaniali bojówkarze, którzy dokonali napadu na urząd pocztowy w Truskawcu oraz na "Bank Ludowy" w Borysławiu i jako wykonawcy zamachu na Hołówkę; dalej Jurko Berezynskyj z okolic Radziechowa, brat żony Romana Szuchewycza, wykonawca udanego zamachu na komisarza Czechowskiego; Markijan Zurakowskyj i Petro Maksymciw ze Stanisławowskiego; Stepan Dołynskyj, Stepan Kuspin, Stepan Maszczak, Wołodymyr Staryk, Hrysz Fajda, Stepan Cap i H. Kupeszkyj (...)

    Przed zmierzchem w środę 30 listopada bojówkarze w dwóch grupach po 5 i 6 osób, wyruszyli do Gródka i, zblżywszy się z dwóch przeciwległych stron ulicy, punktualnie o godz. 4.55 weszli do budynku poczty. Źelazna brama była otwarta i bojówkarze po jej przejściu nałożyli na twarze maski. Nieoczekiwanie okazaіo się, że poczta ma ochronę, bowiem jak tylko bojówkarze weszli do sali i wezwali obecrnych do podniesienia rąk do góry, na nich posypały się strzały, a drzwi kasy zamknęły się. Wywołało to wśrуd bojówkarzy zamieszanie, zaczęła się dwustronna strzelanina. Nie tracąc czasu, Danyłyszyn oddał kilka strzałów w drzwi kasy, rozbijając okienko, przez które wydawane były pieniądze, Biłas skoczył przez nie do pomieszczenia kasy, zabrał pieniądze, przy czym pomogła mu je zgarnąć do plecaka przestraszona urzędniczka, następnie wyszedł i razem z Danyłyszynem wybiegli z budynku, dając umówiony znak, że wszyscy winni wycofywać się zgodnie z planem, jednakże przy wycofywaniu się na bojówkarzy znów posypały się strzały - z przylegającej do budynku pocztowego willi. Zaszła konieczność odstrzeliwania się na ulicy. Bojówkarze wycofali się na umówione miejsce w dwóch grupach, tam stwierdzono, że brakuje dwóch ludzi: Berezynskiego i Staryka. Okazaіo się, że zginęli oni od wrogich kul - Berezynskyj zostaі ranny śmiertelnie w budynku poczty i upadł, gdy tylko wybiegł na ulicę, gdzie też sam się dostrzelił, zaś Staryka skosiły strzały z willi. Trzeci spośród uczestników napadu, H. Kupeszkyj, został ranny w rękę (...) Danyłyszyn i Biłas razem z Kuspijem poszli do Glinnej Nawaii aby tam wsiąsć do pociągu i przez Stryj wrуcić w Drohobyckie. Przed Nawarią Kuspin udał się do rodzinnej wsi, a Danyłyszyn i Biłas zaszli na stację. Tutaj niespodziewanie natrafili na dwуch policjantów, którzy juz byli zaalarmowani o napadzie w Gródku i sprawdzali dokumenty wszystkich pasażerów. Policjanci zażądali dokumentów. Danyłyszyn sięgnoł do kieszeni, jak gdyby po paszport, wyciągnął  rewolwer i jednym strzałem połozył trupem komendanta policji Kojata, a drugim zranił innego policjanta. Zaalarmowana wystrzaіami reszta policji w Glinnej Nawarii wszczęła pościg za bojówkarzami, ale udaіo im się oderwać i znikli w lesie (...) Gdy towarzysze pojawili się w Rozwadowie, na nich rzucił się podburzony tłum ukraińskich chłopów, myśląc, że są to domniemani grabieżcy. Danyłyszyn i Biłas zaczęli odstrzeliwać się na postrach, aby powstrzymać napastników (...) Tłum, widząc, że u bojówkarzą skończyła się amunicja, podskoczył do nich i zaczął ich bić (...) przybyła polska policja zabrała ich do Lwowa (...) Dysponując informacją swego donosiciela Mykoly Motyki, który przedtem należał do tej samej piątki. 

    Na uwagę zasługuje fakt, że Mirczuk w cytowanym opisie nie wspomina o śmiertelnych ofiarach, ktуre padły z rąk napastników. Tymczasem Torzecki pisze, że podczas napadu na urząd pocztowy w Gródku Jagiellońskim OUN zdobyła parę tysięcy złotych, tracąc przy tym bojowców i zabijając kilka osób?

    Koronnym świadkiem w procesie o napad na pocztę w Gródku Jagiellkońskim był Mykoła Motyka, lat 20, uczeń 8 lіasy gimnazjum, grekokatolik, z Truskawca, ktуry natychmiast po napadzie zgіosił się na policji i ośwadczył, że schwytani Biłas i Daniłyszyn są uczestnikami napadu (...) Wasyl Biłas wierzył mu i dlatego przyznaі się, że on i Danyłyszyn brali udział w napadzie na urząd pocztowy w Truskawcu i w zabójstwie Hołуwki}

    Wyrokiem sądu D. Danyłyszyn, W. Biłas i M. Zurakiwskyj skazani zostali na karę śmierci.

    Skazanych za napad rabunkowy z bronią w ręku, w wyniku którego ponieśli śmierć niewinni ludzie, OUN, a wraz z nią jej eksponent, ukraiński nacjonalistyczni historycy, sprawców tego napadu traktują jako bohaterów narodowych.
    W okresie międzywojennym na południowo-wschodnich terenach II RP miało miejsce wiele zabójstw na Polakach i Ukraińcach, dokonanych przez bojówkarzy UWO-OUN na polecenie "prowidnyków" tej organizacji, miało miejsce wiele napadów rabunkowych, akcji terrorystycznych, sabotażowych, ich opisanie nie mieści się w ramach niniejszej pracy.

    Źródło Wiktor Poliszczuk




    Pismo radcy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych E. Skarbka do wojewodów w sprawie odezwy Głównej Komendy UWO o zabójstwie ministra Bronisława Pierackiego z 24 XII 1934 r. oraz tłumaczenie odezwy Ukraińskiej Organizacji Wojskowej z 1934 roku



     
    asa1.jpg
    290.95 KB
    asa2.jpg
    asa2.jpg
    264.68 KB
    asa3.jpg
    asa3.jpg
    295.95 KB
    asa4.jpg
    asa4.jpg
    195.94 KB